Dodaj do ulubionych

Składać pisemną skargę czy jeszcze nie?

27.05.21, 17:58
Jakiś czas temu pisałam tu o tym, że w moją córkę w przedszkolu jest wmuszane jedzenie - wbrew swojej woli jest karmiona łyżeczką. Sprawa trwa od września, w między czasie byłam na 4 rozmowach z wychowawcą grupy, w czasie których byłam okłamywania, że nic takiego nie miało miejsca. Trwa to tak długo, bo wychodziłam skołowana że spotkań, pani malowała zupełnie inny obraz tego co się dzieje niż moje dziecko. Przez głowę mi nie przeszło, że nauczyciel może kłamać. Ale z tych wielokrotnych rozmów, z wyłapywaniu informacji, które były powiedziane między linijkami, z odpytywania mojego dziecka okazało się w końcu, że pani z obsługi przy przyzwoleniu wychowawcy karmiła moje dziecko, bo za wolno je a ona chciała szybko posprzątać po posiłku i mieć z głowy. Poprosiłam innych rodziców o to, żeby spytali dzieci jak to jest i otrzymałam od nich potwierdzenie, że moja córka jest karmiona. Nie będę pisała jak bardzo wkurzona jestem, bo to chyba oczywiste. Moim zdaniem sprawy zaszły już tak daleko, te pindy robiły co chciały i mnie oszukiwały. Odbyłam już 4, bardzo kulturalne rozmowy, które nic nie dały. Jutro idę do dyrekcji. Ja jestem zdecydowana na to, żeby złożyć pisemną skargę, chcę żeby został ślad i sprawa została załatwiona formalnie, mąż jest przeciwny pisemnej formie - jak Wy byście to rozwiązały? Bez względu na wynik rozmowy,chcę takie pismo złożyć do PPP - chyba powinni wiedzieć co tam się wyrabia? I pytanie jak to rozegrać dalej, jeśli babsztyle dalej będą się wypierały, a dyrektor będzie stała po ich stronie?
Obserwuj wątek