Dodaj do ulubionych

Dzieci i wielki post tfu Ramadan

28.04.21, 14:12
Czy ematka gdyby byla muzułmanką nastawialaby dziecko na post w trakcie Ramadanu? Dziecko dzisiaj zadowolone przykicalo ze szkoly z koszykiem jajek czekoladowych - okazalo sie ze szkola nadrabia Wielkanoc tymczasem w klasie dzieci poszczą wiec jako gorliwy wyznawca wielkanocnego zajaca zgarnął niechciane czekoladowe jajka i zajączki.
No i tak mnie naszlo - dzieci jednak powinny byc chronione przed religia i ta powinna zostawać za drzwiami szkoly...
Obserwuj wątek
      • ichi51e Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 14:21
        O czekoladzie w szkole to juz mi sie nie chce z nimi gadac. Caly zeszly rok pani prowadzila śledztwa w sniadaniowkach i dzieci na siebie donosiły jak ktos mial co nielegalnego (typu chleb z maslem orzechowym/czekoladowym). Po czym okazalo sie ze chyba caly cel tej akcji byl taki zeby szkola nie miala konkurencji - 10 gwiazdek? Mamba. Wygrałeś w domino na swietlicy? Podwojne lody (Nie wiem moze maja lodówkę) Najlepszy w wyścigu? Misiozelki....
      • januszekxxl Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 14:47
        daniela34 napisała:
        > Czyli zero czekoladowych jajek w szkole? Jestem za!

        Może czekolada jest legalna tylko w domowym przedszkolu?

        Piosenka nawet taka jest:
        Dobrze w domu być z mamą i wieczorem i rano
        Narysuje mi kotka, czekoladę da słodką.
        • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 15:42
          Za duzo czekolady nie jest za zdrowe. Mimo to wole okazjonalne zarcie czekolady (byle dobrej gatunkowo niz niezarcie niczego. To glupsze nawet niz ten katolicki post, ktory wszystkich bulwersuje. Tam sie tylko miesa nie je. I zdrowiej i lepiej dla zwierzat
    • amast Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 14:19
      > gorliwy wyznawca wielkanocnego zajaca
      > dzieci jednak powinny byc chronione przed religia i ta powinna zostawać za drzwiami szkoly

      Czyli zabrałaś mu te wszystkie jajka i zające i kazałaś rozdać biednym (i akurat nie poszczącym w tym momencie)?
    • siwa-faryzeuszka Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 14:19
      zdrowsze będą te muzułmańskie dzieci nie obżarłszy się czekolady.
      zakładam że gdybym była muzułmanką, zachęcałabym dzieci w stosownym momencie (tj. od chwili osiągnięcia dojrzałości, ale nie wiem, jak oni to sobie tam mierzą) do poszczenia, bo niby dlaczego nie?
      poza tym to nie jest dieta Dąbrowskiej, nikt tu się światłem nie żywi big_grin
      • znowu.to.samo Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 15:07
        Ty chyba nie wiesz co to za post.
        Oni nie tylko nie jedzą caly dzień, ale też uwaga: kompletnie nic nie piją!!!
        Ja bym padła trupem. Mam w robocie muzułmanów którzy nie przestrzegają ramadanu. Ci co przrstrzegają tylko patrzą na zegarek w momencie zachodu słońca pędzą się nażreć
              • alpepe Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 16:12
                Ależ ja nie sugeruję, zagłąb się nieco w to środowisko, tak jak katolik pójdzie i się wyspowiada i da na mszę i ma czyste sumienie, tak oni kombinują jak mogą, bo religijne nakazy miały pewien sens w innym kontekście czasowo-geograficznym, a teraz są tylko zbiorem idiotyzmów.
                • olena.s Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 16:22
                  Nie. To nie jest żadne kombinowanie. Ramadan został ustanowiony dokładnie w tej formie (niejedzenie, niepicie, nieuprawianie seksu,) za dnia od początku, czyli od czasu, kiedy został zapisany w Koranie przez Mahometa. (2:183) Nb. ten werset wskazuje na przedislamską tradycję religijnego postu.
                  • alpepe Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 17:24
                    To, co napisałaś, nie wyklucza tego, co ja napisałam. Tak samo jak obowiązek szmaty na łbie i chodzenia kobiety w towarzystwie, najlepiej krewnych męskich, były odpowiedziami Mahometa na niepanujących nad popędem seksualnym współpobratymców. Z tym, że chyba powinno się teraz ucywilizować, nie sądzisz?
                    • olena.s Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 17:44
                      Wyklucza. Ty sugerujesz, że oszukują i to głupio, ja ci mówię, że od poczatku i na piśmie dokładnie tak zaprojektowany był ten rytuał.
                      Mahomet nie wypowiadał się na temat żadnych "szmat na łbie". Jedynym konkretem jest to, że ktoś tam miał rozmawiać z żoną/ami Mahometa "zza zasłony".
                      W ostatnim zdaniu - pogardliwym i nieprzyjemnym jak i poprzednie - zabrakło ci gramatycznej precyzji, więc nie bardzo wiem, kto i kogo "powinien" cywilizować?
                    • znowu.to.samo Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 17:59
                      Ich pseudopieka i pseudotroska o cnotękobiety to nic innego jak zawoalowana kontrola totalna nad kobietą, nic więcej. Szczególnie w krajach islamskich. Muzułmanki żyjące w europie nie są aż tak uciśnięte jakby to było w ich rodzinnych krajach i mogą się uważać za szczęśliwców.
                      • olena.s Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 18:15
                        Cóż, zapewne muzułmanin (i niejedna muzułmanka) odpowiedziałałby ci na to, że niekoniecznie zależy mu na wolności, która często jest związana z samotnością, chlaniem, dziećmi wychowującymi się bez ojców, brakiem wsparcia czy nastolatkami prostytuującymi się po dworcach.
                        Osobiście jako osoba wychowana w tradycji zachodu wolę naszą samotność i nasze ryzyka cywilizacyjne w połączeniu z naszą wolnością. Niemniej jestem zdania, że osoby wypowiadające poglądy w takiej jak twoja mają tendencję do niedostrzegania szerszych konsekwencji jednego i drugiego modelu.
                        Uczciwie mówiąc, czy potrafiłabyś zagwarantować przeciętnej muzułmance z jakiegoś Kataru, Emiratów, Kuwejtu, że jeżeli osiądzie w Europie i przyjmie nasz styl życia to będzie w efekcie szczęśliwsza?
                        • znowu.to.samo Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 18:41
                          Muzułmanin niech sobie opowiada co chce. Ja mieszkam obok i pracuję z muzułmanami, oczy swoje mam i rozum swój mam, i nikt mnie nigdy nie przekona że ta religia jest dobrą dla kobiet, dla ludzi w ogóle.

                          Dość powiedzieć że te kobiety nie znają innego życia jak pod męskim butem. Mają siedzieć w domu robić wszystko co pan każe. A jak nie to łomot. To co ta muzułmanka miałaby robić z tą wolnością.
                        • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 19:02
                          Taa... to lepiej zeby 4 kobiety zyly z jednym facetem, a kazda miala po trojke dzieci. Jaka jest rola tego ojca poza bankomatem? To juz lepszy dochodzacy ojciec europejski. Coraz wiecej jest zaangazownaych. Juz nie mowiac o tym, ze nie kazdy rozwala swojemu dziecku rodzine. Zestwiasz patologie europejska z przecietnoscia islamska. Islamska patologia leje zone i dzieci, dyskryminuje corki i faworyzuje synow i przedstawia im zybane wzorce. Duzo bardziej, niz te kiepskie w Europie.
                          • olena.s Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 19:51
                            big_grin
                            To ty porównujesz, nie ja. Ty oceniasz, co miałoby być "lepsze" a co "gorsze". Ja pytałam - nie odpowiedziałaś - czy byłabyś gotowa przekonać muzułmankę z Zatoki że zamieszkawszy w Europie i przyjąwszy nasz styl życia byłaby szczęśliwsza.

                            Ja zaś nie przekonuję do przyjęcia konserwatywnego muzułmańskiego trybu życia, tylko wskazuję, ze naszej bardzo powszechnej"patologii" w ogóle nie postrzegamy jako ceny, którą płacimy za nasze przemiany społeczne, za nasz indywidualizm, naszą efektywność gospodarczą. W zasadzie niemal jej nie dostrzegamy.

                            I nie żartuj, że pijany człowiek to w Europie "patologia". Że narkotyki przynależą wyłącznie do "patologii". Że rozbite rodziny to rzadkość. Czyli z wymienionych przeze mnie przykładów dwa to szeroka norma, patologią jest wyłącznie prostytucja...

                            Ba. dla muzułmanów przerażające byłoby, że musimy budować domy starców. Traktowali by to jako dowód na kompletną dehumanizację naszej kultury... My zaś to aprobujemy: jeszcze jedna opłata od naszej wolności.

                            • znowu.to.samo Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 20:14
                              Ja nie będe jej przekonywać, bo wiem że jej nie przekonam, ona od niemowlakama kładzione do głowy ze zachód jest zły a europejki to dziwki. Tak samo jak ona mnie nie przekona że islam gdzie kobieta jest workiem prowadzonym na stalowej lince, gdzie ma minimum praw, jest dla kobiet dobry.
                            • kobietazpolnocy Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 29.04.21, 09:33
                              Te "przerażające" domy starców stają się mniej przerażające, kiedy uświadomi się sobie, jak piekielne potrafią być takie silne rozbudowane rodziny, w których każdy ma ustaloną pozycję. To już naprawdę wolę rozbite rodziny niż życie przesycone toksyną, o którą nie trudno w tak zamkniętych światkach.
                              Pomijam opływające luksusem elity znad Zatoki, które nie mają problemu z traktowaniem swojej służby jak niewolników. Dlaczego mniejszości muzułmańskie w Skandynawii (i nie tylko) od lat są poniżej średniej jeśli chodzi o edukację, zwłaszcza chłopców, zaś przodują w statystykach kryminalnych? Pokolenia już tu urodzone, w państwach dobrobytu? Dlaczego największe wybuchy epidemii są właśnie w dzielnicach zamieszkanych przez muzułmanów? Dlaczego to oni są tak chętni do podcinania gardeł nauczycielowi bez żadnych dowodów na to, co w domach opowiadają ich dzieci?
                              To jest kultura przewrażliwiona na swoim punkcie i na punkcie honoru, działająca emocjonalnie, a nie rozsądnie, płynąca na adrenalinie, hołubiąca motyw wojownika. I dlatego są tam gdzie są: na szarganym wojnami Bliskim Wschodzie bądź w niższych klasach społecznych Zachodu.
                              O tym jak funcjonuję pojedyncze jednostki i rodziny nie musisz mi mówić, znam sporo.
                              O tym, że chrześcijaństwo nie było dużo lepsze, też nie musisz mówić. Znamy historię. I wiemy, że chrześcijaństwo (a raczej chrześcijańska Europa) przeszło etap oświecenia, a islam (jeszcze) nie. I to po prostu widać.
                              • olena.s Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 29.04.21, 10:12
                                Nie jestem apostołką jedynie słusznych dróg, w tej dyskusji wkurzyła mnie agresja i absurdalna wrogość ignorantek i tyle.
                                A generalnie:za każde rozwiązanie społeczne się płaci. Czy mało, czy dużo - to kwestia oceny.
                                Nasze domy starców to efekt naszego wyboru modelu rodziny nuklearnej. Ma to dobicie wszędzie: u nas, kiedy się z kims zwiążesz i masz dziec, to spadek po tobie przypada tylko tej grupce. W prawie islamskim po tobie odziedziczy również brat, a ty odziedziczysz równiez po nim, nawet jezeli oboje jesteście dzieciaci. Czyli oba modele wzmacniają wybrany format: odsunięcie od krewnych lub wiązanie z nimi. W efekcie my musimy znosić/finansować z podatków starczą samotność, a oni - cierpieć obciążenie obowiązkami rodzinnymi (młodsi) lub znosić zaangażowanie pociotków (starsi)..
                                Rzecz w tym, aby dostrzegać cechy i koszty obu rozwiązań i poddawać krytycznej (oraz co trudniejsze - autokrytycznej) refleksji.
                                Z mojego punktu widzenia islam zrobił sobie straszliwą krzywdę, kiedy ugruntował u siebie w XI wieku determinizm. Intelektualnie przyniosło to moim zdaniem klęskę.
                                Szkoda, że
                                  • kobietazpolnocy Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 29.04.21, 10:40
                                    Nie wiem, czy ignorantek. Zamykanie oczu i ust na wyraźne problemy z islamem - a raczej jego niektórymi obliczami - też nie jest rozwiązaniem. O niedawnym otwartym liście ze strony francuskiej armii czytałaś?
                                    Ale wiem, o co ci chodzi. I zwróć uwagę, że ja nigdzie nie piszę krytycznie o muzułmanach jako takich, lecz o ich kulturze. Każdy człowiek przyjmuje ją (bądź nie) na swój własny sposób.
                                    I pochodzenie, historia, itd. to jest coś, co może być wytłumaczeniem, ale niekoniecznie usprawiedliwieniem. I jak najbardziej mamy prawo krytykować pewne kultury, tak jak można krytykować naszą. Preferować też.
                                • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 29.04.21, 17:15
                                  Olena, jesli jestes muzulmanka, to z dobrowolnego wyboru. Do tego raczej dobrze sytuowana. To o czym piszesz dzieje sie i w islamie. Tylko tak samo jak w innych kregach kulturowych, nie wszedzie. Do tego w islamie inaczej niz w innych kregach kulturowych patologia lvl master przenika nawet w kregi najwyzsze. Wystarczy spojrzec jaka wioche zrobil na caly swiat Harry i jak mu sie to upieko i porownac to z tym, co spotkalo ksiezniczke Laitife. Jestes pewnie neofitka albo kierujesz sie zwykla ekonomia - jak ktos jest sprytny, to islam jako religia pasozytnicza jest do pewnego czasu oplacalny. Ale pamietaj, ze oplacalny bedzie tylko poki bedzie mial czyim kosztem zyc. W dniu kiedy islam podbije wszystkie inne nacje i je na sile nawroci na swoja strone, zacznie sie koneic swiata suspicious Nie dosc, ze nie bedziecie mieli kosztem kogo zyc, wiec zacznie sie odstrzal najslabszych wyznawcow, to jeszcze zasady islamu stocza wszystkich - i cywilizacyjnie i nawet biologicznie. Pewnie nie trafie, ale poczytaj zasady. To antyreligia jest, cos jak bomba z opoznionym zaplonem. Zadne tam natchnione brednie, wymysl kupca ktory zmaupowal z Zydow. Cos jak Mormoni, ktorzy przepisali sobie Bibie od nowa. Na tamte czasy to bylo dobre rozwiazanei i skok cywilizacyjny. Ale jak kazdy wymysl czlowieka, wymaga aktualizacji. Tej sie nie robi, wiec jest jak jest. Jesli fascynacja tym goofnem bedzie twala, zacznie byc tylko gorzej. Jesli mi nie wierzysz, popatrz na najbogatrze islamskie kraje - one sa bogate dzieki przekopiowaniu rozwiazan cywilizacji nomen-omen judeochrzescijanskiej i atestycznej. Islam sam nie zbudowal wlasnej.
                                  • olena.s Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 29.04.21, 19:52
                                    big_grin Jestem ateistką. Nieprzypisaną nigdy przez rodzinę do żadnego wyznania i zupełnie niepragnącą jakiejkolwiek zmiany w tej mierze. :Natomiast mieszkałam wystarczająco długo w regionach muzułmańskich, żeby śmieszyło mnie podejście takich jak ty. Nb: kolebka naszej cywilizacji to żyzny półksiężyc - tak,łącznie z okropnym Kuwejtem, strasznym Egiptem, potworną Syrią, diabolicznym Irakiem, głęboko podejrzanym Bahrajnem, zbrodniczą Turcją i tak dalej, o okropnym Izraelu nie wspominając. Od nich mamy pismo, od nich mamy rolnictwo, od nich mamy udomowienie zwierząt. To tam mieściły się pierwsze królestwa, a pierwsze miasta powstały tysiąclecie przed momentem, kiedy nasi przodkowie wyleźli z prehistorii.
                              • aandzia43 Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 29.04.21, 14:00
                                > To jest kultura przewrażliwiona na swoim punkcie i na punkcie honoru, działając
                                > a emocjonalnie, a nie rozsądnie, płynąca na adrenalinie, hołubiąca motyw wojown
                                > ika. I dlatego są tam gdzie są: na szarganym wojnami Bliskim Wschodzie bądź w n
                                > iższych klasach społecznych Zachodu.

                                I dlatego nie boję się szarganego wojnami Bliskiego Wschodu czy innych robiących tylko sobie krzywdę talibanów - mogą nam naskoczyć. Dużo większym zagrożeniem jest połączenie kasy z feudalną mentalnością i religijnym betonem czyli np. Arabia Saudyjska. Houellbecq też jest tego zdania.
                            • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 29.04.21, 17:05
                              "czy byłabyś gotowa przekonać muzułmankę z Zatoki że zamieszkawszy w Europie i przyjąwszy nasz styl życia byłaby szczęśliwsza" - Ja podniose reke, ja! Bylabym. Nie robie tego, bo one i tak musza wrocic w bagno i musza w tym zyc. Ludziom bez przyszlosci nie pokazuje sie mozliwosci innych ludzi, bo tylko sie wykoncza mysleniem o tym, czego nie maja. Ale gdyby,m wiedziala, ze ktoras jest w stanie zerwac relacje i to przezyc bez oroblemu bym przekonala.
                              • arthwen Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 29.04.21, 20:14
                                Nie byłabyś. Chyba, że normalnie komunikujesz się zupełnie inaczej niż tu na forum - bo tutaj to nawet jak człowiek ma podobne zdanie co do meritum, to jak czyta to co wypisujesz, to z automatu ma ochotę mieć zdanie przeciwne.
        • leyla76 Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 15:58
          Bo nie dotyczy.
          Do tego np podróżując tez nie powinno sie pościć.
          Jeżeli np to , ze pościsz zakłóca prace innych albo moze doprowadzić do jakiegos niebezpieczeństwa tez nie powinno sie pościć .
          Nawet mój maz ostatnio tłumaczył synowi, ze przed meczem ma nie pościć, bo jeżeli przez jego poszczenie drużyna traci, bo syn jest wtedy mniej wydolny to pościć nie powinien.
        • olena.s Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 16:07
          Bo nie dotyczy. W Arabii dzieci nie poszczą, zaczynają jako nastolatki. Czasem poszczą częściowo, przez parę godzin.
          Skądinąd, jak sobie tak czytam te komentarze, to ogromnie się cieszę, że miałam dziecko w szkole, która umiała najgłębiej szanować i dbać o wszelkie potrzeby dzieci - czy islamskich, czy chrześcijańskich, czy hinduistycznych, czy ateistycznych.
        • ichi51e Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 17:20
          Nie dotyczy. Co nie zmienia faktu ze tak jak i u katolików sa rodziny ktore nie wyobrazaja sobie inaczej a dziecko samo chce.
          Pani tez nie byla zachwycona jak dzieci opowiadały ze nie jedza i nie pija tak wnioskując z miny.
    • leyla76 Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 14:39
      Ja tam nie wiem ile te dzieci maja lat? Moze jajek nie chciały noe dlatego, ze poszczą. Po prostu nie uznają nie muzułmańskich tradycji?
      Jako, ze mój maz jest Turkiem moje dzieci poszczą. Jednak same chciały, nikt dzieci do niczego nie zmusza ani nie nakazuje. Dodam, ze piszczące dzieci maja lat 18 i prawie 16, wiec moze to juz nie dzieci?
      Najmłodszy lat 8 nie pości, bo bym mu nie pozwoliła.
      Jeżeli chodzi o Turcje i zwyczaje w rodzinie męża to dzieci owszem poszczą, ale kiedy same chcą (zazwyczaj chcą) . Małe zaczynaja od rana do połowy dnia i tylko jak jest wolne od szkoły.
      Starsze to juz zależy.
      Moje poszczą drugi rok przez cały okres postu. Wcześniej pościly wg uznania pare dni i tyle.
      Mąż pościł pierwszy tydzień (był w Turcji) . Po powrocie zaprzestał za względu na silne bole głowy.
    • katriel Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 15:09
      > Czy ematka gdyby byla muzułmanką nastawialaby dziecko na post w trakcie Ramadanu?

      Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, bo nie będąc muzułmanką nie znam reguł postu w trakcie Ramadanu i nie wiem, kogo on obowiązuje, a kogo nie. Po krótkim searchu na "ramadan dzieci" dowiedziałam się, że post w Ramadanie jest obowiązkowy od momentu osiągnięcia dojrzałości płciowej, więc od młodszych dzieci nie wymagałabym postu. Czy "nastawiałabym", bo takiego słowa użyłaś? Pewnie nie jakoś z premedytacją, ale dziecko wychowane w religijnej rodzinie, obserwujące poszczących rodziców i starsze rodzeństwo, może samo z siebie chcieć pościć (i być może wtedy zachęcałabym je, żeby zamiast nie jeść w ogóle, nie jadło np. słodyczy - z punktu widzenia katolika to ma sens, jaki jest muzułmański punkt widzenia to nie wiem). Tylko że wtedy moje hipotetyczne muzułmańskie dziecko też by nie zjadło czekoladowych zajęcy.

      Generalnie w całej tej historii najwięcej sympatii mam do muzułmańskich dzieci, które nie kombinują, tylko po prostu poszczą wtedy, kiedy to ich religia przewiduje, nikogo innego do postu nie zmuszając.
      Działalność szkoły wydaje mi się kompletnie idiotyczna. Samo omówienie w szkole zwyczajów związanych z Wielkanocą jest OK, ale naprawdę można to zrobić bez faszerowania dzieci czekoladą. Niechby jakieś jajko pomalowali, tu się przynajmniej można wyżyć twórczo. A nadrabianie Wielkanocy trzy tygodnie później jest jeszcze bardziej głupawe, Wielkanoc jest wtedy kiedy jest, przepadła to przepadła, następna będzie za rok.
      • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 15:19
        Dziecko niemuzulmanskie mialoby pogadanke z psychologiem szkolnym, a rodzice nadzor opieki spolecznej. Muzulmanom uchodzi i nikt nie patrzy na to, ze rodzice pozwalja, zeby dzieci szkodzily same sobie uncertain Predzej, rozumiem, szkola sie przyczepi do batona czy czekolady w sniadaniowce, niz do niejedzenia i niepicia przez caly dzien. Yyyy.... Jakim cudem niektore ematki moga w ogole przyczepiac sie do chrzescijanstwa, w takim razie? ty nie, ale pamietam jatke o niejedzenie miesa w JEDEN dzien (srode zdaje sie). Gdzie nadmiar zarcia miesa szkodzi i nikomu by nie zaszkodzil brak schabowego w tym dniu. Ale mozyc glodem i dowadniac - Ok.... Ciezko mi to zrozumiec.
        • arthwen Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 15:47
          Ale czepiano się o to, że INNYCH się zmusza do posiłków bezmięsnych, bo katolicy mają jakieś tam obchody. Tutaj chyba nie ma kwestii zmuszania innych do poszczenia?
          Mi tam rybka - cudza dieta mnie nie obchodzi, o ile nie wymusza się jej na innych.
          • ichi51e Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 16:12
            problem jest zawsze jak nie ma równowagi. tak samo jak złe jest jednemu muzułmaninowi wśród katolików tak samo ciężko jest ateiście wśród muzułmanów. bo zawsze się zakłada ze ta mniejszość może się dostosować co ja to kosztuje? a szkoła powinna pokazywać inny świat. rękami i nogami jestem za świecka szkoła (a w moim sercu tez za szkoła bez narodowościowo- patriotycznej indoktrynacji ale tego chyba nie dożyjemy)
          • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 16:15
            Ale rodzice zmuszaja nieletnie dzieci do praktyk w oczywisty sposob szkodliwych. Swoje, fakt. Ale ematka stoi na stanowisku, ze dziecko przed patorodzicem moze byc chronione. Co jest gorsze - zabronic dziecku jedzenia miesa (nie swojemu, ale tylko miesa, inny posilek dostanie) czy zabronic dziecku jesc i pic caly dzien i pozwalac sie najadac dopiero wieczorami? Po calym dniu wysilku i pracy?
            BTW, ja nie uwazam, zeby zabranianie jedzenia miesa przez jakichkolwiek wyznawcow jakiejkolwiek religii czy ideologii bylo dobre. Ani nakaz jedzenia takiego. Chodzi mi tylko o dwie sytuacje - jedna upierdliwa, ale nieszkodliwa zdrowotnie. Druga szkodliwa, a w jakims skrajnym przypadku nawet niebezpieczna (jesli dzieciak np. zaslabnie z glodu czy pragnienia).
            • arthwen Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 17:14
              Wszędzie wyżej, osoby, które mają z tym styczność (ja nie mam, mam paru znajomych muzułmanów, ale bezdzietnych i na dodatek niespecjalnie religinych, a do tego znajomość raczej luźna) piszą, że nikt dzieci nie zmusza - poszczą, bo chcą, i poszczą w tyle, na ile czują się do tego zdolne.
              Jeśli dziecko mdleje z glodu, czy pragnienia, to rozumiem, ktoś kto mu zabrania picia i jedzenia to zwyczajny fanatyk i tu niezależnie od religii powinnien za coś takiego odpowiadać karnie.
              I jak na razie to nie mamy sytuacji: zakazanie mięsa wszystkim, a nakaz postu dla wszystkich. Mamy sytuację, gdy katolicy próbują wymuścić swój post na wszystkich konrta sytuację, gdzie muzułmanin pości, bo chce.
              Nikt się nie czepia poszczących katolików, o ile nie zaglądają innym do talerza, a jakby mi jakiś muzułmanin zaczął wpierać, że ja tez muszę pościć, bo oni mają Ramadan, to bym go zabiła śmiechem.
              I tak - jak najbardziej sytuację, gdy muzułmański rodzic zmusza dzieci do postu, a one mdleją z głodu, należy zgłosić do opieki społecznej. A dyrekcję szkoły, która wymusza post na wszystkich uczniach (nawet jeśli cześć rodziców za tym optowała) do organu prowadzącego.
              • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 17:23
                Katolicy nie jedza caly dzien, czy tylko miesa? I chyba od jakiegos wieku w ogole sie tego miesa nie je. I nie jest nim ryba. Takze.... eee.... malo tego postu jest.
                Moze odpowiesz na pytanie ktore zadalam nizej? Bi scoti zamilkla. Jesli dziecko dobrowolnei i z wlasnej, nieprzymuszonej woli nie je i nei pije caly dzien, do tego wykobuje swoja zwykla aktywnosc (albo nawet i nie) to uwazasz, ze nalezy mu pozwolic? Niemuzulmanskie moze byc.
                • arthwen Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 18:02
                  Jeśli jest ogólnie zdrowe i ta aktywność nie jest to bieganie w pełnym słońcu przez kilka godzin, to ja bym pozwoliła, monitorując stan i reagując jakby coś sie działo.

                  Jedzenie wieczorem może nie jest super zdrowe, ale bez przesady, że to jakaś tragedia. I nie wyjeżdżaj z tyciem po nocnym jedzeniu, bo to nie muzułmańskie dzieci mają nadwagę w takim dużym procencie, tylko europejskie i amerykańskie, a tu muzułmanów jest - wbrew opiniom pewnych środowisk - ledwo parę procent, a w Polsce to w ogóle promile, a otyłych dzieci cała masa.

                  A post katolicki, co prawda jeden dzień dwa razy w roku, to dwa posiłki, bezmięsne, z czego tylko jeden do syta, a nie że tylko bez mięsa. Ale po raz kolejny: w nosie mam czy katolik pości, czy muzułmanin, i na jakich zasadach, bo mnie te zasady nie dotyczą - obchodzi mnie jedynie to, żeby nadal tak było, że mnie nie dotyczą.
                  • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 18:11
                    OK, ja nie ukrywam, ze nie jestem jakims ekspertem z chrzescijanstwa. Ale nawet to, co piszesz jest OK. Nikt od tego nie zaslabnie raczej, jesli nie bedzie sie tak glodzil dzien w dzien. Przez miesiac byloby nieco bardziej dyskusyjnie, ale tez nie na tyle, zeby zabronic.
                    Widzialas kiedys zaniedbane przez rodzicow dziecko? Takie ktore idzie glodne do szkoly, bez sniadania? I czasem obiadu tez nie ma normalnie? Jak myslisz - uwaza na lekcjach, czy nie za bardzo? Niemuzulmanskimi dziecmi sie opieka spoleczna interesuje w takich sytuacjach. A dziewczynkami glodzacymi sie dla "urody" psycholog na przyklad. Racjonalizujecie patologie, bo to islam. Poczekam na jakis watasek gdzie nie bedzie religii muzulmanckiej, a bedzie znecanie sie nad dziecmi i wyciagne ten przyklad z ramadanem jak zaczniecie pisac o systemie szwedzkim suspicious
                    • arthwen Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 18:30
                      Puknij się z rozpędu w ścianę. Gdzie ja niby racjonalizuję, bo islam? Dla mnie każda religia jest idiotyzmem, ale jednocześnie - o ile sprzeciwiam się temu, żeby religianci wplywali na stanowione prawo, tak uważam, że każdy może sobie praktykować co mu się żywnie podoba - w granicach prawa - i wierzyć nawet w różowe krasnoludki, byleby niewierzących nie zmuszał.
                      To ty tworzysz jakieś teorie od czapy, że dzieci głodzone i to siłowo - jakby taka sytuacja występowała, to - już zresztą pisałam, co skrzętnie ignorujesz - jak najbardziej uważam, że powinno się zgłosić do odpowiednich służb, bez znaczenia, czy to rodzina katolicka, muzułmańska, czy ateistyczna. Tyle że w standardzie nie występuje (bo jak występuje, to jest patologią a nie standardem) - bo standard to jest taki, że dzieci nie poszczą, a na pewno nie w pełnym wymiarze. Moi katoliccy rodzice natomiast warunków wiekowych postu nie uznawali (co ciekawe, teraz jak są już po 60-tce, to zaczeli, względem siebie oczywiście tongue_out) i zarówno w środę popielcową, jak i piątek wielkanocny, a do tego również wigilię chodziliśmy głodni przez pół dnia. Przeżyliśmy, ale jak rozumiem uważasz, że trzeba by to zgłosić do opieki społecznej?

                      A i jeszcze - jakie glodne, bez śniadania? Muzułmanie nie jedzą w dzień - śniadanie przed świtem jak najbardziej mogą zjeść (ktoś tam niżej nawet pisał o tym).
                      • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 19:19
                        Czyli dziecko szkole wstaje o 4 rano, zeby zjesc i wypic litr wody. OK.... Jesli tak robi, to dziwaczne zachowania, ale przynajmniej jakos tam przetrwa. Takie odpaly sa dziwaczne, ale dopuszczalne, jak kto lubi.
                        Jesli dziecko nawet i dobrowolnie sie glodzi (to nie jest dobrowolnie tak naprawde, bo rodzice nauczyli go, ze m atak robic), to dziala na wlasna szkode. Rodzic powinien interweniowac. Albo szkola, jesli rodzic sobie nie radzi. Jesli dzieciak sie najada bladym switem i napija na zapas jak wielblad, to niech sobie tak robi. Ja sensu, swoja droga, w takim poscie nijak nie widze, ale OK. Studenci czasem tez jeza jeden posilek dziennie. Nie z powodu islamu, tylko zabiegania. Ten jeden przyklad jest moim zdaniem akceptowalny, mimo, ze dziwaczny.
              • chatgris01 Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 19:08
                arthwen napisał(a):


                > , a jakby mi jakiś muzułmanin zaczął wpierać, że ja tez muszę pościć, bo oni ma
                > ją Ramadan, to bym go zabiła śmiechem.


                A jeździsz czasem turystycznie do krajów muzułmańskich? Jeśli jeździsz, i jeśli kiedyś wypadnie to w okresie ramadanu, to radzę jednak uważać z publicznym jedzeniem i piciem, bo oni tego bardzo nie lubią i reakcje mogą być bardzo nieprzyjemne.
      • iwoniaw Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 16:17
        katriel napisała:

        >
        Samo omówienie w szkole
        > zwyczajów związanych z Wielkanocą jest OK, ale naprawdę można to zrobić bez fa
        > szerowania dzieci czekoladą. Niechby jakieś jajko pomalowali, tu się przynajmni
        > ej można wyżyć twórczo. A nadrabianie Wielkanocy trzy tygodnie później jest jes
        > zcze bardziej głupawe, Wielkanoc jest wtedy kiedy jest, przepadła to przepadła,
        > następna będzie za rok.

        Komu przepadła to przepadła, prawosławnym właśnie się zbliża, więc dla nich wspomniana szkoła ma perfekcyjny timing 😂

        W sumie to bardziej by mnie bulwersowało wtykanie dzieciom czekoladowych zajęcy (zwłaszcza że znając życie takie one czekoladowe jak ja szach perski) niż fakt, że koledzy z klasy dziecka nie jedzą niczego w czasie pobytu w szkole.
            • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 15:35
              No przeciez nie mozna, zgodnie z prawem cywilizowanych krajow, znecac sie nad dziecmi i ich zaniedbywac. Nic nie trzeba nowego wprowadzac, wystarczy egzekwowac to, co jest. I tlumaczyc takim rodzicom, ze dzialaja na szkode dziecka, dac nadzor i dopilnowac, zeby wypelniali normalnie swoje obowiazki. A dla dziecka psycholog, ktory wyjasni, ze Allah nie czai sie za chmurka pilnujac, zeby ono sie glodzilo i nie pilo caly dzien.
              • daniela34 Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 15:39
                No ale teraz już nie piszemy o dzieciach, piszemy o dorosłych awanturujących się na ulicy. I w odpowiedzi na ten post piszesz o zakazie Ramadanu. Drzewko.
                Ale w takim razie jeśli precyzujesz, że zakazać przestrzegania Ramadanu przez dzieci to ok. Znajdzie się dużo etatów dla tych psychologów.
                • umi Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 15:49
                  OK, pomylka :p

                  Tu apisalam zlosliwie, ale jakby pociagnac, to zeby bylo areligijnie, nalezaloby ich rozganiac dokladnie tak, jak pseudokibicow. A jesli beda dluzej zaklocac porzadek, delegalizowac jak organizacje nazistowskie np. Te same zasady dla religijnych i niereligijnych.
                  • daniela34 Re: Dzieci i wielki post tfu Ramadan 28.04.21, 15:58
                    nalezalob
                    > y ich rozganiac dokladnie tak, jak pseudokibicow.

                    Awanturę na ulicy mogą zrobić 2 osoby. profilaktycznie rozganiać dwuosobowe zgromadzenia? To już było w Polsce pod rządami PiS i słano świadczy o państwie



                    A jesli beda dluzej zaklocac
                    > porzadek, delegalizowac jak organizacje nazistowskie np. Te same zasady dla rel
                    > igijnych i niereligijnych.

                    No i w ten sposób państwo antynazistowskie staje się nazistowskie i stosuje odpowiedzialność zbiorową. Delegalizacja religii? Fajnie.