Dodaj do ulubionych

Rehabilitacja- jak się za to zabrać

27.05.21, 23:52
Dziewczyny podpowiedzcie proszę, jak się skutecznie zabrać za podratowanie kręgosłupa lędźwiowego z dysplazją. Od 3 lat żyję z ciągłym bólem, bywa, że nie mogę podnieść się z łóżka. Bywają też momenty, że mi odpuszcza, ale generalnie lepiej nie będzie, młodsza nie będę i boli coraz mocniej.
Ortopedę wizytuję tylko przy okazji ostrych stanów zapalnych, kiedy nie mogę właściwie chodzić- kończy się na doustnych lekach przeciwzapalnych i przeciwbólowych, po których wywraca mi żołądek. Na codzień plastry.
Chciałabym pójść drogą NFZ, ale ile się czeka? Czy macie do polecenia jakiś dobry ośrodek, w którym lekarz przepisze sensowne zabiegi i zabiegi te zostaną wykonane nie za miliony? Jak to wygląda? Ile się czeka? Co warto zrobić w takiej sytuacji, a czego unikać? A może sanatorium dla podreperowania ? Wszelkie rady mile widziane. Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 00:03
      W PL oni sie chyba nazywaja kregarze ale pewnosci nie mam (chiropractors) - mialam powypadkowe bole kregoslupa. Choc zem wybitnie odporna na bol, bylo trudno uncertain Pan chiropcrator dal 2 strony cwiczen - dzialaja od lat. Gdy czasem cos zaczyna szwankowac, intensyfikuje cwiczenia i (na moj dus!) mija jak reka odjal. Przy czym zestaw jest uber simple, nie wymaga niczego procz mnie samej i podlogi smile Bede temu panu wdzieczna forever - zycze Ci zebys tez spotkala na swojej drodze kogos, kto pomoze na lata i jakos tak wlasnie simple! Cheers.
    • irma223 Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 00:15
      Jeśli cierpisz od 3 lat, to w tym czasie mogłabyś odbyć już od 3 do 6 serii 10-dniowych zabiegów rehabilitacyjnych (po 5 zabiegów dziennie) na NFZ dobranych i rozpisanych szczegółowo przez lekarza rehabilitanta, z których każda seria "postawiłaby cię na nogi". Skierowanie na rehabilitację musi ci dać twój ortopeda. Ale musisz go o to poprosić. Czeka się rok albo tylko kilka miesięcy, zależy gdzie, w jakim mieście, w jakiej przychodni rehabilitacyjnej. Do sanatorium czeka się ze 2 lata. Też trzeba poprosić o skierowanie, przedstawić dokumentację. Kieruje lekarz pierwszego kontaktu na podstawie dokumentacji od specjalisty. Dużo papierologii, ale warto.
      • ajr27 Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 00:22
        Wiem, że mogłabym już dobrze się podleczyć przez ten czas, ale ta procedura mnie przeraża. Po pierwsze: nie mam "swojego" ortopedy, a tym bardziej na NFZ. Jak idę z dyskopatią (a właściwie się wlokę), to do najbliższego Luxmedu, a tam nie mam abonamentu, tylko płacę . Zatem rozumiem, że taki lekarz da mi skierowanie prywatnie.
        Mam na osiedlu prywatną przychodnię rehabilitacyjną, gdzie czasem sobie funduję serię zabiegów, ale młody fizjoterapeuta właściwie nie masuje tylko cacka się z moimi plecami, godzina podnoszenia i opuszczania nóżki 150 zeta- bez sensu moim zdaniem.
        Rozumiem, że potrzebuję skierowania do ortopedy od internisty i dopiero ortopeda wystawi skierowanie z którym mam poszukać rehabilitacji? I czekać pół roku? Dobijająca perspektywa.
        • hanusinamama Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 00:28
          Ale czemu uwazasz ze cie musi sponiewierać? Moj ojciec sie leczył u kręgarza, ten go zawsze sponiewierał. przez jakis czas była ulga...potem sie okazało ze to "nastawianie" przez kręgarza dało więcej szkody niż pożytku.
          Potem ratował sie u rehabilitanta. Nie tylko masarze (wtedy delikatne) ale tez fala uderzeniowa tam gdzie miał przykurcze (bo chore jedno miejsce powoduje ze inne tez cierpią) ale własnie przede wszystkim ćwiczenia. Zeby wyćwiczyć mięsnie głebokie które miały być wewnętrznym gorsetem. Ja po operacji kolana zanim rehablitant wziął sie za mnie z kopyta musiałam wzmocnić mięśnie. Cwiczył ze mna i miałam świczyć w domu.
        • irma223 Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 00:38
          Nie wiem, czy pół roku. Tak to wygląda w moim mieście, w twoim może być znacznie krócej. Na stronie swojego wojewódzkiego oddziału nfz znajdziesz zakładkę "dla pacjentów" i tam coś w rodzaju "sprawdź kolejkę". Możesz sprawdzić jakie przychodnie oferują konkretne usługi (np. rehabilitacja) w jakich terminach. Te terminy mogą być zupełnie przekłamane albo dość realne, ale możesz podzwonić po takich przychodniach i popytać. Czasami nawet w twojej przychodni w rejestracji odbierając skierowanie możesz zapytac rejestratorkę, która może ci odpowie konfidencjonalnie "pani zadzwoni na ulicę X i na ulicę Y". I to może być dobry trop.
        • kiddy Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 09:48
          No bo ty potrzebujesz kompleksowej fizjoterapii, a nie tylko miziania po plecach. Powinnaś dostać instruktaż, jak ćwiczyć w domu (bez tego stale będą nawroty), jak siedzieć, wstawać, podnosić ciężkie przedmioty, czego unikać. Miałaś konsultację ortopedyczną i porządne badania, choćby RTG?
        • demodee Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 10:45
          > Wiem, że mogłabym już dobrze się podleczyć przez ten czas, ale ta procedura mnie przeraża. Po pierwsze: nie mam "swojego" ortopedy, a tym bardziej na NFZ. Jak idę z dyskopatią (a właściwie się wlokę), to do najbliższego Luxmedu, a tam nie mam abonamentu, tylko płacę . Zatem rozumiem, że taki lekarz da mi skierowanie prywatnie.

          Skoro i tak leczysz się prywatnie, to nie rozumiem, dlaczego po prostu nie pójdziesz do lekarza rodzinnego, on Cię skieruje do ortopedy, a ten już powie, co dalej.

          Ta NFZowa procedura oczywiście trwa, ale i tak leczysz się prywatnie, więc na czasie CI nie zależy, bo jak masz pilną potrzebę, to płacisz i masz rehabilitację.

          Co do bólu - na lumbago w fazie ostrej, to tylko niesterydowe środki przeciwzapalne i leżenie. Jak ból ustąpi, to można brać się za zabiegi.
    • kropkaa Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 00:34
      Regularnie ćwiczyć na siłowni. Normalnie jakieś tbc etc. Kiedyś ten sam odcinek bolał mnie non stop, bywały dni, że myślałam, że z łóżka nie wstanę. Chodziłam na masaże i pomagało, ale po jakimś czasie wracało. Więc seria masaży i od nowa. Kupiłam karnet i regularnie zaczęłam chodzić na zajęcia. Różne. Jedna z prowadzących ma nawet takie powiedzenie: mocne nogi, mocny kręgosłup. Oprócz zajęć na sali uwielbiam spinning. Problem bólu magicznie zniknął. Ostatnio coś mnie pobolewało (nie ćwiczę od początku roku, gdy zamknęli siłowanie), ale minęło. Dodam, że chodzimy razem z koleżanką, której bóle kręgosłupa również magicznie minęły.
        • kropkaa Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 09:00
          Generalnie powinno się ruszać minimum pół godziny dziennie, więc powiedzmy jedne zajęcia 6 razy w tygodniu. Tak mówią lekarze.
          Na początku ćwiczyłam bardzo dużo, zdarzało się, że przed pracą rowery, a wieczorem zdrowy kręgosłup. Ale to wynikało z tego, że ja ciągnęłam koleżankę, a potem ona mnie, no i głupio było odmówić, a ona lubi te wszystkie kręgosłupy, pilatesy i inne, których ja nie lubię i sama nie chodzę. Nie pamiętam, po jakim czasie ból zniknął, bo chodziłam ze względu na potrzebę ruchu przy Hashimoto, a kręgosłup jakoś przy okazji przestał boleć. Podobnie koleżanka - przy okazji rozmowy zauważyła, że faktycznie coś w tym jest, że mocne nogi, mocny kręgosłup, bo ją przestało boleć. Ja mam tak, że jak lubię prowadzącego, to choćby na 6.15 rano pójdę, czy śnieg czy mróz, idę. Poza tym wiem, że muszę mieć bata w postaci godziny - idę na zajęcia, nie na siłownię, bo jak mam pójść na bieżnię (której nie lubię), to proces wyjścia trwa pół dnia.
      • po-trafie Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 06:47
        100% zgadzam sie z kropka!

        Plecy pobolewaly mnie ze dwa lata, potem sie pogorszylo, i mialam wiecej dni z bolem, niz bez. Zaczynal promieniowac do biodra, uniemozliwiac mi aktywnosc, czasem nie bylam w stanie wstac z kanapy.
        I tak: panstwowo poszlam do internisty, doczekalam sie ortopedy, usg, przeswietlenia i rezonansu, koniec koncow skietowanie na rehabilitacje i fizjoterapie.
        W miedzyczasie zaczelam chodzic na silownie i mialam iles zajec z trerem personalnych, zakec grupowych i potem juz samodzielnie wykonujac cwiczenia od fizjoterapeuty i trenera (okazaly sie bardzo podobne).
        Tylko regularne cwiczenia trzymaja mnie w pionie i bez bolu. Czasem nadl czuje pewna sztywnosc, ucisk, duskomfort - ale mam tez miesiace bez bolu. Jestem w ciazy i dalej cwicze, i nie bola mnie plecy.
        Samo nie przejdzie.

        Co do cwiczen:
        - pilates - wypracowuje bardzo dobra technike ruchu i cwiczen, wszystko skupione na plecach/brzuchu
        - zdrowy kregoslup
        - z czasem tez joga
        - i do tego cwiczenia silowe: z ciezarkami, z tasmami oporowymi, podobne jak na pilatesie (przysiady waskie i szerokie, wykroki, uniesienia i przywodzenia nog, cwiczenia w lezeniu i w kleku podpartym, wypychnie bioder)
      • eliszka25 Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 07:57
        Potwierdzam „magiczne” działanie regularnych ćwiczeń. Odkąd zaczęłam chodzić z kijkami nie byłam „połamana” ani razu. Wcześniej bywało, że ból kładł mnie do łóżka na tydzień czy dłużej co jakiś czas i był to taki ból, że z łóżka mogłam się co najwyżej skulnąc na podłogę a potem potrzebowałam 10 minut żeby przejść 3 metry do ubikacji. Nordic walking 2-3 razy w tygodniu sprawił, że takich ataków nie miałam już od kilku lat. Doraźnie pomaga mi kinezjo taping. W internecie można zarówno kupić plastry, jak i instrukcje, jak się obklejać, ale najlepiej znaleźć rehabilitanta , który się na tym zna i nauczy.
      • lauren6 Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 09:22
        Nie doradzałabym chorej osobie samodzielnego ćwiczenia na siłowni!!!!

        Najpierw fizjoterapeuta, który pokaże jej co ćwiczyć i jak ćwiczyć, żeby nie zrobić sobie krzywdy. Żadne samodzielne wymachiwanie sztangami czy broń boże bieżnia, bo ktoś z forum tak doradził!
          • kropkaa Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 10:49
            Dodam, że np. w Zdroficie jest dużo absolwentów AWF, fizjoterapeutów,.osteopatów, trenerów różnych dyscyplin. Są też pasjonaci po kursach, ale od razu widać, że nie są to osoby po AWF, bo nie zwracają uwagi na ułożenie kolan, nie potrafią powiedzieć co w danym ćwiczeniu jest ważne. Ja np. takich zwykle omijam, bo faktycznie więcej szkody niż pożytku może być po takich "pasjonatach".
          • kropkaa Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 10:59
            Dokładnie.
            Dla mnie n.p. jest bardzo ważne, żeby siłownia była blisko. Po co mi jakiś ośrodek na drugim końcu miasta, gdzie muszę dojechać, czekać na tramwaj albo szukać miejsca i płacić za parking. Ubieram się w domu, torba na ramię, 5 min. później zmieniam buty i wchodzę na salę. Kończą się zajęcia, zamiana butów i 5 min. później jestem w domu. Łącznie zajmuje mi to ok. godziny, nie siedzę połowy wieczoru, bo prysznic, sauna, suszenie włosów. Kąpię się w domu.
    • silenta Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 08:26
      Od ortopedy na NFZ bierzesz skierowanie na zabiegi lub od lekarza pierwszego kontaktu bierzesz skierowanie do lekarza rehabilitacji i on na wizycie wystawia Ci skierowanie na zabiegi. Czas oczekiwania jest różny w różnych miejscach, kilka miesięcy się zejdzie, na pewno szybciej z adnotacją CITO. Ale przy tak długim czasie chorowania już kilka razy byś się doczekała. Na pewno warto ćwiczyć, ćwiczenia bardzo pomagają – ale musisz wiedzieć co Ci wolno. Przy dyskopatii chyba tylko w pozycji poziomej.
    • troompka Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 09:21
      Pisałam niedawno w podobnym wątku, że najwięcej dobrego dla kręgosłupa zdziała masaż u dobrego masażysty i codzienne (niestety) cwiczenia lub chociaz w miare regularne. Mi na lędźwiowy najlepiej robią kocie grzbiety, ale też b.dobrze się sprawują ćwiczenia z dużą piłką. Idź, choćby prywatnie raz do dobrego fizjo i niech Ci pokaże co możesz ćwiczyć w domu samodzielnie. Skąd jesteś? poszukaj w swojej okolicy, czy czasem nie ma jakiś unijnych programów pro zdrowotnych-ja sie przypadkiem dowiedziałam o takowym, w którym akurat uczestniczę, to jest dla osób zatrudnionych z problemami z narządami ruchu-chodzę już 4 tydz.na zajęcia codziennie (w tym sala gimnastyczna z trenerem pol godz a drugie pół zabiegi typu laser, pole mag., tens) no i staram się, a jak zaczynam lekko odczuwać ból to juz na pewno, codzinnie wieczorem choc 10 min dobrego dla kręgola zrobić. Acha, ale najpierw zbadaj, czy nie masz stanu zapalnego, jesli tak to leki na pewno i potem cwiczenia.
        • troompka Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 10:28
          ja sie o moim programie dowiedzialam będąc u ortopedy z kolejnym napadem bólu, może zapytaj jak będziesz u lek.-oni się prędzej będą orientować w takich akcjach lub ew.fizjoterapia. Mozesz tez wejsc na jakies osrodki rehabilitacyjne ze swojego rejonu i tam na ich stronie zobaczyc czy nie uczestniczą w jakims programie. POnadto to dobry kierunek z turnusami sanatoryjnymi, zacznij załatwiac jak najszybciej bo trochę się czeka. I cwicz proste cwiczenia na wzmocnienie kręgosłupa, sukcesywnie a nie od swieta i ważne też są drobne rzeczy-typu jak wstajesz z łóżka, jak podnosisz ciężary itp...-musisz sie nauczyć właściwych ruchów, bo to jest b.ważne w normalnym funkcjonowaniu. Ostani poważny incydent miałam 10 lat temu, od tego czasu stosując się do zasad spokojnie sobie funkcjonuje, bez bólu czego i Tobie zycze smile
    • irma223 Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 09:22
      Aha. I materac. To bardzo ważne, by spać na twardym, grubym, sztywnym materacu. Różnica pomiędzy bólem kręgosłupa i całą resztą po spaniu na typowym, grubym, lecz wygodnym materacu, a takim po spaniu na twatdym materacu, na którym trudno zasnąć, kest ogromna.
    • trut_u Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 12:55
      Ja biorę skierowanie do lekarza rehabilitanta od lekarza rodzinnego. Zapisuję się do lekarza rehabilitanta. Te dwa kroki w tej chwili wykonałam telefonicznie-esemesowo (teleporada +e-skierowanie + telefon do przychodni rehabilitacyjnej). Także pod tym względem super. Rodzinny może też zlecić niektóre badania, z którymi pójdziesz na wizytę do lekarza rehabilitanta, na pewno RTG (nawet prywatnie trzeba mieć skierowanie, więc poproś koniecznie). Bardziej skomplikowane, typu tomografia czy rezonans, to już chyba dają specjaliści.

      Lekarz rehabilitant bada, ogląda itp. i zleca zabiegi. Najważniejsze, to dostać indywidualną pracę z rehabilitantem - możesz o to poprosić. Wtedy chodzisz 2 tygodnie na zabiegi, gdzie ktoś pracuje z Tobą indywidualnie przez pół godziny. Do tego zabiegi typu jakiś laser, mrożenie czy inne prądy. Na tych indywidualnych może masować, może ćwiczyć, możesz poprosić, żeby nauczył ćwiczyć w domu, doradził. W moich okolicach na taki pakiet czeka się koło 10-12 miesięcy. Lekarza rehabilitanta możesz też poprosić o L4 na czas zabiegów (to zajmuje jakieś 1,5-2 godziny dziennie i możesz się bardzo źle czuć).

      Warto popytać o opinie o przychodniach. NIestety te indywidualne spotkania są baaaaardzo różnej jakości i mogą być stratą czasu. Więc polecam dobre rozeznanie.

      Prywatnie możesz iść tą samą ścieżką, oczywiście będzie szybciej. Przychodnie reh. mają różne pakiety. Możesz też po prostu iść prywatnie prosto do fizjoterapeuty. Oni na podstawie samego wywiadu, bez badań, są w stanie dać dużą ulgę. Ja praktykuję ścieżkę NFZ + doraźnie prywatne wizyty u fizjo. Powodzenia!
    • hexella Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 21:27
      Musisz wzmacniać mięśnie korpuskularne - codziennie. Ćwiczenia typu plank, elementy pilatesu i jogi. Budować podstawę czyli nogi i tyłek. Bez tego wszystkie zabiegi psu na budę, zadziałają krótkoterminowo. Dobra wiadomość jest taka, że wszystko możesz wyprowadzić ćwiczeniami, zła (jeśli nie lubisz ruchu), że to robota na całe życie.
    • arim28 Re: Rehabilitacja- jak się za to zabrać 28.05.21, 23:51
      Moj fizjoterapeuta zaczal od rozciagania .
      Ja trzymalam sie wyciagnietymi nad glowa rekami drabinki a on zginal mi noge w kolanie i przekrecal na bok, nad druga noga .
      To sa proste cwiczenia smile
      Po kilku takich rozciaganiach, masowal mi plecy ale nie tykal kregoslupa.
      Po kilku seansach gdy bol ustepowal zalecal wzmacnianie miesni kregoslupa.
      I tak od kilku lat mam spokoj.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka