Dodaj do ulubionych

Wyrok sądu w sprawie dziecka

11.05.21, 10:07
Chciałabym to zrozumieć, ale nie mogę. Przecież ci sędziowie też są ojcami/matkami i jak w ogóle można takie wyrok zasądzić??? Takie podstawy nawet psychologii, a tu czteroletnie dziecko wychowuje się w Polsce z matką. Sąd w Warszawie kazał zabrać chłopczyka matce i oddać mieszkającemu w Holandii ojcu (też Polakowi).
A ojciec to znęcający się nad rodziną narkoman, skazany kryminalista, poszukiwany Europejskim Nakazem...
www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-05-10/antosia-wychowuje-matka-ale-chlopiec-musi-wrocic-do-ojca-z-wyrokiem-wiezienia/?ref=slider
Obserwuj wątek
      • pani07 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 10:20
        Rozumiem, że chodzi o regulowanie tzw. uprowadzeń dziecka przez jednego z rodziców, ale dalej nie rozumiem, jak poszukiwanego przez policję narkomana można ocenić wyżej do opieki nad tym dzieckiem. Dobro dziecka powinno być na pierwszym miejscu.
        • chococaffe Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 10:22
          Dlatego pani powinna uregulować sprawę praw rodzicielskich przed opuszczeniem Holandii i - przynajmniej na podstawie danych z artykułu- pewnie by wygrała. Ba, teraz też ma szansę wygrać jeżeli wróci do Holandii i wniesie sprawę do sądu.
        • turzyca Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 10:24
          A wniosek pani do sądu o odebranie ojcu praw to gdzie? A dokumentacja policyjna z interwencji to gdzie?
          I serio, za facetem jest ENA, dziennikarze są w stanie go znaleźć go bez problemu, a policja niewładna?
        • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 10:27
          pani07 napisał(a):

          > Rozumiem, że chodzi o regulowanie tzw. uprowadzeń dziecka przez jednego z rodzi
          > ców, ale dalej nie rozumiem, jak poszukiwanego przez policję narkomana można oc
          > enić wyżej do opieki


          Popularny błąd. Sąd w sprawach haskich nie daje opieki temu drugiemu rodzicowi. On nakazuje spowodowanie powrotu dziecka do kraju X i na ogół (o ile rodzica porywającego w kraju X nie zdążyli pozbawić władzy) może on wrócić do kraku X z dzieckiem. Sąd nie oddaje dziecka ojcu, babci ani mamusi i nie określą z kim tylko gdzie
          • shmu Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 10:43
            Dzięki, że wyjaśniałas, bo strasznie niejasno napisano ten artykul. Ale moim zdaniem z artykułu właśnie nie wynika, że dziecko będzie odebrane matce, żeby przyznać je ojcu, tylko, że ma wrócić do Holandii, gdzie jest ojciec. Rozumiem żal i strach matki, ale najlepiej, żeby załatwiła to legalnie.
          • maja0026 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 11:19
            No nieprawda, moja znajoma bardzo podobna sprawdzę wygrała, tam był tatuś Albańczyk kryminalista, pamiętam że najpierw przegrala a po odwołaniu sąd przyznał jej opiekę i miejsce pobytu dziecka w Polsce. Miała adwokata specjalizującego się tych sprawach i ponoć sam był zdziwiony wyrokiem
            • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 12:41
              Ależ prawda. W postępowaniu z Konwencji Haskiej co do zasady nie rozstrzyga się o tym czy dziecko ma być pod opieką ojca czy matki czy babci czy cioci, tylko w jakim kraju, w takim sensie, że jeśli rodzic wywożący dziecko sprawę przegra, to sentencja orzeczenia sądu brzmi na przykład tak:

              "Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał powrót małoletniej Z. J. do Niemiec, zobowiązując R. K. do spowodowania powrotu dziecka na terytorium Niemiec w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się postanowienia i ustalił, że koszty postępowania każda strona ponosi we własnym zakresie." Masz tu gdzieś coś o władzy rodzicielskiej kogoś? Nie masz. Rodzic wywożący ma zapewnić powrót dziecka a nie oddać drugiemu rodzicowi

              Natomiast w sytuacji, w której w kraju, z którego dziecko wywieziono w międzyczasie zapadnie orzeczenie o władzy rodzicielskiej nad dzieckiem pozbawiające wywożącego rodzica tej władzy, to możliwe jest to, że nastąpi wydanie temu drugiemu rodzicowi, ale nie dlatego, że sąd badający sprawę z konwencji o tym rozstrzyga, tylko dlatego, że musi zostać wykonane orzeczenie sądu zagranicznego (mamy albowiem gdyż uznawanie i wykonywanie orzeczeń zagranicznych).

              W sprawie twojej znajomej sąd oddalił wniosek ojca z konwencji haskiej, a następnie rozstrzygnięto, że władza ma pozostać przy matce (inny sąd, inne postępowanie). I w niczym to nie zmienia prawdziwości tego, co napisałam, tylko świadczy o tym, że masz ciut nieprecyzyjne informacje.

              Jak sobie życzysz więcej sentencji postanowień w sprawach haskich to są dostępne publicznie (zanonimizowane oczywiście).
              • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 12:53
                A tu przykład orzeczenia, w którym sąd nakazał wydanie dziecka a nie powrót. A dlaczego nakazał wydanie dziecka? Otóż jak się wczytamy w uzasadnienie, to okaże się, że sąd angielski w międzyczasie wydał orzeczenie, że na czas prowadzonego w Anglii postępowania dotyczącego władzy rodzicielskiej dziecko ma zostać z ojcem a nie z matką. I wówczas polski sąd "haski" tylko to orzeczenie realizuje. Czyli rozstrzyga czy dziecko ma wrócić czy nie (tu ma kognicję), ale nie rozstrzyga z kim ma mieszkać (tu ma kognicję sąd angielski)

                Tu link do postanowienia

                orzeczenia.bialystok.so.gov.pl/content/$N/150505000001003_II_Ca_000217_2016_Uz_2016-04-15_001

                A tu fragment uzasadnienia wskazujący, dlaczego w tym wypadku sąd nakazał WYDANIE dziecka ojcu a nie SPOWODOWANIE POWROTU

                "W powyższej sprawie w dniu 30 października 2015 r. Sąd w G. wydał następnie w trybie zabezpieczenia postanowienie ustalające, że małoletni po powrocie do Wielkiej Brytanii ma mieszkać ze swoim ojcem, a matce zabrania się zabierania małoletniego spod opieki ojca poza uzgodnionymi spotkaniami i musi ona oddać dziecko ojcu po zakończeniu takiego spotkania."
    • turzyca Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 10:21
      Ile można...
      Jeśli masz dziecko i chcesz zmienić kraj zamieszkania, to najpierw idziesz do sądu i składasz wniosek o zmianę miejsca zamieszkania dziecka, uzasadniasz, dlaczego to będzie korzystne dla dziecka, dostajesz wyrok, a dopiero potem wyjeżdżasz. Jeśli wyjeżdżasz bez zgody drugiego rodzica, to dokonujesz porwania rodzicielskiego.
        • iwoniaw Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 10:40
          triss_merigold6 napisała:

          > Nie ma.


          No niestety - to jest prawdziwy problem podstaw programowych do zmiany/uzupełnienia. Zgadnijmy, ilu ministrów edukacji w ogóle zarejestrowało istnienie tematu, a ilu uznało, że najważniejszą i w sumie jedyną kwestią jest, czy wpychamy dzieciątkom do gardeł Gombrowicza czy Wojtyłę...
          • triss_merigold6 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 10:51
            Tu akurat mam inne zdanie. Podstawa programowa z WOS była tworzona przez Wojtaszczyka z założeniem, że zastępuje egzaminy na studia i niemal żywcem wpakowano do niej ówczesne zagadnienia na politologię, prawo, stosunki międzynarodowe. Jest w uj rozbudowana. Realne skutki działania Konwencji Haskiej są ważne dla migrujących i żon cudzoziemców, ale w skali całości materiału z WOS to drobiazg, zbyt szczegółowy detal, coś jak omawianie terminów apelacji w k.p.k. czy ustawy prawo zamówień publicznych.
              • iwoniaw Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 11:03
                triss_merigold6 napisała:

                > Reasumując, szkolny WOS nie jest właściwy do przekazywania takiej wiedzy. Mają
                > wiedzieć, że z tytułu umów międzynarodowych na Polsce spoczywają określone zobo
                > wiązania.

                No i najwyraźniej tego nie wiedzą. Wos obecnie zaczyna się w podstawówce i zdecydowanie nie jest i nie powinno być to tylko przygotowanie do matury/studiów.
                Zresztą uważam, że do matury doczytać można cokolwiek, a szkoła (zwłaszcza podstawowa) powinna jednak choć napomknąć o potencjalnych sytuacjach życia codziennego typu do czego masz prawo jako obywatel za granicą czy jak wypełnić pit.
                  • iwoniaw Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 11:14
                    Przecież nie chodzi mi o instrukcję do konkretnego formularza z konkretnego roku, litości... Raczej o to, że ludzie nie wiedzą właśnie najprostszych rzeczy, które spokojnie da się wytłumaczyć nawet dziecku.
                • turzyca Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 17:59
                  Dlatego oprócz WOSu powinna być, nie wiem, Edukacja Obywatelska. Coś na czym człowiek nauczy się pisać pisemko do sądu, pod koniec liceum owszem wypełni PIT i dowie się, jak w ogóle sprawę można załatwić. Dowie się, co to jest skrzynka podawcza, że do urzędu idzie się z kopią dokumentów i prosi o potwierdzenie wpłynięcia. Że istnieją porady prawne i że dobrze jest z takiej skorzystać, zanim się zrobi poważne rzeczy. Jakie są opcje przy dziedziczeniu (odrzucenie, przyjęcie z dobrodziejstwem, przyjęcie bez dobrodziejstwa) i że można dziedziczyć notarialnie i sądowo. Jak powinno wyglądać zatrzymanie przez policję, czego absolutnie nie wolno robić (używać wobec policjantów słów wulgarnych, uderzać), czego policjant nie może robić. Takie podstawy obracania się w świecie dorosłych.
      • magdallenac Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 16:17
        Któraś matka postulowała, żeby pozbyć się z programu szkolnego takich michałków jak WoS, sztuka, religia itd. Ja wtedy przetarłam oczy ze zdumienia, naiwnie sądząc, że WoS jest jednym z najważniejszych przedmiotów w szkole. Wiem już, że się myliłam ludzie nie mają pojęcia czym jest trójpodział władzy, czym różni się republika od monarchii, a o konstytucji słyszeli jedynie w telewizji i na fejsbuku. Konwencja Haska to jakby wyższa szkoła jazdy dla przeciętnej Kariny.
        • anorektycznazdzira Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 18:04
          Ależ religię należy usunąć i to jak najszybciej. WOS może zostać, ale program do wymiany. Sztuka już dawno została usunięta, kiedyś była to muzyka i plastyka, osobno, każda dawała porządne podstawy praktyczne i wiedzę w dziedzinie, obecnie- parodia.
        • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 18:20
          Tak, WOS jest potrzebny, tak-podstawa jest do zmiany. Nie, nie jest potrzebna uczniom wiedza o terminach apelacji z kpk, tu się zgadzam Triss bo jeden ruch parlamentu i jeden Długopis i termin apelacji to będzie 2,5 dnia od odczytania maila przez pełnomocnika (a może docelowo także i stronę). Natomiast to co jest potrzebne to
          -wbijanie licealistom do głowy że czytamy pouczenia i generalnie jak sąd do nas pisze to czytamy (w idealnym świecie jednorożców-czytamy ze zrozumieniem, lecz prr, szalona! Nie wybiegaj tak daleko). I ogólna edukacja w zakresie wladzy rodzicielskiej i tego jakie prawa ją reguluje (nie ja tylko jakie) w dobie wzrastającej mobilności. Nie po to, żeby wiedzieli jak wszcząć sprawę w trybie haskiej tylko po to, żeby wiedzieli co im wolno a co nie. I to powinien być trzon WOSu, takie podstawy z różnych dziedzin prawa (nie przepisy, bo to się zmienia tylko zasady ogólne). Natomiast reszta- niech idzie do rozszerzenia dla przyszłych kandydatów na prawo.
          • iwoniaw Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 18:26
            No i dokładnie o to mi chodzi - szczegółowe paragrafy czegokolwiek nie są im do niczego na etapie szkoły potrzebne, wiedza, że istnieje jakiś system prawny, w ramach którego mają prawa i obowiązki i są sytuacje (i jakie), w których najpierw czytamy, potem działamy - owszem.
          • magdallenac Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 18:46
            Zgadzam sie z kazdym slowem i od siebie dodaje podstawy funkcjonowania panstwa. Z zachwytem czytalam watek o tytulach szlacheckich w Wielkiej Brytanii i forumki dziwujace sie- jakzesz to tak... I porownywanie Polski do Wielkiej Brytanii- normalnie witki opadaja.
            • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 19:00
              No tak, przy czym te podstawy są, ale na zasadzie teorii i zakuć, zdać, zapomnieć. Czy mogę wsiąść na swojego ukochanego konika o imieniu Wosik? Mogę? Mogę?

              Problem z WOSem jest jeszcze jeden: kadry. Otóż kadry mamy słabiutkie. I nie jest to zarzut do nauczycieli, bo czesto są prawie przemocą wysyłani przez dyrektorów na słabiutkie studia podyplomowe, na których to na zajęciach koledzy ze słowotokiem i opinią na każdy temat zamiast uczyć się jak uczyć uprawiają jałowe dyskusje (dyskusję super sprawa pod warunkiem, że jest na nie czas w programie, a na studiach podyplomowych nie ma, trzeba by wydłużyć studia). Efekt jest taki, że nauczyciele sami nie umieją tego, czego powinni uczyć, przemykają nad zagadnieniami, z których czują się słabo i tak to się toczy. A potem wkracza Daniela cała na biało na lekcje WOS (dobra, raczej nie na biało, czasem w todze) I dowiaduje się, że licealiści nie odróżniają roli sędziego, prokuratora i adwokata (I nawet słowa nie powiem o tym, że radcy od adwokata nie odróżniają, to akurat jakoś rozumiem, nie chodzi też o to, żeby odróżniał lamówki od tóg, bo o tym gadam w ramach rozrywki), nie mają pojęcia o instytucji notariatu.
              Przecież to nie chodzi o to, że mają miec kodeksy opanowane, bo ja wtedy na chleb nie zarobię. Ale wypadałoby, żeby dorosły człowiek wiedział chociaż, że prokurator oskarża, a sędzia sądzi.
              • magdallenac Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 19:07
                To ja, to ja!!! Ja uczylam na podyplomowkach tych nauczycieli wosu😂😂😂Slowo honoru, robilam to rzetelnie. Jednak wielu moich “kolegow” profesorow uczac w XXI wieku, uzywalo na wykladach jakichs pozolklych notatek z lat 70tych.
                • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 19:12
                  A zwróć uwagę, że ja wykładowców nie krytykuję 😃😃😃 choc koleżanka (wypchnęli ją na te studia) też coś wspominała o tych żółtych notatkach. Ale żaliła się przede wszystkim, że część zajęć opanowali koledzy marzący daremnie o debatach oksfordzkich i prowadzącym było-czy ja wiem-może głupio pacyfikować tych dyskutantów przed 50-tką
                  • magdallenac Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 19:35
                    Nauczycie byli najtrudniejszymi studentami w mojej karierze, jak na rasowa ematke przystalo, wygladalam dosc mlodo i na kazdych zajeciach zdarzali sie panowie wlasnie w okolicy 50, ktorzy probowali mi cos udowodnic. Ja zawsze z przyjemnoscia podejmowalam rekawice i takiego niesfornego studenta sprowadzalam do parteru.😉
    • 71tosia Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 11:01
      wiele razy to tlumaczono takze na tym forum - zmieniasz kraj zamieszkania dziecka ustalasz to z sadem a nie bierzesz dziecko i sobie wyjezdzasz. Pani wspolczuje, dziecka szkoda ale mama sama zapracowala na te sytuacje.
    • irma223 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 11:32
      Nie rozumiem. Jeżeli jest poszukiwant Europejskim Nakazem Areztowania za przestępstwa narkotykowe, to jak może legalnie prowadzić firmę? Wystarczy go chyba tylko wskazać holenderskiej policji, czyż nie? Kto tu kłamie?
      • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 19:02
        Na zalaczonym filmie jest lepiej przedstawione i bardziej z sensem. Ktos na kolanie to pisal i chyba w przerwie miedzy jedna praca a druga. Na podstawie opisu faktycznie bardzo bez ladu i skladu to jest.
    • gulcia77 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 16:34
      Ręce opadają... Pani dokonała porwania rodzicielskiego i opinia, którą cieszy się ojciec nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli w Holandii (czy jakimkolwiek innym kraju) następuje rozkład pożycia lub w grę wchodzi przemoc, to się sprawę załatwia przed odpowiednim sądem. Śmiem nawet twierdzić, że mechanizmy obronne przed przemocą są skuteczniejsze niż w Polsce. Ale wywieziono dziecko bez zgody sądu, ergo, dokonano porwania.
      • ichi51e Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 16:46
        dla mnie dziwne - pani twierdzi ze przemoc siostra jej oczywiście potwierdza (skad wie) dziecko twierdzi ze bez mamusi się zabije (???) i matka z zadowoleniem to powtarza? nakaz aresztowania a facet pracuje na umowę i ma konto w banku? pewnie uzależnienie tez taki ze ciastko zjadł i zapalić lubi czasem...
          • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 18:55
            No nie, brata zaczepiali o jego dlugi i w tym kontekscie to powiedzial. Ja sie nie dziwie, ze to pamieta. Gdyby mnie zaczepiali obcy ludzie na ulicy z powodu dlugow czlonka mojej rodziny tez bym pamietala i tez bym sie cieszyla jak by przestali. Poza tym na nagraniu jest, ze klal przy dziecku do matki. Nie za porzadny ten facet. A jak bedzie na glodzie, moze zaczac szalec.
            • ichi51e Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 20:18
              tyle ze ten pan miał 31 lat jak się poznali a wyjechał naście lat temu. Albo jakaś mafia przychodziła albo faceta jakoś tendencyjnie zapytali... po nastu latach byś jedyne co pamietała o nastoletnim bracie ze lepiej ze wyjechał?0
              • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 14:46
                Jesli mafia przychodzila, to sie nie ma co dziwic, ze sie cieszy z tego wyjazdu. Pewnie mieszkali jeszcze razem i ktos chcial na nim wymusic oddanie dlugow (strzelam, ze wzgledu na to nascie lat, wychodzi ze oboje mieli pewnie kolo 20-stki). Moze nie mafia, ale np. koledzy huligani od ktorych brat pozyczal na dzialke. Jesli mafia, to w ogole grubo.

                Moim zdaniem ciezko stwierdzic co tam bylo miedzy nim i zona czy bratem. Natomiast sama narkomania juz niepokojaca jest. Jesli do tego zona i brat mowia prawde, to dziecko 4-letnie nie da sobie rady z takim opiekunem. Zwlaszcza jesli ojciec przedawkuje albo wezmie jakies nowe goofno. Ja sie nie dziwie ze akurat tutaj rzecznik sie wlaczyl.
          • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 18:50
            Ten artykul jest dziwnie napisany. Wyglada jakby zawiezli dziecko narkomanowi i przemocowcowi. Moze clickbait a moze w ogole o cos innego tam poszlo. Jesli faktyczne nie byloby podstaw, raczej Rzecznik Praw Dziecka by nie interweniowal. Moze jest jakas luka, ktora pozwala w takiej sytuacji niesprawdzac ojca niezaleznie od jego przeszlosci i od razu dac mu dziecko. Narkomania to ciezki kaliber jest, moze o to poszlo.
              • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 19:00
                No raczej miala, ale jesli klal przy dzieciaka na matke, za porzadny nie byl. Jesli cpal do tego, to jest bardzo niebezpieczny. Masz racje, ze to chyba zawiasy byly i dlatego facet chodzi wolno. Sprytnie sie domyslilas.
                Cala reszta wyglada moim zdaniem na zwykla litere prawa nad dobrem dziecka.
            • ichi51e Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 20:19
              az sprawdziłam. w tej konwencji jest owszem ze dziecko ma wrócić do kraju ale jest tez ze nie można dziecka zesłać jeśli wiadomo ze tam dramat przemoc złe warunki itd. wiec chyba cos sprawdzają miejmy nadzieje
        • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 19:07
          Odsluchalam teraz ten material, dziecko nie twierdzilo, ze sie zabije, tylko powiedzial jej ze umrze bez mamusi. Z kontekstu ciezko wywnioskowac wiecej, ale sam tekst mogl taki pasc bez problemu w czasach korony i od czterolatka. Wystarczy, ze mu powiedziala (ona albo ktokolwiek z otoczenia) ze pojedzie bez mamy do ojca ktorego nie pamieta i ze mamy tam nie bedzie. Ten material lepszy jest niz to co tam napisali.
      • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 11.05.21, 19:41
        Rozumiem, że gdyby teoretycznie twój partner/mąż wywiózł wasze dziecko/dzieci do kraju X to wolisz nie mieć w miarę szybkiego instrumentu pozwalającego w 6 tygodni otrzymać rozstrzygnięcie, że dzieci mają wrócić do Polski (w wielu krajach te postępowania są faktycznie szybkie, w Polsce je przeciągają, bo "polskich dzieci nie wydamy, ani guzika") tylko wolisz się bujać z procedurą postępowania rodzinnego kraju X. Aha.
          • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 14:51
            A zauwazyla ktoras, ze facet ma wyrok i jest narkomanem? Jesli do tego ma szemrane towarzystwo, to chyba lepiej ze matka z tym dzieckiem uciekla, niz mialaby czekac az by ja zadzgal po dopalaczach czy malego. Z prawa jednak rozsadnie trzeba korzystac, bo bedzie jak z wydaniem tej malej dziewczynki ojcu Marokanczykowi praktykujacemu islam - nikt nie pomyslal, ze jej zycie tam bedzie bardzo ciezkie i ze zaden muzulmanin nie odda corki matce, bo wg islamu kobieta nie jest w stanei sama za siebie podejmowac decyzji, nawet w wieku w ktorych chlopiec taak decyzje moglby podjac. I ze taka decyzja to dla niej prawdopodobie wychowywanie przez zadnego z rodzicow, tylko matke faceta, z kiepska pozycja w takiej rodzinie. Dobrze, ze tu postapiono rozsadniej, pewnie wzieto pod uwage wyrok za narkotyki.
            • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 15:13
              Ale my nie rozmawiamy w tym miejscu o tej konkretnej sprawie, tylko o postulacie znowu.to.samo żeby "zlikwidować" (chyba wypowiedzieć, bo nie wiem, jak się "likwiduje" międzynarodową konwencję) w ogóle.
              Czyli jakby mąż wywiózł dziecko znowu.to.samo, to wolałaby się bujać zamiast z postępowaniem z haskiej- z normalnym postępowaniem o wydanie dziecka w kraju X, Y czy Z.
              • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 15:28
                A to cofam komentarz, nie to miejsce. ichi znalazla wyzej, ze nie trzeba oddawac dziecka patologii. Czyli zamiast wypowiedziec wystarczyloby sie wnikliwie przygladac takim przypadkom inajpierw wykluczyc np. znecanie. Albo dyskryminacje w danej kulturze, niekorzystna dla dziecka. Albo inny odpal. Zanim sad malutkie dziecko wysle w sina dal.
                • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 15:33
                  Dziecka nie wydaje się, o ile wykazane zostanie w postępowaniu, że istnieje poważne ryzyko, że powrót dziecka naraziłby je na szkodę fizyczną lub psychiczną albo w jakikolwiek inny sposób postawiłby je w sytuacji nie do zniesienia. I było to już wielokrotnie pisane, m.in w wątku dotyczącym matki, która zabiła siebie i dzieci.
                  • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 15:37
                    Czyli ojcu narkonanowi nie powinni wydac. Albo dziewczynki ojcu muzylmaninowi jesli matka nie jest muzulmanka (to, zdaje sie, zrobiono w Polsce, a pol internetu dobrze sie bawila piszac idiotyzmy w stylu. zeby mama nie plakala, bo dziecko i tak zaraz samo zostanie mama uncertain). Rzecznik zrobil dobrze.
                    • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 15:57
                      Rzecznik nic nie zrobił, bo rzecznik nie ma uprawnień decyzyjnych. Wstrzymania wykonania postanowienia może dokonać sąd do czasu rozpoznania nadzwyczajnego środka zaskarżenia jakim jest skarga kasacyjna. Rzecznik może li i jedynie o to wnioskować. Tak nawiasem mówiąc, pamiętasz słynną sprawę, w której matka zabiła 2 dzieci i siebie? No to tam za wydaniem dzieci ojcu byli: RPD, RPO i uczestniczący w sprawie haskiej obowiązkowo prokurator. Ale to tak na marginesie.
                      • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 16:22
                        Tamta sprawa dla mnie dziwna nadal jest. Mozlwie, ze ja opisywala ta sama osoba, ktora opisywala ta i dlatego (tu jest bardzo kiepsko opisana sytuacja, material inaczej i lepiej to przedstawia). Jesli nie i informacje byly tam rzetelne, to tam byl walek jakis. Bo to co tam pisano nieprawdopodobne bylo. Wiec ciezko mi sie odniesc. Tamtego ojca wybitnie nie chce bronic, bo caly opis nie stykal mi. Chociaz podkreslam, ze moze fakty byly inne o 180 stopni i dlatego.

                        Z tego wszystkiego o czym piszecie i obserwacji przypadkow glosnych w ostatnich latach wynika, ze kiepsko te sprawy ida.
                          • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 16:29
                            Ale ja nie jestem wyznawca RPD. Ja sie tylko odnosze do jego dzialania w kontekscie faktow. Tu mam fakt - ojciec narkoman. Podejrzenie o przemoc tez, ale zauwaz, ze pisze, ze to jest drugorzedne. Narkomania to bardzo ciezka sprawa jest i bardzo niszcze zycie. Tam nie bylo matki narkomanki. Bylo malo faktow (pisalam o tym w tamtej dyskusji) a te co byly nie trzymaly sie kupy.
                              • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 16:33
                                umi napisała:

                                > * i nic wedlug tych faktow nie mozna bylo zarzucic matce, oprocz wyjazdu do kra
                                > ju po drugiej stronie granicy

                                No i samo to jest podstawą nakazania powrotu dzieci nieprawdaż? Jakby ojciec wywiózł w analogicznej sytuacji to sąd nie miałby nakazać powrotu???
                            • azalee Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 16:32
                              umi napisała:

                              > Tam nie bylo matki narkomanki. Bylo malo faktow (pisalam
                              > o tym w tamtej dyskusji) a te co byly nie trzymaly sie kupy.

                              Coz, tam byl jeden podstawowy fakt : matka zamordowala dwojke malych dzieci.
                              Jak widac nawet to nie wystarczylo abys uznala ze to nie ojciec byl winny.
                              • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 16:38
                                Nie w swetle pozostalych faktow. Ona sie z desperacji mogla zabic. Przez rok funkcjionwola normalnei w Polsce i nie izolowala dzieci od ojca ani nie prala im mozgu. Wiec nie moge tego wykluczyc i nie bede rzucac kamieniami w kogos, kto moze byc ofiara. Jak znajdziesz sprawe w ktorej bedzie widac, ze matka byla winan, to bede bronic ojca. Gdyby w tej tu pozmieniac plcie, nadal bylabym po stronie osoby nieprzemocowej i bez wyroku. Jesli wszyscy beda tak pietnowac potencjalne ofiary, to zadna nie odejdzie od kata. A jak ojciec zakatuje dziecko, to tez jest wina matki, bo nie odeszla i nie bronila. No sorry, ja jestem po stronie tego kto jest ma gorzej.
                                  • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 18:31
                                    Ichie, nie otwieraj, że tak zacytuję klasyka, tej "puszki z Pandorą", bo umi ci wytłumaczy, że to nieprawda, bo zostały zmanipulowane, przekupione, źle zrozumiane lub cokolwiek innego. Sytuacja sprowadza się do tego, że jak wywiozła matka to dobrze, a jak wywiózł ojciec to źle. Więc powinno być tak, że Konwencja Haska powinna działać tylko na wywiezienie przez ojca.
                                    Gdyby ojciec zabrał dziecko na 2 miesiące do Polski, następnie nie wrócił, następnie zapisał do szkoły i przedszkola i budował dom, następnie jak sąd nakazał wydanie dzieci to zabił dzieci i siebie, to dlaczego zakładać przemoc matki? No to tu tak było tylko odwrotnie.
              • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 15:29
                Za szybko

                Przecież sąd zdecydował właśnie prawomocnie o wydaniu dziecka ojcu z wyrokiem za narkotyki, tyle że na wniosek RPD wstrzymano wykonanie prawomocnego postanowienia do czasu rozpoznania skargi kasacyjnej zapewne.

              • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 15:33
                Postapiono rozsadniej, ze nie wydano tego dziecka mimo glupoty sadu. Bo facet bierze narkotyki. W dodatku sa podejrzenia, ze sie znecal. W dodatku to jest malutkie dziecko, ktore go nie zna. Z narkotykami na pierwszym miejscu. tulanie sie po odzinach zastepczych w kraju z ktorym sie mialo p[ech urodzic to tez nie sa dobre warunki dla dziecka kiedy ma normalna matke,wiec uwazam, ze zrobiono najlepiej jak sie dalo. Chyba, ze za chwle dadza go tam na poneiwierke i byc moze pozniejsza narkomanie tez. Z narkotykami latwo zaczac, trudno skonczyc. Wiec lepiej zeby dzieciak nie mial w domu pod reka nic z czym zacznie eksperymentowac jako nastolatek.
                  • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 15:39
                    Jak moze zostac odrzucona, skoro facet jest skazany za narkotyki? Gdziec w Europie w takiej sytuacji narkoman moze byc wybrany glownym opiekunem dziecka? Serio pytam, bo nie miesci mi sie to w glowie.
                    • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 15:49
                      Skarga kasacyjna jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, w sprawach haskich kasacja przysługuje zresztą tylko podmiotom szczególnym: Rzecznikowi Praw Obywatelskich, Rzecznikowi Praw Dziecka i Prokuratorowi Generalnemu. Rodzicom nie. Tu zapewne RPD chce wnosić skargę, skoro wnosił o wstrzymanie wykonania postanowienia. Natomiast skarga kasacyjna nie musi zostać przyjęta do rozpoznania przez SN. Bo żeby w ogóle skargę rozpoznać muszą być szczególne podstawy. Tyle.
                      • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 16:16
                        OK. Czyli sie pospieszylam i jednak dziecko moze byc w bardzo nieciekawej sytuacji. Chociaz moim zdaniem wyrok innego sady za narkotyki to calkiem dobry powod. Ale rozumiem, ze sad moze to olac. Nalezaloby jednak cos z ta konwencja zrobic albo z sadami, kiedy dzialaja na niekorzysc dzieci.
                          • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 16:24
                            Czy sądy mają jej nie stosować "a bo tak?". Bo "a bo tak"to mieliśmy już wyroki przeciwko Polsce w tej sprawie wydane przez ETPCz. I to matka się męczyła z odzyskaniem dziecka wówczas
                            www.rpo.gov.pl/pl/content/etpcz-wyrok-przeciwko-polsce-post%C4%99powanie-dotycz%C4%85ce-powrotu-dziecka-nie-by%C5%82o-sprawne-wyrok-etpcz-z
                          • umi Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 16:25
                            A odzyskuja je? Bo ostatnio jest glosno tylko o tym, ze matkom zabieraja, przyznaja dziwnym ojcom. Takich z gatunku mocno nie tego, gdzie od poczatku sa same alarmy, ale sad nei uwzglednia bo konwencja. O dziwo nie znam zadnej sytuacji z pokrzywdzonym ojcem i patomatka ktora dostala dzieciaka mimo oczywistych czerwonych flag.
                            • daniela34 Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 16:29
                              Jeśli konwencja jest stosowana poprawnir to dziecko wraca do kraju, w którym było przed wywiezieniem. Czyli czasem dziecko "odzyskuje" matka a czasem ojciec. Życzysz kazus w którym odzyskała matka. Poszukaj orzecznictwa. Tu masz jeden z przykładów

                              orzeczenia.waw.sa.gov.pl/content/$N/154500000000503_I_ACa_000177_2020_Uz_2020-09-09_001
                    • maly_fiolek Re: Wyrok sądu w sprawie dziecka 12.05.21, 16:29
                      > skoro facet jest skazany za narkotyki? Gdziec w Europie w takiej sytuacji narkoman moze byc wybrany glownym opiekunem dziecka?
                      Skazanie za 'narkotyki' nie oznacza że ojciec jest lub był narkomanem. Mógł uprawiać, mógł handlować, mógł przewozić (nawet nieświadomie!), mógł komuś załatwiać.
                      Mogło się zdarzyć że policja mu je podrzuciła (była głośna sprawa w Białymstoku).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka