Dodaj do ulubionych

Dziewczyny, czy ja to przeżyję?

04.05.21, 20:16
Lekarka przepisała mi dzisiaj leki, no i patrzę sobie na te efekty uboczne i tak dumam, czy mam większe szanse przeżyć szczepienie na covid czy leczenie tymi lekarstwami🙈😉
Co obstawiacie?
Obserwuj wątek
      • saszanasza Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 04.05.21, 20:37
        123zielona123 napisała:

        > Nie mogę nic odczytać, ale zawsze mi mówiono, że gorzkie lekarstwo to działają
        > ce.
        > Wszystko zależy jaka choroba


        Choroba pod nazwą „przewiało mnie, napieprza mnie ucho a ból mi wierci dziurę w mózgu”🙈 Tak serio to mam neuralgię. Kurwa, zachcialo mi się suszyć ten durny rozgrzany łeb po ćwiczeniach zimnym nawiewem suszerki😡
          • saszanasza Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 17:51
            szmytka1 napisała:

            > o też mam czesto tak z uchem, mowisz to neuralgia? Przybliż jak się to leczy,ty
            > lko przeciwbólowe się beirze?

            Generalnie leczy sie to u neurologa, ale ja do laryngologa zadzwoniłam😅Lekarka powiedziała, że ważne jest nagrzewanie, no i przepisała Diclac 50 i Apo-Napro.
            Z dobrych wiadomości to.....jeszcze żyję!.....i już mnie nie boli🙈
            Ta neuralgia łapie mnie jeszcze jak mi zimno że aż mam dreszcze, wtedy włazi mi w plecy. Co sobie nasmaruję to bolące miejsce to ból przenosi mi się obok, jakby musiał przejść przez cały odcinek nerwu. Wkurzająca sprawa. Generalnie boli jakby przy leczeniu zęba na nerw mi trafiło, tylko to nie ząb a plecy i ucho(głowa). Taki kłujący ból z nienacka, na sekundę i odpuszcza, za chwilę to samo....
            • mandre_polo Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 20:15
              saszanasza napisała:

              > szmytka1 napisała:
              >
              > > o też mam czesto tak z uchem, mowisz to neuralgia? Przybliż jak się to le
              > czy,ty
              > > lko przeciwbólowe się beirze?
              >
              > Generalnie leczy sie to u neurologa, ale ja do laryngologa zadzwoniłam😅Lekarka
              > powiedziała, że ważne jest nagrzewanie, no i przepisała Diclac 50 i Apo-Napro.
              > Z dobrych wiadomości to.....jeszcze żyję!.....i już mnie nie boli🙈
              > Ta neuralgia łapie mnie jeszcze jak mi zimno że aż mam dreszcze, wtedy włazi mi
              > w plecy. Co sobie nasmaruję to bolące miejsce to ból przenosi mi się obok, jak
              > by musiał przejść przez cały odcinek nerwu. Wkurzająca sprawa. Generalnie boli
              > jakby przy leczeniu zęba na nerw mi trafiło, tylko to nie ząb a plecy i ucho(gł
              > owa). Taki kłujący ból z nienacka, na sekundę i odpuszcza, za chwilę to samo...
              > .
              >
              >
              >
              Skonsultuj to z neurologiem. Teraz nie boli bo proszek działa a skądś ten nawracający stan zapalny się bierze
        • fraudes Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 07:30
          Sasza, jeśli masz neuralgię nerwy trójdzielnego (lata się z nią męczyłam), to rozważ... leczenie ortodontyczne. U mnie silne neuralgie były przyczyną (jedną z trzech) zadrutowania się ok czterdziestki. Teraz - zęby proste idealnie (wyjściowo nie były najgorsze) neuralgii nie ma smile, paradontoza się cofnęła.
          • mandre_polo Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 10:02
            No zaraz - najpierw wiz u neurologa i badanie typu tomografia głowy czy rezonans a potem sposób leczenia.
            Co za lekarzy odwiedzacie że wam stawiają porady bez badań? Nawet prywatne nie kosztuje majątku bo to wycinek a nie skan całego ciała.
            Tu ciągle ktoś pisze o bólu głowy ale też leczy się bez udziału neurologa. Ematka masakra. A potem lekarz w pryw sieciowcr medycznej mówi że w stolicy przychodzą do niego ludzie zaniedbani medycznie
            • saszanasza Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 17:56
              mandre_polo napisał(a):

              > No zaraz - najpierw wiz u neurologa i badanie typu tomografia głowy czy rezonan
              > s a potem sposób leczenia.

              No tak, a do tego czasu umrę z bólu. Naprawdę można i bez tomografi przepisać coś przeciwbólowego. Dostałam na 5 dni i pomaga więc najwyraźniej diagnoza trafna.

              > Co za lekarzy odwiedzacie że wam stawiają porady bez badań? Nawet prywatne nie
              > kosztuje majątku bo to wycinek a nie skan całego ciała.
              > Tu ciągle ktoś pisze o bólu głowy ale też leczy się bez udziału neurologa. Ema
              > tka masakra. A potem lekarz w pryw sieciowcr medycznej mówi że w stolicy przyc
              > hodzą do niego ludzie zaniedbani medycznie
                • saszanasza Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 18:02
                  mandre_polo napisał(a):

                  > Jakbyś napisała o krokach to bym nie miala ale. Niestety ludzie chodzą na skrót
                  > y. Znajoma cierpi na bóle głowy a do lekarza nie pójdzie. Sama się leczy. Nawet
                  > trudno powiedzieć że to migreny. Ale jest wielką fanką nauki🙄

                  Bóle głowy to i ja mam, tyle że od dekad takie same, nic się nie zmienia, ani natężenie, ani lokalizacja. Mam zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego, czasami po prostu tak już jest. Część bólów głowy trudno zdiagnozować.
                  • mandre_polo Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 20:07
                    Mnie się też wydawało że mam od kręgosłupa szyjnego a ortopeda skierował do neurologa. Ten zlecił kolejne badania, mając obraz dobrał leki. Powiedział mi że długo utrzymujący się ból trudniej wyleczyć, utrwala się. Tak to mniej więcej tłumaczył
                    • saszanasza Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 20:20
                      mandre_polo napisał(a):

                      > Mnie się też wydawało że mam od kręgosłupa szyjnego a ortopeda skierował do neu
                      > rologa. Ten zlecił kolejne badania, mając obraz dobrał leki. Powiedział mi że d
                      > ługo utrzymujący się ból trudniej wyleczyć, utrwala się. Tak to mniej więcej tł
                      > umaczył

                      To muszę pójść, ale póki co muszę na rehabilitację odcinka szyjnego, bo mi się blokady mięśni robią wręcz. Natomiast ból głowy przechodzi mi zazwyczaj po nurofenie no i oczywiście w zależności kiedy wezmę, jak na początku, to mniejsza dawka, jak mnie rozboli to większa 600 mg.
                      • mandre_polo Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 06.05.21, 08:14
                        Rehabilitacja to tylko dodatek. Bez codziennych ćwiczeń na ile ci pomoże? Skończyłam rehabilitację w Enel Med. Śmiech na sali jak oni to robią. 5 masaży, reszta to prądy i ćwiczenia gdzie terapeuta pisze na kartce co trzeba wykonać na następnym spotkaniu, w domu. Nawet nie będzie w tym ćwiczeniu obok bo już zajmuje się innym pacjentem. Więc ktoś niewprawiony robi ćwiczenia po swojemu 🙄
                        Po 5 sesjach już się niech do nie chce do nich wracać bo szkoda czasu. Jak się nie zadba o siebie to ta rehabilitacja nie uzdrowi
          • saszanasza Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 17:53
            fraudes napisała:

            > Sasza, jeśli masz neuralgię nerwy trójdzielnego (lata się z nią męczyłam), to r
            > ozważ... leczenie ortodontyczne. U mnie silne neuralgie były przyczyną (jedną z
            > trzech) zadrutowania się ok czterdziestki. Teraz - zęby proste idealnie (wyjśc
            > iowo nie były najgorsze) neuralgii nie ma smile, paradontoza się cofnęła.


            Oooo, to z tym to byłby problem, bo o ile zęby mam zdrowe (jedna plomba do wymiany) tak stłoczone tak, że musiałabym sobie wyrwać kilka🙈 Właśnie jestem na etapie prostowania zębów (a w zasadzie zgryzu, bo zęby ma proste) córce.
            • fraudes Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 20:47
              U mnie - jak się okazało przyczyną neuralgii było stłoczenie i wykrzywienie (rotacja) zębów. Jak zaczynałam przygodę z aparatem to mi się wierzyć nie chciało. A to ma przełożenie na staw żuchowowy gdzie w pobliżu biegnie ten cholerny nerw.
              A tak jak u Ciebie, wystarczyła suszarka, zawianie czy niewyspanie. Było męcząco z aparatem, ale nie żałowałam nawet sekundy.
      • saszanasza Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 04.05.21, 21:45
        chococaffe napisała:

        > Zdecydowałaś się na wzięcie udziału w tym eksperymencie??


        nooo, zadzwonił do mnie ktoś, przedstawił się jako lekarz, nie zbadał, przepisał niebezpieczne leki, na pewno to spisek, jak tylko przeżyję to pozwe!
      • milupaa Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 04.05.21, 23:38
        Lepiej nie czytać ulotek bo nic by człowiek nie wziął. Kiedyś czytałam ulotki antybiotyków odrzucając kazdy zaproponowany przez lekarza (ale miałam powód bo dostałam silnych boli żołądka po jednym) na co on stwierdził, no to ja nie mam co pani dać 😁
    • kanna Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 11:05
      Mój syn jest w programie klinicznym leku.
      Umowa z pacjentem na 37 stron (przeczytałam, brawo ja) , ew, skutki uboczne - chyba ze 4.

      Jest też strona o tym, że ma się powstrzymać od prokreacji przez dwa lata, bo oddziaływanie na płód jest nieznane i może być różne. Jakby jego kobieta zaszła w ciążę - natychmiast jest wciągana do programu i jeździ co dwa tygodnie na badania.

      Ufam, ze on przeżyje, więc pewnie i Ty tez smile
      • saszanasza Re: Dziewczyny, czy ja to przeżyję? 05.05.21, 18:00
        kanna napisała:

        > Mój syn jest w programie klinicznym leku.
        > Umowa z pacjentem na 37 stron (przeczytałam, brawo ja) , ew, skutki uboczne - c
        > hyba ze 4.
        >
        > Jest też strona o tym, że ma się powstrzymać od prokreacji przez dwa lata, bo o
        > ddziaływanie na płód jest nieznane i może być różne. Jakby jego kobieta zaszła
        > w ciążę - natychmiast jest wciągana do programu i jeździ co dwa tygodnie na bad
        > ania.
        >
        > Ufam, ze on przeżyje, więc pewnie i Ty tez smile
        >

        O kurczę, to mam nadzieję, że ten program da dobre rezultaty!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka