Dodaj do ulubionych

Dziś przeszły parady w Polsce

03.06.21, 15:25
W sumie nic nie mam do katolików. Ale czy oni muszą się z tym tak obnosić?! Rozumiem, modlić się czy coś w domowym zaciszu, nic mi do tego co ludzie robią pod swoim dachem, ale oni robią wszystko, żeby normalni ludzie od razu wiedzieli kim oni są - jakieś łańcuszki na szyjach, krzyżyki, pochody, walenie tymi dzwonami na całe miasto - nawet naklejki mają na samochody. Czy to musi być takie nachalne? Nie wyobrażam sobie mieć dziecka w takim świecie, co jeśli będę z nim w mieście i zobaczymy ich, jak klęczą i mruczą pod nosem, albo ściskają te swoje kuleczki na sznurku?

Bo to nie jest tak, że nikogo nie krzywdzą. To jest właśnie najgorsze, że oni chcą mieć dzieci. Jak normalni ludzie. I mogą je mieć! A przecież to oczywiste, że dziecko wychowane w katolickiej rodzinie też wyrośnie na katolika. Jestem tolerancyjna, no ale ludzie! Bez przesady! To są dzieci! Ja w ogóle nie uważam, że rząd powinien ludziom coś zakazywać albo nakazywać, no ale akurat z tym by mogli coś zrobić, z tym trzeba coś zrobić! Już nawet nie wspominam o tym, że to zupełnie sprzeczne z naturą, znacie jakiś inny gatunek, który odprawia obrządki religijne?!
Obserwuj wątek
    • bistian Re: Dziś przeszły parady w Polsce 03.06.21, 15:52
      Śmiejesz się, a ja się cieszę, że rząd nie wysłał przeciw nim zomowców z pałami, nikomu nie połamali ręki i nie wyrzucili po tym z suki. Ludzie mają prawo do protestów i manifestacji, agresja ze strony rządu i policji nie jest mądrym rozwiązaniem. Dobrze, że tym razem się bez tego obeszło
      • livia.kalina Re: Dziś przeszły parady w Polsce 03.06.21, 17:22
        Dodam, że wyjątkowo dziś nie szarpano starszych pań, policja w sześciu nie wrzucała ich do suk policyjnych i przez całą noc nie przesłuchiwała na komisariacie w innym mieście bez dostępu do telefonu, prawnika czy rodziny. A potem sprawa w prokuraturze o czynną napaść na policjanta. Zaprawdę powiadam, że to szczęście, że tym razem starszym paniom, babciom, się udało.
    • 4osetnik4 Re: Dziś przeszły parady w Polsce 03.06.21, 16:42
      " Zanim katolicyzm w Imperium Romanum zanim stał się religią państwową, przeszedł wręcz zadziwiającą ewolucję - by nie powiedzieć metamorfozę, która w dużym stopniu zmazała nie tylko jego pierwotne ewangeliczne oblicze. Sama kreacja katolicyzmu w dzisiejszym jego wydaniu następowała nie tylko w walkach ze starotestamentowcami judaizmu, ale także między biskupami i biskupstawmi tworzącymi tę nową religię.

      Podejmowana nieustająca walka z istniejącymi systemami wierzeń religijnych, a także ze strukturami państwa rzymskiego spowodowała, że chrześcijaństwo mówiąc ściślej katolicyzm wchłonął wiele elementów obcych, pogańskich, nie mających nic wspólnego z tzw. duchem ewangelii.

      Kościół katolicki zapożyczył niemal wszystko od tego z czym uprzednio walczył. Strukturę organizacyjną przejął od znienawidzonego Antychrysta (tj. państwa rzymskiego). Również jak na ironię tytuł (pontifex maximus) najwyższego kapłana, który nosili dotąd rzymscy imperatorzy przyjęli katoliccy biskupi Rzymu (zrzekli się go katoliccy następcy Augusta, aby nie mieć nic wspólnego z pogaństwem!). Nawet dzień narodzin postaci centralnej dla całego chrześcijaństwa — Jezusa Chrystusa — zapożyczono od konkurencyjnej religii Mitranizmu!

      Katolicyzm wcale nie wygrał łatwo wojny o panowanie wśród mrowia różnych wyznań światowego rzymskiego Imperium Romanum. Miał wielu rywali, religii i kultów, które mogły wygrać z nim walkę o rząd dusz. Sam kult Herkulesa cieszył się ogromną popularnością do końca świata antycznego. Według niektórych historyków starożytności, jak np. Marcela Simona, był on najpoważniejszym rywalem chrześcijaństwa. Zwłaszcza filozoficzno-moralna (stoicka) interpretacja kultu Herkulesa uczyniła z herosa-boga wzór dobrego władcy (jego kult odgrywał ważną rolę za panowania dynastii Antoninów, m.in. Marka Aurelisza).

      Przez warstwy niższe Herkules był traktowany jako obrońca sprawiedliwości, który poskromił złych, a ocalił dobrych. Czczono go jako bezinteresownego mściciela krzywd i jako herosa niosącego pomoc biednym. Triumf Herkulesa nad śmiercią był inspiracją m.in. dla sztuki. Uwidocznił się np. w rzymskich sarkofagach, które stały się wzorem artystycznym także dla chrześcijan.

      Najgroźniejszym jednak rywalem chrześcijaństwa był mitraizm, uznawany przez katolicyzm za właściwego Antychrysta III i IV wieku. Niewiele też brakowało, a Antychryst ten wygrałby walkę o rząd dusz z chrześcijaństwem!

      Mitraizm jako religia narodził się w Persji. Sam Mitra ani nie umarł, ani nie zmartwychwstał. Ale też podobnie jak Chrystus podobno nigdy nie miał kobiety. Był czysto męskim bóstwem, a do jego kultu nigdy nie były dopuszczane kobiety, co widoczne jest także w katolicyzmie. W panteonie irańskim pełnił rolę pomocnika boga dobra, Ahuramazdy.
      Był bogiem światła, prawa, wierności, przysięgi, układu. Rzymianie poznali go jako boga światłości i słońca, utożsamili z solarnym bogiem — Słońcem Niezwyciężonym (Sol Invictus);

      Wierzyli, że narodził się ze skały w dniu 25 grudnia i wychował wśród pasterzy. Kult Mitry był niezwykle popularny w armii rzymskiej z uwagi na jego męski charakter, a także męskie atrybuty i cnoty samego Mitry, jak męstwo, lojalność, braterstwo, wierność przysiędze.

      W przeciwieństwie do chrześcijaństwa, które głosiło, aby nie sprzeciwiać się złu, do rangi religijnego obowiązku
      była podniesiona w mitraizmie walka ze złem i czynienie dobra na świecie.

      Podobnie jak w religii chrześcijańskiej i wyznawców Mitry czekała kara za złe uczynki w życiu pozagrobowym. Poza wojskiem mitraizm wyznawały także inne grupy społeczne, a zwłaszcza niewolnicy i kupcy. Stopniowo kult tego perskiego boga przedostawał się do Italii. Początkowo podobnie chrześcijaństwo i mitraizm były religią ludzi prostych, szerzył się wśród mas ludowych. A od końca II wieku także wśród arystokracji i na dworze cesarskim, nie wyłączając rzymskich cesarzy (wyznawcą mitraizmu był np. syn Marka Aureliusza, cesarz Kommodus).

      Szczyt popularności mitraizm osiągnął w III w., kiedy to właśnie utożsamiano Mitrę ze Słońcem Niezwyciężonym (Sol Invictus), od którego przejęto i datę narodzin samego Mitry — 25 grudnia.

      Teraz pojawia się pytanie: jak to się stało, że 25 grudnia uznano także za dzień narodzin Jezusa Chrystusa?
      Otóż dla pierwszych chrześcijan data narodzin Chrystusa nie była aż tak bardzo istotna, najważniejsze było to, że Zbawiciel umarł i zmartwychwstał, obiecując tym, którzy w niego uwierzą życie wieczne. Dopiero z czasem ten fakt zaczął nabierać coraz większego znaczenia dla wyznawców Chrystusa. Dotyczyło to zwłaszcza kapłanów, gdzie miały szczegóły z życiorysu Jezusa (jak np. dzień narodzin) pozwoliłyby ustalić własny kalendarz świąt. Stanowiło to nie lada kłopot w stosunku do innych religii, w których popularne święto przesilenia słońca stanowiło podstawę wiary w coroczne odnawianie się życia na ziemi.

      Tymczasem ewangeliści nie przekazali żadnej wskazówki co do dnia narodzin „Zbawiciela świata". Stąd nie może nas dziwić to, że pojawiły się różne propozycje, jak 18 lub 19 kwietnia, 29 marca czy 17 listopada.

      Żyjący jeszcze na przełomie II i III wieku jeden z najwybitniejszych pisarzy chrześcijańskich tamtych czasów, Klemens Aleksandryjski, nie wiedział, której z tych dat należy przyznać pierwszeństwo. Ostatecznie wybór padł na 25 grudnia, który to dzień był oficjalnym pogańskim świętem narodzin Mitry — Słońca Niezwyciężonego (w dniu tym przypadało zimowe przesilenie Słońca) — w kultach solarnych bardzo uroczyście obchodzonym.

      Katolicy widząc w mitraizmie i kulcie Słońca Niezwyciężonego — lansowanego przez cesarza Aureliana (270-275) na oficjalnego, najwyższego boga Imperium Romanum — śmiertelne niebezpieczeństwo dla Kościoła, wybrali ten właśnie dzień także dniem narodzin Jezusa Chrystusa.

      Kult Słońca był ostatnim tak ważnym kultem późnego antyku, który mógł zagrozić chrześcijaństwu i Kościołowi. Naturalistyczna religia Rzymu ewoluowała bowiem ku monoteizmowi, a ponieważ oparta była na kulcie sił przyrody, musiała w końcu dojść do ubóstwienia Słońca, jak to miało miejsce w starożytnym Egipcie.

      Także Konstantyn Wielki uważany za pierwszego chrześcijańskiego cesarza Imperium Rzymskiego sam był zdeklarowanym czcicielem boga Słońca. Bardzo wolno stawał się wyznawcą Chrystusa (nigdy zresztą nie zrezygnował z tytułu najwyższego kapłana kultów pogańskich), którego w końcu utożsamił ze Słońcem Niezwyciężonym. Zresztą to samo czynili chrześcijanie, alegorycznie nazywając Chrystusa — Sol Iustitiae - Słońcem Sprawiedliwości, które zatriumfowało nad nocą, tj. śmiercią. Tak jak 25 grudnia, kiedy to Słońce triumfuje nad nocą. "
      edico
      • buldog2 Re: Dziś przeszły parady w Polsce 03.06.21, 17:21
        Zaryzykowałbym twierdzenie, że największym zagrożeniem dla chrześcijaństwa byli jednak gnostycy, ok. X wieku.
        Tego zdania, jak sobie przypominam, są Jonas i inni badacze gnozy. Gnostycy przegrali dlatego, że w sporej części poważnie wzięli idee pacyfizmu. Katolicy wyrżnęli ich i z jeszcze większym zapałem wzięli się za czynienie dobra w świecie.
      • saszanasza Re: Dziś przeszły parady w Polsce 04.06.21, 10:22
        4osetnik4 napisał(a):

        > " Zanim katolicyzm w Imperium Romanum zanim stał się religią państwową, przesze
        > dł wręcz zadziwiającą ewolucję - by nie powiedzieć metamorfozę, która w dużym s
        > topniu zmazała nie tylko jego pierwotne ewangeliczne oblicze. Sama kreacja kato
        > licyzmu w dzisiejszym jego wydaniu następowała nie tylko w walkach ze starotest
        > amentowcami judaizmu, ale także między biskupami i biskupstawmi tworzącymi tę n
        > ową religię.
        >
        > Podejmowana nieustająca walka z istniejącymi systemami wierzeń religijnych, a t
        > akże ze strukturami państwa rzymskiego spowodowała, że chrześcijaństwo mówiąc ś
        > ciślej katolicyzm wchłonął wiele elementów obcych, pogańskich, nie mających nic
        > wspólnego z tzw. duchem ewangelii.

        Dodam tylko, że co istotne, że dopóki nie pojawił sie katolicyzm, to te różne wyznania i religie w imperium rzymskim pięknie ze sobą koegzystowały, czasami nawet przenikając się wzajemnie i przejmując od siebie wzajemnie poszczególne kulty. Nikomu nie zależało, by ustanowić jedyną słuszną religię. Dopiero katolicy zaczęli religijną krucjatę i ekspansję przeciwko innowiercom.
        >
    • lellapolella Re: Dziś przeszły parady w Polsce 04.06.21, 00:09
      Zgadzam się, jest w tym zupełnie niepotrzebne epatowanie swoją odmiennością- co im to daje? Poczucie wyższości, życie z syndromem oblężonej twierdzy? Mój kuzyn jest katolikiem i na takie parady nie chodzi, cudzych działek niedewastuje, żeby mieć kwiatki do sypania. Modli się cichutko w domu nikomu nie wadząc, a w piątki obgryza ciasto z pierogów z mięsem, żeby nie wprawiać rodziny w zakłopotanie.
    • 4osetnik4 Re: Dziś przeszły parady w Polsce 04.06.21, 03:00
      Od dzisiaj takie manify i protestacje spontaniczne będą zagrożeniem sanitarnym i same borzeciało wie czym jeszcze


      .
      www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/2121075,1,brakuje-ksiezy-to-dowod-kryzysu-calego-kosciola-w-polsce.read?src=mt
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziś przeszły parady w Polsce 04.06.21, 07:10
      Wczoraj szłam, nawet oltarz rano robiłam "od dzieci komunijnych".
      No taki kraj, że majac lat 30 kilka na pewno napatoczy się jakaś dziewuszka optujaca za powiedzeniem sobie tak przed bogiem, po co dziecie ma potem biegać i nadrabiać zaległości.
      A tak jeszcze przy pandemi lajcik, komuna po 4 spotkaniach zaliczona.
      Jak tegoroczna matura.
      • alicia033 Re: Dziś przeszły parady w Polsce 04.06.21, 08:27
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > po co dziecie ma potem biegać i nadrabiać zaległości.

        RZYG!

        I nie próbuj wykręcać kota ogonem, że to miało być śmieszne. Wpychanie małego dziecka, zwłaszcza dziewczynki, w tę opresyjną i zbrodniczą organizację w normalnych, przyzwoitych ludziach wywołuje obrzydzenie.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziś przeszły parady w Polsce 04.06.21, 08:54
          Nie rzyg kochana tylko prawda najprawdziwsza.
          Wszyscy moi znajomu którzy odeszli od kosciola tak jak i ja, pięknie posylaja dzieci przed oltarz przy ślubie ... bo druga połówka tak chce ;P.
          Oczywiscie to nic, że my niewierzacy mamy chrzest, bierzmowanie, często slub brany koscielny, bo ksiadz poprosil przy chrzcie pierworodnego ... No taki ateizm na pokaz.
          Potem jeszcze ostatnie namaszczenie i umieramy jako wojujący ateisci!
    • jowita771 Re: Dziś przeszły parady w Polsce 04.06.21, 08:30
      Parady już nie cieszą się taką popularnością, jak dawniej. Klasa mojej córki miała komunię we wrześniu. W tym roku jeszcze komunii w parafii nie było, więc nasz rocznik to ostatnie dzieci komunijne, pierwsze w kolejce do sypania kwiatków. I ostatnio, dzień przed borzymciałem, na grupie mama z trójki napisała, że mszą następnego dnia o 12, dziewczynki do sypania kwiatków mają przyjść przed mszą, stanąć z przodu. Sześć matek odpisało, że ich dziecko nie przyjdzie, bo już mają coś innego w planach. Wszystkich dziewczynek w klasie jest osiem, moja nieochrzczona, więc też odpada. Wychodzi, że poszła jedna z klasy. A i to nie wiadomo, bo może matka po prostu nic nie napisała.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka