Dodaj do ulubionych

najgorsza restauracja/hotel/kwatera

02.05.21, 10:30
na jaką trafiłyście. U mnie był to hotel w pięknej okolicy, z pięknym ogrodem, ale co z tego, skoro w soboty i niedziele odbywały się tam wielkie, całonocne weseliska. Chyba jakaś pomroczność mnie ogarnęła przy wybieraniu tego miejsca na romantyczny weekend tongue_out Pokój niby mieliśmy w sąsiednim budynku, ale wiele to nie zmieniało. Było gorąco więc okna otwarte, a pod oknami wrzask uczestników wesela snujących się po ogrodzie.
Jeśli chodzi o knajpę to nadmorski przybytek, gdzie podawano "filety" naszpikowane co milimetr ościami. nagminnie mylono zamówienia i kelner mruczący ku...y pod nosem, bo nie udało mu się wymusić od kogoś napiwku.
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 10:35
      Wygrywa pewien hotel w Amsterdamie. Takiego syfu w łazience w życiu nie widziałam. Oczywiście odmówiłam spędzenia nawet jednej nocy i odmawiałam opuszczenia recepcji itd. Okazało się, że hotel zrobił sobie overbooking i usiłował wysyłać gości do skrzydła przeznaczonego do remontu.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 14:16
        Raz (co za kretyni do sześcianu) zatrzymaliśmy się we Wrocławiu w hotelu na wyspie. Nie wiedzieliśmy, że sąsiednia Wyspa Słodowa to jedna wielka imprezownia. Nie zmrużyliśmy oka przez całą noc w akompaniamencie gęsto latających ku.ew, pijanych wrzasków i łomotu rozbijanego szkła pod oknami, drżąc ze strachu o zaparkowany pod hotelem samochód (chcieliśmy zarezerwować miejsce na hotelowym parkingu, powiedziano nam, że nie ma wolnych, tak na oko 1/3 parkingu była wolna, ale prosić się nie będziemy).
        • memphis90 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 15:59
          Trafiliśmy na hostel tuż obok klubu. Rzecz jasna nigdzie nie było info, że w nocy jest głośno i spać się nie da. W opiniach też znalazłam ostrzeżenia, tam było tylko info o pluskwach. Muzyka dudniła codziennie do 6 rano... Ale pluskwy chyba też nie były zadowolone i się wyniosły....

          Podczas kolejnej rezerwacji w hostelu właściciel wziął mnie chyba za wariatkę "czy jest tam jakiś klub? Dyskoteka? Pub? Cokolwiek głośnego? Ferma norek? Warsztat przerabiający nocami kradzione auta? Czy w hostelu mieszkają studenci traktujący go jak akademik i robiący głośne imprezy?" No i ok. Finalnie okazało się, że nasz pokój połączony jest drzwiami (takimi z PRL, ze szkanymi drzwiami) z drugim pokojem, mieszkali tam jacyś robotnicy. Wyjazd bez dzieci, a tu seksu się nie dało uprawiać, bo miałam wrażenie, że odstawiam performance z udziałem publiczności...
        • alessa28 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 03.05.21, 08:59
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > Raz (co za kretyni do sześcianu) zatrzymaliśmy się we Wrocławiu w hotelu na wys
          > pie. Nie wiedzieliśmy, że sąsiednia Wyspa Słodowa to jedna wielka imprezownia.
          > Nie zmrużyliśmy oka przez całą noc w akompaniamencie gęsto latających ku.ew, pi
          > janych wrzasków i łomotu rozbijanego szkła pod oknami, drżąc ze strachu o zapar
          > kowany pod hotelem samochód (chcieliśmy zarezerwować miejsce na hotelowym parki
          > ngu, powiedziano nam, że nie ma wolnych, tak na oko 1/3 parkingu była wolna, al
          > e prosić się nie będziemy).

          Jeśli mówisz o hotelu Plaza, bo on jest koło Słodowej, to chyba cię pogięło.
          Jestem z Wrocławia i na Słodowej od lat nie dzieją się żadne tego typu akcje i nie jest to żadna imprezownia więc nie koloryzuj bezsensownie.
          Btw w Plazie nocowałam ze swoim chłopem Hiszpanem, jak przyjechał pozwiedzać Polskę i cisza i spokój wokół aż miło.
          >
    • daniela34 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 11:38
      Restauracja w stylu folk przy starej trasie z Wrocławia nad morze, gdzieś w okolicach Gorzowa. Ładny budynek, miłe otoczenie, więc stajemy. Wyjątkowo niemiła kelnerka, której uroku nie dodał ani wianuszek ani strój ludowy z bliżej nieokreślonego regionu. Pierwszy szok- płaci się przy składaniu zamówienia (a zamówienie normalnie, przy stoliku, nie przy ladzie). Szok nam minął po otrzymaniu dań. Po prostu po spróbowaniu nikt by za to jedzenie nie zapłacił. Kotlet schabowy niejadalny, ziemniaki niedogotowane a jak dodatek coś, co okazało się mizerią z cukinii, ale w zasadzie mogło być czymkolwiek, bo nie miało żadnego smaku.
    • caponata75 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 11:39
      Pewien duży hotel w Jastrzębiej Górze.
      Pojechałam tam w sezonie, z polecenia kolezanki, było strasznie tłoczno, restauracja przypominała dworzec PKP za komuny a na plaży panował parawaning. Do tego wszędzie budy z plastikiem.
      Jedyny plus hotelu to plac zabaw.
      • egzorcystka123 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 03.05.21, 10:29
        ale plaża chyba nie należała do hotelu prawda ? ani budy z plastikiem?
        wiec pretensje to raczej do rodaków a nie hotelu

        nie bardzo rozumiem ludzi ktorzy jeżdzą w szczycie sezonu nad Bałtyk i dziwią się parawanom, tłokowi na plaży i budom z badziewiem. to wszystko przez was i dla was .
      • krypteia Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 05.05.21, 08:35
        caponata75 napisała:

        > Pewien duży hotel w Jastrzębiej Górze.
        > Pojechałam tam w sezonie, z polecenia kolezanki, było strasznie tłoczno, restau
        > racja przypominała dworzec PKP za komuny a na plaży panował parawaning. Do tego
        > wszędzie budy z plastikiem.
        > Jedyny plus hotelu to plac zabaw.

        Primavera? wink
        no cóż ten hotel to kombinat dla rodzin z dziećmi, ma to swoje plusy i minusy.
        Mimo wszystko parawaning na plazy i budy z plastikiem na ulicy to nie wina hotelu wink
    • chococaffe Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 11:45
      Z obsługi: kelner w restauracji korsykanskiej w Krakowie (ciekawe czy jeszcze istniej). Odmówił podania dzieciom dańz kategorii "dania głowne" dopóki inni nie skończą dań z kategorii "przystawki" bo on wie (!!!) w jakiej kolejności podaje się dania w porządnej restauracji big_grin
    • tygryskowata Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 11:47
      Z knajp - MD na 5 Alei w NY. Dopiero wtedy zrozumiałam, że tam naprawdę jedzą bezdomni, a przy toaletach 3 gości paliło i sprzedawało maryśkę. Obsługa nie wychodzi zza linii kas i nie sprząta ani stolików (lepiły się od brudu), ani podłogi (na którą lądowały resztki jedzenia i papierki po). MD w Polsce to jak ekskluzywna restauracja...
      Hotel 4* w centrum Ostravy, zapomnieli napisać, że w podziemiach organizują baardzo bardzo głośną imprezkę techno, a pokoje nie mają wygłuszenia...
      • krokodil123 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 06.05.21, 20:42
        Ha-ha...o tym MD i to sprzed 20 lat to ja dzieciom i znajomym ciągle opowiadam.

        Jak dostałam ta ciasteczko połamane i jakby zbierane z podłogi, jakie brudne i poplamione ubrania miał personel, krzesła i wogule wyposażenie jak z stołówki zakladowej z lat 60, o ,,ciemnym,, facecie w staromodny białym garniturze który się tam lansował......

        a ,, ciągle,, bo przez tyle lat dzieciaki mi podrosły i sa w fazę amerykańskiego snu/marzenie i planują przeprowadzkę za oceanem ohy i achy...
      • nuta15 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 12:15
        Pensjonat w pięknej starej willi w Kudowie zaskoczył mnie osobliwym wystrojem . Środek lata, a w holu wejściowym, na klatce schodowej i w sali śniadaniowej kiczowate plastikowe dekoracje bożonarodzeniowe i wielkanocne obok ozdób w stylu afrykańskim i "pamiątek" z Egiptu.Całoroczny kolorowy zawrót głowy lekko przyprószony kurzem. Poza tym to była fajna miejscówka w dobrej lokalizacji.
    • solejrolia Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 12:40
      Ale to ponad dekadę temu było, bar przy drodze - wracaliśmy z Rabki, i po drodze chcieliśmy coś zjeść na szybko, i z zewnątrz to nie wyglądało źle, na serio. Dopiero potem okazało się, że to niezbyt fajne miejsce. I chyba tylko tirowcy z tego baru korzystali. (a my byliśmy z malutkim, i chorym dzieckiem).
      Dostaliśmy tylko część karty, jakoś nie zorientowałam się, więc skoro niewielki wybór, to poprosiliśmy po prostu frytki, z keczupem, 3 porcje. Pani miała 2porcje, wiec musiała obrać ziemniaki. A my jak debile czekaliśmy, jak przygotuje to wszystko, zamiast szast prast, i jedziemy dalej.
      Jak chcieliśmy z wc skorzystać, to oczywiście w podwórku, kluczyk był doczepiony do...plastikowego dekla od wiaderka...
      Generalnie okropne miejsce.
      Od tamtej pory nie korzystamy z takich miejsc. Jak mam sie zatrzymać po drodze, to wybiorę sieciówkę KFC, McD, itp.
      • dominika9933 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 15:54
        Tirowcy raczej jedzą tam, gdzie w miarę smacznie i bezpiecznie, z tego co słyszałam. A to, że musieli obrać ziemniaki, żeby zrobić frytki, to też dobrze przeczytać, bo gotowce raczej dają. Nie trafiłaś źle.
        solejrolia napisała:

        > Ale to ponad dekadę temu było, bar przy drodze - wracaliśmy z Rabki, i po drod
        > ze chcieliśmy coś zjeść na szybko, i z zewnątrz to nie wyglądało źle, na serio.
        > Dopiero potem okazało się, że to niezbyt fajne miejsce. I chyba tylko tirowcy
        > z tego baru korzystali. (a my byliśmy z malutkim, i chorym dzieckiem).
        > Dostaliśmy tylko część karty, jakoś nie zorientowałam się, więc skoro niewielk
        > i wybór, to poprosiliśmy po prostu frytki, z keczupem, 3 porcje. Pani miała 2po
        > rcje, wiec musiała obrać ziemniaki. A my jak debile czekaliśmy, jak przygotuje
        > to wszystko, zamiast szast prast, i jedziemy dalej.
        > Jak chcieliśmy z wc skorzystać, to oczywiście w podwórku, kluczyk był doczepion
        > y do...plastikowego dekla od wiaderka...
        > Generalnie okropne miejsce.
        > Od tamtej pory nie korzystamy z takich miejsc. Jak mam sie zatrzymać po drodze
        > , to wybiorę sieciówkę KFC, McD, itp.
        >
      • bialeem Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 04.05.21, 23:17
        Jedną z najlepszych knajp w jakich byłam była grecka knajpa w której jak zamówiliśmy sałatkę grecką, to babcia (ewidentnie knajpa rodzinna z babcią, córką/synową i synem/zięciem) polazła do ogródka za drzwiami, zerwała pomidory i ogórki, siadła na zydelku i zaczęła kroić. Syn/zięć w tym czasie pokazał nam co dziś zostało złowione, a synowa/córka zaczęła ciąć pyry.
        Świeżo przygotowane rzeczy to raczej pozytywna opiniasmile
    • b.bujak Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 12:48
      lata temu, kiedy budżet mieliśmy ograniczony a wakacje planowaliśmy na żywioł trafiliśmy do jakiegoś pensjonatu w Darłówku;
      pan właściciel pełnił tam wszystkie funkcje od sprzątaczki po kelnera smile
      kiedy pokazywał nam pokój i łazienkę (wspólną na piętrze) okazało się, że kibel jest nieźle zasrany - więc pan tak między jednym zdaniem a drugim ten kibel umył - i dobrze, ale tak bez rękawiczek a ręce jedynie ochlapał wodą po tej czynności (chyba nawet nie było tam mydła) - chwilę po tym zeszliśmy na obiad i ten sam pan właściciel podawał nam tenże obiad...
      • krisdevalnor Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 13:56
        b.bujak napisała:

        > lata temu, kiedy budżet mieliśmy ograniczony a wakacje planowaliśmy na żywioł t
        > rafiliśmy do jakiegoś pensjonatu w Darłówku;
        > pan właściciel pełnił tam wszystkie funkcje od sprzątaczki po kelnera smile
        > kiedy pokazywał nam pokój i łazienkę (wspólną na piętrze) okazało się, że kibel
        > jest nieźle zasrany - więc pan tak między jednym zdaniem a drugim ten kibel um
        > ył - i dobrze, ale tak bez rękawiczek a ręce jedynie ochlapał wodą po tej czynn
        > ości (chyba nawet nie było tam mydła) - chwilę po tym zeszliśmy na obiad i ten
        > sam pan właściciel podawał nam tenże obiad...
        >
        Dobre🤣
      • sundace46 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 04.05.21, 12:47
        b.bujak napisała:

        > lata temu, kiedy budżet mieliśmy ograniczony a wakacje planowaliśmy na żywioł t
        > rafiliśmy do jakiegoś pensjonatu w Darłówku;
        > pan właściciel pełnił tam wszystkie funkcje od sprzątaczki po kelnera smile
        > kiedy pokazywał nam pokój i łazienkę (wspólną na piętrze) okazało się, że kibel
        > jest nieźle zasrany - więc pan tak między jednym zdaniem a drugim ten kibel um
        > ył - i dobrze, ale tak bez rękawiczek a ręce jedynie ochlapał wodą po tej czynn
        > ości (chyba nawet nie było tam mydła) - chwilę po tym zeszliśmy na obiad i ten
        > sam pan właściciel podawał nam tenże obiad...
        >


        Tymi samymi ręcami podawał, którymi mył wc. OJP big_grin
    • mizantropka_20 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 13:44
      Serbia - wycieczka objazdowa... Panowie kierowcy zatrzymali się na stacji benzynowej w wiadomym celu. Tam były tylko "instrybutory" więc pilot wskazała nam jakiś barak w sporej odległości jako toaletę z naciskiem na "bezpłatna". No cóż, poszliśmy... Podchodząc upewniliśmy się u jakiegoś faceta koszącego trawę czy ta miejscówka jest tą, o którą nam chodzi... Facet potwierdził. Odważnie weszliśmy do środka... Cuszszsz toaleta na "Małysza", a przed nią... morze nasze morze.... Cóż było robić... Zanim pierwszy odważny ruszył, nagle zmaterializował się przed nami facet od kosiarki domagając się opłaty łan ełro za skorzystanie. Każdy chętny wysupłał i płacił... Nagle wpadł inny facet, który coś wrzeszczał przemieszczając się świńskim truchtem po przybytku... Co się okazało? Facet od kosiarki, był facetem od kosiarki, który wietrząc zarobek postanowił skorzystać z okazji. Instrybutory i przybytek w gratisie były własnością drącego się
    • krwawy.lolo Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 14:02
      Malibu Bungalows, Sihanoukville. Niby całkiem urokliwe domki palmą kryte. W pięknych okolicznościach. Za to wieczorami, a i za dnia tańce i śpiewy szczurów pod dachem. Do tego beznadziejne śniadania składające się głównie z bananów w czekoladzie i kawałka smutnej padliny w kolorze szaroróżwowym.
    • sumire Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 14:05
      Na opisywanie najgorszych hoteli nie starczyłoby mi życia, szczególnie traumatyczne mam doświadczenia z czasów, gdy jako młoda i uboga szukałam kwater w Londynie smile i wynajęty mi przez firmę apartament w Paryżu, który był mokrą norą w suterenie, z ogrzewaniem wyłączanym automatycznie na noc (był listopad). W Polsce pewien ośrodek wczasowy w Beskidach, nieremontowany od lat 70., po wizycie w którym moja kuzynka przez pół roku leczyła się z pasożytów.

      Jeśli chodzi o restauracje - w Krakowie wygrywa knajpa przy Bagrach, nie wiem, czy jeszcze istnieje, ale czas potrzebny na złożenie zamówienia i doczekanie się na jego otrzymanie wystarczyłby na napisanie "Władcy pierścieni". Obsługa miała totalnie wywalone na wszystko, do stołu można było się przykleić. Na koniec przyniesiono nam nie nasz rachunek i był kolejny foch, że każdy chce płacić osobno.
      W kategorii knajpianych toalet wygrywa śp. Kitsch, gdzie dosłownie brodziło się w moczu i innych płynach.
    • conena Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 14:18
      w Toruniu miałam taki jeden nocleg niefajny, tuż przy starówce, skusiły mnie zdjęcia zrobione wybitnie tendencyjnie. czas się tam zatrzymał w latach 60, na wyposażeniu pokoi stały takie stare radia, coś w deseń Unitry, ale większe niż pamiętam, łazienki również nieremontowane od lat. drzwi były luźne, wszystko było przez nie słychać. najgorszy jednak był parking hotelowy, na tyłach kamienicy, wjazd i wyjazd samochodem kombi na grubość lakieru - gdyby nie kamery to bym się poddała.
      jedzenie było za to dobre i stołówa hotelowa jako jedyna miała super klimat toruńskiej kamienicy.
      • arwena_11 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 05.05.21, 12:44
        O rany, przypomniał mi się nasz pierwszy nocleg w Krakowie. Apartament ( pokój z aneksem kuchennym ) w starej podobno wyremontowanej kamienicy, obok starówki. To był chyba 2005 rok. Zdjęcia super, cena ok. Jak weszłam, to przeżyłam pierwszy szok. Drzwi bezpośrednio na podwórko, oszklone - na środku łóżko. Szybki w drzwiach przesłonięte cienką przezroczystą firanką.
        Kolejny szok - to dwa pająki w łazience. Takie wypasione, na pół dłoni. Na łóżku biała pościel pokryta cienką warstewką sadzy.
        Wkurzona zadzwoniłam do właściciela i kazałam przyjść ( klucz był zostawiony "u sąsiada" ). Oburzony przyszedł i stwierdził, że czego się czepiam - było posprzątane - a ta sadza to cóż, w nocy była burza i pewnie z przewodów kominowych nawiało. Na szczęście pan dostał wcześniej tylko zaliczkę. Odwróciłam się i wyszliśmy z tekstem, że oczekujemy zwrotu zaliczki w ciągu 3 dni, inaczej pójdziemy do sądu.
        Byłam gotowa po nocy wracać do Warszawy, ale znaleźliśmy miejsce w Sheratonie. To był jedyny hotel, gdzie były miejsca - bo był jakiś koncert i wszędzie pełne obłożenie. Zaliczkę odzyskaliśmy.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 14:23
      Teoretycznie niesłychanie luksusowy hotel w pałacu na Dolnym Śląsku. Jak już się wyturlaliśmy do naszego pokoju na 4. piętrze w wieży, to się okazało, że pokój jest koszmarnie brudny, na lampach są pajęczyny, na parapetach całe cmentarzysko martwych much, a łazienka nie została posprzątana po poprzednich gościach - w kiblu widniała niespłukana kupa ORAZ pet.
    • black_halo Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 14:25
      Hotel w Londynie: 129 funtow za noc, na sniadanie tylko english breakfast i cholernie niewygodne lozko. Po powrocie musialam isc do osteopaty bo cos mi strzelilo w biodrach.

      Hotel w Niemczech, nie pamietam juz gdzie ale jakis architek wykombinowal, ze jak polozy plutki pod prysznicem to bedzie pieknie. Pokoj byl piekny i wcale nie taki drogi ale juz pierwszej nosy zaliczylam wywrotke na tych plytkach i to jeszcze tak niefortunnie, ze wpadlam na zawias od drzwi przysznica i zjechalam dupa w dol. Szrama na plecach i dupie zostala mi do dzisiaj. Hotel policzyl mi za zniszczony recznik (polala sie krew).
        • black_halo Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 03.05.21, 00:06
          Ano, przeokropnie mnie w tym Londynie wk..wialo, ze nie ma cisnienia w rurach. Zeby zmyc szampon z wlosow to sie czlowiek musial nastac w lazience. Potem sie dowiedzialam, ze kazdy dom ma jakies tam osobne ujecie wody czy cos i wszedzie tak jest.

          Na Camden Town (no festiwal byl) wynajelismy mikro apartamencik o powierzchni chyba 12m2 z lazienka, kuchnia i lozkiem. Kolejne chooyowe lozko 120 cm na dwie osoby, za oknem sciana, ultra strome schody. Zganerli jak za zboze, chyba ze 150 funtow za noc i zalowalam, ze nie wynajelam czegos sensowniejszego nieco dalej i nie dojechalam sobie uberem.
    • konsta-is-me Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 14:47
      Teraz w Turyngii, maciupenki pokoik , brudny i obskurny, w dzielonym z gospodarzami mieszkaniu-fakt, że tanio.
      Wiec nie marudzilabym , gdyby nie to, że tuż przed wyjazdem gospodarz oskarżył nas o ...zapchanie toalety (łazienka dzielona z resztą mieszkańców) -"bo za często chodzicie do toalety"😂

      W Dreźnie z kolei pomyłkowo wynajęliśmy coś w rodzaju "coffin beds" a tak naprawdę skrzynek z europalet ułożonych jedna na drugiej.
      I tak- to były "pokoje"...
      Słowa bym nie powiedziała, pewnie nawet uznałabym to za zabawna przygodę, gdyby to było zaznaczone na stronie , ale opis brzmiał "pokój"...

      W Indiach zdarzył mi się pokój z pluskwami , zresztą w całkiem czystym (jak na Indie-podkreslam!) hotelu.

      Z polskich- domek kempingowy z gniazdem mrówek, były doslownie wszędzie.
      Mrowie a mrowie.

      Ale najgorzej wspominam mały hotelik w Austrii, gdzie pani sprzątająca przyszła na mnie osobiście nakrzyczeć, że "po psie nie będzie sprzątać"-hotel przyjmował zwierzęta, żeby była jasność a pies z tych wyjątkowo spokojnych i grzecznych.
      Właściciel próbował łagodzić, ale i tak to moje najgorsze wspomnienie (nawet pluskwy nie były tak złe).


    • loganberry Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 15:19
      Tarnawa Nizna wiele lat temu, sprawdziliśmy kilka kolejnych poleconych nam po drodze miejscówek i czym prędzej stamtąd wyjechaliśmy. Byliśmy młodzi i dość zahartowani po studenckich wloczegach, zdarzało nam się spać w schroniskach, ale czegoś takiego jak tam nie widzieliśmy nigdy wcześniej ani później.
    • pitupitt Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 15:34
      Prywatna kwatera u pewnego góralskiego małżeństwa w Groni-Leśnicy. Ja pier..., takiego dziadowania na wszystkim, dzielenia turystów na kategorię lepszą i gorszą nigdzie nie widziałam. Na każdym kroku tylko dutki, dutki i dutki. Ja rozumiem, że każdy chce zarabiać, ale są pewne granice przyzwoitości, których lepiej nie przekraczać.
    • memphis90 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 15:45
      W hotelu, dokładnie nad naszym pokojem, zrobiono salę prób dla dziewczynek z obozu wokalnego. Mówiąc "zrobiono salę prob" mam na myśli - do niewyciszonego pokoju hotelowego wstawiono pierdylion wzmacniaczy i mikrofonów i kazano dziewczynkom przez kilka godzin pod rząd piszczeć i wyć "weź nie pytaj". Pod naszym pokojem, w jadalni, znajdowała się kolejna sala prób z mikrofonami i głośnikami. Na terenach zielonych poza budynkiem - próby terenowe bez wzmacniaczy (nie dało się podłączyć...). Próby miały się odbywać codziennie przed i po południu... Pani właścicielka była baaaaardzo zdziwiona bo "pierwszy raz komuś przeszkadzają dzieci". 🤔
      • cku1 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 16:23
        Pewien hotel w Zegrzu. Ttafilismy akurat na wybory Miss Polonii czy cis w ten deseń. Akustyka korytarza zadna, więc te stada dziewczat w szpilach brzmialy jak galopujace konie...
        Do tego nagrania po nocach, jakies proby pod oknem... Masakra.
    • snakelilith Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 15:49
      Moje pierwsze wakacje w Turcji. Hotel trzygwiazdkowy, dosyć tani, bo studencki budżet miałam ubogi. Zaprowadzono nas do ciemnego, wilgotnego bungalowu w parku hotelowym, odkrywam kołdrę na łóżku, a tam stado tłustych rybików strzela we wszystkie kierunki świata. Przyjęto naszą reklamację i przeniesiono nas do głównego budynku, gdzie ściany były z kartonu, a w sąsiednim pokoju co noc podpici Holendrzy uprawiali głośny seks do 4 rano. A o 6 budziła nas głośna muzyka porannej gimnastyki pod naszym oknem. Do tego w trakcie sezonu malowano balkony, o czym nie informowano gości i malarze poplamili mi podczas naszej nieobecności farbą moją ulubioną bluzkę powieszoną do suszenia na sznurku. Farby sprać się nie dało. uncertain
        • cku1 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 16:41
          O nie. Po inwazji rybikow w mieszkaniu mam odruch wymiotny na widok tychże. Nawet pan od odrobaczania był zdumiony, ze są wszędzie...
          (po akcji pana mija rok i ani jednego nie ma, wczesniej spotykalam po kilkanscie sztuk w roznych czesciach mieszkania. Masakra).
      • black_halo Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 03.05.21, 00:26
        Niestety w pieciogwiazdkowym hotelu w Turcji pare lat temu w ogole nie bylo lepiej. Co rano o 7.30 budzilo mnie ichniejsze disco, do ktorego starsze panie uprawialy aquaaerobik. Potem ten aquaaerobik byl co godzine do poludnia. Nie bylo zadnego sensownego alkoholu, zeby sie porzadnie nawalic i sie wyspac. Cichy basen cichy byl tylko z nazwy bo schodzily sie rodziny w bombelkami, ktore darly jape.
          • black_halo Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 08.05.21, 09:31
            Basen dla bombelkow byl za glosny, wedlug niektorych mamus. Zle to wspominam. Byl jeden wyjec, tak na oko z 4-5 lat, ktory przychodzil codziennie i jojczyl na wszystko. Wiatr zawial. Woda chlapnela. Woda za zimna. Soczek nie taki. Gofry niedobre, ojciec pobiegl po nalesnika. Nie, on nie chcial z nutella, wolal z dzemem. Przybiegl z dzemem ale okazalo sie, ze nie mial dzemu na mysli tylko miod. Po 3 godzinach na stoliku obok tej rodziny stal stos niezjedzonego zarcia, ktory przyciagal lokalne osy wielkosci palca a gowniarz dalej jojczyl. W pewnym momencie inni zaczeli na zlosc skakac do basenu zaraz obok ich lezakow, tak zeby ich ochlapac i w koncu wykrzyc. Niestety gowniarz z piekla rodem przychodzil cale 5 dni.
            • mashcaron Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 08.05.21, 09:51
              To opis świetnie pasujący do siostrzenicy mojego chlopa...
              Na urodzinach teścia w restauracji odstawiła taki cyrk, że ich wyprosili. A o to we Włoszech nie łatwo, żeby dziecko z lokalu wyrzucili, tam dzieci mogą naprawdę baaardzo dużo..
              W trakcie urodzin mojego męża po tym jak na stół wjechał tort i okazało się że nie jest dla niej złapała za obrus i zrzuciła wszystko na podłogę.
              Bachor z piekła rodem.
              Po mężowych urodzinach szwagierka przez rok ze mną nie rozmawiała, bo wydarłam się na jej biedną kruszynkę i ona przeze mnie płakała!
    • leosia-wspaniala Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 15:57
      O restauracji pisać nie będę, bo wystawiłam jej opinię pod imieniem i nazwiskiem wink Do dziś mnie trzęsie, jak sobie przypomnę. Restauracja zła numer dwa to Marchewka z Groszkiem w Krakowie. Są tam dzikie tłumy, bo Kazimierz, tanio, duży wybór. Ale ZAWSZE coś pomylą, czegoś nie ma, doliczą coś do rachunku, albo czegoś nie przyniosą. Jedzenie jak jedzenie, jak na stołówce.

      Kwatera - hostel w Warszawie. Pokój tuż koło kuchni, słuchać każdy szept - a ludzie, którym zachciało się gotować w nocy, bynajmniej nie szeptali big_grin Niedziałające łazienki, trzeba było wyjść na klatkę schodową i do drugiej części hostelu. Średnio przyjemne tuż po prysznicu. W ogóle było ponuro i obskurnie.
    • cku1 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 16:10
      Nocleg w Poroninie. Lazienka na korytarzu. Dziwnym trafem ilekroć kritas z dziewczyn szla się kąpać właściciel kręcił się po korytarzu i próbował wejsc do lazienki... (po dwoch wieczorach chodziłyśmy w obstawie chłopaków...).
      Nocleg zimą w Pieninach, pokoj okazał się przerobionym garażem, pan właściciel robił wymowki ze chcemy by uruchomił ogrzewanie (było - 10).
      • memphis90 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 16:16
        Na Słowacji dostaliśmy coś, co nazywało się "zabijaczka" i wyglądało jak woda, w której pękła kaszanka. A na drugie rzeczywiscie była kaszanka...

        Pamiętam też schronisko w Czechach, gdzie do wyboru na obiad były kartofle z wody i kartofle saute. Czyli z wody. Nic więcej. Natomiast podjechaliśmy wtedy do knajpki i Jicinie, gdzie zjadłam najlepszy ogórkowy chlodnik (coś jak tzatziki) i najlepszego kurczaka w cebuli ever.
        • asia_i_p Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 16:37
          Z klimatów schroniskowych na Krawców Wierchu rano czekaliśmy na śniadanie, jako jedyni, więc z poczuciem, że cała aktywność w kuchni nas dotyczy. I z kuchni dobiegł nas następujący dialog: "Ty weź to z tego wyjmij" (tonem zbulwersowanym) "A po co?" (tonem zblazowanym). Jak myśmy potem na talerzach uważnie oglądali tę jajecznicę . . .
          • memphis90 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 16:46
            Byliśmy w zeszłym roku w winiarni - jedyna winiarnia w Europie leżąca na stoku wulkanu, jeśli wierzyć właścicielowi. Sama winiarnia bardzo ładna, właściciel chętnie degustował wspólnie z klientami, a już wejście na zbocze, żeby z kocyka ogladac zachód słońca - cudo. Ale rano powitały nas psie kupy w jadalni oraz mamusia właściciela, która zrobiła nam awanturę, że za szybko weszliśmy do jadalni, bo śniadanie za dziesięć minut dopiero (i nie chodzilo o uprzątnięcie kup, bo to się robi najpierw, tymczasem stoliki były już nakryte, a stol szwedzki rozstawiony). Tymczasem do jadalni te kilka minut wcześniej pokierował nas sam właściciel - choc nam też by do głowy nie przyszło, że śniadanie zaczyna się (!) dopiero o dziewiątej; tak czy inaczej byliśmy przekonani, że turyści w górach to schodzą się od 7 rano lub wręcz wcześniej, a my tak późno zeszlismy...
      • cku1 Re: najgorsza restauracja/hotel/kwatera 02.05.21, 16:20
        O jesuu przypomnialas mi pewną wycieczkę szkolną i zarcie w internacie. Żarcie niejadalne, ale jak odnosiło sie np. talerz z niedojedzona zupa to pani w kuchni wlewala ja z powrotem di gara, z ktorego nakładała nowe porcje. Podobnie bylo np. Z ziemniakami czy surówkami...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka