Dodaj do ulubionych

Kierowanie pracą zdalną

24.04.21, 22:15
Słuchajcie, Ci z Was, którzy są menedżerami i kierowniczkami albo prezesami lub prezesami: jak się Wam to robi w przypadku zespołów zdanych, w pracy zdalnej w czasach pandemii? Cieżko jest tak kierować zza ekranu? Jak z motywacją zespołów i osiąganiem przez nie celi Waszych i pracodawcy?
Po dwudziestu latach tyrania jako specjalista pojawiają się przede mną pewne na horyzoncie perspektywy pokierowania zespołem, na razie byłoby to 100 procent zdalnie no i trochę się obawiam tego. Jak sobie radzić kiedy nie będę miał swoich ludzi obok, w zasięgu ręki czy wzroku i jeszcze w tych dziwnych czasach, kiedy ludzie walczą o przeżycie w domu, z bomvelkami na chacie, z przekrzykujących się członkami rodziny na teamsach.
Lubie prace z ludźmi, ale trochę się tego boje.

Podobno menedżerowie bardzo narzekają na prace w czasach pandemii w home office.
Obserwuj wątek
    • jakis_wolny Re: Kierowanie pracą zdalną 24.04.21, 23:08
      Moi menedżerowie zrobią raport dzienny i wszystko wiedzą 😉statystyk nie oszukasz.
      Dział IT już odpowiednio zadbał o to, żeby nikt się nie obijał.
      Kasa - najlepszy motywator nawet dla najgorszego lenia.
      A dla tych pracowitych wystarczy pochwała, a będą skłonni zaharowac się na śmierć.
    • claudel6 Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 02:03
      mam przełożonego, ale nikt mną nie kieruje. ale napiszę ci jako pracownik - w branży IT praca zdalna przekłada się na wzrost produktywności o co najmniej 30%, bo nie ma kawek, pogaduszek, pierdyliarda spotkań, długich lanczy.
    • po-trafie Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 07:50
      Jest niesamowicie ciezko, ale nie dlatego, ze nie masz ludzi w zasiegu wzroku.

      Z moich doswiadczen:
      - zarzadzalam ludzmi, ktorzy pracowali w tym samym miejscu, co ja;
      - zarzadzalam ludzmi, ktorzy pracowali w biurach w innym miejscu niz ja, widywalam ich osobiscie 2-3 razy w roku;
      - teraz zarzadzam ludzmi pracujacymi z domu.

      Kazdy z tych modeli ma swoje plusy i minusy, ale ostatni naprawde wymaga innego poziomu sprawnosci i komunikacji. Glowne problemy:
      - ludzie pracuja za duzo. zamiast konczyc po 8h i odpoczywac, cisna po 10-12h, dzien w dzien, miesiacami. Pracuja z urlopow, odpowiadaja na wiadomosci w czasie kolacji z rodzina - mimo prosb i wytycznych ciezko to ukrocic;
      - stresy i napeiecia nie sa rozladowywane na biezaco. Nie widac, ze ktos ma gorszy dzien tak, jak widac po kims biurko obok; okazje do plotek czy luznej rozmowy trzeba celowo “stwarzac” dla ludzi, a i tak wielu nie skorzysta. Nie trzasna drzwiami, nie opowiedza komus przy kawie, ze mietek z ksiegowosci ich wkurza.
      - przez przepracowanie, pandemie i to kiszenie stresow, ludzie popelniaja bledy. Zaczynaja soe dziwaczne wybuchy agresywnych slowotokow, nocne maile z litania zali, mniejsze i wieksze podlamania (u ludzi, ktorzy pracowali z tym samym zestawem obowiazkow lata stabilnie i bez problemow);
      - zatrudnianie, wdrazanie i utrzymywanie w pracy nowych pracownikow, ktorzy nigdy nie byli w naszym biurze, nie spotkali osobiscie swojego zespolu - jest duzym wyzwaniem;
      - wprowadzanie kazdej zmiany jest wiekszym wyzwaniem niz wczesniej. Przekazanie informacji tak, zeby dotarla, zmiana oczekiwan wobec kazdej osoby, ktorej zmiana dotyczy, sprawdzanie, czy fakycznie te zmiane stosuja..
      Koniec koncow spotkan, telefonow, wiadomosci online jest wiecej niz wczesniej. Czas efektywnej pracy sie skraca, i wracamy so punktu 1 - przepracowania.

      Na kazdy z tych problemow sa narzedzia i sposoby, ktorych stosowanie robi z czlowieka lepszego kierownika. Bardziej wspierajacego, komunikatywnego, przewidujacego, planujacego lepiej.
      Ale dojscie do tego punktu to sporo pracy i przynajmniej kilka porazek. Sam siebie spytaj, czy chcesz takiego wyzwania teraz.
      • bywalec.hoteli Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 11:24
        po-trafie, nareszcie konkretny post w temacie, dzięki!

        A jak oceniasz wspieranie rozwoju pracowników i wydobywanie ich talentów do celow firmowych w takich warunkach? trudno?

        póki co przeprowadziłem z sukcesem kilka projektów jako PM całkowicie zdalnie, ale musiałem dbać o znacznie więcej wirtualnych regularnych spotkań niż wcześniej i jeszcze to samo rozsyłać wszystkim poprzez różne kanały komunikacyjne (mail, teams, intranet i inne)
        • bialeem Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 11:34
          PM nie jest odpowiedzialny za ludzi. Tego się nie da porównać. Kierownicza praca zdalna jest zdecydowanie trudniejsza niż PMka. Tutaj musisz mieć te wzgardzane umiejętności miękkie żeby ludzie nie powariowali.
        • po-trafie Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 14:04
          Teraz większość moich podwładnych to właśnie kierownicy zespołów, także pandemia jest ciągła okazja do wyciągania z nich talentów. Festiwal wyzwań dla nich, po kolei:
          - najpierw musieli zadbać o to, żeby ludzie dobrze się komunikowali, kontynuowali prace, dostali odpowiedni sprzęt, wsparcie, urządzili się w domach;
          - potem pojawiły się wyzwania związane z monitorowaniem zdrowia psychicznego: kto sobie radzi, kto tonie, kto jest z 3 dzieci w 2 pokojach, a kto po 3 miesiącach samemu w 3 ścianach popada w faktyczna depresję;
          - kierownicy musieli zacząć mieć żelazną dyscyplinę jeśli chodzi o regularne rozmowy z ludźmi, regularne pokazywanie siebie z "ludzkiej" strony, dzielenie się swoimi słabościami, choćby trochę - by pracownicy tez potrafili mówić o problemach. To, jak kierownik ustawia relacje z podwładnymi by umieli mu mówić o trudnych momentach - to jest ważna i trudna umiejętność;
          - jak minelo 6-12 miesięcy pandemii, to zaczął się właśnie temat rozwoju kariery. Sytuacja przestała być kryzysowa, a zaczęła być stała. Jak w stały sposób rozmawiamy z ludźmi o kolejnych krokach, jak wypychamy ich ze strefy komfortu, stawiamy nowe wyzwania i monitorujemy postęp - i to odpowiedz brzmi "przez bardzo duża ilość spotkań i rozmow". To są właśnie te zmiany, które zajmują dużo więcej czasu. Danie komuś nowych obowiązków, monitorowanie wśród ludzi z którymi pracuje i z nim samym, jak sobie radzi. Korygowanie błędów, próba przewidzenia, czego nie robi, o czym nie pomyślał, co przeoczył i złapania jego niedociągnięć, żeby były lekcja a nie krytyczna wtopa.
          - budowanie i ekzekwowanie dowolnej długoterminowej strategii - czy rozwoju jednej osoby, czy rozwoju technicznego jakiegoś projektu, czy hostingu, czy oszczędności - wymaga bardzo dużo ilości komunikacji. i musisz się w tym czuć pewnie, swobodnie, komfortowo nawet z tym, ze o wielu rzeczach nie pomyślisz i zawalisz..

          • bywalec.hoteli Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 14:18
            Ciekawe! A jak monitorujące stan zdrowia psychicznego pracowników? Depresja to poważna choroba ale pracodawcy nie wolno wiedzieć na co choruje pracownik. Na zwolnieniu lekarskim nie ma kodu choroby.
            Robicie im jakieś kwestionariusze?
            • po-trafie Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 14:33
              HRy uruchamiają anonimowe ankiety i przekazuja menadżerom podsumowania, odpalają dodatkowy dostęp do wsparcia terapeutycznego itp.
              Jednoczesnie: klucz jest w częstych rozmowach, obserwacji czyjegoś zachowania. Z każdym ze swoich bezpośrednich podwładnych rozmawiam ok 2-3h tygodniowo z czego minimum 1h o NICH. Nie pracy, ale o nich: jak mija tydzień, jak się czuja, jak sobie radzą, co sprawiło im radość w tym tygodniu, z czego są dumni, co ich zaniepokoiło lub zestresowalo.
              Oprócz tego pytam ludzi, czy martwią się o kogokolwiek, czy widza zmiany w zachowaniu w otoczeniu, kto wydaje się przepracowany, kto potrzebuje wsparcia, kto im okazuje wsparcie, z kim jest gorszy kontakt.
              Z takich regularnych rozmów, których konsekwencjami jest troska, często reset oczekiwań (np podkreślenie, ze deadline nie jest świętszy niż zdrowie i ze możemy go negocjować) i oferta pomocy/wspólne szukanie rozwiązań (a nie jakieś kary czy negatywne reakcje) - wychodzi zaufanie. Wychodzi to, ze dostajesz znaki, jak tylko z kimś jest gorzej.
              Ze ludzie przychodzą tez sami i mówią, jak cokolwiek się u nich dzieje (a to ktoś ma dziecko chore, a to żona jest lekarka i wciągają ja na kolejne szpitalne cuda, a to ktoś został z dziećmi sam, a to ktoś jest załamany swoimi wynikami w pracy i wydaje mu się, ze musi więcej i lepiej). I masz szanse zareagować.
                • po-trafie Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 18:02
                  Ty jestes z Poznania, to ci lokalnie opowiem: za czasow jak budowali na pl. Wolnosci parking podziemny pracowalam jako koder w jednym z bankow dookola.
                  I tam mielismy projekt, w ktorym wszystko sie rozchrzanialo. Jakis zewnwtrzny dostawca go pisal, pisal i nie napisal na czas. Wzielismy wiec ich rzezbe z kupy, sznurkow i patykow zeby skonczyc wewnetrznie.
                  Raport/analozd tego, co bylo zle, wygladal jak dwutomowa ksiazka w binderze uncertain A to wiesz: pieniadze, procenty, czyjes odsetki i raty. Bledy raczej nie wchodza w gre.

                  Wiec na akord zesmy to wszystko przepisywali, bluzgi lecialy koszmarne, testerzy bali sie wchodzic do naszego pokoju z wynikami...
                  I wtedy firma wyslala nas do pensjonatu czy tam hotelu w Powidzu, na szkolenie z zarzadzania agresja i gniewem.
                  Wraz z mila pania zzewnatz, rysowalismy plakaty, opowiadalismy o emocjach, siedzielismy w kolku i odgrywalismy scenki. Nawet dyplom dostalam big_grin
                  I potem w naszym pokoju byly takie zelowe kulki do sciskania i pluszaki. Serio serio.

                  Takze i na swoim podworku takie firmy znajdziesz smile
          • bialeem Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 11:39
            Ja mam różne role, ale stricte kierowniczą tylko w zespole, który prowadzę od lat i któremu w 100% ufam. Nie jestem tu żadną wyrocznią. Mogłabym tych ludzi zostawić samych i komunikować się raz w miesiącu i wszystko by w miarę działało. Problemy w zespole z którym pracuję jako PO są dokładnie takie jakie wymieniła po-trafie. Przepracowanie, czasem komunikacja, stresy, lagi...
            Nowy, niezgrany zespół by był bardzo trudny.
      • bywalec.hoteli Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 11:32
        aha, no właśnie ten onboarding, o którym wspomniałaś, tez jest problemem, nowe osoby moim zdaniem w ogóle nie maja szansy poznac ludzi i zintegrować się z nimi. A przecież ja bym musiał takie osoby rekrutować i zatrudniać.
        • po-trafie Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 13:56
          Maja szanse, ale mniejsze, inne. My jak na razie próbowaliśmy z sukcesem:
          - dodawać pojedyncze nowe osoby do zespołów, które już się dobrze znają i lubią;
          - budować zespoły dookoła silnych kierowników, którzy doceniają to, jak ważne jest włozenie dodatkowej energii w aktywne budowanie więzi miedzy ludźmi;
          - każdemu nowemu pracownikowi dawać "kumpla" - kogoś odpowiedzialnego, za odpowiadanie na wszystkie pytania, mentoring, wsparcie, bycie blisko.

          To, co dalej idzie jak po grudzie, to budowanie zespołów od zera w czasie pandemii. Świeży kierownik, nowi pracownicy, szczególnie mlodzi - dołączają, trochę pracują, odchodzą, bardzo jest to chwiejne i idzie.. kiepsko.

          Najlepiej zatrudniać do takich zespołów, gdzie szef ma dryg do łączenia ludzi np zespół 2-3 razy w tygodniu ma 30min na "kawę", na którym to spotkaniu ludzie się faktycznie pojawiają i udzielają; wspólne online drinki 2 razy w miesiącu po pracy; otwarte konwersowanie na dość uniwersalne tematy - czytane książki, oglądane filmy, muzyka, zdjęcia swoich zwierząt, aktywności w stylu "2 rzeczy, których nikt w pracy o mnie nie wie", kalambury online, lunche edukacyjne.
          Któryś z naszych zespołów był razem na standup comedy online, inny zespół chyba za budżet na świąteczne wyjście (nie odbyło się) zaadoptował jakieś zwierzątka w zoo i co tydzień wspólnie oglądają zdjęcia/filmiki.

          To jest trudna sztuka szukania balansu pomiędzy kontaktem stricte zawodowym, a kontaktem prywatnym, ale nie na tyle prywatnym, żeby był niekomfortowy. Dla różnych ludzi ta granica "otworzenia się" na ludzi z pracy jest gdzie indziej.
          Jedna osoba komfortowo przy kawie opowiada anegdoty o swoich wczasach z rodzina, inna poczuje się dotknięta pytaniem o imię pieska. Szefowanie nowym ludziom musi być tym delikatnym balansem wciagania ich trochę to grupy, zrobienia kroku bliżej - by zbudować na tyle zaufania żeby ktoś otwarcie poprosił o pomoc albo mówił o problemach, ale bez naciskania za bardzo - żeby nie spłoszyć.
    • iberka Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 12:25
      To zależy na ile samodzielni i zdyscyplinowani są owi pracownicy. Jeżeli nauczeni tego, że ktoś nad nimi non stop czuwa, to słabo - wtedy jak w przedszkolu trzeba powtarzać, przypominać, sprawdzać. Jeżeli wiedzą co mają robić a Ty potrafisz delegować zadania, to będzie ok.
    • julita165 Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 12:48
      Ja nie menadzer a urzedas sle kierujacy ludzmi. Pracujemy zdalnie bardzo duzo, do tego stopnia ze np przez 3 mace moge w ogole nie widziec pracownika. Przede wszystkim nie stoje ludziom nad glowa. Mnie naprawde nie przeszkadza ze ktos sobie ugotuje zupe albo wyskoczy do sklepu. Omawiamy zadania na tydzien, perspektywe na miesiac, kazdy wie co ma zrobic, raportuje raz na tydzien i dziala. Ale do tego trzeba miec dobrych pracownikow-samodzielnych, kompetentnych, zorganizowanych i odpowiedzialnych. Kazdy wie co ma byc zrobiobe a jak i kiedy to jego sprawa.
      • bywalec.hoteli Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 13:05
        Również dzięki za doświadczenia. A jak z dotrzymywaniem terminów w obecnych czasach?

        W urzędzie może być nieco inaczej, gdyż znajomi pracownicy urzędu skarbowego godziny pracy zdalnej w dużej mierze wykorzystywali spraw domu: gotowania obiadów, zabawy i nauki z dziećmi itp. Wcale się nie kryli z tym, ze z domu prawie nie pracują. W korpo czy firmie nie ma szans na takie „wakacje” od pracy.
        • julita165 Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 13:43
          Terminy sa dotrzymywane tak jak pracujac stacjonarnie. One wynikaja z przepisow i nie ma innej opcji. Generalnie cala roznica miedzy praca zdalna a stacjonarna to moim i moich pracownikow przypadku godziny pracy. Na miejscu musze siedziec generalnie 8-16 co w przypadku koniecznosci zapewnienia opieki 3-klasiscie jest problematyczne. Pracujac z domu te 8h moge sobie rozplanowac jak mi pasuje. Nikomu nic do tego o ktorej pisze yo co mam do napisania ( a 80% mojej pracy to po prpstu pisanie tekstow ) W zasadzie urzad jest mi potrzebny do wyslania poczty ( w mojej dziedzinie prawie nic nie moze isc elektronicznie ) no i czynnosci z uczestnikami postepowania ( do duzego pokoju nie wezwe ).
    • mama-ola Re: Kierowanie pracą zdalną 25.04.21, 19:26
      Nie jestem menadżerką, ale mam taką nad sobą. Codziennie piszę w godzinach, co robiłam. Nie napiszę, że robiłam rzecz X przez 5 godzin, skoro to praca na 3. To znaczy mogłabym napisać, że 5, i nikt by mi nie zakwestionował, ale mam swoją ambicję. Godziny należy zaokraglać, więc w czasie pracy mogę i zjeść, i 2 kawy wypić, i do pokoi* bombelków zajrzeć, choć te są już nastoletnie i niańczyć nie trzeba.

      * Rzeczownik r.m. zakończone na spółgłoskę historycznie miękką, np. j, l, sz, cz, przyjmowały w D lm. końcówkę -i/-y, np. pokoi, celi, meczy, koszy. Inne rzeczowniki - końcówkę -ów, która jest częstsza. Przez to, że częstsza, zaczęła się narzucać, bo system dąży do ujednolicenia. Zaczęły więc istnieć obok siebie dwie formy odmiany. Końcówka -ów w tychże rzeczownikach przechodzi bardzo typową drogę: niepoprawna > potoczna > poprawna > jedyna poprawna
      Nie ma powodu, byście tak piali, że zdecydowanie jest koniec tego procesu, a kto powie -/-y, ten trąba. Te formy się jeszcze czasem widuje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka