Dodaj do ulubionych

A jak reagować?

26.05.21, 21:05
Jeśli pamiętacie mój post o przemocowych ale nie do końca oczywistych zachowaniach w związku, mam pytanie jak można sobie poradzić z facetem biernym agresorem, wyśmiewać, ignorować, atakować?
W skrócie chodzi mi o to przykładowe słabe zachowanie gdy się nie spełnia jego estetycznych wymagań. Jest dres zamiast zadbania i sztafirowania którego on oczekuje. Oczywiście nie komunikuje niezadowolenia wprost tylko stosuje bierną agresję.
Nie piszcie żeby się ewakuować bo to nie jest takie proste, mam raczej nadzieję na jakieś rady jak można kogoś takiego subtelnie bez agresji sprowadzić na ziemię i czy wogóle się da?
Obserwuj wątek
      • beneficia Re: A jak reagować? 26.05.21, 22:03
        No, niech go przed lustrem postawi big_grin 90% że żadnym Adonisem nie jest.
        Nie wiem, czy to pomoże na durne uwagi, ale może chociaż się obrazi i przestanie pierdzielić.
    • saszanasza Re: A jak reagować? 26.05.21, 21:14
      Ja jestem wredotą i gdy mój mąż coś we mnie krytykuje (co mu się rzadko zdarza, bo on wie, że nie może😜) to niestety ale dostaje opierdol i jest mu wytknięte dokładnie to samo kończąc na słowach: jak się nie podoba to droga wolna. Oczywiście to nie jest tak, że na każdą krytykę tak reaguję, czasami popieram, ale na wyjątkowo durną reaguję agresją.
    • sandy_cheeks Re: A jak reagować? 26.05.21, 21:23
      U mnie bylaby chwilowa maxymalna chamowa skierowana centralnie w jego wady. Cos w stylu: Sprdalaj, sam wygladasz jak knur/przydupas/tepy uj (wybrac co bardziej pasuje) a sie do mnie przypieprzasz. Idz pochojrakuj gdzies gdzie masz posluch, a ode mnie wara.
      Zawsze reaguje agresywnym atakiem na przejawy chamstwa, ludzie raczej nie probuja na mnie swoich zagrywek, ewentualnie tylko raz: pierwszy i ostatni...
      • alicia033 Re: A jak reagować? 27.05.21, 10:03
        sandy_cheeks napisała:

        > U mnie bylaby chwilowa maxymalna chamowa skierowana centralnie w jego wady. Cos w stylu: Sprdalaj, sam wygladasz jak knur/przydupas/tepy uj (wybrac co bardziej pasuje) a sie do mnie przypieprzasz. Idz pochojrakuj gdzies gdzie masz posluch, a ode mnie wara.

        a teraz zastanówmy się po co komu związek z takim chamem...
    • kosmos_pierzasty Re: A jak reagować? 26.05.21, 21:29
      Moim zdaniem to zależy, co to za typ i z czego się bierze takie zachowanie. Oczywistym jest, że nie ma ono zdrowego podłoża.
      I teraz - czy facet mimo wszystko ma jakąś autorefleksję i jest gotów się rozwijać, czy przeciwnie - jest zacementowany wewnętrznie i ma być tak, bo ona tak chce, koniec. W tym drugim przypadku moim skromnym zdaniem trudno coś wskórać, o ile w ogóle jest to możliwe, czyli szkoda zachodu, lepiej jednak przestawiać się na myślenie o "wystawieniu walizek". W pierwszym, może warto spróbować.
      Moim zdaniem taki człowiek może reagować na ogólną pewność siebie partnerki i czepia się, bo może. Jak poczuje, że nie może, to jest szansa, że przestanie. Zasadniczo wpływ masz przede wszystkim na siebie, nie na niego. Moim zdaniem skuteczne nie będzie atakowanie, w tym również "agresywne" wyśmiewanie czy ostentacyjne ignorowanie - chyba że masz ochotę na wojenkę. Bo ktoś, kto ma w ogóle czelność stawiać takie żądania, zapewne nie jest zbyt ugodowy.
      Imo wszystko może zależeć od tego, czym ta Twoja reakcja byłaby podszyta. Bo już autentyczne, prawdziwe, płynące z głębi smile wzruszenie ramion lub szczere żarty mogą podziałać - bo on może odczuć, że jest za mały, żeby wymagać od Ciebie spełniania jego życzeń, których Ty spełniać nie masz chęci. I wtedy może odpuści.
      Czyli generalnie zbyt wiele niewiadomych, żeby cokolwiek konkretnego doradzić tongue_out
    • makurokurosek Re: A jak reagować? 26.05.21, 21:30
      Raczej warto postawić sobie pytani na jakich fundamentach zbudowaliście związek skoro siebie nie akceptujecie i od początku waszej relacji nawzajem sie okłamywaliście, ty udając zawsze zadbaną i gotową
    • dvdva Re: A jak reagować? 26.05.21, 21:52
      Post pamietam ale nie za bardzo rozumiem dlaczego mialabys sie dla kogos takiego w ogóle starać, na subtelne rady by jaśnie pana nie urazić to chyba ciut za późno?
      • chabry.chabry Re: A jak reagować? 26.05.21, 22:12
        dvdva napisał(a):

        > nie za bardzo rozumiem dlaczego mialabys sie dla kogos takiego
        > w ogóle starać,

        1. bo może mają wspólne, małe dziecko i autorka nie chce rozstania
        2. bo może są uwiązani np.wspólnym kredytem lub innymi zobowiązaniami (wspólna DG)
        3. bo może autorce zależy na tej relacji, nie chce jej zerwać, woli naprawić
    • figa_z_makiem99 Re: A jak reagować? 26.05.21, 22:10
      Jesteś pewnie bardzo młoda? Olewalabym i zabezpieczalabym sobie możliwość ewakuacji. Zniszczy twoje poczucie wartości i zatruje życie. Kiedyś gdy mialam 20 lat też zakochałam się w toksyku, zmarnowalam na niego 8 lat i w końcu z dnia na dzień rozplynelam się w powietrzu. Dziś, 20 lat później, zabilabym takiego gościa smiechem, wtedy mialam zerowe poczucie wartości. Szkoda czasu, on się nie zmieni i z wiekiem będzie gorszy. Jest wielu normalnych mężczyzn, dla których będziesz piękne i wystarczająca.
    • kub-ma Re: A jak reagować? 26.05.21, 22:32
      Wiesz, moim zdaniem w normalnym układzie powinno być tak, że Ty mówisz szczerze jak widzisz takie fochowanie, jak się z tym czujesz i czego oczekujesz.
      Mnie osobiście męczy takie ripostowanie, wyśmiewanie. Związek dla mnie to nie walka.
      A ignorować też bym nie potrafiła.
      • zona_glusia Re: A jak reagować? 27.05.21, 12:37
        > w normalnym układzie powinno być tak, że Ty mówisz szczerze jak widzisz takie fochowanie, jak się z tym czujesz i czego oczekujesz.
        Od tego bym zaczęła i zobaczyła jaka będzie reakcja.
    • triismegistos Re: A jak reagować? 27.05.21, 05:17
      Pewnie to będzie coming out, ale mój maż, jak się świeżo poznaliśmy miewal różne dziwne fochy, lubił wbijać szpile i w ogóle miewal różne przeocowe zachowania. Ja nie byłam lepsza, bo zamiast spuścić go po prostu po brzytwie reagowałam albo zupełnym ignorem, albo totalną furią, albo małpowaniem, czyli zaczynałam zachowywać się jak on.
      W sumie nie polecam, do takich zabaw trzeb mieć serce i zdrowie, ale chłop sie ogarnął, a i ja się ogarnęłam, bo dzisiaj pizgłabym walizkami po prostu.
    • shmu Re: A jak reagować? 27.05.21, 10:12
      Najsubtelniejsze, co mi do głowy przychodzi to odpowiadanie spokojnym tonem, że jak mu się nie podoba to niech wyp.... Tylko pamiętaj o tonie, nie może być agresywny, tylko spokojny.
    • pade Re: A jak reagować? 27.05.21, 10:32
      fifi-00 napisała:

      > Jeśli pamiętacie mój post o przemocowych ale nie do końca oczywistych zachowani
      > ach w związku, mam pytanie jak można sobie poradzić z facetem biernym agresorem
      > , wyśmiewać, ignorować, atakować?
      > W skrócie chodzi mi o to przykładowe słabe zachowanie gdy się nie spełnia jego
      > estetycznych wymagań. Jest dres zamiast zadbania i sztafirowania którego on ocz
      > ekuje. Oczywiście nie komunikuje niezadowolenia wprost tylko stosuje bierną ag
      > resję.
      > Nie piszcie żeby się ewakuować bo to nie jest takie proste, mam raczej nadzieję
      > na jakieś rady jak można kogoś takiego subtelnie bez agresji sprowadzić na zie
      > mię i czy wogóle się da?

      Pomiędzy subtelnie a wyśmiewać i atakować jest jeszcze przestrzeń. Przestrzeń na nazwanie tego co robi wprost. Czyli: widzę, że gdy nie spełniam Twoich oczekiwań odnośnie mojego wyglądu, milczysz/jesteś obrażony/itd. To co robisz to jest bierna agresja. Fochami chcesz mnie zmusić do tego, bym spełniała Twoje oczekiwania. Możemy porozmawiać na ten temat, ja powiem Ci o swoich, ty o swoich potrzebach. Milczenie/foch to droga donikąd. Możesz też powiedzieć coś o swoich uczuciach, czyli "Kiedy ty milczysz/../.. czuję się ignorowana, lekceważona itd. To jest wersja light, którą warto zastosować na początku. Jeśli po wielokrotnym przypominaniu, żeby nie strzelał focha bo to nic nie da, dalej będzie kontynuować swoją strategię, przeszłabym do mniej łagodnego podejścia, czyli nazwałabym je delikatnie mówiąc dziecinnym i zastosowała ignor.
      • katriel Re: A jak reagować? 27.05.21, 15:50
        - widzę, że gdy nie spełniam Twoich oczekiwań odnośnie mojego wyglądu, milczysz/jesteś obrażony/itd.

        - Wcale nie jestem obrażony, milczę, bo nie mam ochoty w tym momencie nic mówić, chyba nie oczekujesz ode mnie, że będę z tobą rozmawiał przez 24 godziny na dobę.

        - To co robisz to jest bierna agresja.

        - Nie ma czegoś takiego jak bierna agresja, agresja z definicji jest czynna, sprawdź sobie w słowniku.

        - Fochami chcesz mnie zmusić do tego, bym spełniała Twoje oczekiwania.

        - Do niczego nie próbuję cię zmusić, to ty próbujesz mnie zmusić, żebym z tobą rozmawiał wtedy kiedy ty masz na to ochotę, a ja nie.

        - Możemy porozmawiać na ten temat, ja powiem Ci o swoich, ty o swoich potrzebach.

        - Moja potrzeba jest taka, żebyś mi dała spokój.

        - Milczenie/foch to droga donikąd.

        - Skąd w ogóle pomysł, że milczenie miałoby być drogą dokądś? Milczenie to stan naturalny, można go przerwać i zacząć rozmawiać, jeśli chce się coś przez tę rozmowę osiągnąć, ale ja akurat teraz nie chcę.

        - Kiedy ty milczysz/../.. czuję się ignorowana, lekceważona itd.

        Nie lekceważę cię, po prostu nie mam ochoty rozmawiać. Za twoje uczucia nie odpowiadam.
    • piataziuta Re: A jak reagować? 27.05.21, 10:48
      Nie, nie da się subtelnie zmienić agresora/biernego agresora.

      Jedyne co można zrobić z agresorem, to trzymać go krótko i być w ciągłej gotowości do ostrego konfrontowania jego przemocowych zapędów, co jest na dłuższą metę bardzo męczące.

      Jeśli nie masz tego w naturze i należysz raczej do osób spokojnych i uległych, to uciekaj gdzie pieprz rośnie, bo agresja będzie eskalować z czasem w coraz gorsze formy, za co agresor będzie cię oczywiście obwiniać.
    • stephanie.plum Re: A jak reagować? 27.05.21, 11:57
      no dobra, weźmy taką sytuację:
      jest dres, jest tak jak Ty lubisz i Ci wygodnie (rozumiem, że nie wchodzą w grę zapachy marki "stary góral", skudlone strąki na głowie i żałoba za pazurami...)

      co ON robi??? jakieś aluzje? czy tylko ryj skrzywiony na Twój widok?

      czy on poza tym jest inteligentny? bo jeśli jest, to swoim zachowaniem pokaż, że NIGDY W ŻYCIU nie będziesz jego laleczką. zrozumie, i albo odpuści, albo się zawinie.

      jak pokazać? być absolutnie impregnowaną na sceny robione z powodu twojego stroju, jakby temat był dla ciebie niezrozumiały. ja bym nie odpowiadała agresją, na zasadzie "popatrz, jak sam wyglądasz". dla mnie po prostu tematu by nie było. na ewentualne uwagi, najwyżej roztargnione "uhm".

      i potem sama się zastanawiasz - czy jest szansa na poprawę, czy gość jest coraz bardziej upierdliwy.

      mojemu przeszło bardzo szybko, ale on nie próbował mnie gnoić i tresować. jeśli próbuje, to jednak wiej.
    • mandre_polo Re: A jak reagować? 27.05.21, 12:05
      Bierny agresor nie zmieni zachowania jeśli tego nie zechce. Agresja za agresję nie działa i uzna ciebie za psychiczną osobę. Jeśli w innych rejonach jest super to się dogadać. Ale nie sądzę że on jest jakimś pracowitym typem więc zważ co z tego masz bo siedzieć na beczce prochu wyniszczy psychikę

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka