Dodaj do ulubionych

Kotek, wyjazd, opieka

08.06.21, 07:59
Sąsiadka kilka dni temu przygarnęła małego kotka (na oko 2-3 miesięczny) tzn chyba ktoś im go podrzucił. Nie planowała tego ale widocznie los zdecydował inaczej. Jej dzieci które zawsze o kotku marzyły są w nim zakochane. Więc decyzja zapadła i kotek u nich zostanie.No ale jest problem. Za kilka dni wylatują na tygodniowe wakacje i nie wie co z kotkiem zrobić. Zaoferowałam swoją pomoc, że na czas ich wyjazdu zaopiekuję się kotkiem. I teraz pojawił się taki dylemat- co dla kotka będzie lepsze: pozostanie w domu który zna a ja będę do niego zaglądać kilka razy dziennie (nakarmię i pobawię się z nim) czy zabranie kotka do mojego domu gdzie cały czas ktoś będzie (tyle że u mnie jest pies który kotów nie lubi więc kotek musiałby być od niego odizolowany np w pokoju jednego z synów)?
Obserwuj wątek
      • arthwen Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 12:54
        3-miesięcznego kociaka chcesz zostawiać na cały dzień z jedną wizytą na jedzenie/sprzątnięcie kuwety?

        Już nie wspomnę o kotach (ten jest zwyczajnie za mały i nie wiadomo jak będzie miał potem), które bywają też takie, że zostawić je można same maksymalnie na kilkanaście godzin, bo tęsknią, stresują się i w ogóle nie są samowystarczalne i odporne na brak towarzystwa. Mam dwa takie egzemplarze w domu - jak wyjeżdżamy to musimy załatwić opiekę do kotów, która to opieka będzie u nas mieszkać (a przynajmniej nocować), bo inaczej koteczki z tęsknoty i ze stresu dostają sraczki tongue_out Albo rzecz jasna wziąć je ze sobą, podróż stresuje je dużo mniej i jest uciążliwa głównie dla nas. Tyle, że nie wszędzie się da.
      • aandzia43 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 21:43
        purchawka2020 napisał(a):

        > Zostawienie kotka w domu i odwiedzanie go. Raz dziennie wystarczy. Kotki są sam
        > owystarczalne i odporne na brak towarzystwa. Dla kota bardziej stresująca jest
        > zmiana otoczenia niż samotność.

        Dla małego kotka bardziej stresujące i unieszczęśliwiające jest pozostawanie w samotności przez większość doby. Kocie maluchy są bardzo plastyczne jeśli chodzi o nowości, przystosowują się szybko, nowe otoczenie czy nowi ludzie nie zaszkodzą im tak jak samotnosc. Powtarzam: kociak to zupełnie inny stan skupienia niż dorosły kot ze swoimi ustalonymi przyzwyczajeniami.
    • szare_kolory Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 08:22
      Spróbuj i zobacz jak kotek będzie zachowywał się u Ciebie w domu. Tylko zadbaj o wszystko, żeby Ci gdzieś nie czmychnął. To jeszcze maluszek, potrzebuje mamy, przytulenia się do człowieka, więc może być mu lepiej jednak u Ciebie.
    • mja-15 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 08:53
      Zostawić kota w jego domu. "Przewinąć", czyli sprzątnąć kuwetę, dać jedzenie i wymienić wodę starczy raz dziennie. No chyba, że chcecie się też z nim bawić, to można częściej. My mamy kota ponad 17 lat i co roku zostaje łącznie na 2-4 tygodnie sam i ktoś do niego zagląda raz dziennie. Teraz na pracy zdalnej od ponad roku widzę, że przesypia z 80-90% dnia i nocy. tongue_out
      • aandzia43 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 21:35
        . Koty si
        > ę bardzo przywiązują do miejsca, podobno bardziej niż do ludzi, więc fajnie, ja
        > kby się zadomawiał już w docelowym domu.

        Taaa, a świstak zawija te sreberka... Przypominam że to jest 2-3 miesięczny kociak, osesek, małe dziecko, koty powinny być przy matkach i rodzeństwie 3 miesiące. Zostaw niemowlę samo w domu i zapewniaj mu tylko paszę. Były już takie doświadczenia na małych małpkach sad No jakoś tam się uchowa, przeżyje.
    • mama-ola Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 09:30
      Moja znajoma ma kotkę, którą od maleńkości przyzwyczajała do wyjazdów. Tak jej poradziła behawiorystka - jeśli to ma być pani kot, niech żyje tak jak pani. I ta kotka lata z nią z samolotem. Nie w luku, tylko z nią, w nosidle dla kota. Podczas lotu nosidło jest otwierane i kotka wychyla łebek i przednie łapki, rozgląda się, jest spokojna. (Widziałam wiele zdjęć tej kotki na lotnisku i podczas lotu). Inni pasażerowie czasem pytają, jakie leki kotu dała, i się dziwią, że nic - żadnych leków nie trzeba. Kotka podróżniczka.
        • magdallenac Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 21:12
          Ja tak próbowałam wychować mojego. O przebojach w podróży z moim kotem, założyłam kiedyś osobny wątek. My dość często wyjeżdżamy, więc na czas naszej nieobecności, wprowadza się do nas nasza 18 letnia sąsiadka i mieszka sobie w pokoju gościnnym. Kot zaopiekowany, ja spokojna, a małolata ma wolną chatę i dodatkowe kieszonkowe.
          • mysiulek08 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 22:16
            Kicia.Yoda zaczela podroze autem jak jeszcze futro typu puch kociatkowy miala smile

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/uM2CpnCKJljuV11iAX.jpg

            i jej sie spodobalo, uzywa kuwety, je, wychodzi na spacerki na parkingu, gorzej bylo przez rok po trzesieniu ziemi w 2010, do teraz w pierwszych metrach ruchu auta musi sobie rzygnac smile , jedno czego nie znosi to transporter, koncert godny Marii Callas zapewniony

            i nie lubi jazd nad ocean tongue_out
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/17mnyac0utmk1XYHBX.jpg

            ale mamy tez takie osobniki, gdzie podroz to horror, wiec zalezy od kota smile
    • fibi00 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 09:42
      Dzięki za odpowiedzi! Myślę że umówię się z sąsiadką tak, że zostawi mi klucz i będę do kotka zaglądała 2-3 razy dziennie (jedną wizytę zrobię dłuższą żeby się z nim pobawić) i zobaczę jak to będzie wyglądało. Jeśli będzie ok to będę tak robiła a jeśli będzie bardzo zawodził po moim wyjściu z domu to wtedy wezmę go do siebie.
      • januszekxxl Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 14:31
        fibi00 napisała:
        Myślę że umówię się z sąsiadką tak, że zostawi mi klucz i
        > będę do kotka zaglądała 2-3 razy dziennie (jedną wizytę zrobię dłuższą żeby si
        > ę z nim pobawić) i zobaczę jak to będzie wyglądało.

        Sąsiadka niech ci dorobi klucz do swojego domu, bo teraz będziesz musiała się opiekować kotkiem przy każdym jej wyjeździe.
        • fibi00 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 18:40
          januszekxxl napisał:

          > fibi00 napisała:
          > Myślę że umówię się z sąsiadką tak, że zostawi mi klucz i
          > > będę do kotka zaglądała 2-3 razy dziennie (jedną wizytę zrobię dłuższą ż
          > eby si
          > > ę z nim pobawić) i zobaczę jak to będzie wyglądało.
          >
          > Sąsiadka niech ci dorobi klucz do swojego domu, bo teraz będziesz musiała się o
          > piekować kotkiem przy każdym jej wyjeździe.

          No problem. Choć oni często nie wyjeżdżają.
    • maadzik3 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 14:17
      Zostaw go w domu i chodź do niego. Przyzwyczajenie do siebie zwierzaków zajmuje co najmniej tydzień więc czas urlopu sąsiadki. W przypadku psa który kotów nie lubi może to być dłuższe i trudniejsze a przecież nie ma sensu skoro to nie Wasz kot.
    • kaki11 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 14:24
      Ja na Twoim miejscu zostawiła bym kotka u niego w domu. Skoro jesteś wstanie do niego stosunkowo często zaglądać, zadbać o to aby zawsze miał np wodę w misce to nie ma potrzeby go przenosić do miejsca którego nie zna i w którym jest niesympatyczny dla niego pies smile
    • beata985 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 16:11
      A Ty czytała wątki o opiece nad cudzymi koteckami???
      Wiesz że będziesz musiała mu gotować cielęcinkę zadnią???😂

      A tak serio...może zacznij kotka brać na kilka chwil do siebie....może dogadają się z pieskiem?....A...doczytałam że pies nie toleruje. Hmm
      Może da się go przekonać jakoś...moje psy teoretyczne nie tolerowaly kotów A w sumie dorobilismy się trzech..
    • mysiulek08 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 18:59
      kociak w swoim domu, ty dochodzisz, ogarniasz kuwete, karmisz, troche wedka pomachasz, to juz wiesz

      ale jeszcze jeden patent, skoro to kociak, butelka z goraca woda, owinieta kocykiem i wlozona np do legowiska, pod kocyk na kanapie itp, bedzie mial miejscowe ciepelko to spora czesc dnia przespi, butelke zmieniaj

      to oczywiscie jesli ci sie bedzie chcialo smile
      • januszekxxl Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 19:06
        mysiulek08 napisała:
        > ale jeszcze jeden patent, skoro to kociak, butelka z goraca woda, owinieta kocy
        > kiem i wlozona np do legowiska, pod kocyk na kanapie itp, bedzie mial miejscowe
        > ciepelko
        >

        Są elektryczne maty grzewcze dla kotów.
        www.ceneo.pl/Karmy_i_akcesoria_dla_kotow;szukaj-mata+grzewcza
      • fibi00 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 19:34
        mysiulek08 napisała:


        >
        > ale jeszcze jeden patent, skoro to kociak, butelka z goraca woda, owinieta kocy
        > kiem i wlozona np do legowiska, pod kocyk na kanapie itp, bedzie mial miejscowe
        > ciepelko to spora czesc dnia przespi, butelke zmieniaj
        >
        > to oczywiscie jesli ci sie bedzie chcialo smile
        >


        Mam termofor z polarowym otulaczem. Dzięki za pomysł.
    • mysiulek08 Re: Kotek, wyjazd, opieka 08.06.21, 21:35
      i jeszcze jedno, takiemu maluchowi dobrze jest ograniczyc przestrzen, np do jednego pokoju i zapewnic bezpieczenstwo, czyli zeby nie bylo miejsc gdzie sie schowa i zaklinuje, zadnych sznurkow, wysokich miejsc do wskakiwania, no i uwaga na firany i zaslony!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka