Dodaj do ulubionych

Nasz tata organizował pępkowe.

31.05.21, 11:18
Taki wpis dziś przeczytałam na insta. Dwa tygodnie po porodzie dziewczyna ewakuuje się z domu z niemowlakiem i 2latka, bo tata organizuje pępkowe. Po czym wraca w niedzielę, bo tacie trzeba zorganizować urodziny. No super mąż i ojciec. Albo ja jestem jakaś dziwna 🙄
Obserwuj wątek
    • zuzanna_a Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 11:45
      mój mąz też robił pępkowe jak również bywał jako gość, ale zwykle w dniu narodzin dziecka na spontanie zjeżdzali się koledzy - kiedy zresztą świeżo upieczona mama była z dzieckiem w nocy w szpitalu i chłop przecież z nią tam nie nocował, więc pierwszy dzień świętował w domu z kolegami. potem miał dzień na ogarnięcie chałupy i można było jechać po małżonkę i bombelka.
    • laura.palmer Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 12:10
      Ja mam taką historyjkę związaną z pępkowym:

      Że mój eks był idiotą, pisałam nie raz, nie dwa. A skoro on był idiotą, to jego koledzy też. No i jeden z tych kolegów zaprosił nas (oboje) swego czasu na pępkowe. Pojechaliśmy, weszliśmy do mieszkania i nawet nie zdążyliśmy zdjąć butów, a typ od razu zarządził, że ja mam iśc posiedzieć z jego żoną, a oni "skoczą tylko do żabki po piwo", wyciągnął mojego eks z mieszkania i tyle ich widziałam. I teraz co się okazało - żona tego typka nie dość, że nie wiedziała, że on kogokolwiek zaprosił, to jeszcze wyszła ze szpitala dosłownie dzień wcześniej. Ja ją ledwo znałam, widziałam ją wcześniej raz. Mieszkanko malutkie, w jednym pokoju mieszkali młodzi z noworodkiem, a w drugim rodzice jej albo jego. Czułam się MEGA niezręcznie, a chłopcy sobie gdzieś przepadli. Telefon ojca dziecka wyłączony, telefon mojego eksa wraz z jego portfelem był w mojej torebce. Matka noworodka wściekła, rodzice wściekli, ja siedziałam tam jak kretynka. Po dwóch godzinach dziewczyna się rozpłakała z bezsilności i wk.rwu, więc wyszłam poszukać chłopaków, bo co tam niby miałam robić. Pokręciłam się po osiedlu aż się nie zaczęło ściemniać, po czym poszłam na przystanek w celu powrotu do domu i wtedy dopiero natknęłam się na mojego eks.
      Co się okazało? Otóż ojciec dziecka w drodze do Żabki powiedział mu, że w sumie to idą do jakiegoś jego kuzyna czy tam sąsiada na "dosłownie jedno piwko", a u niego w mieszkaniu jest "alternatywne spotkanie dla pań". Eks był idiotą, więc uwierzył. Poszli do tego kuzyna, tam oczywiście było nie "jedno piwko" lecz flaszka wódki i to niejedna. Po paru godzinach eksowi się przypomniało, że dobrze by było wrócić nie wiem czy po portfel i telefon, czy po mnie, w każdym razie wyszedł z imprezy i wtedy się spotkaliśmy. Pojechaliśmy w.rwieni do domu i eks chyba nawet ochłodził nieco kontakty z tym kolegą, bo nawet na ich standardy było to spore przegięcie.

      Uważam, że pępkowe to jedna z głupszych tradycji, coś jak kawalerski ze striptizerką.
    • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 14:09
      Ja się co prawda nie wyprowdziłam (niby czemu?! I gdzie?) ale pępkówka oczywiście była smile w zasadzie wieczorem w dniu kiedy wyszłam ze szpitala (piątek) Zaczeła się w knajpach a skończyła u mnie w domu. Co prawda nie posprzątałam po imprezie. Chłopakom (mężowi i koledze który zasnoł na kanapie w salonie ) zrobiłam tylko śniadanie/napoje ale sprzątał mąż jak już doszedł do siebie. Nie widzę powodu dla którego miał by to być dla mnie problem. Jedzenie ogarneli sobie sami, nie puszczali muzyki. Napili się, świetnie się bawili a mnie od tego nie ubyło.
      Jeżeli tamtej dziewczynie to nie przeszkadzało to też nie wiem gdzie problem, chociaż ja bym nie miała siły na organizowanie mężowi urodzin i nie widzę powodu dla którego ja bym miała zmieniać miejsce z niemowlakiem a nie mąż robić imprezę u kolegi, rodziców czy w hotelu.
        • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 14:26
          Na szczęście Pan też mi służy.
          Być może dlatego że na tym polega miłość, że robi się mężowi śniadanie i maślankę kiedy jest na kacu albo żonie pomaga sie naprawić komputer jak jej się zepsuje albo zrobić herbatę kiedy odpoczywa wieczorem.
          Wolę już być "służąca męża" niż zadufaną księżniczką której korona z głowy od kanapek dla męża spadnie, bo to jest akurat żałosne.
            • hrabina_niczyja Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 15:23
              Co nie? I tego, że facet jak już pije to przecież wiadomo, że musi pić jak świnia. Nie wystarczyła wycieczka po knajpach, trzeba było się jeszcze dożreć w domu do tego stopnia, że nie ma się siły wrócić do własnego domu. Ale dobra żona śniadanie dała.
          • zosia_1 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 15:24
            Żałosne to jest, ze po porodzie z bolącą raną, nie ważne czy w kroku czy na brzuchu, wymęczona, bo nikt mi nie wmówi, że poród to jak pierdnięcie, przyjmowałaś dwóch pijusów w domu i jeszcze ich obsługiwałaś. Bez względu na to czy co korona z głowy spadła czy nie, ojciec dziecka powinien ci wtedy podać herbatę a nie ty jemu wódkę!
            • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 15:54
              Nikogo nie obsługiwałam. A już tym bardziej nie podawałam wódki (WTF?!) wstałam i szłam zrobić sobie śniadanie jak uśpiłam dziecko po karmieniu. Mogłam zrobić tylko dla siebie ale zrobiłam dla wszystkich bo to jest NORMALNE zachowanie, gdybym nie zrobiła to zrobili by sobie sami.
              A poług trwa długo a nie jeden dzień. I tak jak ja jemu zrobiłam to śniadanie tak on w pierwszym czasie po porodzie ogarniał większość domowych obowiązków nawet tych moich. Notorycznie zajmował się córką jak nie był w pracy i w wielu sprawach mi pomagał. Na tym polega miłość i związek. Nie na fochach bo coś mi się stanie jak zrobię dwie kanapki więcej, tylko na normalnym pomaganiu sobie na kacu, w chorobie, w problemach, w połogu ZAWSZE.
              • hrabina_niczyja Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 16:01
                Może to już dawno było, ale mój małżonek jak chciał zaprosić gości to ustalał to zawsze ze mną i ci goście nie zalegali mi do rana na kanapie. A jak wychodził do knajpy to z tej knajpy wracał do domu sam, nie musiał dochlewać w domu i nocować kumpli. Ale to dawno było i może dlatego poszedł do innej, żeby mu kumple na kanapie mogli nocować 😄
              • laura.palmer Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 16:18
                kaki11 napisał(a):

                > Mogłam zrobić
                > tylko dla siebie ale zrobiłam dla wszystkich bo to jest NORMALNE zachowanie, g
                > dybym nie zrobiła to zrobili by sobie sami.

                Nie, nie jest normalnym, że kobieta dzień po wyjściu ze szpitala robi komukolwiek śniadanie. Kurcze, mam czteromiesięczniaka, więc jestem na świeżo. Trafiło mi się spokojne, bezproblemowe dziecko, ale i tak pierwszy tydzień w domu był masakryczny, a pierwszy dzień chyba najgorszy. Czas snu dziecka był na wagę złota, bo mogłam odespać szpitalne zmęczenie, a jedzenie pod nos podtykał mi mąż. Nie wyobrażam sobie w tym stanie obsługiwać dorosłych facetów.
                • ingaki Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 20:31
                  🙂 nikomu nie powinna, ups to moje dzieci poszły by do szkoły następnego dnia bez śniadania , ani bez lunchu do szkoły 🧐. Urodziłam w weekend, mąż od poniedziałku wrócił do pracy. Życie się toczyło dalej. Z pierwszym dzieckiem to marzenie, bo sobie leżałam w łóżku, dziecko spało to ja spałam, później jak już mi się spać nie chciało to coś zrobiła. A noworodek większość i tak śpi, później zaczynaja się schody, u niektórych dzieci.
                  • hrabina_niczyja Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 23:08
                    ingaki napisała:

                    > 🙂 nikomu nie powinna, ups to moje dzieci poszły by do szkoły następnego dnia b
                    > ez śniadania , ani bez lunchu do szkoły 🧐. Urodziłam w weekend, mąż od poniedz
                    > iałku wrócił do pracy. Życie się toczyło dalej. Z pierwszym dzieckiem to marzen
                    > ie, bo sobie leżałam w łóżku, dziecko spało to ja spałam, później jak już mi si
                    > ę spać nie chciało to coś zrobiła. A noworodek większość i tak śpi, później zac
                    > zynaja się schody, u niektórych dzieci.
                    >
                    Ale to porównujesz śniadanie dla własnych małych dzieci, które są oprócz niemowlaka do śniadania dla obcego, napitego faceta?
              • panna.nasturcja Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 16:22
                „Normalne pomaganie sobie w kacu” - czy Ty czytasz co piszesz?
                No jak się wyszło za alkoholika to może faktycznie, osobiście wolałam tego uniknąć. Nikogo w piciu wspierać nie zamierzam nawet najmniejszym czynem, choć faktycznie zrobienie komuś kanapki nic nie kosztuje. Ale nie w takiej sytuacji.
                • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 16:49
                  Alkoholika ? Może przeczytaj jak się definiuje alkoholika , bo na pewno nie jako człowieka który czasem wypije trochę więcej z okazji jakiejś imprezy. Jak ja wyjdę kiedyś na noc ze znajomymi i wypiję za dużo to mąż tej nocy zajmie się córką następnego dnia o zgrozo też zajmie się mną. Nie chciała bym być w związku w którym takie zachowania są wielką łaską a nie normalnością.
                  • laura.palmer Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 16:55
                    To wyobraź sobie, że mąż wychodzi ze szpitala np. po operacji wyrostka czy jakimś bolesnym i nieprzyjemnym zabiegu, a ty akurat w ten wieczór wychodzisz sobie na popijawę z koleżankami, zostawiasz mu dziecko pod opieką i jeszcze oczekujesz rano śniadania. Zrobiłabyś tak? Wątpię, bo nikomu normalnemu to przez myśl nie przyjdzie.
                    Wieć nie, obsługiwanie skacowanych facetów przez położnicę NIE JEST normalnością.
                    • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 17:15
                      Nie oczekuje śniadania tak samo jak on nie oczekiał. Zrobiłam sobie to przy okazji zrobiłam też im, się chłopaki ucieszyli jak w stali a nie przyszli do mnie bo chcą śniadanie. Wzajemny szacunek spowodował to pierwsze i wykluczył to drugie.
                      Pytanie czy miałby coś przeciwko abym wyszła. Gdyby miał bo nie był by na siłach jeszcze zajmować się dzieckiem to bym została. Ja nie miałm. I tak to ja karmiłam a serio nie budziła bym go na przewijanie czy odbijanie,tulanie, Lulanie w nocy.
                          • panna.nasturcja Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 18:08
                            laura.palmer napisała:

                            > Nie pomagał, tylko zajmował się SWOIM domem i SWOIM dzieckiem.

                            Ona nie pojmie, to jest mentalność służki pana, który łaskawie raczył.
                            Nie wyobrażam sobie nie tyle tego śniadania co sytuacji, że ja w połogu z dzieckiem kilkudniowym a w domu nocuje obcy pijany facet!
                            • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 18:18
                              Kwestia nazewnictwa - istotne,że to robił. I na pewno mężowi lulającemu dziecko po nocnym karmieniu przez matkę bliżej do pomagania niż zrobienia śniadania mężowi do służenia.
                              Cholera by mnie trafiła gdyby mój mąż mówił że mi usługuje bo poda mi śniadanie albo pojedzie mi po leki do apteki. Straszene jest takie podejście do związku.
                              A to,ze przez jedna noc została sama z dzieckiem oznacza,że przez jedną noc byłam sama z dzieckiem a nie ze mąż nas zaniedbuje.
                              • panna.nasturcja Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 18:41
                                Ty nie zostałaś na jedna noc sama z dzieckiem tylko pijany mąż przyprowadził Ci kompletnie pijanego obcego faceta i obaj zalegli na kanapie i rano potrzebowali obsługi.
                                I naprawdę bardzo symptomatyczne jest to, ze Ty nie widzisz różnicy pomiędzy podjechaniem do apteki po leki a obsługa obcego pijanego faceta przez kobietę kilka DNI po porodzie.
                                • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 19:51
                                  Tylko kolega spał na kanapie mąż w łóżku tak dla ścisłości.
                                  Byłam sama w nocy kiedy odbyalo sie pępkowe, później byłam z mężem którego jakby nie było. Wychodzi n TP samo. Przyprowadził swojego kolegę to tak samo mojego jak i swojego domu to po drugie a po trzecie oni niczego nie wymagali. Ja wstałam, doszłam do kuchni , i stwierdziłam że ok, zrobię im tez po kanapce i szklance maślanki jak się obudzą to się ucieszą. Sama, bez obowiązku, bez oczekiwania z ich strony.
                                  Symptomatyczne to jest to, że nie rozumiesz ze w związku się sobie po!aga kiedy ta druga osoba tej pomocy potrzebuje. Ja potrzebowała. Jeszcze przez kilka tyg po tym i przed tym aby mąż robił wiele czynności które normalnie ja robię i to robił bo na tym to do cholery polega. I nie ważne czy to poług, choroba kac czy chęć kąpieli -w miłości naturalnym jest robienie czegoś dla drugiej osoby zwłaszcza jeśli nie robi krzywdy tobie. To jest dokładnaie ten przykład. Serio współczuje ludziom związków w których to nie jest naturalne. Jak wiem ze mogę zrobić coś co uszczęśliwi mojego faceta tym bardziej bardzo łatwo to to robię a nie analizuje, on robi tak samo i to jest świetne.
                                  • panna.nasturcja Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 23:01
                                    Nie męża "jakby nie było" tylko był kompletnie pijany i sprowadził do domu równie pijanego kolegę.
                                    Zdecydowanie nie wychodzi na to samo.
                                    Dla mnie, na szczęście, jest zasadnicza różnica pomiędzy połogiem i chorobą a kacem.
                                    Ale widzę, że nie pojmujesz.
                                    Sorry, nie mój świat, my się nie upijamy do nieprzytomności.
                                    Troska o pijącego faceta jako uszczęśliwianie...
                                    Młoda jeszcze jesteś, ale słabo to widzę.
                                  • hrabina_niczyja Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 23:49
                                    kaki11 napisał(a):

                                    > Tylko kolega spał na kanapie mąż w łóżku tak dla ścisłości.

                                    To jeszcze dodam dla ścisłości, że pijany i cuchnący oparami chłop w łóżku porządny nie jest. A już pijany i cuchnący chłop w łóżku, przy którym stoi łóżeczko z niemowlęciem to już kop w du..e jedynie pozostaje. Trzeba być niepełnosprytnym, żeby dzieciakowi w pokoju wódka ziać.
                  • panna.nasturcja Re: Nasz tata organizował pępkowe. 31.05.21, 18:06
                    kaki11 napisał(a):

                    > Alkoholika ? Może przeczytaj jak się definiuje alkoholika , bo na pewno nie jak
                    > o człowieka który czasem wypije trochę więcej z okazji jakiejś imprezy. Jak ja
                    > wyjdę kiedyś na noc ze znajomymi i wypiję za dużo to mąż tej nocy zajmie się có
                    > rką następnego dnia o zgrozo też zajmie się mną. Nie chciała bym być w związku
                    > w którym takie zachowania są wielką łaską a nie normalnością.

                    Mylisz pojęcia.
                    U nas po prostu normalnością nie jest "wypiję za dużo".
                    Więc nie ma potrzeby opieki nad osobą, która pije za dużo.
              • mid.week Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 09:11
                kaki11 napisał(a):

                on w pierwszym czasie po porodzie ogarniał większość domowych obowiązków naw
                > et tych moich.


                Nie ma czegoś takiego jak moje/twoje domowe obowiazki. Dom jest wspólny, brudy są wspolne, żadna łaska, że gdy jedno w niedyspozycji to drugie "obrabia poletko".

                Czytam niektóre wpisy w tym wątku i włos mi się jeży od języka, który jest w użyciu. Smierdzi konserwa i patriarchatem na kilometr. Wykształcone kobiety a cały swój intelekt zaprzęgaja w racjonalizowanie, tłumaczenie misiów, wybielanie, umniejszanie swojej roli. Przygnebiajaca bardzo.
                • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 10:50
                  U nas mamy podział na to czym zajmuje sie ja a czym mąż a czym oboje i tak jak ja sprzątam kuchnie, robię zakupy, gotuje, myje okna, plasuje ubrania, tak on myje podłogi, sprząta łazienkę, kosi trawnik itd. * przez jakieś 4 miesiące (koniec ciąży i po porodzie) po za gotowaniem tym wszystkim zajmował sie mąż bo ja nie byłam do tego dysponowania (poług i kręgosłup). I nie uważam nawet że jest w tym cos nadzwyczajnego, bo od iluś wpisów mówię że to normalne w miłości. Natomiast to, że Wy nie potraficie zrozumieć ze pujście na imprezę nie i nawet kolega zasypiajacy na kanapie nie zmienia faceta w alkoholika albo zaniedbującego rodzinę a zrobienie mężowi kanapek jest normalnym odruchem kovhajaacsj żony a nie służącej jest przykre, ale raczej ze względu że nie potrafiła bym być w związku w którym by nie było i trochę współczuje ludziom którzy są.
                  Swoja drogą związek nie jest jednostronny. Tak samo jak on opiekował się mną tak samo ja opiekowalam się nie raz nim w różnych sytuacjach. I tak samo jak on kupi mi kebaba z myślą że zrobi mi przyjemność bo odpocznę od gotowania obiadu tak samo ja jemu zrobię kanapki kiedy śpi po imprezie bo jak wstanie to się będzie mu przyjemniem. NORMALNE ZACHOWANIA KOCHAJĄCEJ PARY.
                    • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 12:14
                      Jabys nie widziała nie wymienilam nawet polowy domowych obowiązków bo mi się nie chce tu rozpsywac na robienie opat, wywalanie śmieci i cala resztę więc tak jest równo i tak jak NAM pasuje, więc głupia ironia. A czy na ochotniczkę cóż ja nie zawsze z chęcią prasuje ale ktoś musi bo wymięci chodzić nie będziemy, on nie zawsze chętnie myje podłogę ale nie będziemy chodzić po brudnej smile
                  • mid.week Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 11:08
                    Ja nie twierdzę, że impreza zmienia człowieka w alkoholika. Ja po prostu uważam, że kobiety są tak kulturowo wytresowane, że robią skacowanym panom zalegającym na kanapie śniadanko samemu będąc w połogu z uśmiechem na ustach. Fajnie, że mają przy tym dobre samopoczucie fajnie, że z własnej woli fajnie, że z miłości itp. Wszystko pięknie, cudownie i sielankowo to opisujecie ale na kanapie leży skacowany stary grzyb a ona dopiero co urodziła i to NIE JEST NORMALNE ZACHOWANIE.
                    • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 12:23
                      To nie jest wytresowanie kulturowe tylko wzajemna dbałość o ukochanego człowieka. I to jest normalne zachowanie. Tylko tu chyba nie ma sensu prowadzić tej dyskusji bo jak widzę wzajemność na ematce to "on mi pomaga kiedy ja się źle czuje ale ja udaje księżniczkę która jemu nie pomogę bo to tresura kulturowa " trudno, ja się cieszę że potrafimy się wspierać WZAJEMNIE,nie robimy takich durnych analiz kiedy tej innej osbie cos m sprawić przyjemność tylko to robimy bo tak zachowuje się normalna para. Serio trudno uznać za normalny związek taki w którym jak ktoś komuś robi śniadanie to jest nienormane a normalna jest afera o jakąś imprezę która potoczyła się inaczej niż planowali .
                      • melisananosferatu Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 12:39
                        Alez nie. To nie chodzi o to bo ja tez robie mezowi kanapki, jego ulubione potrawy, zrobie herbate, kupie ulubione orzeszki. ALE ciaza, porod i polog to czas szczegolny i wtedy normalne jest ,ze na pierwszym miejscu jest kobieta i dziecko. Byc moze ja mam nienormalnego meza.
                        • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 13:04
                          Tylko, ze ta najważniejszość kobiety i dziecka nie wyklucza zrobienia jednej imprezy i nie sprawia,że żona nie może zrobić mężowi kanapki. Zwłasza w sytuacji kiedy ta kanapka jest jej inicjatywą a impreza i kac po niej jest jedynym czasem po porodzie kiedy żona nie może liczyć na opiekę męża. A wy mi tu na okrągło piszecie o tym jakbym z tym dzieckiem została bez pomocy i jeszcze wymagano odemnie usługiwania mężowi. Zrobienie komuś w rodzinie śniadania nigdy nie jest usługiwaniem a pójście na imprezę raz na jakiś czas nie nosi najmniejszych oznak zaniedywania.
                          • melisananosferatu Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 13:13
                            Nie. Najwazniejszosc kobiety i dziecka w tym konkretnym momencie wyklucza robienie imprezy i kaca. Nie wiem czego ty jeszcze nie rozumiesz? Najwazniejszosc znaczy wlasnie to,ze gdy moja kobieta urodzi nasze dziecko to istnieje , przez ten krotki moment po porodzie, dla mnie tylko ona i ono a nie kumple i alko. Kumpli i alko mozna miec zawsze, porod , ten jeden konkretny jest tylko raz. Dobra, ja sie z dyskusji wypisuje, moj facet mial w dudzie picie i kolesi, ciesze sie,ze takiego mam. Tyle.
                          • arthwen Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 14:27
                            Zwyczajnie - w tak krótkim okresie po porodzie nie powinno być ŻADNEJ sytuacji, kiedy nie możesz liczyc na męża i to on powinien ci wtedy robić kanapki (bo ty masz leżeć, regenerować się, wypoczywać i zająć tymi aspektami opieki nad noworodkiem, którymi on nie jest w stanie).
                      • panna.nasturcja Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 19:30
                        kaki11 napisał(a):

                        > zachowuje się normalna para.

                        Tak, mąż, który kilkudniowej położnicy pakuje się pijany do łóżka przyprowadzając do domu pijanego obcego faceta to faktycznie super związek i normalna para.
                        Żyjesz w tak chorym środowisku, że nawet nie widzisz jakie bzdury piszesz, patologia jest dla Ciebie normą, jest przezroczysta, bo opieka nad pijanym chłopem wydaje Ci się "wzajemną miłością".
                    • melisananosferatu Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 12:28
                      Ja w ogole nie rozumiem idei pepkowego bo jesli ktos mialby sie tu upic i cieszyc to tylko kobieta, ktora urodzila (ja sie cieszylam,ze obie z corka przezylysmy porod bo nie bylo to takie pewne). Serio, kobieta sie nameczyla (jedna bardziej, inna mniej ale porod to nie wyjscie na mani i pedi) a tu pan sobie idzie celebrowac bo 9 mcy wczesniej odbyli akt zwienczony zaplodnieniem. Durne to i niezrozumiale. Dziecko, nawet drugie, trzecie, to zyciowa rewolucja i normalny, kochajacy facet jest po to zeby wspieral dbal i ogarnial wszystko gdy pani ma polog i powinna lezec z dzieciem przy piersi (chyba,ze dziec jest na mm to pani odpoczywa a pan karmi). A nie, matkopolkowanie bo 'stary musi wypic' jakby co najmniej Mount Everest zdobyl.
                      • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 13:24
                        Ty to pępkowe (w kontekście samej idei skąd sie bierze) całkiem inaczej rozumiesz. Mąż nie idzie się upićbo mu się żona namęczyła porodem tylko świętuje narodzenie własnego dziecka. Idea świętowania bo się zmęczyłam jest dla mnie z zasady dość dziwna... Jak weszliśmy na MontBlanc to nie zrobiliśmy po zejściu imprezy "bo się zmęczyliśmy" tylko wypilsmy wino następnego dnia do obiadu przed powrotem. Nie świętuje się zmęczenia... Świętuje się fajne i/lub ważne wydarzenia. Dlatego można zrobić imprezę bo chce się oblać nowe auto albo dyplom studiów. Bo dostało sie awans w pracy, powiększyła Ci sie rodzina albo wprowadziles się do nowego domu. I o ile nie chleje się co tydzień to fakt, ze ma sie ochotę coś istotnego świętować i się napić przy tej okazji nivczym dziwnym nie jest (a co jak co ale narodziny dziecka są jedna z ważniejszych kwestii w życiu) i tak, można inaczej jak się chce, ale jak ma się ochotę z tej okazji napić z kolegami to nie ma w tym nic nadzwyczajnego i niewłaściwego.
                        No i zaznaczam : odniosłam się do wytłumaczenia skąd pomysł na pempkowe, nie do kwestii opieki nad żoną czy dzieckiem bo już mi się serio odechaiało tłumaczyć dlaczego nie ma nic złego w tym ze mąż dostał od żony kanapki i całej reszty skoro juz tak bardzo nie chcecie pojąć , to spoko niech myślce co chcecie ja zostanę przy swoim i odpuszczam tłumaczenie bo i tak ani wy mnie nie przekonacie, że normalne dbanie o współmałżonka/kę jest służeniem i tresura ani ja was ze tak powinna wyglądać normalna relacja.
                          • kaki11 Re: Nasz tata organizował pępkowe. 01.06.21, 13:41
                            Gdybym ja miała chęć na celebrowanie to bym celebrowała, ale skoro nie miałam a on miał to celebrował z kolegami. Ja miałam siłę zostać w domu z córką . On miał ochotę poświętowac z kolegami. Więc ja zostalam a on zorganizował impreze. Jedno drugiemu nie wadziło, bo my sie na tyle szanujemy że gdyby było inaczej to byśmy to inaczej zorganizowali. I serio w tym,że ktoś świętuje sam bo druga strona nie chce nie ma nic złego. Nie wszystko musimy robić za rączkę