Dodaj do ulubionych

Uda mi się zapomnieć?

06.06.21, 21:38
Pamiętacie mój wątek jak facet mnie zignorował po śmierci mamy po czym winę zrzucił na mnie bo chciał zadzwonić a jak skłamałam, że idę spać?

Po czasie napisał smsa w swoim stylu czyli najpierw smutne emotikony, potem
na tel służbowy zapytał jak się czuję i jakieś wywody polityczne (przeliczenia % zakupionych szczepionek itp).

Do dziś nie wiem dlaczego tak się zachował. Nie wytłumaczył. No olał bo wg mnie wysyłanie durnych obrazków w takiej sytuacji było dość dziwne.

Bywały dni, że czułam się lepiej ale od kilku dni mam doła.

Trudno mi zrozumieć jego zachowanie i to, że nawet nie spróbował się (chociaż wiem, że gdyby doszło do rozmowy to wina byłaby po mojej stronie).

Chciałabym zapomnieć, zmuszam się do robienia niektórych rzeczy ale cały czas myślę.
Minął ponad miesiąc.

Czy kiedyś zapomnę? Wiem że nie wymarzę z pamięci tego Pana ale chciałabym żeby nie cierpieć, żeby tylko mnie lekko uwierało.

Czy miesiąc to za krótko?

Może gdybym wiedziała co on tak naprawdę miał w głowie, kim dla niego byłam, dlaczego tak nagle zniknął?? Byłoby łatwiej zapomnieć??


Ps: piszę bo obiecalalm, że gdy tylko będę chciła napisać do niego to zrobię to tutaj
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 21:42
      Nie masz przypadkiem jakiejś książki do przeczytania? Serialu do obejrzenia? Może porządki w pawlaczu albo w piwnicy odkładane na święty nigdy? Piszę poważnie. Zajmij się czymś, co pozwoli ci się skoncentrować na czymkolwiek innym niż ten żałosny przypadek.
        • iwoniaw Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 21:50
          mc.dongs napisała:

          > Od poniedziałku sprzątałam mieszkanie. Jutro praca i może głowę trochę zajmę i
          > nnymi sprawami


          No i bardzo dobrze. Jak tylko znów przyjdzie ci na myśl, by się nad nim zastanawiać, od razu kieruj się choćby do polerowania klamek, wszystko będzie pożyteczniejsze niż strata czasu na myślenie o nim.
    • szaraiwka Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 21:43
      Miesiąc to za krotko a z czasem zapomnisz, być może nawet jak się nazywał. Nic Ci nie da wiedza co on myślał. Cokolwiek to było nie myślał o Tobie. Niestety. Wiec załóż najgorsza możliwa opcje i jej się trzymaj. Może ona pozwoli Tobie trzymać się z daleka od niego. Gratuluje. Wytzymalas miesiąc. Teraz wytrzymaj kolejny a pana buraczanego egoiste traktuj jak zasłużył.. jak amebę
    • borsuczyca.klusek Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 21:46
      To przykre, ale temu Panu na Tobie nie zależało. Dlatego tak Cię traktował i dlatego tak szybko odpuścił. Możliwe że już wcześniej szukał pretekstu by spuscic Cie po brzytwie.
      Zastanów się na chłodno, byliście ze sobą rok. Nie mieszkaliście razem, pan zbywał próby podjęcia dialogu co dalej, a następnie zupełnie olał wtedy gdy najbardziej jego potrzebowałaś.
      To nie był dobry związek. Tu nie ma do czego tęsknić i czego rozpamiętywać.
    • joana012 Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 21:46
      Stworzyłaś sobie fikcyjny obraz tego pana w głowie, poczułaś rozczarowanie i wypierasz to, że facet jest do skreślenia.
      Najlepiej zatroszczyć się na razie o siebie bez udziału faceta, znaleźć swoją przestrzeń i poczuć że dobrze Ci samej ze sobą. Jak tego nie zrobisz i zdesperowana będziesz się rozglądać za kimś nowym to wpadniesz w to samo bagno.
      Ten pan nie nadaje się na partnera, masz szczęście że wyszło to już teraz
      • taniarada Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 06:56
        taki-sobie-nick napisała:

        > Czy miesiąc to za krótko?
        >
        > Oczywiście. Ematka chciałaby wszystko już, natychmiast.
        Co zrobić .Jak ktoś straci glowę.Ja też tak miałem .Ale pomału wracam do siebie .
        Ile można ciągnąć te niespełnione miłości.Zwłaszcza wirtualne.
    • aandzia43 Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 21:55
      "Może gdybym wiedziała co on tak naprawdę miał w głowie, kim dla niego byłam, dlaczego tak nagle zniknął?? Byłoby łatwiej zapomnieć??"

      W głowie ten pan miał nas...e. Zapomnisz, a nawet przestaniesz wchodzić w relacje z ludźmi dla których jesteś materiałem na chore zagrywki, kiedy przerobisz jakieś swoje problemy. Przestaną dla ciebie istnieć. Na razie jest jak jest.
    • tt-tka Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 21:58
      Pisz. lepiej tu niz do tego scierwa.
      Bylas nikim, jestes nikim - a nawet gorzej. Nikomu nie robi sie wody z mozgu i nie stawia kretynskich zarzutow.
      Tak, miesiac to malo.
      Tak, kiedys zapomnisz. Albo bedziesz pamietac bez bolu.

      W glowie to on ma gnoj, robale i siebie. taka kompania.
    • po-trafie Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 22:04
      Jesli tak sie psychicznie do niego przywiazalas to moze to zajac i kilka miesiecy.
      Ale zostaly ci dziesiatki lat zycia, i za kazdym razem jak te znajomosc i emocje rozgrzebiesz to resetujesz licznik zapominania, i zaczynasz od zera.

      To cos jak z nalogiem, nie wracaj do tego, nawet „pol piwka” smile
      A za kilka miesiecy bedzie lekko, za kilka lat nie rozpoznasz go na ulocy i bedziesz sie sobie dziwila, ze takie emocje mialas dla niego.
    • arabelax Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 22:11
      Naprawde w obliczu faktu, ze Twoja mama przed chwila zmarla, wciaz myslisz o jakims dupku, z ktorym to nawet nie byl normalny związek i facetowi nie zalezalo z tego co pisalas?
      Moze czas na ustalenie co w zyciu wazne.
        • ludzikmichelin4245 Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 22:56
          Miałam zresztą wówczas wrażenie, że otoczenie oczekiwało ode mnie, że zamiast przeżywać rzeczy na swój sposób i według własnych priorytetów będę przeżywać je według ich wyobrażeń. To są indywidualne sprawy i może dla autorki z jakichś względów to rozstanie ma większy kaliber.
      • homohominilupus Re: Uda mi się zapomnieć? 06.06.21, 23:23
        arabelax napisał:

        > Naprawde w obliczu faktu, ze Twoja mama przed chwila zmarla, wciaz myslisz o ja
        > kims dupku, z ktorym to nawet nie byl normalny związek i facetowi nie zalezalo
        > z tego co pisalas?
        > Moze czas na ustalenie co w zyciu wazne.


        O rany boskie a ty skad wiesz co powinna czuć i kto ci daje prawo by ją oceniać, co?
        Moze przeżywać żałobę za mamą a i jednocześnie tesknic za tamtym dupkiem. W takiej chwili bardzo potrzebuje sie wsparcia kochanej osoby, ona go nie dostaje bo nie ma od kogo.
      • 3-mamuska Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 00:09
        arabelax napisał:

        > Naprawde w obliczu faktu, ze Twoja mama przed chwila zmarla, wciaz myslisz o ja
        > kims dupku, z ktorym to nawet nie byl normalny związek i facetowi nie zalezalo
        > z tego co pisalas?
        > Moze czas na ustalenie co w zyciu wazne.


        Czy ty się dobrze czujesz?
        Myśli wiesz dlaczego ? Bo jest samotna bo on jest jedyna osoba jaka jej teraz została żywa.
        Gdyby była mam poszłaby do niej wypłakała się wtuliła i miałby oparcie. A tak on jest jedynym „oparciem” coś co ja trzyma z przeszłością.

        A może przerzucenie tęsknoty.
        W sumie jest jej bardzo ciężko.
        • arabelax Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 07:07
          Ten facet jeszcze przed śmiercią nie przejmowal sie nia, z tego co tu pisala. Jegp zachowanie pozniej to juz w ogole brak slow.
          Dlatego niw rozumiem, jak mozna wciaz rozpamietywac i analizowac takoego dupka. No, ale kazdy jest inny. Lepiej z tymi kolezankami spotkac sie i zajac glowe niz roznyslac o takim "oparciu" jak piszesz.
          Nie czytalam wszystkich wpisow i nie wiedzialam, ze autorka nke ma juz nikogo, tylko widzialam wpis o kolezankach.
          Wspolczuje jej i mam nadzieje, ze w koncu ten gosc z glowy zniknie.
          • aqua48 Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 10:28
            arabelax napisał:

            > Dlatego niw rozumiem, jak mozna wciaz rozpamietywac i analizowac takoego dupka.

            A ja rozumiem. Uzależnienie, ogromne pokłady nadziei które ten skur..odpowiednio podsycał, metodą kija i marchewki i morze samotności oraz niewiary w siebie.
            Dlatego warto teraz skorzystać z czasu i popracować nad sobą, umocnić się, znaleźć sobie coś jakąś dziedzinę czy zajęcie w czym będzie dobra i doceniona, ZANIM wejdzie w kolejny związek.
        • nelamela Re: Uda mi się zapomnieć? 08.06.21, 07:58
          mc.dongs napisała:

          > Mam zablokowany.


          I bardzo dobrze że go zablokowalas. On będzie jeszcze w Twoich myslach przez jakiś czas.Ile?To zależy tylko od Ciebie. To rodzaj uzależnienia. Wiem,przerabialam to.Mysl o sobie i o tym jak się czułaś będąc w tamtej relacji. Bo przecież związkiem tego nie można nazwać. Mysl czy chciałabyś być w ten sposób traktowana przez cały czas. Ja nie chciałam.Twoje potrzeby są również ważne i po to nam jest partner. Żeby pomógł, przytulił, pocieszyl w trudnych chwilach. Niestety ten Twój, podobnie jak i mój ex jest zaburzonym egoista bez krzty empatii, współczucia. A miłość nie boli. Pamiętaj O tym.Poszukaj terapii. Ona pomaga, naprawdę. Mi po roku przepracowania moich problemow otworzyła oczy. I chociaż jeszcze dluga droga przede mna jest dużo lepiej. Trzymaj się. I nie poddawaj. Nie próbuj się z nim kontaktować bo wracasz do punktu wyjscia....Pozdrawiam.
            • nelamela Re: Uda mi się zapomnieć? 08.06.21, 08:42
              mc.dongs napisała:

              > I też szukałaś winy w sobie, w swoim zachowaniu?

              Rozkminialam wszystkie aspekty.Dlaczego tak zrobił A dlaczego nie.Tylko ja jestem ciężkim przypadkiem A i sytuacja z tym panem byla mocno zawiła. W skrócie gdy się poznaliśmy okłamał mnie już na początku że jest sam.Podobnie jak u Ciebie kontakt telefoniczny, spotkania raz,dwa razy w tygodniu. Przyjeżdżał do mnie. Ja nigdy nie byłam u niego. Dużo pracowaliśmy. Opowiadal o koleżance chorej na raka piersi. Że pomaga jej.Ok,rozumiem, pewnie. Potem się okazało że on z nią był w relacji. Odeszlam. Po kilku latach ,pięć dni po jej pogrzebie pojawił się u mnie. Że on tylko mnie kochał, że tylko ja ,no ale nie mógł inaczej. Byłam po rozstaniu, więc trafil w idealny moment. Wybaczylam I dałam drugą szansę.A potem po 5 miesiącach znalazłam zdjecia,korespondencje z innymi kobietami. Dużo tego.Zdjecia z kobietą, żona kolegi,10 lat od niego starszą, która nota bene była pielęgniarka i wypisywala recepty tamtej chorej na raka.Przy okazji rozkładala nogi. Bagno. Poszlam na terapię. Zablokowalam gościa. A on nadal co jakiś czas się wyświetla że dzwonił. Tak więc w skrócie. Przerobilam naprawdę dziwną historię. I gdybym wiedziała to co teraz wiem, nigdy powtórnie bym się nie zdecydowala na kontynuację. Pozdrawiam.
        • nelamela Re: Uda mi się zapomnieć? 08.06.21, 08:53
          mc.dongs napisała:

          > Chodzi mi bardziej o to, że zanim zrobiłam cala ta blokadę to Liczyłam na jaką
          > ś rozmowę, wyjaśnienia typu sory nie spotykajmy się więcej, nie chce a nie zn
          > ikać


          Jemu tak jest łatwiej. Zostawia furtkę .Na przyszłość. Poznał Cię i wie że może to wykorzystać. Nie daj się A taka rozmowa nic nie da A będzie tylko odwroceniem kota ogonem. I tak Ty będziesz winna.
    • 3-mamuska Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 00:03
      Staraj się dzień za dniem.
      Przeczytaj etapy żałoby.
      Starają się sobie mówić ze dziś do 12 o nim nie pomyśle i staraj się tak kierować myśli żeby tego dotrzymać. Zmuszać się jak tylko myśli szybują to np. Myśleć o słowach piosenki wierszach.
      Choć mi czasem pomaga jak np. Myśle dużo intensywnie o danej sprawie ,prowadzę w głowie monolog. Przemyślenie sprawy rozdzielnia włosa na 4. Wszystkie wariaty. Jak mi jakaś sprawa mocno leży na sercu. Coś w stylu wygadania się wewnętrznego. Jak sprawa bardzo bardzie ciężka i skomplikowana.
      Po jakimś czasie zaczynam się łapać na tym ze już nie myśle o tej sprawie.
    • zerlinda Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 06:41
      Dla tego konkretnego pana nic nie znaczylas. Tak, kiedyś przestanie boleć. Jak będziesz kiedyś w prawdziwym, dobrym związku, to będziesz Bogu dziękować, że nie jesteś z takim palantem. Pomyśl, że to matka nad Tobą czuwa.
    • aqua48 Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 10:22
      Zapomnisz. Miesiąc to jeszcze stanowczo za krótko. Po pół roku będzie lepiej, powinnaś wówczas nabrać nieco dystansu, a spokój powinnaś osiągnąć po około roku. To jak z żałobą po zmarłym, a Ty dodatkowo przeżywasz żałobę po oczekiwanym wymarzonym związku którego nigdy nie było.
      I nie, nie zrozumiesz go nigdy. Nie próbuj, bo rozpamiętując, zastanawiając się dlaczego postępował tak a nie inaczej i czemu był taki dla Ciebie oraz pytając się czy mogłabyś (odpowiedź brzmi - nie, nie mogłabyś) w jakikolwiek sposób zmienić jego postępowanie, sama nie pozwalasz sobie na zapomnienie. A tylko wzbudzasz niepotrzebnie i odgrzewasz swój ból. Wykasuj jego numer, zablokuj pana i nie czytaj ani nie odpowiadaj na żadne sms-y, telefony, ani maile.
    • boogiecat Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 13:15
      Sluchaj bejbe, bo jednak troszke kombinujesz jakby tu do niego od nowa zagadac (normalne) : nikt ci tu nie zagwarantuje ze zapomnisz, przestaniesz cierpiec, juz nigdy nie pojdziesz w takie uklady, ani kiedy.
      Ale dobrze, ze sie doksztalcasz.


      Facet ma szit w glowce, bywa.
      Jesli obawiasz sie, ze terapia ci nie pomoze (bo moze zreszta wcale nie masz jakichs strasznych problemow), pozostaje ci zaakceptowac, ze wladowalas sie w ten szit (bywa) oraz szczerze pogratulowac sobie, ze w koncu z niego wyszlas.
      Jezeli myslisz, ze niepewnosc co do prawdziwych uczuc/pobudek goscia nigdy nie da ci spokoju, zaakceptuj rowniez, ze tak- owszem- jaknajbardziej czasami tak juz ciezko w zyciu bywa, ze niektore sprawy pozostaja "nierozwiazane".
      Bardzo mozliwe, ze sama kiedys zrozumiesz, bez zbednych wyjasnien tego pana. Byc moze na lozu smierci, ale kiedys raczej na pewno tongue_out

      A tak wogole, to zadalas sobie pytanie czy ty go naprawde kochalas, z tymi jego jazdami? Czy skupiasz sie nad krzywda ktora ci wyrzadzil?

      Trzymaj sie!
      • mc.dongs Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 14:03
        Masz rację, chyba szukam zaczepienia żeby zagadać ale też czuję w środku, że po zagadaniu do niego czułabym się milion razy gorzej, wiem to. Czuję, że dostałabym od niego wiadomość w jego stylu jaka to ja byłam i jak to ja podjęłam już decyzję i mieszałam mu w głowie.
        Intuicja mi to podpowiada. Może się mylę.

        Nie wiem czy kochałam. Na pewno na ten moment skupiam się na tym dlaczego tak się stało, szukam wyjaśnieniaw.sobie
        .... oraz na tym czy on myśli o mnie i kim dla niego byłam
          • mc.dongs Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 14:19
            No właśnie dalej nie.
            Nie poszedł, mogę zrozumieć, dowiedział się dzień przed bo prędzej nie mieliśmy kontaktu. Ale obiecał że mogę zadzwonić, nie odebrał, nie odnowił przez 3 dni bo praca bo spał. A.potem jak chciał zadzwonić to powiedziałam że idę spać.
            • borsuczyca.klusek Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 14:33
              Nawet jeżeli z jakiegoś powodu nie mógł być na samym pogrzebie, to powinien rzucić wszytko by dotrzeć przynajmniej na wieczór. Ostatecznie dnia następnego. Tu nie ma żadnego wytłumaczenia, jego zachowanie jest nie do obrony.
        • tt-tka Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 14:25
          mc.dongs napisała:

          > Masz rację, chyba szukam zaczepienia żeby zagadać ale też czuję w środku, że po
          > zagadaniu do niego czułabym się milion razy gorzej, wiem to. Czuję, że dostał
          > abym od niego wiadomość w jego stylu jaka to ja byłam i jak to ja podjęłam już
          > decyzję i mieszałam mu w głowie.
          > Intuicja mi to podpowiada. Może się mylę.

          nie mylisz sie.


          >
          > Nie wiem czy kochałam. Na pewno na ten moment skupiam się na tym dlaczego tak s
          > ię stało, szukam wyjaśnieniaw.sobie
          > .... oraz na tym czy on myśli o mnie i kim dla niego byłam

          A wlasnie na tym nie powinnas sie skupiac. Po co ? Nic ci to nie da, a zrozumiec swira to jalowe zajecie. Skup sie na CZYMKOLWIEK innym, serio.
        • borsuczyca.klusek Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 14:30
          Nie do końca rozumiem co ma dać Ci wiedza, że byłaś przejsciowką, zapchaj dziurą, materacem, może tą drugą? (nie wiem tego, tak sobie zgaduję). Ale to co wiadomo na pewno to to, że nie byłaś dla niego tą jedyną. Nie byłaś dla niego kobietą dla której poświęca się dzień urlopu. A i przypomnijmy, że Pan życia nie ratował i losy państwa od niego nie zależały. Nie chciało mu się po prostu leniwego doopska ruszać.
        • boogiecat Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 18:32
          Nie potrafie odpowiedziec na twoje pytania, ale mysle szczerze, ze to zerwanie wam obojgu wyjdzie na dobre. Przeciez meczyliscie sie potwornie (on na swoj wstretny sposob tez).

          Mysle tez, ze jakakolwiek nowa rozmowa to bedzie nowe meczenie. Nie trzeba tu jakiejs wielkiej intuicji.

          Wyglada na to, ze masz resztki nadziei, ze przeprosi/przyzna, ze zle sie zachowal; w skrocie- da ci troszke milosci. Naprawde ci tego wspolczuje.

          Dobrze ci wszyscy pisza- nie szukaj zadnego kontaktu, bo w takim stanie w jakis aktualnie jestes, ten kontakt moze cie jeszcze bardziej rozwalic (wyobrazam sobie rozne straszne scenariusze, o ktorych pewnie jeszcze nie pomyslalas). A tego nie chcemy, n'est-ce pas?

          Naprawde, lepiej byc samemu, niz w nieodpowiednim towarzystwie.
      • mc.dongs Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 17:51
        Byłam w związku 2 lata. Rozstaliśmy się w zgodzie po poważnej rozmowie, że jednak to nie to. Ale jako człowiek super. Duży szacunek do ludzi do mnie. Nie powiem o nim nic złego. Nigdy mnie nie zawiódł, wspierał i szanował.

        Po ok pół roku, może więcej poznałam tego mężczyznę. Początkowo tylko się kolegowaliśmy. Później wyszło coś więcej, najpierw długie rozmowy telefoniczne, mile smsy, spotkania, wyjazdy.
        • pani_tau Re: Uda mi się zapomnieć? 08.06.21, 09:03
          Nudzą cię przyzwoici mężczyźni. Prawdopodobnie "potrzebujesz" takiego, który będzie traktował cię tak jak traktował cię toksyczny rodzic/rodzice, bo to ci się skleja z pojęciem miłości.
          Schemat typu "on cię odrzuca, ty błagasz o uczucie".
    • prawda_we_mgle Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 20:41
      Olej. świr. Miesiąc to za krótko - będziesz się męczyć do pół roku...
      Zgodnie z wybitną (moim zdaniem) Tatianą Mitkową będą trudne chwile nawrotów, które trzeba przeczekać (u mnie się sprawdziły): po 3 tyg, po 3 miesiącach i po pół roku... Jak wtedy nie wrócisz do świra - uzależnienie adrenalinowe powinno zaniknąć.
      Powodzenia smile
      • taniarada Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 21:00
        prawda_we_mgle napisała:

        > Olej. świr. Miesiąc to za krótko - będziesz się męczyć do pół roku...
        > Zgodnie z wybitną (moim zdaniem) Tatianą Mitkową będą trudne chwile nawrotów, k
        > tóre trzeba przeczekać (u mnie się sprawdziły): po 3 tyg, po 3 miesiącach i po
        > pół roku... Jak wtedy nie wrócisz do świra - uzależnienie adrenalinowe powinno
        > zaniknąć.
        > Powodzenia smile
        Dobre rady Adama Słodowego.Ale ona go kocha i co jej zrobisz.
        • malgosiagosia Re: Uda mi się zapomnieć? 08.06.21, 12:13
          taniarada napisał:
          > Dobre rady Adama Słodowego.Ale ona go kocha i co jej zrobisz.

          To nie milosc, to zatrucie


          -
          buldog2 - Wyzywacie normalnych ludzi, którzy mają prawo do wątpliwości od foliarzy
          tanebo001 - Ciesz się że tylko wyzywamy bo jest też opcja pod mur i kula w łeb.
          bi_scotti - tez bym chciala zeby JB odszedl na lono Abrahama relatively soon a wladze przejela Kamala
          • mandre_polo Re: Uda mi się zapomnieć? 09.06.21, 09:11
            Klasyczny objaw obcowania z narcyzem. Wybiera osoby które może niszczyć. Szkoda że autorka wątku nie che poznać metod ich działania. Łatwiej wyjść z zatrucia, bronić się przed kolejnymi osobami
            • taniarada Re: Uda mi się zapomnieć? 09.06.21, 18:59
              mandre_polo napisał(a):

              > Klasyczny objaw obcowania z narcyzem. Wybiera osoby które może niszczyć. Szkoda
              > że autorka wątku nie che poznać metod ich działania. Łatwiej wyjść z zatrucia,
              > bronić się przed kolejnymi osobami
              Powiedziała co wiedziała.Człowiek gdyby wiedział wszystko i te twoje metody .To by nie robił błędów.A ile jest tu osób na forum E szczęśliwych.Sama sobie odpowiedz .
                • taniarada No i? 09.06.21, 19:56
                  mandre_polo napisał(a):

                  > Tobie by się przydało odświeżyć zasady budowy zadania. Naprawdę można przyswoić
                  > tę wiedzę, używać
                  Tyle masz do powiedzenia.W życiu jesteś doskonała .Znasz metody i ładnie budujesz zdania.Zresztą kobiety mają swoje metody na facetów.
    • bo_jestem_jedna Re: Uda mi się zapomnieć? 07.06.21, 21:19
      Jak mnie ktos zrani to nie ma przebacz. Ale to nie oznacza, ze mysli nie powracaja i nie zadtanawiam sie nad tym dlaczego tak sie stalo. Zastanawiac sie mozesz na zdrowie, pogadaj sobie z ‘nim’ sama ze soba jakbys gadala do niego. Gadaj to skutku, wygadasz sie w koncu i powoli zapominisz. Nie, nie w miesiac, zapomnisz kiedy zapomnisz, co to za roznica jak dlugo to potrwa.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka