Dodaj do ulubionych

Matura od strony organizacyjnej.

07.05.21, 14:55
Takie naszły mnie rozważania jak to jest bez sensu zorganizowane. Czemu wszystkie języki obce nie mogą być pisane w jednym terminie? Czemu nie można w tym samym terminie pisać rozszerzonej np. historii i chemii? Czemu np. w kwietniu nie można już zrezygnować z jakiegoś rozszerzenia bo np. ma się laureata i 100procent i kolejny rozszerzony przedmiot jest niepotrzebny. No i czemu na wyniki trzeba czekać 2 miesiące.
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 15:06
      1. Wyłącznie podstawa by mogła tak wyglądać, bo na rozszerzenia można wybrać i trzy różne języki. Z kolei, gdyby podstawa tak wyglądała, oszczędziłoby się dosłownie kilka dni kosztem zwiększonego bałaganu. Zresztą byłby problem z komisjami pilnującymi, już na sam angielski ledwo starcza.
      2. Są ludzie, którzy piszą i historię i chemię.
      3. Można po prostu nie przyjść, bez konsekwencji poza wpisem na świadectwie.
      4. Bo egzaminy są poprawiane przez komisje egzaminacyjne - pierwszy weekend po egzaminie to spotkanie CKE, drugi (i czasami trzeci) poprawianie. Więc wszystkie prace są poprawione po drugim weekendzie od ostatniego egzaminu w sesji uzupełniającej (czerwcowej), a wyniki publikowane razem, żeby abiturienci z czerwcowej sesji nie byli poszkodowani względem sesji czerwcowej.
      • kubek0802 Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 15:16
        1. No mam na myśli podstawę. Jeżeli na polski i matematykę były komisje (w tym roku w szkole syna chyba 6) to czemu miałoby zabraknąć na języki obce.
        2. Wiem że to możliwe ale bardzo mało prawdopodobne, a to czy nie można połączyć dwóch przedmiotów wiadomo na początku lutego gdy wszyscy złożą ostateczne deklaracje.
        3. No można, ale logiczniej by było po prostu złożyć rezygnację bez wpisów na świadectwie.
        4. No moja naiwność była ogromna. Myślałam że polski którego jest najwięcej można zacząć sprawdzać już 6 maja. W czerwcu tylko prace z dodatkowego terminarza.
        Ogólnie dziękuję za objaśnienie.
        • ophelia78 Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 15:20
          > a to czy nie można połączyć dwóch przedmiotów wiadomo na początku lutego gdy wszyscy złożą ostateczne deklaracje.

          Ale egzaminy z każdego pzredmiotu odbuwają się w tym samym czasie w całej Polsce. Przy circa 400.000 maturzystów możliwa jest każda kombinacja

          >Myślałam że polski którego jest najwięcej można zacząć sprawdzać już 6 maja
          Prace sprawdza się w weekendy ponieważ w dni robicze nauczyciele siedzą w komisjach / egzaminują na ustnych / mają lekcje
        • asia_i_p Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 15:22
          2. Starczy jedna osoba w całej Polsce, więc nie wiesz, czy tak nie jest.
          4. Nie możesz 6 maja sprawdzać polskiego, skoro egzaminatorzy to czynni zawodowo nauczyciele i siedzą w tym czasie na egzaminach z angielskiego. W najbliższy weekend CKE przejrzy próbkę prac i zweryfikuje swoje klucze, w dwa kolejne weekendy będzie sprawdzany polski. Muszą być weekendy, bo w tygodniu egzaminatorzy pracują w swoich szkołach. A i tak z ogłoszeniem wyników musisz poczekać na sprawdzenie prac czerwcowych, bo nie będzie równych szans w naborze na wyższe uczelnie.
        • kaki11 Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 15:30
          kubek0802 napisała:

          > 1. No mam na myśli podstawę. Jeżeli na polski i matematykę były komisje (w tym
          > roku w szkole syna chyba 6) to czemu miałoby zabraknąć na języki obce.

          Przy czym jeżeli jest te 6 komisji na powiedzmy Polski czy matematykę to licząc, że w szkole większość osób będzie zdawać angielski ale znajdzie się po 3-4 osoby które będą chciały zdawać Niemiecki i Hiszpański to na Angielski dalej potrzebne jest 6 komisji + 2 dodatkowe dla innych języków. I wtedy już na te dwie dodatkowe komisje może zabraknąć ludzi. CKE decydując o terminach musi brać to pod uwagę.
            • asia_i_p Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 16:19
              Liczba komisji jest niekoniecznie proporcjonalna do liczby uczniów. U nas na polskim było 99 zdających, a komisji 6 - 54 osoby na dużej sali (ograniczenia pandemiczne), 28 na auli (reszta nie wymagających dostosowań), wydłużony czas osobno, dysgraficy piszący na komputerze osobno (żeby nie stukali innym klawiaturą), dwoje uczniów z opinią o potrzebie dostosowania warunków w osobnych salach. Na angielskim mieliśmy 9 komisji + musieliśmy wysłać 10 przedstawicieli do 10 komisji w innej szkole, zabrakło nam ludzi.
    • redwineiswhatilike Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 15:09
      To wie Centralna Komisja Egzaminacyjna. To jedno. Czasem uczeń wybiera 2 języki obce na poziomie rozszerzonym lub dwujęzycznym. Moja córka tak wybrała dwa lata temu. Gdyby były w jednym dniu i tej samej godzinie, nie mogłaby ich zdawać. Generalnie w tym roku jest inaczej niż dwa lata temu. Czemu, nie wiem. Kiedyś angielski podstawa i rozszerzenie były w tym samym dniu, rano i po południu. Teraz dwa dni pod rząd, wczoraj i dziś.
    • ophelia78 Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 15:26
      Osbiście uważam, że należałoby wprowadzić modyfikację tzw przedmiotów sierocych - takich, które zdają naprawdę pojedyncze osoby. Teraz jest tak, że uczeń każdy przedmiot zdaje w swojej szkole. I np mamy sytuację, ze przedmiot X zdaje 1 osoba i dla niej musi być komisja 3 osobowa (takie przepisy: 2 osoby w sali, 1 na korytarzu). A powinno być tak, że przy małej liczbie zdających dany przedmiot, zdaje się go w jakimś centrum egzaminacyjnym lub w wyznaczonej szkole. Typu szkoła X robi egzamin z filozofii, Y z włoskiego, Z z łaciny, itd.
      W dużych miastach jest to absolutnie wykonalne. A teraz mamy tak, że jeśli w 5 szkołach zdają po jednej-dwie osoby to pilnuje ich 15 osób. Gdyby CKE musiała zapłacić za te osobogodziny to zaraz by się okazało, ze i prościej, i taniej byłoby robić egzaminy z przedmiotów mało popularnych w centrach egzaminacyjnych.
      • kubek0802 Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 18:18
        Ale z ja nie chce niczego utrudniać. Po prostu rozwazam. Swoją drogą chciałabym się z ciekawości dowiedzieć ile było takich przypadków typu wiedzą o tańcu i chemia. Podstawę zdaje się tylko z jednego j.obcego. Moim zdaniem cały proces jest zbyt rozlazły zarówno jeżeli chodzi o egzaminy jak i oczekiwanie na wyniki. No ale inaczej się przecież nie da.
        • asia_i_p Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 19:18
          Ale co to znaczy ile było takich przypadków? Jest zasada swobodnego doboru egzaminów rozszerzonych i nie możesz tego uniemożliwić uczniowi w imię przyspieszenia wyniku. Choćby to był jeden uczeń w kraju. Jedyne, co można byłoby połączyć, to podstawy z języków, ale jak już pisałam w naszej szkole liczba dostępnych nauczycieli po obsadzeniu wszystkich komisji z języka angielskiego wyniosła minus cztery. Czyli czterech zabrakło, szkoła która się z nami wymienia oczekiwała dziesięciu nauczycieli, a mieliśmy dla nich sześciu.
        • mari.sol Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 19:59
          Choćby w mojej szkole są zdający historię muzyki i do tego biologię oraz chemię. Gdyby połączyć jednym terminem różne przedmioty, mogliby zostać wykluczeni a tak nie może być. Każdy ma prawo wyboru przedmiotu dodatkowego.
    • tiffany_obolala Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 19:25
      Poza wszystkim (egzaminatorzy pracują w weekendy, młodzież ma prawo zdawać najróżniejsze kombinacje przedmiotów) takich języków na przykład nie można zrobić na sali gimnastycznej, bo pogłos utrudnia zadania rozumienia ze słuchu. Robi się je w zwykłych salach, i w przypadku angielskiego w komisjach siedzą wtedy wszyscy nauczyciele ze szkoły. Więc po prostu fizycznie nie da się wcisnąć innego języka w tym czasie.

      Każdy, jakby był Bogusławem Radziwiłłem, to by to inaczej urządził. A wiesz, że nawet takiej bzdurki jak układanie planu lekcji nie da się zrobić nawet z pomocą programu komputerowego tak, żeby ten plan miał ręce i nogi (zwłaszcza w dużej szkole)? Bo jest tyle zmiennych, że żaden program tego nie ogarnie. I nie tylko w Polsce.
      • tiffany_obolala Re: Matura od strony organizacyjnej. 07.05.21, 19:35
        "Kiedyś" na wyniki czekało się krócej, bo nauczyciel, który i tak delikwenta uczył, zabierał matury do domu i w nocy je sprawdzał. Albo siedząc w komisji na matematyce. Albo puści film klasie 2A i sprawdza.
        Teraz nauczyciel z komisji nie może mieć telefonu, gazety, notatek, herbaty, w ogóle niczego.
        Prace są kodowane, w każdej klasie znajdzie się sierota, która nie przepisze odpowiedzi na kartę albo jest z tego zwolniona, i egzaminatorzy robią to za nią - to setki prac w skali miasta. Zadania otwarte sprawdza zespół egzaminatorów, skoszarowany w jakiejś szkole, zupełnie innej niż ta, w której pracuje, egzaminator z Warszawy sprawdza prace radomiaków i odwrotnie, trzeba je wozić tam i z powrotem, co którąś pracę wyrywkowo sprawdza jeszcze kierownik zespołu, część testową sprawdza komputer, potem się je dekoduje...
        Sama techniczna otoczka bardzo dużo czasu zajmuje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka