Dodaj do ulubionych

Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens?

30.04.21, 08:18
Np. Czy korzystałeś kiedyś z usług prostytutek? Czy zdradziłeś partnerkę będąc w stałym związku? Czy prowadziłeś po pijanemu? Czy świadomie i z premedytacją popełniłeś kiedyś przestępstwo? Czy interesuje Cię stały związek, czy tylko przelotny romans? Itp.
Wierzycie, że na tego typu pytania można dostać szczerą odpowiedź? Mam wrażenie, że zdecydowana większość facetów nie odpowie szczerze tylko będzie kalkulować, jaka odpowiedź im się opłaca. Z góry przepraszam wszystkich uczciwych panów smile
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 08:36
      To chyba zależy na jakim etapie...? Gdyby mi tu jakiś wyjechał na pierwszej randce z zestawem pytań typu "ilu miałaś, zresztą i tak się nie przyznasz (brudna szmato)?" albo "czy interesuje cię przelotny romans", to zyskałabym pewność, że jestem na randce z Józkiem i spier....bym w podskokach. Natomiast gdyby na etapie bliższego miłego zapoznawania się wyszła kwestia "a plywałaś kiedyś łodzią/w ilu krajach pozaeuropejskich byłaś/czy złamałaś kiedyś celowo prawo?", to czemu nie miałabym odpowiedzieć? Poglądy na takie sprawy jak jazda pod wpływem czy handel ludźmi też wychodzą w praniu, bez odpytki w stylu zeznawania przed prokuratorem.
    • ga-ti Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 11:04
      Delikatne sprawy? Łał, myślałam, że o kwiatki chcesz pytać, a Ty duży kaliber wytaczasz wink
      Istotne kwestie, tylko kogo i po co chcesz pytać? Większość takich spraw wychodzi w życiu, przy okazji, przecież nie posadzisz faceta na krześle i nie wyciągniesz kajeciku z pytaniami do odhaczenia?
    • fitfood1664 Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 11:08
      Nie, nie ma sensu, będzie chciał to powie, nie będzie chciał to skłamie albo nic nie powie. By dostać odpowiedź bez pytania trzeba zaskarbić sobie zaufanie. Ja uzyskałam odpowiedzi na te wszystkie pytania dość szybko wink Jeśli facet nie mówi wiele o sobie, wtedy bym się zastanawiała co ukrywa.
    • kotter Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 11:55
      Z mojego doświadczenia - każdy odpowie, co mu pasuje w danej sytuacji. Co ciekawe, skłamać można w obie strony, niekoniecznie "na swoją korzyść". Mój pierwszy w życiu poważny partner powiadomił mnie na starcie, że miał przede mną 5 kobiet, opowiedział nawet okoliczności (niepytany). Nie byłam dziewicą, ale jednak jakoś mnie te jego opowieści dotknęły, zwłaszcza że jedna była hmm.. kontrowersyjna. Nie była mi ta wiedza potrzebna, jako dzieciak w sumie jeszcze nie za bardzo wiedziałam, co z nią zrobić. Po wielu latach razem przyznał się, że wtedy nakłamał, bo chciał wyjść na obytego z babami, doświadczonego, a tak naprawdę miał przede mną jedną partnerkę. A ja się latami zamartwiałam, że on jakieś bezeceństwa robił. No debil.
        • 152kk Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 13:09
          Nie zgadzam się. Oczywiście są patologiczni kłamcy - i w ich przypadku można powiedzieć "taki styl". Natomiast większość ludzi chce mówić i mówi prawdę. Przeważniesmile - bo nie wierzę w to, że istnieje człowiek, który nigdy nie skłamał. A jeśli tak twierdzi - to kłamiesmile
            • 152kk Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 23:33
              Napisałam z czym się nie zgadzam - że "jak ktoś kłamie to taki styl".
              Zgadzam się, że ex kotter "mógł nakłamać zarówno wtedy jak i teraz" - ale jest stwierdzenie oczywistości - bo wiadomo, że mógł. Każdy może kłamać. Ale co do tego konkretnego przykładu nie wiadomo kiedy kłamał (czy w obu sytuacjach czy w jednej - przynajmniej my nie wiemy - być może kotter zna prawdę z innych źródełsmile.
              To, że kłamał w obu sytuacjach jest tak samo prawdopodobne, ze Twój mężczyzna również kłamał, kiedy mówił ci o tych tajemniczych rzeczach o których ty nie chcesz nam powiedziećwink
              Nie wierzę w to co ty sugerujesz - że "kto raz skłamał zawsze skłamie". Ani nie wierzę, że jest ktoś kto nigdy nie kłamie. Moim zdaniem to jest kwestia nie tylko osobowości - "stylu" - jak ty piszesz, ale również okoliczności. Od ręki mogłabym wymienić kilka sytuacji, w których sama kłamałam, jak również wymyślić mnóstwo innych w których też bym skłamała. A jednak w większości mówię prawdę. Zakładam, że większość ludzi ma podobnie. A Ty nigdy nie kłamiesz?
              • fitfood1664 Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 23:38
                nie jest prawdopodobne że mój kłamał bo nie kłamał, sprawdzone
                nie, nie kłamię, przynajmniej nie dla własnych korzyści, nie mam do tego ani głowy ani ochoty, mijam się z prawdą jedynie w celach grzecznościowych, każde inne kłamstwo powoduje u mnie dolegliwości psychosomatyczne
        • kotter Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 17:53
          Raz, że uwierzyłam mając 22 lata i dwa, przyznał się pod naporem faktów (gadałam z jego matką i powyłaziły nieścisłości w danych z opowieści). Trzy, od wieków nie jesteśmy już razem, między innymi z powodu tych kłamstw (oraz wielu innych - niby w drobiazgach, ale mnie życie z takim naginaczem rzeczywistości dla własnej wygody nie pasowało).
          • fitfood1664 Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 23:03
            no widzisz, ja też dowiedziałam się różnych rzeczy w dokładnie tym samym wieku, i nie były to koniecznie słowa które chciałam usłyszeć, ale usłyszałam je od właściwej osoby, zanim życzliwi donieśli, poza tym wiadomości i nawet drobne nieścisłości zdążyłam zweryfikować dzięki wrodzonej inteligencji oraz wyciągnąć właściwe wnioski, dodam że przez 25 lat ani razu nie poczułam się oszukana bo z marszu wiedziałam z jakim człowiekiem mam do czynienia i że można mu zaufać, ma drobne wady ale w niczym nie przesłaniają zalet, a jedną z nich jest właśnie prawdomówność
        • kotter Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 18:01
          Nie będę podawać szczegółów, ale coś w stylu: gdy byłem na obozie sportowym, trener zabrał nas na dziwki, bzykaliśmy jedną we czterech, po kolei. I miał mieć wtedy 17 lat.
          Dla takiej małolaty, jaką wtedy byłam, taka historia była szokiem. Uwierzyłam, bo jak ktoś może kłamać na swoją niekorzyść? Bo jako niekorzyść to odebrałam a zabrakło mi wiedzy, żeby dostrzec, że dla debila samca takie coś może być plusem.
          Że to jednak nieprawda nie mam wątpliwości. Gryzło mnie to trzy lata, a on szedł w zaparte, że to się naprawdę wydarzyło. A potem przeprowadziłam "konsultacje społeczne" w jego rodzinie i się okazało, ze nigdy nie był nawet na takim obozie. Jego matce prawie oczy z orbit wyszły. No ale my wtedy byliśmy dzieciakami wczesne 20+, stare dzieje.
    • malia Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 12:35
      Postaw się w takiej sytuacji i bedziesz wiedziała. Facet sadza cię na kanapie i mówi - chodź, jest tak nastrojowo, porozmawiamy sobie o delikatnych sprawach. Zdradziłaś partnera w stałym związku, przespałaś się z kimś po pijanemu??? Taka miła, delikatna rozmowa
      • kotter Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 18:06
        Gorzej, jeśli ktoś absolutnie nie chce być w związku z kimś, komu takie przeżycia się przytrafiały, a dowie się tego po roku związku. Ale tak jest ze wszystkim, jednych brzydzą prostytutki, inni nie poszliby do łóżka z kimś, kto zdradzał, a jeszcze inni np. z dawnym narkomanem. Może lepiej nie pytać, bo zawsze coś wylezie.
    • 152kk Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 12:52
      Myślę, że pytać znienacka nie warto ani kobiety ani mężczyzny - bo to brzmi jak przesłuchanie. Natomiast przy okazji rozmowy zahaczającej o ten temat - można spytać, oczywiście. Pytać to można o wszystko.
      Ale rozumiem, że intencją twojego pytania było - czy na takie pytanie mężczyzna odpowie zgodnie z prawdą bo to są - twoim zdaniem - istotne kwestie. Ja uważam, że nigdy nie ma takiej gwarancji. I nie warto się nastawiać, że zapytany koniecznie powinien odpowiedzieć i to szczerze, a jak nie - to jest "nieuczciwy". Wszyscy kłamią, jak mawia Dr. Housewink. Niekoniecznie z "kalkulacji" tj. wyłącznie w swoim interesie, czasami z pobudek "szlachetnych" - np. żeby kogoś nie zranić, a czasami - bo po prostu nie wiedzą, co jest prawdą (np. to pytanie o związek/romans), nie pamiętają, inaczej rozumieją pytanie itp. (naprawdę można różnie definiować "zdradę", albo to pytanie o przestępstwo) A ci, co szczycą się, że oni to "zawsze mówią prawdę" to z reguły toksyczne chamy.
      Ja ogólnie uważam, że istotne jest co ludzie robią, a nie co mówiąsmile
    • te_de_ka Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 13:21
      O prostytutki, zdrady i przestępstwa bym nie pytała, partner seksualny/życiowy to nie terapeuta, który pomoże uporać się z przeszłością. Natomiast pytania o teraźniejszość i przyszłość relacji/związku jak najbardziej. Czyli tak: nie pytam czy i jak często miał kontakty z prostytutkami ale stanem zdrowia partnera warto się zainteresować.
      • fitfood1664 Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 23:43
        Ludzie powinni przede wszystkim ze sobą rozmawiać, wtedy ważne rzeczy same wychodzą na wierzch, wypytywanie może jedynie wzbudzić czujność i spowodować chęć ukrycia lub zafałszowania prawdy. Zresztą najczęściej ludzie którzy naprawdę chca ze sobą być po prostu odsłaniają się na tyle na ile uważają za stosowne, nikt pewnie nie mówi całej prawdy i jest to zrozumiałe, każdy ma ten swój tajemniczy ogród do którego nie wpuszcza nikogo. Tzn ja na pewno mam i myślę że mąż też ma. Z różnych powodów są rzeczy których nie należy dociekać.
    • riki_i Re: Pytanie faceta o delikatne sprawy - ma sens? 30.04.21, 17:49
      ulnauli napisała:

      > Wierzycie, że na tego typu pytania można dostać szczerą odpowiedź?

      A dlaczego niby nie ? No chyba, że pytasz na bardzo wstępnym etapie znajomości, wtedy włącza się alarm pt. " wariatka" i facet ucieka w podskokach

      >Mam wrażenie
      > , że zdecydowana większość facetów nie odpowie szczerze tylko będzie kalkulować
      > , jaka odpowiedź im się opłaca

      Eeeee tam! Przecie to nie są pytania o dokonanie zabójstwa

      Ja Ci chętnie odpowiem na te wszystkie pytania hahahaha!

      > Np. Czy korzystałeś kiedyś z usług prostytutek?

      Oczywiście!

      Czy zdradziłeś partnerkę będąc
      > w stałym związku?

      Oczywiście!

      > Czy prowadziłeś po pijanemu?

      Oczywiście!

      > Czy świadomie i z premedytacją p
      > opełniłeś kiedyś przestępstwo?

      Oczywiście!

      Czy interesuje Cię stały związek, czy tylko prze
      > lotny romans? Itp.

      Interesuje mnie ,żeby Ciebie przelecieć i szybko się stlenić w siną dal.


      No i widzisz jakie to proste?

      smile smile smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka