Dodaj do ulubionych

Spadek a właściwie jego brak

18.05.21, 09:54
Chciałam się Wam pożalić i usłyszeć, że słusznie jestem rozżalona. Mam trzy siostry, moi rodzice (przed 70., bardzo sprawni, nieschorowani) przepisali cały swój majątek (tzn dom z działką plus druga działka po sąsiedzku) najmłodszej z naszej czwórki. Przepisali w formie darowizny, nie w testamencie. I nie, nie chodzi o to, że dom wymaga remontu, a moi rodzice to biedni emeryci, których nie stać na remont.

Jestem bardzo rozżalona. Ja nie dostałam od rodziców nic, po studiach zaczęłam pracować i dorobiłam się mieszkania (spłacałam kredyt), mam gdzie mieszkać, mam dobrą pracę i żyje mi się całkiem wygodnie, ale boli, że ja na wszystko musiałam zapracować sama, a rodzice ułatwili życie mojej siostrze (może przed emeryturą dorobię się tego, co ona dostała na start).

Wiem, że każdy może swoim majątkiem dysponować jak chce, ale powiedzcie mi, że moje rozżalenie jest zrozumiałe i takie podejście (cały majątek jednemu dziecku) jest dość rzadkie (od rodziców usłyszałam, że nie wiedzą o co mam pretensje, dowiedziałam się o tej darowiznie po fakcie, przypadkiem).
Obserwuj wątek
    • araceli Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 09:58
      amelia78 napisała:
      > Wiem, że każdy może swoim majątkiem dysponować jak chce, ale powiedzcie mi, że
      > moje rozżalenie jest zrozumiałe i takie podejście (cały majątek jednemu dziecku
      > ) jest dość rzadkie (od rodziców usłyszałam, że nie wiedzą o co mam pretensje,
      > dowiedziałam się o tej darowiznie po fakcie, przypadkiem).

      Mają prawo dysponować jak chcą a ty masz prawo być rozżalona. Mieć do czegoś prawo nie oznacza, że jest to dobre czy sprawiedliwe.
      • amelia78 Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 10:15
        Nie wiem co o tym myślą- nie jestem osobą kłótliwą, więc jak się dowiedziałam od rodziców, że nie mam o co mieć pretensji to ochłodziłam relacje (i tak nigdy nie byliśmy super zżytą rodziną) i tyle. Nie chcę poruszać tematu bo i tak nic to nie zmieni (darowizny nie cofną). Jedna z sióstr przezywała wtedy rozwód, więc miała swoje problemy, druga nie ma dzieci i świetnie sobie radzi finansowo, więc może jej wszystko jedno.
    • palacinka2020 Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 10:27
      Nie wiem czy jest takie rzadkie, u mnie w rodzinie nikt jakos starych domow nie "dzieli" tylko mieszka tam osoba, ktora zostala przy rodzicach.
      U mnie w domu rodzinnym mieszka teraz moj brat. Dom nie jest na niego przepisany, ale pewnie bedzie. A jesli nie bedzie to ja sie mojej czesci zrzekne, niech tam sobie brat mieszka.

      Nie mam zadnego zalu i nie boli mnie w ogole fakt, ze na wszystko musialam zapracowac sama.
    • aqua48 Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 10:34
      Jeśli najmłodsza została z koniecznością opieki nad rodzicami w zamian za te nieruchomości to ja bym jej nie zazdrościła, a była szczęśliwa że nic nie dostałam i żadnych zobowiązań w związku z tym nie mam.
      Ale prawo do uczuć jakiekolwiek by one nie były oczywiście ma każdy. Szkoda że rodzice zrobili tę darowiznę po cichu zamiast uczciwie porozmawiać ze wszystkimi dziećmi. To było nieładne.
      • amelia78 Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 10:58
        Nie jestem obiektywna wink ale wiem, że wartość tych nieruchomości mogłaby pokryć koszty opieki przez wiele, wiele lat. Rodzice są sprawni (wiem, może się to zmienić z dnia na dzień), mają niemałe emerytury, nie sądzę, żeby moja siostra musiała dużo dokładać od siebie do ewentualnej opieki (rodzice będą w stanie opiekę finansować w dużej części ze swojej emerytury).
        • sofia_87 Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 11:41
          Masz prawo do zachowku, o ile nie jest to umowa dożywocia.
          W tym przypadku będzie to 1/8 wartości majątku, jeśli to nie jest śmiesznie niska kwota, to możesz wystąpić o zachowek, skoro relacje w rodzinie i tak są średnie, to nic nie tracisz, a możesz zyskać okrągłą sume
        • nocnamagia Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 16:05
          amelia78 napisała:

          > Nie jestem obiektywna wink ale wiem, że wartość tych nieruchomości mogłaby pokry
          > ć koszty opieki przez wiele, wiele lat. Rodzice są sprawni (wiem, może się to z
          > mienić z dnia na dzień), mają niemałe emerytury, nie sądzę, żeby moja siostra m
          > usiała dużo dokładać od siebie do ewentualnej opieki (rodzice będą w stanie opi
          > ekę finansować w dużej części ze swojej emerytury).

          Widocznie rodzice nie chcieli, żeby dom poszedł w obce ręce i dlatego zdecydowali się przekazać go jednej osobie. Dla nich dom ma pewnie wartość sentymentalna, a dla ciebie jest tylko okazją do wzbogacenia się
        • 12gram Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 23:37
          a ta siostra obdarowana teraz mieszka w domu rodzinnym? bo jesli tak, to nie chodzi tylko o opiekę nad rodzicami ale też o to, że ona nigdy nie będzie miała wsłasnego życia i wolności bo ci rodzice tam długie lata będą jeszcze i ona będzie do nich musiała swoje życie dostosowywać.
          to czasem wieksze obciążenie niż sam fakt opieki w chorobie. Takie swoiste kupowanie sobie niewolnika w zamian za darowanie domu.
          Tym bardziej że w tej rodzinie chyba nie macie wielkiej miłości między sobą, więc i siostra może tam nie raz będzie klęła na to przyjęcie darowizny i ograniczenia rodzicami.
          Oczywiście gdyby rodzice chcieli być w porzadku, to powinni was wszystkich uprzedzić o zamiarach a pozostałym dzieciom tez coś sprezentować, kasę, udział w działce, itd.
          • bcde Re: Spadek a właściwie jego brak 19.05.21, 01:42
            12gram napisała:

            > a ta siostra obdarowana teraz mieszka w domu rodzinnym? bo jesli tak, to nie c
            > hodzi tylko o opiekę nad rodzicami ale też o to, że ona nigdy nie będzie miała
            > wsłasnego życia i wolności bo ci rodzice tam długie lata będą jeszcze i ona będ
            > zie do nich musiała swoje życie dostosowywać.
            > to czasem wieksze obciążenie niż sam fakt opieki w chorobie. Takie swoiste kup
            > owanie sobie niewolnika w zamian za darowanie domu.
            > Tym bardziej że w tej rodzinie chyba nie macie wielkiej miłości między sobą, wi
            > ęc i siostra może tam nie raz będzie klęła na to przyjęcie darowizny i ogranicz
            > enia rodzicami.

            Wcale tak być nie musi. Najmłodsza siostra może równie dobrze zamieszkać z jakimś facetem w innym mieście, do rodziców wpadać w odwiedziny tak samo często jak pozostałe siostry, a jak przyjdzie do opieki, to może się okazać, że jeden rodzic będzie opiekował się drugim na co dzień i rzadko będzie potrzebna pomoc siostry albo rodziców szybko zabierze choroba. W ostateczności siostra może umieścić rodziców albo jednego z nich w domu opieki, dom sprzedać, a za pozostałą jej nadwyżkę pojechać w podróż dookoła świata albo wydać w dowolny inny sposób.
    • ortolann Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 10:49
      Jeśli jest tak, jak opisujesz to faktycznie, też czułabym się rozżalona. Gdybyś chciała dociskać i dochodzić swoich praw, to pewnie powinnaś udać się do prawnika. Ale jeśli nie chcesz, to pozostaje pewnie tylko gryźć żal, bo zakładam, że nawet jeśli powiesz rodzicom jak to z Twojej perspektywy wygląda, to i tak z tym nic nie zrobią. Ten typ, niestety, tak ma.
    • gorgonzola.novara Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 11:59
      No niefajnie, że nie podzielili majątku między 4 dzieci sprawiedliwie.
      Czy poszła za tym jakaś umowa, że najmłodsza siostra to spłaci, jeśli są jakieś kredyty, albo że zajmie się nimi na starość, będzie pielęgnować, pokrywać koszty opieki?
    • mirkabella Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 12:00
      Tak, twoje rozżalenie jest zrozumiałe.
      Nie, takie postępowanie nie jest wcale rzadkie.

      Ochlodzilabym stosunki, i nie dlatego, że pieniądze czy cos. Po prostu, poczułabym się olana i potraktowana "per noga"... Wiec nie narzucałabym się ze swoją obecnością i kontaktami.
    • aagnes Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 12:04
      współczuje, w mojej rodzinie zaszla podobna sytuacja, tak skomplikowana, ze szkoda klawiatury i waszego czasu zeby to czytac.
      Zal, niesmak, kwas zostanie do konca zycia. najgorzej, ze rodzice robia takie rzeczy bez wyobrazni, powinni miec swiadomosc, ze zaraz zejdą a rodzenstwo na tym parszywym swiecie powinno zyc w miare w zgodzie, oni i ich dzieci, ze pieniadze dzielą ludzi jak mało co. takie dziady zasługuja na wieczne potępienie.
    • damartyn Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 12:31
      amelia78 napisała:

      > moi rodzice (przed 70., bardzo sprawni, nieschorowani) przepisali cały sw
      > ój majątek (tzn dom z działką plus druga działka po sąsiedzku) najmłodszej z na
      > szej czwórki. Przepisali w formie darowizny, nie w testamencie. I nie, nie chod
      > zi o to, że dom wymaga remontu, a moi rodzice to biedni emeryci, których nie st
      > ać na remont.
      >

      Znaczy się pomroczność jasna ich nie dosięgnęła czyli mają swoje powody i dlaczego tak zrobili.
      Weź po prostu zapytaj dlaczego taka decyzja może to Cię uspokoi?
      A swoją drogą -ich majtek, ich święte prawo. Dzieci wychowali, wykształcili. Nie ma , "że im się należy".
    • karambol45 Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 12:43
      a pytałaś rodziców skąd ich taka decyzja?
      warto widzieć, może mają jakiś inny punkt widzenia
      a z siostrami rozmawiałaś?
      nie chodzi o to żeby robić awanturę ale aby była jasność w sprawie, może są ustalenia o których nie wiesz
      • amelia78 Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 19:55
        Siostra ma 28 lat. Nie boli mnie to solidniej ją zabezpieczyli, ale że dostała cały majątek jaki mieli rodzice. Nigdy nie byliśmy bardzo bogaci, mam wrażenie, że całe moje dzieciństwo i młodość rodzice inwestowali w dom, kupili druga działkę, kosztem wakacji i innych zbędnych i zdaniem wydatków, a teraz olali trzy córki i wszystko przypadło jednej. Pewnie byłoby inaczej gdyby moje dzieciństwo i młodość nie upływały pod hasłem: oszczędzamy bo trzeba wykończyć dom, ulepszyc w domu to i tamto, kupić druga działkę żeby mieć jeszcze większy ogród itd...
        • 12gram Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 23:26
          To po prostu powiedz to rodzicom. Jeśli mają duże emerytury to może zamierzają wam też coś dać, gotówkę. A jak nie zamierzają, to im powiedz to co napisałaś powyżej. Przynajmniej będzie jasna sytuacja i nie będziesz się zagryzać zamiecionym pod dywan żalem.
          Zapytaj ich dlaczego tak zrobili, czy ciebie i pozostałych dzieci nie kochają wcale? że całe twoje dzieciństwo to oszczędzanie na ten dom i działki, wtedy traciłaś możliwości bo oszczędzali na dom, który teraz przekazują tylko jednej osobie a tobie nic. Zapytaj Dlaczego tak.
    • saszanasza Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 14:05
      Szczerze mówiąc, ja swoim dzieciom powtarzam, że od nas dostaną po równo, bo obydwoje traktujemy podobnie, a to czy któreś z nich dorobi się samodzielnie więcej niż drugie, to juz ich indywidualna sprawa, mnie nic do tego i nie bedę dysponowała swoim majątkiem w oparciu o ich indywidualny majątek. Jako rodzic dwójki dam po równo, a co oni zrobią, czy jedno zrzeknie się na rzecz drugiego czy nie to już mnie nie interesuje.
    • memphis90 Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 18:45
      >, mam gdzie mieszkać, mam dobrą pracę i żyje >mi się całkiem wygodnie,
      Siostra dostała dom, dobrze zrozumiałam? Nie pakiet większościowy Microsoftu? Ty też masz już dom (spłacony w ledwie kilka lat!), wygodne życie - więc chyba nie tak znów malo? A że zapracowane - to możesz tylko być dumna, zamiast zazdrościć.
    • bo_jestem_jedna Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 18:50
      Nie miesci mi sie wglowie, ze rodzice maga tak postapic.. i to jeszcze bez wyjasnienia. To tak jakby wychowywac wiecej dzieci, jednym kupowac zdecydowanie mniej niz innym w tym samym czasie, bez wyraznej przyczyny. No kto im zabroni, tak tez mozna.
        • tt-tka Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 19:36
          ichi51e napisała:

          > czy wytłumaczenie się dzieciom cokolwiek by zmieniło?
          >

          Moim zdaniem tak. I nie wytlumaczenie SIE, jak z jakiejs winy, tylko wyjasnienie - bo najmlodzsa najwiecej sie nami zajmuje, bo nie majac obowiazkow rodzinnych zobowiazala sie zaopiekowac nami w potrzebie, bo jako jedyna jest z domem rodzinnym zwiazana, bo inne. Powody, co juz pisalam, moga byc jak najbardziej akceptowalne dla pozostalych corek, tylko wlasnie to tajniaczenie powoduje absmak.

          I nie teoretyzuje, po mamie siostra dostala znacznie wiecej niz ja - ale uzgodnilysmy to we trzy jeszcze nim mama spisala testament. Uznalam jej racje bezdyskusyjnie i bez bolu.
      • bistian Re: Spadek a właściwie jego brak 18.05.21, 19:20
        bo_jestem_jedna napisała:

        > Nie miesci mi sie wglowie, ze rodzice maga tak postapic.. i to jeszcze bez wyja
        > snienia. To tak jakby wychowywac wiecej dzieci, jednym kupowac zdecydowanie mni
        > ej niz innym w tym samym czasie, bez wyraznej przyczyny. No kto im zabroni, tak
        > tez mozna.

        Histeryzujesz. big_grin
        Dom zostaje w rodzinie, widocznie, dla rodziców jest to ważne.
        Wszystkie dzieci dostały wykształcenie. Według mnie, to samo już jest wystarczające i świadczy o równym traktowaniu.
        Poza tym, dziwi mnie ta wszechobecna zachłanność. Ludzie mają dosyć, ale chcą jeszcze więcej. Zamiast się cieszyć, że się udało, zamartwiają się, że siostra będzie miała więcej. To się nadaje do psychiatry, psychologa i na psychoterapię równocześnie.

        Chodzę na krótki spacer obok sporego sklepu motoryzacyjnego. Za każdym razem widzę kogoś bardzo przejętego przyklejonego z nosem przy szybie. Dla mnie, to jest zwyczajnie smutne. Większości z tych osób nie jest potrzebny samochód w ogóle, części, nie potrzebny jest taki drogi, a oni się martwią, co widać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka