Dodaj do ulubionych

Opiekunka dzieci a szczepienie

19.05.21, 13:38
Podczytuję Was od dłuższego czasu i wiem, że potraficie dobrze doradzić, dlatego poradźcie proszę co zrobić w sytuacji gdy zatrudniona przez nas niania odmawia szczepienie p/covid, na podstawie tego, co przeczytała w internecie i łagodnego przejścia zakażenia przez jej znajomych.
Niania ma pod opieką dziecko lat 3 z chorobami układu oddechowego, krA
Obserwuj wątek
          • szmytka1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:03
            Nie uważam ich za złe, po prostu nie wierzę na słowo, ze to cud miód, zwyczajnie im nie ufam, bo są krótko na rynku. Poczekamy zobaczymy. Należę do klientów odwlekających zakup w czasie wink W sumie wszyscy na ematce co twierdzą, że się nie szcepią to tak mniej więcej umotywowali, ale banda debili musi nam wmawiać, ze coś z nami nie tak i wierzymy w średniowieczne metody itd.

            W dudzie w sumie tak ogolnie mam co ematki o mnie myślą, ale jak widać, denerwuje mnie, ze jakieś bęcwały nieustannie próbują nie szczepiących się obrazać. Czy ci co sie nie szczepią co rusz zakładają o tym wątek i wyzywają pro-szczepionkowców?
            • paskudek1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:10
              Każda szczepionka była kiedyś "krótko na rynku". Gdyby tak podchodzić to żadnej choroby byśmy skutecznie nie zwalczyli. Skąd masz pewność że to co podawano twoim dzieciom w czasie szczepień to dobra szczepionka czy byle g...? Też musiałaś uwierzyć na słowo komuś.
            • anvalley Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:10
              Ja ich nawet rozumiem - próbują swoją decyzję ugruntować (bo podstawy typu biorę niesprawdzoną szczepionkę, bo tak każą w tv, żeby wyjechać za granicę, nie siedzieć na kwarantannie itd.), wyzywając nieszczepiących się od szurów. To tak jak z tymi co rodziły w bólach przez kilkanaście godzin: no po prostu muszą wyzywać te co robią sobie cesarkę na życzenie. Albo te co karmiły bo "tak trzeba" (choć wcale nie miały ochoty) - najchętniej by pozabijały te co karmią butelką z wyboru. Dla mnie to typowe zjawisko
              • paskudek1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:14
                Widzisz, ja po prostu uznaję, że ktoś kto nad szczepionką pracował wie WIĘCEJ ode mnie i nie uważam się za alfę i omegę. Jeżeli szczepię dziecko szczepionkami obowiązkowymi i w nie wierzę to czemu nagle mam nie wierzyć tej szczepionce? Bo nowa? No cóż, tamte też kiedyś były nowe.
                • anvalley Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:16
                  Ale po co przy tym wyzywać innych co myślą inaczej? Mam wrażenie, że niektórzy to nic innego nie robią i znaleźli sobie nowe hobby: powyzywam tych co się nie chcą szczepić, bo ja się zaszczepiłam i jestem najmądrzejsza a nie jakiś tam szur!
            • sundace46 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:16
              szmytka1 napisała:

              >
              > W dudzie w sumie tak ogolnie mam co ematki o mnie myślą, ale jak widać, denerwu
              > je mnie
              , ze jakieś bęcwały nieustannie próbują nie szczepiących się obrazać.

              A jakoś logicznie potrafisz to wyjaśnić.... w dudzie masz, ale cię denerwuje big_grin big_grin
              • szmytka1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:19
                w dudzie mam co o mnie myślą, ale denerwuje mnie ten konkretny fakt czyli robienie z nie szczepiących się wariatów, z naszej całej sceptycznej grupy społecznej a nie, ze tylko ze mnie osobiście wink big_grin Teraz jest jaśniej? Ja może się zaszczepię, jak już eksperyment na was pokaże, że warto wink
                • paskudek1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:22
                  To tym bardziej powinnaś nas zachęcać do szczepienia i popierać NASZE szczepienie się. Ja osobiście staram się nie wyzywać osób, które się nie chcą szczepić "bo nie". Chociaż nie przysięgnę że nigdy mi się nie trafiło komuś nawtykać. Jednocześnie wielu antyszczepów pier....li jak potłuczeni i jeszcze mnie obrażają.
                  • szmytka1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:38
                    gdzie cię obrażają, na ematce? Bo nie widziałam ani razu, a jestem tu codziennie. Za to widziałam multum wątków w drugą stronę... Nie szczepimy się nie "bo nie" tylko dlatego, ze to szczepienie uważamy za wielki eksperyment. Jak się powiedzie na was, to chętnie się zaszczepię, tak gdzieś za 5 lat... Także ja ciebie goraco zachęcam, zaszczep się! Bardzo popieram WASZE szczepienia i wszyscy inni z emtki co się nie szczeią też! Czuję się uprawniona do wypowiedzenia się za tę grupe, bo wielokrotnie to na ematce to przeczytałam i stąd wiem, że popierają wink
                      • anvalley Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:42
                        Jak argument przemawiający za tym żebyście się jak najwięcej szczepili dodam też to, że jak sprzedadzą wystarczającą ilość tych ekh... szczepionek, to się wreszcie odwalą od reszty - zatem szczepcie się jak najwięcej - gorąco namawiam i dziękuję tym co już się zaszczepili smile
                        • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 23:59
                          anvalley napisał(a):

                          > Jak argument przemawiający za tym żebyście się jak najwięcej szczepili dodam te
                          > ż to, że jak sprzedadzą wystarczającą ilość tych ekh... szczepionek, to się wre
                          > szcie odwalą od reszty - zatem szczepcie się jak najwięcej - gorąco namawiam i
                          > dziękuję tym co już się zaszczepili smile

                          Niby tak, też mam nadzieję, że jak już zarobią tyle ile założyli, to dadzą spokój tym nieszczepiącym się. Chociaż z drugiej strony wkurza mnie to, że przez durnych szczepów będziemy dłużej borykać się pandemią.

                          Te szczepienia to porażka, odkąd się zaczęły, mamy co chwilę nowe mutacje, których rok temu bez szczepień nie było, w krajach, gdzie jest duża wyszczepialność jest duża zachorowalność na covid, dlatego CDC postanowiło, że nie będzie się zgłaszać zachorowań na Covid wśród szczepionych, tylko same hospitalizacje i śmierci, bo wtedy jak na dłoni było by widać, że chorują zaszczepieni. www.cdc.gov/vaccines/covid-19/health-departments/breakthrough-cases.html?fbclid=IwAR2fyY0EnBL7tg7d490Q_I6Gp9nxjb1E49DQS07R0nvte91_pa2fMHyiYKk

                          O tym jaki jest wpływ szczepień na ilość zakażeń można przeczytać tutaj: zbigniew.martyka.eu/2021/05/19/wplyw-szczepien-na-ilosc-zakazen/?fbclid=IwAR0jaeCNlAgrMWyKr0LihKerE2B_7IecJOKOgGBwjX9xcWL7JWyMEJO0oBo

                          O bezsensowności, a wręcz fatalnym wpływie szczepień na przebieg pandemii można posłuchać tutaj: www.youtube.com/watch?v=w3xq4cEHT0s
                            • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 08:27
                              paskudek1 napisała:

                              > A teraz udowodnij że mutacje zaczęły się tam gdzie intensywnie szczepiono, oraz
                              > że mutacje to PRZEZ szczepienia.
                              >

                              Widzę, że nie przeczytałaś ani nie posłuchałaś tego co zalinkowałam. Wystarczy też na ten wykres zerknąć, żeby zobaczyć, kiedy mutowanie wirusa przyspieszyło i nabrało siły. www.gisaid.org/phylodynamics/global/nextstrain/

                              Wytłumacz, dlaczego w tamtym roku nie było tylu nowych mutacji, jak teraz kiedy się szczepi? W tamtym roku jakoś w lecie pandemia sama wygasła. Dlatego, że sezon na koronawirusy się skończył. Teraz to "sukces" szczepień big_grin
                          • myslozbrodniarka Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 08:46
                            >Niby tak, też mam nadzieję, że jak już zarobią tyle ile założyli, to dadzą spokój tym nieszczepiącym się.

                            Tarsyliaa, nie dadzą spokoju nikomu. Nie po to zainwestowano MILIARDY w fabryki szczepionek.. Inwestycja musi się zwrócić z nawiązką. Pandemio trwaj, jesteś tak piękna! Gdy ludzi zabraknie, będą szczepić psy i koty oraz papużki faliste.
                            • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 08:53
                              myslozbrodniarka napisała:

                              > Tarsyliaa, nie dadzą spokoju nikomu. Nie po to zainwestowano MILIARDY w fabryk
                              > i szczepionek.. Inwestycja musi się zwrócić z nawiązką. Pandemio trwaj, jesteś
                              > tak piękna! Gdy ludzi zabraknie, będą szczepić psy i koty oraz papużki faliste.

                              >

                              No niestety możesz mieć rację sad
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:42
              szmytka1:

              >jesteście ostro jebnięte.

              Również szmytka1:

              > banda debili musi nam wmawiać,
              >
              >denerwuje mnie, ze jakieś bęcwały nieustannie próbują nie szczepiących się obrazać. Cz
              > y ci co sie nie szczepią co rusz zakładają o tym wątek i wyzywają pro-szczepion
              > kowców?

              big_grin big_grin big_grin
              Logika to surowa pani wink
          • szmytka1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:42
            jak dla mnie to moze sobie wybrać opiekunkę pod kątem koloru butów albo włosów, ale głupio publicznie twierdzić, że nie chcesz żeby blondynka (znasz na pewno stereotyp) miała kontakt z twoim dzieckiem, a moze jeszcze cieciorki mu gdzieś nawpycha. No ale z tych co nie ufają szczepionkom przeciw covid to bezkarnie idiotów można już robić i przypisywać im ograniczenie umysłowe, co nie?
            • saszanasza Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:59
              szmytka1 napisała:

              > jak dla mnie to moze sobie wybrać opiekunkę pod kątem koloru butów albo włosów,
              > ale głupio publicznie twierdzić, że nie chcesz żeby blondynka (znasz na pewno
              > stereotyp) miała kontakt z twoim dzieckiem, a moze jeszcze cieciorki mu gdzieś
              > nawpycha. No ale z tych co nie ufają szczepionkom przeciw covid to bezkarnie id
              > iotów można już robić i przypisywać im ograniczenie umysłowe, co nie?

              Wybacz, jeśli na równi stawiasz szczepienie z byciem blondynką to dziwię się, że jeszcze się nie zaszczepiłaś.
              Szczepienie to kwestia zdrowotna. Rodzice nie chcą by ich dziecko bylo narażone na chorobę zarażenie która mogą zminimalizować lub wyeliminować poprzez szczepienia. I nikt nie robi z nikogo idiotów. Ty jako niezaszczepiona również możesz zażyczyć sobie opiekunkę która bedzie niezaszczepiona. Twój wybór.
                  • szmytka1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 16:29
                    no i super, a czy ktoś im kaze wybrać tę konkretną niezaszczepioną? Niech sobie wezmą taką jaka im będzie pasować pod każdym względem, ale nie ma powodu by pisać o całej reszcie niepasujących, że cieciorki dziecku gdzieś napchają, są głupie itd...
                    • doubledoublejoyandtrouble Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 17:41
                      szmytka1 napisała:

                      > no i super, a czy ktoś im kaze wybrać tę konkretną niezaszczepioną? Niech sobie
                      > wezmą taką jaka im będzie pasować pod każdym względem, ale nie ma powodu by pi
                      > sać o całej reszcie niepasujących, że cieciorki dziecku gdzieś napchają, są głu
                      > pie itd...

                      Jeżeli opiekunka dziecka z chorobami oddechowymi ignoruje szczepienie na tę chorobę i mimo to nadal chce wykonywać tę pracę przy tym dziecku - to tak, jest głupia i nie wiadomo, co jeszcze głupiego i niebezpiecznego wymyśli. Następna, proszę wink
        • ga-ti Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 22:13
          Sami się ci wszyscy pochwalili, czy dyrekcja udziela takich informacji? Skąd wiesz? Bo tak sobie myślę i myślę i nie mam pojęcia kto z przedszkola mego dziecka jest zaszczepiony. Jedynie wiem o kilku nauczycielach starszego dziecka, bo informowali dziecko, że nie będzie lekcji online tylko wysyłkowe, bo mają szczepienie lub źle się czują po szczepieniu. Kilku, o reszcie nie mam pojęcia.
          • kornelia_sowa1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 09:07
            U nas dyrekcja informowała- ale nie w formie oficjalnego emaila,że pani Kasia i Jadzia maja dziś szczepienie.

            Było zaplanowane przedstawienie (dla rodziców on-line) i dostaliśmy info, zę postanowiono je przesunąć o tydzień, bo w bieżącym cały personel ma szczepienie i ze nie wiadomo, czy wszystkie panie będą się czuły po nim dobrze, dlatego wolą przesunąć
    • india-mia21 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 15:37
      Myślę, że szmytka1 prowokuje do dyskusji. Ja jestem z gr 0 i argumenty przeciwko szczepieniu podane mi przez opiekunkę są dla mnie po prostu śmieszne (źródło argumentów to Internet). Poza nianią wszyscy, którzy mają kontakt z dziećmi są zaszczepieni co najmniej pierwszą dawką.
      • szmytka1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 16:25
        ja po prostu jestem za wolnością wyboru w kwestii szczepienia.W kwestii wyboru opiekunki również. Nie podobają mi się wtręty o cieciorce, o foliarzach itp sugerujące zwyczajnie głupotę tym niezaszczepionym. Chcę zaszczepioną albo niezaszczepioną opiekunkę, to taką wybieram (o ile kandydatki w ogóle zechcą ujawnić takie dane) i nie mam potrzeby opowiadania o cieciorce i o foliarzach ani sugerowania co ona moze za zły wypływ miec. Na pewno zacznie od małego urabiać dziecko, aby się nie dało zaszczepić i opowie mu w pakiecie o szczepionkach robionych z płodów... Wsród moich znajomych nie ma nikogo kto otwarcie występuje rpzeciwko kalendarzowi szczpeiń. Wszyscy dzieci poszczepili, ba nawet zainwestowali w szepionki zalecane. Za to jest masa ludzi, któzy na covid nie zamierzają się szczpić. Stawianie sceptykow wobec tej konkretnej szczpionki w jednym szeregu z ruchem antyszczpionkowców, ktryz są w ogole rpzeciwko wszystkim ojest zwyczajnie nietrafione.
          • india-mia21 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 16:31
            Ja przyjmę każdy racjonalny argument, ale argument, typu "ale już nie ma wielu zakażeń a poza tym w internecie czytałam, że..." do mnie nie trafia. Szanuję decyzję opiekunki, że nie chce się szczepić, cieszę się, że mnie o tym informuje choć nie musi, ale zdrowie moich dzieci jest dla mnie priorytetem.
                • szmytka1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 09:11
                  ale my was serdecznie zachęcamy - szczepcie się! Bądźcie bezpieczni i szczęsliwi i odwalcie się od reszty. Czy ktoś tu napisał, że macie się nie szczepić? Ależ proszę bardzo, weź nawet i 3 zastrzyki na raz, ja nikomu nic nie odradzam. Ja postuluję wolność wyboru i aby przestać obrażać tych co się nie szczepią
                  • madami Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 10:11
                    Fanatycy szczepionkowi ( wśród nich są faszyści szczepionkowi nawołujący do segregacji, oznaczania nieszczepionkowych, zamykania w obozach, zwalniania z pracy oraz uwaga - nawet do "wystrzelania" ich) na każdą wątpliwość, każde zapytanie, strach odpowiadają agresją. Prawdziwych antyszczepionkowców jest mało, to margines, sztucznie rozdmuchany przez media, pożyteczni idioci, którzy posiadają zdolność do wiary w bardzo różne dziwne rzeczy - taki konstrukt, który parę lat temu wierzył w niszczycielską moc glutenu i wytrącał innym bułę ręki wink, i tych, którzy faktycznie nawołują do nie szczepienia, straszą okropnymi skutkami, zgonami, wręcz grożą jest mało, maluśko, raczej twory medialne - na forum dwa nicki? Na tysiące innych. Ale fanatyk wrzuci każdego do jednego worka, każdego, kto ma wątpliwość, każdego, kto domaga się rzetelnych i realnych statystyk i zbierania danych ( to ja), każdego kto się zwyczajnie boi - nie masz prawa do wątpliwości, nie masz prawa do rzetelnej informacji ( czytaj fanaberii), nie masz prawa do strachu - szczep szczep inaczej jesteś głupek, kretyn i foliarz.

                    Znam z reala niewiele osób, które jak to się mówi mają te "foliarskie" poglądy, margines, promil wśród zwykłych ludzi, co więcej ci ludzie zawsze tacy byli i nikt nie traktował ich poważnie.
                    • paskudek1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 10:18
                      Ale JA TEŻ się boję. Myślisz że co, że nie mam wątpliwości? Mam. Tylko do cholery nie uważam że jestem mądrzejsza od lekarzy, epidemiologów, biologów i tych wszystkich którzy pracowali nad szczepionką. Tak, uważam że jestem ZA GŁUPIA żeby podważać ICH PRACĘ. Jeśli szczepię swoje dziecko innymi szczepionkami to jakim prawem mam kwestionować tę?
                      • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 11:52
                        paskudek1 napisała:

                        > Ale JA TEŻ się boję. Myślisz że co, że nie mam wątpliwości? Mam. Tylko do chole
                        > ry nie uważam że jestem mądrzejsza od lekarzy, epidemiologów, biologów i tych w
                        > szystkich którzy pracowali nad szczepionką. Tak, uważam że jestem ZA GŁUPIA żeb
                        > y podważać ICH PRACĘ.
                        >


                        Ale już nie uważasz się za głupia, żeby podważać zdanie innych naukowców, którzy negują sens tych szczepień i zwracają uwagę na ich nieskuteczność i niebezpieczeństwa. Dziwne, że wierzysz tym, którzy pracowali przy tej szczepionce na zlecenie koncernów, a nie wierzysz tym niezależnym. Bardzo wybiórcza ta twoja wiara jest.

                        Jeśli szczepię swoje dziecko innymi szczepionkami to jaki
                        > m prawem mam kwestionować tę?


                        Prawem, które gwarantuje ci Konstytucja. Nikt nie ma prawa zmuszać cię, do wzięcia udziału w eksperymencie medycznym o nieznanych skutkach.
                          • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 12:30
                            mia_mia napisał(a):

                            > Przeprowadzono dochodzenie i cały ruch antyszczepionków w internecie nakręca 12
                            > ludzi na świecie, a potem te bzdury rozchodzą się przez takich jak ty.


                            Jaki ruch antyszczepionkowy? O czym bredzisz babo? Prawo, które gwarantuje ci Konstytucja, to ruch antyszczepionkowy? A kto nakręca takich szczepionkowych fanatyków jak ty, ilu ludzi, wiesz? Łykasz propagandę jak młody pelikan i szerzysz bzdury, uznając je za prawdę objawioną, chociaż ta "prawda" przeczy faktom i kupy się nie trzyma.
                    • sumire Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 10:31
                      madami napisała:

                      > Fanatycy szczepionkowi ( wśród nich są faszyści szczepionkowi nawołujący do seg
                      > regacji, oznaczania nieszczepionkowych, zamykania w obozach, zwalniania z pracy
                      > oraz uwaga - nawet do "wystrzelania" ich) na każdą wątpliwość, każde zapytanie
                      > , strach odpowiadają agresją.

                      O obozach i oznaczaniu pyerdoliła tu głównie koleżanka kotejka z koleżanką myślozbrodniarką. Szczęśliwie moderacja wreszcie zaczęła takie teksty wywalać.

                      > Prawdziwych antyszczepionkowców jest mało, to mar
                      > gines, sztucznie rozdmuchany przez media, pożyteczni idioci, którzy posiadają z
                      > dolność do wiary w bardzo różne dziwne rzeczy - taki konstrukt, który parę lat
                      > temu wierzył w niszczycielską moc glutenu i wytrącał innym bułę ręki wink, i tyc
                      > h, którzy faktycznie nawołują do nie szczepienia, straszą okropnymi skutkami, z
                      > gonami, wręcz grożą jest mało, maluśko, raczej twory medialne

                      Serio? Spadająca liczba chętnych do szczepienia przeczy teorii, że to tylko nieistotna garsteczka ludzi. Ta "garsteczka" namieszała wielu ludziom w głowach.

                      > Znam z reala niewiele osób, które jak to się mówi mają te "foliarskie" poglądy,
                      > margines, promil wśród zwykłych ludzi, co więcej ci ludzie zawsze tacy byli i
                      > nikt nie traktował ich poważnie.

                      No widzisz, a ja znam takich osób przynajmniej tuzin, z tego część nie była taka zawsze. Dopiero plandemia ich "oświeciła". Możemy sobie zaklinać rzeczywistość, że foliarze to margines - i co z tego, że margines, skoro fejki przez nich rozpowszechniane mnożą się jak grzyby po deszczu, na każdy uwalony przypada dziesięć nowych?...
                      • madami Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 11:09
                        Spadająca liczba chętnych to efekt:
                        - braku dialogu i mówienia językiem jaki ludzie rozumieją
                        - braku zaufania do państwa i jego struktur, brak zaufania do lekarzy i systemu ochrony zdrowia ( nie dziwię się - co się siało przez lata to się teraz zbiera)
                        - strach przed skutkami ubocznymi, reakcjami na szczepionkę ( jak sobie pomyślę, że znowu dwa dni bólu to nie napawa mnie to chęcią, ale dobra...pójdę do drugą) dawkę
                    • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 11:23
                      madami napisała:

                      Prawdziwych antyszczepionkowców jest mało,
                      Ale fanatyk wrzuci każdego do jednego worka, każdego, k
                      > to ma wątpliwość, każdego, kto domaga się rzetelnych i realnych statystyk i zbi
                      > erania danych ( to ja), każdego kto się zwyczajnie boi - nie masz prawa do wątp
                      > liwości, nie masz prawa do rzetelnej informacji ( czytaj fanaberii), nie masz p
                      > rawa do strachu - szczep szczep inaczej jesteś głupek, kretyn i foliarz.
                      >


                      Dokładnie. Tu na forum przeważają osoby, które nie negują sensu wszystkich szczepień, ale po porostu nie widzą powodu, żeby brać udział w eksperymencie medycznym, który jeszcze nie ma specjalnie korzyści, bo można po nim zachorować, być nosicielem, a nawet umrzeć na Covid a skutki uboczne, szczególnie te odległe nie są znane.

                      Po za tym tych zwolenników szczepień covidowych jest mniejszość, bo jednak większość Polaków nie zdecydowała się na udział w eksperymencie, stąd coraz bardziej nachalna propaganda ze strony rządu, obiecanki dla zaszczepionych, stwarzanie pozorów, że szczepionek brakuje i należy się o nie bić. No i co głupsi, to się na to łapią wink A tymczasem prawda wygląda inaczej. "Sondaże szczepionkowe kłamały",-ponad 20 mln Polaków nie zdecydowało się wziąć udziału w szczepieniu, dwoma dawkami zaszczepiło się około 4 mln.Taki artykuł pojawił się dziś rano na WP - już niestety został przez cenzurę ściągnięty i link się nie otwiera.
                      • paskudek1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 14:49
                        Czekaj czekaj, to nie ty rozpowszechniałaś te lharstwa jakoby wypełniając ankietę do szczepienia pofpusje się zgodę na udział w eksperymencie medycznym? No to odszcekaj to wredna kłamczuch bo NICZEGO TAKIEGO w ankiecie nie ma.
        • escott Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 16:34
          Masz rację, nie warto stawiać w jednym rzędzie sceptyków wobec tej konkretnej szczepionki z antyszczepionkowcami. Zwykli antyszczepionkowcy wciąż jeszcze zagrażają przede wszystkim swoim dzieciom i niektórym dzieciom, które zaszczepić się nie mogą. Covodowi antyszczepionkowcy, pardon, "ostrożni", z fumami, że oni to nie uważają, że przebadana, bo oni wiedzą lepiej, jak trzeba przebadać szczepionę i ho ho co to może być za 5 lat, to realne zagrożenie dla zdrowia publicznego tu i teraz, dla wszystkich, zagrożenie dla jakichkolwiek marzeń o normalności i najgorszy problem Polski i świata w tej chwili.
        • nena20 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 18:52
          Dzieci w żłobku muszą być szczepione, zgodziłam się na wgląd do ksiazeczki zdrowia mojej córki. Podobnie ja sama okazałam kartę szczepienia abym mogła wejść do placówki na adaptację. Komplet mnie to nie rusza, ani w kwestii godności ani prywatności. Panie w żłobku też wszystkie szczepione. Większość ludzi w moim otoczeniu jest już po szczepieniu, żyją i mają się dobrze.
          • alessa28 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 22.05.21, 08:04
            nena20 napisała:

            > Dzieci w żłobku muszą być szczepione, zgodziłam się na wgląd do ksiazeczki zdro
            > wia mojej córki. Podobnie ja sama okazałam kartę szczepienia abym mogła wejść d
            > o placówki na adaptację. Komplet mnie to nie rusza, ani w kwestii godności ani
            > prywatności. Panie w żłobku też wszystkie szczepione. Większość ludzi w moim ot
            > oczeniu jest już po szczepieniu, żyją i mają się dobrze.


            Rotfl. Moja 8 latka jest szczepiona na, wszystko, przypuszczam że bachorki proszczepionkowych foliar nie mają połowy tych szczepień - i na każdej wizycie u pediatry upewniam się, że nie brakuje nam niczego w tej kwestii.
            Ja też wyszczepiona. Zatem do cieciorek i okadzania dymem oraz teorii spiskowych mi daleko.

            A szczepieniom na covid nie wierzę i basta.

            To nie kwestia nagrań z jutuba, memow ani Propagandy przeciwników szczepień- pracuje w mediach i mam większe pojęcie o tym całym bajzlu od 90% szczekających tu domowych kurek,ktorym się wydaje że są oświecone bo wkluly sobie w doopy preparat.

            Jest wiele wątpliwości dotyczących szczepionek tylko nikt z pro foliarzy nie jest w stanie MERYTORYCZNIE ich wyjaśnić - natychmiast następuje efekt pyerdolca, przyrównywanie do ciemnoty, wyzwiska etc.

            Sami są betonem mentalnym który świecie wierzy ze podanie sobie preparatu otworzy jakieś mityczne drzwi do raju-ta naiwna wiara po prostu rozbraja

            Paszporty covid owe-no nie trzeba mieć szczepień, można się testować. Maski na pysku i tak muszą nosić wszyscy, lockdowny i tak będą bo rząd ma w tym interes. As simple as That.

            Dajcie se już siana, szczepcie się do upadłego, któryś nop was pewnie wykończy i tyle. A reszcie dajcie spokój z nachalna promocja bo to i tak niczego nie da.

            Jeśli ktoś łyka





            • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 22.05.21, 14:04
              alessa28 napisała:

              > Jest wiele wątpliwości dotyczących szczepionek tylko nikt z pro foliarzy nie je
              > st w stanie MERYTORYCZNIE ich wyjaśnić - natychmiast następuje efekt pyerdolca,
              > przyrównywanie do ciemnoty, wyzwiska etc.
              >
              > Sami są betonem mentalnym który świecie wierzy ze podanie sobie preparatu otwor
              > zy jakieś mityczne drzwi do raju-ta naiwna wiara po prostu rozbraja


              Pro foliarze nie dość, że nie umieją merytorycznie rozmawiać, nie mają żadnej wiedzy w temacie covidowych "szczepionek", przyrównując ich działanie do tradycyjnych szczepień, to jeszcze wierzą ślepo propagandzie i nie są w stanie przyjąć do wiadomości faktu, że te cudowne "szczepionki" g***o dają.

              A tymczasem fakty są takie: "74 500 „zaszczepionych” pierwszą dawką zostało zakażonych najmodniejszym na świecie wirusem, a w wyniku zakażenia zmarło 3000 osób, co stanowi 4% całej „zaszczepionej” i zakażonej populacji. 9700 „zaszczepionych” drugą dawką zostało zakażonych najmodniejszym na świecie wirusem, a wyniku zakażenia zmarło 500 osób, co stanowi 5% całej „zaszczepionej” i zakażonej populacji. Zwracam uwagę na „okrągłe” liczby, co wskazuje, że te dane są „zaokrąglone”, nie rzeczywiste. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że wszystkie wskaźniki tak same z siebie się „zaokrągliły”. Tak, czy inaczej bardzo łatwo sprawdzić jaki jest wskaźnik śmiertelności wśród całej populacji, u której stwierdzono zakażenie. Na 2 863 031 zakażonych umarło 72 691, co daje 2,53% wskaźnik śmiertelności. Jak widać śmiertelność po zażyciu „szczepionki” i zakażeniu jest dwa razy wyższa niż po przebyciu choroby bez „szczepionki”. W dokumencie nie ma danych dotyczących hospitalizacji, ale jest więcej niż pewne, że z tych 3500 osób część musiała być hospitalizowana, a zatem idiotyzmy jakie wielokrotnie wypowiadał Niedzielski, że szczepienie w 100% chroni przed hospitalizacją również upadają z hukiem."
              cytat z www.facebook.com/transformacjaPL/photos/a.966032980107015/4086055488104733/
              • escott Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 22.05.21, 17:36
                Ale zdajesz sobie sprawę, że 75 tys. to 1% zaszczepionych, a tylko 4% zgonów wśród zarażonych po szczepieniu to znakomity wynik? Dlaczego znakomity? Otóż dlatego, że 4% to jest szacowana średnia śmiertelność w całej populacji. A szczepienia zaczęliśmy od osób najbardziej zagrożonych, wśród których śmiertelność bez szczepień osiągała 15, a nawet 20%. Przy okazji, wśród osób, które nie reagują na szczepienie (do 10% szczepionych) najwięcej jest, naturalnie osób bardzo wiekowych, z osłabionym układem odpornościowym, chorych onkologicznie etc. Więc jeśli tylko 1% się zakaził, to i tak do 10 razy mniej niż można by się obawiać. Czyli efekty szczepionki są wręcz znakomite. A dane na temat hospitalizacji wyciągasz z tyłka, bo przecież musi być tak, jak uważasz. Aha, po 2 dawce procent zakażonych spada do zaniedbywalnych wartości.
                • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 22.05.21, 19:51
                  Escott, większych bredni niż twoje dawno nie czytałam. Ty wiesz w ogóle jaki procent globalnie zachorował na koronawirusa? Wiesz jaka jest śmiertelność na covid bez szczepień? Chyba nie, bo inaczej takich bzdur byś nie publikowała.
      • sumire Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 16:06
        szmytka1 napisała:

        > No nie napisać foliarz o kimś kto sięn nie szczepi, to dzien stracony

        To teraz sobie policz, ile razy dziennie pada tu słowo "baran" w odniesieniu do zwolenników szczepień.
        I jest to słowo stosunkowo łagodne, bo zdarzają się też "bezmózgi" oraz życzenia zejścia na NOP. Także w wykonaniu panienek, które w innych wątkach piszczą o tym, jaki to hejt się na antyszczepów wylewa.
        Trochę kurde konsekwencji.
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 17:40
            szmytka1 napisała:

            > ja to widzę dokłądnie na odwrót, prowokujecie durnymi wpisami, patrz góra tego
            > watku a potem się za baranów obrażacie, dokłądnie ten sam mechanizm co w watkac
            > h o maseczkach, izolacji i całej reszcie

            A my to widzimy po swojemu i nic z tym nie możesz zrobić smile Poza tym, że tylko zachęcasz durnymi wpisami do czynienia sobie dowcipasków z Ciebie i podobnych Tobie foliarzy big_grin
          • escott Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 18:56
            Nikt tu nikogo nie prowokuje; ludzie, którzy marzą o normalnym życiu i pokonaniu pandemii mają prawo dużo, ale to bardzo dużo pisać na temat ludzi, którzy chcą to uniemożliwić. I nie, ja nie uznaję w tej kwestii żadnego prawa do "własnej decyzji" i 'swojego zdania" bo swoje zdanie to można mieć w kwetii spraw prywatnych, a nie mających kluczowe znaczenie dla funkcjonowania całego kraju.
            • szmytka1 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 19.05.21, 20:01
              ktoś ci wmówił, że musisz byc zamknieta bo to kluczowe a ty w to wierzysz i to jest problem. Ciekawe jak rpzeżyli ci niepozamykani, a były zdaje się takie kraje. I porównaj smiertelnosc u ans pozamykanców i tam otwartych
              • escott Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 09:44
                Ja jestem bardzo sceptyczna wobec połowicznych lockdownow, ale nie bardzo pozwoliło mi to chodzić na basen, do knajpy, z dzieckiem na zajęcia, na konferencje, i jeszcze raki szczególik: normalnie do pracy ze studentami...
                  • escott Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 12:46
                    Ale dlaczego: jeśli znowu wróci lockdown to to będzie twoja wina, proste. Nie wiem, na ile lockdowny ograniczają liczbę zakażeń, ale jeśli się wszystkich zmusi do zaszczepienia, to to z pewnością ograniczy obciążenie szpitali bardzo znacznie. Więc tak, całą agresję kieruję jednak na takich jak ty.
                    • madami Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 20:04
                      escott napisała:

                      > Ale dlaczego: jeśli znowu wróci lockdown to to będzie twoja wina, proste. Nie w
                      > iem, na ile lockdowny ograniczają liczbę zakażeń, ale jeśli się wszystkich zmus
                      > i do zaszczepienia, to to z pewnością ograniczy obciążenie szpitali bardzo znac
                      > znie. Więc tak, całą agresję kieruję jednak na takich jak ty.
                      >

                      masz jakiś pomysł jak zaszczepić seniorów, którzy w dużej mierze nie chcą? a to oni zajmowali większość łóżek covidowych a szczepienie zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu.... jakieś łapanki na babcie i dziadków?
                      • escott Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 22.05.21, 15:42
                        Ludzie z pokolenia seniorów raczej bardziej się przejmują rządowymi nakazami niż zbuntowane wąskie specjalistki z emamy. Przede wszystkim kluczowa jest organizacja tych szczepień, nie może być żadnych utrudnień, żadnych esemesów, których ktoś nie będzie umiał odebrać, żadnego jeżdżenia do przychodni daleko.
            • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 00:11
              escott napisała:

              > Nikt tu nikogo nie prowokuje; ludzie, którzy marzą o normalnym życiu i pokonani
              > u pandemii mają prawo dużo, ale to bardzo dużo pisać na temat ludzi, którzy chc
              > ą to uniemożliwić. I nie, ja nie uznaję w tej kwestii żadnego prawa do "własnej
              > decyzji" i 'swojego zdania" bo swoje zdanie to można mieć w kwetii spraw prywa
              > tnych, a nie mających kluczowe znaczenie dla funkcjonowania całego kraju.
              >

              Mózg propaganda ci wyprała. A tymczasem to szczepieni są problemem i przez nich będziemy bujać się z pandemią jeszcze bardzo długo.
                • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 08:51
                  paskudek1 napisała:

                  > Historia szczepień przeczy twoim bzdurom.
                  >

                  Nie, nie przeczy, ale widocznie tej historii nie znasz. Szczepienia na większość chorób wprowadzono w momencie, kiedy umieralność na te choroby zaczęła mocno spadać dzięki poprawie warunków sanitarnych i socjalnych, a także dzięki wynalezieniu antybiotyków.

                  Natomiast co do mutacji, to nie są moje "bzdury" tylko naukowca, wirusologa i wakcynologa, do tego szczepionkowca. Jeśli masz ochotę podważać jego "bzdury" nie dyskutuj ze mną, ale z panem doktorem, stworzył w tym celu stronę, na której zaprasza do dyskusji w temacie beszensowności i szkodliwości powszechnych szczepień na Covid-19.
                  www.geertvandenbossche.org/
                    • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 11:27
                      sumire napisała:

                      > A te antybiotyki to są zdrowsze od szczepionek? big_grin

                      Naprawdę nie widzisz różnicy między wzięciem antybiotyku i szczepionki? Antybiotyk biorę bo jestem chora i nie mam wyjścia, szczepię się zdrowa, a może nigdy nie zachorowałabym albo przeszłabym chorobę lekko. Po co mam się narażać na skutki uboczne szczepionki?
                      • sumire Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 12:07
                        Pod tym względem nie widzę, zwłaszcza że Polacy to naród, który przoduje w wysępianiu od lekarzy antybiotyków na byle guffno albo leków typu tramadol, bo to jedyne, co pomaga na ból palca (uj tam, że jest bardzo uzależniający i ma dłuuugą listę paskudnych skutków ubocznych z psychozą włącznie).
                        • tarsyliaa Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 20.05.21, 12:33
                          Ty nie widzisz,ja widzę. A antybiotyki przyjmuję w ostateczności. I lekarze, do których chodzę, jakoś nie są chętni do ich przepisywania. Moje dzieci przyjmowały antybiotyk może dwa, trzy razy w życiu, przy anginie streptokokowej, a dziś to nastolatki.
                        • alessa28 Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 22.05.21, 08:11
                          sumire napisała:

                          > Pod tym względem nie widzę, zwłaszcza że Polacy to naród, który przoduje w wysę
                          > pianiu od lekarzy antybiotyków na byle guffno albo leków typu tramadol, bo to j
                          > edyne, co pomaga na ból palca (uj tam, że jest bardzo uzależniający i ma dłuuug
                          > ą listę paskudnych skutków ubocznych z psychozą włącznie).

                          I znów pro foliarskie generalizowanie, typowe dla betonu mentalnego.

                          Antybiotyk brałam 5 lat temu bo młoda zaraziła mnie paskudnym przeziębieniem. Od tego czasu nawet nie pamiętam co to. Nigdy nie wysepiam antybiotyków, moje dziecko ich nie potrzebuje.

                          Co do tramadolu nawet nie wiem za bardzo na co to, za to ty doskonale znasz skutki uboczne, zapewne z autopsji 🤣

                          Dziecko mam wyszczepione na wszystko, bachory pro foliar zapewne połowy tych szczepień nie mają.

                          A szczepienie na covid mam w doopie.

                          No i teraz musisz rozkminic, jak to się ma do twoich statystyk i teorii. Uprzedzam że Twoje dwa neurony moga ucierpieć, myślenie boli 😂😂
                          • sumire Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 22.05.21, 08:20
                            alessa28 napisała:

                            > A szczepienie na covid mam w doopie.
                            >
                            > No i teraz musisz rozkminic, jak to się ma do twoich statystyk i teorii. Uprzed
                            > zam że Twoje dwa neurony moga ucierpieć, myślenie boli 😂😂

                            Ale dlaczego mam to rozkminiać, dziecko? Ja też mam twoje szczepienie w doopie. Za to ty wyraźnie nie masz tam cudzych szczepień, bo wątkach o nich uporczywie wysrywasz posty zionące agresją typową dla blachary, której ktoś złamał tipsa.
                            A potem znowu będzie kwik, że antyszczepów hejtujo.
                            • saszanasza Re: Opiekunka dzieci a szczepienie 22.05.21, 14:01
                              sumire napisała:

                              > alessa28 napisała:
                              >
                              > > A szczepienie na covid mam w doopie.
                              > >
                              > > No i teraz musisz rozkminic, jak to się ma do twoich statystyk i teorii.
                              > Uprzed
                              > > zam że Twoje dwa neurony moga ucierpieć, myślenie boli 😂😂
                              >
                              > Ale dlaczego mam to rozkminiać, dziecko? Ja też mam twoje szczepienie w doopie.
                              > Za to ty wyraźnie nie masz tam cudzych szczepień, bo wątkach o nich uporczywie
                              > wysrywasz posty zionące agresją typową dla blachary, której ktoś złamał tipsa.
                              > A potem znowu będzie kwik, że antyszczepów hejtujo.

                              Ja ją wygasiłam, z ludźmi tego pokroju da się dyskutować, można tylko zlać ją milczeniem. Niech gada do siebie.