Dodaj do ulubionych

Red flag, czerwone lampki wg ematki

29.05.21, 15:50
Dziewczyny, jakie są wg was najważniejsze czerwone lampki, na które zwrócić szczególną uwagę spotykają się z facetem?
Podczas pierwszych spotkań, rozmów oraz na późniejszym etapie znajomości?

Nie chodzi mi o opisanie w googlach, stronach o psychoterapii tylko takie wasze z życia wzięte.

Najważniejsze, które macie wykute na blachę i przekażcie swoim córkom, synom lub wnukom.

Obserwuj wątek
    • la_felicja Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 16:21
      35-latek mówiący, że musi już wracać do domu, bo mama będzie się martwiła. I to nie jakoś wieczorem, randka była popołudniowa.
      U innych - nagła zmiana tonu głosu na twardszy, bardziej stanowczy - to u mnie wywoływało odruch: UWAGA PRZEMOCOWIEC! Chociaż chętnie przyznam, że w niektórych przypadkach pewnie nie miałam racji. Ale tu akurat zawsze wolałam dmuchać na zimne.
    • ludzikmichelin4245 Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 16:25
      Pomijając ewidentne sygnały, że facet jest np. głęboko zaburzony (ale tego chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć) to red flags imo nie mają zbyt wielkiego znaczenia. Głównie dlatego, że nawet najbardziej zaangażowany i rokujący facet może przestać być zaangażowany z dnia na dzień, więc nie warto sobie tym zaprzątać głowy.
    • panna.nasturcja Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 16:38
      Naucz się żyć sama i czuć się wartościowym człowiekiem bez faceta.
      Dopiero potem myśl o związkach.
      Jeśli to, co piszesz o swoim byłym partnerze i swojej relacji z nim jest prawdą, to potrzebujesz psychoterapii a nie związku, bo wpakujesz się w kolejną niszczącą historię.
    • jolie Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 16:42
      Huśtawka emocjonalna czyli intensywny kontakt i nagłe chłodzenie go, nieodzywanie się. No i trzeba słuchać intuicji i ciała przy tej osobie, jak coś nie pasuje, to jest się dziwnie spiętym (i nie chodzi o napięcie seksualne).
    • andaba Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 16:42
      Serio myślisz, że tu dużo takich, które się spotykają z facetami?

      Ja na pewno zwracałam uwagę na to, czy pije alkohol, wszystko powyżej kieliszka wina dyskredytowało każdego faceta.
      Reszta była mniej ważna, tzn oczywiście odpadali też palacze, no ale to nie jest sprawa życia i śmierci, komuś może nie przeszkadzać.
      Bezrobotni i kombinatorzy.
      Więcej nie pamiętam, to było dość dawno tongue_out

      Crkom głównie tłukę do głowy ten alkohol. No i czy nie żonaty, ale to oczywiste.
      • arganowa Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 18:54
        Z alkoholem nie ma tak łatwo. Wiele pijących osób wchodząc w nowy związek odczuwa euforię i nie potrzebuje dodatkowych "uszczęśliwiaczy", a wręcz miewa chwilowe postanowienie rzucenia nałogu, właśnie dla tej nowej osoby. A potem pierwszy konflikt lub przyzwyczajenie do nowej relacji i z przytupem wraca picie.
          • aandzia43 Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 10:28
            Bogata czy nie bogata, nie o to chodzi, jak alkoholikowi zależy żeby zrobić dobre wrażenie to się umie postarać. Czy to wrażenie na nowej dziewczynie, czy na gronie ludzi. Rzeczywisty obraz pana może nie wyjsc przez wiele miesięcy spotkań. Na randkach z tobą pije jeden kieliszek, przychodzi do domu i dożyna się pięcioma wink
          • arganowa Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 12:42
            Ależ oni nie udają, tylko robią jak czują na daną chwilę. Alkoholicy nie chleją jak menele każdego dnia, tzn. nie wszyscy. Miewają długie okresy bez picia lub piją mało, potrafią się kontrolować, ale w końcu zawsze przychodzi ciąg. Na ogół z powodu jakiegoś stresu, żalu, urazy, czegoś, co sprawia, że chcą sobie "ulżyć", "wynagrodzić" złe emocje.
      • bi_scotti Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 20:58
        andaba napisała:

        > Ja na pewno zwracałam uwagę na to, czy pije alkohol, wszystko powyżej kieliszka
        > wina dyskredytowało każdego faceta.

        Ale to chyba zalezy od wieku, srodowiska & context. Bo przyznam szczerze, ze gdy bylismy piekni dwudziestoletni to alcohol wszelaki lal sie definitely nie kieliszkami i wszyscy w spozywaniu tegoz bralismy czynny udzial - ah, panie, panowie ... Po czym ... well ... wiekszosc z nas wyrosla, dorosla, pobudowala (w znakomitej wiekszosci trwale i szczesliwe) relationships, porodzily sie dzieci i popijawy z przeszlosci wspominamy jak w piosence "w akademiku, nas czterech, sloik dzemu" wink Gdybym wtedy miala stay away od faceta, ktory pil wiecej niz kieliszek, to chyba pozostalby mi wylacznie znajomy 60cio-paro-letni sober alcoholic - kumpel moich rodzicow big_grin

        Red flags? Skapstwo. Brak znajomych. Namolnosc. Brak pracy. Brak hobbies. Bad-mouthing poprzednie girlfriends i/lub w ogole inne kobiety. Kiepska higiena. Nieprzetrzeganie przepisow np. drogowych czy takich typu zakaz plywania, cisza nocna etc. Too much lub too little info na temat przeszlosci.
        Good luck!
        Cheers.
          • la_felicja Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 11:15
            Tylko siedzieć w domu i odmawiać różaniec?
            Już ci ktoś napisał poniżej, że ten jeden kieliszek wina to nie jest wyznacznik. Alkoholicy długo potrafią się kryć. Właśnie imprezy są dobrą okazją do wytropienia alkoholika.
            Ja bym zwracała uwagę na to, czy facet potrafi przestać pić - właśnie po kilku kieliszkach, kiedy jest lekko wesoły, potrafi uznać, że ma już dosyć - czy też koniecznie musi do ostatniej kropli.
            Czy potrafi wcześniej wyjść z imprezy, czy będąc lekko wstawiony nie traci kontroli nad sobą.
            Czy potrafi odmówić, kiedy go ktoś częstuje alkoholem.
            Ja bym się bardziej bała takiego domatora, który nigdy nie chodzi na imprezy, tylko siedzi w domu i coś knuje, niż chłopaka, który od czasu do czasu poimprezuje.
    • escott Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 16:55
      Najważniejsza to objawy nieodpępienia. Za dużo mamy i rodziny pochodzenia przy pierwszym spokaniu - wiać.

      Bardzo odstraszyłyby mnie też objawy dużej spiny w jakimś temacie, obsesji zdrowego stylu życia albo pracoholizmu, karierowiczowstwa, oszczędzania, itp. Chodzi właśnie o taki poziom utrudniający życie, o 16.15 muszę przyjąć białko a jutro o 4 trening, choćby był koniec świata, zamówmy przystawkę na dwie osoby, bo będzie taniej, nie uznaję picia kawy, bo kofeina szkodzi, muszę do 30 osiągnąć dochodzy w kwocie 2384293847 i suva etc.

      To takie ogólne - moje osobiste i nieuniwersalne to religijność, konserwatyzm, głupie albo niedostateczne poczucie humoru, brak wspólnych zainteresowań.
    • lumeria Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 17:10
      Dziewczyny wymienily jakby wyjace syreny - picie, bicie i glebokie zaburzenia. To sa oczywiste sprawy.

      Dla mnie kilka rzeczy podnosi 🚩

      - Brak szacunku dla innych - czy to kelnera, czy to do mnie. Odnoszenie sie do ludzi z pogarda.

      - Brak poszanowania moich uczuć. Zbijanie ich bądź mówienie, ze nie mam racji (nie powinnam czuc jak czuje). A jak wchodzi szydzenie badz obwinianie mnie to 🚨🚨🚨

      - Nakłanianie by było tak jak on chce. I to może być dosyć subtelne - no wypij ta herbatę, przygotowałem dla ciebie, zrób to dla mnie, co sie tak upierasz, no weź wypij. Czyli mniej lub bardziej subtelny szantaż i grooming ofiary.

      - Wszyscy inni sa winni tylko nie on. W pracy mu sie nie uklada, bo szef, w zwiazkach bo zle exsie, na drodze inni kierowcy, i tak zawsze powod jego niepowodzen jest zewnetrzny. Czyli jutro takim powodem bede ja. 🚩
    • alexis1121 Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 18:29
      Uważam, że co facet to przypadek. Nie mogłabym być z mężczyzną jakim jest mój ojciec. Wierny, długodystansowiec, ale marudny i nadpobudliwy, wymyślający problemy. Moja koleżanka ze studiów miała gościa co opowiadał niestworzone historie i w nie wierzył, nie pracował i robił długi. Dziewczyna zorientowała się z kim jest jak już dwójka dzieci była na świecie. Ale tatą dla tych chłopców jest wspaniałym. Mój były z kolei miał w teorii wszystko czego pragnie kobieta. Był bardzo uczuciowy, ciepły, cierpliwy, nigdy nie podnosił głosu, nawet jak skasowałam jego auto na moment przed tym kiedy chciał je sprzedać. O wszystkim pamiętał, ogarnięty, samodzielny, na wysokim stanowisku w firmie, uwielbiany przez pracowników. Obsypujący prezentami, weekend na Majorce? Nie ma problemu. Ale krótko dystansowiec i patologiczny kłamczuch, za bardzo lubiący kobiety. Ze swoich i okolicznych relacji widzę, że często jest coś za coś. Coś zawsze trzeba tolerować.
    • panna.w.paski Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 18:34
      Bardzo podoba mi się post Lumerii. Oczywiście czasem trzeba zjeść z kimś beczkę soli ale czasem ewidentnie widać przejawy zachowań przemocowych, narcystycznych itp. Dla mnie ważne było żeby wybranek był po prostu fajnym, inteligentnym i dobrym człowiekiem, abstrahując od sąsiedniego wątku o przyrodzeniu z cennego kruszcu 😉
      Ja już dawno wypadłam z rynku smile ale ktoś mi kiedyś poradził żeby posłuchać jak absztyfikant wyraża się o swojej mamie i rodzinie - bo w ten sposób będzie potem mówił o najbliższej kobiecie czyli potencjalnie o Tobie. Po wielu latach i wielu zasłyszanych historiach stwierdzam, że to nie do końca prawda ale przyznam, że zwracałam uwagę na to, jak mój chłopak a obecnie mąż rozmawia przez telefon z mamą. Było normalnie, sympatycznie, z obupolnym szacunken, bez akcji Muszę kończyć randkę bo mamusia dzwoni codziennie o 20 ale też bez unikania kontaktu, niemiłych komentarzy itp. I to mi się sprawdziło, mam udane małżeństwo i świetne relacje z rodziną męża.
      • wkswks Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 11:03
        Relacje w domu sa ważne i czujna obserwacja jak odnosi sie wybranek do rodziców i rodzice do siebie, to rzecz kluczowa! Ale tu trzeba uważać na przeginanie. Dużo moich koleżanek rozwiodła się przez teściowe. Ja miałam jeszcze bardziej krindżową sytuację, bo rozstałam się kiedyś z chłopakiem, przez jego siostrę - borderkę. Miałam dość słuchania o niej i jej problemach i lękach o to, co znów odwali. A potrafiła nałykać sie tabletek i wysłać smsa, że to właśnie zrobiła albo przyjechać do domu z mężem. Męża poznała kilka tygodni wcześniej, a ona miała 20 lat i potrzebowała jakiejś zmiany. Trzymać sie z dala od ludzi, mających jazdy w domu rodzinnym.
        • pani_tau Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 13:37
          Miałam jazdy z rodziną faceta, który był na każde jej zawołanie. Przykład: nie widzieliśmy się jakiś czas i chciałam z nim spędzić weekend. O nie, nie ma tak, on musi siostrze pomalować pokój. Siostrze mającej dwóch dorosłych synów stanu zdecydowanie wolnego. Jeszcze mnie tam zatargal, bo nie zrozumiałam, że to mamrotanie o malowaniu to nie są jakieś plany na za miesiąc. Siostra z synami kręcili się w okolicy aby na koniec przyjść celem wyrażenia podziwu dla wykonanej roboty.
          Inna sytuacja: byłam pewna, że pójdziemy na romantyczny spacer (wyjątkowo pięknie tam było u niego) a on zabrał dwoje kilkuletnich siostrzeńców. No myślałam, że jestem w "Ukrytej kamerze".
      • riki_i Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 21:49
        panna.w.paski napisała:

        > Ja już dawno wypadłam z rynku smile ale ktoś mi kiedyś poradził żeby posłuchać jak
        > absztyfikant wyraża się o swojej mamie i rodzinie - bo w ten sposób będzie pot
        > em mówił o najbliższej kobiecie czyli potencjalnie o Tobie.

        A ja mam poradę w drugą stronę- dla Panów.

        Radzę panom zwracać uwagę na to , w jaki sposób pani rozstała się ze swoim ex (jeśli to ona zerwała) oraz jak szybko i w jakich okolicznościach poszła z wami pierwszy raz do wyra.

        Istnieje duża szansa, że za jakiś czas zostaniecie dokładnie tak samo przez nią potraktowani , przy czym nowy pan w jej życiu pojawi się w taki sam sposób jak Wy się pojawiliscie .
    • gaia533 Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 18:40
      Dzieciom staram się zbudować pewność siebie i wiarę w swoją ocenę. To im się bardziej przyda niż spis czerwonych lampek, które będą dla nich wtedy moim starczym brzęczeniem.

      Jeśli chodzi o mnie to były oczywistości, typu szacunek do ludzi (tak w ogóle, nie tylko do mnie), parcie na seks, niska inteligencja, itd. Ale nigdy nie było tak, że facet mi się podobał, ale miał jakąś czerwoną lampkę. Chyba dlatego, że zawsze związki zaczynałam od zakumplowania się i ew. kwiatki wychodziły wcześniej zanim dochodziło do etapu randek
    • chatgris01 Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 18:46
      Dziewczyny już wyżej sporo wymieniły, to ja jeszcze dorzucę jedno: rozbieżność pomiędzy tym, co o sobie mówi, a tym, jak się faktycznie zachowuje. Przykładowo (bo to może być pierdylion innych rzeczy, chodzi o rozziew pomiędzy deklarowaniem czegoś a realnym postępowaniem): uważa, że jest miły, kulturalny i dobrze wychowany, a niegrzecznie odnosi się do sprzedawcy czy kelnera.
      • rexona_sport Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 13:46
        O to tez dobre! I przykład z panem „jestem kulturalny ale temu chamowi to musiałem po chamsku, inaczej by nie zrozumiał” tez trafiony. Ale brak spójności między tym co ktoś mówi a robi wskazuje na potencjalnie większe problemy niż „tylko” brak manier.
    • asfiksja Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 19:39
      Dużo tu już zostało wymienione, ze wszystkim się zgadzam. Ale ja moim dzieciom nie będę takich rzeczy tłoczyć do głowy, bo wiem, że taki prawdziwy psychopata jak jest w fazie adorowania ofiary jest absolutnie uroczy, czuły, wspierający, pełen szacunku dla całego świata, chętny do niesienia pomocy małym kotkom i krytyczny tylko wobec siebie. W tym przypadku zdarza się jednak, że coś mu się okazjonalnie pomyli i historie, które opowiadał bez mrugnięcia okiem okazują się nieprawdą.
      I wtedy działa takie zwykłe, zdrowe poczucie własnej wartości - wiedzieć, że nie jestem głupia i to nie mnie się pomyliło. Plus możliwość pogadania o tym z kimś życzliwym.
    • dolcenera Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 19:52
      Mam wbudowany radar na ⛔️próby nacisków ⛔️, nawet najsubtelniejsze na świecie, od razu wyłapuje czyjś brak akceptacji i sprzężoną presję na podporzadkowanie mnie swojej wizji 🚨

      Wyczuwam większość typów przemocowców na kilometr, bardzo mi to pomaga w pracy i mam nadzieję, ze dzieci to po mnie odziedziczą.
    • pani_up Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 29.05.21, 19:55
      Dla mnie takie nieadekwatne zaangażowanie, miałam w przeszłości kilka takich sytuacji, że facet wydawał się zakochany jakby zupełnie w oderwaniu od klimatu między nami. Kolejna czerwona flaga jest takie poczucie, że faceta do końca nie interesuje i szybko wkłada mnie w jakąś szufladkę.
        • taje Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 00:34
          No taki Jaś Kapela z jego wegańską karmą dla kota i filozofią BZW dla dobra ziemi na pewno zapaliłby u mnie czerwoną lampkę... Nadmierna religijność - obawiam się, że każdy religijny facet jest dla mnie nieatrakcyjny seksualnie. Aczkolwiek może być super kumplem i mam takich wśród swoich znajomych. Ale nie mogłabym być z nim w związku. On pewnie ze mną też nie więc każdemu wedle potrzeb.
          • aandzia43 Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 12:56
            wkswks napisał(a):

            > Nadmierna lewicowość to także rodzaj religii. Sa takie osoby dla których religi
            > ą jest praca czy siłownia. Ja cenię w ludziach elastyczność, to tyczy się też p
            > otencjalnych facetow.

            Wszystko co nadmierne, czyli sprawiające że traci się chwilami zdrowy rozsądek i zawęża pole widzenia, jest nienormalne.
    • odnawialna Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 01:08
      Jeśli facet podczas spaceru nie idzie obok tylko wysuwa się pół kroku do przodu i narzuca tempo. Albo przejażdżka rowerowa i on musi być zawsze pierwszy.
      Może bzdura, ale wierzcie mi, że jak sobie poobserwowałam znajomych facetów, zawsze taki wychodził na egocentryka traktującego kobiety przedmiotowo.
    • pani_tau Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 08:24
      Bezwzględnie musisz ten temat przepracować z terapeutą i to dobrym, bo to co według ciebie ewentualnie mogłoby być czerwoną lampeczka dla mnie jest przepotezna syreną alarmową na tonącym okrętem tzn. nie analizuję czy aby mi się nie zdaje, bo może syrena jest tylko śpiewem wieloryba tylko zrywam kontakt w sekundę bez cienia szansy na jego przywrócenie niezależnie od składanych przez faceta deklaracji.
    • welcome_back Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 08:57
      Wszystkie mocne stwierdzenia odnośnie roli kobiety w rodzinie, typu, że to kobiety gotują, zajmują się dziećmi, mają przerąbane, etc.
      Wypowiedzi o zgodzie na seks, czy jakieś heheszki o wykorzystywaniu.
      Zapędy do rządzenia się, bo ma się więcej pieniędzy.
      • nelamela Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 09:29
        Brak czasu dla Ciebie, problemy są tylko jego,kłamstwa które wychodzą A on na nie reaguje stwierdzeniem to nie tak.Moja psycholog cały czas mówi nie słowa A czyny. Pilnowanie telefonu jak lew,nieodbieranie jak dzwonisz. Oddzwania dopiero za jakiś czas. No ale mój ex to powinien być opisany w podręczniku psychologii.Dwie z jego kobiet nie żyją a on udaje ofiarę i nieszczesnika. Masakra. Cieszę się że terapia przynosi skutki.Tobie również polecam.
        • aandzia43 Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 13:15
          la_felicja napisała:

          > >>
          > Zapędy do rządzenia się, bo ma się więcej pieniędzy.
          >
          > Ok, tylko, że to jest zwykle taka późna czerwona lampka. Często się zapala, kie
          > dy już bardzo trudno jest się ze związku wymiksować.

          Niekoniecznie, zanim się połączy konta i spłodzi dzieci można wspólnie na próbę pomieszkać i pogospodarzyć. Wymknac się że związku na takim etapie można bez problemu.
    • 12gram Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 10:22
      jest tego od groma, to co mi się nasunęło pierwsze na myśl to facet z którym dopiero co się poznałaś a on od razu odpala full promocji siebie i opiekuńczości: telefony co dzień, smsy z romantyką parę razy dziennie, prezenty, kwiaty, propozycje wspólnego czasu, rozpieszczanie jak księżniczki, restauracje, knajpy- fundowany full serwis... - zazwyczaj jest to obliczone na rozkochanie w sobie i nałożenie różowych okularów - po jakimś czasie taki pan zalega na laurach i czeka żeby kobieta mu sie odwdzięczyła pełną obsługą domową i dostosowaniem się do niego - bo on już przecież zainwestował i czeka na zwrot tej inwestycji.
    • m_incubo Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 30.05.21, 10:22
      Zachowanie wobec osób, które są w jakiś sposób "podległe", choć to niezbyt dobre słowo.
      Czyli sprzedawca w sklepie, cieć na parkingu, pracownik, ktoś wynajęty np. do remontu, oraz zachowanie w sytuacjach lekko problemowych, typu "przepraszam, płatność tylko gotówką" albo "przykro mi, terminal nie działa", "nie może pan tu parkować", "niestety, sałatka z krewetek właśnie się skończyła, zaraz wykreślę z menu" itp.
      Nie jestem w stanie nawet policzyć, z ilu na pierwszy rzut oka fajnych facetów w podobnych sytuacjach wyłaził nieprawdopodobny, koszmarny buc i cham, najczęściej jeszcze wulgarny. Nie mówię tylko o randkach, zdarzyło mi się wyjść z knajpy przed zamówieniem piwa, takiej obory narobił kolega, któremu nie dość grzecznie odpowiedział barman.
        • alessa28 Re: Red flag, czerwone lampki wg ematki 04.06.21, 20:23
          grey.heart34 napisała:

          > Dodałabym podtyp: facet uprzejmy tylko dla swojej kobiety. Taki elegancik w kan
          > cik, który tylko swojej pani drzwi przytrzyma, następna może sobie twarz na nic
          > h rozkwasić, niestety widziałam nie raz.

          O tak. Obrzydliwe.jak mu się własna pani znudzi, to też sobie rozkwasi twarz o drzwi.
          Nie lubię facetów którzy nie mają wdrukowanych prostych zasad, że szacunek należy się każdej kobiecie, nie tylko tej z którą sypiasz. typ do odstrzału.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka