Dodaj do ulubionych

No to co z tą biologią?

29.04.21, 22:56
Ma jej być więcej.

O ile więcej? I - co ważniejsze - jaki program?

Moja teza jest taka: ematka krzyczy "więcej biologii, mniej religii", ale gdyby faktycznie było więcej biologii, forum byłoby pełne narzekań w rodzaju "po co dziubdziuś ma się uczyć o jakichś pierścienicach".

W każdym razie - kto chce więcej biologii, proszę przedstawić program. Przypominam, że biologia to nie tylko homo sapiens, ale mnóstwo różnych istot żywych. tongue_out tongue_out
Obserwuj wątek
    • fornita111 Re: No to co z tą biologią? 29.04.21, 23:50
      No ale tak pragmatyczbie patrzac, to pierscienice dziubdziusiom doskonale zbedne. Niech sie ucza szeroko pojetej dietetyki. Niech analizuja sklady produktow spozywczych, niech sie ucza szczegolowo, co robi z organizmem alkohol, nadmiar kalorii w diecie, niedobory witamin i mineralow. Przerobic szczegolowo wszystkie choroby do ktorych sie palenie przyczynia. Kolejny temat to ruch- omowic wszystkie najpopularniejsze rodzaje sportu, ich wady i zalety. Potem rozmnazanie. O seksie, ciazach, pirodach tez powinno byc wiecej i bardziej szczegolowo. Powinni tez wkuc na pamiec jakie badania profilaktyczne powinno sie wykonywac w jakim wieku. Serio, ludziom brakuje podstawowej wiedzy o zdrowym stylu zycia a to powinno sie wyniesc ze szkoly.
      • memphis90 Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 09:42
        >No ale tak pragmatyczbie patrzac, to pierscienice dziubdziusiom doskonale zbedne.
        Oczywiście nie licząc zdobywania ogólnej wiedzy o świecie... Pierścienice fuj, żaba zbędna, bakterie niepotrzebne- i wrócimy do czasów, kiedy wierzono, że myszy biorą się z kurzu.

        >Powinni tez wkuc na pamiec jakie badania profilaktyczne powinno sie wykonywac
        Wkuwać na pamięć terminy badań profilaktycznych??? Nie no, to jest już bardzo głupie... Co do badań profilaktycznych, to powinny być akcje informacyjne i zaproszenia z poradni dla wyznaczonych grup, a nie wkuwanie na pamięć, że za 50 lat masz się umówić na mammografię, bo za 50 lat to może żadnej mammografii nie być.

        Nie, sorry, to, o czym mówisz, to jest wiedza potrzebna, ale nie do wkuwania na pamięć (bo skończy się jak w szkole mojego dziecka, że w ramach nauki o sporcie uczyli się wysokości band w hokeju i wiekości krzywizn kija hokejowego) i nie na oceny. Dzieci nie powinny "omawiać" dziedzin sportowych, dzieci powinny UPRAWIAĆ rózne rodzaje sportu i tak je poznawać. Będzie naprawdę super efekt, jak dzieciaki będą siedzieć do wieczora na d... wkuwając na pamięć przeciwwskazania do squasha i dokładny patomechanizm powstawania łokcia tenisisty...
      • stephanie.plum Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 11:48
        recytowanie, że pająk ma "szczękoczułki, nogogłaszczki i cztery pary odnóży krocznych" - dotąd pamiętam z podstawówki, jest, owszem, bez sensu.
        ale absolutnie się nie zgadzam z twierdzeniem, że "pierścienice są doskonale zbędne", bo pojawi się pokolenie, które nie rozumie, że nie ma elementów zbędnych w ekosystemach, więc na przykłąd można zatruć glebę, bo po co komu pierścienice.

        więcej biologii - tak, właśnie tej o roślinach i zwierzętach, biotopach i ekosystemach, o tym, co się dzieje, gdy wycina się lasy, spuszcza ścieki nie tam gdzie trzeba, gospodaruje rabunkowo.

        nie tylko człowiek jest ważny; albo jeśli spojrzeć na to z drugiej strony - nie tylko pierścienice są zbędne. po co nam jakieś orangutany czy tygrysy syberyjskie?
    • turzyca Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 00:36
      W moim liceum był program eksperymentalny i mieliśmy dodatkową biologię, pod inną nazwą, która zawierała to, czego nie ma w programie, ale dobrze by było, gdyby absolwenci taką wiedzę mieli. Mieliśmy i ewolucję człowieka i rozwój człowieka od etapu przedprenatalnego wink i interakcję ze środowiskiem. To była porcja solidnej wiedzy bez zakuwania, na klasówkę można było przynieść wszystko, bo pytania były na rozumienie. Wtedy zrozumiałam, dlaczego biologia może być fascynującym przedmiotem. A wiedza i tak zapuściła korzenie, mnóstwo z tych lekcji wyniosłam, nie tylko przeorały moje myślenie o biologii, ale też dały niezłą podstawę do rozumienia, jak ludzie funkcjonują.
        • turzyca Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 01:20
          Ja też sobie zazdroszczę. smile

          To jest zresztą w jakiś sposób przypis do dyskusji o sensie topowych liceów, ja wybrałam moje, kierując się głównie dojazdem. Ale fakt że wybierałam z kilku o ściśle określonym profilu i wszystkie były w pierwszej warszawskiej dwudziestce. Moje akurat nie było zbyt znane, z mojej podstawówki nikt się tam nie wybrał (dla porównania do liceum mojej siostry, elitarnego i bardzo słynnego, a mieszczącego się o przystanek bliżej, trafiło z jej rocznika chyba dziesięć osób). Okazało się być topowe w przyjazny sposób, wspierało uczniów w osiąganiu celów, rozwijaniu osobowości, nauczyciele wręcz wprost mówili, że oni są po naszej stronie, chcąc przygotować nas do dalszego życia, że cisną nie po to, żeby nas gnębić, ale żebyśmy umieli otwierać sobie drzwi. A towarzystwo też było inspirujące, ludzie mieli swoje pasje, robili ciekawe rzeczy.
        • turzyca Re: No to co z tą biologią? 01.05.21, 13:06
          No mniej więcej o to mi chodziło, dokładne rozpisanie rozwlokłoby zdanie, bo to był spory dział. Omawialiśmy, jak dokładnie dochodzi do zapłodnienia, jak działa męski i żeński układ rozrodczy, jaki jest sens cyklu menstrualnego, jakie są czynniki po stronie rodziców wpływające na powstanie wad wrodzonych. Bez nachalnego moralizowania, ale z rzetelnej wiedzy pewne rzeczy wynikają samoistnie.
    • al_sahra Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 01:17
      USA - mogę napisać, co mieli mój pasierb i moja siostrzenica w ramach kursów AP (Advanced Placement, czyli jakby zajęcia fakultatywne w przedostatniej klasie liceum). To było 10 lat temu i więcej, ale pewnie wiele się nie zmieniło.

      Cztery duże tematy:

      “Energia i molekuły”, czyli podstawy metabolizmu, związki organiczne występujące w komórkach, budowa białek i działanie enzymów, podstawowe elementy komórki, jak komórki zdobywają energię itd.

      “Informacja” - podstawy biologii molekularnej, co to jest DNA i RNA i jak działa, podstawy inżynierii genetycznej, elementy neurobiologii.

      “Systemy” - jak działają systemy biologiczne, trochę o anatomii i fizjologii człowieka, elementy ekologii, modelowanie matematyczne procesów biologicznych.

      “Ewolucja” - mechanizmy ewolucji, dowody na ewolucję organizmów na Ziemi, systematyka gatunków (tutaj teoretycznie mogły się zaplątać te pierścienice, ale wątpię).

      Mieli też zajęcia laboratoryjne, hodowali bakterie, nawet coś tam klonowali smile.

      Na egzaminie trzeba było wykazać się nie tylko wiedzą o w/w, ale zrozumieniem, jak działa nauka (np. zaprojektować eksperyment albo zinterpretować wyniki).
      • turzyca Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 01:21
        >Na egzaminie trzeba było wykazać się nie tylko wiedzą o w/w, ale zrozumieniem, jak działa nauka (np. zaprojektować eksperyment albo zinterpretować wyniki

        Jak ja bym chciała takich egzaminów!
      • annajustyna Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 07:12
        Ja to miałam cwuer wieku temu w LO w klasie humanistycznej. Szkoda tylko, że pani miała przy okazji lekką manię wielkości i kompleksy, że nie skończyła medycyny. Stradznie się przez to np na dzieciach lekarzy wyżywała.
      • ichi51e Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 07:19
        podstawówka www.ore.edu.pl/wp-content/uploads/2017/05/biologia.-pp-z-komentarzem.-szkola-podstawowa.pdf
        ponadpodstawowa: cke.gov.pl/images/_EGZAMIN_MATURALNY_OD_2015/Formula_2023/podstawa_programowa/biologia.pdf
        • turzyca Re: No to co z tą biologią? 01.05.21, 13:23
          >a ja się tak zastanawiam, jak mówić o ewolucji bez kompletnej znajomości organizmów.

          Bez problemu, zawsze gdzieś musisz zacząć, dzieci muszą uwierzyć w informacje, które im podajesz, bo przecież istnienie mitochondrium jest równie abstrakcyjne, co teoria ewolucji. Możesz iść od teorii do przykładów, możesz od przykładów do teorii.

          A tu jest przykład tłumaczenia ewolucji w ogóle bez organizmów: https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/61o+7EnH5ML.jpg
          Znalazłam tę książeczkę w księgarni MIT i zachwyciła mnie tak bardzo, że ją kupiłam. Jest świetnym przykładem, jak mówić o bardzo trudnych tematach w bardzo prosty sposób. Krąży wśród znajomych, więc empirycznie zaobserwowaliśmy, że dzieci widząc, przykłady na ewolucję, reagują "to jak z tymi kulkami!" czyli osadzają nowopoznawane fakty w opanowanym już systemie teoretycznym.
          • kochamruskieileniwe Re: No to co z tą biologią? 01.05.21, 13:49
            Obawiam się, znając nasze realia, że bez wytłumaczenia jak to się przekłada na organizmy, większość uczniów będzie kojarzyła ewolucję tylko z tymi przykładowymi piłkami.

            Zresztą od której klasy wprowadzać ewolucję? Magdalena pisze o poziomie wyższym niż podstawówka.
            • turzyca Re: No to co z tą biologią? 01.05.21, 14:56
              >Zresztą od której klasy wprowadzać ewolucję?

              No ja bym ją wprowadziła w przedszkolu. Koncepcja, że organizmy dostosowują się do otoczenia jest świetnym eksperymentem do przeprowadzenia w warunkach przedszkolnych. Przy okazji możemy ćwiczyć projektowanie i przeprowadzanie eksperymentu naukowego.
              I jeszcze możemy połączyć to z wpływem człowieka na środowisko, np. opowiadając o ćmie brzozowej, i przejść do ochrony środowiska.

              Plus dzieci przedszkolne w większości mają fisia na punkcie dinozaurów, można tego fisia wykorzystać.
              • olena.s Re: No to co z tą biologią? 01.05.21, 16:55
                Otóż to.
                Eksperyment ni musi być ani elektrodami w mózgach małp, ani kosmicznym labem opartym na tonach wiedzy. Eksperyment uczy jak się myśli, jak się sprawdza, jak się wysnuwa wnioski.
                We wczesnej wielce podstawówce znajome dzieci badały, jak fasolka rośnie w zależności od podlewania wodą, colą i jeszcze jakimś specyfikiem.
    • fragile_f Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 01:58
      Myślę, że fajne byłyby zajęcia na których pokazywane są różne eksperymenty i dopiero na nich tłumaczone jest zagadnienie, ewentualnie na przykładzie wyjątkow i ciekawostek poznajemy przy okazji jaka jest norma. Dzieci zazwyczaj lubią też "dziwne" zwierzęta i rośliny, od tego można zacząć lekcje a potem poprowadzić ja w bardziej klasycznym kierunku. Bardzo chciałabym, żeby do biologii były włączone elementy geologii i nauki o klimacie, bo fajnie się to ze sobą łączy. Na pewno warto uczyć o wielkich wymieraniach sad

      Czyli jeśli mówimy o budowie komórki, to zaczynamy od tego skąd wzięły się w komórkach różne organelle i że następowało to kilku- albo kilkunastokrotnie na przestrzeni milionów lat. Przy okazji tego pokazujemy organizmy jednokomórkowe, które czerpią energię z chemosyntezy a nie fotozyntezy, można zahaczyć przy tym o ekstremofile.

      Na pewno zrobiłabym kilka lekcji o drzewie życia i podejsciach do systematyzowania organizmów, można pokazać nietypowe przykłady, ewolucję równoległą, zegar molekularny i skamieliny pra-przodków wink

      Jeśli mówimy o rozmnażaniu, to fajnie byłoby mieć lekcję przekrojową - czyli zaczynami od bezpłciowego, lecimy przez płciowe, rośliny, pierwsze kwiaty, potem skrzek, jajka, stekowce, łożyskowce. Można wspomnieć o tym, że łożysko jest w zasadzie efektem wirusa i dziełem przypadku. Tak, żeby było widać, że jedno wynika z drugiego, ale że jednocześnie są interesujące wyjątki (typu dziobaki).

      Aha, o pierścienicach też można opowiedzieć w ciekawy sposob big_grin To fascynujace zwierzątka smile
      • kochamruskieileniwe Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 11:56
        geologii i nauki o klimacie, bo fajnie się to ze sobą łączy. Na pewno warto uczyć o wielkich wymieraniach

        To jest w programie geografii (w polskiej szkole).
        Do biologii bym nie dokładała. Zostawiła z geografią. Tyle, żeby nie było to traktowane po macoszemu. A często, niestety tak jest.

        Przkładowo - klasa IV szkoły podstawowej. Karty pracy na temat wód.
        Pokazany blokdiagram z wodami podziemnymi (w tym wgłębnymi i zbiornikami wód podziemnych). Obok - zdjęjęcia jaskiń i zbiorników wodnych w jaskiniach uncertain

        Zero komentarza, że te wody podziemne nie płyną jak rzeki korytami pod ziemią. Ze zbiornik wód podziemnych to nie jest taka jaskinia głęboko pod powierzchną Ziemi. Ze to niebieskie na blokdiagramie - to warstwa wodonośna złożna z (głównie) z piachu nasączonego wodą....




    • little_fish Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 08:51
      Podstawowe pytanie - co oznacza więcej biologii? Więcej materiału czy więcej zajęć? Jeśli to drugie to jak najbardziej. Zwłaszcza na naukę o człowieku, środowisku, zdrowiu,
      W znanych mi podstawówkach w klasie 6 jest jedna lekcja biologii w tygodniu. Moje dziecko w niepublicznej ma dwie - i nie skończyli materiału w połowie roku. Właśnie są na ostatnich tematach. A tempo i tak było dość spore.
        • little_fish Re: No to co z tą biologią? 01.05.21, 12:05
          To jestem jak najbardziej za.
          Nigdzie nie pisałam, że nauka o pierścieniach jest zbędna.
          Choć ja w wielu przypadkach skupiłabym się bardziej na ogółach, związkach pomiędzy poszczególnymi organizmami, środowisku i interakcjach, niż na szczegółach, które za chwilę wylecą z głowy. Ale nie jestem metodykiem, być może te szczegóły są potrzebne.
    • mia_mia Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 09:06
      Z każdego przedmiotu będzie większy pożytek niż z religii, większy będzie nawet z siedzenia i patrzenia w sufit.
      Nie wiem czy jest potrzebne więcej lekcji biologii, to przedmiot, którego można się uczyć w domu, poszerzać wiedzę bez nauczyciela, ale program powinien być stworzony tak, żeby wciągnąć w to dzieci. Nie znam żadnego młodszego dziecka, którego nie ciekawi otaczająca przyroda, a potem gdzieś to ginie, ale w ilu szkołach są sprawne mikroskopy, stanowiska, jakieś stanowiska do krojenia, ile nauczycieli dostaje pieniądze, żeby kupić na lekcję serce, wątrobę czy mózg, nie w formalinie, a w mięsnym?
    • smillla Re: No to co z tą biologią? 30.04.21, 09:48
      Ja bym żadnych godzin nie dodawała, tylko wywaliłabym z tygodniowego planu 1 godzinę religii/etyki - z opcją, że można też nie chodzić a następnym krokiem będzie w ogóle wywalenie r/e poza szkoły.
    • anorektycznazdzira Re: No to co z tą biologią? 01.05.21, 09:00
      Nie powinno być więcej biologii.
      Powinna być MEDYCYNA: anatomia i fizjologia człowieka, w szczegółach, plus duży dział o chorobach, leczeniu i dlaczego tak.
      To pisze jako biolog.
      Polski dzióbdziuś zna się na budowie liścia klonu, a nie wie gdzie ma wątrobę ani czym się różni śledziona od dwunastnicy.
      • little_fish Re: No to co z tą biologią? 01.05.21, 12:12
        No właśnie. Wg mnie powinna być taka biologia, która potem będzie wykorzystana. Czyli dużo nauki o człowieku, zdrowiu, elementy psychologii.
        Oczywiście rośliny, zwierzęta i te inne organizmy również. Ale bardziej w powiązaniu z ekosystem, wpływem na życie człowieka i odwrotnie. Mało kto po latach pamięta cykl rozwojowy paprotników czy mchu płonnika. Lepiej, żeby wiedział po co one są.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka