Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy?

31.05.21, 21:39
Ostatnio mam nieco więcej czasu na forum i tak się ułożyły watki, że często wypływaja tematy zawodowe. Udzielam się, dzielę swoja perspektywa, nie ukrywam, że pracuję na dość wysokim, kierowniczym i decyzyjnym stanowisku w międzynarodowej korporacji.
Nie uważam tej pracy ani za lepszej, ani za bardziej wartościowej niż bycie sprzedawca, nauczycielem, producentem, rolnikiem, elektrykiem czy muzykiem. Uważam, ze dopóki nikogo swoja praca nie krzywdzimy, i do tego ktoś chce za nia placic - to najpewniej ma sens i przynosi pożytek. Jestem ze swojej pracy dumna, widzę w niej sens, widzę dla niej powód. Mam nadzieję, że wiekoszosc ludzi, pracujacych w zawodach, o ktorych wiem niewiele i ktorych mozliwe, ze nie rozumiem, znajduje w swojej pracy taka dume i cel.
Bo szkoda ladowac po 40-50h tygodniowo w cos bezcelowego.

W kazdym razie, gdy pisze o swojej pracy to w zamian widzę często... pogardę. I lekceważenie.
Bo bullshit job. Bo korporacje placa za nic, przesuwanie papierow i exceli w te i nazad. Bo bezcelowe, bezwartosciowe i ogolnie - zaslugujace na szyderstwo.
Czemu?

Jesli firme stac na oplacanie ludzi, ktorzy przez rok beda patrzec w papiery, gromadzic je, byc obecni po to zeby raz w roku wykonac akcje, ktora uratuje firme od wtopy kosztujacej 3krotnosc ich rocznego wynagrodzenia - to czy ich praca jest bzdurna?
Jesli firma jest tak duza, ze nie sposob bo ludzie wykonujacy prace komunikowali sie bezposrednio z szefem, i ktos musi tworzyc kolejne poziomy podsumowan, streszczen, skrocen, raportow - by ktos inny mogl na ich podstawie podjac dlugofalowe decyzje, to czy ci ludzie od podsumowan sa nic nie warci?
A ci od czytania raportow i podejmowania decyzji, tez nic nie warci?

Moze tu sie teraz posypia anegdotyczne dowody na to, ze ktos kiedys po reorganizacji mial placone przez 4 lata mimo tego, ze nie robil nic i haha korpo nie zauwazylo. Ale jednak wiekszosc analitykow, kierownikow, headow, dyrektorow, prezydentow czy tam innych "glownych" wykonuja prace majaca jakis cel i efekt, moze nie tak widoczny jak przerzucenie wegla albo operacja na otwartym sercu, niemniej: jest cel i oczekiwany efekt.
Skad ta pogarda?
    • chococaffe Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 21:44
      Rzuciło mi się w oczy parę Twoich wpisów - dyskutujesz z ..hmmmm ..ze specyficznymi rozmówcami. Im nie chodzi o rozmowę tylko o dowalenie komuś.
    • lot_w_kosmos Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 21:46
      Z zazdrości. Serio.
      • mae224 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 07:27
        🤣
      • alicia033 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:55
        lot_w_kosmos napisała:

        > Z zazdrości. Serio.

        ROTFL
    • smoczy_plomien Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 21:49
      Bo sami by tak chcieli, ale nie mogą. Tak, jak z "topowymi liceami", w których są tylko narkotyki, depresja i próby samobójcze. Nie to co w mlekiem i miodem płynących średnich i słabych LO.
      • beneficia Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 21:57
        Chyba żartujesz. Praca w korporacji jawi mi się jako opresyjny koszmar.
        • bistian Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:08
          beneficia napisała:

          > Chyba żartujesz. Praca w korporacji jawi mi się jako opresyjny koszmar.

          Przez kilka lat pracowałem dla pewnej naprawdę dużej korporacji, ale nie jako pracownik biurowy. Wcale nie było koszmarnie ani opresyjnie. Inni pracownicy też sobie chwalili i chwalą nadal.
          Jest takie skojarzenie korporacja -> biuro -> korpoludzik, ale przecież w korporacji w biurze pracuje mniejszość
          • konsta-is-me Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:54
            Pracowałeś w amazonie ?
            Tak mi się skojarzyło...
            • ludzikmichelin4245 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 23:00
              Mógł być na przykład pracownikiem terenowym (przedstawicielem handlowym) czy konsultantem dla innych podmiotów.
              • riki_i Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:41
                Mój kumpel od lat robi w różnych korpo jako facet w terenie (negocjacje cenowe z sieciami hipermarketów). Ma luz i spokój. Aczkolwiek w biurach tych jego kolejnych korporacji zawsze był typowy korpo-syf , niejednokrotnie usiłowano go też przymusic do wsiąknięcia w to bagno. Miewał szefów kompletnych idiotów itp. Teraz pracuje w korpo, gdzie w biurze stawia się 1-2 razy w miesiącu, reszta pracy w domu lub w terenie, aczkolwiek prawie codziennie ma wideoodprawy , no i kupa debilnej sprawozdawczości na głowie. Kumpel jakoś to znosi , ale idei korporacji szczerze nienawidzi.
        • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:27
          Mysle, ze to zalezy od osobowosci. Cos jak z wojskiem, maniem swojego biznesu, byciem freelancerem, bycie sprzedawca.
          Nie kazdemu kazda z tych sciezek pasuje.
          • beneficia Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:47
            Tak, odpowiedziałam na "Bo sami by tak chcieli, ale nie mogą".
      • buldog2 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 10:37
        Kiedyś dawałem sporo korepetycji (matma, fizyka). I nie powiem, żeby "topowe licea" były z gruntu lepsze, niż reszta. Lepsi byli, na ogół, ludzie którzy do nich trafiali.
    • madame_edith Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 21:54
      Ja też pracuję w dużej międzynarodowej korpo i też moja praca daje tej firmie wymierne korzyści.
      Myślę, że ta pogarda to trochę z niewiedzy. Ludzie naprawdę kojarzą korpo z bezsensownymi czynnościami, koszmarną nowomową 😜 dedlajnami, targetami i innymi i nadętymi bubkami, którzy się z czymś takim obnoszą.
      A tak naprawdę wiele dużych korporacji to bardzo dobrzy pracodawcy i nie bez powodu ludzie w tych firmach pracują latami.
    • mid.week Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 21:54
      Mnie średnio mnie interesuje opinia innych na temat mojego pracodawcy 🤷‍♀️
    • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:16
      Z Polski ta pogarda. Polskość pogardą stoi. Rdzeniem tożsamości jest znalezienie sobie kogoś do pogardzania, im więcej, tym lepiej. Karyny, Grażyny, Sebiksy, pięćsetplusy, patusy, katole , wieśniaki, lemingi, wykształciuchy, hipsterzy, słoiki, Julki, korposzczurki, garkotłuki, madki, feminazistki, robole, nauczyciele, szcepionkowcy, antyszczepionkowcy, apsikiści i kontrapsikiści.
      Im więcej, tym lepiej.
      • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:28
        Gorzkie to.
      • ludzikmichelin4245 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:43
        Przychodzą Ci do głowy jakieś przyczyny tego stanu rzeczy?
        Poza rzecz jasna #folwarkiem?
        • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 23:46
          Przychodzą, ale niesatysfakcjonujące. Nie mamy się z czym identyfikować, więc kształtujemy tożsamość przez negację. Po występach Dmowskiego w Wiedniu delegaci pytali: a coś tam się jeszcze dzieje w tej Polsce, poza tym, że nienawidzicie Żydów?
          No bo na czym się tu oprzeć, na jakiej identyfikacji? Historii klęsk, porażek, zaprzepaszczeń? Rodziny toksyczne i straumatyzowane. Klasy społeczne - jeszcze niejasne, a już zabetonowane. Przyszłość niepewna. Religia wyjałowiona i skurwiona. Więzi społeczne pani raczy żartować. Europa daleko. Kultura słaba. I tak dalej. No to zamiast pytać kim jesteśmy, głośno krzyczymy kim nie jesteśmy.
          • konsta-is-me Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 01:33
            Ale jesteś w stanie mentalnie dostrzec,że robisz to o co oskarżasz innych? Polaków.
            Polska i Polacy to najgorszy ściek, z wyjątkiem oczywiście potworii...
            To zawsze "ci inni " są źli, prawda?
            Wstaw sobie na miejsce "Polacy" dowolny inny naród, Portugalczycy np.
            Albo nie wiem, Francuzi ?
            Dowolny
            I zobacz jakie wiadra hejtu i nienawiści wylewasz na Polaków a przy okazji - na sama siebie.
            • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 07:59
              Ależ oczywiście, że jestem. W którym miejscu niby się wykluczyłam z tej grupy?
              • tiszantul Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:43
                "Ależ oczywiście, że jestem. W którym miejscu niby się wykluczyłam z tej grupy?"

                To Ty jak inni Polacy też nienawidzisz Żydów? Czy może jednak obłudne bicie się w cudze piersi a la Gazeta Wyborcza?
                Jeśli natomiast uważasz siebie za strasznego człowieka tylko dlatego, ze urodziłaś się w strasznym narodzie, to można tylko współczuć obłędu.
                Może jesteś w ciężkiej depresji?
                • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:50
                  Nie, nie nienawidzę Żydów.
                  Ja akurat nienawidzę pistrolli.
              • konsta-is-me Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 11:01
                potworia116 napisała:

                > Ależ oczywiście, że jestem. W którym miejscu niby się wykluczyłam z tej grupy?

                No więc dlaczego w taki nienawistny sposób piszesz o innych i sobie?
                Jesteś aż tak koszmarnym człowiekiem?
                (Tak, wiem nick potworia zobowiązuje 😉)

                • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 11:08
                  konsta-is-me napisała:

                  > potworia116 napisała:
                  >
                  > > Ależ oczywiście, że jestem. W którym miejscu niby się wykluczyłam z tej g
                  > rupy?
                  >
                  > No więc dlaczego w taki nienawistny sposób piszesz o innych i sobie?
                  > Jesteś aż tak koszmarnym człowiekiem?
                  > (Tak, wiem nick potworia zobowiązuje 😉)
                  >
                  Piszę o innych i o sobie tak, jak ich i siebie postrzegam. Z tego wynika, że tak, jestem koszmarnym człowiekiem 😋. Nikomu natomiast nie zabraniam mieć o własnej nacji wysokiego zdania. Póki co jednak, nikt tutaj nie zaczął wymieniać narodowych polskich cnót i osiągnięć w zakresie organizacji życia społecznego, trwa tylko zbiorowy oburz, jak śmiem napisać to, co napisałam.
                  • konsta-is-me Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 11:34
                    " żadnego z tych "nienawistnych" określeń sobie nie wymyśliłam. Wszystkie są trwale obecne w dyskursie publicznym, również na tym forum."

                    To też prawda , tylko to w żaden sposób nie świadczy o ich prawdziwości...

                    "Póki co jednak, nikt tutaj nie zaczął wymieniać narodowych polskich cnót i osiągnięć w zakresie organizacji życia społecznego, trwa tylko zbiorowy oburz, jak śmiem napisać to, co napisałam."

                    To nie jest żaden atak na ciebie personalnie, tylko na zjawisko.

                    Bo nie wolno nic dobrego napisać o Polakach!
                    Dopiero byłoby oburzenie!
                    Czyż nie tak?
                    Mamy to wpojone wręcz prawie w genach.
                    Tylko że zawsze jakoś dziwnie mowa jest o "innych"-fenomen polega na tym że 40 milionów ludzi wskazuje na siebie nawzajem palcem i mówi "JA nie, to oni...."
                    I nie, to nie jest normalne, ta nasz self- hate i śmiem twierdzić że niestety jest typowo polska.
                    Tylko dlaczego i po co robić sobie piekło z życia ?




                    • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 13:06
                      Ależ napisz coś dobrego o Polakach. Naprawdę chętnie i życzliwie przeczytam.
                      Oczywiście, że te określania są nieprawdziwe. Prawdziwa jest generująca je emocja. Pogarda.
                • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 11:16
                  konsta-is-me napisała:

                  > potworia116 napisała:
                  >
                  > > Ależ oczywiście, że jestem. W którym miejscu niby się wykluczyłam z tej g
                  > rupy?
                  >
                  > No więc dlaczego w taki nienawistny sposób piszesz o innych i sobie?
                  > Jesteś aż tak koszmarnym człowiekiem?
                  > (Tak, wiem nick potworia zobowiązuje 😉)
                  >

                  A tak nawiasem mówiąc, żadnego z tych "nienawistnych" określeń sobie nie wymyśliłam. Wszystkie są trwale obecne w dyskursie publicznym, również na tym forum.
            • tiszantul Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:39
              "Ale jesteś w stanie mentalnie dostrzec,że robisz to o co oskarżasz innych? Polaków.
              Polska i Polacy to najgorszy ściek, z wyjątkiem oczywiście potworii..."

              Ojkofobia, to było modne 20 lat temu smile
              Niemcy zorganizowali holokaust i spoko, dzisiaj są miłymi i uśmiechniętymi ludźmi z poczuciem humoru, a Polacy ponuracy i antysemici
      • beneficia Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:50
        Zmień otoczenie, ja w swoim tego nie widzę.
        RDZENIEM TOŻSAMOŚCI, serio? No to nie jestem Polką. Wspólczuję takiego widzenie siebie. Polko.
        • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 23:36
          beneficia napisała:

          > Zmień otoczenie, ja w swoim tego nie widzę.
          > RDZENIEM TOŻSAMOŚCI, serio? No to nie jestem Polką. Wspólczuję takiego widzenie
          > siebie. Polko.

          Dzięki. Jakoś sobie próbuję radzić.
      • magdallenac Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 04:02
        Az mnie zatkalo, kiedy to przeczytalam...przeciez taka postawa- gardzaca, zasciankowa, prymitywna jest po prostu ludzka, a nie polska. Takich ignorantow, ktorzy gardza innymi, walczac w ten sposob ze swoimi kompleksami, spotkasz wszedzie- w USA gardzi sie Billami i Karen, nasmiewa sie z redneckow, z zasilkow korzysta tylko najwieksza patologia, szczepionkowcy, antyszczepionkowcy, Trump supporters, pieprzeni demokraci, dokladnie tak jak w Polsce, tylko niektore objekty pogardy sa inne. Ot natura ludzka🤷‍♀️
        • konsta-is-me Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 05:27
          Nienienienie!
          To "tylko w Polsce"!!
          "Tylko Polacy"-NIGDZIE indziej!
          (Sarkazm).
          Poza tym przecież nie chodzi nawet o gardzenie innymi, chodzi o to że nienawidzimy samych siebie, jako Polaków, mamy potworny kompleks nizszosci,
          więc ludzie wyrabiają mechanizm obronny na zasadzie "ja jestem inna, ale cała reszta...."
          Nie ma żadnych pozytywnych wzorców, jest wyłącznie wzorzec "jesteśmy najgorszym narodem/krajem na kuli ziemskiej".
          • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:02
            Nie wiem jak ty, ja tam jestem taka sama jak reszta.
        • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:01
          Nie wiem, być może. Trudno mi się wypowiadać o społecznościach, których nie znam.
          • tiszantul Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:57
            "Az mnie zatkalo, kiedy to przeczytalam...przeciez taka postawa- gardzaca, zasciankowa, prymitywna jest po prostu ludzka, a nie polska"

            Prosty wniosek, ze pogardliwe, zaściankowe i naiwne
            jest przypisywanie takich cech właśnie Polakom. Tak jakby Polacy byli jakimś światowym fenomenem pod tym względem. 20 lat temu to było modne i takimi poglądami zadawało się szyku, a jeśli dzisiaj nie ma za to punktów nawet na ematce, to nie ma za to punktów już nigdzie.

            "Nie wiem, być może. Trudno mi się wypowiadać o społecznościach, których nie znam."

            Perełka. Nie znam wielu innych społeczności, ale wypisuję publicznie, jacy straszni są Polacy
            • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 11:03
              tiszantul napisała:

              >
              > "Nie wiem, być może. Trudno mi się wypowiadać o społecznościach, których nie zn
              > am."
              >
              > Perełka. Nie znam wielu innych społeczności, ale wypisuję publicznie, jacy stra
              > szni są Polacy

              No bo są. Choćbym się urodziła i wychowala w stu innych krajach jednocześnie, to nie zmieniłoby mojego poglądu na to społeczeństwo. Mogłabym najwyżej dorzucić, że inni są tacy sami, albo gorsi.
        • wkswks Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:24
          Amerykanie to zły przykład. Moim zdaniem Amerykanie maja podobna do Polaków mentalność.
          • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 19:06
            wkswks napisał(a):

            > Amerykanie to zły przykład. Moim zdaniem Amerykanie maja podobna do Polaków men
            > talność.

            Ujęłabym to odwrotnie. Wielka nieskończona i nigdy nieodwzajemniona miłość do Ameryki, przyniosła efekt w postaci wykształcenia pewnych podobieństw.
            • wkswks Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 20:09
              Tak, tak. Polskie społeczeństwo się nie europeizuje tylko amerykanizuje. Niestety.
              • casasingato Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 15:07
                To nie Polacy się amerykanizują tylko cały świat debilnieje. Jakoś ta cała amerykańskość dość słabej intelektualnie próby jest.
      • shmu Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 18:11
        Co to są Julki?
        • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 19:03
          Julki? Siksy z kartonami i w błyskawicach, co to nic tylko by się bzykaly i skrobały. Parcie mają na szkło i żadnego poszanowania, rozeznania, wartości żadnych.
          • ludzikmichelin4245 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 19:24
            Mnie się spodobały apsiki i kontrapsikismile
            • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 19:29
              ludzikmichelin4245 napisał(a):

              > Mnie się spodobały apsiki i kontrapsikismile

              Chętnie zgarnęłabym pochwałę, ale to genialny Woroszylski ("Cyryl, gdzie jesteś", ilustracje Butelki, cymes).
      • buldog2 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 10:39
        Przegięcie. A niektóre z inwektyw same nie powstały. Zapracowane.
    • ludzikmichelin4245 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:40
      Myślę, że przyczyny mogą być złożone (nie twierdzę, że koniecznie warte dociekania wink ).
      Po pierwsze, być może w świadomości ludzi wciąż funkcjonuje taki dość obciachowy wizerunek korp z wczesnych lat 90-tych, z tą całą zaczerpniętą z USA kulturą korporacyjną, która dziś rzeczywiście śmieszy.
      Po drugie, różne środowiska różnie wartościują określone grupy zawodów. Jedni gloryfikują np. głównie zawody społecznie pożyteczne (lekarz, nauczyciel), u jeszcze innych jedyna nieobciachowa robota to praca kreatywna itd.
      Po trzecie, korporacje mają raczej zły PR, są odbierane jako instytucje, które niszczą świat (pod względem ekologicznym czy społecznym), czy jako molochy, w starciu z którymi small business nie ma szans.
      Po czwarte, chyba w popkulturze funkcjonował długo wizerunek korp jako instytucji, które są toksyczne i eksploatują pracowników. Tymczasem z mojego doświadczenia w realiach polskich żaden inny typ pracodawcy nie daje takiego komfortu, stabilności zatrudnienia i cywilizowanej kultury pracy (no, może poza jakimiś niewielkimi, superbogatymi software housami, w których do pracy można przyjść w piżamie i z psem, a dzień zacząć od tajskiego masażu na koszt firmy big_grin).
      A poza wszystkim, myślę że niepotrzebnie przejmujesz się opiniami na forum, obrywa się tutaj niemal wszystkim grupom zawodowym.
      • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 02:39
        Po pierwsze, być może w świadomości ludzi wciąż funkcjonuje taki dość obciachowy wizerunek korp z wczesnych lat 90-tych, z tą całą zaczerpniętą z USA kulturą korporacyjną, która dziś rzeczywiście śmieszy.

        A wiesz dlaczego tak jest? A dlatego ze Pilska wersja kultury koropracyjnej jest bardzo wykrzywiona i skrajnie wypaczona "kultura korpo" w porowaniu z ta z USA. Kultura korpo w USA opiera sie na dwoch zasadach:
        #1 to wzajemne zaufanie i #2 to wzajemne poszanowanie. Przynajmniej tak to wyglada na zewantrz ale podobnie jak i "amerykanski usmiech" czy amerykanskie "how are you" - obce w Polskich ukladach, bardzo pomagaja we wzajemnym obcowaniu i wspolpracy ludzi w korpo.
        • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 03:03
          A dla niewtajemniczonych i tych co zaraz beda na mnie rzucac rozne rzeczy to cos tam o tym wiem poniewaz spedzilem w Polskich "korpo" 5 lat i w amerykanskich 35 oraz mizlem okazje prownac obecne Polskie korpo do amerykanskiego.
          A to ze robie bledy gramatyczne i literowki to mozecie sobie darowac uwagi poniewaz ja do tego nie przywiazuje za duzo uwagi. Jestem tu okreslany jako stary wasaty dziadek co to w drodze z kosciola wstepuje do sklepu polskiego po peto kielbasy wiejskiej smile
          • magdallenac Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 04:06
            engine8 napisał(a):

            > Jestem tu okreslany jako stary
            > wasaty dziadek co to w drodze z kosciola wstepuje do sklepu polskiego po peto
            > kielbasy wiejskiej smile

            Podwawelskiej i nie dziadek, a wujek.
            • fornita111 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:13
              Nie, jestes gosciem, ktory sie chwalil, ze "wsadzil egrazynom palec miedzy nogi"- po tym jak prymitywnie trollowales na tym forum. Chyba musze sie przejsc na auto-moto, bo niczego sie nie nauczyles...
              • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 17:47
                Ja? egrazynom palec miedzy nogi? A po co? fuj.
                Jakies niezdrowe fantazje?
                Ale przez moje prymitywne trollowanie moglyscie sie poczuc badzij dowartosciowane? smile
                • fornita111 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 17:55
                  Wypierasz sie wlasnych slow z forum auto moto? Wstyd poniewczasie, czy starcza demencja. Nie odpowiadaj, gdzies to mam, tchorzofretko.
                  • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 18:51
                    A tu sie interesujesz Automoto?
                    Zapiszmy to na starcza demencje - to bedzie pasowc do tego obrazka wasatego wujka i kielbasy.?
                    • fornita111 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 18:56
                      Zalosna kreatura z ciebie. I zalosne sa twoje zarciki, ze niby jestes taki smieszny, wasaty wujcio. Nie. Jestes starym, wulgarnym prymitywem. W dodatku tepym, ale to juz nie twoja wina smile
                      • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 20:17
                        Podobnie jak i nie Twoja?
                        • fornita111 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 20:19
                          Tak, nie poczuwam sie do winy, zes tepy big_grin
            • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 17:49
              A czym sie rozni podwawelska od wiejskiej ?
              A, nie dziadek tylko wujek? OK. A to wazne?
              • fornita111 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 19:08
                Masz, dziadu. Pisac nie potrafisz, ale czytanie chyba ogarniasz? Tu twoje wypowiedzi o forum, na ktore teraz przylazles i sie lasisz jak kundel:
                • fornita111 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 19:10
                  Coz to sie stalo, zes przydreptal na to zle babskie forum? big_grin A bylo bunczuczne "ch im w d" tongue_out Zdziadzialy kretyn.
                  • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 20:21
                    A skd ci pprzyszlo do glowy zeby to uwazac iz bylo do ciebie?

                    Przyszedlem... Przez pomylke.. czy z ciekawosci?
                    A wszytko to chyba z powodu tej demencji smile Drzwi byly otwarte, halasu duzo kto wie co tu mozna ciekawego znalezc?
                    • fornita111 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 20:24
                      Mozna znalezc kopa w dziaderskie dupsko. Nie ma za co.
                      • engine8 [...] 02.06.21, 00:07
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • bywalec.hoteli [...] 02.06.21, 00:17
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • fornita111 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 00:21
                            Ty bywalec juz nie podpuszczaj glupszego kolegi. Bo potem znowu bedzie plakal, ze ma bana...
                • magdallenac Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 19:29
                  Wow 😳
        • tiszantul Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 11:14
          "czy amerykanskie "how are you" - obce w Polskich ukladach, bardzo pomagaja we wzajemnym obcowaniu i wspolpracy ludzi w korpo"

          "- how are you? - I'm fine" bardzo pomaga? Przecież to obowiązkowy frazes. W wielu pracach ludzi się dzisiaj traktuje jak syntezator mowy i naprawdę gdyby dodać im jeszcze do odtwarzania krótki plik dźwiękowy i prościutki programik, kiedy uruchamiamy plik "how are you", a kiedy "I'm fine" to nic by się nie zmieniło
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 06:41
        >w realiach polskich żaden inny typ pracodawcy nie daje takiego komfortu, stabilności zatrudnienia i cywilizowanej kultury pracy

        Ponieważ Polska jest pod względem pracy ch*&ywm krajem i masz do dyspozycji albo korpo, albo Janusza i już sam fakt, że firma płaci wynagrodzenie na czas i pozwala iść na urlop to jest takie ŁAŁ, że wszyscy sikają po nogach z zachwytu.
    • marta.graca Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:41
      Chyba czegoś nie rozumiem, jak sama piszesz "nie ukrywam, że pracuję na dość wysokim, kierowniczym i decyzyjnym stanowisku w międzynarodowej korporacji." Z pracy jesteś zadowolona, daje ci satysfakcję, to z jakiego powodu interesuje cię opinia o tym obcych ludzi z forum? Kompleksy jakieś? Problemy z samooceną?
      • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 23:05
        Interesuja mnie zjawiska, ktorych nie rozumiem. Taka cecha wrodzona smile
        • tiszantul Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 11:16
          "Interesuja mnie zjawiska, ktorych nie rozumiem. Taka cecha wrodzona"

          Nie jedziesz przypadkiem na psychotropach?
          • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 14:19
            Nie, ale owszem, byl czas w zyciu, kiedy musialam brac antydepresanty. Skonczyl sie jakies 5-6 lat temu.
            • bywalec.hoteli Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 15:03
              Aha
      • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 02:44
        Nie ma w tym ani kompleksow ani problemow z samoocena i moze buc 100% prawdziwe - cos takiego jak przedstawianie sie w ukladach prywatnych - "Doctor Jan Kowalski
        czyli pokazanie wszystkim gdzie jestem i zaakcentowanie ze nie tylko ja to sobie cenie ale prosze was rowniez brac to pod uwage.
      • buldog2 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 10:43
        Czy ja wiem? Wiele osób obchodzi, co się mówi o ich zawodzie. Jak się ich widzi przez pryzmat zajęcia.
        • buldog2 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 11:22
          Poprawka.
          Jak się je widzi...
    • iwoniaw Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:42
      E tam. Skoro korpo funkcjonuje, ludzi opłaca, to widocznie ma jakiś produkt, który ktoś kupuje na tyle chętnie, że to się kręci. Uwagi o przekładaniu papierków i excella to wygłaszają najczęściej ludzie, którzy mieliby problem, żeby te papierki ułożyć drukowanym w jedną stronę, gdyby to oni znaleźli się na miejscu "korposzczura".
      Osobiście uważam, że korpo są na rynku polskim wyznacznikiem takich podstawowych standardów, jak wypłacanie pensji na czas, dawanie bez łaski urlopu zgodnie z planem i posiadanie jakichś przyjemnych bonusów socjalnych. Bo w rodzimych tzw. małych i średnich przedsiębiorstwach to bywa z tym różnie. Zatem korpo jako miejsce zarabiania na życie osobiście uważam za opcję w miarę bezpieczną i zadziwiająco mało stresującą w porównaniu z tym, co można zastać gdzie indziej.
      • mid.week Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 22:58
        Mam dokładnie takie same doświadczenia: pensja na czas, miła atmosfera, jakiś tam socjal... szału nie ma ale w porównaniu do prywatnych Panów Na Folwarku jest bez porównania. Pracownicy nie sa u nas traktowani jak mięso armatnie i niewolnicy. Firma ma z góry ustaloną politykę, procedury itp. To nie ma mowy o wywracaniu wszystkiego do góry nogami bo przyszedł szef z nowym pomysłem na zycie. Prywatnym na dodatek.
        • wkswks Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:28
          Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jakie to smutne co piszecie. Chcesz podstawowych praw pracowniczych w Polsce - idź do zach korporacji. Serio- dramat.
          • conena Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:55
            nieprawda to jest i świadczy tylko o tym, że poza małe januszexy nie wyściubiły nosa. jest w Polsce mnóstwo fajnych średnich i większych firm, w których ludzie pilnują roboty jak oka w głowie, a szefostwo dba o pracowników i płaci im bardzo dobrze, bo wiedzą jak ciężko o dobrego merytorycznego pracownika. piszę o sytuacji w Wlkp i na Kujawach, bo tu akurat znam.
      • kropkaa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 00:50
        Skąd dwa "l" w Excelu?
        • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 02:55
          Skąd dwa "l" w Excelu?

          Czepiasz sie. Od Excell- enecji smile
          • kropkaa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:26
            Kupuję to! 🤣
        • iwoniaw Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 06:40
          kropkaa napisała:

          > Skąd dwa "l" w Excelu?


          Niezbadane są drogi autokorekty w telefonie. Lub omsknął mi się palec, to też by coś wyjaśniało.
      • buldog2 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 10:52
        Mam znajomego, który wiele lat przepracował w GE (wcześniej w polskiej firmie medycznej, był konstruktorem), później miał z GE kontakty jako firma, miał też jakieś prywatne układy. Oczywiście, GE działa, ale ogólne trendy i prawa Parkinsona zwyciężają nad zdrowym rozsądkiem i stają się podkładką do spychania roboty na coraz większą ilość szczebli poniżej (w hierarchii).

        Znajomy był konstruktorem i potrafił dojść do tego, że pewne urządzenia, dla taniości od niedawna produkowane w Brazylii (czy w Chinach, nie pamiętam), grożą wypadkami. Napisał do Centrali, wykorzystał przy tym swoje kontakty w GE i jego list miał krótszą drogę do kierownictwa firmy. Pomimo to trafił tam po około roku, kiedy owe brazylijskie czy chińskie maszyny zaczęły u klientów płonąć żywym ogniem.
    • swinka-morska Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 23:25
      Z niewiedzy. Z zazdrości. Jakieś inne motywacje pewnie też wchodzą w grę.
      Z moich obserwacji praca w korpo uczy rzeczy, których nie sposób nauczyć się gdzie indziej i które przydają się potem w każdej innej pracy - ogólna "ogłada" biznesowa, ład organizacyjny, układanie pracy zadaniowo w projektach itd.
      Czasem trudno jest odejść z korpo (ja tak miałam), bo owszem, po iluś latach pewnie rzeczy zaczynają irytować, ale trudno znaleźć dobrą alternatywę. Ja z góry skreślałam budżetówkę, firmy z wyłącznie polskim kapitałem, firmy robiące biznes na broni lub uzależnieniach (tytoń, alkohol, pożyczki), więc nie miałam zbyt dużego wyboru smile
    • clk Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 23:26
      Nie wiem. U mnie to samo- tez stanowisko kierownicze, tez korporacja międzynarodowa z siedziba tu gdzie pracuje.
      Oprócz szczegółów tylu „site review” z 20 stronami w power poincie i przy zamknięciu miesiąca wpisywanie danych w tabelki, nie narzekam.
      Zarobkowo - już byłoby mega mega jeśli bym narzekała. Co jakiś czas odzywają się head hunterzy na linkedin / albo mniejsze firmy i nauczyłam sie mówić od razu super oferta pracy, tak kwalifikuje się / chciałabym - ale moich zarobków nie przeskoczycie.
      Tez spotykam się z ironia / sarkazmem bo pracuje w dużej globalnej firmie. Kij z tym.
    • kaki11 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 31.05.21, 23:38
      Akurat nie jestem jedną z osób o których piszesz (za bardzo szanuje innych i ich pracę, oraz nie bardzo ufam mówieniu, że ktoś w pracy nic nie robi a ktoś mu za to płaci imtp jeszcze nie mało ).
      Natomiast mam kilka typów tegomsląd ta pogarda, niekiedy wynika z takiej zazdrości i braku szacunku bo ktoś ma lepiej (jakiś sukces, fajne stanowisko, dobre pieniądze) , czasem zwłaszcza w internecie pewnie trafisz na trole które nkd tyle naprawdę pogarszają co lubią takie kupowe dyskusje chybandla zabawy, no i to co ktoś wyżej napisał u naa pełno jest pogardy do wszystkich za poglądy, wiarę, pracę, za wszystko, na internecie jeszcze ludzie są pewniejsi i bardziej to pokazują...
    • waleria_s Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 00:17
      Myślę, że w dużej części przypadków bierze się to z mixu niewiedzy i zazdrości. Bo tak, dla młodego człowieka z perspektywą na pracę wyłącznie fizyczną, bez języków, bez umiejętności posadka rówieśnika w korpo może stać się powodem do zazdrości. Nie spotkałam się nigdy z tym, żeby pracę w korporacji krytykowały osoby 'wyżej', mam tu na myśli przedstawicieli jeszcze lepiej opłacanych zawodów niż specjaliści w korpo.
    • kropkaa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 00:26
      Pracuję od zawsze w korpo. Aktualnie korpo finansowe. Gdybym miała streścić: obóz pracy. Wszystko jest idealnie zaplanowane, żeby wykorzystać czas ludzi na maxa. Płace bardzo przeciętne. Wszystko podporządkowane pracy. Mam wrażenie, że nie mam w ogóle życia. Muszę jeszcze jakiś czas wytrzymać, bo potrzebne jest mi to do uprawnień. Korpo finansowe to chyba najgorszy rodzaj. W cv wygląda super, ale wcale wiedzy nie gwarantuje (o czym co jakiś czas informuje mnie mąż, gdy ma rozmowy rekreacyjne z ludźmi odchodzącymi od nas).
      • kropkaa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 00:34
        Nie ma rozmów rekreacyjnych, tylko rekrutacyjne, ale oczywiście słownik jak zwykle najmądrzejszy.
        • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 02:49
          Alez przeciez rozmowy rekrutacyjne moga miec czsami i charakter rekreacyjny smile
          Czasami odbywaj sie np na polu golfowym smile.
          • kropkaa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:27
            Niestety, aktualnie tylko on-line. Poza tym to nie takie stanowiska, żeby kandydatów zapraszać na golfa 😁
      • evolventa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 07:18
        Właśnie miałam to samo napisać. Opieram się na opiniach osób z rodziny i dzieci kilku znajomych. Pracę w korpo podsumowują krótko, tak jak kropkaa: obóz pracy. Nie wiem, czy to tylko specyfika polskiego korpo, wypaczonego pomysłami rodzimych menedżerów, czy tak jest na całym świecie? Jedynym plusem pracy tam, jaki podkreślają wszyscy moi rozmówcy, jest pewność co do regularnej pensji i dodatkowe benefity. Poza tym atmosfera w pracy fatalna, szefostwo cały czas oczekuje robienia nadgodzin i permanentnej pracy na 120% normy. Np. w centrum usług księgowych zainstalowali jakieś specjalne oprogramowanie, które zlicza ile kliknięć na minutę na klawiaturze wykonuje operator. Więc wiecie jak wygląda pójście do toalety? (wiem, widziałam, młoda osoba z rodziny pracuje w tej chwili zdalnie w domu) - biegiem, żeby nie było zbyt długiego czasu bez kliknięć......
        • chococaffe Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 07:33
          ???
        • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:37
          Dzieki za te wypowiedz (i kilka innych wczesniej) - nie do konca mialam pojecie i ze w 90tych latach korpo w Polsce mialy takie, a nie inne "standardy i procesy" i ze robia to nadal w takim formacie.
          • evolventa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:55
            I ja tutaj mówię o młodej osobie, która ukończyła studia, zna biegle dwa języki i jest po jakiś specjalistycznych kursach księgowych, a w pracy obsługuje księgowo firmy z całego świata. Korpo w której pracuje, to w opinii ludzi na mieście najlepszy pracodawca, bo płaci wysokie, jak na nasze miejscowe warunki, pensje, wszystko jest na czas, a pracownicy mają dodatkowe, prywatne ubezpieczenie. A równocześnie, jak pracowali jeszcze w biurze, nie było tygodnia, żeby kogoś nie zabierało z pracy pogotowie.....
            • nimaletko Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:13
              O, opisujesz moją firmę. Też obsługujemy księgowo prawie cały świat.
              Też pracują u nas ludzie znający po kilka języków obcych, po specjalistycznych kursach księgowych.
              Firma płaci na czas, oferuje benefity.
              I nikogo nie zabiera pogotowie.
              Wręcz przeciwnie, przychodzą do nas na rozmowy ludzie, którzy uciekają z mniejszych firm, głównie dlatego, że chcą się uwolnić od szefa psychopaty/opóźnień w wypłacie pensji/nadgodzin/chaosu, itp.
        • nimaletko Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:09
          Ale to nie jest specyfika wszystkich korpo finansowych, tyko tych, o których słyszysz.
          Ja też pracuję w centrum finansowym dużej korporacji, od ponad 12 lat, od prawie 10 lat na kierowniczym stanowisku.
          U nas nikt nie zlicza kliknięć ani nie oczekuje pracy na 120% normy. Nadgodzin nie robimy, nie pracujemy w weekendy.
          Atmosfera jest dobra, mamy wyjazdy i wyjścia integracyjne dla chętnych (niechętni nie są oczywiście do nich zmuszani), w pracy zawiązują się często przyjaźnie na długie lata, które funkcjonują poza pracą.
          Jeśli pojawi się ktoś, kto psuje atmosferę, bardzo szybko jest sprowadzany do pionu.
          Jakiś czas temu przyszedł nowy manager do jednego z zespołów i okazał się bardzo nieprzyjemny, wszyscy w zespole się skarżyli. Nie przedłużono z nim umowy.

          Poza tym są benefity typu opieka medyczna, porządna premia roczna czy kilkaset złotych kwartalnie do wykorzystania na różne atrakcje, bony, karty sportowe itp.
          Ale to, co najbardziej mi odpowiada to to, że nie ma gwałtownych zmian, wywracających do góry nogami naszą pracę. Nawet jak zmienia się szef szefów, to on też nadal ma nad sobą kogoś, kto go kontoluje i sprawdza czy nie idzie po trupach do celu. Na wszystko są procedury (tak, te wyśmiewane procedury).
          Dzięki temu możemy pracować w stabilnym środowisku.
          • wkswks Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:39
            Przyjaciel mojego męża pracuje w niemieckiej firmie w Pl na dyrektorskim stanowisku. Tak sie składa ze 10 lat temu pracowałam na pol etatu na zastępstwo w tej samej firmie w de. Różnice sa szokujące. Za przykład podam okres końca roku. U mnie wtedy szefostwo było na corocznym trzytygodniowym urlopie, podobnie jak większość kierowników. Pracownicy zajęci byli archiwizowaniem, sprzątaniem biurek i komputerów i gotowaniem w kuchni. W tym samym czasie polskie kierownictwo robiło zebrania, zadało podsumowań i planów ulepszeń na przyszły rok: założeń kwartalnych, półrocznych, rocznych, jakichś sprawozdańz dupy. Kolega przesiadywał na zebraniach czasem
            Do 22. I to Polacy to wymyślają, czego Niemcy w ogóle nie oczekują a juz na pewno nie - miedzy wigilia a trzema krolami.
            • riki_i Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:50
              wkswks to jest po prostu mentalność folwarczna . Typowe.
          • kropkaa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 18:39
            Wierz mi, we wszystkich korpo z mojej działki jest bardzo podobnie, do której byś nie poszła. Taka jest specyfika, tłumaczy się, ale guzik prawda. Praca sama w sobie jest bardzo ciekawa, ja lubię i wiele osób też lubi. I można by normalnie pracować, gdyby nie było tak wyśrubowanych deadlinów. Do tego minimalne bookowania ludzi i nadgodziny robią się same. Managerów mamy mnóstwo, więc wybacz, ale żadnego wrażenia na mnie to nie robi. Zwykła ścieżka kariery, trochę więcej kasy przy każdym awansie i nieproporcjonalnie większa odpowiedzialność. Nie wiem od jakiego poziomu są konktne pieniądze, podejrzewam, że od dyrektora, ale tu już jest bardzo ciasno i mała rotacja.
            Rozumem, że może na niektórych stanowisko kierownicze w międzynarodowej korporacji robi wrażenie, ale to chyba nie w największych miastach, gdzie dyrektorów, prezesów i partnerów ma się wśród znajomych i wino się z nimi od 20 lat pije.
        • kropkaa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 12:49
          O jesczcze jednej rzeczy zapomniałam - doliczanie czasu na lunch. Coś, co mnie wq* niemiłosiernie. Od 15 min. nawet do godziny (!). Nie każde korpo tak ma, moje aktualne tak - o czym dowiedziałam się, uwaga, po dwóch tygodniach pracy! W trakcie rekrutacji nikt o tym nie pisnął, że każdego dnia muszę dodać do pracy 30 min.
          • wkswks Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 13:00
            To jest niestety standard. Pol godziny doliczone.
            • kropkaa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 13:02
              To powinno być prawnie zabronione, bo inaczej nie ma szans, by to wyplenić.
              • wkswks Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 13:11
                Moj maz np rezygnuje z tego. Ale ja nie wytrzymałabym bez jedzenia jak człowiek.
                • kropkaa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 13:22
                  W większości firm nie można zrezygnować. Kwadrans z kodeksu pracy na szybki lunch w kuchni wystarczy, nie mam potrzeby wychodzenia codziennie do knajpy. A jak zjem nie w 15, a w 20 min. to z chęcią te 5 min. dłużej zostanę. Inna sprawa, że godziny pracy 9-17 też są do d* (a to częste godziny w korpo), bo gdy pracowałam 8-16, obiad jadłam w domu, a w czasie pracy wystarczyła mi faktycznie przekąska. No ale korpo i tak zakłada, że o 17.00 nie wyjdziesz, więc zmusza do przerwy.
                  • jednoraz0w0 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 17:21
                    Nigdy nie miałam problemu żeby zrezygnować (u nas to była godzina, skracałam do pół) - rozmowa była krótka: musze wyjść o tej i o tej, żeby zdążyć odebrać dzieci z placówek, więc wolę obciąć czas lunchu niż płacić karę za spóźnienie.
                  • ludzikmichelin4245 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 17:39
                    Jak chodzi o godziny, to w moich ostatnich
                    dwóch firmach była już dowolność - można zaczynać kiedykolwiek między 7.00 a 10.00. Z tego, co obserwuję, to jest to coraz bardziej popularne rozwiązanie.
                    • kropkaa Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 18:52
                      To jest fajne, tylko jeszcze trzeba przełamać 2 kwestie: jak rano przychodzi i jest sam, to noe wiadomo, co on tam robi oraz ból tych, którzy zaczęli od 10.00, że ktoś o 15.00 właśnie skończył pracę i wychodzi.
                      • iwoniaw Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 15:23
                        kropkaa napisała:

                        > To jest fajne, tylko jeszcze trzeba przełamać 2 kwestie: jak rano przychodzi i
                        > jest sam, to noe wiadomo, co on tam robi

                        Ale co tu do przełamywania i kto ma niby wiedzieć, "co on tam robi"? "On" ma chyba jakiegoś szefa, któremu raportuje i który mu zleca konkretne rzeczy, więc chyba wie, co podwładny robi?


                        oraz ból tych, którzy zaczęli od 10.00
                        > , że ktoś o 15.00 właśnie skończył pracę i wychodzi.

                        Takim to osobiście nakopałabym do rzyci. Karbowi wannabe się znaleźli, zamiast pilnować swojego nosa i zająć się swoją robotą, będą kogoś rozliczać. Pełno takich wszędzie, nie tylko w korpo. To ci sami, którzy mają najwięcej do powiedzenia w kwestii tego, kto jest na zwolnieniu i jak bardzo zasadnym, czy aby powinien chcieć urlop wtedy, gdy jemu pasuje i tak dalej. Przy czym nigdy nie mają pretensji do szefa (że np. ich zdaniem niesprawiedliwie rozdziela pracę, terminy urlopów czy premie), tylko zawsze do wszystkich, którzy ich zdaniem "mają lepiej". Zazdrość o godziny pracy (w modelu, w którym pewna elastyczność jest dostępna dla wszystkich równo i każdy może sobie wybierać, o której startuje, byle pracował 8h) jest tu najbardziej kuriozalna (bo kto broni im przyłazić na 6.00 zamiast na 10.00?), co niestety nie znaczy, że rzadko spotykana. No ale to już nie jest kwestia korpo, tylko popierniczenia pewnego typu ludzi.
                  • wkswks Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 17:47
                    Tylko ze nie tylko korpo tak pracują.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:44
        Pracowałam przez 15 lat w różnych korpo. Ostatnia była obozem pracy (używaliśmy zresztą tego określenia), gdzie trzeba było się rozliczać z każdej minuty i jeszcze nas na tych rozliczeniach kantowano (system potrafił "zgubić" pół godziny albo i godzinę dziennie. Nigdy więcej.
    • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 02:29
      Czemu?
      Proste jak kawalek sznurka w kieszeni.. smile
      Zdecydowana wiekszosc tu piszacych nie ma takiej pozycji zawodowej, prestizu ani takich zarobkow.
      A wiec po pierwsze postrzegaja to jak chwalenie sie no bo i ten post zaczelas od nie ukrywam, że pracuję na dość wysokim, kierowniczym i decyzyjnym stanowisku w międzynarodowej korporacji.
      No i dalej opwiadasz tzw banialuki
      Nie uważam tej pracy ani za lepszej, ani za bardziej wartościowej niż bycie sprzedawca, nauczycielem, producentem, rolnikiem, elektrykiem czy muzykiem. itd....
      Poniewaz gdybys tak uwazala to bys tego nie pisala a to dlatego ze czytajac odbiera sie dokladnie odwrotnie co piszesz i odbiorca nie widzi tu odrobiny skromnosci ale czuje ze stawiasz siebie dosyc wysoko i delikatnie mowiac "ponad".

      A po drugie to nawet jak tak jest i tak czujesz jak piszesz to juz dochodzi zwykla zazdrosc. I piszac to musisz sie z tym liczyc.
      A ze mamy charaktery narodowe jakie mamy to najlepiej kogos podeptac.
      • paniusia.aniusia Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 06:03
        Sama w korpo nie pracuję ale mój m. tak. Pracował w różnych firmach-małych i dużych. Jeśli chodzi o warunki zatrudnienia to korpo zawsze na (+). Pensja na czas, „zusy” odprowadzone , urlop wg planu, przerwy, możliwość pracy zdalnej czy tam wcześniejszego wyjścia, bonusy np. w postaci lekcji języka obcego , swojego papieru ksero przynosić nie musi wink A współpracownicy jak to ludzie-jedni fajni inni nie.
        • marta.graca Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 13:04
          Mam te bonusy, mimo że nie pracuję w korpo. I w sumie znamienne, że zgodność z prawem, czyli to co powinno być oczywiste wskazujesz jako przewagę korpo nad innymi ( pensja na czas, urlop, zusy, przerwy, papier).
      • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 13:23
        Czy nie jest to przypadkiem ocena i wartosciowanie w oku czytajacego (ktore moze, ale nie musi, byc zgodne z intencja autora)?

        Gdybym pisala post o sniadaniach i zaczela:
        "nie ukrywam, ze co rano jem wysokokaloryczna kaszanke z bekonem, zagryzana chlebem ze smalcem. nie uwazam tego sniadania za lepsze ani gorsze od owsianki, jajecznicy albo kanapki"
        lub zaczelabym:
        "nie ukrywam, ze co rano jem wysokoodzywcza jaglanke z chia, zagryzana jagodami goji. nie uwazam tego sniadania za lepsze ani gorsze od kaszanki, jajecznicy albo kanapki"

        I kontynuowala, ze moje sniadanie czesto spyta na forum pogardliwa ocena i pytala czemu, to czy w kazdej z tych wypowiedzi zaprzeczam sama sobie? I przekazuje skryta informacje, ze to moje jest w jakis sposob lepsze?
        Czy podaje kontekst do pytania?
        • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 18:03
          Niestety stare przyslowie "Jak Cie widza tak cie pisza" jest ciagle aktualne.
          Nie dostrzegasz roznicy pomiedzy stanwiskiem, zarobkali, osigniciami i kaszanka na sniadanie??

          Ta kaszanke kazdy moze sobe kupic i jesc juz jutro na sniadanie poiewaz ro nie wymaga niczego innego poza wyborem.

          Ale gdybys napjsals ze jestes piekna, szczupla, zgrabna, zdrowa i wysportowana ale nie uwazasz ze jest to lepsze od bycia brzydka, gruba i co tam jeszcze , to byloby juz blizsze temu co orginalnie napjsalas.

          Ja tez nie napisalem ze to co piszesz nie jest prawda i mozesz to pisac oraz chwalic sie swoimi zasluzonymi osiagniecaimi - Twoje prawo.
          Ale nalezy sie liczyc z tym ze spolecznosc z innego poziomu zareaguje, i to nie zawsze tak jakbys sobie tego zyczyla. A czesto jest to postrzegane jako narcyzm albo cos na granicy tego.
    • triismegistos Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 06:07
      Pracuję w korpo (międzynarodowym, a co) i zdecydowanie częściej przekładam palety z towarem niż papierki 😉
    • marianna1960 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 06:47
      Korpo praca, korposzczury zaczyna się od dziecka tak zwana kariera zawodowa, rozwój osobowy tak korposzczury pranie mózgu saby móc zarabiać więcej, aby wydawać kupować a na końcu ich kariera kończy się u psychiatry takie mamy czasy..
      • melikles Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 07:12
        Tak a propos tego anglosaskiego korporacyjnego "zaufania" i "poszanowania". Rozumiem, że serial "Branża" zalicza się wobec tego do nurtu fantasy?
        • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 15:31
          Wiekszosc seriali zalicza sie do nurtu fantasy...
      • auksencja15 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 03.06.21, 10:57
        No. Lepiej lezec w domu i seriale oglądać niż pracować 🤣
    • anorektycznazdzira Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 07:27
      Statystyczny Polak ma zerową wiedzę z zakresu zarządzania i organizacji pracy. Korporacji nie rozumie, ale wie, że tam się zarabia więc zazdrości. Podreperowuje swoje poczucie wartości wygadując bzdury o "nicnierobieniu", "szczurach" i "karierze za wszelką cenę".
      Szkolenia, LEAN, procedury, podział obowiązków, dokumentowanie. Znane mi korpo mają porządek o jakim nie mogą nawet marzyć januszexy i urzędy powiatowe, sklepy typu dyskont itp, a także a może przede wszystkim szpitale, uczelnie czy komendy policji. To na to Polak mówi "przekładanie papierków". A szkoda, bo gdyby zamiast się nadymać czegoś się od korpo poduczył- wszyscy byśmy na tym dobrze wyszli.
    • kocynder Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 07:35
      Ja bym do tego dołożyła, że opinię świetnie podtrzymują "korpokierownicy średniego szczebla". Mam znajomą, która takowym została. Od dnia awansu (i szkolenia na nowym stanowisku) coś jej się zrobiło w głowę - i nie tylko jej, bo obserwowałam to u kilku osób. Właśnie nowomowa, te dedlajny i pitstopy, nie w rozmowach pracowniczych, a z osobami spoza branży. Takie... Nie wiem, obnoszenie się z własną ważnością.
      Nie, nie lekceważę pracy w korporacjach ani pracowników tychże. W kwestii znajomych jest mi zwykle kompletnie obojętne gdzie ktoś pracuje, o ile nie zachowuje się w związku z tym jak idiota. I tak, tak samo jak wspomniana powyżej koleżanka z korpo mój niesmak wzbudzi ktoś, kto w prywatnej rozmowie przedstawi się "profesor doktor habilitowany nauk medycznych X".
    • bywalec.hoteli Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 07:36
      Po-trafie, bo czuje sie wywołany do odpowiedzi.
      Otóż:
      1. zdaje sobie sprawę ze korpo to często dobre miejsca pracy
      2. wiem ze osiągnęłaś sukces i gratuluje tego
      2a. gratuluje super zarobków
      3. krytykuje twój model braku rozdziału między praca a odpoczynkiem, życiem zawodowym i prywatnym, uważam, ze „pracując z wanny” i „pracując podczas wyjazdów na narty” ani odpoczywasz ani naprawdę pracujesz. Za jakis czas może to zrozumiesz
      4. krytykuje udział w telekonferencja-spotkaniach kiedy robisz cos w tym czasie innego i niby słuchasz i czasem się odezwiesz. Moim zdaniem takie spotkania są bezsensowna strata czasu i patrz p.3.
      5. poza tym lubie jak się wypowiadasz, serio smile
      • bywalec.hoteli Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:11
        6. acha i korpo korpo nierówne. Czym innym jest praca w korpo IT jak twoja a czym innym w Amazonie czy innym Walmarcie smile
        • bialeem Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:35
          Amazon będzie niedługo miał równą władzę co poniektóre większe rządy i wbrew pozorom JEST korpo IT. Ich core zysków to AWS. Nie odmówiłabym pracy jako mid w takowym korposmile
          Walmart też jest swojego rodzaju monopolistą. W takich też warto pracować. Obie te firmy mają korpoludków w swoich kadrach, a nie tylko magazynierów.

          Co do reszty jako, że pracuje w podobnym trybie co po-trafie (ale z mniejszą odpowiedzialnością, pensją i w polskiej firmie) - nie wiesz o czym piszesz jeżeli chodzi o taki typ pracysmile
          • bywalec.hoteli Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:54
            Odnośnie Amazona i Walmarta: miałem na myśli pracę w wielkim magazynie a nie jako informatyk od AWS i "cyfrowych asystentów" i w wielkim sklepie a nie w centrali.

            >> Co do reszty jako, że pracuje w podobnym trybie co po-trafie (ale z mniejszą odpowiedzialnością, pensją i w polskiej firmie) - nie wiesz o czym piszesz jeżeli chodzi o taki typ pracysmile

            Nie, ja po prostu mam rodzinę i osoba bezdzietna czy singiel może tak funkcjonować, że ciągle jest trochę w pracy a trochę w domu, natomiast ojciec czy matka rodziny musi umieć te sfery rozdzielać.
            • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 18:33
              I tu nalezaloby wyjasnic - a jesli jeszcze tego tutaj nie zrobiono, pojecie czy definicje pracy w korpo w Polsce oraz w USA poniewaz te sie nie pokrywaja a czesto nawet mijaja.
              interviewme.pl/blog/praca-w-korporacji

              W USA praca w korporacji to 90% zakladow pracy... I zasady sa podobne w praktycznie kazdym a na pewno wiekoszsc zakladow zatrudniajcych powiedzmy 1000 ludzi czy wiecej gdzie musza byc struktury..
              A struktry robi to ze Magazyn w Amazon nie ma nic wspolnego z Komorkmi czy dzilami administracji i kazde z nich pracuje na swoich zasadach i rzdzi sie innymi prawami - jakby byly innymi zakladami.
              Komutery sa wszedzie.
              Mnagerowie sa wszedzie
              Zespoly sa wszedzie
              Wszedzie sa cele z zdania z ktorych pracownicy sa rozliczani
              "Stabilnosc" pracy jest podobna w firme zatrudniajacej 500 ludzi czy w firme zatrudniajcej 50 tys ludzi.
              Wieksze firmy zwykle oferuja lepsze benefity ale niekoniecznie a czesto to jest lepsze w malych startupach
              A poza tym duze formy oferuja game benefitow i nie wszytkie dla wszytkich.
              Jest pakiet wspolnych ale na gornych szczeblach ma sie praktycznie zzawsze dostep do innych - niedostepnych dla "dolow". Poniewaz bebefity sa czescia "wynagrodzenia" a to jest zalezne od odpwiedzilanosci i zadan i pozycji etc..
              Presja i nadgodziny nie maja wogole zadnego zwiazku z tym jak duza jest firma ale gdzie w tej formie jestes i jakie masz funkcje czy zadania.
              W USA wiekszsc ludzi "na produkcji" pracuje na godziny i plac im za nadgodziny jak pracuja el reszta ludzi biurowych pracuje na etat i zarabiaj tylke samo "czy sie spi czy sie lezy czy sie pracuje"
              Dress code zanika i jest juz raczej rzadkoscia.
              Dystans pomiedzy ludzmi w hierarchi jest krotki - wszyscy sa na Ty (co nie zanczy ze nie rozumiej i nie szanuja stanowisk ale nikt si edo nikoni nie zwraca prze Pan czy uzywajac funkcji ) i rzadko sekretarki broni dostepu do szefa - moza w kazdej chwili wesjc i rozmawiac nawet z Naczelnym
              A zarobki zaleza od masy rzeczy - glownie od tego jak masz dla firmy "wartosc" oraz za ile potrafisz sie sprzedac. Dwoch ludzi z tym samym doswiadzczniem moze pracowac obok siebie robic to samo a zarabiac jeden moze 2x tyle co drugi.

              • bistian Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 19:00
                engine8 napisał(a):

                > I tu nalezaloby wyjasnic - a jesli jeszcze tego tutaj nie zrobiono, pojecie czy
                > definicje pracy w korpo w Polsce oraz w USA poniewaz te sie nie pokrywaja a c
                > zesto nawet mijaja.

                Korporacja wg Amerykanów, to np. Biedronka. Jest to spółka akcyjna, ważny warunek, jest kapitał międzynarodowy, jest też duża struktura. Panie pracujące przy kasie, pracują w korporacji. Śmieszne, ale prawdziwe.
                Nasza definicja oznacza pewien rodzaj stowarzyszenia, np. szewców (przynależność dobrowolna), czy mieszkańców gminy (przynależność obowiązkowa).

                A to, co myślą na forum, można streścić: jestem pracownikiem biurowym w dużej firmie z kapitałem międzynarodowym, zaistniałej na giełdzie, więc jest to spółka giełdowa, tak czy siak.
              • al_sahra Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 19:37
                engine8 napisał(a):

                > W USA praca w korporacji to 90% zakladow pracy

                Nieprawda. Prawie połowa amerykańskiej siły roboczej pracuje dla małego biznesu (zdefiniowanego jako firmy <500 pracowników), a ok. 27% jest zatrudnionych w firmach mających poniżej 50 pracowników (źródło: U.S. Bureau of Labor Statistics). Znakomita większość tych firm nie jest inkorporowana (zwykle są to sole proprietorships albo partnerships). Więc nawet nominalnie to nie są korporacje.
                • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 20:16
                  Masz racje 76% biznesow w Stanach nie ma ani jednego prapawnika
          • engine8 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 18:53
            BTW.. Czy "bialeem" to Biale BMW M3 (4.5.6 czy8) ? smile
    • szara.myszka.555 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 07:47
      Cóż, z racji swojej działalności, robiłam wiele zleceń dla dużych, rozpoznawalnych korporacji. Miałam okazję współpracować z korpoludźmi na różnych szczeblach.

      Wielokrotnie wysłuchiwałam różnych zwierzeń: o mobbingu, o wymuszaniu nadgodzin, o grożeniu zwolnieniem po wzięciu L4, o smsach od szefa o drugiej w nocy.

      W wielu korpach jest zbyt dużo osób podejmujących decyzje (każdy projekt zatwierdza milion ludzi). Korpiaki skarżą się też na wiele bezsensownych, czasochłonnych procedur - tego akurat doświadczyłam na własnej skórze, masakra.

      Niektórzy sobie wzajemnie kopią dołki, by awansować - podlizywanie, zrzucanie winy, jakieś dziwne polityczne zagrania...

      Nikt tego nie zgłasza do HR-u, bo, cytuję: "będę spalona". Wolą odejść, niż kopać się z koniem.

      Parę lasek które znałam, nie wytrzymało w korpie - po paru latach rzuciły wszystko i podjęły się spokojniejszej, rzemieślniczej pracy.

      Rozumiem, że nie wszędzie tak jest - ale osobiście nie chciałabym pracować w tak dużej firmie. Ba, tak bardzo mi to zgrzytało, że nie robię już żadnych zleceń dla korporacji - za duża udręka.

      Jeśli pracujecie w korpie, i jest Wam tam fajnie - no to super, gratuluję. Ale fakt jest taki, że nie wszędzie jest różowo.
      • huang_he Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:18
        Tak jakby to robiło różnicę, czy jest to korpo, urząd czy małe rodzinne przedsiębiorstwo. Wszędzie są ludzie i ludzie, tylko że akurat o korpo powstały w Polsce różne filmy romantyczne i seriale i stąd niektórzy wyciągają wnioski. Lub wnioski wyciągają z 0,01% pracodawców, chociaż pracowali u nich pół roku lub mniej, nie starali się nigdy przenieść, zmienić stanu rzeczy czy wnioskować o cokolwiek. "O, już ci dadzą! Szef to nigdy nic nie da!" A wnioskowałeś? Prosiłeś? Nie? No to skąd wiesz?
        Ja z różnych firm dostanam dofinansowania na rzeczy, o których niektórym się nie śniło, np. na prywatną operację. Bo po prostu złożyłam wniosek. I BACH - zwrot 80% operacji. A mój mąż, jak nam się urodziło dziecko, ja musiałam wrócić do pracy i mieliśmy trochę problemów z opieką, dostał pozwolenie na przychodzenie dwa razy w tygodniu na... 16:00. Do 24:00. W korpo, w dodatku jako kierownik. A potem na to samo pozwolił swojemu pracownikowi. W niekorpo. Jako "januszex", bo chyba tak są określani tutaj wszyscy niekorpo. Tak jakby ten mityczny "Janusz" nie mógł pracować w korpo, a idealny porządek panować w urzędzie czy małej firemce. I często panuje, bo małe firemki są nękane kontrolami co miesiąc lub nawet częściej. Małe firemki dostają dofinansowania i małe firemki mają przewalony dosłownie każdy papier wzdłuż i wszerz. Mobing może być również wszędzie, gdyż nie zależy to od struktury, a od człowieka.

        A co do samego wątku - autorka spotkała się z takimi, a nie innymi komentarzami, gdyż pisze tu jak osoba wyprana przez Amwaya. Co też o żadnej pracy w korpo ogółem nie świadczy, a świadczy jedynie o Amwayu. I o autorce.
    • araceli Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:05
      A podasz jakiś przykład tej rzekomej pogardy na forum?

      Czy po prostu brak stawiania korpoludków na ołtarzu "ciężkiej pracy" to "pogarda"? Wytknięcie oderwania od reala to pogarda?
      • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:13
        Eee, nie nie podam. Poczytaj sobie forum, łącznie z własnymi wpisami.
        • araceli Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:19
          potworia116 napisała:
          > Eee, nie nie podam.

          Czyli król jest nagi - wymyśliłaś sobie.
          • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:01
            No pewnie, że tak. Pytano o opinię, to się nią podzieliłam. Podziel się swoją, nawet jestem jej ciekawa.
            • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:31

              Sorry, myślałam, że mnie pytasz. Pogardy jako takiej nie zauważyłam, choć lekceważące określenie korpoludek czy korposzczur się przewija. Na ematce są inne obiekty pogardy, liczne.
          • ludzikmichelin4245 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:03
            Araceli, chyba sama dostrzegasz - a przynajmniej takie miałam wrażenie z Twoich wpisów - chociażby to, że ematka jest mocno klasistowska.
            Chociażby w wątkach ciążowo-macierzyńskich - niepracująca pańcia z klasy średniej jest ok, z klasy niższej to już króliczyca, puszczalska i leniwa larwa.
            Poza tym nie wiem, czy w wątku chodzi o wynoszenie kogokolwiek na ołtarze, co raczej o nieobśmiewanie czyichś wyborów zawodowych.
            Przy okazji - sama musiałam wykonać nad sobą sporą pracę, bo był kilkuletni okres, chyba związany z bańką towarzyską, w którym realnie wstydziłam się pracy w korpo. Bo klepię tabelki w excelu, a nie: recenzuję spektakle, kuratoruję wystawom, przygotowuję ekspertyzy w think-tanku, publikuję artykuły w niszowym czasopiśmie.
            Nie wiem, czy nie jest to kwestia żonglowania jakimiś wyobrażeniami o dawnych klasach społecznych - że sprekaryzowane środowiska twórcze to w większym stopniu kontynuacja Inteligencji, niż gnuśne, zadulszczone polskie middle class, choćby i dobrze wykształcone. To pewnie też oznaką myślenia przesiąkniętego klasizmem.
            • potworia116 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:14
              Twórcza praca to też w oczach niektórych albo folgowanie chorym fantazjom, albo przelewanie z pustego w próżne za pieniądze podatnika. W każdym razie żadna tam prawdziwa praca. Nawet jak że dwa razy napisałam o projektach artystycznych z niepelnosprawnymi, to w oczach współdyskutantów było do "zaspokajanie swojego ego za pomocą biednych ludzi, którzy tak naprawdę nic mnie nie obchodzą". A już ile razy przeczytałam o swoim wykształceniu kierunkowym jako o przechowalni dla nieudaczników, za głupich, żeby się dostać na porządne studia, to nawet nie liczę.
              Ale masz rację, moje środowisko zawodowe tez sobie potrafi podbudować ego pojazdem po innych grupach. Zrozum, przyszłość niepewna, pieniądze żadne, poczucie sensu kruche.
            • araceli Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:23
              ludzikmichelin4245 napisał(a):
              > Araceli, chyba sama dostrzegasz - a przynajmniej takie miałam wrażenie z Twoich
              > wpisów - chociażby to, że ematka jest mocno klasistowska.


              Jest - dlatego pytam gdzie ta "pogarda" dla pracy w korpo tutaj?
        • 7katipo Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 12:32
          Araceli, mam wrażenie, żywi ogólną pogardę do pracy w ogóle.
          I nie odpowiedziała jakoś w innych wątkach na pytanie, czy w ogóle i gdzie pracuje.
          • ludzikmichelin4245 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 12:37
            Pisała przecież, że robi w firmie IT.
          • araceli Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 10:47
            7katipo napisała:
            > Araceli, mam wrażenie, żywi ogólną pogardę do pracy w ogóle.
            > I nie odpowiedziała jakoś w innych wątkach na pytanie, czy w ogóle i gdzie prac
            > uje.

            A gdzieś mnie ktokolwiek pytał? Nie przypominam sobie.
      • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 13:17
        A prosze bardzo.
        Watek "Ludzie, którzy nie odbierają urlopu", cytaty:
        "Czyli taka praca nie wiadomo czemu służąca i nic nie wnosząca.."
        "Pewnie, że zazdroszczę. Pracy nic nie wnoszącej i całkowicie niepotrzebnej. W czasie pandemii okazało się, że połowa biurowych niekończących się nasiadówek, excelowskich tabelek i prezentacji w powerpoincie jest doskonale zbędna, podobnie jak produkujący je korporacyjni menedżerowie i asystenci wszelkiej maści"
        "Trafiłem? Twoja egzystencje zapewne zapewniają najróżniejsze certyfikacje, audyty itp w korpo, które powołują taka Po-trafie i która robi te pseudo działalnoś"
        "czyli jestes unijno-prawną pasożytniczą naroślą biurokratyczną na zdrowym informatycznym organizmie "
        "Zupełnie nie rozumiem po grzyb pracodawcy wyrzucają pieniądze na takich bulshitjobberów. Przecież pierwszy z brzegu excell powinien im powiedzieć jak bardzo tych ludzi nie potrzebują"
        "Co to BJ korpo?
        (odpowiedz innej forumki):
        W moim osobistym skromnym mniemaniu - każda korpa konsultancka. "

        Etc,
    • magata.d Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:15
      Ja natomiast spotkałam się z pogardą właśnie osób z korporacji w stosunku do osób pracujących w innych miejscach w innym systemie, niekoniecznie od 8 do 16. Od takiej jednej osoby często słyszę "co ty tam w tej pracy robisz, tyle czasu wolnego, ciepła posadka i nicnierobienie, jak to nie masz czasu posprzątać, przecież w domu teraz jesteś, ja to jestem zmęczona, ale ty absolutnie nie możesz, nie, nie spotkamy się, bo ja w przeciwieństwie od ciebie musze odpocząć, bo ciężko pracuję" itd. itp. W prywatnych rozmowach to podkreślanie ciężkiej pracy zmęczenia, po co?
      • magata.d Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 08:18
        A , i nie piszę o wszystkich tylko o swoich doświadczeniach, z bardzo niewielka grupa osób. Wiec nie twierdze, ze każdy tak ma.
    • kobietazpolnocy Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:03
      To nie o korpo jakie takie chodzi, tylko o specyficzny profil "korpoludka", czyli osoby, która - w powszechnym mniemaniu - nie robi nic wartościowego, a jedynie produkuje kolejne serie slajdów, briefów, itd.
      Bo wiesz, taki architekt IT, deweloper, support techniczny, naukowiec, czy sprzedaż, to prawdziwe zawody, a biurokraci pod krawatem i panienki z marketingu do końcowego wyniku wnoszą nic bądź niewiele.

      Z własnego doświadczenia z korpo - jest to opinia zarówno zasłużona jak i nie. Te slajdy, analizy, prezentacje i raporty nie są bezużyteczne, ale mnóstwo stanowisk jakie widziałam (stanowisk pączkujących wraz z rozwojem działów czy całej firmy), jak najbardziej tak.

      Dużo też zależy od tego, co to za firma. Pracowałam kiedyś dla wielkiego międzynarodowego koncernu: poza stałą pensją, bonusami, itd., towarzyszyło mi wciąż poczucie bycia w jakimś matriksie. Mijałam ludzi na korytarzu, o których nie byłabym w stanie powiedzieć, co robią i - najważniejsze - po co. To był tak wielki twór, że miało się wrażenie, że to organizm, który po prostu działa na swoich własnych prawach i siłą rozpędu, i przez swoją skalę toleruje duży procent absurdów. Bardzo dziwne uczucie odizolowania od reala i bez możliwości prawdziwego rozwoju.

      A co do twoich wcześniejszych wypowiedzi: brzmisz jak osoba, który uwielbia być zajęta, ważna i ciągle trzymająca rękę na pulsie. Jako że widziałam takie przypadki w różnych pracach, wiem, jak wielką to może być pułapką - te przekonanie, że jest się niezbędnym i że umysł ani na chwilę nie może odpuścić (nawet przy kąpieli czy pieczeniu ciasteczek), bo bez nas i naszego nadzoru to wszystkie się załamie. Co ciekawe, źle się to kończyło przede wszystkim dla kobiet na takich stanowiskach, bo to one najczęściej czują wielką potrzebę takiego ciągłego doglądania - i udowadniania, że się nadają. I zamulania sobie umysłu pracą, byle tylko nie pozwolić mu dryfować swobodnie.
      Więc nie dziw się reakcji, bo nawet twój dobór słów brzmiał niezwykle komicznie.
      • magata.d Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 09:26
        kobietazpolnocy napisał(a):

        >
        > A co do twoich wcześniejszych wypowiedzi: brzmisz jak osoba, który uwielbia być
        > zajęta, ważna i ciągle trzymająca rękę na pulsie. Jako że widziałam takie przy
        > padki w różnych pracach, wiem, jak wielką to może być pułapką - te przekonanie,
        > że jest się niezbędnym i że umysł ani na chwilę nie może odpuścić (nawet przy
        > kąpieli czy pieczeniu ciasteczek), bo bez nas i naszego nadzoru to wszystkie si
        > ę załamie. Co ciekawe, źle się to kończyło przede wszystkim dla kobiet na takic
        > h stanowiskach, bo to one najczęściej czują wielką potrzebę takiego ciągłego do
        > glądania - i udowadniania, że się nadają. I zamulania sobie umysłu pracą, byle
        > tylko nie pozwolić mu dryfować swobodnie.
        > Więc nie dziw się reakcji, bo nawet twój dobór słów brzmiał niezwykle komicznie
        > .
        Mam wrażenie, ze tak piszą osoby bardzo skupione na sobie. Ja, moja praca, moje stanowisko, moje wyniki i rezultaty, pogarda mojej pracy itp.

        A prawda jest pewnie taka, że i korporacje bardzo się miedzy sobą różnią, i ludzie tam pracujący, i również to wszystko co tam robią, też może być i mniej i bardziej przydatne. I post w stylu dlaczego jest tyle pogardy, skoro ja jestem zadowolona i robię tyle wartościowych i potrzebnych rzeczy, jest trochę bez sensu. Bywa bardzo różnie, jak to w życiu.
      • wkswks Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:07
        Najwiekszą wartością pracownikow korporacji jest z płacenie przez nich podatków.
        • conena Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:17
          wkswks napisał(a):

          > Najwiekszą wartością pracownikow korporacji jest z płacenie przez nich podatków
          > .

          nie-nie-nie-nie, największą wartością korporacji jest płacenie przez nie podatków lokalnie. a nie, czekaj...
          • wkswks Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 10:39
            No właśnie! smile
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 17:33
          Jaaaasne, np. taki Amazon, do którego wszędzie się dopłaca.
      • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 15:51
        Ciekawa i szeroka wypowiedz. Dziekuje.
        W pierwszych kilku paragrafach zgadzam sie w pelni i podzielam, ostatni budzi moje pytania:
        zalozmy, ze jestem osoba, ktora lubi byc zajeta, i wazna, i ciagle trzymajaca reke na pulsi. Ze jestem kobieta, ktora musi dogladac i udowadniac, bo w dominujaco meskim swiecie biznesu jesli nie jestem na 150% to robie sie niewidzialna (albo czuje, ze bez bycia wszedzie i wazna ludzie o mnie zapomna i bedzie mi smutno - motywacja niewazna).
        I zalozmy, ze przeceniam swoja waznosc, i zamulam sobie umysl, i sie nie odlaczam. I lubie swoja prace i sie nia przejmuje i moze sie do dla mnie skonczyc zle, jak dla wielu innych kobiet probujacych costam w korpo i starajacych sie za bardzo.

        Czy ktorakolwiek z tych cech zasluguje na pogarde i kpienie? To co narysowalas to smutny obrazek, cos jak wspoluzalezniona zona, DDA wiazace sie z alkoholikem, syndrom sztokholmski.
        I naturalna konkluzja jest, ze czlowiek w takiej sytuacji nie powinien dziwic sie szyderze?

        Abstrahujac od mojej osobowisci i tego czy jestem czy nie jestem taka osoba, caly ciag logiczny mnie troche.. zaskakuje.
        • kura17 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 16:51
          > Czy ktorakolwiek z tych cech zasluguje na pogarde i kpienie?

          no czekaj. na ematce "zaslugujesz na pogarde i kpienie", jak w przebieralni na basenie sie nie krepujesz i "swiecisz tylkiem", lub wrecz przeciwnie, gdy sie krepujesz i "pruderyjnie zaslaniasz"; lub gdy wypuszczasz kota - lub gdy nie wypuszczasz kota; lub gdy ubierasz dziecko na egzamin szkolny w koszulke polo - lub w garnitur ... itp itd ...

          troche dziwne jest Twoje przejmowanie sie az tak bardzo tymi opiniami i proba udowodnienia (takie mam wrazenie), ze nie ma powodow do pogarny i kpin. nie ma znaczenia, czy jest powod, czy nie.
          • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 01.06.21, 19:37
            masz racje i bardzo ladnie to napisalas.
        • kobietazpolnocy Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 09:17
          po-trafie napisała:

          >
          > Abstrahujac od mojej osobowisci i tego czy jestem czy nie jestem taka osoba, ca
          > ly ciag logiczny mnie troche.. zaskakuje.

          Zaskakuje cię, bo wciąż nie zdałaś sobie sprawy z rozmiaru komizmu tego, co pisałaś w tamtym wątku. Przypomnę, że na pytanie o powody nieodbierania zaległego urlopu wyprodukowałaś długie akapity entuzjastycznych opisów swojej pracy (zamiast zawrzeć je w jednym zdaniu typu "jestem odpowiedzialna za skuteczne wdrożenie projektu/produktu/usługi i odpowiadam za pracę XXX ludzi"), jednocześnie z dumą pisząc o tym, że pracujesz zawsze i wszędzie, czy to z wanny czy urlopu na nartach.

          Ten wątek też potwierdza, że jesteś przewrażliwiona na punkcie swoich osiągnięć i nie pojmujesz dlaczego wysiłek, z którego jesteś dumna, nie spotyka się z powszechnym uznaniem forum. To już naprawdę nie te czasy...

          Jeśli masz prestiżową, dobrze płatną i odpowiedzialną pracę, to naprawdę nie ma powodu przejmować się tym, co piszą tutaj anonimowi ludzie, a zwłaszcza kreatury w stylu bywalca&co., które są tu tylko po to, by prowokować.
          • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 10:13
            Nadinterpretacja. Nie wydaje mi sie, bym dopominala sie uznania, nie oczekuje poklasku. Natomiast pomiedzy publika mowiaca "alez super" a publika mowiaca "twoja praca jest nic nie warta" - to jest duzy rozstrzal.
            Spodziewalabym sie wzruszenia ramion i postawy "meh, robisz sobie krzywde na wlasne zyczenie", czemu nie, zdziwila mnie jednak ta bezinteresowna pogarda.
            Ktos mi juz zdazyl wyjasnic, ze wlasnie sensem pogardy jest to, ze jest bezinteresowna i wystepuje raczej bez powodu. Szukam wiec sensu w bezsensie smile

            (Ten watek potwierdza to, ze lezac 6 dzien w lozku bo ciaza na ten moment nie uklada sie tak, jak powinna, mam zdecydowany nadmiar czasu i niedobor aktywnosci)
            • kobietazpolnocy Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 10:18
              O pogardzie (niektórych) wobec pracy w korpo pisałam już powyżej. Jeśli o mnie chodzi, nie gardzę, tylko odnosiłam się do twojego wyraźnego entuzjazmu i dumy (a raczej wydzwięku wypowiedzi) i jak został odebrany.

              Jesteś w ciąży?? Tym bardziej na siebie uważaj. Powodzenia!
            • kura17 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 10:20
              > (Ten watek potwierdza to, ze lezac 6 dzien w lozku bo ciaza na ten moment nie u
              > klada sie tak, jak powinna, mam zdecydowany nadmiar czasu i niedobor aktywnosci)

              hej, trzymaj sie i dbaj o siebie!
              mam nadzieje, ze sie z ciaza ulozy.
              buziak, zapracowany megalomanski korposzczurku wink
            • marta.graca Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 10:31
              Niech zgadnę, brak umiejętności odpoczywania i wieczny przymus robienia czegoś? Świetnie to znam! Dużo zdrowia!
              • po-trafie Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 11:54
                A bardzo dziekuje!
                Jestem przywyknieta do wiecznego zapracowania, rece zajete, glowa zajeta, jesli nie pracuje, to spaceruje, cwicze, rozmawiam, czytam, medytuje - no ROBIE cos. Najgorsza jestem z "lez i czekaj", a z 3 miesiacami do porodu, nie dosc ze coraz czesciej mam wlasnie taki etap, do tego w pracy juz powoli jestem na etapie przekazania wszystkich obowiazkow i bycia "do dyspozycji jesli potrzebna" ale raczej w tle..
                I kurde. CZEKAM. na dzieciaka, na wielkie zmiany, na oficjalny macierzynski. Czekam i spalam energie na forach, do tego jednak hormony troche robia, chlipalam ogladajac trailer nowego top gun'a i walcze z wiatrakami bo ludzie sa tacy niesprawiedliwi chlip chlip wink
                • marta.graca Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 12:28
                  Jestem przywyknieta do wiecznego zapracowania, rece zajete, glowa zajeta, jesli nie pracuje, to spaceruje, cwicze, rozmawiam, czytam, medytuje - no ROBIE cos. Najgorsza jestem z "lez i czekaj"

                  Mam tak samo 🤗 ciągle uczę się nicnierobienia.
                • kura17 Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 12:40
                  o matko, ja nie potrzebowalam ciazy, zeby plakac na armaggedonie ... big_grin
                • kobietazpolnocy Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 13:25
                  po-trafie napisała:

                  chlipalam
                  > ogladajac trailer nowego top gun'a i walcze z wiatrakami bo ludzie sa tacy nie
                  > sprawiedliwi chlip chlip wink

                  Cóż ci rzec.. get used to that smile
                  Bo to nie mija z ciążą (ale uciszone hormony pozwalają ciut lepiej znosić niesprawiedliwość tego świata. Ciut).
                  Powodzenia w ostatnich 3 miesiącach - i potem.
          • bywalec.hoteli Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 19:12
            kobietazpolnocy, nie obrażaj bywalca! On tu wnosi (i wynosi) wiele wiedzy i doświadczenia!
        • marta.graca Re: Czemu tyle pogardy dla korpo-pracy? 02.06.21, 09:49
          Wg mnie cechy te nie zasługują na pogardę i kpienie, ale na współczucie już tak. Z postów odczytuję, że jesteś osobą mega ważną, niezastąpioną, bez jakiegokolwiek zachowania work-life balance. Dla mnie to nie jest zdrowe i nie widzę w tym powodów do dumy.
Pełna wersja