Dodaj do ulubionych

Dać sobie po ryju czyli polubowne rozwiązanie

21.05.21, 16:30
Czyli dzentelmeńskie rozwiązanie sporu. Ale co jeśli spór związany jest z sytuacją w pracy, a jego rozwiązanie miałoby miejsce poza nią? Pani Maria i pani Anna są inspektorami w jednej instytucji, acz w zupełnie innych komórkach, których kompetencje w ogóle się nie zazębiają. Problemem jest bliskość pomieszczeń, w których świadczą pracę. Pani Anna jest osobą, która bardzo lubi plotkować. Ba, potrafi konfabulować. Taki typ, który coś dosłyszy, coś innego puści w obieg. Skutkiem tego są rozpowszechniane nieprawdziwe informacje na temat pani Marii. Pani Maria w końcu się wkurzyła, nie będzie dementować kuriozalnych informacji na swój temat. Planowana jest impreza integracyjna pracowników,(%) podczas której pani Maria planuje rozwiązać sprawę jak w tytule wątku. I teraz: czy jeśli dojdzie do bójki poza czasem i miejscem pracy między pracownikami jednej instytucji to czy skutki powyższego mogą przenieść się na płaszczyznę zawodową, tj. pobita wnosi sprawę do sądy cywilnego (pierwszy krok), potem podczas rozprawy wychodzą powody ściśle związane z pracą i pomówieniami, które miały miejsce i czas podczas wykonywania obowiązków (pani Maria rzuciła palenie - p. Anna puściła plotę, że ta jest w ciąży, że skoro jeździ komunikacją, a nie jak to tej pory mąż podwoził do pracy więc pewnie się rozwodzą, że więzła urlop na żądanie to pewnie zapiła, itp. Pani Maria czuje się jakby była stalkowana). Zwrócenie się do przełożonego z prośbą o pomoc nic nie dało bo wobec takich zarzutów on nie jest kompetentny.
Pani Maria wychodzi z założenia, ze p. Anna może nawet nie kojarzyć, ale ona będzie mieć satysfakcję. Czy p. Anna może narobić problemów p. Marii w kwestii zawodowej ?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka