Dodaj do ulubionych

granat w latrynę (himalaizm)

23.04.21, 23:22
No to Kurtyka wrzucił granat w latrynę...
wyborcza.pl/magazyn/7,124059,27010183,wojciech-kurtyka-polski-himalaizm-ma-na-koncie-igrzyska.html
długi wywiad, naprawdę wart przeczytania. Gość otwarcie oskarża legendy polskiego himalaizmu o przyczynienie się do śmierci swoich partnerów. Nie ośmielam się oceniać, czy ma rację. Ale podziwiam odwagę, bo to go stawia totalnie poza nawias całego środowiska.
Obserwuj wątek
      • amast Re: granat w latrynę (himalaizm) 23.04.21, 23:51
        A ja nie. Po Broad Peaku jakoś nie potrafię dobrze myśleć o tych ludziach. Takie to wszystko śliskie się wydaje. A ten wywiad tylko pociągnął smugę cienia na czasy, o których myśleliśmy w kategoriach "WOW" - Kukuczka, Rutkiewicz...
    • morekac Re: granat w latrynę (himalaizm) 24.04.21, 00:41
      Ale on zawsze był obok. I tak, ma rację z tym wytknięciem tym wszystkim himalaistom oburzonym tym, że Szerpowie użyli tlenu, podczas gdy sami bez skrupułów korzystają z poręczówek założonych przez Szerpów, ze sprzętu wniesionego przez nich i ich roboty. I jeszcze jedno: himalaizm jest ogólnie nieboszczykogenny, ale polskie wyprawy od lat często źle się kończą. Rozdęte zawsze ego zagłusza instynkt samozachowawczy.
    • allijja Re: granat w latrynę (himalaizm) 24.04.21, 02:01
      ale przede wszystkim i podstawa jakichkolwiek rozważań - ktoś kogoś zmusza do wspinania się???
      każdy wie na co się decyduje i jakie są/były zagrożenia.
      Mój mąż od zawsze mówi,. że nie rozumie ludzi, którzy dla 'zabawy" narażają swoje życie.
      M.in. himalaisci tak robia .I wuj. Mogliby narażać ratując zycie innych (np. jak Ochojska), mogliby narażać walcząc w wojnach i broniac ciemięzonych, mogliby narażać ratując zycie teraz, w covidzie. Ale nie, oni narażają dla zabawy, nikomu niepotrzebnej., Ich małpy, płakać nie bedę.
    • mamid Re: granat w latrynę (himalaizm) 24.04.21, 10:22
      Też wczoraj czytałam artykuł. Mocne. Z drugiej strony już od lat były czytelne sygnały że źle się dzieje w tym środowisku. Dla mnie taki czytelnym sygnałem było wycofanie się Andrzeja Bargiela, niesamowicie zdolnego człowieka z wypraw narodowych. Brał udział w tylko jednej, potem zawsze odmawiał. To o czymś świadczy.

      Podziwiam Kurtykę za odwagę, zawsze stał z boku tego środowiska i zawsze wspinał się w stylu który podziwiam - w małych zespołach, bez oblegania góry linami i hakami, dla mnie to prawdziwy himalaizm. Jazda po poręczówkach na górę i wnoszenie sprzętu przez Szerpów jest dla mnie mało sportowe.
    • sumire Re: granat w latrynę (himalaizm) 24.04.21, 10:31
      Podejście Kurtyki do wspinania, aczkolwiek mocno podlane filozoficznym sosem, zawsze wydawało mi się właściwsze i bardziej etyczne niż tych wszystkich panów, którzy niedawno dostawali piany, bo na K2 zimą pierwsze weszły sługusy.
    • kadfael Re: granat w latrynę (himalaizm) 24.04.21, 11:00
      Od dawna mam duże wątpliwości co do etyczności himalaizmu.Przede wszystkim, dlatego że traktują tam słabszego, chorego jak śmiecia, który można porzucić, ominąć, a może jeszcze skopać ze szlaku, żeby się wygodniej szło. W Himalajch możesz liczyć tylko na siebie, nikt ci nie pomoże. I nie mówię tu nawet o wchodzeniu, szukaniu, narażaniu życia. Głośna była historia dziewczyny, która zamarzła przy namiocie w obozie, bo kot z kulawą nogą się nie zainteresował, że coś się z nią niedobrego dzieje.
    • kandyzowana3x Re: granat w latrynę (himalaizm) 24.04.21, 11:14
      ? poza nawias? raczej doskonale wpisuje sie w ten klimat i to nie tylkoPolska przypadlosc. Nie ma chyba jednej wyprawy, ktora nie budzilaby kontowersji. za kazdym razem, ktos komus cos zarzuca, ktos cos kwestoinuje, zarzuca klamstwa i nie dowierza.
      P.S wyprawy z tlenem nie sa kontrowersyjne bo to byli Szerpowie, sa kontrowersyjne bo otweraja droge do masowego himalaizmu, a masowa turystyka nawet wyczynowa, niestety niesie ze soba mase problemow.
    • asfiksja Re: granat w latrynę (himalaizm) 24.04.21, 11:23
      Artykuł jest idealnie zgodny z moją intuicją na temat himalaizmu (a intuicja wynika z pobieżnego oglądu półsłówek, wypowiedzi prasowych, polemik, zgonów, wyników "sportowych" itd.). Aż sobie dodałam do schowka, gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że "tak mówię, bo się nie znam". Moim zdaniem ma rację, odważny facet.
    • nangaparbat3 Re: granat w latrynę (himalaizm) 27.04.21, 11:12
      Będzie się działo - i już się zaczęło, kolejne wyiady, oświadczenia, artykuły -bardzo ciekawe. Z drugiej jednak strony wydaje mi się, że historia z dziennikarzem, który wypowiedź samego Kurtyki "stchórzyłem" wziął aż nadto dosłownie, niczego wspinacza nie nauczyła - inaczej chyba mniej brutalnie by się wypowiadał.

      Nie znam się zupełnie na himalaizmie, więc merytorcyznie się nie wypowiem. Ale gołym okiem widać, że to co mówi o krytykowaniu wejścia Szerpów na K2 przy korzystających z ich pracy wspinaczy, ma sens.

      W którymś z artykułów (albo w wywiadze z Paczkowskim) wyczytałam, że wszystkie sensacje, o jakich mówi Kurtyka, były od lat omawiane, dyskutowane w gronie wspinaczy - tyle że oficjalnie się o nich nie mówiło. Trochę się musiało mówić, skoro nawet mnie się o uszy obiły i zupełnie nie mam wrażenia, żeby to było coś nowego, zaskakującego. Wypowiedź Kurtyki różni się głównie retorycznie - soczystością porównań, brutalizmem metafor no i przede wszystkim bezpośredniością ataków, w tym personalnych.

      W takie góry pierwszy/a lepszy/a nie pójdzie, trzeba mieć skłonność do przekraczania różnych progów własnej fizyczności i psychiki też. Himalaizm zawsze mnie fascynował, chociaż przyglądałam mu się jak jakiejś giganto- czy tytanomachii, istotom z innego świata. W moim świecie w górach najsłabszy szedł z przodu, a najsilniejszy - ostatni.
      Według mnie w wypowiedziach Kurtyki za dużo krzyku, a za mało refleksji. Może jednak pobudzi do refleksji innych (a na pewno do krzyku), przewiduję, że będę miała widowisko.
      Na półce czeka na mnie Aleksanra Lwowa "Zwyciężyć znaczy przetrwać" - dużo sobie po tej książce teraz obiecuję.
    • siwa-faryzeuszka Re: granat w latrynę (himalaizm) 27.04.21, 15:22
      Dla osób śledzących wydarzenia w środowisku - właściwie niewiele nowego. Szok trochę tylko, że takim otwartym tekstem walenie w Kukuczkę, Rutkiewicz, Wielickiego, podsumowanie śmierci Berbeki i Kowalskiego...
      Z drugiej strony, zważywszy na to kto mówi, nie dziwi nic. Nikomu nie musi pośladków cmokać, ma w dupie, co tam myślą inni. No to nasrał im wszystkim w kaptur - czekam na kolejne wypowiedzi. Liczę na dobrą dyskusję w temacie, może wpłynie na odgloryfikowanie himalaizmu. Może góry wysokie znormalnieją.
      • egzorcystka123 Re: granat w latrynę (himalaizm) 27.04.21, 15:37
        PO przeczytaniu TEJ ksiązki bonito.pl/k-1236904-wanda-opowiesc-o-sile-zycia-i-smierci-historia-wandy-rutkiewicz-audiobook?gclid=CjwKCAjw7J6EBhBDEiwA5UUM2n-hRe2C3Zj8MHIIzOjsSAIqGC0inVFjr0mrZgITCZVwA1WfJq3SQxoCUVwQAvD_BwE
        nabrałam obrzydzenia do tego całego polskiego himalajskiego światka. Jesli wierzyć autorce panował w nim ( i moze panuje nadal) potworny seksizm, dyskryminacja kobiet , nienaruszalny kurt autorytetu, a na wyprawach wydarzały się rzeczy skandaliczne : wielkie nazwiska podkradały sprzęt mniejszym nazwiskom ( np. kobietom) i- nie chodziło tu o dodatkowy czekan ale np o jedyną zapasową butlę z tlenem, nawzajem wykradano sobie żywność w bazie, - plan ataku na szczyt był układany przez kierownika wyprawy tak aby pierwszy na szczyt wszedł kierownik wyprawy i niewiele ludzi poza nim ( bez względu na wykonaną w czasie wyprawy fizyczną , cięzką robotę na szlaku), zagarnianie "cudzych " funduszy dla siebie, a juz po powrocie do kraju - często zafałszowywanie przebiegu wyprawy w wywiadach , relacjach, deprecjonowanie zasług mniej znanych członków wyprawy, obwinianie innych o wlasne błędy itp. Straszne bagienko. Oberwało sie w tej ksiązce np. Kukuczce , Wandzie tez troszke.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka