Dodaj do ulubionych

Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywna

03.05.21, 09:23
Gdy słyszysz konserwatyści, osoby o prawicowych poglądach, fundamentalizm religijny, widzisz przed oczami stereotypowego bojówkarza, zamkniętego na tolerancję i inność. Takiego, który w piątek, w czasie wielkiego Strajku Kobiet bronił kościoła w swojej miejscowości. Tymczasem konserwatyzm nie jedno ma imię i płeć.

A wy się dziwicie skąd się biorą zwolenniczki dobrej zmiany...
Obserwuj wątek
            • saszanasza Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 17:26
              snajper55 napisał:

              >
              >
              > A ja widzę, że widzą różnicę i do PiS się nie modlą.
              >
              Może i nie modlą, za to ochoczo głosują i obojętne im kto i jak rządzi krajem, ważne, żeby w szkole było dużo boga, historii i patriotyzmu sprzed kilku stuleci. Takie życie przeszłością jest łatwiejsze niż pójście w kierunku przyszłości i nieuniknionych zmian,
              • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 17:33
                saszanasza napisała:

                > Może i nie modlą, za to ochoczo głosują i obojętne im kto i jak rządzi krajem,
                > ważne, żeby w szkole było dużo boga, historii i patriotyzmu sprzed kilku stulec
                > i. Takie życie przeszłością jest łatwiejsze niż pójście w kierunku przyszłości
                > i nieuniknionych zmian,

                Skoro głosują i to ochoczo, to nie jest im obojętne kto rządzi. Ci, którym to jest obojętne nie głosują.

                Człowiek ma prawo chcieć aby w szkole było dużo boga, historii i patriotyzmu sprzed kilku stuleci. Człowiek ma prawo chcieć żyć przeszłością, bajkami, chcieć żyć łatwiej a nie trudniej. Człowiek ma prawo głosować na takie partie, które według niego mu to zapewnią. Ma dokładnie takie samo prawo chcieć różnych rzeczy jak Ty.

                S.
                • saszanasza Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 21:24
                  snajper55 napisał:


                  >
                  > Człowiek ma prawo chcieć aby w szkole było dużo boga,

                  Nie, bo to przeczy zasadom konstytucyjnym. Szkoła ma być laicka.

                  historii i patriotyzmu sp
                  > rzed kilku stuleci.

                  Człowiek ma prawo chcieć żyć przeszłością, bajkami, chcieć
                  > żyć łatwiej a nie trudniej.

                  Naprawdę, to może niech zacznie leczyć się u znachorów a zamiast korzystać ze szpitali niech korzysta z pomocy księży,


                  Człowiek ma prawo głosować na takie partie, które w
                  > edług niego mu to zapewnią. Ma dokładnie takie samo prawo chcieć różnych rzeczy
                  > jak Ty.
                  >
                  >Ok, w takim razie ja chcę dostępu do aborcji dla siebie, nie dla innych.
                  • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 21:32
                    saszanasza napisała:

                    > Nie, bo to przeczy zasadom konstytucyjnym. Szkoła ma być laicka.

                    Szkoła ma być laicka? A gdzie to jest zapisane w Konstytucji?

                    Zresztą chęć zmiany Konstytucji jest zgodna z prawem.

                    > Naprawdę, to może niech zacznie leczyć się u znachorów a zamiast korzystać ze s
                    > zpitali niech korzysta z pomocy księży,

                    A dlaczego miałby to robić?

                    > > Ok, w takim razie ja chcę dostępu do aborcji dla siebie, nie dla innych.

                    No to staraj się aby rządzący tak właśnie prawo zmienili.

                    S.
                    • saszanasza Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 21:50
                      snajper55 napisał:

                      > saszanasza napisała:
                      >
                      > > Nie, bo to przeczy zasadom konstytucyjnym. Szkoła ma być laicka.
                      >
                      > Szkoła ma być laicka? A gdzie to jest zapisane w Konstytucji?
                      >
                      > Zresztą chęć zmiany Konstytucji jest zgodna z prawem.
                      >
                      > > Naprawdę, to może niech zacznie leczyć się u znachorów a zamiast korzysta
                      > ć ze s
                      > > zpitali niech korzysta z pomocy księży,
                      >
                      > A dlaczego miałby to robić?
                      >
                      > > > Ok, w takim razie ja chcę dostępu do aborcji dla siebie, nie dla in
                      > nych.
                      >
                      > No to staraj się aby rządzący tak właśnie prawo zmienili.
                      >
                      > S.


                      Tak oczywiście. Mam nadzieję, że twoi (sic!) rzadzacy zrobią ci tu raj na ziemi. Na pewno już go odczuwasz...w wysokości opłat i kosztów utrzymania.
                      • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 22:20
                        saszanasza napisała:

                        > Tak oczywiście. Mam nadzieję, że twoi (sic!) rzadzacy zrobią ci tu raj na ziemi
                        > . Na pewno już go odczuwasz...w wysokości opłat i kosztów utrzymania.

                        Mam nadzieję że moi rządzący by rządzili lepiej od obecnych. Niestety, większość zagłosowała na obecnych.

                        S.
              • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 04.05.21, 01:08
                koronka2012 napisała:

                > Ja widzę że przejęły pewną narrację. Jak choćby we fragmencie że lekarze
                > ]namawiają ciężarne do aborcji na podstawie mglistych przesłanek

                Fanatycy są zawsze głośniejsi od ludzi zrównoważonych. Łatwiej docierają do słuchaczy, łatwiej nimi kierują. Fanatycy to nie jest dla mnie określenie pejoratywne. Fanatycy prowadzili tłumy na barykady, podrywali oddziały do ataku, ale też byli zarzewiem pogromów.

                S.
    • woman_in_love Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 10:44
      Gdy przyjdzie n-ty wpierdol od męża, przyjdzie być może (albo i nie) opamiętanie.

      Ale wtedy Niebieska Linia będzie już zamknięta, konwencja antyprzemocowa wypowiedziana, policja będzie miała przykaz nie wtrącania się sprawy rodzinne, możliwość rozwodów będzie zakazana (lub mocno ograniczona) itd...

      Pozostanie wtedy jeszcze skarga na męża do duszpasterza. A ten powie "musisz nieść swój krzyż" hehheheehehe.
        • la_felicja Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 16:56
          Myślę, że takich jest większość. Przynajmniej mam nadzieję.
          Jednak zadaniem społeczeństwa jest ochrona słabszych i mniejszości.
          Np mukowiscydoza jest rzadką chorobą, ale to nie znaczy, że państwo nie powinno przeznaczać środków na jej leczenie.

          Inna analogia - znam wielu właścicieli domów czy mieszkań, którzy nigdy nie doświadczyli włamania czy pożaru. Ale ubezpieczeni są wszyscy! Ciekawe, dlaczego?
          Tymczasem konserwatywna prawica chce to "ubezpieczenie" czyli konwencję antyprzemocową, pomoc policji, możliwość rozwodu, ochronę przed oprawcą - zabrać wszystkim. Bo tak.
          • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 17:27
            la_felicja napisała:

            > Myślę, że takich jest większość. Przynajmniej mam nadzieję.
            > Jednak zadaniem społeczeństwa jest ochrona słabszych i mniejszości.

            No, ja bym z tym polemizował, ale to jest chyba temat na inny wątek.

            > Np mukowiscydoza jest rzadką chorobą, ale to nie znaczy, że państwo nie powinno
            > przeznaczać środków na jej leczenie.

            Znaczy. Żadnego państwa nie stać na leczenie wszystkich chorób w ramach ubezpieczenia, ponieważ wtedy składki na to ubezpieczenie byłyby horrendalne. Tak więc leczenie niektórych chorób nie jest objęte powszechnym ubezpieczeniem. A lepiej wyrzucić się poza ramy ubezpieczenia choroby rzadkie i drogie w leczeniu niż choroby częste i tanie w leczeniu.

            > Inna analogia - znam wielu właścicieli domów czy mieszkań, którzy nigdy nie doś
            > wiadczyli włamania czy pożaru. Ale ubezpieczeni są wszyscy! Ciekawe, dlaczego?

            Nie są ubezpieczani wszyscy. Ubezpiecza się ten, kto chce. Nie mieszkasz w Polsce?

            > Tymczasem konserwatywna prawica chce to "ubezpieczenie" czyli konwencję antyprz
            > emocową, pomoc policji, możliwość rozwodu, ochronę przed oprawcą - zabrać wszys
            > tkim. Bo tak.

            Każda partia maja swoje zdanie na temat tego jak powinno prawodawstwo wyglądać ale to my o tym decydujemy wybierając taką a nie inną partię do władzy. Mamy taki rząd, jaki wybraliśmy. My Naród. We the People. wink

            S.
            • turzyca Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 21:45
              >Znaczy. Żadnego państwa nie stać na leczenie wszystkich chorób w ramach ubezpieczenia, ponieważ wtedy składki na to ubezpieczenie byłyby horrendalne. Tak więc leczenie niektórych chorób nie jest objęte powszechnym ubezpieczeniem. A lepiej wyrzucić się poza ramy ubezpieczenia choroby rzadkie i drogie w leczeniu niż choroby częste i tanie w leczeniu.

              Akurat Polska ma niesamowitą tradycję oszczędzania grosza, żeby stracić złotówkę.
              Np. nie podajemy chorym na hemofilię leków profilaktycznych (tzn. ostatnio to się troszeczkę zmieniło na lepsze, ale tylko troszeczkę), więc potem musimy ich ratować na SORze, żeby się nie wykrwawili, rehabilitować powstałe uszkodzenia, płacić chorobowe, a w końcu i renty inwalidzkie. Nikt u nas nie liczy wszystkich kosztów, tylko patrzy na tę jedną jedyną działeczkę, koszt leczenia na SORze wpada do innej przegródki.
              Z mukowiscydozą podobnie, profilaktyka leży, a komplikacje związane z mukowiscydozą to cukrzyca, marskość wątroby plus oczywiście wszelkiego typu problemy płucne. Leczenie tych chorób to są poważne kwoty, dużo większe niż najnowocześniejsze leczenie choroby podstawowej.
              SMA, słynne z powodu najdroższego leku świata? Porównajmy te 4 miliony za jedną dawkę (bo państwo ma zawsze niższe ceny niż klient indywidualny) do kosztu leczenia dzieci na oddziałach intensywnej terapii, kosztów żywienia przez PEG, kosztów terapii respiratorowej, kosztów wózków plus kosztu braku składek zarówno od opiekuna dziecka jak i od samego dziecka w wieku dorosłym. Badania przesiewowe, żeby zacząć leczyć przed wystąpieniem objawów, a potem terapia genowa i w razie potrzeby spinraza i spora tych część tych kosztów będzie zbędna.
              • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 22:18
                turzyca napisała:

                > Akurat Polska ma niesamowitą tradycję oszczędzania grosza, żeby stracić złotówkę.
                > Np. nie podajemy chorym na hemofilię leków profilaktycznych (tzn. ostatnio to s
                > ię troszeczkę zmieniło na lepsze, ale tylko troszeczkę), więc potem musimy ich
                > ratować na SORze, żeby się nie wykrwawili, rehabilitować powstałe uszkodzenia,
                > płacić chorobowe, a w końcu i renty inwalidzkie. Nikt u nas nie liczy wszystkic
                > h kosztów, tylko patrzy na tę jedną jedyną działeczkę, koszt leczenia na SORze
                > wpada do innej przegródki.
                > Z mukowiscydozą podobnie, profilaktyka leży, a komplikacje związane z mukowiscy
                > dozą to cukrzyca, marskość wątroby plus oczywiście wszelkiego typu problemy płu
                > cne. Leczenie tych chorób to są poważne kwoty, dużo większe niż najnowocześniej
                > sze leczenie choroby podstawowej.
                > SMA, słynne z powodu najdroższego leku świata? Porównajmy te 4 miliony za jedną
                > dawkę (bo państwo ma zawsze niższe ceny niż klient indywidualny) do kosztu lec
                > zenia dzieci na oddziałach intensywnej terapii, kosztów żywienia przez PEG, kos
                > ztów terapii respiratorowej, kosztów wózków plus kosztu braku składek zarówno o
                > d opiekuna dziecka jak i od samego dziecka w wieku dorosłym. Badania przesiewow
                > e, żeby zacząć leczyć przed wystąpieniem objawów, a potem terapia genowa i w ra
                > zie potrzeby spinraza i spora tych część tych kosztów będzie zbędna.

                Czy zgadzasz się, że żadnego państwa nie stać na leczenie w ramach ubezpieczenia powszechnego wszystkich chorób czy się nie zgadzasz?

                Jeśli się zgadzasz, to których nie leczyć?

                S.
    • bib24 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 10:50
      jeżeli konserwatywna to taka, co chce nie pracować, żeby ją mąż utrzymywał to pewnie takich jest sporo
      za to z drugiej strony pewnie konserwatywny facet by chcial, żeby pracowała na etat i robila wszystko w domu - np taki poglądy głosi konserwatywny Józek.
      widzę tu duże szanse na niedogadanie się smile
          • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 18:56
            la_felicja napisała:

            > Nie do końca. Raczej chce zachować resztki wolności.
            > Świat to Kaja Godek zmieniła tysiącom Polek. W piekło.

            My mamy prawo domagać się zmiany świata na naszą modłę, oni mają prawo domagać się zmiany świata na ich modłę. To jest symetria. W demokracji wygrywa się przy urnach.

            S.
                  • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 19:29
                    tanebo001 napisał:

                    > Nie chodzi o demokrację czy inny system. Można na przykład zmienić sposób głoso
                    > wania. Na przykład zamiast głosowania binarnego każdemu kandydatowi można przyz
                    > nawać punkty od -10 do +10. Taki system powoduje że kandydaci skrajni odpadają.

                    Masz rację. Nie chodzi o demokrację. Chodzi o zabronienie głoszenia niesłusznych poglądów. Na przykład poglądu, że Żydzi powinni pójść do gazu, albo że aborcja powinna być zakazana. Tylko kto ma decydować które poglądy są niesłuszne? Potrzebny by nam był wtedy wzorzec. Może Tusk? Albo Kaczyński? Albo Braun? Godek? Tylko jak zadecydować który?

                    S.
                    • 152kk Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 05.05.21, 11:32
                      Pewnie to pogląd z którym również "polemizowałbyś", ale ja proponuję: wolność jednego człowieka kończy się, gdy narusza wolność drugiego człowieka. Nie można zatem (publicznie) głosić poglądów nienawistnych wobec innych ludzi ani próbować przeforsować takiego prawa, które tę nienawiść przekuwa w czyn.
                      To prosto rozwiązuje twoje dylematy: nienawiść do Żydów/LGBT/cyklistów/katolików/muzułmanów etc. - źle, prawo do aborcji - dobrze smile
                  • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 20:08
                    la_felicja napisała:

                    > Zamiast demokracji? Ale u nas już nie ma demokracji.
                    >
                    > Ja bym zakazała zwoływania posiedzeń Sejmu w środku nocy, tak, żeby opozycja si
                    > ę nie dowiedziała. To już by dużo dało.

                    W Polsce nadal jest demokracja. Nadal odbywają się wybory i możesz głosować na kogo chcesz.

                    Opozycja zawsze (do tej pory) wiedziała dużo wcześniej o posiedzeniach Sejmu. Nie były one zresztą zwoływane w nocy, tylko do nocy się ciągnęły.

                    S.
            • saszanasza Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 21:57
              snajper55 napisał:

              > la_felicja napisała:
              >
              > > Nie do końca. Raczej chce zachować resztki wolności.
              > > Świat to Kaja Godek zmieniła tysiącom Polek. W piekło.
              >
              > My mamy prawo domagać się zmiany świata na naszą modłę, oni mają prawo domagać
              > się zmiany świata na ich modłę. To jest symetria. W demokracji wygrywa się przy
              > urnach.
              >
              > Nie, demokracja uwzględnia potrzeby wszystkich obywateli, to wspólne zarządzanie państwem, ty piszesz o jakimś totalitaryźmie w którym wygrany „zarządza” przegranymi.
              • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 22:27
                saszanasza napisała:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > My mamy prawo domagać się zmiany świata na naszą modłę, oni mają prawo domagać
                > > się zmiany świata na ich modłę. To jest symetria. W demokracji wygrywa się przy
                > > urnach.
                > >
                > > Nie, demokracja uwzględnia potrzeby wszystkich obywateli, to wspólne zarz
                > ądzanie państwem, ty piszesz o jakimś totalitaryźmie w którym wygrany „zarządza
                > ” przegranymi.

                Nie, demokracja nie uwzględnia potrzeb wszystkich obywateli. Demokracja nie jest od uwzględniania potrzeb.

                Nie piszę o żadnym zarządzaniu. Piszę o tym, że każdy ma prawo zgłaszać dowolne postulaty i starać się aby były zrealizowane.

                S.
                • saszanasza Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 22:58
                  snajper55 napisał:

                  > saszanasza napisała:
                  >
                  > > snajper55 napisał:
                  > >

                  >
                  > Nie, demokracja nie uwzględnia potrzeb wszystkich obywateli. Demokracja nie jes
                  > t od uwzględniania potrzeb
                  >
                  > Nie piszę o żadnym zarządzaniu. Piszę o tym, że każdy ma prawo zgłaszać dowolne
                  > postulaty i starać się aby były zrealizowane.
                  >
                  > Nie, od tego mamy przedstawicieli w parlamencie. Niestety moi przedstawiciele nie są w stanie zrealizować moich życzeń ponieważ twoi przedstawiciele łamią prawo. Kumasz?
                  • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 23:12
                    saszanasza napisała:

                    > > Nie, od tego mamy przedstawicieli w parlamencie. Niestety moi przedstawic
                    > iele nie są w stanie zrealizować moich życzeń ponieważ twoi przedstawiciele łam
                    > ią prawo. Kumasz?

                    Nie, piszesz nieprawdę. Moi przedstawiciele nie są w stanie zrealizować moich życzeń, ponieważ większość wyborców głosowała na innych przedstawicieli.

                    S.
                  • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 23:14
                    saszanasza napisała:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > saszanasza napisała:
                    > >
                    > > > snajper55 napisał:
                    > >
                    > > Nie piszę o żadnym zarządzaniu. Piszę o tym, że każdy ma prawo zgłaszać dowolne
                    > > postulaty i starać się aby były zrealizowane.
                    > >
                    > > Nie, od tego mamy przedstawicieli w parlamencie. Niestety moi przedstawic
                    > iele nie są w stanie zrealizować moich życzeń ponieważ twoi przedstawiciele łam
                    > ią prawo. Kumasz?

                    W drugiej sprawie też nie masz racji. Każdy ma prawo zgłaszać swoje postulaty i walczyć o ich realizację. Tak jak Marta Lempart, tak jak Kaja Godek.

                    S.
                  • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 23:24
                    paskudek1 napisała:

                    > Oczywiście że demokracja jest od uwzględniania potrzeb. Właśnie po to jest ten
                    > ustrój, żeby zabezpieczyć także tych w mniejszości. Ale prostacy tacy jak PiS i
                    > ty tego nie rozumieją.

                    Nie. Demokracja jest jedynie jednym z ustrojów państwa, w którym członkowie społeczeństwa mają wpływ na sprawowanie władzy. Weźmy demokrację bezpośrednią, w której wszystkie decyzje podejmowane są w drodze referendum. Gdzie tu masz zabezpieczone prawa mniejszości?

                    Bezmyślnie powtarzasz formułki, które ci wtłoczono do umysłu. Radzę więcej myśleć a mniej bezmyślnie powtarzać jak papuga.,

                    S.
                    • 152kk Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 05.05.21, 11:51
                      Właśnie po to w demokracji są prawa i procedury ich uchwalania, żeby chronić słabszych/mniejszości, bez względu na to kto w danej chwili dorwie się do władzy. Twierdzenie, że istotą demokracji jest wpływ członków społeczeństwa na sprawowanie władzy jest totalnym uproszczeniem, a wręcz zakłamaniem (w każdym ustroju mogą mieć jakiś mniejszy lub większy wpływ) tylko to, że władza reprezentuje wszystkich członków społeczeństwa (a nie tylko siebie lub określoną grupę) i w interesie wszystkich ma działać. Oczywiście zwykle ludzie mają sprzeczne interesy - stąd konieczne są kompromisy, ale nie jest żadną demokracją narzucanie siłą swoich pomysłów, nawet przez większość mniejszości. W żadnym kraju demokratycznym nie ma powszechnego uchwalania prawa w referendum - bo to jest nie tylko nieefektywne, ale również niedemokratyczne.
                      Oczywiście ponieważ i prawa i procedury są tworzone przez ludzi - nie mogą być zatem ani wieczne ani idealne - zawsze da się je jakoś anulować/zmienić/obejść .
                      A argumenty ad personam świadczą o tobie, a nie o rozmówcy.
                      • 152kk Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 05.05.21, 11:52
                        powinno być:
                        Twierdzenie, że istotą demokracji jest wpływ członków społeczeństwa na sprawowanie władzy jest totalnym uproszczeniem, a wręcz zakłamaniem (w każdym ustroju mogą mieć jakiś mniejszy lub większy wpływ).
                        Istotą demokracji nie jest władza większości tylko to, że władza reprezentuje wszystkich członków społeczeństwa (a nie tylko siebie lub określoną grupę) i w interesie wszystkich ma działać.
          • snajper55 Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 20:26
            la_felicja napisała:

            > Nie do końca. Raczej chce zachować resztki wolności.
            > Świat to Kaja Godek zmieniła tysiącom Polek. W piekło.

            Wolność to jest pojęcie względne i nie zawsze jest to coś pozytywnego. Czy za okupacji była większa wolność, bo można było zabić Żyda a teraz nie można? Czy jest lepiej, gdy mąż może bić zonę czy może wtedy, gdy mu tę wolność odbierzemy? A karanie dzieci? Czy rodzice powinni móc bić dzieci (gdy według nich zasłużą), czy też powinniśmy rodzicom tę wolność ograniczyć?

            S.
            • saszanasza Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 23:00
              snajper55 napisał:

              > la_felicja napisała:
              >
              > > Nie do końca. Raczej chce zachować resztki wolności.
              > > Świat to Kaja Godek zmieniła tysiącom Polek. W piekło.
              >
              > Wolność to jest pojęcie względne i nie zawsze jest to coś pozytywnego. Czy za o
              > kupacji była większa wolność, bo można było zabić Żyda a teraz nie można? Czy j
              > est lepiej, gdy mąż może bić zonę czy może wtedy, gdy mu tę wolność odbierzemy?
              > A karanie dzieci? Czy rodzice powinni móc bić dzieci (gdy według nich zasłużą)
              > , czy też powinniśmy rodzicom tę wolność ograniczyć?
              >
              > S.

              Mówisz o zagadnieniach etycznych a nie o podstawowych prawach zagwarantowanych w konstytucji.
                • 152kk Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 05.05.21, 13:41
                  W jaki sposób przykłady wykorzystania braku ograniczeń/sankcji żeby szkodzić drugiemu człowiekowi potwierdzają twoją tezę, że "Wolność to jest pojęcie względne i nie zawsze jest to coś pozytywnego"? Mylisz ideę wolności z jej wynaturzeniem. Wolność to nie jest bezprawie i samowola. Wolność to prawo do decydowania o samym sobie, nie ma nic wspólnego z prawem do krzywdzenia innych.
    • attiya Re: Bóg, honor, ojczyzna, czyli żona konserwatywn 03.05.21, 12:46
      Młode, głupie i nie znające życia. Gdyby urodziły dziecko z Downem albo innymi , ciężkimi wadami i musiały zrezygnować z pracy na następne 30 lat, mąż odszedłby od nich a ich kościół wypiął się na nie, to szybko ich poglądy uległyby zmianie. I jeszcze są te, co już nie mogą rodzić a nagle robią się konserwatywne i uważają, że mają patent na pouczanie młodszych jak mają żyć.