Dodaj do ulubionych

Znowu jestem w szpitalu

17.05.21, 22:41
Oszaleć idzie. Jak nie urok, to sraczka.
Żadnych planów, żadnej radości, bo, urea, albo praca albo szpital. Mam dość takiego życia. Mam w dupie takie życie. Co chwilę coś mi się sypie. A jeszcze ten konował na obchodzie powiedział do drugiego: zrobimy jej MRI I wyślemy do domu. MRI zrobili mi po godz. 20, cały dzień nie dostałam swoich leków, leb mi pęka od migrant, Mam side effects z powodu niewzięcia antidepressants. Nawet Mam juz teudości z prawidlowym pisaniem po polsku. I jeszcze pigula mi wyrzuca, że za dużo jem, a Mam cukrzycę. Kanapki angielska z tunczykiem, którego nie lubię I kanapka z żółtym serem, to tak wiele na szpitalne zarcie? Plus herbata z mlekiem? I to o 20.30? Cud, że się na kolacje zlapalam.
Juz mnie probuja uspic zolpiciem, bo tak będzie I'm latwiej w nocy.
Mąż też nawet dupy nie nie with. Najstarsza zainteresowana, bo slyszala, ze ZNOWU do pracy nie poszlam.

Tak się zale.
Obserwuj wątek