Dodaj do ulubionych

dziecko samo na przejściu - przepuszczać?

24.05.21, 09:15
Sytuacja z wczoraj - dziecko wyglądało na przedszkolaka, podjechało do przejścia dla pieszych na rowerku, zatrzymało się - ja też się zatrzymałam, aby je przepuścić, okazało się że dziecko wjechało wtedy na przejście bez opieki rodziców, gdyż rodzice byli chyba z 50 metrów od przejścia.
Potem się zastanawiałam czy dobrze zrobiłam przepuszczając je?
Wg nowych przepisów od 1 czerwca będę miała taki obowiązek.
Ale przepuszczając dziecko narażam je na wypadek, bo przejeżdża bez rodziców, a nie wiadomo jak się zachowają inni kierowcy.
Nie przepuszczając go narażam się na mandat.
Obserwuj wątek
        • mid.week Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 09:33
          W Polsce sa rózne przekonania. Kiedyś usłyszałam od znajomego, ze on na dwupasmówce nigdy nie zatrzyma się przed pasami, bo przecież auto z dugiego pasa na bank rozjedzie pieszych. I że to jest głupota tak ich na śmierć puszczać. Jest też opinia, że lepiej przygazować na skrzyżowaniu niż hamować na pomarańczowym, bo przecież ten z tyłu na pewno się przestraszy i nie zareaguje i wypadek gotowy. Oraz moja ulubiona - trzeba trabić na rowerzystów zeby wiedzieli że ich mijasz, bo inaczej się przestraszą. Za wszystkimi średnio bezpiecznymi zachowaniami na polskich drogach stoi dobro bliżniego!
          • snajper55 Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 12:43
            mid.week napisała:

            > W Polsce sa rózne przekonania. Kiedyś usłyszałam od znajomego, ze on na dwupasm
            > ówce nigdy nie zatrzyma się przed pasami, bo przecież auto z dugiego pasa na ba
            > nk rozjedzie pieszych. I że to jest głupota tak ich na śmierć puszczać. Jest te
            > ż opinia, że lepiej przygazować na skrzyżowaniu niż hamować na pomarańczowym, b
            > o przecież ten z tyłu na pewno się przestraszy i nie zareaguje i wypadek gotowy
            > . Oraz moja ulubiona - trzeba trabić na rowerzystów zeby wiedzieli że ich mijas
            > z, bo inaczej się przestraszą. Za wszystkimi średnio bezpiecznymi zachowaniami
            > na polskich drogach stoi dobro bliżniego!

            A po pijaku trzeba siadać za kierownicę, bo inaczej może za nią usiąść ktoś bardziej pijany.

            S.
        • heca7 Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 09:40
          Nooo, ja tak przepuściłam na pasach mężczyznę na wózku inwalidzkim. Takim niskim, jakby sportowym. Ja jechałam oplem Mokką a on przejeżdżał z mojej prawej na lewą po przejściu. Dobrze, że się wychylił lekko zanim wjechał na drugi pas obok mnie (w tym miejscu dwa pasy w jednym kierunku są). Bo tam jechał van , który go nie widział zza mojego auta. Ciekawe, czemu w takim razie ja stałam przed przejściem? suspicious tongue_out No nie? Ja widziałam w bocznym, lewym lusterku nadjeżdżający szybko samochód i chyba ten facet na wózku zauważył moją przerażoną twarz bo zwolnił i się wychylił. Inaczej ten debil w vanie by go zmiótł.
            • snajper55 Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 12:52
              memphis90 napisała:

              > No tak, ale to nie jest powód, żeby pieszych na przejście nie wpuszczać. To jes
              > t powód, żeby - będąc pieszym - jednak się upewnić, że żaden wariat nie pruje d
              > rugim pasem, nie wyprzedza itd (opcja bardzo wysmiewana przez gro ematek w taki
              > ch wątkach, niestety).

              Na przejściu trzeba mieć oczy wokół głowy. Przechodziłem na zielonym przy skrzyzowaniu przez ulicę z dwoma pasami ruchu (po jednym pasie w każdą stronę). Po lewej na pasie stał autobus. Po dojściu do środka jezdni na wszelki wypadek patrzyłem w prawo, czy jakiś wariat nie będzie jechać mimo zielonego. I wtedy minął mnie samochód jadący z lewej, pod prąd, który na skrzyżowaniu skręcił w prawo. Zapewne miał zieloną strzałkę.

              S.
              • mikams75 Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 13:27
                znam jedno takie skrzyzowanie - jest przystanek autobusowy i ten autobus zaslania widocznosc n przejscie dla pieszych, wiec dla poprawy bezpieczenstwa zrobiono tam wysepke uniemozliwijac wyprzedzenie autobusu. No i notorycznie na motorze ktos sie wpycha miedzy autobus a wysepke zagrazajac pieszym. Po czym jak piesi przejda to sie scigaj z autobusem, kto piewszy ruszy, bo n jednego i drugiego nie ma miejsca a motor stoi w takim miejscu, ze dlugi utbus go wgniecie w znak drogowy. Rowerzystom tez sie czesto spieszy, co dla mnie juz jest totalnie niezrozumiaale, bo sama jezdze rowerem i wole chwile poczekac i niech autobus jedzie przede mna, bo nie lubie jak mnie autobus wyprzedza.
          • arwena_11 Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 14:29
            Stałaś bo lubisz, nudzi ci się itd.

            Ja miałam raz sytuację, po której na samo wspomnienie robię się mokra z wq.rwu - na hulajnodze, takiej trzykołowej, plastikowej jedzie może trzylatek. Za nim tatuś zapatrzony w smartfona albo jakiś tablet. Ja się zatrzymałam - dzieciak wjechał na jezdnię, a tatuś z 10 metrów przed pasami. W bocznym lusterku widzę, jak taksiarz zapieprza drugim pasem - no nie było opcji, aby się zatrzymał ( pewnie chciał przejechać skrzyżowania na żółtym, bo pasy zaraz za skrzyżowaniem ), a i nie miał szansy zobaczyć dzieciaka ( jeżdżę suvem i dzieciak pewnie nawet nad maskę nie wystawał. Oczami wyobraźni zobaczyłam to dziecko rozjechane. Zaczęłam trąbić - licząc, że tatuś oderwie wzrok od tableta i zawoła dziecko, dobiegnie do niego - no zrobi cokolwiek - bo ja nie miałam żadnej innej możliwości reakcji. Na szczęście dziecko się zatrzymało, pewnie przestraszył je klakson - tatuś oderwał wzrok, zdziwiony rozejrzał się na zasadzie "ale o co chodzi" i spokojnym krokiem doszedł do dziecka.
            Dodam, że na tym skrzyżowaniu, wiele lat temu zginęła dziewczynka rok starsza od mojego syna - była w wyższej klasie tej samej szkoły muzycznej - miała 9 lat. Jechała na rolkach i miała zakręconą smycz psa dookoła ręki. Pies ją pociągnął nagle prosto pod samochód. Pewnie gdyby widząc ją, zatrzymał się - nic by się nie stało - ale tu nie miał szansy - wpadła właściwie prosto na maskę.
          • maly_fiolek Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 14:03
            > Dziecko +rower + przejście = zatrzymujesz się. Dziecko +piłka +jezdnia = zatrzymujesz się, nawet, gdy nie ma przejścia. Dziecko male +rower + chodnik = zwalniasz, bo tak czy inaczej może wjechać na drogę.
            To każdy za kółkiem powinien sobie do głowy wbić.
            Dodatkowo: plac zabaw/inna wielodzieciowa impreza i zaparkowane samochody ograniczające widoczność chodnika - zwalniamy!
            • memphis90 Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 09:43
              A gdybys się nie zatrzymała, a dziecko jednak wjechało na jezdnię, to TY ZABIŁABYS to dziecko. Czułaby się lepiej z taką swiadomością? Sorry, ale wymyślanie "nie zatrzymam się i nie wpuszczę, bo jeszcze ktos inny go rozjedzie i, ach, będę mieć taaaakie wyrzuty sumienia" jest zwyczajnie słabe. Pieszy, wychodzac z bezpiecznego domu, jest świadomy zagrożeń czyhajacych na jego życie i skoro życzy sobie przejść przez jezdnię to robi to z pelną swiadomością i spisawszy uprzednio testament. Dziecko może spisać testamentu nie umie, ale tym bardziej widząc je na drodze należy się zatrzymywać czy zwalniać, a nie przyspieszać czy uniemożliwiać skorzystanie z przejścia.
    • katriel Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 09:30
      Młody przedszkolak bez opieki jest w niebezpieczeństwie niezależnie od tego, co zrobisz - jak go nie przepuścisz, to może ci wjechać pod koła. Ty odpowiadasz za siebie, inni kierowcy za siebie, a za dziecko powinni odpowiadać rodzice.
      Natomiast jeśli do przejścia zbliża się dziecko na tyle duże i ogarnięte, że umie samo chodzić po ulicy (teoretycznie od 7 lat, ale może przecież wyglądać na młodsze niż jest), no to nie masz żadnego powodu, żeby traktować je inaczej niż każdego innego uczestnika ruchu drogowego. Znaczy przepuszczasz, bo ma pierwszeństwo.
    • runny.babbit Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 09:45
      Oj dziewczyny, nie udawajcie że nie wiecie o co chodzi trollowi....ok, to ja to napiszę: planowana zmiana przepisów w czerwcu jest śmiertelnym zagrożeniem dla pieszych, nie należy ich nigdy wpuszczać na pasy- w ten sposób uratujemy mnostwo żyć. Niestety, ustawodawca nie dość że chce nas skłonić do tego morderczego zachowania, to jeszcze grozi mandatami jeśli tego nie zrobimy !
      • heca7 Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 10:10
        Może i troll ale ja jeżdżąc codziennie samochodem takie obrazki widuję. Dzieciak na rowerku biegowym a gdzieś 50 metrów dalej rodzice idą sobie i nie przejmują się, że dziecko zbliża się do pasów. Ja się oczywiście zatrzymam. Ale jako matka uważam, że jednak 2,5 -3 latek powinien przechodzić przez pasy za rękę z opiekunem.
        • memphis90 Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 10:15
          Moje tak kiedyś utknely. Zatrzymały się przed przejściem i czekały na nas. Kierowcy zatrzymali się, żeby je puścić, a te odstawiają pantomimę, że nigdzie nie jadą. No i impas, bo kierowcy za nic nie chcieli ruszyc, a dzieciaki - przejść przez przejście bez nas. Potem nakazałam im, żeby zatrzymywały się PRZED przejściem - tak z 10m przed. Ale nie miały wtedy 3 lat, rzecz jasna, a teraz już same przechodzą...
          • turzyca Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 12:50
            Moja teściowa miała podobną sytuację, odprowadzała wnuki (3 i 6) do przedszkola, akurat młodsze na etapie opanowywania hulajnogi i okazało się, że poczyniło znaczne postępy od ostatniej wizyty, zostawiły więc babcię daleko w tyle. Ale bardzo grzecznie zatrzymały się przed ulicą (bez przejścia, bo boczna uliczka) i czekały na babcię. Autobus się zatrzymał, równolegle do nich. Dzieci stoją. Kierowca otworzył drzwi i pyta się, czy przejdą. Nie, bo czekają na babcię. To kierowca przejechał przez pół skrzyżowania tak, żeby nikt nie mógł wjechać w boczną uliczkę, zatrzymał się i wrzucił awaryjne. Dzieci stoją. Autobus stoi. Pas za nim stoi.
            Następnego dnia teściowa wzięła rower.
        • memphis90 Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 10:19
          A, i jeszcze. Moja matka zatrzymała się raz przed przejściem, żeby przepuścić babcię. Dosłownie - moją babcię. A moja babcia to taki dzikus czasami, więc stoi, stoi, ruszyć nie chce, bo nie. Ona pójdzie, jak auto sobie pojedzie. Matka jej macha zza kierownicy, że ma iść, babcia odmachuje, że nie pójdzie. W końcu matka się wychyla przez okno i wrzeszczy "matka, no idź!". Babcia się oburza "a jaka ja dla pani matka???". "Moja matka! - drze się na nią moja - Krystyna, no idźże!!!". 😁 No i dopiero babcię olśniło, że córka własna ja puszcza. Ale chyba i tak nie przeszła, bo nie...
    • zuzanna_a Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 12:27
      Ale przepuszczając dziecko narażam je na wypadek, bo przejeżdża bez rodziców, a nie wiadomo jak się zachowają inni kierowcy.

      wiem o co ci chodzi i mam tą samą obawę. przepuściłam kiedyś ciężarną - mało nie zabiło je auto które gnało lewym pasem obok mnie i się nie zatrzymało a ona wpadła mu przed maskę. pojechałam za tym autem żeby powiedzieć co się stało - babka w ogóle nie zajarzyła sytuacji. myślała że nie przepuszczałam pieszej tylko skręcałam bo zaraz za pasami była ulica w prawo.

      podobnie mogłoby być z dzieckiem - które myśli że zatrzyma się auto na kolejnym pasie albo na nastepnej jezdni.
      moim zdaniem to najniebezpieczniejsza sytuacja na pasach.

      i raz miałam właśnie taką sytuację że babka z dzieckiem zaczęła mi wchodzić na pasy a ja nauczona doświadczeniem widziałam w lusterku ze na prawym pasie jakiś kretyn jedzie jak na wyścigach. zamiast się zatrzymać i ją puścić zaczęłam trąbić i wolno wjezdzać na pasy tak aby się na nie nie władowała. babka oczywiście wkurzona - a po chwili chyba ze 100km/h przez te pasy przemknął ów gość. ja miałam światła stopu, jechałam mega wolno żeby ją zablokować - w jego postrzeganiu widział że niemal stoję na pasach - a i tak przejechał. jakbym ją puściła - obie z tym dzieckiem byłyby po prostu rozjechane przez tego idiote.
    • irma223 Re: dziecko samo na przejściu - przepuszczać? 24.05.21, 13:10
      Nie, oczywiście, że wjechać w nie, po co mają robić to inni kierowcy...

      Tak, zawsze, jak mi się kręci jakiś maluch w okolicy jezdni, czy na pasach, czy bez pasów, czy na przejeździe, to zwalniam do kroku pieszego, często staję staję i patrzę, co zrobi dalej i co robią jego rodzice.
      Zerkam przy tym w lusterko, czy ktoś we mnie lub w niego nie wjedzie, ale czy to mały człowiek czy duży, na zachowania innych kierowców wpływu przecież nie mam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka