Dodaj do ulubionych

Kuchnia w salonie :(

23.04.21, 23:07
Kupiłam wreszcie mieszkanie, na razie w budowie.
I wszystko ładnie pięknie, ale będę mieć to, co mi się słabo podoba - kuchnia na 1 ścianie w salonie, nie pytajcie czemu to akurat, bo przeważyly inne sprawy tj lokalizacja, metraż, rozklad i to wszystko wsrod generalnej beznadziei projektów.
Kuchnia z ikei, bo na stolarza kasy brak, może coś pomożecie wymyśleć czy jakaś ściankę opłaca się postawić czy coś co by choć minimum oddzielić kuchnię. W tym budynku były tez projekty, gdzie kuchnia w salonie, ale trochę wydzielona, z wlasnym oknem i to byłoby lepsze. Lecz ten typ miał 2 pokoje, a mi potrzeba 3.
czy ktos z Was ma czy miał taki układ i jak sobie poradziliscie meeblujac? Gdzie tu lodówke wcisnac?

Dzieki za pomoc.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Kuchnia w salonie :( 23.04.21, 23:33
      Zakręć kuchnię w L na małe okno, stół cofnij tam gdzie zmywarka(?) i lodówka, trochę w przejściu, ale obleci i można wydzielić mini kuchnie.
      Sprawdz ceny kuchni na wymiar. Nam wyszła taniej niż ikea.
    • arthwen Re: Kuchnia w salonie :( 23.04.21, 23:43
      Ścianki żadnej nie postawisz, bo pokój jest po prostu za mały na to, żeby go dzielić ścianką. Nawet jeśli to będzie taka krótka, otwarta ściana na środku to popatrz sobie jakie odległości ci zostaną.
      Masz mieszkanie niespełna 54 m² i chcesz mieć 3 pokoje i osobną kuchnię?
        • pyza-wedrowniczka Re: Kuchnia w salonie :( 23.04.21, 23:56
          Da się tak mieć (poprzednie mieszkanie moich rodziców miało 54 metry z osobną kuchnią, i łazienką osobno od WC), ale to wymaga innego zaplanowania od początku.

          Ja też bym pokombinowała z kuchnią w L, przenosząc blat kuchenny pod okno (na tej ścianie, co teraz kuchnia są pewnie przyłącza, więc tam zmywarka, zlew zostają). Stół przesunęłabym w stronę balkonu wtedy trochę. Będziecie mieć 2 kanapy w pokoju? Jak zrobicie jedną + fotel, to też będzie można łatwiej ustawić. A przy samym wejściu, tam gdzie teraz lodówka zrobi się miejsce np. na jakiś regał.
        • tobiasza Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 00:08
          oczywiscie, ze tak bylo i dziwi mnie ze kogos o dziwi smile
          pelno ludzi tak mialo,
          hitem jest mieszkanie moje przyjaciolki, mieszkanie ma 34 m2, pokoje 2 (przechodnie) i oddzielna kuchnia.

          mega ciasno, ale żyja tak we trojke już 10 lat
          • ponis1990 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 11:51
            No my mamy 37 z groszami, dwa oddzielne nieprzechodnie pokoje, i osobna kuchnia. lok z lat 70-tych. Mie pytajcie, jakiej wielkości ta kuchnia, ale przynajmniej mam argument by mega nie przytyć bo się w niej nie zmieszczę xD
      • allijja Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 00:53
        >Masz mieszkanie niespełna 54 m² i chcesz mieć 3 pokoje i osobną kuchnię?


        bez przesady...ja mieszkałam na 32m2 i miałam osobna kuchnie, z oknem. + 1 pokoj. Kuchnia 6 m2, łazienka 4m2, przedpokoj jakis 1m2, czyli na "salon" zostało 16m2 - całkiem spoko.
        Na planie są pokoje po 10m2 czyli jak najbardziej wystarczy na 3 pokoje.
        Wszystko zalezy od tzw. ustawnosci. W mojej 32m kawalerce naprawdę wszystko bylo super. Gdyby nie dzieci, ktore "powilam" to ta kawalerka była super.
        • allijja Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 01:00
          a przepraszam...cos źle policzyłam...Na pokój (z wygodna wneką, gdzie mozna było wstawić łóżko) zostawało ponad 20 m2.
          Kuchnia była w kwadracie (bardzo ustawna) tak, że nawet stół się zmiescil. z ławą jako siedziskiem
          Łazienka też bardzo ustawna, z duża iloscia szafek (cała ściana, pewnie ze 3 m) + miejsce na pralke i, oczywiscie, wanna bo wtedy taka była norma.
      • alpepe Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 12:55
        arthwen napisał(a):

        > Masz mieszkanie niespełna 54 m² i chcesz mieć 3 pokoje i osobną kuchnię?
        Jedno z moich mieszkań ma dwa osobne pokoje, trzecie przechodni i osobną kuchnię, fakt to wszystko jest bardzo małe, ale układ myślę genialny.
    • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 23.04.21, 23:47
      4 metry ciągu kuchennego to bieganie od jednego końca do drugiego, nieergonomiczne. Poza tym piekarnik, zlew i kuchenny bałagan wyrąbane centralnie na kanapę bez żadnego przepierzenia to raczej wiejska kuchnia nie salon. Wiejska kuchnia to bardzo przyjemne miejsce, ale poza nią jakiś salon jeszcze w domu był. Ja bym zrobiła ciąg pod małym oknem na długości 2 metrów czyli do połowy pomieszczenia, na przeciwko tego ciągu ścianka i na niej drugie 2 metry. Powstaje otwarta ale jednocześnie ustronna kuchnia. Przy niej, obok wyjścia na balkon, stół. Część salonowa (kanapy, telewizor, sprzęt) przenosi się bliżej wejścia.
      • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 23.04.21, 23:54
        Jeśli nie ścianka naprzeciwko małego okna to blat roboczy z szafkami i w ten sposób częściowe osłonięcie częsci kuchennej. Lepsze to niż jeden długi ciąg wywalony na część odpoczynkową. Rury z wodą chyba da się przeciągnąć na tę odległość.
          • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 00:10
            Tak, wyspa. Nadal widać i w pełni czuć kuchnię, ale już nie tak agresywnie. Lodówkę można ustawić w w ciągu z wyspą, przy ścianie, tyłem do wejścia do salonu, będzie stanowić dodatkową osłonę od częsci kuchennej.
              • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 10:21
                Pomyłką jest salon z kuchnią w pomieszczeniu o kształcie prostokąta zbliżonego do kwadratu i powierzchni 20 m2. Ciąg kuchenny wzdłuż jednej ściany to nie jest w praktyce zajęcie z ogólnej przestrzeni tylko 60 cm od ściany - trzeba się swobodnie wzdłuż niego poruszać czyli dalszy metr. Jak się nie obrócisz tak duda z tyłu, z tym że ja wolę opcję z wykrojeniem dla części kuchennej kawałka 2x2 (lub ciut więcej) w kącie z całości pomieszczenia niż 1,5 m na 4 m i bieganie wzdłuz od zlewu do lodówki i widok z kanapy na piekarnik i gary.
                • iwoniaw Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 10:41
                  Bieganie bieganiem, ale tak jak piszesz - taki układ - ciąg kuchenny wzdłuż jednej ściany - wymaga zajęcia na część kuchenną połowy z tych 20 metrów. Czyli na "salon" zostaje drugie 10 i nawet bez wielkiej wyobraźni przestrzennej chyba każdy zrozumie, że na tej powierzchni te wszystkie stoły i kanapy rysowane przez dewelopera nie mają szans się zmieścić w żadnej opcji.

                  Na początek proponowałabym zatem takie podstawowe ćwiczenie polegające na zmierzeniu dowolnego mebla i sprawdzeniu, jakiej powierzchni wymaga np. stół, o którym myślimy i ile cm to minimum, by swobodnie odsunąć od niego krzesło i usiąść wygodnie. Ile cm od ściany znajdują się nasze plecy, gdy staniemy przed otwartą lodówką/szafką/piekarnikiem o określonej głębokości i jak daleko za tymi plecami mamy kolejną ścianę. I czy to aż tak daleko, że pomiędzy na pewno zmieści się kanapa, na której siedzący dorosły człowiek może wyprostować nogi.

                  Tak, osłabiają mnie dzisiejsze projekty mieszkań, w których właściwie zawsze nie ma jednego z deklarowanych pokoi (gdyż jak powyżej - jest nim kuchnia i szukając mieszkania dwupokojowego należy oglądać projekty trzypokojowe, trzypokojowego - czteropokojowe itd.) Do tego kłamliwie narysowane rozstawy mebli - dlatego trzeba wziąć wymiary ścian konkretnych pomieszczeń i samej sobie w odpowiedniej skali narysować planowane sprzęty. Bo nie, na ścianie np. 3 metrowej NIE zmieści się jednocześnie zmywarka 60 cm, takiż piekarnik i lodówka i jeszcze dwumetrowy stół, gdyż "praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb".


                  • laura.palmer Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 10:48
                    iwoniaw napisała:

                    > Na początek proponowałabym zatem takie podstawowe ćwiczenie polegające na zmier
                    > zeniu dowolnego mebla i sprawdzeniu, jakiej powierzchni wymaga np. stół, o któr
                    > ym myślimy i ile cm to minimum, by swobodnie odsunąć od niego krzesło i usiąść
                    > wygodnie. Ile cm od ściany znajdują się nasze plecy, gdy staniemy przed otwartą
                    > lodówką/szafką/piekarnikiem o określonej głębokości i jak daleko za tymi pleca
                    > mi mamy kolejną ścianę. I czy to aż tak daleko, że pomiędzy na pewno zmieści si
                    > ę kanapa, na której siedzący dorosły człowiek może wyprostować nogi.

                    Swoją drogą szkoda, że nie robi się takich ćwiczeń na matematyce w szkole.
                  • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 11:21
                    Zgadzam się wszystkim co napisałaś. Długie ciągi kuchenne poza tym że nieładne i niewygodne wcale nie są jakąś oszczędnością miejsca.
                    Znałam dziewczynę, która nie mogąc sobie do końca wyobrazić ustawienia mebli w nowym mieszkaniu przyniosła dużo kartonów, dokładnie pomierzyła planowane meble i poustawiała kartony tak, by wyglądały jak meble. I dopiero wtedy zyskała ogląd sprawy, a jak te meble już powstały, to nie było skuchy i niezadowolenia. Ona miała już gotowe pomieszczenie, w którym mogła sobie szaleć z tekturą, tu koleżanka może wykonać plan mieszkania z meblami, które zmierzy i rzetelnie umiejscowi na planie.
      • milupaa Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 17:59
        Aha, i chcesz przenieść kuchnie na 3,5 metra od pionu z kanalizacja? Da się ale pisz od razu, że potrzebna jest instalacja pompy z rozdrabniaczem. Ani z kuchnią ani z łazienką nie mozna sobie latać dowolnie po całym mieszkaniu 🙂
    • ga-ti Re: Kuchnia w salonie :( 23.04.21, 23:53
      Pomysł zupełnie od czapy, ale naoglądałam się hgtv i domo+, więc pofantazjuję big_grin
      Przenosisz kuchnię za ścianę, do pokoju dziecka, a duży pokój dzielisz na pokoik z małym oknem i salonik z balkonem. Ale jeśli potrzebujesz pokoju dla małego dziecka, to słabo, bo będzie ciasno miało. Chyba że do maleńkiego wciśniesz sypialnię, a dziecinny zrobisz w sypialni.
      Powodzenia w kombinowaniu smile
    • mamtrzykotyidwa Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 00:14
      Wywaliłabym ściankę działową pomiędzy sypialnią i pokojem dziennym, ściankę przy szafie i szafę też.
      Pokój dzienny przedzieliłabym na pół, zaraz za małym oknem/ Przy tym oknie wydzieliłabym malutka sypialnię, tak, aby się łóżko zmieściło. Drugą połówkę zostawiłabym otwartą i tam w L ustawiłabym szafki kuchenne. Reszta pokoju dziennego razem z sypialnią i częścią korytarza byłaby teraz całkiem sporym salonem.
      • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 00:30
        Też myślałam o podobnym wariancie tylko z przeróbką innej częsci mieszkania. Wyburzamy ścianę między salonem a sypialnią przy łazience, tą która ma 10 m2. Z części salonu z małym oknem robimy sypialnię o szerokości 2m i długości 4m. Powstaje nam dość wąski (około 3m) i długi na 8, 5 m salon z dwoma dużymi oknami, w którego końcu przy łazience robimy część kuchenną. Mamy podział stref, pomiędzy nimi stół.
        • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 00:55
          I ten wariant podoba mi się chyba najbardziej. Część kuchenna jest niemała i ustronna, w niej duże okno przy którym można ustawić spory prostokątny stół. Z przedpokoju jest widok na ten stół, nie na szafki i gary, wchodzi się do części jadalnianej, po prawej od stołu jest kuchnia, po lewej salon. Mieszkałabym smile
          • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 12:18
            kropkaa napisała:

            > Pomieszczenie 3 x 8.5 ciężko uznać za salon.

            Bo też nim nie jest na całej swojej długości. Część salonowa z dającym poczucie przestrzeni wielkim oknem na całą ścianę to jakieś 12 m2 (3x4). Potem jadania, potem kuchnia (razem 15 m2) z dużym niskim oknem na granicy części kuchennej i jadalnianej. Wszystko otwarte, bardzo doświetlone, bez przegród, ale nie wciśnięte jedno w drugie, bez garów w salonie ale z możliwością pogadania z kimś kto gotuje.
            • kropkaa Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 13:01
              Przy takim remoncie, jaki proponujesz, może się okazać, że taniej by było kupić większe mieszkanie i problem małej kuchni by się rozwiązał. Wyburzanie ścian i stawianie nowych tylko w programach tv jest za darmo. Kucie wszystkiego, żeby poprowadzić rury i elektrykę od nowa też kosztuje. Jak ktoś ma na to kasę, nie kupuje małego mieszkania.
                • kropkaa Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 14:08
                  Zależy od dewelopera. Czasem jest tak, że postawienie ścian wg projektu nie jest liczone ekstra, a za niepostawienie nawet zwracają. A czasem np. za zmiany liczą sobie x zł. U znajomych, kilka lat temu, było to 10 kPLN. Więc uznali, że mają w nosie bujanie się plus potem poprawki i po oddaniu bloku wyburzyli i postawili od nowa.
                  • kropkaa Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 14:17
                    Dodam jeszcze, że bez względu na to czy trzeba dodatkowo płacić czy nie, zwykle jest wymagane złożenie planu. Co prawda często nie musi być od architekta, ale wymiary trzeba nanieść.
    • allijja Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 00:26
      strasznie malusie te pokoiki...
      Salon z kuchnia 20m2? tyle to ma mój obecny "salon" bez kuchni. A i tak wywaliłam ściane od kuchni (częściowo bo nie znoszę syfu kuchennego w "salonie) zeby zwiekszyć optycznie powierzchnie.
      naprawdę radzę zatrudnic architekta, ktory to jakos ogarnie.
      Kuchnia całkowicie otwarta na salon to tylko w przypadku kiedy gotujesz wyłącznie parówki na sniadanie, ewetualnie czasem smażysz jajecznice. A i tak nie wiesz, czy za kilka lat nie będziesz tam gotowac obiadów...
      Syf kuchenny w salonie powoduje, że mieszkasz w kuchni. Jeśli to lubisz....
      Zdecydowanie lepiej wydać kasę na architektka wnętrz, ktory urządzi wnętrze.
    • dyzurny_troll_forum Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 01:03
      tobiasza napisała:

      > Kupiłam wreszcie mieszkanie, na razie w budowie.
      > I wszystko ładnie pięknie, ale będę mieć to, co mi się słabo podoba - kuchnia n
      > a 1 ścianie w salonie, nie pytajcie czemu to akurat, bo przeważyly inne sprawy
      > tj lokalizacja, metraż, rozklad i to wszystko wsrod generalnej beznadziei proje
      > któw.

      20m2 to naprawdę mało. Nie ma konkretnych wymiarów oraz obserwujemy typowe dla (prawie) wszystkich polskich dewów zmiejszanie mebli na planie. W celu zrobienia wrażenia.

      Też widzę kuchnię w L. Zlewozmywak po oknem (jeżeli okno dostatecznie wysoko). Lodówka wolnostojąca, sredniow ysoka (ok. 180) na drugim kranću L. Gdyby dew dał drzwi balkonowe przesuwane to byłby miły kąt na stól (może okrągły). W tej sytuacji jaka jest to stół (chyba nadal okrągłu) przy wejsciu. Narożnik dosuniety do samego kąta (żeby zostawić miejsce przy wejściu). Magii nie będzie
    • volta2 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 01:35
      możesz zrobić jak ja, gdy po wyburzeniu ściany kuchnia weszła do salonu(była zamknięta z oknem)
      i nijak nie udało się jej ukryć

      postanowiliśmy więc ją wyeksponować, jest mega wypasiona, w drogich materiałach i cieszy oko.
      razem z salonem ma wielkość twojego całego mieszkania, ale to już inna sprawa, ale rozważ i taką opcję, żadne tam meble z ikei.

      przemyśl zamknięcie kuchni tam, gdzie jest okno, tę połowę odzyskanej ściany, ten kawałek od zlewozmywaka, zrób już jako salonową, gdzieś tutaj bym się skupiła na odzyskaniu przestrzeni
    • eliszka25 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 01:58
      Ekspertem od urządzania wnętrz nie jestem i pewnie poradziłabym się architekta. Gdybym jednak miała wykombinować coś sama, to zrobiłabym kuchnię w kształcie L i pociągnęła ją na ścianę z małym oknem. Stół przesunęłabym w stronę ściany z drzwiami balkonowymi i ustawiła odwrotnie, czyli dłuższym bokiem w stronę ściany z małym oknem. Zamiast dwóch kanap jedna 3-osobowa lub niezbyt duża narożna na środku pokoju, w miejsce stolika, przodem do ściany, plecami do stołu. Tv na ścianie przy sypialni albo w rogu. W ten sposób oddzielisz wizualnie nieco pokój dzienny i część kuchenno-jadalną. Ładna kanapa na środku nie wygląda źle. Miałam tak w jednym mieszkaniu tylko oddzielaliśmy „salon” od „biura”. Takie ustawienie kanapy daje wizualne oddzielenie dwóch różnych funkcji pokoju.
    • lodomeria Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 03:52
      Czy taki plan w ogóle ma prawo nazywać się 'salon z aneksem'??? Gdzie tu ten niby aneks, skoro to jest raczej kuchnia ze wstawioną kanapą??? (taki trochę wintydżowy klimat, na wsi tak domy wyglądały, zwłszcza, jak ktoś pracował na roli i potrzebował sobie w ciągu dnia przyjść zjeść i odpocząć i nie chciał iść brudzić w prawdziwym salonie. Do tego w kuchni zawsze cieplej było)
    • mia_mia Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 06:46
      Stawiasz kanapę tyłem do kuchni i problem rozwiązanysmile
      W takim malutkim mieszkanku kuchnia w pokoju nie jest złym pomysłem, ja czuję się klaustrofobicznie w maleńkich kuchenkach.
      Ja bym zamiast stołu zrobiła wyspę, a ciąg kuchenny skróciła.
      • kira02 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 08:52
        Skrócila ciąg kuchenny ten na planie od dewelopera? Upewniam się , bo tam nie ma co skracać, chyba, że chcesz wywalić zmywarkę albo lodówkę. Jeśli zrobisz wyspę zamiast stołu, to już zawsze cała rodzina będzie musiała jeść wszystkie posiłki przy wyspie na hokerze. Fajna opcja dla singla lub kogoś, kto ma jeszcze też normalny stół oprócz tego. Ale wszystkie święta przy wyspie? Podejmowanie gości obiadem przy wyspie? 🙄
        • laura.palmer Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 09:05
          Rozwiązaniem może być stół Norden z Ikei, o ten: klik. Rewelacja do małych mieszkań, bo po złożeniu blatów zajmuje naprawdę niewiele miejsca, a że szuflady są dość pojemne, to pełni u nas funkcję komody. Rozkładamy go tylko jak mamy gości, bo na codzień posiłki jadamy w kuchni, w której mamy taki mocowany do ściany blat zamiast normalnego stołu.
        • mia_mia Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 11:06
          Ja mam bardzo duże mieszkanie i dwa stoły w tym jeden 2 m bez rozkładania. Stołu w kuchni, używamy głównie do wyjmowania zakupów, tego w salonie głównie do gry w planszówki. Mam wielką kanapę i stolik kawowy i to tu toczy się życie naszej rodziny. Oczywiście czasem stół się przydaje, ale w malutkim mieszkaniu dla mnie nie jest meblem pierwszej potrzeby.
          W mieszkaniu na wynajem mam zamiast wyspy wysoki barek, oddzielający kuchnię od pokoju, stoliki przy kanapie i zestaw ze stołem i krzesłami na balkonie, zawsze można to wnieść do pokoju i przyjąć babcięwink
    • jaga.34 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 06:51
      Ja mam sypialnie w pionie gdzie sąsiedzi mają salony z aneksem. Niestety nie był to dobry pomysł. Impreza u sąsiadów, a u nas wszystko słychać, rozmowy, obcasy. Lepiej nie kombinować z sypialniami.
    • sandy_cheeks Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 07:28
      My bedziemy miec podobny uklad i chyba rozmiar pomieszczen tez. Zastanawiam sie jak to bedzie wygladac i czy bedzie wygodnie, bo do tej pory zawsze mialam oddzielna kuchnie.
      Z tym, ze u nas jest troche w druga stronne, bo planujemy polaczyc kuchnie z pokojem. Teraz jest tam dobudowana scianka, a kuchnia wyglada jak tramwaj i to waski, z reszta pokoj tez nie jest za duzy 😉 Nawet okna mamy identycznie rozstawione, tylko balkon jest tam, gdzie okno przy kuchni, a okno gdzie bakon. Kuchnia jest juz urzadzona, ale zeby nie miec w niej salonu musimy ja bardziej zabudowac.

      Wstawiam zdjecie naszej kuchni, ona jest jeszcze troche dluzsza, bo nie bylo robione na wejsciu. Na koncu lodowka, potem kuchenka indukcyjna, troche blatu (tam jest zmywarka), zlew, dalej blat z pusta przestrzenia i z przodu polki. Tak jak patrze na suigestie od developera, ktora zalinkowalas, to w sumie bardzo podobny uklad.
      Zastanawiam sie tez nad blatem miedzy kuchnia, a salonem cos jak na drugim zdjeciu.
      Chetnie poczytam dalsze komentarze...
      • nuta15 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 08:44
        Byłam w mieszkaniu o podobnym rozkładzie , ale przestrzeń aneksu i pokoju dziennego jest większa. Aneks jest oddzielony od pokoju ścianką mniej więcej w połowie długości, tak że wejście do kuchni jest z obu stron. U ciebie przy mniejszej przestrzeni ścianka może być ażurowa z drewnianych lameli, strefy będą wydzielone, ale nie będzie wrażenia ciasnoty. Żeby można było wygodnie korzystać z aneksu odległość ścianki od mebli kuchennych to minimum 120 cm. W części dziennej zostawiłabym jedną sofę , mały fotel, lekki i łatwy do przestawienia stolik, regał, stół w miejscu jak na planie mniejszy prostokątny rozkładany lub okrągły, obok komoda z tv.
          • nuta15 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 09:42
            Myślisz o części dziennej? Nie znamy dokładnych wymiarów, ale może być tak : regał na wymiar po prawej stronie na ścianie z oknami, sofa na ścianie od strony sypialni dosunięta do regału, lekki okrągły przenośny stolik przed sofą lub po lewej stronie sofy, mały fotel na tle ściany balkonowej.Pozostałe meble jak na planie.
            • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 12:08
              Skoro pokój ma 20 m2 i jest prostokątem zbliżonym do kwadratu to znaczy, że dłuższy bok ma 5m a krótszy (z ciągiem kuchennym) 4 m. Na szerokość szafki w ciągu plus szerokość paska przestrzeni do swobodnego poruszania się wzdłuż i otwierania lodówki i zmywarki potrzeba pasa dwóch metrów. Pozostają 3 m od proponowanej przez ciebie ścianki z lameli do wielkiego balkonowego okna. Niewielka kanapa i fotel plus stolik RTV wejdą i nie będzie tragedii. Poczucie przestrzeni zapewni widok za oknem smile
      • kosmos_pierzasty Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 09:03
        Dla mnie też to wariacki pomysł... A mam aneks, ale kuchnia z oknem w L, nie siedzę w niej jak czytam czy oglądam film - i to mi się, owszem, sprawdza. Natomiast z tego planu... No bardzo odważne podejście.

        Chyba bym próbowała zrobić bufet/bar. Bo sens miałaby wyspa, jak ktoś wyżej proponuje, ale nie zamiast stołu, a oprócz niego, a na to z kolei metraż nie pozwala... Albo jednak wydzielić maleńką kuchnię osobno, choćby wąską jak na jednym ze zdjęć powyżej. Nieidealne rozwiązanie, ale chyba lepsze od wyjściowego.
    • kira02 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 09:06
      Autorko, napisz ten sam post na forum plany i wizualizacje mieszkań na forach gazety.
      Albo zainwestuj kilka stówek w architekta wnętrz, niech pomoże Ci rozplanować salon, żeby to miało sens. Tu nie ma za dużo miejsca, więc trzeba bardzo sensownie wykorzystać każdy metr.
    • nammkha Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 09:07
      Jako architektka wnętrz mogę zaproponować rozwiazanie polegające na częściowym rozgraniczeniu przestrzeni, ażurową ścianką. Np. tego typu. Choć niekoniecznie. Ale przy tym rozwiązaniu można pomyśleć o przesunięciu mebli kuchennych wgłąb kosztem zmniejszenia małego pokoju z pojedynczym łóżkiem. Wtedy niskie szafki na całej długości ściany, a wysoka zabudowa przy oknie, lodówka i obok piekarnik. Oczywiście dokładniejsze propozycje są możliwe tylko po dokładnym wymierzeniu wnętrza. Na zdjeciu przykładowa ścianka metalowo-szklana.
          • nammkha Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 10:34
            Nie wiadomo czy pokój jest przewidziany dla dziecka, osoby starszej czy może na biuro. Dlatego trudno jest doradzać nie znając indywidualnych potrzeb klienta, nie znając dokładnych wymiarów mieszkania. Tutaj jest potrzebna profesjonalna usługa projektowania wnętrz.
            • laura.palmer Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 10:42
              A co to za różnica. Siedzę właśnie w pokoju 10m2 i po zmniejszeniu nadawałby się chyba wyłącznie na garderobę. Nie chciałabym pracować w klitce, osobie starszej też bym takiego pokoju nie zaproponowała.
              • mid.week Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 10:58
                ale nie ty tam mieszkasz, a są ludzie, którym to nie przeszkadza. Nie ma sensu udowadniać na siłe ktora koncepcja jest lepsza (bo wiadomo, ze moja jest najmojsza), watkodajka sama sobie wybierze co jej pasuje.
              • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 11:51
                laura.palmer napisała:

                > A co to za różnica. Siedzę właśnie w pokoju 10m2 i po zmniejszeniu nadawałby si
                > ę chyba wyłącznie na garderobę. Nie chciałabym pracować w klitce, osobie starsz
                > ej też bym takiego pokoju nie zaproponowała.

                Siedzę w pokoju 10 m2 o proporcjach zbliżonych do tego z postu założycielskiego i mogę go sobie wyobrazić jako sypialnię w wersji węższej czyli o szerokości 2 m z kawałkiem. Natomiast gorzej zniosłabym mały i nieustawny kuchnio-salon. Tak kraje jak mu materii staje i sam wybiera gdzie przyciąć, a gdzie zostawić więcej.
                • laura.palmer Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 12:00
                  I ubrania gdzie byś trzymała po zmniejszeniu sypialni do nieco ponad powierzchni łóżka? Bo pomieszczenie o nazwie "garderoba" na planie posłuży raczej do przechowywania okryć wierzchnich i butów.
                  • mid.week Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 12:06
                    laura.palmer napisała:

                    > I ubrania gdzie byś trzymała po zmniejszeniu sypialni do nieco ponad powierzchn
                    > i łóżka?

                    W tej samej szafie które stoi na planie, tylko przesuniętej do otworu drzwi. Sciana ma być przesunięta o max 60cm.
                  • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 12:25
                    Pomieszczenie zwane garderobą ma prawie 2 m długości. Wyobraź sobie szafę tej długości, od podłogi do sufitu. Chyba trochę się w niej zmieści? Znajdzie się też odrobina miejsca na kącik na bieżące okrycia i buty. W sypialni o pow. 8 m2 szafa też się zmieści. Wszystko jest lepsze od kuchni z kanapą wink
                    • laura.palmer Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 12:32
                      Nie muszę sobie wyobrażać, bo mam taką szafę w przedpokoju. Trzymamy w niej właśnie okrycia wierzchnie i obuwie, torebki i torby sportowe oraz takie "drobiazgi" jak odkurzacz, mop z wiadrem, deska do prasowania i suszarki na pranie. Luźniej jest dopiero na półkach pod sufitem, ale nie chciałabym tam trzymać swoich codziennych ubrań i bielizny.

                      No ale niech wam będzie, że da się wcisnąć i łóżko i szafę do pokoju 8m2. Tylko, że wtedy robi się z tego klitka nadająca się w zasadzie tylko do spania.
                      • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 14:49
                        Sypialnia zazwyczaj służy tylko do spania. W mojej sypialni poza łóżkiem mieści się też szafa na używane na bieżąco ubrania, szafka nocna i toaletka i nie rozbijam się o meble choć nie mam postury Ally McBeal. Nie mam tam biura, czy buduaru, przebieram się, śpię, czytam. Co innego dziecko dla którego pokój to jego królestwo, ono potrzebuje trochę więcej przestrzeni.
                        • laura.palmer Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 15:35
                          Bo pewnie masz u siebie dodatkowe pomieszczenie do pracy. A teraz wyobraź sobie rozkładanie się z laptopem w 20metrowej salonokuchni, gdzie ktoś gotuje, inny odpoczywa przed tv i generalnie nie ma warunków. W małych mieszkaniach dodatkowe 2m2 w sypialni to błogosławieństwo.
                          • aandzia43 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 17:46
                            Nie pracuję w domu, z laptopa korzystam w łóżku (czytanie, kiedyś nauka, płacenie rachunków, film), inni mają inaczej i w związku z tym inne wymagania. Swoją drogą przypomniała mi się koleżanka od roku często pracująca zdalnie - pracuje w łóżku, ładnie odgórnie ubrana i umalowana, a widzowie mogą podziwiać jej piękną dekorację na ścianie nad łóżkiem wink Nie dlatego że nie ma miejsca w domu, tak jej wygodnie i już.
                            • mid.week Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 21:59
                              Spodobał mi się pomysł z przesunieciem ściany, aż musiałam to "zobaczyc" wink
                              Pokoik robi sie niewielki ale wszystko co konieczne nadal sie miesci. W przedpokoju zyskujemy niewielką szafę na odkurzacz, wiadro i mopa.
                              W czesci dziennej robi sie luz, mozna tam zamontować sciankę działową, wejdzie stół i zostanie przyzwoita cześc wypoczynkowa. Zamiast ścianki może być też półwysep.
                              • kira02 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 22:09
                                Stół wejdzie, ale jak ktoś przy nim usiądzie, to ciężko będzie korzystać ze sprzętów kuchennych.
                                Jeśli chodzi o garderobę, to można zlikwidować ta ściankę z drzwiami i zamiast tego dać druga szafę na ścianie graniczącej z łazienką (w kształcie L).
                                • iwoniaw Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 22:16
                                  kira02 napisał(a):

                                  > Stół wejdzie, ale jak ktoś przy nim usiądzie, to ciężko będzie korzystać ze spr
                                  > zętów kuchennych.

                                  To prawda, dlatego nadal zachęcam do urealnienia rozmiarów mebli na planie mieszkania. Tam się po prostu nie zmieści to, co narysował deweloper, trzeba się zastanowić, co dla właścicieli jest absolutnie konieczne i to próbować "ustawiać" we właściwej skali.

                                  > Jeśli chodzi o garderobę, to można zlikwidować ta ściankę z drzwiami i zamiast
                                  > tego dać druga szafę na ścianie graniczącej z łazienką (w kształcie L).
                                  >

                                  Ta "garderoba" ma 2 metry, powierzchnią mniej więcej odpowiada jednoosobowemu materacowi 200x90, więc należy uznać, że to po prostu taka szafa wnękowa. Wstawianie tam innych szaf jest raczej mało realne, można natomiast pomyśleć, jak to zorganizować, żeby zmieścić tam ciuchy wszystkich domowników, bo innych miejsc na ubrania tam za bardzo nie ma.
                                  • mid.week Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 22:28
                                    mój deweloper rozrysował meble we właściwej skali. Weszłoby wszystko dokładnie tak jak było na projekcie. Na moje oko w tym tez jest ok. Mamy ciąg mebli 60 (lodówka) 40, 80 (zlew) , 40, 60 (płyta+piekarnik) , 80 - 360cm. Komin ok 60cm - 420cm. Pokój wyglada na zbliżony do kwadratu. IMO jest ok.
                • mid.week Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 12:03
                  ja też, jakbym miała wybierać, to zwiększałabym część dzienną kosztem sypialni. Moja ma niecałe 8m, mieści się łóżko, komoda z szufladami, szafka nocna i wąska na 35cm biblioteczka. Zostało nawet trochę wolnej podłogi smile Do snu przestrzeń mi niepotrzebna, a do zycia dziennego owszem. Dlatego porządnie bym rozwazyła to przesunięcie ściany, budżet trzeba by było zwiększyć (lub oszczędzić na czymś innym) no ale to się robi na lata
          • nammkha Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 21:18
            Tak to prawda, ale to tylko przykładowe zdjęcie prezentujące rodzaj ścianki metalowi-szklanej. Z powodzeniem można w ten sposób wydzielić przestrzeń również w małym salonie z kuchnią. Czasami używa się ich również do wydzielania sypialni od Salonu i salonu od przedpokoju... niby ściana ale światło przepuszcza wiec to fajne rozwiązanie w niektórych sytuacjach.
    • kornelia_sowa1 Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 09:13
      Kuchnia w salonie, dla mnie jako architekta , jest kiepskim rozwiązaniem.

      Zwłaszcza jesli ten salon ma tylko 20 m2.

      No, ale teraz jest to modne i masówkę tak się buduje.
      Mleko się rozlało. Ja bym już tutaj nie robiła z jednego pomieszczenia dwóch klitek, w tym jednej kiszki- tylko zaaranżowała kuchnię tak, zeby cieszyła oko i była naprawdę wow.
          • grey_delphinum Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 09:54
            Moje mieszkanie miało osobna kuchnię, ale wywaliłam ścianę (u mnie w ogóle była wielka demolka, ale zatrudniłam w tym celu architetkę), bo chciałam miec "kuchniosalon" 😉
            Oprócz tego dzieci mają osobne pokoje, a my sypialnię, więc teoretycznie nie musiałam tego robić.
            • iberka Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 11:35
              Najgorszym błędem jaki popełniłam było wywalenie ściany i zrobienie kuchnio-salonu uncertain. Pocieszający jest fakt, że wśród znajomych mieszkających w mieszkaniu z takim samym układem (taki sam blok) nikt nie zostawił kuchni osobno i qrcze, tylko ja nie jestem zadowolona. Co lepsze, w bloku mamy 22 mieszkania, bywam w 17 z nich, metraże od 45 do 90 nie i cała 17 ma kuchnio - salony 😂
      • milupaa Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 18:11
        Zgadzam się z koleżanką po fachu. Ta kuchnia jest umiejscowiona optymalnie, poprawki pogorszą stan aktualny. No niestety. 20 m pokój to na sam salon nie jest duzo a co dopiero z kuchnią 🙈 Trzeba się skupić na dobrym projekcie i tyle. W salonie zrezygnowała bym z tej drugiej kanapy pod oknem bo nie ma na to miejsca, lepiej wstawić narożnik z szezlongiem od strony wysokiego okna.
    • kanna Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 09:54
      Mieszkałam kiedyś w apartamencie, gdzie kuchni ułożoną była podobnie - od salonu oddzielał ja wioski blat, który od stromy kuchni robił za miejsce do jedzenia śniadań.
      Dodatkowo sama wnęka z kuchenką, zlewem itp. zamykana była taka dzieloną ścianką, która zamontowana była na wysokości blatu kuchennego.
      Szafki dolne zasłaniał ten wysoki blat, zabudowany od strony salonu .
    • asfiksja Re: Kuchnia w salonie :( 24.04.21, 10:52
      Widziałam dużo bardziej beznadziejne projekty. Masz doświetlenie z 2 stron w pokoju z aneksem. Na pewno w tym pokoju z aneksem będzie się koncentrowało życie (bo sypialnie maleńkie), będzie to wyzwanie porządkowe.
      Ostrożnie z wydzielaniem kuchni, niby okno do tego skłania, ale wtedy będą same klaustrofobiczne kliteczki. Poza tym doświetlenie z 2 stron to zawsze 100 punktów do urody pomieszczenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka