Dodaj do ulubionych

Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na waka

07.05.21, 09:13
Konkretnie na wyjazd wakacyjny z inną rodziną, przyjacielem dziecka i jego rodzicami.
A może to w ogóle pomysł od czapy?
Puszczacie czy nie?
Mowa o +/- dziesięciatkach.

Oczywiście nie chodzi mi o sytuację, gdy rodzina przyjaciela ma jakieś problemy, typu alkoholizm, bo wtedy bym nie puściła, wiadomo. No ale z drugiej strony mogłabym o czymś zwyczajnie nie wiedzieć. Więc może nie należy zbytnio pod tym względem ludziom ufać i powierzać im dzieci pod opiekę?
Obserwuj wątek
      • grey_delphinum Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 09:35
        Napiszę od drugiej strony - wzięłam kiedyś na weekendowy wyjazd kolegę syna, chłopcy mieli wtedy chyba po 11 lat. I to był ostatni raz.
        Nie dość, ze cały czas martwiłam się o bezpieczeństwo cudzego dziecka, co zepsuło mi wyjazd (a chłopcy mieli wspólnie szatańskie pomysły, typu skakanie z rozbujanej huśtawki), to jeszcze okazało się, że kolega koniecznie chce wprowadzać swoje zwyczaje np. iść spać o 2-3 w nocy , wstać o 12 (o 9 musieliśmy wyjść na szlak, by wrócić na obiad), jeść TYLKO chleb z nutellą (za co dostałam zresztą zjebkę od jego mamy po powrocie), nie zakładać kurtki przeciwdeszczowej w czasie deszczu, co zaowocowało katarem (kolejna zjebka). Można by długo wymieniać.
        W każdym razie zmęczył mnie ten wyjazd jak diabli i na kolejną sugestię syna, by wziąć A. z nami na wycieczkę, powiedziałam pas.

        • la_mujer75 Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 11:43
          O, ja też kiedyś wpadłam na taki durny pomysł. Co prawda nie na wyjazd, ale zaprosiłam do nas, do domu- dwóch chłopców - synów naszych znajomych (dwie różne rodziny). Jeden lat 10, drugi 13, a moi wówczas 11 i 7.
          Chłopcy grzeczni, karni i super bawiący się z moimi synami, więc uznałam, że we czterech będą się lepiej bawić, niż we dwóch. Moi też z tych grzecznych.
          Grzeczni byli. Wszyscy.
          A ile ja się nastresowałam, to moje.
          Jeden z nich nie mógł spać. Miał jakieś lęki. Kuźwa, 3 w nocy, a on przychodzi do naszej sypialni i mówi: "Ciociu, ja nie mogę zasnąć". On wcześniej nie miał takich akcji!
          Ten sam chłopiec zgubił portfel, w którym miał kilkaset złotych. Tuz przed przyjazdem do nas sprzedał swoje zabawki. Jego mama nie wiedziała, że on wziął całą tę sumę ze sobą.
          Chłopcy poszli sobie na lody i ten zgubił ten portfel. Matko!
          I jeszcze cały czas nic innego nie robiłam, jak tylko szykowałam żarcie. A ten nie lubi pomidorów, a ten nie lubi ogórków....
          Nie, nie!
          Po tygodniu miałam dość.

          Fakt- rok temu wzięliśmy tego biedaka, co to nie mógł spać i gubił kasę , na tygodniowy wyjazd, ale to już był 15 latek. Wyjazd udany, moi i on zadowoleni. Ale ja też się jednak stresowałam, czy chłopak zadowolony.

          Młodszego kiedyś wzięła moja przyjaciółka. Na kilkudniowy wyjazd. Cały czas się zamartwiała, że mój ma jakiś nie taki wyraz twarzy wink Cały czas się nim przejmowała.

          Ogólnie uważam, że branie cudzych dzieci jest dużo bardziej stresujące niż opieka nad własnymi.
    • fraudes Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 09:32
      Musiałabym znać tych ludzi dość dobrze. I nie ma problemu. Przed wyjazdem chciałabym omówić (znać) warunki pobytu mniej więcej. Dziecko wyposażyłabym w komórkę, i jak coś by mu się nie podobało - ma dzwonić.
      Z jednymi naszymi znajomymi puszczam bez problemu, bo są odpowiedzialni, z innymi nie, chociaż ich lubię, ale mają pomysły typu "przeżyjmy przygodę i żeglujmy na jeziorze podczas burzy".
    • panna.w.paski Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 09:33
      Mówię tylko jako teoretyk bo mój dziubdziuś to dopiero przedszkolak:
      - musiałabym dobrze znać całą rodzinę i wiedzieć, że moje dziecko lubi wszystkich członków ze wzajemnością (nie, że przyjaźni się z dzieckiem, brata ignoruje, mamę zna trochę a ojca widziało raz przelotem)
      - nie byłby to pierwszy raz, kiedy dziecko zostaje pod ich opieką (np wcześniejsze wyjście do kina, na trampoliny itp)
      - znam rodziców i wiem, że wychowują dzieci w podobny sposób (oczywiście że rozumiem, że są różnice ale jednak z rodziną w której np. dzieci siedzą od rana do nocy przed tabletem a rodzice drinkują od śniadania bym syna nie wysłała), dodatkowo są odpowiedzialni a w sytuacji awaryjnej mogę im zaufać
      - wyjazd raczej na weekend lub długi weekend, myślę, że po 5-6 dniach nastąpiłoby zmęczenie materiału
      - nie byłby to wyjazd nad wodę/jezioro itp
      - sama lubiłabym przyjaciela lub przyjaciółkę dziecka i rewanż nie byłby dla mnie wielkim ajwaj
    • trampki-w-kwiatki Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 09:42
      Poteoretyzuję, bo moje dziecko to dopiero przedszkolak, ale jestem na tyle zafiksowana nad bezpieczeństwem mojego dziecka, że puściłabym je tylko z ludźmi, których znam na tyle dobrze, długo i na tyle po drodze by mi było z ich wartościami/ podejściem wychowawczym/ stosunkiem do kwestii bezpieczeństwa dzieci, że byliby dla mnie bliscy jak rodzina. Ale mówię, to teoria. Bo w praktyce to nawet jej jeszcze z żadną bliską rodziną nie puściłam na jakiś wyjazd, bo wyobraźnia za każdym razem podsuwa mi obraz miliona zagrożeń, przed którymi uratować ją może tylko czujne matczyne oko.
      • melikles Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 10:16
        To nie jest dziwaczny zwyczaj, ale dość często spotykany, zwłaszcza w ramach rodziny albo między bliskimi znajomymi. Bombelki też mogą mieć dość spędzania wyjazdu wakacyjnego 24h/dobę z zajęciami organizowanymi prze mamę/tatę, a rodzice też mogą chcieć chwili oddechu dla siebie.
        • 18lipcowa3 Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 10:22
          Bombelki też mogą mieć dość spędzania wyjazdu wakacyjnego 24h/dobę z zajęciami organizowanymi prze mamę/tatę, a rodzice też mogą chcieć chwili oddechu dla siebie.


          Dlatego bombelki w drugiej części wakacji jeżdza na kolonie/ obozy a nie jako podczepka pod cudzą rodzinę.
          Naprawdę, dziwaczne.
          • melikles Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 10:31
            Widocznie dziwaczne bombelki mają dziwaczny zwyczaj i chęć spędzania części czasu ze swoimi rówieśnikami, a rodzice mają dziwaczny zwyczaj chwili relaksu bez bombelka.

            Dlatego też zawsze nam się udawały wyjazdy z rodziną labo znajomymi, mającymi dzieci w zbliżonymi wieku, kiedy dziatwa ganiała czy grała się w swoim towarzystwie, a my mogliśmy wieczorem spokojnie posiedzieć prze drinku i kartach.
            • 18lipcowa3 Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 10:51
              melikles napisał(a):

              > Widocznie dziwaczne bombelki mają dziwaczny zwyczaj i chęć spędzania części cza
              > su ze swoimi rówieśnikami, a rodzice mają dziwaczny zwyczaj chwili relaksu bez
              > bombelka.


              I dlatego, że rodzice maja ochote na chwile relaksu wciska sie bombelki innej rodzinie?????????????



              > Dlatego też zawsze nam się udawały wyjazdy z rodziną labo znajomymi, mającymi d
              > zieci w zbliżonymi wieku, kiedy dziatwa ganiała czy grała się w swoim towarzyst
              > wie, a my mogliśmy wieczorem spokojnie posiedzieć prze drinku i kartach.


              No ale ale...chwila. Ty mówisz o wspólnym wyjedździe rodzin - rodzice + dzieci razem a nie wciskanie dziecka innym ludziom.
              • melikles Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 11:08
                Nie, to nie jest wciskanie innej rodzinie, tylko zapewnianie rówieśniczego towarzystwa dziecku. A "obdarowani" rodzice dzięki temu mają trochę czasu dla siebie.

                Przykład wyjazdu ze znajomymi miał pokazać, że dzieci oprócz miziania się z rodzicami, dajmy na to przez 2 tygodnie, bardzo chętnie odpuści sobie mamę i tatę na rzecz zabawy z rówieśnikami. Z korzyścią od obu stron, dzieci i rodziców.
              • 3-mamuska Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 08.05.21, 15:28
                18lipcowa3 napisała:

                > melikles napisał(a):
                >
                > > Widocznie dziwaczne bombelki mają dziwaczny zwyczaj i chęć spędzania częś
                > ci cza
                > > su ze swoimi rówieśnikami, a rodzice mają dziwaczny zwyczaj chwili relaks
                > u bez
                > > bombelka.
                >
                >
                > I dlatego, że rodzice maja ochote na chwile relaksu wciska sie bombelki innej r
                > odzinie?????????????
                >

                Lipcowa a ty masz problem z czytaniem? Jakie wciskanie? Czasem rodzice sami proponują ze chętnie zabiorą. O jakim wciskaniu mowa.
                >
                > > Dlatego też zawsze nam się udawały wyjazdy z rodziną labo znajomymi, mają
                > cymi d
                > > zieci w zbliżonymi wieku, kiedy dziatwa ganiała czy grała się w swoim tow
                > arzyst
                > > wie, a my mogliśmy wieczorem spokojnie posiedzieć prze drinku i kartach.
                >
                >
                > No ale ale...chwila. Ty mówisz o wspólnym wyjedździe rodzin - rodzice + dzieci
                > razem a nie wciskanie dziecka innym ludziom.
                >
                Boże ta znowu z tym wciskaniem. 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
      • alessa28 Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 08.05.21, 21:29
        18lipcowa3 napisała:

        > Nie, nie puściłabym po prostu, bez powodu. Nie jeździ się z cudzymi rodzinami.
        > Uważam, że moje dziecko ma swoją rodzinę i swoje wakacje które my organizujemy
        > do spędzenia.
        > Tak samo nie wzięłabym cudzego dziecka na swoje wakacje.
        > Co to w ogóle za dziwaczny zwyczaj ??????????
        >

        Podpisuje się. To jakieś chore klimaty.

        Nikt nigdy nie zajmie się cudzym dzieckiem tak jak własnym to raz a dwa, że nie przypominam sobie, żebym wyjeżdżała jako dziecko w takiej konfiguracji. Jeździłam z mamą, tata, babcia, dziadkiem lub ciocia i wujkiem albo dla odmiany, na obozy i kolonie (tu akurat prawie co rok - taneczne, tenisowe, sportowe).

        Nie puściłabym swojej 8 latki z żadna obca rodzina, nawet najlepszych przyjaciół. Sorry.


    • ga-ti Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 11:33
      1. muszę dobrze znać tę rodzinę (matkę, ojca, rodzeństwo) no i oczywiście odpowiada mi ich podejście w kwestiach wychowania, bezpieczeństwa.
      2. wyjazd na krócej, weekend na początek.
      3. wiem gdzie jadą i co zamierzają robić.
      4. przygotowuję sobie plan postępowania na 'w razie co' (wsiadam w samochód i jadę, nie urywam głowy znajomym, gdy coś się wydarzy niechcący itp.).

      Trochę mnie dziwi nastawienie, że nie, bo coś się stanie, a nad wodę to już zupełnie nie. A na zorganizowane wyjazdy Wasze dzieci nie jeżdżą? Myślę, że bezpieczniej będzie jechać ze znajomymi, którzy mają do opieki 2-3 dzieci, niż na kolonię, gdzie na wychowawcę przypada 20 (czy ile tam, ale więcej niż 2).
      Z drugiej strony, nie wiem, czy bym wzięła obce dziecko wink
    • bergamotka77 Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 14:12
      Nie puściłabym w ogóle. Ma rodziców, dziadków, może z nimi wyjezdzać a nie na przyczepkę z inną rodziną. U mnie się tego nie praktykowało i ja nie praktykuję ani nikt z bliskich znajomych. Z wielu względów. Sama też nie zabieram dzieci spoza najbliższej rodziny. Inna sprawa, ze męczy mnie odpowiedzialność za cudze dzieci. Do zoo zabiorę z moim ale na wyjazd juz nie.
    • escott Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 17:15
      Ja raczej nie mialabym oporów, gdybym znała tych rodziców na tyle, żeby wiedzieć, że nie będą mi krzyczeć na dziecko albo nie puszczą samej na głęboką wodę itp. No i też nie na długo, bo przed wyjazdem dziecku to się może wydawać ekstra pomysł, a potem nagle kiszka, kolega się jednak znudzi itp.
      Natomiast podobnie jak wiele osób w wątku największy problem miałabym z oddaniem przysługi - nienawidzę wręcz brać odpowiedzialności za cudze dzieci, stresuję się, boję się pretensji, bo znam mnóstwo przewrażliwionych rodziców, a i też zwyczajnie nie lubię i nie umiem bawić się z dziećmi, więc wakacje dodatkowo z cudzym dzieckiem upiornie by mnie zmęczyły.
      Niemniej, gdybym widziała, ze córce naprawdę zależy, że uwielbia tę koleżankę czy kolegę, że lubi tamtych rodziców, to bym się starała rozwiązać wszelkie problemy po mojej stronie i puścić.
    • daisy Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 18:37
      Co roku zapraszamy przyjaciół (różnych) dziecka nad jezioro, dzięki temu dziecko ma towarzystwo, a my święty spokój. Jedziemy w bezpieczne, zamknięte miejsce, gdzie nie musimy ich ciągle widzieć, ustalamy podstawowe reguły nie do przekroczenia (bhp, niewchodzenie do wody pod naszą nieobecność itd.) i nie przejmujemy się żadnymi fochami, minami, przejściowymi kwasami. Wyżywienie zbiorowe, więc jedzeniem też się nie przejmujemy: nie zje obiadu, zgłodnieje i zje kolację. Nie mamy problemu ze zwróceniem uwagi czy zagonieniem do mycia albo spania, traktujemy jak własne.
      Zazwyczaj bardzo dobrze działa. Ale faktycznie, byle kogo nie zabieramy, raczej takie ogarnięte dzieciaki.
      • daisy Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 19:19
        Ja nie oczekuję odwdzięczania, ale od dzieci-gości wymagam ogarnięcia, zachowania na poziomie i przestrzegania zasad, nie miałabym problemu z wezwaniem rodzica albo odstawieniem delikwenta do domu w razie niefajnych akcji.
        To jest na ogół sytuacja win-win, więc nie potrzeba żadnych aktów wdzięczności.
      • escott Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 08.05.21, 16:52
        Myślę, że to jest powiązanie, tzn. jeśli ktoś nie ma ochoty jeździć z cudzymi dziećmi, to uważa, że to spory wysiłek (jestem takim przypadkiem). Gdybym była pewna, że dla kogoś to żaden problem i przyjemność, to bym z radością odwzajemniła się tylko podziękowaniami i przyjmowaniem dziecka w domu.
    • sol_13 Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 19:32
      Nie puscilabym, zresztą nie praktykujemy czegoś takiego wśród znajomych. Dzieci mają wyjazdy wakacyjne z nami, obozy, półkolonie, babcie. Dlaczego miałby jeździć z obcą rodziną? I w drugą stronę również bym nie wzięła, za duża odpowiedzialność, ciągle bym się stresowala na takim wyjeździe. Kilkugodzinne pobyty kolegów u nas w domu to max. Raz córka mojej przyjaciółki (gdzie cale nasze rodziny bardzo dobrze sie znają) była u nas cały weekend, zdrowo się umeczylam. Okazało się, ze placze w nocy za mamą, i to ciągłe organizowanie atrakcji...nie, to nie dla mnie.
      • tiffany_obolala Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 19:51
        No właśnie to kocham w wyjazdach z cudzymi dziećmi, że nie muszę im organizować atrakcji (ani sama w nich uczestniczyć). Żadna siła mnie nie zaciągnie do zjeżdżalni w aquaparku, a dziecko chce koniecznie z kimś. Nie mam najmniejszej ochoty skakać na trampolinie, dziecko chce koniecznie z kimś. Nad Bałtykiem zdecydowanie bardziej chcę się opalać niż kąpać, dziecko chce koniecznie z kimś do wody. Nawet w planszówki fajniej się gra z 4 graczami, niż we troje.
      • 3-mamuska Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 08.05.21, 15:43
        Czyli dziecko musi spędzać czas w wakacje z babcia niż z kumplem i na fajnych zabawach, nie no świetny plan na cześć wakacji na 10-12 latka. 😏
        Ja akurat nie uważam ze takie wyjazdy trzeba odwzajemnić, ponieważ taka rodzina ma zazwyczaj w interesie własnym zabranie towarzystwa dla swojego dziecka. Często padający argument ze się razem bawią a rodzice maja więcej luzu.
        Niektórzy ludzie są nam bliżsi niż rodzina ,widywana od świata. Wiec żaden wyznacznik.

        Chyba to jakaś zazdrość w matkach „jak to moje dziecko miałby się lepiej bawić z obcymi niż ze mną po moim trupie”
        • sol_13 Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 08.05.21, 21:50
          To nie jest żadna "zazdrość", po prostu wśród moich znajomych nie praktykuje się tego, każdy samodzielnie ogarnia wakacje. Jedyne takie sytuacje jakie kojarzę to jedna koleżanka zabierala na działkę córkę swojej znajomej, bo tamta nie miała zupełnie pieniędzy i dziecko inaczej nigdzie by nie pojechało.
          • 3-mamuska Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 10.05.21, 10:57
            Co innego się nie praktykuje ,a co innego argumenty lipcowej wciskanie obcym dziecka.
            A u ciebie jakoś ktoś zabrał cudze dziecko wszyscy żyją i maja się dobrze.
            Ja mogę rozumieć ze nie każde dziecko nadaje się na zabranie i nie każdy ma ochotę.
            Ale zachowanie co niektórych w tym wątku jest po prostu histeryczne. Bo może się okazać ze mamusia to jednak nie jest najlepsza na świecie. Ze z kimś dziecko fajniej siedziało czas.
    • tiffany_obolala Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 07.05.21, 19:47
      Mam jedno dziecko i praktycznie zawsze jakieś cudze dziecko wyjeżdżało z nami na wakacje, a w kolejnym roku nasze jeździło z tamtą rodziną. Ja się najczęściej przyjaźnię z rodzicami przyjaciół mojego dziecka, zawsze wcześniej chodzimy do siebie w gości, jedziemy razem na weekend, dzieci mają nocowanki, zabieramy dziecko na jakiś dwudniowy wyjazd, wtedy taki tydzień czy nawet dwa wakacji jest OK.
      Półkolonii moja latorośl nienawidziła, jak była młodsza 1 obóz wystarczał jej aż nadto, i zdecydowanie przedkładała towarzystwo rówieśnika (jednego naraz) nad towarzystwo rodziców. Z czasem zaczęła jeździć na więcej, niż 1 obóz, a teraz, mając lat 16, poinformowała mnie, że w wakacje będzie w domu w te i te cztery konkretne dni, i żeby na pewno działała wtedy pralka i suszarka...
    • 3-mamuska Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 08.05.21, 15:23
      Z zdanego problemu, puściłabym.

      No chyba ze jedno z rodziców ma totalnie chamski/prostacki/wulgarny sposób bycia.
      „Pedały, cwele, psy na policję” brak szacunku do kogokolwiek i negatywny sposób bycia.
      Ale myśle ze wtedy moje dzieci nie spotykałoby się z ich dzieckiem. No chyba ze dziecko mega odmienne od rodzica. Ale myśle ze wtedy nie padłby pomysł wspólnych wakacji.
      Oczywiście pomijając jakiś nałogi.
        • 3-mamuska Re: Z jakiego powodu nie puściłybyście dziecka na 10.05.21, 11:05
          Może tacy co nie trzęsą się ,traktują jak własne na równi jedzenie i spanie zabawy. Bez przywilejów i szaleństwa na punkcie dziubdziusia.
          Ale fakt ze albo zabierają na doczepkę dla jedynaka ,albo taka rodzina gdzie jedno więcej nierobi różnicy.

          U nas w rodzinie bardzo popularne były nocowanki, wyjazdy do rodzinki dłuższe /krótsze.
          Gdy dzieci były większe jeździły z przyjaciółmi i ich rodzinami. Oprócz tego obozy kolonie, półkolonie. Moja córka jeździła np. Na jakieś zgrupowania/pokazy konne ze znajoma ,a jej trenerka ona obcykana jej córka tez koniara, wiec we 3 ,dziewczyny miały siebie a ona maila chwile oddechu. Ja nie dałabym rady jeździć ,one same pytały czy młoda chce jechać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka