Do wielbicielek tarki cudownej

    • alfa36 Re: Do wielbicielek tarki cudownej 04.05.21, 08:23
      Zastosowałam na nastolatku. Nie ścierałam mocno, żeby nie zaszkodzić. Czy można przez kolejne dni?
      Napiszcie mi, czym podolog ściera pięty?
      • philippa_p Re: Do wielbicielek tarki cudownej 06.02.23, 14:23
        Tarka z papierem sciernym (tzn maszynka, ale dziala na takiej zasadzie). Na domowa pielegnacje tez takie tarki polecala, bo nie hacza skory.
    • taje Re: Do wielbicielek tarki cudownej 06.05.21, 13:54
      To ja się wyłamię. Dla mnie to niestety porażka. Po pierwsze to nie jest tarka tylko rodzaj żyletki, skóra jest ścinana a nie ścierana i łatwo jest sobie zrobić krzywdę. U mnie tarka ślizgała" się bez efektu a przy lekkim przyciśnięciu pojawiła się ogniście czerwona skóra. Dawno temu były żyletki do stóp, bodajże Omega, i po użyciu był podobny efekt. Obawiam się, że po ścięciu takiego naskórka do czerwonej skóry problem się tylko nasili bo skóra będzie jeszcze mocniej narastać. Moim zdaniem dużo lepsze są pilniki z papierem ściernym.
      • nickbezznaczenia Re: Do wielbicielek tarki cudownej 06.05.21, 21:10
        To nie jest żadna żyletka i bardzo dobrze się sprawdza.
        Ktoś tutaj napisał, że trzeba do mięsa?!
        • taje Re: Do wielbicielek tarki cudownej 06.05.21, 23:43
          Oczywiście, że to jest żyletka a raczej ileś tam małych żyletek, wystarczy popatrzeć na konstrukcję, widać czarno na białym. Nie ściera a ścina. Ścinanie jest szkodliwe, problem się tylko nasili za jakiś czas. To tak jak z Omegą.
          • allijja Re: Do wielbicielek tarki cudownej 07.05.21, 01:49
            >Oczywiście, że to jest żyletka a raczej ileś tam małych żyletek, wystarczy popatrzeć na konstrukcję, widać >czarno na białym. Nie ściera a ścina. Ścinanie jest szkodliwe, problem się tylko nasili za jakiś czas. To tak jak z >Omegą.


            ale ze co??? sugujesz że jak moj mąz się goli to za kilka lat będę musiała kosiarkę zamówić|??? bo jego zarost "sie nasili"?
            • iberka Re: Do wielbicielek tarki cudownej 07.05.21, 07:49
              Do pewnego stopnia się nasila, to normalne.
            • taje Re: Do wielbicielek tarki cudownej 07.05.21, 08:07
              Jeśli goli się tarką do stóp, to zarost jest jego najmniejszym problemem...
          • nickbezznaczenia Re: Do wielbicielek tarki cudownej 07.05.21, 11:01
            Zawracanie głowy.
          • mikams75 Re: Do wielbicielek tarki cudownej 06.02.23, 08:24
            tak, to scina jak zyletka ale nie mozna przeginac ze scinaniem. Z tarka-pilnikiem sie tez mozna za bardzo rozpedzic, tyle tylko, ze jest to trudniejsze. Dla martwego naskorka nie ma znaczenia jak zostal usuniety. Ale usuwamy tylko martwy naskorek, nie do miesa.
    • mannazmango Re: Do wielbicielek tarki cudownej 07.05.21, 09:23
      Ja też miałam kupić to cudo. Polazłam do hebe, popatrzyłam i stwierdziłam że nie, to nie dla mnie, moje stopy nie są aż tak tragiczne. Obawiam się też, że jak zacznę trzeć to już na zawsze.
      Kupiłam polecaną tu cremobaze 50% i jestem mega mega zadowolona, pięty jak u niemowlaka!
    • mikams75 Re: Do wielbicielek tarki cudownej 05.02.23, 23:21
      wydaje sie, ze to to samo, moja wyglada bardziej jak ta pierwsza.
    • saszanasza Re: Do wielbicielek tarki cudownej 06.02.23, 08:34
      u mnie się ta tarka kompletnie nie sprawdza.
    • sueellen Re: Do wielbicielek tarki cudownej 06.02.23, 09:24
      Do stóp? Zwykły najzwyklejszy pumeks byle regularnie 2-3 razy w tygodniu podczas prysznica sobie ścierać. Cały sekret polega na tym, by wieczorem już w łóżeczku posmarować co wieczór stópki porządnie kremem. Może być najtańszy do rak. Mam piety jak niemowlę. Żadnych wynalazków nie potrzeba poza systematycznością.
Pełna wersja