Dodaj do ulubionych

Domek na dzialce- trudna decyzja :)

10.05.21, 20:17
Trudna, albo i nie, ale tak naprawde to sie glowimy co zrobic.
Kupilismy 2 lata temu dzialke na wiosze zabitej dechami, ale niedaleko morza. Tak nam sie ubzduralo, ze zamieszkamy tam na emeryturze (jak pambuk da).
W tym roku ja ogrodzilismy, zeby juz jakies drzewa posadzic jesienia, chce miec ladnie jak sie tam wprowadze.
Problem w tym, ze nie wiemy co tam postawic. Pierwotna wersja byla taka - maly domek drewniany, zeby moc wpadac na weekendy, swieta, sylwestra. Jako ze mialby sluzyc rowniez zima, musi byc porzadnie ocieplony, podlogi, sciany, dach. Ogrzewanie itd.Mam kosztorys z jakis 15 firm, i taki niewielki domek drewniany, ale porzadny kosztuje pi razy oko co maly, parterowy murowany. I teraz tak. W zalozeniu bylo, stawiamy maly domek drewniany, korzystamy z niego az do dnia, kiedy wybudujemy tam dom dla nas, murowany bungalow, w ktorym bedziemy dozywac starosci. Okolica ladna, chetnie wezmiemy wnuki na wakacje i ten domek drewniany bedzie sluzyl dzieciom/wnukom przyjezdzajacym w odwiedziny, (dzieci troje, wiec szansa na wnuki sa)
No ale tak: skoro taki drewniany dom kosztuje +- tyle samo ile taki 60 mkw murowany bungalow, to czy nie lepiej dolozyc troche i wybudowac od razu dom docelowy dla nas? Plus duzy to taki, ze na dzialce bedzie stal jeden zamiast dwoch domow, co znaczy ze bedzie wiecej miejsca ktore mozna fajnie zagospodarowac. Minus: jak sie wprowadze do tego domu za X lat, to to juz nie bedzie nowy dom. A jak bede stara, to nie chce zaczynac od remontow.
Reasumujac: teraz na te 15 lat domek drewniany, potem dostawic murowany i mamy dwa na dzialce: dla nas i dla gosci? Czy: od razu stawiac dla nas, ale musialby byc wiekszy, bo wiadomo, jak kiedys te wnuki przyjada to musi tez byc pokoj (pokoje ) dla nich?
Holendra ani przyczepy stawiac nie chce. Brzydkie to jak kupa tongue_out
Co byscie zrobily? Bo my myslimy i myslimy. Raz wydaje nam sie pierwsze rozwiazanie sensowniejsze, na drugi dzien jednak to drugie.
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 10.05.21, 20:28
      Od razu stawiałabym docelowy. Może być mniejszy, może z możliwością późniejszej rozbudowy, może murowany a może właśnie w systemie szkieletowym, ale nie bawiłabym się w żadne drewniane "kurne chaty" i prowizorki na 15lat a potem zobaczymy.
      • solejrolia Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 10.05.21, 20:32
        U mnie w rodzinie jest taki domek, na działce letniskowej domek murowany, całoroczny, w każdej chwili można jechać, napalić w kominku i siedzieć, choćby jesienią, zimą. O, w ferie zimowe. Na czas kwarantanny, zamknąć się przed światem. Ale też fajny na lato.
        W drewnianym letniskowym absolutnie nie dałby się w pełni skorzystać z tej działki.
    • gaia533 Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 10.05.21, 20:32
      Mam ten sam dylemat, ale chyba stanie na drewnianym gotowym. Zamawiasz to i jest, zabawa w budowę (i to na odległość) to kupa roboty. Chyba że zlecisz wszystko firmie, ale po pierwsze nie wierzę w to że nie trzeba mimo wszystko nadzorować a po drugie koszty też już wtedy inaczej wyglądają i się okazuje że nie postawisz tego 60m domku w cenie drewniaka
    • volta2 Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 10.05.21, 20:34
      dla siebie domek(jeden a konkretny), dla dzieci, które nie wiadomo czy kiedykolwiek się urodzą, to namiot bym kupiła i tyle.
      no ale ja jestem niegościnna z zasady, więc tak

      a dzieci jak będą chciały podesłać wnuki to niech się martwią gdzie je ulokować(namiot/materace/łóżka polowe)
    • barbibarbi Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 10.05.21, 20:34
      Od razu docelowy, bezapelacyjnie. Bo jeśli najpierw drewniany to - koszty, koszty, koszty, czas, dojazdy, urządzanie, użeranie się a potem i tak mało miejsca, a za kilka lat okazuje się, że trzeba go rozebrać, bo będzie budowany docelowy, a ten zawala działkę, bez sensu. Chyba że zbudować go tak, aby potem można było przerobić na garaż wolnostojący - ale to też szkoda kasy, w garażu nie są potrzebne instalacje itp.
    • agonyaunt Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 10.05.21, 20:47
      >A jak bede stara, to nie chce zaczynac od remontow.

      A dom od zera chcesz stawiać? Przecież to więcej roboty, więcej kasy, więcej stresu. Przy tym drewnianym na 15 lat też trzeba będzie w tym czasie coś robić. Ja bym stawała murowany, chociażby dlatego, żeby za X lat mieć fajny ogród i nie musieć go rozwalać przy budowiesmile
    • krwawy.lolo Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 10.05.21, 20:47
      Od razu murowany. Drewniany wymaga nieomal permanentnej pielęgnacji. Jeżeli nie jesteście nababą z nadziadem, musielibyście to robić sami bo w okolicach wiosek nad morzem nie znajdzesz fachowca. Chyba, że Bolka z Gienkiem, którzy albo przyjdą na kacu, albo nawaleni, albo w ogóle.
      • ajr27 Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 11.05.21, 23:10
        Możesz rozwinąć myśl, jakiej pielęgnacji wg ciebie wymaga dom drewniany?
        Bo mnie jak raz murowany kojarzy się z ciągłymi naprawami, pęknięciami, przeciekami, dłuższym czasem nagrzewania, grzybem, pleśnią i syfem. Drewniany to samo dobro, o ile jest dobrze zrobiony, z dobrego drewna.
    • astomi25 Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 10.05.21, 21:40
      Dzieki.
      Myslimy i myslimy.
      Serio bardzo mocno sie zdziwlismy, ze maly drewniany, porzadny dom, to ok 200 tys. Bo tak, na stronie firmy cena 50 tys. A potem sie okazuje ze to w sumie sam szkielet, ktory wprawdzie jest z montazem, ale trzeba doliczyc: porzadne fundamenty, (bo na bloczkach nie wchodzi w rachube) ocieplenie scian, izolacja, ocieplenie podlogi, dachu. Kominek czy inne ogrzewanie. W cenie nie ma instalacji wink. I wychodzi lekka reka sto tysiecy wiecej. Po czym sie okazuje, ze to i tak cena netto.
      wink
      Czyli chyba jednak lepiej dolozyc i wybudowac domek metoda tradycyjna, jakies 80 mkw, wiecej nie chcemy. Bedziemy na starosc tylko we dwoje (mam nadzieje!!!!)

      A macie jakis fajny projekt domu parterowego? Mysmy pare wybrali, ale gusta mamy ciut rozbiezne tongue_out.
      Moze ematka nas pojedna?
    • crea.tura Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 10.05.21, 21:54
      zrobiłabym tak:
      indywidualny projekt u architekta (wiem, wiem, drogie... ale uwierz, co tanie to też drogie i się to zwróci) małego domku letniskowego i od razu z jego potencjałem rozbudowy na docelowy. jeśli nie chcesz za 15 lat przeżywać koszmaru remontu to nie będziesz też chciała koszmaru budowy smile także to nie problem. wybudujcie mały i szybko i cieszcie się tym. jak będzie potrzeba to rozbudujecie, bogatsi o doświadczenia z pierwszej budowy i wiedzący dokładnie czego wam brakuje a co jest zbędne. powodzenia!! smile
    • bei Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 11.05.21, 08:14
      Docelowy postaw. Im człowiek starszy, tym bardziej wymęczony przy budowie, teraz nawet dokredytuj inwestycję, będziesz mieć jeszcze czas by spłacić. 160 km, to raz w tygodniu w weekend dojedziesz by obejrzec działania. Może znajdziesz firmę z polecenia? Mąż budował duży dom dozorując budowę tylko raz w tygodniu, i tak przyjeżdżał niepotrzebnie (tzn tylko po to, by nacieszyć oczy). Wybuduj już wszystkie pomieszczenia, położysz podłogi, nawet najtańsze, a urządzasz dla wnuków jak już będą na swieciesmile)
    • 152kk Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 11.05.21, 10:21
      Zastanów się, kto będzie dbał o ten dom w czasie, kiedy tam nie będziecie mieszkać? Dom w pełni wykończony tj. jak piszesz - ocieplony - wymaga po pierwsze ogrzewania w zimie (nawet jeśli masz piec bezobsługowy to jednak od czasu do czasu trzeba zerknąć), a po drugie - wietrzenia (nawet jak masz wentylację/klimatyzację).
      Widziałam, co się dzieje z w pełni wykończonym domem murowanym użytkowanym jako letnistkowy / wakacyjno - feryjny - i nie polecam (po jesieni/zimie wszystko w środku zawilgocone, grzyb itp.).
      Inna kwestia to włamania - niestety ładnie wyglądające niezamieszkałe na stałe domy stają się łatwym łupem. Ochrona / monitoring niewiele pomoże - owszem - przyjadą - ale zwykle już po fakciesad Nawet jak złapią włamywacza to zwykle okazuje się nim być miejscowy pijaczek, który odszkodowania ci raczej za zniszczenia nie wypłacisad Zatem - dochodzi koszt ubezpieczenia domu - które będzie tym droższe im dom lepiej wyposażony i im więcej ryzyk sad
      Reasumując: dopóki nie mieszkacie tam na stałe radziłabym dom drewniany wykończony jak najtaniej - łatwo zapewnić wietrzenie, drewno dobrze zabezpieczone lepiej się wentyluje, mniejszy ból przy włamaniu.
      Miłym dodatkiem jest też całkiem inny klimat w domku drewnianym.
    • pliszkawigloo Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 11.05.21, 12:34
      W twojej sytuacji stawiałabym pewnie docelowy, przewidując możliwość jego rozbudowy z jednej strony i tam zostawiłabym dostęp 9w sensie żadnych fikuśnych ogródków i dostojnych ogrodów w tym miejscu). Natomiast dało mi do myślenia stwierdzenie pani, w wieku około 60 lat, która taki dom miała w górach - najeździłam się tam, 20 lat to trwało, a teraz sprzedaliśmy i kupiliśmy z mężem dom w środku lasu (las jest 200 km od naszego miejsca zamieszkania, góry były 300)... No więc da się zmienić tę decyzję - ja tkwiłam w poczuciu, że taki domek można budować raz. Pod kątem emerytury weź pod uwagę, że warto mieć w zasięgu pieszym lekarza, aptekę, bank, pocztę i sklep (z doświadczenia znajomych najlepiej mieć we wsi straż pożarną, bo załatwia wszystkie te potrzeby, ale nie wiadomo czy takie doświadczenie jest powtarzalne), bo nie wiesz, jak długo starczy sprawności na wożenie się samochodem. Na emeryturze będziesz mieć mniej sił, bo będziesz o 15 lat starsza, a wszystko kosztować będzie więcej nerwów - dlatego buduj teraz, bo potem tego nie zrobisz albo zrobisz ogromnym kosztem emocjonalnym.
      Może być tak, że nasze życie za 15 lat będzie diametralnie się różnić od dzisiejszego. Nie przewidzisz.
    • heca7 Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 11.05.21, 12:44
      Buduj docelowy.
      My jesteśmy w trochę podobnej sytuacji. Tylko nie przenosimy się na stałe a do domu weekendowego będziemy mieli 350km. Poza tym najpierw musimy przejechać walcem obecną chałupę. I zlikwidować fundamenty. Bo po pierwsze stary dom stoi prawie w drodze. Po drugie zawala się. Po trzecie ściany się wybrzuszają. Szukaliśmy gotowego projektu ale żaden nam nie pasuje. Będzie stodoła. Prostokąt, parterowy, w części dziennej otwarty do dachu. Dwie sypialnie, jedna z własną łazienką. Druga łazienka ogólnodostępna. Kuchnia z salonem, wyspa. Małe pomieszczenie na pralkę i suszarkę, drugie techniczne. szafa w korytarzu. Pompa ciepła, panele. Mimo, że mamy trójkę dzieci to nie zakładamy tłumów na raz w tym miejscu wink Budynek powstanie na Warmii jakieś 40km za Lidzbarkiem Warmińskim. Dlatego musi być zadaszony taras. Żeby nie wiało i nie padało na głowę. Fundamenty muszą być dobrze zaizolowane bo tam woda jest bardzo wysoko. Wysłaliśmy swój szkic do miejscowego architekta i czekamy na jego propozycje. Na pewno nie będzie drewniany. Ale technologia musi być taka aby ściany zewnętrzne postawić jak najszybciej. Mnie podoba się system Ekolit. Ale nie jest to przemyślana decyzja tylko pierwsze pomysły.
      Część dzienna będzie przypominać tą:
      pl.pinterest.com/pin/860328335068235454/
      Korytarz, kuchnia, wyspa, sufit. Tylko po prawej stronie kuchni, w rogu będą drzwi do sypialni. I będzie mniej drewna na ścianach. Po pożarze poddasza źle nam się kojarzy tongue_out
      • heca7 Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 11.05.21, 12:47
        Aaaa, dom stanie w maleńkiej wsi na przeciwko naszych sąsiadów, którzy od lat korzystają z niektórych budynków na naszej posesji (nam się stodoła o powierzchni 150m2 do niczego nie przyda) i będą mieli oko na nasz dom.
        • heca7 Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 11.05.21, 17:36
          Po pierwsze my tam działkę (pole 10ha) kupiliśmy ponad 16 lat temu. I jeździmy tam od lat. Tylko śpimy dwie wsie dalej w , powiedzmy agroturystyce. W styczniu tego roku dokupiliśmy jeszcze 1,5ha a w tym pole z boku naszego i gospodarstwo w środku malutkiej wioski, 50m od naszego pola. Po drugie nie jeździmy tam co tydzień. Tylko co kilka tygodni na dłużej. Także zimą. A zimy tam na szczęście jeszcze wyglądają na prawdziwe. Takie, że gdyby nie aleja drzew to nie widać drogi. To jest doskonałe miejsce na totalny odpoczynek. Na jazdę rowerem, na downhill, na grzyby, na ryby. I żeby po prostu upić się i patrzeć na zachodzące nad pagórkami słońce smile
          No i z każdym rokiem dobudowują nam kawałek lepszej drogi wink
    • gaia533 Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 11.05.21, 12:48
      astomi25 napisała:

      > Ogr
      > zewanie itd.Mam kosztorys z jakis 15 firm, i taki niewielki domek drewniany, al
      > e porzadny kosztuje pi razy oko co maly, parterowy murowany.

      astomi, a podasz przykłady skąd macie te wyceny? ja coś nie mogę trafić na responsywną firmę w necie
      • heca7 Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 11.05.21, 15:46
        Mając w domu 4 kondygnacje (piwnica i poddasze) nigdy więcej nie chcę dobrowolnie mieć żadnych schodów. A autorka planuje mieszkać w tym domu na starość więc tym bardziej schody bym sobie darowała. Na jej miejscu wink Miałam już sytuację kiedy moja teściowa złamała paskudnie nogę nad kostką. Wejście na piętro gdzie jest łazienka wymagało dwóch dodatkowych osób. Podobnie wyjście na zewnątrz po schodach frontowych. Tragedia.
    • 3-mamuska Re: Domek na dzialce- trudna decyzja :) 11.05.21, 20:35
      Napisz ci co zrobili moi teściowie.
      Wybudowali murowany domek w stylu docelowego domu. Te same okna te same dachówki drzwi. Wielkości dużego garażu. podzielne na pół w jednej części zrobili minimalistyczna kuchnie. Drugim było sofa stół antresola z łóżkiem.
      Łazienkę i prysznic mieli w sklepie na zapleczu na tym samym terenie. Przez jakiś czas w tam mieszkali ,żeby sprzedać stary dom i wybudować na tym terenie nowy dom.
      A to potem z jeden części został kurnik z drugiej z ta antresolą została składzikiem ostatecznie an antresoli wciąż można spać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka