Dodaj do ulubionych

Srebrni na rynku pracy

26.05.21, 17:42
Czy ematka (młoda i piękna) ma jakiś problem ze współpracą z osobami 50+?

Czy te osoby (nie tak piękne i młode jak ematka) powodują, że ematka czuje się w pracy źle?

A może ematka lubi pracować ze srebrnymi?
Obserwuj wątek
    • leni6 Re: Srebrni na rynku pracy 26.05.21, 17:53
      U mnie w pracy rozpiętość wiekową 25-65 i dla mnie jest bez znaczenia ile ktos ma lat, były znał się na swojej pracy. Niestet tacy, którzy się nie znają znajdują się e każdej grupie wiekowej.
    • gaskama Re: Srebrni na rynku pracy 26.05.21, 18:11
      Pracuję w malutkim teamie. Najmłodsza osoba ma 31 lat, najstarsza 52. Obracamy się wśród baaardzo młodej klienteli (17 do 35 lat) I takiej, której bliżej 70. Z wszystkimi się dobrze pracuje. Ale środowisko, w którym pracuję, to ludzie raczej inteligentni. Więc jest dobrze!
    • esperantza Re: Srebrni na rynku pracy 26.05.21, 19:17
      W zespole mam dwie osoby w tym wieku, za chwile dołączy trzecia . I są super. W niczym nie odstają od 40 -latek. A od jeszcze młodszych są lepsze bo maja doświadczenie i dojrzałość których tamtym brakuje
      • demodee Re: Srebrni na rynku pracy 26.05.21, 19:36
        Znajoma ma 58 lat, szuka pracy i mówi, że nie może znaleźć zatrudnienia z powodu wieku.

        Ma doświadczenie i kompetencje, jest kontaktowa i miła. A pracy znaleźć nie może. Podobno młodzi nie lubią współpracować z osobami dużo starszymi od siebie. "Bo jak mam wydać polecenie podwładnej w wieku własnej matki!"
        • trampki-w-kwiatki Re: Srebrni na rynku pracy 28.05.21, 10:48
          Normalnie: "Pani Jadziu, proszę na jutro przygotować to i to".
          Ja myślę, że młodzi kierownicy gorzej znoszą doświadczenie zawodowe starszych pracowników i że trudniej się przy nich pomądrować z perspektywy 27 letniego menago z takim niebagatelnym doświadczeniem...
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Srebrni na rynku pracy 26.05.21, 19:43
        A tak praca ... w pracy nie widać różnicy pomiędzy 40+ czy 50+, bo jestesmy z tego samego okresu, czyli wchodzily programy do wszystkiego, pamiętamy nokie z jedną linijką do wpisywania, byly pierwsze male srebrne motorole, komputery mialy kineskopy a jak szlak trafil kompa to dane w Dosie się szukalo i przegrywało.
      • demodee Re: Srebrni na rynku pracy 26.05.21, 20:13
        A jak jest z rekrutacją srebrnych? Bo przy zatrudnianiu nowego pracownika chyba bierze się pod uwagę dopasowanie do zespołu (ponoć całej reszty można wyuczyć). Czy do grupy trzydziestolatków pasować będzie moja koleżanka, która ma inne podejście do życia i niekoniecznie energię i optymizm młodości?
          • demodee Re: Srebrni na rynku pracy 27.05.21, 08:43
            Pisząc, że koleżanka "ma inne podejście do życia i niekoniecznie energię i optymizm młodości" mam na myśli, że jako 58-latka inaczej reaguje na pewne sprawy. Ma dystans do świata i ludzi. Nie jarają jej imprezy integracyjne, nie zna się na instagramerkach itp. Czy to jest dla rekruterów przeszkodą, bo nie będzie się w pełni integrować z zespołem na poziomie pozamerytorycznym czyli na poziomie pogaduszek w pokoju socjalnym?

            Koleżanka raczej nie narzeka i nie opowiada wszystkim, że ją strzyka w kolanie. Co do emerytury, to gdyby o niej marzyła, to by nie szukała pracy, tylko sobie przeczekała ten czas do sześćdziesiątki.
              • demodee Re: Srebrni na rynku pracy 28.05.21, 10:13
                > I to jest twoim zdaniem cecha wspólna pracowników 20+? Acha

                Aha, pracownicy 20+ moim zdaniem od pracy oczekują też rozrywki (integracji, śmiechów i żartów przy kserokopiarce, flirtów i romansów biurowych). Srebrni do pracy przychodzą przede wszystkim pracować.

                Czy to dla pracodawcy dobrze czy źle?
                • trampki-w-kwiatki Re: Srebrni na rynku pracy 28.05.21, 10:52
                  Ja też nie lubię integracyjek i do pracy przychodzę pracować. Cośtam oczywiście wewnątrz działu sobie pogadamy, ale nie spotykamy się na mieście. Plusem pracy z osobami 45 + jest to, ze to ludzie skupieni na swoim życiu osobistym i rodzinie. Ich priorytet to zrobić robotę i jak najszybciej wrócić do domu, a nie zapitalać po ty, by zyskać uścisk dłoni prezesa czy imprezować z ekipą z pracy do rana. No ale ja świadomie wybrałam robotę w takim miejscu.
    • shmu Re: Srebrni na rynku pracy 26.05.21, 20:52
      Zatrudniłam opiekunkę do dziecka w tym wieku, ze względu na doświadczenie i przyznam, że miałam raczej wrażenie, że ona ma problem z wykonywaniem poleceń od osoby młodszej (raptem około dekady). Ale to nie musi być reguła. Pracuje z kilkoma osobami starszymi i bardzo dobrze mi się z nimi współpracuje. Jakoś nigdy nie przychodzi mi do głowy, że są starsze. Natomiast prawie zawsze mają ogromną wiedzę na temat projektów.
    • swinka-morska Re: Srebrni na rynku pracy 26.05.21, 23:30
      Pracuję w miejscu gdzie rozpiętość wiekowa jest bardzo duża - 25-65.
      Moja szefowa ma 63 lata i dużo bym dała, żeby mieć taki power, zajadłość na rozkminianie tematów zawodowch i wytrzymałość jakie ona prezentuje.
    • wapaha Re: Srebrni na rynku pracy 27.05.21, 08:40
      Wolę srebrnych niż pokolenie JP2
      Niestety nie mam dobrego zdania na temat młodych na rynku pracy. uncertain
      Generalnie (za)uważam, że roczniki 90+ są z defektem uncertain
      Do rocznika 88 jeszcze są normalni ludzie, potem coraz gorzej ( oczywiście generalizuję, bo zdarzają sie wyjątki )
      • trampki-w-kwiatki Re: Srebrni na rynku pracy 28.05.21, 10:57
        Ale to też jest tak, że na rynku pracy zostają tylko ci "srebrni", którzy bardzo chcą pracować. Ci bowiem, którzy nie chcą i mają wyrąbane, załatwiają sobie szybciusieńko jakieś renty, wcześniejsze emerytury i czy inne świadczenia. Jak ktoś 60 plus jest aktywny zawodowo, to należy do wyselekcjonowanej grupy, niereprezentatywnej dla tego pokolenia. Natomiast młodzież z lat '90 czy nawet młodsza pracuje, bo musi, nie ma wyjścia. Stąd obserwujemy stano miglanców i roszczeniowców. W starszych pokoleniach też była masa tego typu ludzi, ale mnóstwo z nich zdążyło już schować się na rozmaitych świadczeniach i nie są tacy widoczni. Młodzi jeszcze nie zdążyli.
    • paskudek1 Re: Srebrni na rynku pracy 27.05.21, 09:13
      Jedna z najbardziej drętwych osób w mojej pracy jest 30+😁. Owszem, profesjonalna, uczynna itd ale drętwa niemiłosiernie i czasem mam wrażenie że nawet najprostszych żartów czy aluzji nie kuma.
    • kaki11 Re: Srebrni na rynku pracy 27.05.21, 13:46
      To kwestia usposobienia, bo bywa różnie. U mnie w pracy ja i kolega (po 27,28lat) jesteśmy najmłodsi, większość pracowników jest w wieku 35-45, tylko dwie osoby są po 50, i przyznam, że z nich z Panią pracuje mi się słabo a z Panem rewelacyjnje. To po prostu kwestia zgodności charakteru, sposobu pracy itd a nie tylko wieku smile owszem trochę jest tak,że z ludźmi na podobnym etapie życia rozmawia się czasem lepiej bo bardziej jest o czym, ale po pierwsze to nie jest reguła po drugie kwestia współpracy opiera się na czymś innym
      A tak po za tym , to jak ludzie się dogadują to praca między pokoleniowa każdemu może coś dać. smile
    • madami Re: Srebrni na rynku pracy 27.05.21, 14:15
      Wszystko zależy od rodzaju wykonywanej pracy, ja nie mam problemy z 50+ ani nawet z 18+, co więcej, mój najstarszy pracownik ma uwaga: 72 lata ( jest emerytem ale cały czas sobie dorabia), każda grupa wiekowa ma swoje zalety, młodego można ukształtować, starszy ma doświadczenie, z którego można czerpać ale ja np. mam wymagania odnośnie konkretnych cech osobowościowych - bardzo ważną jest chęć i gotować do uczenia się czegoś nowego, otwartość na innych ludzi oraz na nowe ogólnie ( osoby, które "całe życie tak robiły i było dobrze" zdecydowanie tu nie pasują i nie zagrzeją miejsca). Czasami patrzę na wymagania w ogłoszeniach oferujących pracę i się zastanawiam, mocno zastanawiam kogo oni tak naprawdę potrzebują....
    • trampki-w-kwiatki Re: Srebrni na rynku pracy 28.05.21, 10:44
      Osoby 50+, z którymi pracuję to nie są jakieś omszałe dziadki, ale ludzie, którzy są specjalistami z doświadczeniem i nie wyskakują z buzią na byle problem. Generalnie lubię bardzo. Jestem najmłodsza w pracy, taki dzieciuch właściwie (a mam prawie 40 lat) i bardzo fajnie mi się pracuje z ludźmi, którzy swoją robotę robią od przeszło 25 lat.
    • demodee Re: Srebrni na rynku pracy 28.05.21, 10:50
      Koleżanka mi się żali, że w kwestii srebrnych polskie społeczeństwo jest strasznie zakłamane.

      Z jednej strony wszyscy zgodnie twierdzą, że srebrni powinni pracować, bo wtedy nie tylko nie pobierają różnych zasiłków, ale i dokładają się do ZUSu i podatków.

      Z drugiej strony - jak mają do wyboru srebrną lub osobę przed pięćdziesiątką, to wybiorą tę drugą...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka