Dodaj do ulubionych

Boicie się jechać z kierowcą, który się boi

16.05.21, 18:37
jeździć samochodem? A w ogóle znacie takich?
Znam takiego, dorosłego faceta, który jeździ tylko po swojej małej miejscowości, na zakupy do biedronki czy do lekarza, ewentualnie do miasta 20 km, ale tylko tego jednego, do innego, w drugą stronę już nie. I ja bym z nim nie pojechała nawet do tej biedronki. Chyba bym się jednak bała. A wy?
Obserwuj wątek
      • egzorcystka123 Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 18:51
        alez na prawie jazdy nikt nie uczy jezdzic samochodem a tylko nim kierować

        miasto wlasnie pieknie pokazuje to ze ludzie nie umieją jezdzic samochodem w ruchu ulicznym , umieją ruszyc skręcic zahamowac i to w sumie tyle.Wystarczy na pierwszym lepszym skrzyzowaniu przyjrzec sie ile samochodów potrafi płynnie ,w dostosowanym tempie skręcić w prawo ? o skręcie w lewo juz nie mówię bo to jzu potrafi wpędzic w panikę.
        Ilu kierowców orientuje sie jak przejechac przez skrzyzowanie podwójne gdy padnie sygnalizacja? ile wie co to wlasciiwe znaczy "ustąpic pierwszenstwa przejazdu" .? No i po ilu latach nabywa sie wyczucia do jazdy w korkach ? kiedys jeden kierowca przede mną nie wiedział kiedy i jqk ma przejechac przez sciezke rowerową, pasy , i przystanek wiedeński po kolei.

        kursy dalej są do kitu


        na kursach do us..nej smierci cwiczy sie parkowanie tyłem przy krawezniku ( po cholere wlasciwie?) a nie uczy sie jak przebrnac przez zakorkowane skrzyzowanie z tramwajem utknietym na środku bo własnie prąd padł smile
        • heca7 Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 21:44
          A gdzie i kiedy ćwiczyć padnięty tramwaj? suspicious Skąd mają wziąć na kursach taką sytuację? Muszą ćwiczyć na bieżąco, na ulicach. Zresztą miasta się rozwijają, zmieniają. Nawet doświadczeni kierowcy ciągle mogą się czymś zaskoczyć.

          Sprawność w kierowaniu samochodem to wypadkowa zdolności wrodzonych, nabytego doświadczenia, wieku itd.
          Moja córka (19 lat) zrobiła prawo jazdy w grudniu zeszłego roku . Od razu wsiadła w samochód i od tego czasu 4-5 razy w tygodniu przemierza całą Warszawę wzdłuż i w poprzek. Z Wawra do Pruszkowa, do Legionowa, Nieporętu, Zalesia , Wesołej- wszędzie gdzie ma koleżanki, obwodnice, skrzyżowania, ronda, tramwaje itd. Używa manualnej skrzyni biegów. Dla mnie umiejętność prowadzenia auta to jedna z najważniejszych umiejętności jakie powinna mieć kobieta. Bo daje niezależność, bezpieczeństwo, możliwość pracy itd. Nigdy nie wiadomo jak się życie ułoży i czy będzie mogła liczyć na partnera. A czasem pozwala zwiać od partnera. Moja córka również wie, że NIC nie jest tak ważne jak pełny bak . Bo niejednej kobiety do dziś nie odnaleziono po tym jak na poboczu, w środku nocy zatrzymała samochód z powodu braku paliwa. Prawo jazdy musi być. Facet jak chce może sobie postać o 23.00 w nocy na pustym peronie. Nie ukrywajmy kobieta jest bardziej narażona na niebezpieczeństwo.

          A w temacie - nie pamiętam czy kiedykolwiek jechałam z takim cykającym się kierowcą. Ale ponieważ jestem mało cierpliwa to pewnie jechałabym z takim dwa razy- pierwszy i ostatni tongue_out
            • beataj1 Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 17.05.21, 09:43
              Też mnie to zastanowiło.
              Może Heca mieszka gdzieś na dzikim zachodzie, w miejsc gdzie horrory kręcą i wilki szaleją.
              Niejednokrotnie jeździłam na tzw głębokiej rezerwie i najgorsze co mnie spotkało to wycieczka na piechotę na stację benzynową celem zatankowania kanistra.
              No i telefon do chłopa, że mi się benzyna skończyła i pomocy potrzebuje - co było straszne o tyle, że on potem z pół roku się ze mnie nabijał.
    • lumeria Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 18:58
      Zalezy od podejscia.

      Jesli osoba zna swoje ograniczenia, i wie, ze np. nie jeździ w nocy albo po autostradach, tylko po terenie, który zna ale poza tym jeździ bezpiecznie, to nie, nie boje sie.

      Za to boje się jeździć z 'nerwowym' kierowca - takim, ktory sie waha przy manewrach, nadmiernie sprawdza bądź hamuje narażając sie na wypadek. Wtedy skóra mi cierpnie i nie robie sobie powtórki z sikania w majty jako pasażer.

    • pani_tau Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 18:59
      Do Biedronki bym pojechała, bo trasę ma obczajona, w nieznany mu kierunek pewnie bym się bała tak samo jak on.
      Obawiam się też jazdy z takimi, którzy nie boją się niczego i np. jadą na zderzenie z idiotą wyjeżdżającym na pełnym gazie z podporządkowanej ponieważ "racja jest po ich stronie". Świetny tekst na epitafium btw 😒.


    • kaki11 Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 19:01
      Raczej bym pojechała, w taką właśnie krótką trasę na zasadzie do najbliższej biedronki gdyby była taka potrzeba smile. Nie mam takich obaw, jak potrzebuję z kimś jechać i ten ktoś chce to wsiadam, nie boję się.
      Tzn. gdyby bardzo chciał to ja bym poprowadziła, chociaż nie lubię jeździć z większością ludzi za pasażera, ale gdyby chciał prowadzić to nie widzę porblemu.
    • alpepe Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 19:35
      Moja starsza córka nie lubi ze mną jeździć, młodsza mówi, że jeżdżę dobrze. Bać, może się nie boję, ale jeżdżę, kiedy nie znajdzie się inny kierowca i sama muszę to zrobić. I oczywiście najbardziej lubię jeździć wieczorem i w niedzielę, kiedy jest mały ruch, choć sobie radzę. Dawno dawno temu, a prawo jazdy zrobiła po wypadku samochodowym, w którym byłam poszkodowana, miewałam ataki paniki, musiałam wtedy zjechać z trasy i dojść do siebie. Faktem jest, że jeżdżę mało, bo pracuję w domu i nie mam potrzeby. Najchętniej też jeżdżę na znanych krótkich trasach, ale jak trzeba, to i pojadę do domu rodziców te prawie 600 km w jedną stronę i jest ok.
    • bertie Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 19:41
      Mój mąż był przez kilka miesięcy po zdaniu prawka na tyle zestresowanym kierowcą, że aż mi się ten jego strach udzielał.
      Z plusów nie miałam wtedy choroby lokomocyjnej, bo dostawałam zlecenie obserwowania, czy żaden rowerzysta się nie pałęta w okolicy wink.
      Ale mieszkamy w dużym mieście, prawo jazdy robił sporo po 30-tce więc ten jego stres był zrozumiały.
    • figa_z_makiem99 Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 19:47
      Nie wystarczy zdać egzaminu, żeby dobrze jeździć. Nauczyłam się jeździć na dłuższych trasach, nocą, w dzień, w deszczu, śniegu. Dziś pojadę wszędzie i lubię prowadzić samochód. I najlepiej mieć tylko swoje auto. Często ludzie jeżdżą tylko w obrębie swojego miasta, na pamięć. Nie każdy musi być dobrym kierowcą i nie każdy to lubi.
    • lumeria Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 19:48
      Ale przeciez nie ma zadnego przymusu zwiazanego z posiadaniem prawa jazdy by jezdzic w malo znane miejsca, w tloku w miescie czy w trudnych warunkach.

      Nauczylam kilka starszych kobiet prowadzic auto właśnie poprzez takie zachowawcze podejście. Mezowie (w tym zawodowy kierowca) lub dorosłe dzieci snuli wizje ze pani bedzie szarzowala po tlocznym miescie, drogach szybkiego ruchu i na wakacjach w Irlandii smile - co je przerażało, a strach uniemożliwiał zrobienie prawka.

      Wiec pierw jeździłyśmy po parkingach, potem naokoło domu, następnie obczajałyśmy trasę do sklepu, do przychodni, do przedszkola wnuczków - w godzinach kiedy nie było ruchu. I ćwiczyłyśmy. W końcu jechałyśmy w okolice gdzie robi sie jazdy egzaminacyjne do prawa jazdy i również ćwiczyłyśmy jak tam sie jeździ.

      Naprawdę niektórym osobom to wystarczy - ale jest ogromnym ulepszeniem życia, wiec warto.

    • zuzanna_a Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 21:19
      Ja jechalam raz, myslalam ze moj dziadek z 30
      Letnim stazem jezdzenia blisko domu nadaje sie na dluzsza trase. A dla niego to bylo jak dżungla. Wystraszyl sie samochodu ktory po prostu jechal sobie obok nas z lewej strony, nic nie robil, zwyczajnie jechal - nie wiem co mu odwalilo - odbil prosto do rowu z drzewami przy 140 km/h, cud ze nie zginelismy i dobrze ze stracilam przytomnosc... Z auta zostala kupka zgniecionego zlomu, nie wiem kto nas wyjmowal z samochodu, ocknelam sie dopiero w karetce. Nigdy wiecej nie wsiadlam z nikim poza moim mezem do auta i tylko dlatego ze swietnie prowadzi. A tak to Zawsze kieruje sama.
      • escott Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 21:28
        A, no przynajmniej nie mam problemu znana/nieznana trasa, ponieważ strasznie słabo w ogóle znam miasto, to wszystkie są tak samo nieznane, nie licząc egazminacyjnej... Ale chyba nadmiernie się nie boję, raczej agresji innych kierowców się trochę boję, że będę za długo skręcać albo parkować i wszyscy będą trąbić w szale etc.
        • magata.d Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 16.05.21, 22:52
          escott napisała:

          >Ale chyba nadmiernie się nie boję, raczej agresji innych kierowców si
          > ę trochę boję, że będę za długo skręcać albo parkować i wszyscy będą trąbić w s
          > zale etc.
          >
          Większość na początku się boi i denerwuje. Dlatego ty sobie wolno skręcaj, parkuj, nie przejmuj trąbieniem, tylko rob to powoli i bezpiecznie. Każdy kiedyś się uczył.
          • kira02 Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 17.05.21, 06:55
            Dokładnie. Polecam nakleić listek. Jakoś nie trąbia z listkiem. No i podstawa, to ćwiczyć jazdę. Tuż po egzaminie im dłuższa przerwa, tym trudniej. Trzeba jeździć. Warto też ćwiczyć ignorowanie bodźców, które obiektywnie przeszkadzają czy stresują, a nie są związane prowadzeniem. Ja np. nauczyłam się "ignorować" płacz dziecka podczas prowadzenia.
    • zwyczajnamatka Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 17.05.21, 03:14
      Rzadko z kimś jeżdżę, zazwyczaj sama jestem kierowcą. Jeśli chodzi o dłuższe trasy, to ufam tylko sobie. Jeżdżę dużo od ponad 20 lat, napatrzył się na różne sytuacje na drogach i różnych kierowców. Niestety większość jeździ fatalnie. Zachowują się tak, jakby byli sami na drodze, a w ruchu miejskim ważna jest płynność. Na prawdę nie każdy musi mieć prawo jazdy, po co robią je ludzie, którzy boją się prowadzić? Takie osoby są niebezpieczne na drodze.
        • zwyczajnamatka Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 17.05.21, 09:00
          Strach i bezpieczna jazda wykluczają się. W sytuacjach stresowych, nagłych zareagujesz paniką. Ja także nie miałam nigdy stłuczki ani wypadku, a jeżdżę dużo od ponad 20 lat ciągle i prawie codziennie. Na drodze obawiam się dwóch typów kierowców - brawurowych i właśnie tych zesranych za kierownicą, jadących z nosem przed szybą. To oni są przyczyną większości wypadków. Boisz się - nie jeździj.
          • szmytka1 Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 17.05.21, 12:09
            pieprzysz i skąd pomysł, że jadę z nosem przed szybą? jadę uważnie, pilnuję odległości od innych pojazdów, oglądam co na poboczach, wypatruję pieszych. I wymysliłaś z tą paniką, ten co się nie boi to na pewno nie spanikuje, aha... Miałam już sytuacje nagłe typu aut przeszło w tryb awaryjny i musiałam poł miasta pokonac w takim stanie, ludzie leżący na poboczu do ratowania, że o wariatach wykonujących niebezpieczne manewry, wymuszających pierwszeństwo, zajeżdzających drogę itsd, to nawet nie wspomnę, bo chyba każdy keirowca w tym kraju z takimi miał do czynienia; i jakos nie spanikowałam.
    • irma223 Re: Boicie się jechać z kierowcą, który się boi 17.05.21, 07:02
      Znam osobę w wieku słusznym, która całe życie jeździła i jeździ uczciwie i zgodnie z przepisami, nigdy nie miała żadnej stłuczki. Ale rzeczywiście boi się jeździć do dużego pobliskiego miasta (boi, ale jeździ), bo w tym dużym pobliskim mieście po pierwsze nie dość, że układ znaków drogowych robi się co i rusz coraz idiotyczniejszy, to jeszcze, rzecz jasna, mało kto jeździ zgodnie z przepisami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka