Dodaj do ulubionych

Syn i jego mlodsza dziewczyna

05.06.21, 14:07
Przesadzam czy nie? Bo juz sama nie wiem.
Mam 27 letniego syna, jest w pelni samozielny, ma dobra prace i place. Mieszka w mieszkaniu, ktore dostal ode mnie i meza.
Od ok roku moj syn spotyka sie z dziewczyna, uczennica liceum. Nie podobalo sie nam to, ale nie komentowalismy, staramy dawac dzieciom przestrzen (mamy jeszcze jednego syna, starszego, mieszka osobno).
Dziewczyna w tym roku zdala mature i okazuje sie, ze zdaje na studia w naszym miesce, dzienne. Planuje sie ona wprowadzic do syna.
Poniewaz to studia dzienne, nie bedzie pracowac, czynsz, rachunki, bedzie oplacal syn. Jak dotychczas. Jej rodzicie cos beda dawac co miesiac i z tego bedzie dokladac.
Teraz nie wiem, czy to nie jest tak, ze sprytna dziewczyna znalazla naiwniaka, ktory ulatwi jej start. Zadnych wynajmowanych mieszkac ze wspollokatorami, stancji, nie wiadomo czego.
Syn na kazd okazje obdarowuje ja sowicie, planuja tez wakacje za granica w te lato. Wiekszosc kosztow pokrywa moj syn.
Czy przesadzam? Nie moja sprawa? Ni wtracac sie? To jego pierwsza dziewczyna, ktora nam przedstawil i ktora jest oficjalna.
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 14:15
      Ale oboje są dorośli. Serio zakładasz że każda dziewczyna jest z twoim synem tylko dlatego, bo chce się ustawić? Tak nisko oceniasz jego walory? I na czym to ustawienie polega, że zamieszkają razem? Dałabym im spokój. Chyba nie za bardzo pasuje Ci ta dziewczyna i stąd rozkminy.
    • ichi51e Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 14:17
      myślałam ze będzie o tym ze matka martwi się ze syn nie może sobie znaleźć kogoś zbliżonego wiekiem i nastolatkę wyrywa. ale dziwić się ze on chce tej nastolatce życie ułatwić i sponsoruje - no sory serio? sprytna? znalazła naiwniaka? no chyba ze ten syn zaburzony...?
    • margerytka73 Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 14:18
      zatroskanadobrus napisała:

      > Mam 27 letniego syna, jest w pelni samozielny, ma dobra prace i place. Mieszka
      > w mieszkaniu, ktore dostal ode mnie i meza.
      > Od ok roku moj syn spotyka sie z dziewczyna, uczennica liceum. Nie podobalo sie
      > nam to, ale nie komentowalismy, staramy dawac dzieciom przestrzen (mamy jeszcz
      > e jednego syna, starszego, mieszka osobno).
      > Dziewczyna w tym roku zdala mature i okazuje sie, ze zdaje na studia w naszym m
      > iesce, dzienne. Planuje sie ona wprowadzic do syna.
      > Poniewaz to studia dzienne, nie bedzie pracowac, czynsz, rachunki, bedzie oplac
      > al syn. Jak dotychczas. Jej rodzicie cos beda dawac co miesiac i z tego bedzie
      > dokladac.

      Sorry syn jest już dorosły, nie Twoja sprawa. Na upartego mógłby mieć już 7 letnie dziecko i sam być ojcem.
      Na dwoje babka wróżyła, albo dziewczyna jest cwana, albo zakochana i ma dobre zamiary.
      • zamyslona_ona02 Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 14:36
        A niby czemu nie? Dorośli mogą żyć jak chcą. Może taki podział by im pasował? Wtrącanie się prawie 30 letniemu facetowi w związek jest mega głupie. Może to jest ta jedyna, skończy studia i będzie zarabiać 5 razy tyle co on? A może rozpadnie się po roku i lepiej żeby wiedział, że to były jego decyzje a nie naciski matki? Dajcie facetowi żyć.
      • snajper55 Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 16:52
        3-mamuska napisała:

        > Pogadaj z synem. Ze martwisz się. Żaby nie nauczył jej ze on sponsor, potem się
        > pojawia dzieci ,a ona nie będzie pracować i będzie do 45 lat siedzieć w domu b
        > o dzieciaka.

        Co w tym złego? Każda kobieta musi pracować?

        S.
          • trampki-w-kwiatki Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 17:08
            Jeśli ten rzeczony syn dotąd nie nauczył się, że dla własnego i jej bezpieczeństwa kobieta powinna mieć swoje pieniądze a z czasem nawet nieruchomość, to znaczy, że odebrał prawilne patriarchalne wychowanie i już po ptokach.
            Zakładam jednak, że skoro dziewczę wyjeżdża na studia, to nie planuje przez resztę życia leżeć na kanapie i śledzić cudze instastories, lecz zrobić użytek z wykształcenia i pracować zawodowo.
              • umi Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 20:29
                To jest bardzo OK, rodzic nie ma obowiazku utrzymywac dzieciaka do usrnej smierci, a juz na pewno nie doroslych ludzi w zwiazku. Jelsi panna jest na tyle dorosla, ze ma stalego partnera z ktorym mieszka, to partner ja utrzymuje. W koncu swiadomie wszedl w zwiazek z osoba niesamowicie mloda, poczatkujaca studentka. I nalezy zalozyc, ze jest na tyle nieoderwany od zycia by wieziec, ze w tym wieku dorobku zyciowego sie jeszcze nie ma. Skoro mu pasuje taki uklad, to widac zalezy mu na tyle, zeby w niego isc. Jej tez moze na nim zalezec i tez moze sie kierowac po prostu sercem. Moze sie rowniez kierowac portfelem, ale on moze sie kierowac wylacznie jej wiekiem i tylkiem. Takze - nie ma tu ofiar suspicious Synus bierze dzieciaka do zwiazku to ma dzieciaka w zwiazku i jesli mu zalezy, musi wlasciwie o dzieciaka dbac. Jesli nie bedzie dbal, to znaczy, ze chcial wykorzystac czyjs mlody wiek i naiwnosc.
                • waleria_s Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 23:15
                  Dziewczyna jest nadal dzieckiem swoich rodziców, wkrótce studiującym. Nie masz racji zupełnie z tym, że rodzic nie ma obowiązku jej utrzymywać. Będzie studiować, rodzice się na nią wypną i może pójść po alimenty. Mieszkanie ze starszym facetem (czy ogólnie związek z takim) nie ma nic do rzeczy, nie zwalnia rodziców z obowiązku.
    • lumeria Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 14:31
      Jej rodzice pewnie sie zamartwiali, ze nastolatka kręciła ze starym dziadem - no jest prawie dekada różnicy, nie? smile
      I założę się, ze maja obawy, ze córka traci na normalnym studenckim życiu, doświadczeniach, wracając do domu do starszego partnera i przedwcześnie wchodząc w taka poważną relacje.

      To tak gwoli perspektywy, bo można by postulować, ze to on wykorzystuje niedoświadczoną dziewczynę.

      I jak chciałabyś się w to wtrącić?
      • zatroskanadobrus Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 14:35
        Ale mnie to jak najbardziej zastanawialo.
        Dlaczego moj syn, dorosly facet, wiaze sie z nastolatka. Tym bardziej, ze dziewczyna raczej nie z tych co zaskakuja powaga i dojrzaloscia na swoj wiek, ale i nie musi rzecz jasna.
        Nie skomentowalam tego nigdy, przyjelam , ze sie zakochal.
        • lumeria Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 14:49
          No wlasnie - coś ich do siebie wzajemnie pociąga. Czy to jest niedojrzałość czy szacunek to raczej sa na podobnym poziomie. A kwestia wykorzystywania - no obydwoje korzystają wzajemnie z dobrodziejstwa drugiej osoby w tradycyjnych normach - on z jej młodości, ona z jego zasobów. Obydwoje chyba sa zadowoleni? A ze zwiazek moze sie rozpasc - no moze niezaleznie od tego, ze ona jest sporo mlodsza.

          Takze mam wrażenie, ze niepotrzebnie dramatyzujesz i martwisz się. Tylko sobie robisz kuku, a oni sobie razem życie ułożą albo nie. Nie masz na to żadnego wpływu.

          Raczej ważniejsze jest jak oni sie wzajemnie traktują - jakie masz wrażenia w tej sferze?



      • magdallenac Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 14:39
        lumeria napisała:

        > Jej rodzice pewnie sie zamartwiali, ze nastolatka kręciła ze starym dziadem - n
        > o jest prawie dekada różnicy, nie? smile
        > I założę się, ze maja obawy, ze córka traci na normalnym studenckim życiu, dośw
        > iadczeniach, wracając do domu do starszego partnera i przedwcześnie wchodząc w
        > taka poważną relacje.

        Bardzo się z tym zgadzam. Kiedy ja miałam 18-19 lat panowie pod 30 wydawali mi się kompletnie przezroczyści i przepaść wiekowa wydawała się ogromna. Kiedy miałam 27 poznałam mojego męża, który wtedy miał 36 i 9 lat różnicy, prawie dekadę później to było kompletnie coś innego i oboje egzystowaliśmy już w tym samym świecie. Młoda dziewczyna, studentka powinna się bawić i poznawać świat, a nie kisić ze starszym panem, który jest na zupełnie innym etapie życia i rozwoju.
        • bergamotka77 Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 15:02
          A ja się nie zgadzam. Mając 20 lat mialam romans z 32-latkiem. Ale spokojnie, nie byl dobrze ustawiony, wynajmował mieszkanie wink Rówieśnicy byli dla mnie wtedy szczylami, najmłodsi którzy mnie interesowali mieli 2-3 lata więcej. Bylam z nim rok, dobrze się z nim dogadywałam pomimo różnicy wieku, zwłaszcza w łóżku. Za to teraz 10 lat starszy ode mnie pan by mnie nie interesował.
        • yennefer.00 Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 15:25
          Zdecydowanie zgadzam się, że na tym etapie ta przepaść jest bardzo duża i też by mnie to dziwiło...aalee nazywanie 27latka starszym panem mnie rozbawiło jednak, szczególnie w naszych czasach, często nie do odróżnienia w wyglądzie, stylu życia itp od znacznie młodszych.
            • waleria_s Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 16:38
              27 lat to nie jest znowu taki wiek, że ma się już zasoby, mieszkanie na własność, dobrą pracę. Raczej dopiero wyrabia się pozycję zawodową i gromadzi dobra. Dlatego nie rozumiem obaw, że dziewczyna widzi w nim sponsora. Oczywiście, dla niej jest przepaść między rówieśnikiem na garnuszku rodziców a samodzielnym już facetem, ale nie demonizowałabym i nie snuła wizji, że młoda chce tylko oskubać 27-latka z pieniędzy. Bierzmy pod uwagę, że zaczyna studia i pewnie będzie na utrzymaniu rodziców. To nie jest wiek i etap, gdy patrzy się na bogactwo partnera.
              • trampki-w-kwiatki Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 16:48
                No nie wiem. Ja znałam dziewczęta szukające faceta z mieszkaniem i samochodem, i taki zasób już uchodził wśród 18-22 latek za bogactwo, bo oznaczał, że nie trzeba dodatkowo pracować na stancję i jedzenie albo że można pracować na waciki, czyli wydawać swoje zarobki tylko na wakacje i ciuchy. Całkiem sporo jest takich kobiet nie tylko wśród nastolatek. Nie jest przy tym powiedziane, że ta konkretna widzi w nim wyłącznie tę zaletę.
                • umi Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 20:22
                  Ja tez mysle, ze w tym wieku na zasoby juz panna moze patrzec. Chociaz nie musi. Ale facet lat 30 raczej na 100% patrzy na wiek i powierzchownosc. Wiec nie ma ofiar tu, oboje sa ochotnikami i to uczciwy uklad jest - on jej daje utrzymanie, ona mu zwiazek z duzo mlodsza partnerka. Moze im wyjsc, sa ludzie ktorzy jada na autopilocie biologii i to moze byc ten przypadek. A nawet jak nie wyjdzie, to zawsze moga dobrze spedzic ten czas i meic dobre wsponienia.
                  Ja bym sie martwila czemu syn mi wyrosl plytki jak woda w kaluzy i szukajacy tylko opakowania. Ale nie wtracalabym sie, bo pewnie by tylko na przekor zrobil, jak wiele dzieic rodzicom. 30 czy 18, oboje sa pelnoletni. Skoro im zwiazek odpowiada, to niech sobie bedzie w takim ksztalcie, to znany schemat jest i dosc powszechny. Od rodzicow dziewcyzny nei wymagalabym nic, a gdybym miala pecha meic taka corke tez bym raczej nie dokladala doroslym osobom do gospodarstwa domowego. Jesli facet chcial sie zwiazac z prawie dzieckiem, niech je wychowuje. Jesli prawie dzieciak chcial miec partnera-prawie tatusia, to tez niech sie chlop realizuje jako chlop, przeciez mu nietesciowie nie beda ucinac yay i wchodzic im w zwiazek. Wyjatek bym zrobila, gdyby chlop byl zlamasem albo gdybym im bradzo chciala ten zwiazek rozwalic, bo by mnie skrecala corka ze startm dziadem suspicious Wtedy bym kasa sypala, zeby corka widziala, ze facet do niczego sie nie nadaje.
    • diszewa Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 14:58
      zatroskanadobrus napisała:

      > Czy przesadzam? Nie moja sprawa? Ni wtracac sie?

      Przesadzasz. Nie wtrącaj się. Daj chłopakowi nauczyć się życia. Skoro jest samodzielny finansowo, to gdzie problem? Nauczy się związku, nauczy się budżetowania w życiu, a przy okazji dobrze się zabawi. Za rok jak się chłopak nacieszy, to dziewczyna out, bo jedno młode ciałko dość szybko się facetom nudzi. Ja bym zrobiła tylko pogadankę, żeby podwójnie się zabezpieczał (chociaż podejrzewam, że laska studiująca dziennie nie chce mieć teraz bejbisa). Na spokojnie, za rok będzie po wszystkim i wspomnisz moje słowa.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 15:08
      Wydaje mi się że na tym etapie taki związek nie ma sensu, bo on dzień w dzień do pracy a dziewczyna na uczelnie i wieczne imprezy - tak u nas była jedna wielka impreza przynajmniej sla mnie, bo robienie projektów czy uczenie się w kilka osób to też impreza ;P.
      Ja mieszkałam w domu z rodzicami ale spałam w nim może 3 razy na tydzień, reszta po akademikach i na mieszkaniach u koleżanek i yak przez 5 lat, przyczym na 5 roku to już przeginałam bo potrafiłam spać w domu tylko w jeden weekend ;P, oczywiscie przyjżdżałam bardzo często, przebrać się, coś zjeść i spakować się na kilka dni poza domem ;P
      Nigdy nie zrozumiem o co chodzi tym co uważaja że mieszkanie w domu na studiach ogranicza.
      Innymi słowy, twój syn nie dotrzyma tępa, a dziewczyna jak będzie chciała z nim spędzać czas to będzie odseparowana od rówieśników.
      Życie studenckie toczy się w tygodniu, na weeken studenci jeżdżą do domów.
      A po studiach to się cieszy wolnoscia i niezależnoscią i normalna kobieta w dzisiejszych czasach nie mysli o załozeniu rodziny zaraz po studiach, także jak twój syn trafił na normalną przyszłą ematkę to moze mu się znudzić "kawalerskie" życie do 35 lat a zostanie ojcem w wieku 40 lat też go może dobić.
    • m_incubo Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 15:20
      Ja bym się martwiła gdyby to była moja córka, bo akurat mam córkę w tym wieku. Że pakuje się w związek ze starym dziadem - tak, dla 18 latki 27 letni facet to stary dziad i zamiast bawić się, studiować i poznawać życie i chłopaków, to bawi się w dom z jakimś dziwnym typem. Zastanawia mnie co (poza młodą, gładką skórą) widzi prawie trzydziestoletni chłop w nastolatce.
          • triss_merigold6 Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 16:22
            Wiesz, dziewczyny, które szły do szkół zawodowych, liceów zawodowych czy techników, w wieku 18 lat wychodziły na rynek pracy i często zakładały rodziny lub planowały założyć, bo miały takich serio narzeczonych. Nie uważam 18-latki na utrzymaniu 27-latka układ idealny, ale nie dramatyzujmy.
            • magdallenac Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 16:41
              Ja w wieku 18 lat bylam: bystra, śmiała, ambitna, kompatybilna z nim seksualnie, aktywna, fajnie z nią spędzać czas. jednoczesnie mialam takie siano w glowie, ze 30 latkowie to byla kompletnie inna planeta emocjonalna i swiatopogladowa. Nie mowiac juz o moich starych, ktorzy by chyba sie przekrecili, gdybym im oznajmila, ze po maturze wprowadzam sie do 30 letniego pana, ktory bedzie mnie utrzymywal.
                • magdallenac Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 16:58
                  Pemietam, ze kolezanka z liceum miala chlopaka studenta, pewnie z 6-7 lat starszego, ktory codziennie odbieral ja ze szkoly. Nam, calej reszcie malolatow wydawalo sie to totalnie dziwne i pamietam, ze kiedy przyszedl z nia na jakas szkolna dyskoteke to niektorzy zwracali sie do niego per pan😀
                  • riki_i Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 23:21
                    Czasy się baaaaaardzo zmieniły. W liceum w latach 80-tych związki były wyłącznie rówieśnicze , studia wczesne lata 90-te to samo, nie znałem koleżanek które zadawałyby się z dużo starszymi panami (poza egzemplarzami typu przyszla żona Fibaka , parę ówczesnych modelek - też z dziennego prawa UW, ale one wszystkie uchodziły za... ekhem.... 'gold digger ekstremum'). W latach dwutysięcznych gdy byłem wykładowcą po 30-stce studentki uwazały akcje z takimi panami jak ja za coś najnormalniejszego pod słońcem. A w kolejnej dekadzie pojawił się desant ukraiński, który nie bierze jeńców (na drodze do ustawienia się w naszym kraju). Wiek faceta nieważny, byle miał wyczuwalny puls.
                    • magdallenac Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 23:49
                      Kurcze, Mam kompletnie inne wspomnienia z uczelni...Pracowalam na uniwersytecie od 2004- 2015, a moj instytut byl totalnie zmaskulinizowany i wiekszosc moich kolegow ze wzgledu na inna profesje, ktora zajmowali sie poza uczelnia zarabialo bardzo dobre pieniadze. Wygladali tez niczego sobie, a nie przypominam sobie przez te wszystkie lata ani jednej dwuznacznej, etycznie nagannej, nieprofesjonalnej relacji pomiedzy ktoryms z nich, a studentkami. Jezdzilismy wszyscy na wyjazdy, konferencje, Erasmusy itd. Naprawde nigdy, nawet po solidnie zakrapianych imprezach nie dochodzilo do zadnych skandali. Nie wiem moze w Warszawie bylo inaczej, Krakow byl bardzo konserwatywny pod tym wzgledem.
      • niemaznaczenia Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 17:03
        Zabrzmiało ta tak, jakby 27-latek był starszym, łysym i brzuchatym panem w żonobijce,. Przecież to wiek 2-3 lata po ukończeniu studiów. Myślisz, że on chodzi na wieczorki taneczne dla emerytów?

        m_incubo napisała:

        > Ja bym się martwiła gdyby to była moja córka, bo akurat mam córkę w tym wieku.
        > Że pakuje się w związek ze starym dziadem - tak, dla 18 latki 27 letni facet to
        > stary dziad i zamiast bawić się, studiować i poznawać życie i chłopaków, to ba
        > wi się w dom z jakimś dziwnym typem. Zastanawia mnie co (poza młodą, gładką skó
        > rą) widzi prawie trzydziestoletni chłop w nastolatce.
        >
        • m_incubo Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 06.06.21, 00:37
          Nie, 27 latek nie jest starcem, ani dla mnie ani tak ogólnie, natomiast dla większości maturzystek owszem.
          Co prawda ja miałam 18 lat dziesiątki lat temu, ale zapytałam mojej 18 letniej córki, która ma kolegów w różnym wieku, jak się zapatruje na taką opcję. Spytała czy przebywałam dziś długo na palącym słońcu i dodała, że sama musiałaby przebywać chyba jeszcze dłużej.
          Jestem o nią spokojna wink
    • trampki-w-kwiatki Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 16:19
      Jak pojawiają się tu wątki o tym kto powinien płacić w knajpie, to ematki niemal jednogłośnie krzyczą, że bezwzględnie facet. Że to on powinien brać na siebie ciężar płacenia za kobietę. Ale jak tym facetem jest ich syn, to się zaczyna mrowienie w przegubach, no bo jak to, ta mała harpia chce wykorzystać mojego synusia, któremu z mojej krwawicy kupiłam mieszkanie własnościowe?
      A ma mu ta przyszła być może narzeczona czynsz płacić? Odstępne? Czy jak?
        • trampki-w-kwiatki Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 17:00
          Póki co autorka nie wie czy dziewczyna zamieszka z jej synem i czy rodzice tej panny będą partycopować w kosztach utrzymania. A ponadto nawet jeśli on zechce wziąć na siebie ciężar jej utrzymania, to serio 27 latek to już nie dzidziuś mamusi. W tym wieku byłam już mężatką i na próby wtrącania się rodziców w moje sprawy i wydatki reagowałam jak dorosła osoba, której ktoś zagląda niepotrzebnie do portfela lub w gacie.
      • snajper55 Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 17:15
        trampki-w-kwiatki napisała:

        > Jak pojawiają się tu wątki o tym kto powinien płacić w knajpie, to ematki niema
        > l jednogłośnie krzyczą, że bezwzględnie facet. Że to on powinien brać na siebie
        > ciężar płacenia za kobietę. Ale jak tym facetem jest ich syn, to się zaczyna m
        > rowienie w przegubach, no bo jak to, ta mała harpia chce wykorzystać mojego syn
        > usia, któremu z mojej krwawicy kupiłam mieszkanie własnościowe?
        > A ma mu ta przyszła być może narzeczona czynsz płacić? Odstępne? Czy jak?

        No posag powinna mieć. Ileś tam mórg ziemi i ze dwie krowy.

        S.
    • kafana Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 16:32
      Nie wtrącać się bo i tak nie posłucha.
      Nie dziwie się, ze się martwicie - marne szanse, że związek przetrwa, nawet jeśli dziewczyna ma najszczersze intencje. P.S. gdzie on spotkał licealistkę spoza miasta?
      • trampki-w-kwiatki Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 18:08
        Serio? To, że związek nie przetrwa miałoby być powodem zmartwienia rodziców? Większość związków się kończy, nawet te zwieńczone aktem małżeństwa się rozpadają. Ale to już nie jest problem rodziców. Po prostu nie należy się za bardzo nastawiać na dozgonne znajomości. Tak czy siak młodzi z tej relacji wyniosą jakąś naukę i wyjdą z tego związku mądrzejsi. Chyba, że cała rozpacz jest o to, że się chłopiec biedny wykosztuje.
    • asia_i_p Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 17:58
      Niepokoiłabym się lekko w takiej sytuacji, ale nie ze względu na sprytną dziewczynę, która znalazła naiwniaka, tylko ze względu na to, że mój mocno dorosły syn znalazł partnerkę, która niedawno była jeszcze dzieckiem. Martwiłabym się, czy na pewno potrafi ją uszanować, nie wykorzystać swojej potężnej przewagi wieku i doświadczenia.
      • umi Re: Syn i jego mlodsza dziewczyna 05.06.21, 20:41
        Ale czemu ona ma miec jakies krysztalowe, skoro i tak bedzie w tym zwiazku niezle dymana? Syna trzeba bylo wychowac tak, zeby w czlowieku wiecej widzial niz opakowanie, to by znalazl partnerke na swoim poziomie.
        Z drugiej strony obojgu im moze na sobie zalezec, moga miec podobne charaktery i jakims cudem moze to wypalic. Kazde cos daje z siebie w w jakis sposob w tym zwiazku traci (dziewczyna - szanse na partnera w swoim wieku i doswiadczanie mlodosci, facet - wklad kapitalowy). Albo dwoje oszustow albo dwie osoby ktore z jakiegos powodu poszly na ustepstwa. Nie ma sensu sie wp.przac. Zwlaszcza, ze oni sa dorosli i moga sobei nie zyczyc ustawianai im zycia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka