Dodaj do ulubionych

O bólu, ale lajtowo

24.05.21, 19:59
Rzecz się działa dobre 25 lat temu. Podczas spaceru po lesie, żonę mą i syna, napadły i pożądliły jakieś wściekłe osy. Synowi nic, ale żona jest uczulona, więc od razu ręka zrobiła się jak u Pudziana i boli wściekle. Trzeba było pojechać do pobliskiej większej miejscowości do szpitala (byliśmy na wczasach). W szpitalu, "przesympatyczny" doktorek sugeruje mojej żonie, że o bólu prawdziwem, to ona nie ma pojęcia, na co moja żona mówi, że i owszem ma, ponieważ urodziła dwoje dzieci.
Aaale proszę pani - wypala na to pan doktor - pani nie dostała w jądra!
Kurtyna...
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka