Dodaj do ulubionych

Będzie pies i co dalej?

29.05.21, 14:26
Mam budkę (legowisko z daszkiem do domu), miseczki ,zabawki, ale co dalej? Za chwilę odbieramy z hodowli szczeniaka. Nie chcę go na kanapie, ale przegrywam w te klocki z rodziną, więc będzie kanapowiec, ale inne rady mile widzianewink
Obserwuj wątek
    • cegehana Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 14:36
      Kochać, spędzać z nim czas, mówić do niego (psy nie rozumieją mowy tak jak ludzie, ale rozumieją warstwę uczuciową, np. jak mu powiesz że wrócisz za dwie godziny😉 to on nie będzie sprawdzał na zegarze, ale zalapie że go nie porzucasz i kontrolujesz sytuację i będzie spokojniejszy.
      • kolteta Re: Będzie pies i co dalej? 31.05.21, 13:38
        Mi behawiorysta odradzil gadanie do psa (suczka z ogromnym lękiem separacyjnym) przy wychodzeniu kazał totalnie ignorować, nie witać się też od razu z wejścia, tylko po rozebraniu się.
    • klementyna156 Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 14:39
      Znajdź psie przedszkole w okolicy i zapiszcie się na zajęcia, gdy tylko będzie mógł już wychodzić z domu. Kup smaczki do treningu, będą potrzebne niemal od pierwszego dnia. Poczytaj o rasie, pogadaj z hodowcą. A potem - mądrze kochaj.
      Powodzenia, niełatwe, ale cudowne chwile przed tobą!
      • mia_mia Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 16:40
        O rasie przeczytałam wszystko, z pożywienia mam nic nie kupować, bo hodowla daje wszystko, dopiero potem mam zamawiać. Ja nie jestem fanką psów, ale reszta rodziny da mu mnóstwo miłości, ja może też kiedyś polubięwink
        • kornelia_sowa1 Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 19:00
          Och, mój mąż też nie był fanem psów. A już na kanapie to wcale.

          Pies był dla nas-dla żony i dzieci, które go baaaardzo chciały.
          Pies jest z nami ok roku- mój mąż wielbi go totalnie, rozpieszcza, uważa za ósmy cud świata, opiekuje się nim na równi z innymi.

          My go niewiele uczyliśmy niestety, a może stety. Nie był tresowany, żeby chwalić się przed znajomymi sztuczkami. Nie szkodzi.
          Kochamy tego psa jak trzecie dziecko niemalże a on kocha nas
      • default Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 16:43
        Smaczki do treningu ! Ciągle wszyscy to powtarzają, a wg mnie przekupywanie psa smaczkami nie ma sensu. Posłuszeństwo ma polegać na zaufaniu do pana, a nie na liczeniu na "smaczek".
        I wyrabianie sobie tego zaufania smaczkami jakieś zawsze dla mnie słabe było. Nigdy tego nie stosowałam.
        • klementyna156 Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 17:15
          No co ty? Nie chodzi o zaufanie budowane smaczkami, tylko o prostą naukę, np. siusiania na podkład. Uczysz tej sztuki malucha kilkutygodniowego, serio on nie zrozumie inaczej, niż za pomocą nagród, że coś robi dobrze lub źle. U nas zadziałały: głośne brawa i radość + smaczek za siknięcie, gdzie trzeba. Teraz smaczki są nagrodą za wyjątkową grzeczność - np. gdy odwołujemy psa od innych psów, albo gdy zbyt daleko odbiegnie. Większość poleceń wykonuje już sam, bez nagrody, chętnie, ale na początku smaczki są przydatne, no i bardzo ułatwiają spacer. Z kieszenią pełną smaczków wiem, że osa nie zgubię - zawsze wróci po nagrodę, żaden zapach go nie kusi tak bardzo jak smaczkowy.
          • default Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 17:41
            No ale to właśnie o to chodzi z - smaczki to pójście na łatwiznę, poza tym możesz się na nie skazać do końca życia. Pies ma swój rozum i uwierz mu nie trzeba go wspomagać i oszukiwać smaczkami. To tylko lenistwo właściciela.
            • klementyna156 Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 17:50
              Ok, to napisz proszę, jak nauczyć posłuszeństwa szczeniaka bez smaczków. Nie siusiania w domu, siad, leżeć, noga, itd. - bić będziesz? Bo serio pies słów nie rozumie i bez nagród po prostu nie skojarzy, że coś robi dobrze/ źle. Co proponujesz w zamian? Czary nad psem odczyniasz?
              Oczywiscie, smaczki nie na każdego psa działają - mam też psa mniej łakomego, dla którego podczas szkoleń (w miarę) wystarczającą i jedyną atrakcyjną nagrodą było pogłaskanie przez pańcię. Ale - nauczył się znacznie mniej, bo jednak motywacja łakomczucha do treningu jest ogromna. I większości komend po prostu nie potrafi wykonać, niestety.
              Zupełnie mi nie przeszkadza smaczkowanie do końca życia - to normalna rzecz, tak trenują zresztą chyba w każdej psioszkole. Z czasem smaczków używamy zresztą coraz mniej, tylko awaryjnie, bo pies polubił wykonywanie poleceń i większość robi, bo już lubi - dla niego to zabawa i frajda jest. Ale bez smaczków na początku - myslę - w ogóle nie nauczyłby się niczego.
                • klementyna156 Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 18:10
                  Jasne. To spróbuj przytulić albo pogłaskać szczeniaka dużej, nieprzytulaśnej kompletnie rasy, którego masz w domu pierwsze tygodnie. Zadrapie cię na śmierć. Mój szczenior nie lubi i nigdy nie lubił przytulania, głaskanie ledwie toleruje, ale nie widzi w nim nic fajnego. Słowa niespecjalnie go obchodzą, rozumie z nich tylko intonację. (Psów się zresztą w ogóle tak po ludzku nie przytula, co to w ogóle za pomysł?)
                  Za to żarcie kocha, dowolne zresztą. Garść suchej karmy również wchłonie z apetytem, w każdej chwili.
                  Tym bardziej na szkoleniu dla psów - wiele psów nie zniesie głaskania, a co dopiero przytulania od obcego trenera, to żadna nagroda. A odrobina smaczka to jasny komunikat - zrobiłem coś dobrze, więc zrobię znów, może dadzą jeszcze raz?
                  No i psom serio deser niepotrzebny, nie po to smaczki w ogóle są raczej.
                  • yadaxad Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 18:25
                    Psa trzeba wyczuć jaki rodzaj fizycznego kontaktu jest dla niego przejawem zacieśniania więzi, a jaki odbiera jako przejaw dominacji. Głaskanie po głowie i przytulanie wcale nie musi odbierać jako przejaw wzajemnej miłości.
                • igge Re: Będzie pies i co dalej? 30.05.21, 13:49
                  Mój pies nie lubi przytulania, głasków. To nie byłaby nagroda. Bliskość okazuje np oczami, podchodzi i wpatruje się chwilkę w oczy. Jest taka hmmm nienachalnawink
                  " To nie labrador!" śmiejemy się do naszych gości, "nie ściskaj jej". Jest jak kot, ona musi chcieć dotyku i ona decyduje kiedy/ ile/ z kim/ jak długo ( króciótko). Dotyk sama tylko dawkuje sobie tzn przychodzi po to zdecydowanie z rzadka i jest to wyłącznie jej inicjatywa. Bo tylko wtedy lubi. Leży też nie za często bliziutko nas i kiedy to robi, czy pysk kładzie na kanapie gdzie siedzę - doceniamy to. Nie lubi, kiedy ludzie pierwsi łapy pchają i byłaby to dla niej antymotywacja i zniechęcanie do nauki/ szkolenia.
                  A już naprawdę wyjątkowo nie cierpi kiedy obcy dorośli ludzie i dzieci zachwycają się nią nagminnie na spacerach na ulicy i ręce im się same wyciągają do niej bo łagodna jest i śliczna.
                  Smaczki ze sklepu odpadają, nic kupnego w zoologu nie tknie.
                  Setki prób były. Smaczki musieliśmy sami z mięsa robić ale i mięso bywa wypluje, więc jaka to nagroda?
                  Z wiekiem jest tylko coraz większym niejadkiem.
                  Chce ciasta ale nie dajemy. Czasem psie herbatniki tknie. Zabawek nie lubi. Zabawowa jest mega ale zabawy sobie wymyśla przeróżne sama, angażując koty i nas.
                  Trudno motywuje się takiego psa, bo w zasadzie przyjemność, którą jej można zaproponować to kolejny spacer, spacerek extra tylko. Ale te znowu ona uważa za oczywistość i po prostu zawsze uważa, że jak ktoś wychodzi z domu to ona też i kropka.
                  14 lat z takim psem i człowiek odzwyczaja się od typowego psiego zachowaniawink
                  Jakbym miała kolejnego kotasmile
            • piesfafik Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 17:59
              Bez przesady. Najlepsze osrodki ktore trenuja psy asystujace ktore naprawde musza duzo umiec, stosuja smaczki. Pies musi miec jasny przekaz co sie panu podoba a co nie. Wiec stosuja smaczki plus pochwaly ( zawsze takie samo krotkie slowo ). Na poczatku wiecej smaczkow potem coraz mniej. Taki pozytywny trening buduje zaufanie. Oczywiscie nagroda moze byc tez zabawa z psem czy glaskanie -cokolwiek pies naprawde lubi. Nawet bardzo malego szczeniaka mozna i trzeba uczyc.
                • klementyna156 Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 18:37
                  Piszesz o dorosłym psie czy kilku psach, jak sądzę, które cię znały od lat.
                  Założycielka wątku czeka na nowego psa, maleńkiego szczeniaka. Nie ma szans na żaden trening takiego psa bez nagród, które z miejsca zaakceptuje. A bez treningu - dom zasikany, albo i zniszczony jak nic.
                  Do lubienia głaskania przez nową panią to on dopiero dorośnie, na początku będzie zapewne nieufny, lekko wycofany, może przestraszony. Mój był wręcz smutny w pierwszej dobie, szukał wszędzie rodzeństwa, szalał na widok lustra. Pocieszało go głównie jedzenie.
                  Trening takiego malucha jest jednak zupełnie inny niż zabawa z psem, którego masz od wielu lat.
                  • default Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 19:18
                    Nie, pisze o szczeniakach, wychowałam i takie urodzone u mnie w domu i takie przygarniete jako kilkutygodniowe/kilumiesieczne.
                    Wiem, ze ludzie chodzą z kieszeniami pełnymi przegryzek, bo w inny sposób nie są w stanie wyegzekwować posłuszeństwa - no i ok, niech sobie całe plecaki chrupek noszą jak im to pasuje. Moje psy słuchają mnie bez tych przekupstw. Dla nich co pańcia mówi jest święte.
                  • igge Re: Będzie pies i co dalej? 30.05.21, 14:22
                    My dla psiaka by mu się lepiej w naszą rodzinę wrosło i potem żyło z nami, wzieliśmy lata temu rodzeństwo tzn dwójeczkę. Szkolenie wtedy trudniejsze ale i tak nie żałujemy.
                • pani_up Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 18:39
                  😂😂😂, no i super. Jak u ciebie się sprawdza to u wszystkich powinno bo smaczki to lenistwo. Trzeba po prostu wytworzyć więź i bliskość ze szczeniakiem który jest i ciebie od tygodnia. Behawioryści z drogi, default nadchodzi! Ps. Mam psa który nie dał się dotykać przez dwa msc - powodzenia w przytulaniu i glaskach
                  • klementyna156 Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 18:45
                    pani_up napisał(a):

                    > 😂😂😂, no i super. Jak u ciebie się sprawdza to u wszystkich powinno bo smaczk
                    > i to lenistwo. Trzeba po prostu wytworzyć więź i bliskość ze szczeniakiem który
                    > jest i ciebie od tygodnia. Behawioryści z drogi, default nadchodzi! Ps. Mam ps
                    > a który nie dał się dotykać przez dwa msc - powodzenia w przytulaniu i glaskach
                    Ano właśnie, jest wiele psów, które są mało przytulaśne i już. To nie znaczy, że nie można ich trenować przecież. Trzeba szukać, co zadziała, ale smaczki są zwykle uniwersalne. No i to nie są słodycze - nie szkodzą psom, jak cukierki - w nadmiarze - dzieciom. To najczęściej po prostu maleńkie kawałki dobrej psiej karmy (typu suszone mięso),- ani nie zaszkodzą, ani nie utuczą. W ogóle nie rozumiem, czemu miałabym ich unikać, skoro fantastycznie działają.
                    Ostatnio na spacerze wymieniałam uwagi na temat smaczków z innymi psiarzami - ktoś miał ze sobą pasztecik, inny pokrojoną parówkę i bez niej nie wychodzi z domu, bo tylko to wyciąga jego wyżła z krzaczorów, jak przepadnie. Każdy psiarz sobie radzi, jak może smile Ale smaczki w użyciu praktycznie u każdego, a już na pewno - w szkołach dla psów.
            • morekac Re: Będzie pies i co dalej? 01.06.21, 09:58
              Ej, mój za pomocą smaczków nauczył się przybiegać do pańci, a smaczków już do dobrej dekady nie dostaje. Smaczki teraz dostaje tylko za wpuszczanie kropel do oczu - nie jest to przyjemne, a musi to znosić 2 razy dziennie.
    • klementyna156 Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 14:41
      A, i niekoniecznie będzie kanapowcem - zależy od psa. Mój już-nie-szczeniak nigdy nie urzędował na żadnych meblach, bo woli (zimniejszą) podłogę, śpi przyklejony do szyby w drzwiach do ogrodu lub pod drzwiami wejściowymi, ew. przy nawiewie z kominka, z którego ciągnie zimnem nieco. Futro grube ma.
        • igge Re: Będzie pies i co dalej? 30.05.21, 16:20
          U nas nigdy nie wchodziły na kanapy i na łóżka i siedzenia w aucie i hmmm....myśleliśmy, że nawet nie mają takich potrzeb ( wyjątek 1 sunia w Sylwestra).
          A tu zonk. Sunia już stara i sama od roku teraz ( kotów i ludzi nie liczę) i cóż są zmiany. Mądra jest, zauważyła, że teraz w zasadzie wszystko jej wolno i nie musi nawet być zostawiana nigdy bo jest megaułożona dobrze i zero pracy i kłopotów, nadaje się do zabrania wszędzie ( czasem wymaga to krótkich negocjacji z docelowym miejscem wyjścia czy pracy.
          No i teraz na koniec życia żyje zupełnie jak chce, częsti gęsti na kanapach, w aucie od razu na siedzenie włazi, miarkuje się tylko w gościach i to u konkretnych osób, które nie zniosłyby psa na kanapie.
          A latami myślałam, że w życiu nie chcemy psów na kanapach i siedzeniach w aucie. Do łóżek nie wchodzi, nie próbuje i tutaj jednak moja rodzina i ja nie znieślibyśmy konieczności zmiany piścielu po każdym psim zawłaszczeniu łóżek.
          Mój poprzedni pies gigant, wielkość kaukaza/ bernardyna - sam z siebie zawsze oceniał, že trudno nie wchodzi bo nie zmieści się z nami nawet. Raz jednak jak nad ranem z niemowlęciem wstałam to po powrocie z łazienki zastałam męża śpiącego slodko, a obok drugie pół łóżka zajęte. W identycznej pozycji jak mąż i z łbem na mojej poduszce - Kubuś gigant śpi. Zmieścił sięwink
    • joanna_poz Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 14:49
      Mój pies nr 1 miał zabronione leżenie na kanapie. I mądrala wylegiwał się na niej jak nas nie było w domu, a potem udawał że to nie on.
      Pies aktualny niestety jest kanaowcem, ale w ramach kompromisu nauczyliśmy go ze może leżeć tylko na swoim kocyku na tejże kanapie😀
    • po-trafie Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 14:50
      Maty chlonace do sikania, jesli ma mniej niz 12 tygodni - moze miec noca problemy z wytrzymanie m, warto nauczyc jak sobie tymcxasowo poradzic.
      Jesli nie jest krotkowlosy, to szczotke do futra, zeby jak najwczesniej wyczesywac i glaskac i przyzwyczajac, ze to normalne i niegrozne.

      Kochac, glaskac, mowic, doceniac kazdy sukces, zadbac o brak nieodpowiednich gryzakow w jego zasiegu (buty, ksiazki, rolki papieru toaletowego itp)
      • majenkir Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 18:37
        forycka napisała:
        > Psa się nie kupuje.
        > Psa się nie hoduje.
        > Psa się ma i kocha.


        Ale żeby psa mieć, trzeba adoptować, znaleźć albo - uwaga!- KUPIĆ od hodowcy, ktôry go WYHODOWAŁ 🤷🏼‍♀️
      • rulsanka Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 18:58
        Podkłady to nieekologiczny syf, tak naprawdę wygodniejsze w użyciu są zwykłe stare tiszerty. Można normalnie uprać, lepiej wchłaniają. U nas w użyciu jako podkład była też stara kołderka niemowlęca.
          • rulsanka Re: Będzie pies i co dalej? 30.05.21, 22:24
            Na początku coś warto mieć, bo w hodowli będzie pewnie nauczony podkładów. U nas przez miesiąc było sikanie w domu na szmatę, pomimo wyprowadzania na ogród i cały czas otwartych drzwi. Kupy były w miejscach "ustronnych" w domu uncertain Teraz ma 4m i od kilku dni nie ma żadnych wpadek domowych.
            Mąż kupił małą paczkę podkładów i one były naprawdę okropne w użyciu. Szmatki, stare ręczniki naprawdę okazały się wygodniejsze, a w dodatku lepsze dla środowiska.
    • dido_dido Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 16:27
      Dobre jedzenie mu kup.
      Zadbaj aby był zaszczepiony odpowiednio do wieku.
      Zabezpiecz przed kleszczami - babeszjoza i powikłania po niej są niebezpieczne a leczenie bardzo drogie.
      Zabieraj go między ludzi - do miasta, na dworzec, do ogródka kawiarnianego
      Mądrze go wychowuj - zabierz na szkolenie
    • alexis1121 Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 17:57
      Jeżeli twoje dzieci są poniżej wieku liceum to przygotuj się na to, że zaraz się psem znudzą i to ty z nim zostaniesz, od spacerów przez karmienie, po weterynarza. No i jack russel oznacza kłaki dosłownie wszędzie. Polecam kanał na youtube Piesologia i Co mówi pies (są też na Facebooku). Powodzenia 🐶😊
    • dorotkamaskotka Re: Będzie pies i co dalej? 29.05.21, 18:55
      Proponuję usiąść z rodziną przy stole i "zaplanować psa", czyli określić na co będziecie psu pozwalać, gdzie mu wolno przebywać, a gdzie nie. Jednomyślność rodziny w postępowaniu z psem, komunikowaniu się (wszyscy uzywaja takich samych komend) i określenie wewnętrznych zasad bardzo ułatwia wychowywanie szczeniaka.
                  • thea19 Re: Będzie pies i co dalej? 31.05.21, 21:08
                    z jakiej biedy? z głupoty i nieodpowiedzialności. Z biedy to nawet karaluch się nie wylęgnie. Nie mam zamiaru odpowiadać za cudzą nieodpowiedzialność i psa bedę mieć takiego, jak ja chcę. Jak wprowadzą obowiązek rejestracji każdego psa i kota wraz z rejestrem szczepień oraz obowiązkowy podatek, to skończy się mnożenie kundelków.
                    • mama303 Re: Będzie pies i co dalej? 01.06.21, 13:47
                      thea19 napisała:

                      > z jakiej biedy?
                      z biedy też bo kastracja kosztuje, przykro mi ale zakupując psa rasowego przyczyniasz się do tej krzywdy. Dorota Sumińska kiedyś powiedziała, że do czasu aż nie rozładujemy chociaż w części schronisk nie powinniśmy rozmnażać psów rasowych. Miała rację a poza tym większośc tych zakupionych to i tak pseudohodowle
                      • thea19 Re: Będzie pies i co dalej? 01.06.21, 16:57
                        ja się do niczego nie przyczyniam, skąd pomysł, że jak kupię rasowego, to nie adoptuję kundelka? Kastracja to jest teraz finansowana przez wiele gmin, więc ten argument jest od czapy. Schroniska nie będą nigdy puste, jeśli posiadanie zwierząt nie będzie luksusem rozwiązanym systemowo. Ps masz swoje biologiczne dzieci? Czy adoptowałaś? Tyle sierot czeka na rodziców.
                        • mama303 Re: Będzie pies i co dalej? 01.06.21, 17:52
                          thea19 napisała:

                          > Kastracja to jest teraz finansowana przez wiele gmin, więc te
                          > n argument jest od czapy.

                          a w wielu nie jest, ja np. zapłaciłam 300 zł, to nie jest mało i wielu biednych ludzi na to nie stać


                          >Ps masz swoje biologiczne dzieci? Czy adoptowałaś? Tyle sierot czeka na rodziców.

                          to akurat nie prawda, to rodzice oczekują na dzieci i to często b.długo
                          • thea19 Re: Będzie pies i co dalej? 01.06.21, 20:42
                            posiadanie zwierzęcia nie jest obowiązkiem a przywilejem. Jak kogoś nie stać na utrzymanie, to niech go nie bierze. Utrzymanie psa potrafi kosztować fortunę, skoro te kilka stów rocznie podatku to taki dramat, to wydanie 300zł na podstawowe usg, krew i mocz to ekstrawagancja? Co do dzieci - owszem, jest masa dzieci, które czekają i nikt ich nie chce - chore, upośledzone, nastolatki. W schronach jest podobnie - szczeniaki znikają a stare i chore tkwią w boksach do śmierci.
                        • yadaxad Re: Będzie pies i co dalej? 01.06.21, 18:25
                          Prawo do pieska ma też skromny emeryt(a), którym to zasadniczo poprawia komfort istnienia. I nie sądzę, że pieski nie luksusowe zanikną. Problemem są rozmnażalnie psów, czy to pseudo hodowle, czy to ma mi tu coś szczekać, ale niech się z tym dzieje co chce. A polskie schroniska nie pełnią swojej funkcji, bo z nadmiaru są składowiskami. Tego się nie rozładuje. Dobrze, że chociaż część tych psów ma szczęście znaleźć dobry dom, ale za głupotę się płaci i dlatego reszta ma prawo dożyć swoich dni chociaż z pełną miską, opieką i legowiskiem. I z nadzieją na uśmiech losu. Mordowanie psów, którym życie się nie udało przez ludzką podłość jest pomnażaniem ludzkiej podłości. A na pewno nie likwidacją psów rasowych z zaangażowanych w rasę, odpowiedzialnych hodowli poprawi się ich los. Ani wciskaniem na siłę ludziom, którzy świadomie chcą konkretnego psa z właściwościami rasy, która im pasuje.
                          • thea19 Re: Będzie pies i co dalej? 01.06.21, 20:46
                            skromny emeryt ma prawo do pieska? Dzisiaj byłam świadkiem - para emerytów przyniosła do weterynarza kota swojego zapakowanego do torby, bynajmniej nie kociej. Kot został pogryziony przez inne koty, dawno temu, nie, że dziś i państwo na cito szukali pomocy. Kot po pogryzieniu dostał infekcji i leje mu się ropa. Pan w recepcji pyta czy będzie trzeba antybiotyk i ile to będzie kosztować. Uważasz, że kot powinien cierpieć tylko dlatego, że jego właścicielami sa skromni emeryci?
                            • yadaxad Re: Będzie pies i co dalej? 02.06.21, 00:32
                              Bez przesady. To już wpadanie w drugą skrajność. Potrzeba kontaktu z domowym zwierzęciem nie jest jakimś ekskluzywnym przywilejem, ale potrzebą psychiczną, to już nawet terapie odkryły. Wcale nie jest powiedziane, że bogaci, dla których ekskluzywny pies jest potrzebny jak torebka w cenie dziesięciu przeciętnych pensji dają psu szczęście, czy nie zlikwidują, bo mu uszko źle stanęło. Opisana sytuacja z kotem, to przyszli do weterynarza i chwała im za to, kot u nich zapewne żyje dobrym kocim losem, a nie bezustannie cierpi. Infekcja ropna rozwija się szybko, daaawno temu, jakby im na kocie nie zależało, to by kot już zgnił w kącie. A na uporczywe leczenie przez tych, których na to stać, też zwierzęta cierpią, bo człowiekowi trudno się z nimi rozstać, a dla zwierzęcia to już tylko udręczone trwanie.
                              • piesfafik Re: Będzie pies i co dalej? 02.06.21, 03:00
                                Ktos kiedys napisal ze jeden z najszczesliwszych psow to psy bezdomnych bo sa zawsze z wlascicielem I zawsze w ruchu. Cos w tym jest - w mojej okolicy jest cieplo prawie caly rok, jest sporo bezdomnych I widac jak silnie sa zwiazani ze swoimi psami.
                              • thea19 Re: Będzie pies i co dalej? 02.06.21, 07:59
                                jasne, kot z bloku wychodzący, który nie ma nawet transportera na pewno był wczoraj szczęśliwy u weta. Dlaczego uważasz, że dla bogatych to pies tylko dodatek? Co to jest uporczywe leczenie? Zwierzę się leczy póki je nie boli, aby poprawić mu komfort życia. Eutanazja to ostateczność, gdy pies zaczyna cierpieć. Moja suczka 2 razy leżała bezwładna i 2 razy ja rehabilitowałam i chodziła normalnie. za drugim razem doskonale pamiętała poprzedni, więc bardzo szybko dostosowała się do sytuacji. Teraz ma nowotwór, nieuleczalny. Co 3tyg usg, badania krwi i moczu, wizyta u okno co miesiąc - kontrola pozwala ocenić jej stan i określić kiedy koniec. Miałam uśpić po samej diagnozie bo rak? Ludzi też nie leczmy. Chora jest od roku, nie cierpi, nie boli jej, apetyt ma, jedyna nieprzyjemność to 2x dziennie pół apteki leków. Kosztuje to fortunę ale skoro pies nie cierpi, to dlaczego mam jej odebrać możliwość wygrzewania się w słońcu?
      • igge Re: Będzie pies i co dalej? 30.05.21, 16:39
        Podobno nawet w niektórych schroniskach ( nie podam nazwy) nie dba/ nie dbało się o kastrację i na samym terenie schronu psy w grupie i suki zostawały szczennesad
        I nie mówię o chronach ze złą sławą jak Radysy np
    • nightdream Re: Będzie pies i co dalej? 31.05.21, 14:57
      Ja mam roczną suczkę Jack Russell Terier smile

      Wymagająca rasa ale do ogarnięcia. Ogólnie to teriery są uparte, charakterne i wymagają szybkiego prostowania nieakceptowalnych zachowań. Ja miałam wcześniej teriery ale i tak JRT jest wyzwaniem smile

      Psie przedszkole - obowiązkowo. Najlepiej być w stałym kontakcie z behawiorystą, który będzie Wam podpowiadał jak reagować gdyby się coś działo. Moja sunia próbowała „ustawiać” mojego męża i dzieci - szybko zareagowaliśmy i kłopotu nie ma.

      Kennel - jak dla mnie zbawienie a dla psa - miejsce bezpieczne do schowania się. Wcale nie przeszkadza psu w jednoczesnym byciu kanapowcem smile ale jak wychodzimy z domu to sunia śpi w kennelu.

      Kong, lickmata - obowiązkowo. Trzeba nauczyć psa żeby w domu wypoczywał, takie zabawki w które wsadza się jedzenie bardzo dobrze wyciszają psa.

      Kup sobie jakaś saszetkę na smaczki i bierz ja zawsze na spacery, nagradzaj psa za wszystko co dobrze zrobi. Teriery się bardzo łatwo rozpraszają na spacerach wiec dobrze jest im wypracować od małego nawyk wracania do panci smile

      Ja bym odradzała maty - my nasza młodą wynosiliśmy na siku co 2h, po jedzeniu i po zabawie i po tygodniu (!!!) zaczaila o co chodzi. Znajomi z matami „odpieluchowywali” psy dużo dłużej przez maty…

      Moja sunia jest mocno reaktywna - nakręca się na piłki, rowery i inne psy. W sumie cały czas nad tym pracujemy ale mega łatwo potrafi popłynąć… wink taka rasa wink

    • nightdream Re: Będzie pies i co dalej? 31.05.21, 15:10
      I jeszcze zdrowotnie:
      Białe psy częściej maja alergie niestety. Zazwyczaj na kurczaka. Warto wiedzieć i obserwować.
      Małe skoczne psy jak JRT często nadwyrężają stawy - warto od małego dawać jakieś suple z kolagenem (bo aktywnego malucha czasem ciężko powstrzymać przed skakaniem mimo ze. NIe powinien w okresie wzrostu skakać za dużo)
      No i jaka karme dostaje w hodowli? Bo często hodowcy dają Royal Canin, warto zmienić w domu (mieszając nowa ze stara i zmieniając w okresie ok 2 tygodni).
      • thea19 Re: Będzie pies i co dalej? 01.06.21, 09:45
        na wszystkie moje białe psy tylko jedna suczka raz miała wysypkę po pogryzieniu przez pchły. U mojego hodowcy też nie ma alergii. Może trzeba kupować świadomie psy a nie z łapanki od pseudo. A najczęstszym alergenem to jest jednak wołowina a nie mityczny kurczak.
      • jeziorna Re: Będzie pies i co dalej? 03.06.21, 17:17
        a jaką karmę polecasz?
        my mamy sunię JRT od 1 czerwca i od hodowcy dostalismy royal canin. uważasz, że zła?
        jej matka uczulona na kurczaka, więc uważamy z karmą. jak patrzyłam w sklepie to karma dla szczeniaków w większości zawierała kurczaka
          • mia_mia Re: Będzie pies i co dalej? 03.06.21, 21:09
            Za żarcie dla mojego psa, probiotyki, suplementy, wszystko bio i ograniczne zapłaciłam prawie 1000 zł, na jakieś 3 miesiące. Nie wierzę, że nie da się taniej i nie gorzej😉
            Pani z hodowli przemiła i bardzo profesjonalna, ale jednak żyłka handlowca jak stąd na księżyc, raz sobie pozwoliłam, ale później zdam się na weterynarza.
            • thea19 Re: Będzie pies i co dalej? 03.06.21, 21:22
              ja nie mówię, że ma być tanio, royal nie jest tani. Ma być dobra karma. Masz sporo producentów do wyboru, którzy robia mięsne, bezzbożowe karmy. Royal to sam ryż, kukurydza albo zmielone pióra w bardzo drogiej torbie. Ja wiem, że niektórzy wciskają ludziom każdy szit a naiwni łykają jak pelikany ale zanim się kupi psa, to się chyba wcześniej robi porządne rozeznanie w temacie.
    • ninanos Re: Będzie pies i co dalej? 01.06.21, 10:12
      My swoją suczkę odebraliśmy 4 dni temu od hodowcy. Jedzenie jeszcze od hodowcy mamy, choć cała szafka już na zapas psiego pożywienia jest, podkłady się przydają, choć nie zawsze piesek chce jeszcze współpracować, ale już 70% siku robi na matę, z kupą różnie.
      Posłanie, kocyk, miseczki, smyczke i obroże (szelek nie znalazłam tak małych, musze popatrzec na allegro), zabaki (ale ja mam 4 latka w domu i najbardziej to mała za duplo lata i wkłada do swojego legowiska, psie zabawki leżą i się kurzą). Ja kupowalam jeszcze grzebyczek, szampon + odżywka, bo pies z długą wymagającą sierścią. I na razie tyle.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka