Dodaj do ulubionych

To ostatnia Felusiowa opowiastka

03.05.21, 16:54
W sobote poszlam do ogrodu. I, sluchajcie, na beczce- zbiorniku na wode deszczowa wyroslo cos. Roslinka. Wykielkowala na plastiku. Wyglaada jak malutki bez. Bezik. Ze 20 cm.
Niech trwa.
W niedziele rano zeszlam na gospodarski obrzadek- woda, sniadanie dla zwierzynca. Psy witaly nowy dzien jak szalone, ale z duzego pokoju nikt mnie nie wolal takim szczegolnym cwierkaniem. Podeszlam do Felusia. Siedzial skulony na dnie klatki, oczka zamglone. Zasypial. Nie stresowalam go juz niczym, tylko beczalam po cichu. Wszystko trwalo moze 10 minut.
Obudzilam meza. Siedzielismy jak dwie mumie w ciszy, ryczac.
A potem on poszedl do ogrodu z naszym Felusiem.
Ostroznie wyjal tajemnicza roslinke co wyrosla na beczce wbrew prawom natury. Wkopal do ziemi razem z ptaszynka.
Moze, jak sie uda, kiedys powiem wam, w jakim drzewku przetrwal moj malenki przyjaciel.

Jesli komus ten post wyda sie glupi jak list do bravo pelen egzaltacji, to chyba wlasnie taka teraz jestem- spuchnieta od placzu i nabuzowana emocjami. Trudno. Wiem, ze wiekszosc z was zrozumie.
Obserwuj wątek
    • dolores12 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:02
      Niech rośnie Felusiowe drzewko, a ciebie przytulam. Ja uwielbiam ptaki, sama już kilka pochowałam i znam tę pierzastą miłość i tęsknotę.
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:21
        Pierzasta milosc...
    • iwoniaw Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:04
      🌱🐦🌱
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:21
        smile
    • bei Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:14
      Lilią, ryczę. Przytulam.
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:22
        Dzieki
    • gama2003 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:15
      Jesteśmy z jakiegoś jednego wykroju.
      Beczę.
      I bez ma być !
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:22
        Jeden wykroj, tak
        Bezek taki
    • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:24
      Kilka spamerskich zdjec
      • wapaha Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:28
        lilia.z.doliny napisała:

        > Kilka spamerskich zdjec
        >
        Jakie to dziwne
        Te Feluś, naprawdę ma rysy twarzy ( dzioba ?) i wypisany charakter
        • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:32
          Te Feluś, naprawdę ma rysy twarzy ( dzioba ?) i wypisany charakter

          Ogromna osobowosc w tyciej ptaszynce byla, fakt smile
    • wapaha Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:27
      rozumiem
      pięknie piszesz bo pięknie czujesz

      Ptaki mają o tyle lepiej , że zawsze moga odlecieć, nawet jak już ciało nie działa-to dusza wciąż skrzydlata. One mają tę pewność a my ? ehh
    • baatexja Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:29
      Mój identyczny kanarek żył w tamtym wieku, a do dzisiaj przy myciu sałaty nachodzi mnie myśl, żeby dać jemu.
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:33
        nachodzi mnie myśl, żeby dać jemu lisc salaty
        Znowu rycze fontanna lez sad(((((
    • pani_tau Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:37
      Rozumiem lepiej niż bym chciała.
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:41
        Tak?
        Wiesz, ja sie ostatnio serio zastanawiam nad sensem trzymania zwierzat. Rozstania po prostu mnie przerastaja
        • ajaksiowa Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 17:58
          💧💧
        • nuclearwinter Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 18:06
          Rozumiem cię doskonale, też tak nieraz myślę. One tak krótko żyją ☹️ ale przecież i tak mimo wszystko warto. Miał super życie u was ❤️
          • ladymercury Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 18:19
            Przytulam. Rozumiem.
            Feluś był z Tobą ponad wszelką miarę kanarkowego życia, bo był kochany. Praszki miały u was "Manhattan" (tak kiedyś powiedział znajomy o moim kocim znajdku, który dożył prawie dwudziestki).
            • ladymercury Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 18:20
              Ptaszki sorry, przez łzy se nie trafiłam w klawiaturę.
              • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 19:01
                Ptaszki sorry, przez łzy se nie trafiłam w klawiaturę.
                Tak smile
                Manhattan smile
        • la_felicja Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 18:26
          Jest sens, Lilio.
          To lepiej, że one zyją krócej, że możemy je osobiście odprowadzić na tamten świat.
          Pamiętam rozstanie z jednym moim zwierzakiem po przejściach. Wiedziałam, że oprócz nas nikt by go nie chciał.
          Po jego śmierci płakałam, tęskniłam, ale też odczułam ulgę - że już go nikt nie skrzywdzi, że już mu się nic złego nie stanie.
          Popłacz,a potem - czekaj, aż ból minie i zostaną same piękne wspomnienia.
          • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 19:03
            Rycze jak psychiczna.
            Dzesiatki gestow same sie robia- chce zmienuc mu wode, zaniesc wafelek, posprzeczac sie o cos
        • sofia_87 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 19:10
          Jest sens, mimo wszystko lepiej gdy to zwierzę odchodzi pierwsze, natomiast traci swoich ludzi może być mu bardzo ciężko w dalszym życiu.
          Pomysl ile szczęśliwych chwil przeżył u Was Felus, jaką miał satysfakcję z udanej tresury ludzi ☺
        • lellapolella Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 19:18
          Rozumiem cięsad Ptaków nie mamy od dawna, pies już na pewno jest ostatni. Przychodzi taki moment, że nieobecnych ciałem jest już po prostu w życiu człowieka za dużo.
          Feluś*
          • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 19:27
            Ja w ogole mam dosyc smierci ostatnio. Co chwile kogos zegnam. Podobno poprzez psy/ koty przygotowujemy sie do pozegnania rodzicow. Hm...
            • lellapolella Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 20:20
              Pieprzenie, za każdym razem jestem tak samo niegotowasad
            • nigdynigdynigdy84 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:52
              Mam zwierzaka, starego, i czas pożegnania z nim w myślach odwlekam bardzo
              Ojca straciłam kilka lat temu, do tej pory nie umiem z tym żyć
              • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 23:00
                Mam zwierzaka, starego, i czas pożegnania z nim w myślach odwlekam bardzo

                Odwlekaj jak tylko sie da najdluzej
                Jeden z moich owczarkow ma zaraz 11 lat. Jest okazem szczeniecego zdrowia i entyzjazmu, ale na pysku siwieje. I cos mi rosnie w gardle jak widze te siwizne
                • nigdynigdynigdy84 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 23:07
                  Mój koci synek ma już ponad 15 lat, gdyby nie to, że już chodzi z powodu stawów takim spokojnym krokiem nie byłoby widać po nim wieku
                  • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 23:12
                    Mój koci synek ma już ponad 15 lat
                    Ostatnio czytalam o jakims kocim dwudziestolatku. Zycze wam zatem pobicia rekordu
        • sza.aliczek Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 20:59
          lilia.z.doliny napisała:

          > Tak?
          > Wiesz, ja sie ostatnio serio zastanawiam nad sensem trzymania zwierzat. Rozstan
          > ia po prostu mnie przerastaja
          >
          -----------
          Nie, tak nie można myśleć.
          Najważniejsze jest to, co my dajemy zwierzętom, w jaki sposób próbujemy czynić ich życie znośnym, dobrym, a może czasem rajskim. : ) Jesteśmy im potrzebni, ze wzajemnością.
          O to w tym wszystkim się rozchodzi : )
          Dlatego po odejściu jednego, trzeba powolutku myśleć o następnym.
          Nie wiem jak to bywa z ptaszkami, ale schronisk pękających w szwach jest ogrom. Dlatego trzeba odpłakać co swoje i po jakimś czasie iść po następne.

          : )
    • cisco1800 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 18:24
      Każdy ma prawo do przeżywania. Może dziwnie to zabrzmi, ale lżej mi na sercu kiedy wiem, że sa jeszcze na świecie tak wrażliwe osoby jak wy. Bo ja czasem mam wrażenie że nie pasuję do tego świata, bo egzaltowana i wrażliwa. Smutno mi, że odszedł wasz przyjaciel I rozumiem emocje. I mocno, mocno przytulam
      • grey_delphinum Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 18:29
        Mocno przytulam i naprawdę rozumiem. Szczere uczucia i gesty pełne miłosci są bardzo potrzebne w tym płytkim, zakłamanym świecie.
        • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 19:00
          Szczere uczucia i gesty pełne miłosci są bardzo potrzebne w tym płytkim, zakłamanym świecie.

          Sa sad
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 19:00
        Smutno mi, że odszedł wasz przyjaciel I rozumiem emocje. I mocno, mocno przytulam

        Dziekuje
    • heca7 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 18:55
      sad przykro mi.
    • vre-sna Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 19:23
      Przykro mi
      Trzymaj sie
    • spirit_of_africa Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 19:31
      Współczuję sad
    • caponata75 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 21:03
      Popłakałam się. Trzymajcie się.
    • raohszana Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 21:17
      Współczuwam, też się popłakałam. To wcale nie egzaltowane ani głupie, to są ogromne emocje.
      Rozumiem to aż za dobrze, że jeden przykład podam - raz nasz znajomy wet, który musiał pomóc odejść choremu nieuleczalnie kociakowi; zapytał mnie i ciotkę grzecznie, czy może nam dać coś na ukojenie nerwów, bo tak ryczałyśmy.
      Mam nadzieję, że drzewko się przyjmie i inne świergoty będą śpiewać Felusiowi piosenki.
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 21:20
        Mam nadzieję, że drzewko się przyjmie i inne świergoty będą śpiewać Felusiowi piosenki.

        Dam znac smile dziekuje
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:23
        czy może nam dać coś na ukojenie nerwów, bo tak ryczałyśmy.

        U naszego weterynarza w poczekalni jest taki kacik xe swieca i napisem: jesli zobaczysz ze ta swieczka sie pali, uszanuj prosze te chwila cisza, bo to znaczy, ze wlasnie ktos zegna swojego przyjaciela.
        Kiedy chodze z moimi psami na doroczne przeglady techniczne, to zawsze patrze ze strachem, czy jest zgaszona. Jesli sie pali, to po prostu wychodze, oddaje psa komus innemu. Bo juz pare razy zachowalam sie jak psycholka- ryczalam bo ktos w gabinecie usypial zwierzaka sad. Kurwa mac sad
        • raohszana Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:55
          Wiesz co, jeśli to ma czynić z Ciebie psycholkę [ nie mów tak o sobie, wcale nie jesteś! ] to ja jestem ultra-psychol, bo ryczę i na komiksach i po Twoim wpisie i po innych, przecież nieznanych, nieobecnych nawet obok gdzieś zwierzorach. Możemy założyć ultrapsycholowy klub wrażliwców.
          To się płacze po swoim albo czyimś przyjacielu, bo każdy taki impuls przypomina o swoich nieobecnych.
          • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 23:02
            Możemy założyć ultrapsycholowy klub wrażliwców

            Czyli postanowione. Moze ktos jeszxze wyjdzie z szafy i do nas dolaczy?
            Ale te nasze przyszle zebrania to beda raczej dolujace
            • raohszana Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 23:23
              A niekoniecznie tylko dołujące - na początku na pewno, ale wspólnota pomaga radzić sobie z bólem. Poza tym wśród wielu opowiastek i wspomnień to nasze przeróżnych gatunków przyjacioły będą wiecznie żywe.
    • sabek81 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 21:21
      Mam nadzieje ze wyrosnie piekna i niepowtarzalna Felusiowa roslina, szkoda Felusia😢
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:24
        Tak, jestesmy bardzo ciekawi
    • joaz Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 21:24
      Cudowna historia.
    • lena36 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 21:43
      Teraz ja ryczę ....
    • nickbezznaczenia Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 21:46
      Pięknie to napisałaś crying
    • primula.alpicola Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:12
      😘
    • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:31
      Jeszcze raz dziekuje wszystkim za wielkie wsparcie po malutkim ptaszku. Jesli komus nie podziekowalam , to prxepraszam- po prostu jestem dzisiaj beznadziejnie rozdygotana. Ale kazdemu mowie dziekuje. Felus byl takim forumowym kolesiem- przezywalyscie razem ze mna jego podroz do uk, potem zaslubiny z szalona glosterka, pierwsze jajka i malzenska decyzje o bialym . Zwiazku. Balam sie ttroche pisac o wczorajszym pozegnaniu, balam sie tych emocji. Moze chcialam zeby nuewiedza zaczarowala rzeczywistosc? No bo skoro nie powiedxialam, ze Felusia nie ma, to znaczy ze Felus wciaz jest.
      Ale to tak nie dziala.
      Dobrze ze powiedzialam.
      Bardzo mi pomagacie
    • hexella Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:35
      Jeremi Przybora napisał wiersz - piosenkę, która zawsze przychodzi mi na myśl, kiedy widzę martwego ptaka. I żadnej takiej śmierci nie lekceważę:

      Śmierć ptaka to jest
      mała śmierć
      śmierć ptaka to jest
      śmierci część
      śmierć ptaka to jest
      dla człowieka
      mała śmierć
      śmierci ćwierć
      dziesięć deka.
      (...)

      Dla ptaka to lot
      w jądro chmur
      dla ptaka to lot
      martwych piór
      dla ptaka to lot
      w którym nie ma
      ani drzew
      ani rzek
      ani nieba.
      (...)
      więc nie lekceważ
      śmierci ptaka.
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:42
        ani drzew
        ani rzek
        ani nieba.

        Moze jednak sad((((
        • raohszana Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:51
          Wiesz co, jak nie interesuje mnie czy dla ludzi coś jest, tak mam nadzieję, że dla zwierzorów to jest już na zawsze-zawsze to, co ukochały i co daje im szczęście, bez strachu, chorób, zimna.
          I, że jak ludzie idą do jakiegoś raju to dlatego, że ich zwierzor sobie życzy mieć ich przy sobie smile
          • stephanie.plum Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 04.05.21, 12:37
            I, że jak ludzie idą do jakiegoś raju to dlatego, że ich zwierzor sobie życzy mieć ich przy sobie

            brzmi pięknie!
            może miałabym szansę...
    • nigdynigdynigdy84 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:49
      Trzymaj się ♥️
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 22:57
        Moze troszke potem sad
    • 3-mamuska Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 23:01
      Jejku serio a Feluś chorował ,coś mu było?
      Przytuliłam ,malutki 😢
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 23:04
        Nie chorowal. Fruwal jeszxze w sobote po domu. Ale spal juz coraz wiecej i wiecej. Wiesz, czternascie lat. Wczoraj rano po prostu zasnal
        • nigdynigdynigdy84 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 23:06
          Paskudnie to zabrzmi, i przepraszam za to, ale miał dobrą śmierć, spokojna, nie cierpiał.
          • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 03.05.21, 23:09
            Nie prxepraszaj- takie jest zycie. I w pewnym.momencie dobra smierc jest najlepszym tego zycia zwienczeniem
        • 3-mamuska Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 04.05.21, 00:14
          Przeprszam nie znam się kompletnie ale teraz czytam ze kanarki żyją 10-12 lat czyli on długo był z wami dobrze mu było tu na ziemi.
          Teraz tylko zmienił skrzydełka.
          Eh znowu się popłakałam tak patrzę na siwa mordkę mojego psa i aż mnie ściska strasznie się boje tej chwili gdy przyjdzie się żegnać 😢
          • minniemouse Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 04.05.21, 09:48
            Lilio, jak mi smutno razem z tobą... mój ptaszeczek tez już dawno odszedł, tez była rozpacz i jedna wielka rana w sercu. ehhh życie...
            Trzymaj sie jakos 💖

            Minnie
            • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 04.05.21, 10:24
              Ech.
              Pamietam, ze mialas kanareczka. Byla przy okazji jakas chryja z gosciem uczulonym na piora, o ile pamietam
              • verdana Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 04.05.21, 11:50
                Bardzo współczuję. Feluś miał najlepsze kanarkowe życie, jakie mógł mieć
                • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 04.05.21, 12:21
                  Dziekuje. Jak sie cos takiego slyszy, to jakby na sekunde mniej rozwala od srodka czlowieka
    • alessa28 Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 04.05.21, 16:40
      lilia.z.doliny napisała:

      > W sobote poszlam do ogrodu. I, sluchajcie, na beczce- zbiorniku na wode deszczo
      > wa wyroslo cos. Roslinka. Wykielkowala na plastiku. Wyglaada jak malutki bez. B
      > ezik. Ze 20 cm.
      > Niech trwa.
      > W niedziele rano zeszlam na gospodarski obrzadek- woda, sniadanie dla zwierzync
      > a. Psy witaly nowy dzien jak szalone, ale z duzego pokoju nikt mnie nie wolal t
      > akim szczegolnym cwierkaniem. Podeszlam do Felusia. Siedzial skulony na dnie kl
      > atki, oczka zamglone. Zasypial. Nie stresowalam go juz niczym, tylko beczalam p
      > o cichu. Wszystko trwalo moze 10 minut.
      > Obudzilam meza. Siedzielismy jak dwie mumie w ciszy, ryczac.
      > A potem on poszedl do ogrodu z naszym Felusiem.
      > Ostroznie wyjal tajemnicza roslinke co wyrosla na beczce wbrew prawom natury. W
      > kopal do ziemi razem z ptaszynka.
      > Moze, jak sie uda, kiedys powiem wam, w jakim drzewku przetrwal moj malenki prz
      > yjaciel.
      >
      > Jesli komus ten post wyda sie glupi jak list do bravo pelen egzaltacji, to chyb
      > a wlasnie taka teraz jestem- spuchnieta od placzu i nabuzowana emocjami. Trudno
      > . Wiem, ze wiekszosc z was zrozumie.

      A idź w pierony. Jak nie lubię ckliwych wpisów tak przy twoim się poryczałam.

      Serce pęka jak się coś takiego czyta, idę w jakiś głupi wątek żeby się odstresować.

      Ty i mąż jesteście dobrymi ludźmi, tyle.

      >
      >
      • lilia.z.doliny Re: To ostatnia Felusiowa opowiastka 04.05.21, 18:11
        A idź w pierony. Jak nie lubię ckliwych wpisów tak przy twoim się poryczałam.

        smile
        To ide w te pierony. Byle dalej. Mowie ci, nie wiem co z klatka, ziarnem. Dzisiaj na zakupach odruchowo siegnelam po doniczke z bazylia- Felus uwielbial. Potem obsluga tesco zobaczyla stara szurnieta babe ryczaca nad bazylia indifferent

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka