Dodaj do ulubionych

A taka sytuacja: marzenia kontra alergik

18.05.21, 13:07
Opowiadała mi kolezanka: jest sobie małżeństwo z wielkim marzeniem o domku na wsi, działce pełnej drzew, krzewów i kwiatów. Pod koniec zeszłego roku nabyli działkę i teraz trwają tam pracę budowlane. Równolegle zatrudnili firmę która ogarnia działkę. Zainwestowali duze pieniądze i kupili drzewa 3-4 metrowe. Firma drzewa zwiozła, zabrali się do sadzenia i wtedy pojawiła się furią w osobie sąsiadki, która sobie nie życzy żeby oni sadzili brzozy (działka ma ok5000m2, i rzeczywiście brzóz trochę jest) bo jej dziecko ma alergie. Firma zadzwoniła do właścicieli ,bo oni zdalnie wszystkim zawiadują, i ci powiedzieli, że to ich działka, ich marzenia i ich pieniądze niech sądzą. Sąsiadka podobno dostala szału i zapowiedziała, że będą mieli kłopoty, bo ona ma układy, znajomości i nie zgadza się na takie sąsiedztwo. Właściciele, po rozmowie ze swoją architekt od ogrodu, zgodzili się na posadzenie brzóz na drugim końcu działki, jak najdalej od rzeczonej sąsiadki. Ale to jej nie satysfakcjonowało. Awantura jest w toku. Nie wiem jak się skończy, bo sąsiadka pianę toczy, a właściciele też nie chcą ustąpić. Podobno próbowali oddać te brzozy, ale nie odzyskali by pieniędzy. Chodzi o blisko 20 drzew.
Co myślicie? Koleżanka pracuje w firmie, która buduje ich dom, bywa tam czasem i mówi, że sytuacja jest bardzo napięta..
Sama mam alergika, ale nie wiem czy miałabym tupet, żeby dyktować komuś co może robić na swojej działce.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka