Dodaj do ulubionych

Niedostarczona paczka, obrażona znajoma

18.05.21, 14:27
Hej, hej. Moja mama poprosiła mnie, żebym zamówiła jej 3 pary butów ze strony internetowej z jednego kraju europejskiego. Niestety firma nie dostarcza butów do Polski, ale że znam osobę w tym kraju, która wykonywała dla mnie regularnie pewną pracę w zeszłym roku, to zapytałam czy mogłaby zamówić te buty i wysłać je na mój adres. Zaproponowałam jej 100 euro za ten jakby serwis, czyli kupienie butów przez internet i 3 magazynów o tematyce audio dla mojego taty. Dodatkowo na kuriera przeznaczyłam na oko 30 euro, bo nie wiedziałam ile sobie liczą, poprosiłam tylko żeby słała dhl lub dpd. Napisała że jasne, wszystko zamówi i wyśle. Łącznie wpłaciłam jej na konto około 520 euro. To było na koniec kwietnia. Paczki nie mam do dzisiaj, a ostatni weekend spędziłam na kręceniu się w kółko i poszukaniu jej w Polsce i za granicą, bo jak się okazało laska wpisała zły adres, upierając się że wszystko jest wpisane drukowanymi więc o pomyłce nie ma mowy. W międzyczasie udało mi się ustalić że wysłała paczkę wewnątrz kraju, ona sama napisała że pójdzie wyjaśnić z kwitem sprawę na pocztę, ale do mnie już się nie odezwała, a było to w zeszłym tygodniu. Wczoraj się zdenerwowałam i napisałam, że przypominam jej, że ona nie wyświadcza mi przysługi, tylko zapłaciłam jej za wykonanie dla mnie usługi, na co się chętnie zgodziła a tymczasem olała kompletnie sprawę i to ja bujałam się po infoliniach, czatach w dwóch krajach i nigdzie nie mogli dać mi odpowiedzi. Na co otrzymałam długą wiadomość, że ona chciała mi tylko pomóc ale ma nauczkę i już nigdy nikomu nie pomoże. Pierwszy raz coś wysyłała i pan na poczcie powiedział że wszystko jest w porządku. Teraz ja jej zrobiłam problem, bo musi wysyłać różne dokumenty, żeby paczkę odesłali do niej i dopiero potem może wysłać ją do mnie. Dziewczyna ma 27 lat, pracuje i chce od października studiować prawo w języku tego kraju, a na poczcie nie mogła się dogadać i stwierdziła że pójdzie z kimś kto lepiej zna język. Tymczasem jestem na chwilę obecną stratna na ponad 500 euro, zakładam że skoro nie potrafiła wypełnić pola adresowego, to tym bardziej nie będzie mogła wypełnić papierów żeby odzyskać paczkę. Odpisałam, że daję jej tydzień i będę chciała całą kwotę z powrotem, ale mówiąc szczerze wątpię żeby cokolwiek załatwiła w kierunku odzyskania i wysłania paczki, a na tym mi tak naprawę zależy. Myślę, żeby po tym okresie pójść do prawnika i wysłać jej straszaka, mam w mieście prawnika polsko zagranicznego, ale nie wiem czy to coś da. Jak myślicie?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka