Dodaj do ulubionych

Umowa o pracę/jej brak

16.05.21, 17:45
Co byście zrobiły w takiej sytuacji? Ktoś wam proponuje pracę. Składacie wszystkie potrzebne dokumenty, cv itp. i czekacie. Trwa to dość długo, mija rok (zajmujecie się jeszcze innymi rzeczami), co jakiś czas słyszycie, że jeszcze musicie czekać na decyzję o umowie, bo kowid, bo problemy rodzinne szefa, bo cos tam jeszcze itd. Ale w ciągu tego roku, ktoś kto tam pracuje (nie jest osobą zatrudniającą, ale jakby pośredniczy miedzy wami a zatrudniającym) zaczyna was traktować jak współpracownika, prosi was o zrobienie tego czy tamtego, bo jesteście specjalistami (oczywiście pod waszym nazwiskiem, nie ze za niego to robicie, tylko z nim). Poświęcacie swój czas nie dostając za to kasy (możecie tym zapunktować po zatrudnieniu)? Od razu mówicie, ze zaczniecie cos robic, po podpisaniu umowy? Czy może, gdzieś tam po środku, robicie robotę, żeby sprawdzić, co to da, ale po roku czekania na umowę, dajecie sobie spokój? Oczywiście to praca w domu, przy własnym komputerze, własnym oprogramowaniu specjalistycznym itp.
Obserwuj wątek
    • lajtova Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 17:49
      Miałam tak w poprzedniej firmie. Start pracy w poniedziałek a przyszła szefowa zadzwoniła w piatek żebym zajęła się dwoma sprawami.
      Aaaaa ty piszesz o roku...No nie to niedopuszczalne.
      • magata.d Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 08:32
        silenta napisała:

        > Po co mają zatrudnić skoro najpotrzebniejsze rzeczy dostają gratis? Nie zgodził
        > abym się. I nie wiem czy po czymś takim chciałabym się w ogóle tam zatrudnić.
        Nic nie dostali.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 18:07
      Niczego nie tykam bez konkretów i umowy.

      Pracuję w branży typowo freelancerskiej, ale tak średnio raz na rok ktoś z klientów wpada na pomysł, że chętnie by mnie zatrudnił na stałe. Organizuje jakieś spotkania, konferencje na Skajpie, gdzie zazwyczaj snute są barwne wizje, a zero konkretów. Następnie następuje etap, z którego wynika, że kolesie nie chcą się zdeklarować co do konkretów (wymiar czasu, kasa), ale bardzo by chcieli, żebym im świadczyła usługi doradcze i ogarniała procesy za darmo (no bo taka żadna robota przecież - audyt procesów całej średniej firmy). A wszystko to pod hasłami, żebyśmy się lepiej poznali i poznali wzajemne oczekiwania. Raz się tak dałam wkręcić (ale jak mawiają "dasz się zrobić raz, zmądrzeć prędko czas"), w tej chwili dopuszczam jedną ogólną rozmowę z pieprzeniem o wizjach i strategiach, potem twardo domagam się konkretów i nie robię absolutnie NIC bez ustaleń i podpisanych papierów.
      • egzorcystka123 Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 18:35
        raz w zyciu tez dałąm sie tak podejsc - byłam bez pracy i znajomy zaproponował mi robotę w swojej firmie,
        umowy nie dostalam od razu - bo ksiegowej nie ma , potem prezes wyjechał a potem cos tam a potem kadrowa chora ale przeciez sie znamy i jestesmy umówieni. Przez tydzien pracowałam bez papieru , pod koniec tygodnia poszłam w koncu po tą umowę i usłyszałam , ze skoro tak jestem skrupulatna to on radzi mi szukac roboty gdzie indziej smile))

        od tego czasu nie zaczynam pracy bez podpisanej umowy , chocby nie wiem co
            • hrabina_niczyja Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 20:24
              Nie ja, ja jedynie nie dostałam umowy, a do pracy chodziłam, więc z palcem w tyłku można udowodnić, że umowa była. Tym bardziej, że zgłosili mnie też do Zusu. Dlatego musieli mi dać wypowiedzenie i dlatego też należał mi się urlop. A że akurat tak się złożyło, że wypowiedzenie szło poczta, ja nie odbierałam tak długo aż w ostatnim dniu 2 awizo i jeszcze był jakoś środek miesiąca, więc popłynęli na calkiem spora kasę 😄
        • biala_ladecka Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 23:15
          Ha ha raz sie tez dalam wkrecic. Rozpoczelam nowa prace w terminie, pytam o umowe - ksiegowa jeszcze nie przeslala. Po dwoch dniach pytam znowu - kierownik sie tym zajmie, kompletuje domumenty. Po tygodniu - musisz jeszcze wypelnic kilka papierow. Po dziesieciu dniach - w ksiegowosci maja urlopy. Po dwoch tygodniach nie przyszlam do pracy, o 8:10 tel. gdzie jestem. Odpowiadam, ze w domu, nie ma umowy, nie ma pracy. Uslyszalam, ze jestem mega nieprofesjonalna 😂
    • lumeria Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 18:41
      >bo problemy rodzinne szefa,

      🚩🚩🚩

      >Poświęcacie swój czas nie dostając za to kasy

      Po co im umowa i wypłacanie pensji, skoro już pracujesz za darmo?

      Właściwie co chcesz osiągnąć robiąc im robotę za darmo?
            • lumeria Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 20:00
              Jesli to co wypracowałaś jesteś w stanie przedstawić jako część swojego dorobku bądź portfolio, to sprawa przedstawia się trochę inaczej, bo zainwestowany czas nie idzie zupełnie na marne.

              Jednakże uważam, ze niedomówienia, obiecanki-cacanki, bądź wykręcanie sie problemami rodzinnymi (!!!) raczej nie maja miejsca we współpracy profesjonalnej.

              • magata.d Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 20:07
                lumeria napisała:


                > Jednakże uważam, ze niedomówienia, obiecanki-cacanki, bądź wykręcanie sie probl
                > emami rodzinnymi (!!!) raczej nie maja miejsca we współpracy profesjonalnej.
                >
                Otóż to.
                • lumeria Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 20:34
                  >jakiś czas słyszycie, że jeszcze musicie czekać na decyzję o umowie, bo kowid, bo problemy rodzinne szefa, bo cos tam jeszcze itd.

                  Z takim podejściem pracodawcy/zleceniodawcy najlepiej jest po prostu poczekać az oni sie określą - co, kiedy, jaki budżet / kontrakt. I bez konkretów nie zaczynać pracy.
    • nenia1 Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 18:44
      Mam inną sytuacją, bo mam swoją firmę, ale spotykam się z takim podejściem, ludzi którzy chcą różne rzeczy za darmo nie brakuje. I potrafią w różny sposób manipulować w tym zwodząc cię przyszłymi korzyściami. Obecnie nie kiwam palcem do momentu płatności z góry. Przesunęłam granice, bo wcześniej nie kiwałam palcem przed ustaleniem kwoty do zapłaty. Ale pewna pani, która skorzystała z moim usług po czym wyszła do bankomatu i nigdy nie wróciła, spowodowała przesunięcie granic. Teraz jest płatność z góry. Najlepiej przelewem na konto. Jak ktoś jest w porządku nie będzie oczekiwał pracy za darmo. Czasy niewolnictwa minęły. Nie ma co jednak liczyć na refleksję innych osób, bo niektórzy ludzie uwielbiają wymyślać sobie różne historie żeby tylko się samousprawiedliwić, dlaczego im się należy za darmo.
      Często wydaje im się np. że ja "tylko mówię" nie widząc lub udając, że nie widzą, ile czasu/pieniędzy muszę poświęcić na zdobywanie wiedzy.
      Więc granice musimy stawiać sami i żadnych wyjątków. Ktoś coś chce, proszę zapłacić z góry, mnie też jakoś fryzjer za darmo obciąć nie chce, ciebie pewnie też nie, więc czemu ty masz pracować dla kogoś za darmo
    • hrabina_niczyja Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 19:13
      Rozumiem, że pracujesz na własny rachunek? I to miałaby jedynie współpraca, a nie etat? To bym od razu powiesziala, że nie ma problemu, zrobię to, koszt taki i taki i zapytała z kim mogę podpisać umowę. Jeżeli rok czekasz na etat jako bezrobotna to przestań czekać.
    • irma223 Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 19:35
      magata.d napisała:

      > Ale w ciągu tego roku, ktoś kto tam pracuje (nie jest osobą zatru
      > dniającą, ale jakby pośredniczy miedzy wami a zatrudniającym) zaczyna was trakt
      > ować jak współpracownika, prosi was o zrobienie tego czy tamtego, bo jesteście
      > specjalistami

      Proste pytanie: ale na jakich zasadach i za ile?

      Jeśli nie zadasz tego pytania przy pierwszym razie, to jeśli je w końcu zadasz, choćby i po roku, każdy będzie zdziwiony, że to nie była koleżeńska przysługa.

      Chyba, że liczysz się z tym, że będzie komuś świadczyć koleżeńskie przysługi, ale nie spodziewaj się ani pieniędzy, ani zatrudnienia. Po co cię zatrudniać, skoro robisz to za darmo? A jeśli już w końcu kogoś zatrudnią, to kogoś całkiem innego, kto będzie miał lepsze wejście, lepsze "plecy", lepszych polecających, będzie kuzynem, kochanką, szwagrem etc. Albo będzie po lepszej szkole. Albo właśnie będzie bardziej zdecydowany, z większym poczuciem własnej wartości i każe sobie odpowiednio płacić od początku. Mając coś darmo lub tanio, tego się nie szanuje.
    • vivi86 Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 19:42
      Nawet nie jako ghostwriter? W razie czego odpowiedzialność leci na Ciebie? I to rok? W życiu. Przy okazji-rozmawiałaś o tym zatrudnieniu z kimś innym niż ta osoba pośrednicząca? Może rzekomy pośrednik to wszystko wymyślił?covid przeszkadza w podpisaniu jednego papierka?
    • koronka2012 Re: Umowa o pracę/jej brak 16.05.21, 23:45
      magata.d napisała:

      > Ale w ciągu tego roku, ktoś kto tam pracuje (nie jest osobą zatrudniającą, ale jakby pośredniczy miedzy wami a zatrudniającym) zaczyna was trakt
      > ować jak współpracownika, prosi was o zrobienie tego czy tamtego, bo jesteście
      > specjalistami (oczywiście pod waszym nazwiskiem, nie ze za niego to robicie, t
      > ylko z nim). Poświęcacie swój czas nie dostając za to kasy

      Wolontariat na rzecz prywatnego biznesu to opcja która przyznaję - nie przyszłaby mi w ogóle do głowy...

      Więc ten teges - nie kiwnęłabym palcem w bucie nie mając uzgodnionych warunków finansowych i podpisanej choćby umowy zlecenia
        • riki_i Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 08:50
          W nauce rok to nie jest dziwne, czas się mierzy inaczej. Jak rozumiem, chodzi o państwową uczelnię i jakieś obiecanki zatrudnienia. Rozumiem, że chodziło o artykuł ( badania etc.), który miał wykazać przydatność magaty.d do zatrudnienia. Ja bym powiedział, że dzieło mam, ale co z tym etatem? I dodał, że jeśli do 30 czerwca nie będzie podpisanej umowy na nowy rok akad., to nie wydam tego pod ich afiliacją (bo zapewne o to chodzi).
          • magata.d Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 09:09
            Tak, chodzi o uczelnię, nie w Polsce. Ale z tym, że najpierw pisze się artykuł, który ma wykazać przydatność do zatrudnienia, to się nie spotkałam. W tym celu wysyła się przecież dotychczasowy dorobek. I jeszcze bez umowy sugerowanie afiliacji, na co się nie zgodziłam. Nie podoba mi się to.
            • riki_i Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 10:32
              Możesz wysłać artykuł z wyraźnym zaznaczeniem, że nie zgadzasz się na jego publikację i afiliacje, a wysyłasz wyłącznie w celu tego niby sprawdzenia Twojej osoby. I możesz dodać, że zgodzisz się na publikację pod warunkiem zatrudnienia (podpisania umowy).

              Ps. Wysyłka tekstu i pisma przewodniego nie mailem, tylko listem poleconym z poświadczeniem odbioru . Mail może być dodatkowo, jako informacja że nadałas przesyłkę.
              • magata.d Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 11:11
                riki_i napisał:

                > Możesz wysłać artykuł z wyraźnym zaznaczeniem, że nie zgadzasz się na jego publ
                > ikację i afiliacje, a wysyłasz wyłącznie w celu tego niby sprawdzenia Twojej o
                > soby. I możesz dodać, że zgodzisz się na publikację pod warunkiem zatrudnienia
                > (podpisania umowy).
                To rozwiązanie uważam za bezsensowne i tego nie zrobię. Do oceny służy dorobek dotychczasowy. Ale też, aż tak bardzo mi nie zależy.
                • 12gram Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 12:24
                  tak piszesz że nie wiadomo o co chodzi
                  - czy tobie zależy na możliwości pisania tam i to ty im powinnas płacić za firmowanie, publikowanie i udostępnianie przez nich twoich artykułów?
                  -czy oni dają zamówienie na artykuł na jakiś temat.
                  • magata.d Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 12:43
                    12gram napisała:

                    > tak piszesz że nie wiadomo o co chodzi
                    > - czy tobie zależy na możliwości pisania tam i to ty im powinnas płacić za firm
                    > owanie, publikowanie i udostępnianie przez nich twoich artykułów?

                    Absolutnie nie. W ramach zatrudnienia ja piszę artykuły z ich afiliacją, oni płacą za publikacje. Punkty za publikacje, oprócz tego, ze idą na moje osobiste konto, to idą również na ich konto i oni się z tego rozliczają.
                    .
                    > -czy oni dają zamówienie na artykuł na jakiś temat.
                    Po prostu prowadzą badania w temacie, w którym ja mogę im coś zrobić.
    • 12gram Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 12:21
      bezprawnik.pl/ustna-umowa-zlecenia/
      www.praca.pl/poradniki/rynek-pracy/umowa-ustna-czy-pisemna-jakie-sa-roznice_pr-2904.html

      druki.gofin.pl/rachunek-do-umowy-zlecenia-zawartej-z-osoba-niebedaca,wzor,1631,63,3055.html

      serwiskadrowego.pl/2020/12/umowy-zlecenie-2021-omowienie-wzor/
      Generalnie - ktos chce usług od ciebie to najpierw spisujecie umowę np zlecenie choćby na najniższą godzinową stawkę (obecnie brutto niecałe 90zł/godz) a potem zaczynasz coś robic. Co miesiąc wysyłasz im rachunek za wyrobioną ilośc godzin i nie ma tracenia czasu na obiecanki cacanki
        • magata.d Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 12:55
          Już nawet nie chodzi o te przepisy itp., bo to faktycznie wygląda różnie i zależy od specyfiki pracy. Tylko dziwi mnie, że ludzie sobie ot tak podejmują jakieś decyzje, angażują innych, proszą o wysyłanie papierów z danymi osobistymi, cv i innych listów motywacyjnych, a potem cisza. Dla mnie to niepoważne. Ludzie fajni, temat fajny, ale ten niesmak powoduje, ze sobie odpuszczę, bo mi się już nie chce.
          • lumeria Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 13:47
            Ja mam tak w pracy ciągle - ludzie się zapalają, ze chcą robić taki a taki project - i hurrrra, rzucamy wszystko inne i realizujemy!!! Nowy personel zatrudniamy! A detale? Rozplanowanie? Z którego budżetu? To się wszystko załatwi!!! Tylko najmij ludzi!! A potem na prośbę o określenie zakresu i przekazanie danych - cisza.... i cisza....

            Przyznam, ze klienci 'akademiccy' nagminnie takie akcje odstawiają. Wiec nie bierz tego do siebie, nie obrażaj się, tylko po prostu z entuzjazmem fajnie pogadaj o ich planach, ale do ich realizacji podejdź ostrożnie. Tez możesz rozważyć 'sprzedanie' juz rozpoczętej pracy w innej instytucji - może po przeczytaniu abstraktu i intro (tyle powinno wystarczyć), zechcą zapłacić za zrobienie calosci?

            • magata.d Re: Umowa o pracę/jej brak 17.05.21, 14:05
              Ja jestem konkretny człowiek wink Rozlazłe i niezdecydowane osoby w pracy mnie meczą. Rozlazła i niezdecydowana to ja mogę być w domu, przy decyzji z czym zjeść naleśnika winkwink
              Na szczęście mam wolny wybór i nic nie muszę wink
              Ale niektóre sytuacje, nie przestają mnie zadziwiać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka