Dodaj do ulubionych

zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, czy?

03.05.21, 22:03
Pytanie dotyczy zajęć dodatkowych, za które rodzice płacą. Mogą to być zajęcia sportowe lub artystyczne. Czy waszym zdaniem od instruktora/trenera można oczekiwać sprawiedliwego zaangażowania dzieci w mecze/turnieje/przedstawienia/wystawy/koncerty - czy jednak zgodnie z talentem? Słabsi mniej, lepsi więcej?
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 03.05.21, 22:24
      Mojej córce opłacam angielski. Dzieci po pewnym etapie nauki przystępują do egzaminu na określonym poziomie. w grupie są dzieci słabsze i mocniejsze. Wiadomo, że te słabsze egzaminu nie zdadzą choć wszystkie się starają. Czy wobec równości szans, wszak wszyscy rodzice płacą za ten angielski, nauczycielka powinna wszystkie te dzieci wysłać na dodatkowo płatny, choć jednakowo dla wszystkich egzamin, czy jednak nie?
        • saszanasza Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 03.05.21, 23:05
          mia_mia napisał(a):

          > Tu akurat powinna, jeśli rodzice chcą zapłacić za egzamin to czemu nie, przy ty
          > m nie ma takich ograniczeń typu, że klub może wystawić 3 osoby albo drużyna moż
          > e mieć tylko 11 zawodników.

          Naprawdę zapłaciłabyś wiedząc, że twoje dziecko nie zda tego egzaminu?
          • mia_mia Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 03.05.21, 23:13
            Gdyby chciało to tak, co miałabym powiedzieć? Uważam, że jesteś za słaby? Jeśli poszłoby mu kipsko to sam by do tego doszedł, a gdyby poszło dobrze to byłoby mi wstyd przed sobą, że nie wierzyłam we własne dziecko. Inna sprawa, że uważam wszystkie egzaminy poniżej FCE za stratę czasu i pieniędzy, ale gdyby dziecko chciało to czemu nie.
            • saszanasza Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 00:44
              mikams75 napisała:

              > jakby dziecko nie wynosilo nic z zajec do tego stopnia, ze nie mialoby szans na
              > zdanie egzaminu a pozostali z tej samej grupy byliby o wiele lepsi, to bym szu
              > kala przyczyny.

              Przyczyna jest taka, że grupa została złożona z dzieci z różnym poziomem znajomości angielskiego, choć będącym w tym samym wieku. Gdyby była możliwość rozdzielenia ich do innych grup zapewne tak by uczyniono. W przypadku autorki wątku zapewne jest podobnie. Dzieci mają różne umiejętności, nie powinny być wrzucane do jednego worka.
              • mia_mia Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 00:52
                Nie po to się płaci za kurs języka, żeby dzieci uczyły się według rocznika, czyli dla części poziom za niski, a dla części za wysoki. Nie wiedziałam, że na płatnych kursach gdzieś coś takiego funkcjonuje. Sama kiedyś chodziłam na kurs z dużo młodszymi osobami, bo akurat na kursie zaawansowanym taki się zebrał składwink
                • saszanasza Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 01:02
                  mia_mia napisał(a):

                  > Nie po to się płaci za kurs języka, żeby dzieci uczyły się według rocznika, czy
                  > li dla części poziom za niski, a dla części za wysoki. Nie wiedziałam, że na pł
                  > atnych kursach gdzieś coś takiego funkcjonuje. Sama kiedyś chodziłam na kurs z
                  > dużo młodszymi osobami, bo akurat na kursie zaawansowanym taki się zebrał skład
                  > wink

                  No funkcjonuje. Szczerze mówiąc ja myślałam, że oni tam podzielą tą właśnie grupę na poziom wyżej i niżej ale nie...w efekcie gdy okazało się, że moja córka w zasadzie jest jeszcze wyżej, zaproponowano mi wyższą grupę. Nawet nie wiedziałam, że taka grupa istnieje.
        • saszanasza Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 00:39
          hanusinamama napisała:

          > To chyba jednak słaby ten kurs. Wiekoszsc ludzi uczy sie angielskiego, skoro na
          > tym kursie zdają tylko ci z wyjątkowymi zdolnościami....nosz szukałabym jednak
          > innej szkoły
          >

          No jeżeli na kurs trafiają dzieci, które nie są w stanie powiedzieć zdania po angielsku, ucząc się w szkole 7 lat, to trudno po kursie oczekiwać, że w rok nauczą się spikać tak, by zaliczyć część ustną egzaminu w swoim poziomie.
            • saszanasza Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 00:48
              mia_mia napisał(a):

              > Na jakiej podstawie jest podział na grupy? Normalnie jest test i rozmowa i na t
              > ej podstawie przydział do grup na różnym poziomie, myślałam, że to standard.

              Nie było tam takiej możliwości. Nie było odpowiedniej grupy a dziewczyny chciały być razem, żeby było im „raźniej”. Dopiero po półroczu okazało się, że jest grupa, ale wyższa, do której w efekcie przepisałam córkę, tylko że ta wyższa grupa składa się z osób 15-18 lat, moja córka nie ma jeszcze 13 i wierz mi, że o ile poziomem zupełnie nie odbiega, ostatnio nawet napisała cośtam najlepiej, tak w grupie czuje się jeszcze średnio, choć powoli zaczynają traktować ją normalnie a nie jak jakiegoś dzieciaka, który trafił tam przypadkowo🙈
                • saszanasza Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 01:11
                  mia_mia napisał(a):

                  > No to trzeba się zdecydować co ważniejsze, towarzystwo czy nauka. Nawet w najzw
                  > yklejszych państwowych szkołach dzieli się grupy jeśli tylko jest możliwość. Te
                  > raz jest tyle szkół w każdej miejscowości, że da się znaleźć coś sensownego.

                  No to właśnie zdecydowałam😅 Szkoda tylko że nikt mi tej grupy wcześniej nie zaproponował, wtedy nie musieliby się bawić w osobne testy dla mojej córki.
                  BTW moja mieścina jest mała, choć pod Warszawą i wierz mi, że dotychczas część tych dziewczyn łącznie z córką chodziły do zdecydowanie gorszej szkoły. W zasadzie ostatnie dwa lata w tej „starej” szkole to była strata czasu, no ale oczywiście córka nie chciała zmian bo koleżanki a ja nie miałam lepszej alternatywy. Dopiero w ostatnim roku córka uznała, że w zasadzie ona w tej szkole się nie rozwija i nie chce do niej chodzić, a że z rodzicami dziewczynek z którymi była w grupie znam się kilkanaście lat, tak wszystkie uznałyśmy, ze rzeczywiście o ile na początku te dzieci sie czegoś uczyły, tak lekcje angielskiego po polsku w 6 klasie szkoły podstawowej to jakaś porażka i postanowiłyśmy poszukać czegoś innego. Ta jest naprawdę niezła, ale ma właśnie tą wadę, że trudno skompletować duże grupy, bo szkoła jest stosunkowo nowa i mało rozreklamowana. Mój syn również uczy sie w tej szkole, ale musi dojeżdzać do filii w innym mieście bo jest na poziomie CPE a tu nie ma takiego poziomu.
          • mikams75 Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 01:15
            > to trudno po kursie oczekiwać, że w rok nauczą się spikać tak, by zaliczyć część ustną egzaminu w swoim poziomie.

            to znaczy, ze nie sa na kursie na swoim poziomie; przeciez te dzieci niczego z zajec nie wynosza i wiecej by sie nauczyly bedac w grupie o nizszym poziomie, gdzie przynajmniej beda nadazac za materialem i beda miec mozliwosc, zeby sie wypowiedziec.
    • mia_mia Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 03.05.21, 22:30
      Kwalifikacja powinna być na podstawie eliminacji wewnętrznych jeśli się da.
      Zajęcia też trzeba dobrze dobrać, bo jedni chcą się rozwijać, a inni dobrze bawić i różne grupy, kluby, zajęcia są nastawione na coś innego. Wysyłanie na konkursy, turnieje dziecka, które sobie kiepsko radzi to ryzykowny pomysł.
    • manala Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 03.05.21, 23:14
      Chcę zaznaczyć, że znam sytuację z obu stron. To znaczy - mam dziecko, które było dotychczas faworyzowane (i nie powiem, że mi to nie odpowiadało). W tym wypadku chodzi o sport, i obiektywnie rzecz biorąc - tu było zgodnie z talentem i zaangażowaniem. Obecnie w trakcie zmian i ma być po równo dla wszystkich wink

      Z drugiej strony mam nastolatkę. 5 lat chodzi na zajęcia, wcześniej z zaangażowaniem, obecnie już nie. Nie ma wielkiego talentu, ale to co robi robi na przyzwoitym poziomie. Grupa przygotowuje się do jubileuszowego. koncertu. Moje dziecko, jako jedyne (albo jako jedno z 2,a jest ich może z 10), zostało pominięte przy podziale piosenek. Generalnie mają śpiewać 4 piosenki. 2 zostały podzielone pomiędzy dzieci. Kolejne 2 śpiewa córka instruktorki (w jednej zespół śpiewa refreny). Powiem szczerze, że gdy młoda mi to powiedziała to się wkurzyłam. Miałam ochotę się odezwać do instruktorki, ale córka sobie nie życzy. Mówi, że jej nie zależy, bo i tak niczego sensownego nie śpiewają...Wiem, że w zasadzie nie powinno mnie to ruszać (skoro młodą nie rusza)...
      a jednak gryzie mnie to wink Przemówcie do rozsądku wink
      • mika_p Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 03.05.21, 23:28
        Czym innym są zawody z mniej lub bardziej mierzalnymi kryteriami, a czym innym wydarzenie, którego glównym celem jest,z grubsza rzecz biorąc, aby było miło.
        Koncert jubileuszowy to nie konkurs, powinien byc organizowany bardziej jak jasełka w przedszkolu czy inny dzień matki, w miarę możliwości każdemu jakies indywidualne zadanie.
        • manala Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 03.05.21, 23:39
          No właśnie nie bardzo to rozumiem. Młoda jest jedną z najdłużej chodzących na zajęcia (i w dodatku naprawdę uczciwie chodzącą...). Śpiewa na przyzwoitym poziomie, choć zapewne piosenkarki z niej nie będzie wink Mnie jest przykro, bo w tym roku ona już niespecjalnie chciała chodzić, ale ją namówiłam ze względu na ten jubileusz właśnie...No i to pewnie będzie jej ostatni koncert z zespołem.
      • bi_scotti Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 00:37
        Alez ja ruszza - ona tylko tak mowi, ze nie! I jak najbardziej prawidlowym jest, ze Cie gryzie. Przede wszystkim wytlumaczylabym corce dlaczego chce porozmawiac z instructor. Bo zalezaloby mi zeby zrozumiala, ze basic fairness obowiazuje nawet tam, gdzie pojawiaja sie niemierzalne sprawy pt. talent. A ja w tej historii basic fairness omija i Ty jako jej mama & advocate czujesz sie wywolana do przypomnienia owej instructor, ze Towja corka tez jest czlonkiem grupy i zwyczajnie pominac jej NIE WOLNO. Z przyczyn wychowawczych, pedagogicznych i dla zwyczajnej przyzwoitosci. Zakladalabym, ze jesli dobrze wytlumacze, to razem z corka pojdziemy z pania isntructor porozmawiac. Uczymy sie w gore i w dol - pani uczy Twoja corke spiewac, Wy mozecie nauczyc pania byc lepszym pedagogiem smile Life.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 00:23
      Po to są grupy.
      Są zawsze lepsi i gorsi ale póki są w jednej grupie to poswięcacsię im tylecsamo czasu, to od dziecka reszta zależy. Jak jest dobre a rodzić chce dla dziecka lepiej to wozi 7 razy w tygodniu na zajęcia gdzie szkolą najlepszych.
      U nas są 2 szkoly plywania, jedna uczy pływać a druga bierze udział w zawodach, z tej drugiej słabe dzieci które chcą bardzo bardzo i im zależy są wywalane.
    • jkl13 Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 06:31
      W sporcie to raczej normalne,że na początku, gdy wszyscy zaczynają trenować jakąś dyscyplinę, szansę pojechania na zawody dostają wszyscy,którzy chcą. Z czasem okazuje się,kto ma talent lub większe efekty z uwagi na zaangażowanie i jeżdżą ci lepsi. Na pewnym poziomie (w piłce nożnej w wieku ok. 10 lat) tworzą się grupy profesjonalne, trenujące przeważnie w ramach klasy sportowej i amatorskie, trenujące dla funu znacznie mniej. Na początku obie grupy jeżdżą na zawody, każda na zawody o niej randze. Ale po 2 latach grupa amatorska przestaje jeździć,bo nie ma już dla niej żadnych zawodów, jeżdżą tylko "zawodowcy". Przeważnie wtedy też grupa amatorska rozpada się, raz że dzieciom nie chce się już regularnie trenować, dwa że rodzice stawiają bardziej na naukę, bo egzaminy, bo ważne sprawdziany, bo chętniej zwalniają z treningów.
      I moim zdaniem to jest ok, choć mogłaby zostać grupa amatorska, dla dzieciaków chcących się poruszać, spędzić razem czas. Ale zwykle w klubach trenerzy rozliczani są z wyników, więc każdy woli trenować grupę jak najbardziej zaangażowaną, która ma szansę przejść na "zawodowstwo".
      • manala Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 06:48
        No u nas było tak, że na początku to chłopcy głównie trenowali (zaczynali w wieku 5 lat). Potem były 2 grupy A i B (dobrane pod względem zaangażowania i umiejętności). Ok. roku temu zmienił się trener i chłopcy sporo jeździli, wygrywali, itd. (Obie grupy na swoich poziomach). Nowy zarząd klubu miał jednak inna koncepcję - bierzemy wszystkie dzieci, które chcą. Tak więc powstała grupa B złożona w dużej mierze z nowych chłopaków, a stare grupy A i B zostały połączone. W nowej grupie A są więc chłopcy na różnym poziomie zaawansowania. Nie chcę być złym prorokiem, ale po pierwsze ich trochę za dużo, po drugie raczej wygrywać nie będą...
        Rzeczywiście idzie to chyba w tym kierunku, że ma być w przyszłym roku utworzona klasa z ich grupy (będą mieli 10 lat). I tu będzie ból, bo ja nie wiem czy chcę aby młody do takiej klasy chodził. (Raczej nie chcę). Choć, na tym etapie, niewątpliwie to lubi i ma predyspozycje.
      • grey_delphinum Re: zajecia dodatkowe - sprawiedliwie i po równo, 04.05.21, 07:23
        Mój syn chodził na zajęcia do szkółki piłkarskiej. Pierwszy rok był super, ale potem zaczęło się robić niefajnie, kiedy na wyjazdowych rozgrywkach niektórzy chłopcy grzali cały czas ławę. Wyobraźcie sobie sytuację, gdy kolejny raz cały weekend podporządkowujecie tym wyjazdom, dziecko nawet na 5 minut nie wychodzi na boisko, a trener nie ma jaj, by je uprzedzić, że mecze będą grać tylko wybrańcy.
        W synu rosło rozczarowanie, aż w końcu wzięliśmy go z tej szkółki, to samo zrobili też rodzice kilku innych chłopców i grupa się rozpadła.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka