Dodaj do ulubionych

Strachy i traumy z dziecinstwa

30.04.21, 01:36
1. Opowiesc Wigilijna- mialam jakies 5 lat i ogladnelam z tata film. Pojawil sie tam duch w kolatce na drzwiach, przez dlugi czas mialam problemy z zasypianiem.

2. Zmuszanie do jedzenia w przedszkolu- kiedy przychodzilam rano juz po zapachu potrafilam rozpoznac co bedzie. Pomimo wyraznej prosby rodzicow panie wmuszaly we mnie jedzenie. W koncu moj ojciec zrobil prawdziwy ematkowy dzihad i daly mi w koncu spokoj.

3. Znowu filmowo- wykradlam sie ze swojego pokoju i przez szpare w drzwiach podgladalam serial, ktory ogladali rodzice. Byl to Popielec i trafilam akurat na scene gdzie palili, badz wieszali na szubienicy ludzi. Mam prawie 43 lata i nadal pamietam te scene😳

4. Przeczytalam ksiazke Atwood Kobieta do Zjedzenia- mialam wtedy jakies 8 lat i nabawilam sie jadlowstretu na dlugi czas. Mialam wrazenie, ze wszystko co wkladam do ust zyje.

Pomimo, ze rodzice starali sie ograniczac ilosc bodzcow bylam bardzo ciekawskim dzieckiem i zawsze mi sie udawalo przeczytac lub zobaczyc cos w “podziemiu” 😀
Obserwuj wątek
    • amast Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 02:32
      Ja pamiętam z dzieciństwa zupełnie absurdalny strach - zawsze kiedy otwierałam wersalkę, żeby wyjąć/schować pościel, bałam się, że w skrzyni będą leżały bliźnięta syjamskie. Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło, to jest strach jeszcze sprzed pójścia do szkoły. Nie potrafię umiejscowić w czasie, kiedy mi przeszło, ale do dziś pamiętam to kołatanie serca i paniczną potrzebę jak najszybszego zamknięcia wersalki...
    • srubokretka Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 03:56
      Rok 2000 ( dlatego teraz nielatwo jest mnie w cos wkrecic).

      Sny w okolicach 15 r. z. Czasami mnie paralizowalo po przebudzeniu. Duzo snow pamietam. Niektore mecza mnie co jakis czas. Po latach juz nawet wiem co znacza.

      Wystepy publiczne.

      Najgorsza trauma bylo jednak bezpodstawne oskarzenie mnie o rzucenie ptysiem na dlugiej przerwie przez ubeka podstawowkowego. Nauczycielka wiedziala, ze to nie ja, ale ubek byl jak z filmu, zawziety, krzykliwy brrrr
    • zaspasniegowa Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 06:49
      Jako dziecko widziałam w telewizji program na temat III wojny światowej o której mówiło się ze miala wtedy zagrażać. Jako ze często słyszałam opowieści wojenne od dziadków i pradziadków, ta wizja wojny to było cos strasznego. Przez wiele lat to za mną chodziło. Ogólnie byłam nerwowym (nerwicowym?) dzieckiem i miałam więcej takich leków. Ale ten strach jaki wtedy czułam pamietam do dzisiaj.
      Z takich lżejszych przykładów to byłam przekonana ze jak przekłuję palec igłą, ta igła może po prostu popłynąć żyłą do serca.
    • marta.graca Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 06:54
      Miałam taki zawias w drzwiach pokoju, ubzduralam sobie, że wygląda jak złowrogo patrząca twarz...nie chciałam nigdy sama zasypiać, bo się go bałam.
      Jak Ty, kiedyś przez przypadek trafiłam na odcinek kroniki policyjnej, w którym mąż zabił żonę i ukrył zwłoki w tapczanie. Długo nie mogłam się uspokoić, mama musiała mi chyba dopowiedzieć jakis happy end i trochę pomogło. A trauma najgorsza była w podstawówce, po przeczytaniu "Antka" i opisie upieczonej siostry sad dłuuuugo nie mogłam dojść do siebie.
    • lukrecja46 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 07:33
      Kiedy byłam dzieckiem postraszono mnie, że z szafy wychodzi lalka, która dusi ludzi. Długo miałam bardzo silne lęki, bałam się spać sama itp. do dziś, a mam 47 lat nienawidzę uchylonych drzwi od szaf i szafeczek, nie usnę wtedy za nic, staram się nie zasypiać plecami do szafy. Mam wtedy wrażenie, że coś siedzi mi na plecach.
      Innych traum z dzieciństwa nie pamiętam.
    • nuclearwinter Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 07:55
      1. Koleżanka z przedszkola opowiedziała mi historię o białych psach, które obserwują każdy twój krok. Każdy, któremu się o tym opowie, będzie obserwowany. Do dziś robi mi się nieswojo, jak sobie to przypominam wink

      2. Przeczytałam w jakiejś gazecie opis zbrodni dokonanej przez mordercę zwanego Wampirem z Rostowa (?), było tam podane, że odgryzł ofierze nos i zdjęcie tej ofiary. To było na wakacjach, mieszkaliśmy w jakichś domkach kempingowych koło lasu, bałam się że ten wampir wyskoczy na mnie gdzieś z krzaków i w ogóle długo mnie prześladowała ta historia.

      3. Przedszkole to cała epopeja strachów - dawne przedszkola to zdecydowanie często nie były miejsca przyjazne dzieciom. Wmuszanie jedzenia na siłę (choć moi rodzice też zrobili dżihad), karne sadzanie dzieci na brzegu dywanu z rękami założonymi do tyłu, przymus leżakowania egzekwowany wrzaskami... Długo by opowiadać wink Do dziś pamiętam ból brzucha ze strachu, jak mnie tam rano zaprowadzali i zamazany obraz, bo patrzyłam przez zapłakane oczy. Okropność. Na szczęście potem poszłam do zerówki już w szkole i było dla odmiany cudownie.
    • mysiulek08 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 08:00
      podobnie jak Magdalena, bedac dzieckiem przez uchylone drzwi ogladalam zakazany film, "Mumia" to byla, ten klasyk 😋 przy scenia wychodzenia Karloffa z sarkofagu zrobilam taki koncert krzyku, ze sasiedzi przybiegli... a przez lata to pamietalam i balam sie tak samo

      mam jeden 'koszmar', ktory sni mi sie od zawsze jak mam goraczke, sen w sumie nie straszny, bez mumii i innych strachow ale cierpne na mysl, ze bedzie mi sie snil

      od czasu pewnego zdarzenia sprzed wielu wielu lat, miewam silne nocne lęki, jazda bywa czasami taka, ze umieram ze strachu

      musze miec wieczorem i w nocy zasloniete okna, zadne 'gole' okna czy rolety, musi byc kawal zaslony i firany, zeby nie bylo widac okna
    • milka_milka Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 08:18
      Taki obraz na ścianie, „Kobieta na moście” Zawsze w ciemności wydawało mi się, że ona się po tym moście porusza.
      Pająki.
      A potem po wybuchu w Czernobylu bałam się wojny atomowej, pokłosie oglądania pokątnego filmu „Nazajutrz”.
    • elinborg Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 08:24
      1.Rajstopy. Takie elastyczne, w prążek, gryzące, w zasadzie żrące. Nie mogłam spać, wiedzac, że następnego dnia mam je włożyć, nie mogłam w nich chodzić, tak mnie gryzły. To był okres wczesnej podstawówki. Nikt się tym nie przejmował, podobno innych nie było (ale inne dzieci miały, pamiętam). Ogólnie uznawano to za mój foch i złośliwość, utrudnianie życia. Do dziś pamietam, jak strzelały przy wciąganiu, brrr

      2. Jedzenie w przedszkolu. Szczególnie tłuste, żylaste mięso, o ile było. Nie mogłam tego jeść, ale musiałam. Nie pamiętam, czy mówiłam rodzicom o tym, może to był już etap, że nie prosiłam o pomoc, bo i tak jej nie dostawałam albo to ja okazywałam się winna.

      3. Bardzo się bałam wyrzucenia z domu. To taki najwcześniejszy mój lęk. Byłam wrażliwym dzieckiem, a ponieważ rodzice rzadko mnie chwalili, a często krytykowali, a byli bardzo wymagający, to myślałam, że mnie nie chcą, bo jestem zła i że mnie oddadzą.
      • nuclearwinter Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 08:32
        Rajstopy w prążek i to zakładane nawet pod spodnie, tak 😫 to było coś strasznego, jeszcze się tak ściągały, że krok był w kolanach i miały okropne, grube, gryzące szwy na tyłku. Jak ja tego nienawidziłam. Jeszcze do tego miałam jedne czerwone, w których wyglądałam jak bocian.

        Ohydne jedzenie w przedszkolu, zwłaszcza właśnie wstrętne mięso, to temat rzeka uncertain Pamiętam, że to mięso zakopywaliśmy pod ziemniaki, bo przedszkolanki pilnowały jedzenia tego paskudztwa.
        • elinborg Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 09:21
          Moje były beżowe. I faktycznie, zawsze zjeżdżały w dół, trzeba było podciągać. A czerwone, czy raczej malinowe to ja miałam bawełniane, więc je kochałam, ale były mocno pocerowane i w końcu nie mogłam w nich chodzić.
        • enigma81 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 02.05.21, 12:15
          nuclearwinter napisała:

          > Rajstopy w prążek i to zakładane nawet pod spodnie, tak 😫 to było coś straszne
          > go, jeszcze się tak ściągały, że krok był w kolanach i miały okropne, grube, gr
          > yzące szwy na tyłku. Jak ja tego nienawidziłam. Jeszcze do tego miałam jedne cz
          > erwone, w których wyglądałam jak bocian.
          >
          > Ohydne jedzenie w przedszkolu, zwłaszcza właśnie wstrętne mięso, to temat rzeka
          > uncertain Pamiętam, że to mięso zakopywaliśmy pod ziemniaki, bo przedszkolanki pilnow
          > ały jedzenia tego paskudztwa.

          O tak, koszmarne były.
          Matka mnie zawsze sprawdzała czy aby na pewno je założyłam. I do czapek zawsze mi dorabiała sznurki - wszyscy się ze mnie śmiali, że mam czapkę jak przedszkolak. Nienawidziłam tego.
      • lilia.z.doliny Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 09:29
        1.Rajstopy. Takie elastyczne, w prążek, gryzące, w zasadzie żrące.

        To powtarzajacy sie motyw. Chyba kazdy ma w pamieci jakues rajstopy z horroru. Ja w ogole bylam (jestem) wrazliwa materialowo. Np wciaz pamiwtam. Dotyk plaszcza na wieszaku. Ten plaszcz byl z czegos sliskiego, dreszczogennego. Juz samo przechidzenie obok bylo trudne, a co dopiero orzypadkowe otarcie suspicious. Takich rzeczy bylo mnostwo, bardzo cierpialam fuzycznie w ciuchach. Oczywiscue byl to tylko wymysl, bylam "niegrzeczna" etc. Potem, kiedy moje dzieci mowily ze nie moga czegos nosic, to blyskawicznue ta rzecz ladowala w pojemniku pck lub gdzies. Ja i synowie nosimy wylacznie przyjazne, mieciutkie, sorawdzone przed zakupem ciuchy, posciel, buty
        • sylwianna2018 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 21:40
          lilia.z.doliny napisała:

          > 1.Rajstopy. Takie elastyczne, w prążek, gryzące, w zasadzie żrące.
          >
          > To powtarzajacy sie motyw. Chyba kazdy ma w pamieci jakues rajstopy z horroru.
          > Ja w ogole bylam (jestem) wrazliwa materialowo. Np wciaz pamiwtam. Dotyk plaszc
          > za na wieszaku. Ten plaszcz byl z czegos sliskiego, dreszczogennego. Juz samo p
          > rzechidzenie obok bylo trudne, a co dopiero orzypadkowe otarcie suspicious. Takich
          > rzeczy bylo mnostwo, bardzo cierpialam fuzycznie w ciuchach. Oczywiscue byl to
          > tylko wymysl, bylam "niegrzeczna" etc. Potem, kiedy moje dzieci mowily ze nie m
          > oga czegos nosic, to blyskawicznue ta rzecz ladowala w pojemniku pck lub gdzies
          > . Ja i synowie nosimy wylacznie przyjazne, mieciutkie, sorawdzone przed zakupem
          > ciuchy, posciel, buty
          >

          Dreszczogenne- idealnie określenie.
      • mikams75 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 02.05.21, 01:14
        ja tez zle wspominam rajstopy i choc mateialy sa teraz inne to nadal nienawidze rajstop, wg mnie jest w nich cos obrzydliwego. A moje dziecko odziedziczylo gen nienawisci do rajtek mimo, ze kupowalam wylacznie mile. Ale juz np. rajstopowe legginsy sa ok.
      • 1maja1 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 10:41
        O matko, ja to z kolei uwielbialam ogladac jako dziecko, jeszcze w czasach przed Fajbusiewiczem, balam sie, ale ogladalam😅 Detektyw ten miesiecznik tez czytalam. Jak bylam u babci na wakacjach, to ona juz chrapala, a ja o tej 23ciej siedzialam skulona na krzesle i tylko zagladalam w okno, czy ktos nie stoi i mnie nie obserwuje. Dodam, ze babcia mieszkala pod lasem, ja nie wiem jak ja dalam rade, ale ciekawosc dziecieca byla silniejsza. Ta muzyka rzeczywiscie jest jedyna w swoim rodzaju😱
        • massinga Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 13:53
          Opowiednia sceneria moze dodac grozy. Kiedys w czasie wakacji pojechalam do przyjaciolki, ktorej dom znajdowal sie naprzeciwko cmentarza, zapuszczonego i pelnego wysokich drzew.
          W tv dali horror o mszczacych sie rozbitkach, ktorzy wychodzili z mgly. Te ciemnosci, szum galezi i swiadomosc sasiedztwa sprawily, ze sie niezle balam.
    • heca7 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 08:37
      Boję się ciemności. Nigdy nie zostanę sama we własnym domu na noc. Za to moja córka i synowie w ogóle nie mają w sobie takiego strachu. Pamiętam jak raz zdarzyło się , że została sama w wieku 10 lat wieczorem. Ja miałam tego dnia wrócić o 21.30 do domu. Męża nie było, synowie u babci. Ona kładła się o 21.00 spać. Podjeżdżam pod dom trochę spóźniona, była 21.45. Wszędzie ciemno, nie palą się światła w ogrodzie ani na schodach. W domu całkowite ciemności. Wchodzę po omacku, zapalam kolejne światła, idę na piętro prosto do jej pokoju. Drzwi zamknięte, ciemno, rolety opuszczone. 10- latka śpi spokojnie jak zabita w pustym, całkowicie ciemnym domu. Ja w jej wieku bym się za przeproszeniem zes.rała ze strachu. A ona miała pretensję, że się szwendam po jej pokoju i ją budzę tongue_out

      Nienawidziłam też schodzić do piwnicy u rodziców- do dziś nie lubię. I nienawidziłam też szafy wnękowej w domu rodzinnym. Bałam się, że coś z niej wyjdzie wink A raz z powodu zepsutego zamka otworzyła się powoli z upiornym skrzypnięciem wink W życiu nie dostałam takiego przyspieszenia na schodach big_grin

      A i raz obejrzałam pod nieobecność matki film "12 krzeseł". I doznałam takiego...uj wie bólu istnienia? uczucia samotności? bólu przemijania? Nie wiem jak to określić ale to było straszne uczucie, taki niepokój. Ojciec nie mógł mnie uspokoić i wreszcie podał mi Neospasminę, która była w domu i udało mi się jakoś zasnąć.
    • kosmos_pierzasty Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 08:46
      Zapomniałaś wziąć wyraz "trauma" w cudzysłów? To, że coś pamiętasz, albo przez tydzień miałaś z tym problem jako dziecko nie znaczy jeszcze, że było to traumatyzujące...
      Ostatnio celujesz w dziwnych tytułach... Jakbyś umniejszała ludzkie problemy.

      Z takich "traum" to próby wmuszania we mnie zalewajki przez panie w przedszkolu i film dokumentalny o porodach, który widziałam w zdecydowanie nieodpowiednim wieku.

      • elinborg Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 09:36
        Ale mogło być traumatyzujące. Przecież nie musi chodzić literalnie o wydarzenie , tylko o skutki. Np. zaburzenie poczucia bezpieczenstwa, poczucie bezradności, braku kontroli nad swoim życiem. Każde dziecko ma inną wrażliwość, nie u każdego to były incydenty spływające jak po kaczce. Teraz sobie możesz oceniać, z pozycji dorosłego, że wmuszanie żarcia to takie nic. Zależy, jakie wmuszanie i jakiemu dziecku.
        • nuclearwinter Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 09:48
          Wmuszanie żarcia to jedna z gorszych rzeczy, jakie pamiętam z dzieciństwa. Długo potem w ogóle nie lubiłam jeść, dopiero mając kilkanaście lat zaczęłam lubić jedzenie i doceniać smaki (a teraz jestem wręcz smakoszem).

          Więc można jak najbardziej uznać, że jest to jakaś trauma.
            • ga-ti Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 11:18
              O, mój mąż ma tak z gotowaną marchewką, no nie zje, nawet oglądać jej nie może. Twierdzi, że w dzieciństwie taką marchewkę wmuszał w niego wujek, wujek, który nie był lubiany, delikatnie mówiąc. I ta marchewka i ten wujek - połączenie nie do przyjęcia przez 40 lat. I jak tu nie mówić o traumie?
              • arthwen Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 17:52
                Też do dziś nie tykam gotowanej marchewki, a jak jest marchewka z groszkiem, to jedynie przystawienie broni byłoby w stanie mnie skłonić do zjedzenia tego (ale nie wiem czy powstrzymałoby potem wymioty).
                We mnie matka wmuszała, wujków to akurat miałam bardzo ok wink
              • ginger.ale Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 15:45
                Ta babka musiała być psycholką.
                Siedziałam przy stoliku z taką Wioletką, która CODZIENNIE po zupie mlecznej wymiotowala i codziennie jej kazały jeść te zupy.
                Do dziś mam odruch wymiotny na mleko.
                Dzięki temu nigdy nie namawiam/zmuszam dzieci do jedzenia czegoś czy zjedzenia wszystkiego z talerza i walczę z takimi odruchami u innych.
                  • strumien_swiadomosci Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 02.05.21, 19:54
                    O bogowie, ja też nie tknę mleka! I długo nie wiedziałam, dlaczego, bo mam w pamięci jakiś obrazek, że jem w domu płatki kukurydziane na mleku i mi smakują. A teraz, jak napisałyście o przedszkolu i tym kożuchu, to mi mgliście świta, że u mnie też była podobna sytuacja. Więc to może być to
        • aandzia43 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 09:57
          Dokładnie, nie chodzi o wydarzenie/bodziec tylko o skutki. A skutki są różne w zależności od tego w jakim czasie jest kontakt z bodźcem czyli na jaki grunt padnie ziarno. Zdarzało się że czepiały się mnie strachy które nie czepiłyby się gdybym jakiś film obejrzała czy opowiastki wysłuchała w innym momencie, rok wcześnie czy później.
      • pade Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 11:06
        kosmos_pierzasty napisała:

        > Zapomniałaś wziąć wyraz "trauma" w cudzysłów? To, że coś pamiętasz, albo przez
        > tydzień miałaś z tym problem jako dziecko nie znaczy jeszcze, że było to trauma
        > tyzujące...
        > Ostatnio celujesz w dziwnych tytułach... Jakbyś umniejszała ludzkie problemy.
        >
        > Z takich "traum" to próby wmuszania we mnie zalewajki przez panie w przedszkolu
        > i film dokumentalny o porodach, który widziałam w zdecydowanie nieodpowiednim
        > wieku.
        >

        Kosmos, to, o czym napisała Magdalenac jak najbardziej wpisuje się w definicję traumy wg. np. Levina.
        To ematki spłycają pojęcie i zawężają do przemocy, wypadków i śmierci.
      • magdallenac Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 13:38
        Znowu się mnie czepisz o tytuł kosmos? ]Kilka forumek opisało naprawdę traumatyczne doświadczenia, a jeśli chodzi o mnie to przeczytanie Kobiety do zjedzenia, zakończyło się autentycznym, przedłużającym się jadłowstrętem. Rodzice znaleźli w końcu przyczynę i zajęło im trochę czasu odkręcenie i posprzątanie tego bałaganu. Nigdy nie wrócę do tej książki, bo mam odruch wymiotny, kiedy myślę o niej, a minęło 35 lat. Zobacz ile dziewczyn odczuwa strach przed ciemnością i samotnością w nocy- przecież to wszystko to rezultat jakichś traum z dzieciństwa.
      • lellapolella Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 01.05.21, 00:09
        kosmos_pierzasty napisała:

        > Zapomniałaś wziąć wyraz "trauma" w cudzysłów? To, że coś pamiętasz, albo przez
        > tydzień miałaś z tym problem jako dziecko nie znaczy jeszcze, że było to trauma
        > tyzujące...
        > Ostatnio celujesz w dziwnych tytułach... Jakbyś umniejszała ludzkie problemy.
        >
        Ona celuje w dziwnych tytułach? Przynajmniej nie robi w każdym literówkiwink
    • geez_louise Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 08:54
      Jak byłam w 7 klasie, zaczął mi się śnić straszny sen. Zawsze taki sam, ale bez konkretnej narracji. W tym śnie były tylko straszne uczucia - lęk, utrata, poczucie winy, wstyd. Tak silne, że nie do udźwignięcia. Bałam się tego snu panicznie, do tej pory jak mam jego elementy w innych snach, to kilka dni czuję dyskomfort.
    • hedna Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 09:03
      Będąc w podstawówce,raczej w pierwszej połowie, oglądnęłam fragment filmu "Ptaki". Pamiętam ,że to był wieczór,była impreza rodzinna ,starsza kuzynka oglądała tv. Przysiadłam się i .... Trauma pozostała do dziś 😟 Boję się ptaków, brzydzą mnie,nie lubię na nie patrzeć. Ze 2 lata temu postanowiłam spróbować się z tym strachem rozprawić i pojechaliśmy z dziećmi do papugarni do Rzeszowa. Jasna cholera, nie przeszło mi.
    • madi138 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 09:28
      A ja miałam teaumy dzięki religii.
      Miałam suchą skórę, szczególnie na dłoniach i po lekcji religii o chorych na trąd z Biblii, byłam święcie przekonań, że Bóg i na mnie go zesłał w ramach kary za grzechy. W końcu jakaś koleżanka, gdy w zabawie złapała mnie za rękę, zapytała czy używam kremu do rąk i moje męki się skończyły.
      Czasem, kiedy długo nie byłam w toalecie mój brzuch się konkretnie wzdymał. Bylam święcie przekonania, że jestem w ciąży i śmiertelnie tym przerażona. A to po lekcji religii, na której omawialiśmy grzech nieczystości. Jako, że wtedy zaczęłam odkrywać już swoje ciało, bylam pewna, że Bóg pokarał mnie za te bezeceństwa.
      Dla mnie to konkretny dowód na to, że małym dzieciom bardziej potrzeba jest rzetelna edukacja seksualna dostosowana do wieku, zamiast religii.
    • simply_z Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 10:15
      1. Jako dziecko ogladalam jakis film dla mlodziezy, glownemu bohaterowi za kare zaczely pojawiac sie na rekach szare, wijace sie slimaki bez skorupki (nakrapiane). Do dzis odczuwam przed nimi lek i niemalze uciekam jesli spotkam je w ogrodzie.
      2. Pan Kleks i marsz wilkolakow, chociaz nie tylko. Ten film byl wybitnie niepokojacy, pelen ukrytych znaczen z horror
      3. Klaun z filmu " To" wciagajacy dzieciaki przez kratke sciekowa
      4. Poszukiwacze zaginionej arki i topiace sie/zlewajace w jedno twarze nazistow-a a fuj
      5. kiedys ogladalam jakis odcinek Smurfow (nigdy go juz potem nie znalazlam) i Gargamel uciekal przed mnichami w kapturach..naciagniete kaptury bez twarzy-do dzisiaj odczuwam przed tym lek..
      6. Balam sie tez lokalnego dziwaka i tego, ze mnie znienacka wciagnie i udusi sekatymi palcami.
    • hanusinamama Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 10:15
      1. szpital - miałam 5 lat jak trafiłam na 2 tygodnie. To były czasy ze rodzic mogł odwiedzic na godzinę, nie było mowy o zostawniu z dzieckiem. Piguły robiły co chciały, np totalnie olewały dziecko z DD (inni rodzice jak przychodzili po godzinach odiwedzić "za opłatą u piguły" to to dziecko przebierali, karmili).

      2. W 6 klasie w nagorde za wyniki w szkole dostałam 3 topomową Antologię Noweli Polskiej....i sobie zaczełam czytać w wakacje, przeszłam ledwno przez Proszę panstwa do gazu, po Rozdziobią nas kruki i wrony schowałam ksiazki na dnie szafy.
      • nuclearwinter Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 11:03
        O tak, mam za sobą 3-dniowy pobyt w szpitalu za dzieciaka, też miałam 5 lat. Pielęgniarki straszące, że zostanę tu na zawsze, że rodzice po mnie nie przyjdą, wrzeszczące na chłopca, który zwymiotował przy jedzeniu. Koszmar, długo potem panicznie bałam się, że zachoruję i pójdę do szpitala.

        Omg jak tak czytam, to wychodzi mi, że moje dzieciństwo składało się głównie z jakichś strachów i lęków, ciągle coś było. Może dlatego wcale nie kojarzy mi się jakoś tak sielsko i beztrosko, choć niby żadnych szczególnych nieszczęść nie doznałam.
        • hanusinamama Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 14:53
          Ze mną leżała tez taka 17 letnia dziewczyna. Ona miała wyjsc wczesniej ale ona sie zajmowała tym dzieckiem z DD, uprosiła lekarza zeby zostawił ja jeszcze 3 dni bo wtedy to dziecko miało wychodzić. Czytała nam ksiązki, pomagała sie ubrać. To co robiły pielęgniarki było straszne. Nikt nie pilnował ich, rodzice nie widzieli...a było ich wtedy duzo, nie to co teraz 2 na oddział. Ja i tak miałam dobrze, mama płąciła łapówki zeby mnie jeszcze wieczorem odwiedzić z taką inną mamą na zmianę. Ja to pamietam jak przez mgłę, mojej mamie ten szpital sie śni po nocach. Przez te 2 tygodnie ponad 10 kg z nerwów schudła. Straszne czasy
          • nuclearwinter Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 17:38
            Kiedyś, a przecież to wcale nie było jakoś bardzo dawno temu! podejście do dzieci w takich placówkach było często naprawdę straszne. I nikt tego nie pilnował, nie kontrolował. Niektóre z tych bab, które pamiętam ze szpitala czy przedszkola, to były ewidentne psycholki, nie powinny mieć żadnego kontaktu z dziećmi uncertain
              • boogiecat Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 21:30
                Oh, ty tez bylas w Rabce.
                Ja bylam regularnym gosciem, z bratem, jako krakowskie dzieci z alergiami i fogole. Wspomnienia mam w sumie bardzo sympatyczne, ale jak sie chwile zastanowic to wszystko bylo tam dziwne (ja tam nawet do szkoly chadzalam i nagle stalam sie prymuska z matmy)😛

                Czytam watek i sobie mysle, ze traum nie posiadam, a strachy to jakies durne wampiry, ale dzieki Rabce przypomnialam sobie o czyms potwornym, co wyparlam- dzienki sumire!:p

                Otoz- kapiele. Mialam cos z szesc lat. Dzizas te oswiecimskie koedukacyjne kapiele w zapelnionych gesta para lazniach. To czekanie pod sciana w ogonku na swoja kolej.
                Normalny czlowiek by sie tam klaustrofobii nabawil i pozbyl calego rigczu.

                • boogiecat Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 22:01
                  Eh no i przypomnialo mi sie jedno z milszych i weselszych wspomnien z Rabki.

                  Mialam lat chyba 10, powazny wiek, nie robili juz tych strasznych kapieli. Moj pierwszy dzien- czysciutka, wyczesana i pieknie ubrana dolaczam do grupy bywalcow kiblujacych juz od dobrej chwili.
                  Stolowka- obiad przy stole dziesiecioosobowym- taka kochana niezdara chce byc mila i mi podac serwowany przez panie rosol i mi go wylewa na glowe🤣
                  To sie nazywa integracja:p

                  (troche mam nadzieje, ze ona siedzi na emoderze i czyta)
                • georgia.guidestones Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 02.05.21, 00:02
                  boogiecat napisała:

                  > Oh, ty tez bylas w Rabce.
                  > Ja bylam regularnym gosciem, z bratem, jako krakowskie dzieci z alergiami i fog
                  > ole. Wspomnienia mam w sumie bardzo sympatyczne, ale jak sie chwile zastanowic
                  > to wszystko bylo tam dziwne (ja tam nawet do szkoly chadzalam i nagle stalam si
                  > e prymuska z matmy)😛
                  >
                  > Czytam watek i sobie mysle, ze traum nie posiadam, a strachy to jakies durne wa
                  > mpiry, ale dzieki Rabce przypomnialam sobie o czyms potwornym, co wyparlam- dzi
                  > enki sumire!:p
                  >
                  > Otoz- kapiele. Mialam cos z szesc lat. Dzizas te oswiecimskie koedukacyjne kapi
                  > ele w zapelnionych gesta para lazniach. To czekanie pod sciana w ogonku na swoj
                  > a kolej.
                  > Normalny czlowiek by sie tam klaustrofobii nabawil i pozbyl calego rigczu.
                  >
                  Q.rde, w pierwszej polowie lat 90 w sanatoriach dzieciecych tez bylo cos takiego.
              • sylwianna2018 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 22:01
                sumire napisała:

                > To i sanatoria dziecięce w PRL.
                > Byłam w Rabce, to była kolonia karna dla dzieci. Do dziś niechętnie tam wracam,
                > mimo że Gorce piękne.


                Jezu Rabka😫. Miałam 9 lat i byłam tam 2,5 miesiąca. Nie wszystko było okropne, były fajne koleżanki i niektóre miłe wychowawczynie. Rodzice co tydzień przyjeżdżali. Ale wmuszanie jedzenia, okropne ciuchy sanatoryjne. Rajstopy jedne na tydzień, blee.
                Jakaś straszna szkoła o poziomie specjalnej.
                Cisza nocna, niektóre pielęgniarki typu kapo.
                A w końcu zarazili mnie ospą i wylądowałam w izolatce z 15 latkiem i 5 latkiem. Chwała bogu chłopak był miły i nieszkodliwy, oboje pomagaliśmy temu małemu. Na do widzenia zarazili mnie świnką.
                Z ciekawostek przyjechał kardynał Macharski i rozdawał zarąbiście smaczne niemieckie czekolady🤣.
                Rok 1983 to był.
                • boogiecat Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 22:08
                  Ciuuuchyyy sanatoryjneeee? Ja jestem urodzona w 83’ to mnie ominelo, ale mam dreszczyk emocji na ten pomysl😛
                  Jak ja bywalam to nasze wlasne ciuchy nam wydawaly panie, wedle ich pomyslu (helol samodzielnosc); slodycze tak samo- w soboty chyba; jeszcze pamietam te szafke pod kluczem pachnaca slodkim.
                  • sylwianna2018 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 22:25
                    boogiecat napisała:

                    > Ciuuuchyyy sanatoryjneeee? Ja jestem urodzona w 83’ to mnie ominelo, ale mam dr
                    > eszczyk emocji na ten pomysl😛
                    > Jak ja bywalam to nasze wlasne ciuchy nam wydawaly panie, wedle ich pomyslu (he
                    > lol samodzielnosc); slodycze tak samo- w soboty chyba; jeszcze pamietam te szaf
                    > ke pod kluczem pachnaca slodkim.


                    No ja byłam tam wtedy, gdy ty się urodziłaś🤣.
                    Tak swoje ciuchy szły na przechowanie. A wydawali ichniejsze na tydzień. Tylko kurtki i czapki mieliśmy swoje no i buty. Nie pamiętam co z bielizną, mam nadzieję że nie wyparłam z pamięci bo były też jedne majtki na tydzień😁. Ale chyba nie. Było też mocno religijnie, często się modliliśmy, obowiązkowo msza w niedzielę. Najmniej ze wszystkiego pamiętam samo leczenie. Byłam na drogi oddechowe.
                    Moja siostra z rocznika 83 też była tam dwa razy, na kręgosłup. Chyba lepiej znosiła to.
                  • georgia.guidestones Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 02.05.21, 16:24
                    boogiecat napisała:

                    > Ciuuuchyyy sanatoryjneeee? Ja jestem urodzona w 83’ to mnie ominelo, ale mam dr
                    > eszczyk emocji na ten pomysl😛
                    > Jak ja bywalam to nasze wlasne ciuchy nam wydawaly panie, wedle ich pomyslu (he
                    > lol samodzielnosc); slodycze tak samo- w soboty chyba; jeszcze pamietam te szaf
                    > ke pod kluczem pachnaca slodkim.
                    w latach np 92-3-4 ta kapiel higieniczna kilkuletnich dzieci dalej miala miejsce (skojarzenia z obozami jak najbardziej poprawne)
              • lellapolella Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 01.05.21, 00:14
                Matko, też byłam w Rabce i to prawie trzy miesiące. Miałam trochę ponad trzy lata, ale do dziś pamiętam, jak się ukrywałam przed ćwiczeniami gimnastycznymi, a gdy słyszę dźwięki poloneza, oblewa mnie zimny potbig_grin Kiedyś w czasie odwiedzin rodziców o mało się nie utopiłam w strumieniu
                i zdarzało mi się żałować, że się nie udało.
                • hanusinamama Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 01.05.21, 11:44
                  Boże kochany 3 latki tam były same bez rodziców?? I serio tak bardzo chore byłyście zeby trzeba było małe dzieci na tak długo wysyłać? Moja tesciowa była w takim rpzybutku ale chyba duzo wczesniej. I mowiła wprost ze była 3 dzieckiem, nieplanowanym i jej matka ja tam wysłała 2 razy zeby miec w domu spokój.
                  • lellapolella Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 02.05.21, 18:54
                    No masz, hanusina, twoja przenikliwość jest powalająca, rozgryzłaś moich starychbig_grin Najpierw mama próbowała mnie zostawić w oknie życia, ale w latach sześćdziesiątych jeszcze ich nie było, potem ojciec chciał mnie zapomnieć w aucie, ale nie mieli auta i w końcu zostało im tylko sanatorium, żeby się smarka pozbyć.
                    Wracając do adremu: ciuchy sanatoryjne były, paskudne jak w sierocińcu i gryzące, składanie ubrań, zakaz jedzenia poza godzinami posiłków, apele chyba też. Nie było kompletnie akcentów religijnych(nie te czasy), był za to hymn i obowiązkowa nauka tańczenia poloneza i kozaczoka. Kiedyś rodzice przywieźli mi moje ukochane czereśnie i w nocy przypomniałam sobie, że ich nie dojadłam, a są takie delikatne i na pewno się do rana zepsują. Zeżarłam koło kilograma czereśni pod kołdrą, razem z pestkami, żeby nie zostawiać śladów i uniknąć sankcji.
                    • hanusinamama Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 02.05.21, 19:58
                      Przeciez napisałam jasno ze tesciowa była w takim przybytku zostawiana i wie czemu ale nigdzie nie napisałam ze wy tez. Ona nie była chorowitym dziekciem, wcale nie chorowała...wysyłana była bo była "za chuda" czyli wyglądała jak kazde dziecko wtedy. Poza tym pisałam, ze tesciową wysyłali w innych czasach chyba bo ona ma 65+. Pytałam czy tak bardzo chorowałyście bo jakoś dzieci nadal chorują a dzisiaj juz sie nie praktukuje takich wyjazdów.
                        • hanusinamama Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 03.05.21, 17:07
                          NO to moze źle napisałam. Tesciowa mi to powiedziała jak sie opiekowała swoja schorowaną matką. Powiedziała ze nigdy nie zaznała miłości od swoich rodziców, teść tez był chowany na zimno...mimo to oboje wychowywali swoje dzieci z miłością, bliskością i czułością. Nawet sie zastanawiałm jakim cudem dwoje dorosłych ludzi wychowanych bez czułości dało jej tyle swoim dzieciom
                      • georgia.guidestones Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 02.05.21, 21:34
                        hanusinamama napisała:

                        > Przeciez napisałam jasno ze tesciowa była w takim przybytku zostawiana i wie cz
                        > emu ale nigdzie nie napisałam ze wy tez. Ona nie była chorowitym dziekciem, wca
                        > le nie chorowała...wysyłana była bo była "za chuda" czyli wyglądała jak kazde d
                        > ziecko wtedy. Poza tym pisałam, ze tesciową wysyłali w innych czasach chyba bo
                        > ona ma 65+. Pytałam czy tak bardzo chorowałyście bo jakoś dzieci nadal chorują
                        > a dzisiaj juz sie nie praktukuje takich wyjazdów.
                        >
                        Teraz sa krotsze turnusy i odplatne, uzdrowisko ma zarobic na siebie. Pewnie max 4tygodnie a nie jakies 9 czy 12.
                      • boogiecat Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 03.05.21, 16:01
                        hanusinamama napisała:

                        Pytałam czy tak bardzo chorowałyście bo jakoś dzieci nadal chorują
                        > a dzisiaj juz sie nie praktukuje takich wyjazdów.
                        >

                        Porownujesz rozne czasy, ale niech.

                        U nas glownie moj brat chorowal we wczesnym dziecinstwie na czeste zapalenia pluc i astme (co sie rodzice wyjezdzili z nim po szpitalach, to ich), ja bylam glownie pylkowym alergikiem, a ze mieszkalismy w syfiastym krakowskim powietrzu, to moja matka miala schize na punkcie drog oddechowych po tych roznych doswiadczeniach. A ze lekarze zalecali sanatorium, to rodzice wysylali.

                        Nie wykluczam tez, ze sobie od nas odpoczywali podczas tych wyjazdow, jednak nie jezdzilismy od tak mlodego wieku co forumka wyzej i bylismy zawsze razem (ale fakt, ze na likendowe wizyty rodzicow czekalismy bardzo, pamietam te tesknote i ze rodzice sie cieszyli, ze z nami sa :p).
                  • boogiecat Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 03.05.21, 16:05
                    hanusinamama napisała:

                    I mowiła wprost ze była 3 dzieckiem, ni
                    > eplanowanym i jej matka ja tam wysłała 2 razy zeby miec w domu spokój.
                    >

                    Coz, ojciec mojego faceta byl z bratem rok w internacie w wieku lat siedmiu, rodzina normalna; wspomnienia ma takie se i dlugo mial rodzicom za zle.
              • gryfna-frelka Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 01.05.21, 23:50
                O bosh, w pewnym sensie "milo" mi czytac ze nie tylko ja mam koszmarne wspomnienia z Rabki. Bylam 6 tyg w sanatorium w poczatkach podstawowki, mam glownie zle wspomnienia.
                Rygor, przymus skladania ubran wg ichniejszych wymogow (nie zlozone na 4 ale symetrycznie ulozone w kostke, mialam tak ulozyc cala moja walizke...), wychowawczyni ktora przymilala sie do siostr w moim pokoju bo mialy kosmetykiw Niemiec, pozyczala od nich szampony wieczorami. Straszyla inne dzieci natychmiastowym wyslaniem do poprawczaka jezeli byly niegrzeczne, conajmniej raz byla sytuacja ze tam niby dzwonila, zamknela dziewczynke w oddzielnym pokoju i kazala jej sie rozebrac bo w poprawczaku dostanie inne ubrania.
                Na stolowce conajmniej 6 dni w tyg okropne "rogale z drzemem" wlasnej roboty na podwieczorek, co rano apele z odliczaniem, hymn naszej grupy to byla piosenka religijna "Oto jest dzien" (nie jestem katoliczka i nauczylam sie jej dopiero na miejscu) i oczywiscie co niedziela obowiazkowa msza. Brrrr...
    • ms.piggy Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 10:27
      ksiązka "O psie który jezdził koleją"
      ja, wielbicielka wszystkich zwierząt, ratująca ptaki, przenosząca ślimaki przez drogą, myślałam, że to bedzie coś o podróżach z przygodami....
      do tej pory mam przed oczami tę żółtą okładkę ksiązki sad
    • chabry.chabry Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 10:35
      Jako dziecko - wczesna podstawówka - obejrzałam sobie wszystkie odcinki Miasteczka Twin Peaks. Rodzice ciężko pracowali, na dwie zmiany i nikt nie zwracał uwagi na to, co robię.
      Efekt był taki, że towarzyszyły mi silne lęki przez długi, długi czas.
      • kalafiorowa.es Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 11:15
        Aaaa i jeszcze byl taki film, o nieslyszacej kobiecie. Ktos sie schowal u niej w pokoju w szafie i ja zamordowal. Balam sie niedomknietych szaf, a jak raz jedna aie sama, przy zgaszonym swietle, otworzyla, to bez kozery powiem, ze sie o malo nie zesralam ze strachu.
    • zosia_1 Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 11:23
      bałam się bardzo długo, ze coś złego spotka mojego męża. Mój dziadek miał wypadek, po którym leżał sparaliżowany 18 lat, brat mamy popełnił samobójstwo gdy miał ok 30 lat, mój ojciec zmarł na nowotwór gdy miał 44 lata, bałam się, że to jakaś klątwa rodzinna na mężczyzn w mojej rodzinie, najbardziej odetchnęłam ,,gdy maż przeżył 44 lata i żyje nadal, jeśłi wracają do mnie te lęki to na b krótko, bo tłumaczę sobie, że klątwa nie istnieje
    • ga-ti Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 11:31
      Przypomniałyście mi wilkołaki z Pana Kleksa i czarnego ptaka, łeee.
      "Ptaki" Hitchcocka, do tej pory boję się nisko przelatujących gołębi i wielkich kruków.
      Kiedyś był taki serial, w formie teatru, chyba się "Kobra" nazywał, bałam się tego i oglądałam.
      I bałam się luster, że ktoś mnie podgląda, bałam się myć twarz, bo musiałam zamknąć oczy, a później bałam się ich otworzyć (też wpływ jakiegoś filmu).
      W przedszkolu bałam się kaszy manny na śniadanie, była gęsta, niesłodka i przypalona, fuj.
      A później bałam się lekcji wf, no coż, orłem z wuefu nie byłam wink
      Bałam się cyfry 7, jako małe dziecko usłyszałam, jak mama z babcią rozmawiały, że 7 jest nieszczęśliwa, bo to jak kosa śmierci, kosi ludzi (fakt, bliscy z rodziny umierali w lipcu). Do dziś nie lubię 7, nawet jak coś odliczam, to nigdy nie biorę 7, 6 lub 8 tak, 7 staram się nie. No głupie to, ale tak mocno we mnie tkwi.
      • 12gram Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 13:14
        haha, ja 7 lubię, ale dawno temu przeczytałam w jakimś głupim czytadle dla dzieci, że sa szczęśliwe i niefajne zestawienia cyfr, niestety zapamiętałam je i nawet teraz jak widzę jakieś cyfry to mi się włącza niepokój że coś będzie nie tak
        akurat 77 to jest szczęśliwe zestawienie
        a np 00 na miłość
        11 na spotkanie przyjaciół
        itd
        88 na kłótnie
        99 na kłopoty

        tongue_out
        • feiticeira Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 14:03
          U mnie to było z rejestracjami samochodów. Jak się zobaczyło dwie takie same liczby na rejestracji to coś to oznaczało, pamiętam do dziś, 00 niespodzianka, 11 koleżanka, 22 kolega, 33 spotkanie z sympatią, 44 zdrada, 55 pocałunek, 66 spełnienie marzeń, 77 list, 88 kłótnia, 99 wszystko stracone.
          Do tej pory, jako stara baba, zwracam uwagę na rejestrację, z tym, że wierze tylko w czwórki, szóstki i dziewiątki. Tysiące razy powtarzałam sobie w głowie, że to kompletnie bez sensu, że to na nic nie wpływa, ale nadal cieszę się, jak widzę szóstki i lekko niepokoje się, jak trafiam jednego dnia często na 4 lub 9. Jest to tak głupie, że szok, ale ciągle gdzieś tkwi, zwłaszcza, że 9 i 4 mi się dwa razy ”sprawdzily”, choć na poziomie racjonalnym doskonale wiem, że to tylko przypadek.
          • 12gram Re: Strachy i traumy z dziecinstwa 30.04.21, 14:13
            ooo własnie właśnie! tych ze środka cyfr nie zapamiętałam, a chyba o tym samym mówimy big_grin jak widzę 88 i 99 na rejestracjach to w mózgu mi się alarm włącza :d a tez nie wiem o co chodzi, chyba siła autosugestii że tylko to się zauważa, bo przy zmasowanej ilości tych cyfr na wielu mijanych rejestracjach też się sprawdzało- a to jakies złe wieści, albo choroba, albo scysja. ech. Jak tu żyć tongue_out czasem żeby osłabić ich działanie to liczę ile razy przejedzie obok mnie zestawienie innych-pozytywniejszych cyfr, i wtedy się uspokajam, jesliinne sa w większości big_grin