Dodaj do ulubionych

Etycznie czy etycznie.

09.06.21, 21:53
Mąż jednej z mam w klasie prowadzi restaurację/pub.
Mama proponuje dla klasy odplatne "warsztaty kulinarne" gdzie dzieci będą lepić pierogi i takie tam.
Wychowawczyni zachwycona, przeważająca cześć mam też(piszę mam bo tatowie raczej się mało angazuja) też zachwycona. Ogólnie że świetny pomysl.
A mi to zgrzyta etycznie. Czy w ten sposób można prowadzić interes. Jest to wykorzystywanie jakiejś tam pozycji.
Co wy na to?
Obserwuj wątek
      • backup_lady Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:04
        I zdjęcia w kopercie z adnotacją ile do zapłaty wrzucone do przegródki dziecka w przedszkolu. Bez wcześniejszej informacji, że danego dnia będzie fotograf, który się ceni tyle a tyle. Fotograf / mama jednego z dzieci w przedszkolu. Jak zobaczyłam w kopercie jedno średniej jakości zdjęcie (zrobione bez okazji) za to z wyraźnym numerem rachunku bankowego i informacją, że 30 zł płatne w terminie 7 dni, to je tam po prostu zostawiłam.
        • ichi51e Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 06:25
          do tego zdjęcia zupełnie przeciętne na odwal się. człowiek by rozumiał - klasowe np ale za słabej jakości portret (w czasach gdy naprawdę nie zużywasz kliszy/czasu na wywołanie) to jest po prostu granda.
          • ursula.iguaran Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 07:07
            Hmm, u nas nie ma obowiązku brania tych zdjęć - można zostawić przedszkolankom i nie płacić.

            Mnie bardziej wkurzało że trzeba było te zdjęcia brać z jakimś głupim kalendarzem, który jest mi doskonale zbędny. Nie było opcji kupna samego zdjęcia. I zawsze zdjęcia (nawet ładne) oprawione są w jakieś domki/krasnalki/pingwinki. Dziecka na zdjęciu jest bardzo mało cała reszta to jakieś wygenerowane komputerowo dodatki.
            Nie biorę, własną komórką potrafię zrobić lepsze zdjęcie dziecu.
          • cruella_demon Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 13:11
            A u nas, akurat świeży temat, bierzesz tylko te zdjęcia które chcesz. Do tego zdjęcia bardzo ładne, na ładnym tle i scenografii przyniesionej przez fotografa, w konkretnym klimacie (byliśmy wcześniej uprzedzeni jak ubrać dziecko). Do tego tanie, kilka zł za zdjęcie nieco większe niż strona z zeszytu.
            Wcale nie gorsze niż zdjęcia z prywatnej sesji u profesjonalnego fotografa za grubą kasę.
            • backup_lady Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 14:14
              No i to brzmi super, u nas na część zdjęć były zapisy (typu kalendarze), ale niektóre były po prostu wkładane do szafki z numerem konta bankowego. Jak dla mnie taka cicha presja na zakup zdjęcia formatu A5 za 30 zł. A ponieważ fotograf to była mama jednego z dzieciaków, to jeszcze w szatni można było usłyszeć "no hej, włożyłam ci do szafki zdjęcie".
          • bi_scotti Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:07
            ichi51e napisała:

            > a jakby pracowała w instytucie energii atomowej albo Filtrach i dzieci dzięki n
            > iej mogłyby zwiedzić to tez by było nieetycznie?
            >

            C'mon, Ichi, instytucje publiczne, ktore mozna zwiedzac nie daja pracownikom opcji zarobienia na boku z tego tytulu, ze Grade 3 ze Szkoly imienia Stokrotki Polnej przyjdzie na guided tour - nieporownywalne.
            A w kwestii pytania zasadniczego - szkola nie ma swoich przepisow? Powinno byc policy odnosnie odplatnego korzystania przez uczniow z uslug oferowanych przez rodzicow innych uczniow. W moim swiecie - impossible ale m.in. dlatego, ze sa zapisane jasno i wszedzie dostepne odpowiednie rules & regulations. Jesli w opisywanej szkole takich nie ma, to coz ... co nie jest zabronione, najczesciej jest dozwolone ... i etyka idzie sie bujac wink Life.
            • ichi51e Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 06:29
              he he he - oczywiście ze dają wink sama byłam w Elektrowni Siekierki, spalarni smieci, oczyszczalni, stacji technicznej metra - oni maja jakaś tam opcje zwiedzania tylko trzeba mieć dojscie (u nas radna organizowała po znajomosci wycieczki dla mieszkańców) Cena i sposób sprzedaży biletów na Filtrach (w nocy o północy i w 3minuty wszystkie bilety (w cenie 7,50zeta) są wyprzedane sugeruje ze chyba wręcz musza cos zorganizować raz na jakiś czas...
        • 12gram Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:01
          Czyli nauczycielka nie powinna chodzić do jedynego sklepu na wsi gdy sprzedawczynią jest matka ucznia, a mundurków dla całej klasy nie może uszyć szwalnia której włascicielem są rodzice dzieci? W sklepiku szkolnym też nie może sprzedawać matka jakiegoś ucznia?-bo czerpie zyski ze szkoły?
          A jak kran się zepsuje, to trzeba hydraulika sprowadzać spoza województwa, żeby przypadkiem lokalny hydraulik oferujący swoje usługi szkole nie okazał się ojcem ucznia?
          • arwena_11 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 15:50
            Jeżeli ta szwalnia wygrała przetarg - czyli dała najlepsze warunki, to jak najbardziej. Ale jeżeli została wybrana, bo należy do rodziców jakiegoś dziecka, ale mundurki są gorszej jakości/droższe niż w innych szwalniach - to już nie jest etyczne.

            Jak nauczycielka płaci hydraulikowi stawkę rynkową - to ok. Ale jak usługę ma za połowę ceny - to nie powinna korzystać, bo to rodzi podejrzenia łapówki.
      • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:12
        potworia116 napisała:

        > Ale wykorzystanie jakiej pozycji? Czym groziłaby odmowa?
        Jeśli propozycją poszła przez wychowawczynię, moze być to rodzaj wspólnego, klasowego wyjścia. I wtedy nawet ci, którzy nie są zainteresowani pójdą i zapłacą.
                  • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:31
                    A jakby Ci szef zaproponował szkolenie w czasie pracy? Szkolenie, którego nie potrzebujesz, a za które będziesz musiała zapłacić.
                    I wiesz, że na szkoleniu zarobi żona szefa, to nadal wszystko ok?
                        • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:55
                          Nie zmienia to faktu, że analogia żadna, a moja odpowiedź dokładnie taka sama, ale z wykrzyknikiem. Dlaczego miałabym uczestniczyć w szkoleniu, które mnie nie interesuje i jeszcze za nie płacić?
                          • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 09:57
                            Ty nie widzisz analogii, a ja widzę. Chodzi o zależność wychowawca - dzieci, szef - pracownicy. Oczywiście niuansów każdej sytuacji jest sporo, co nie zmienia faktu, że oferowanie jakiejkolwiek PŁATNEJ atrakcji przy wykorzystaniu takiej zależności jest nie na miejscu.
                            • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 10:03
                              No zależność między szefem a pracownikiem jest zgoła innej natury niż między wychowawczynią a uczniem/rodzicem ucznia. Co nie zmienia zasady, że w obu przypadkach niemożność odmowy uczestnictwa w pozastatutowej aktywności jest czymś patologicznym.
                              • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 10:40
                                Nie rozumiem. W obu przypadkach jest możliwość odmowy. W tym wątku oceniamy zachowanie osoby, która złożyła ofertę płatnej usługi poprzez pośrednika i wykorzystała zależność między nim, a odbiorcą usługi.
                                Co byś pomyślała o znajomej szefa, która wyszła z propozycją szkolenia? bo ja pomyślałabym: cwaniara.
                              • iwoniaw Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 11:06
                                potworia116 napisała:

                                niemożność odmowy uczestnictwa w pozastatutowej aktywności jest czymś pato
                                > logicznym.

                                No ale gdzie w opisanej sytuacji widzisz "niemożność odmowy"? Pada propozycja wyjścia do x, mamy Kasi i Zbysia zachwycone, a Zosi i Stasia stawiają veto, że głupi pomysł, za drogi, za daleko, za nudno, za trudno, za infantylnie etc. - w takich przypadkach idea wyjścia upada, bo w szkole jest zasada, że wyjście klasy w godzinach lekcji jest wyjściem klasy, a nie kilku osób z klasy. Nigdy nie jest tak, że płatne wycieczki są obowiązkowe, chyba że akurat masz to wpisane w statut i umowę ze szkołą prywatną, to tak, to się zdarza.
                                • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 17:56
                                  iwoniaw napisała:

                                  > potworia116 napisała:
                                  >
                                  > niemożność odmowy uczestnictwa w pozastatutowej aktywności jest czymś pato
                                  > > logicznym.
                                  >
                                  > No ale gdzie w opisanej sytuacji widzisz "niemożność odmowy"?

                                  W opisanej? Nigdzie. To Odnawialna widzi. Ja sugeruję, że jeśli ktoś czuje tu niemożność, to ma problem.
                                  • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 18:29
                                    potworia116 napisała:

                                    > iwoniaw napisała:
                                    >
                                    > > potworia116 napisała:
                                    >
                                    > W opisanej? Nigdzie. To Odnawialna widzi.

                                    No tak, gdzież to ja o tej niemożności odmowy pisałam? Acha, nigdzie 😀
                                    Nawet Ci wyraźnie odpisałam, ze nie ma takiego obowiązku.

                                    • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 18:42
                                      No pisałaś, parę razy. A to, że nawet niezainteresowani pójdą i zapłacą. A to że niektórzy rodzice mogą mieć problem z odmową. A to, że odmówić nie można, bo dzieci będą brzęczeć. A to wysmażylas jakąś analogię z szefem, który wysyła pracownika na płatne szkolenie. I cały czas o wykorzystywaniu a to dzieci, a to wychowawczyni, a to sytuacji.
                                      To może napisz jeszcze raz w czym widzisz problem, bo jeśli rozumiesz, że każdy może propozycji nie przyjąć, to doprawdy nie wiem o co ci chodzi.
                    • ichi51e Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 10:55
                      bardziej adekwatne byłoby ze szef mówi "moja zona ma taka firmę która zajmuje się (wstaw trudna dostępna fajna aktywność luźno związana z wykonywana praca (gotowanie i zdrowe żywienie jest w podstawie programowej)) jak pani chce to po kosztach może pani wziąć udział w warsztatach.
                      (tu opcjonalnie "w godzinach pracy" albo "w swoim wolnym czasie" nie wiem czy ta wycieczka miała być zamiast lekcji czy po godzinach)
    • arthwen Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:03
      Dla mnie jak najbardziej ok. Jakby to było w jakiś sposób nachalne, wciskanie na siłę, namawianie czy coś, ale zwyczajna, jednorazowa propozycja, na którą się reszta może zgodzić lub nie?


    • zuzanna_a Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:03
      No ja rowniez zorganizowalam cos dla dzieci co mialo zwiazek z miejscem mojej pracy i choc normalnie taka usluga by kosztowala to nie wzielam ani grosza gdyz wlasnie czulam zgrzyt.
      Klasa syna byla zachwycona.
      Od rodzicow nie uslyszalam nawet dziekuje - wiec klasyka.
    • mashcaron Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:06
      Obok tematu ;p

      Kiedyś syn miał organizowane ognisko klasowe ( 1 czy 2 kl podstawówki) na takiej leśnej polance specjalnie do tego przeznaczonej. Polanka była niedaleko stajni w której pracowałam, więc pomyślałam sobie, że mogę przyprowadzić dwa kucyki na pół godziny, dzieciaki się przejadą, a przy okazji będzie to darmowa reklama naszej stajni ( organizowaliśmy tam też różne imprezy typu urodziny z ogniskiem, kiełbaskami i przejażdżkami na kucykach) . Dogadałam się z nauczycielami, z szefem, wszystko fajnie.
      I teraz waszym zdaniem etyczne to było czy nieetyczne?
      • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 23:09
        Tu akurat nie widzę nic złego. Owszem, transakcja wiązana, ale to rodzaj promocji, na której korzystają obie strony. Dzieciaki miały darmową atrakcję, Ty miałaś darmową reklamę w targecie. Gdybyś za przejażdżki żądała kasy, to co innego.
        To jest podobna sytuacja do postu startowego, ale tu wszystko było ok.
        • mashcaron Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 06:56
          Tak mi się przypomniała ta sytuacja, bo jedna z matek na mnie potem napadła, że to nieetyczne robić sobie reklamę kosztem dzieci:p
          Dzieci tego tak chyba nie odebrały, były zachwycone:p
          • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 10:14
            Bo jest nieetyczne. Kilkanaście lat temu Danon sobie urządził taką reklamę w przedszkolach. Urządzali spotkania z maluchami, rozdawali serki i jakieś miarki wzrostu oczywiście totalnie oflagowane marką Danona i przekonywali dzieciaki, że danonki to samo zdrowie, żeby rosnąć trzeba danonki wcinać. Efekt był do przewidzenia, w sklepach dzieciaki głupiały na punkcie danonków. To była głośna sprawa, wywołała niezłą burzę w mediach i w efekcie zabroniono reklamy w przedszkolach, a może i szkołach (nie wiem, czy całościowo odgórnie, ale bodajże kuratorium dawało wytyczne).
            Idąc tym tropem, można by powiedzieć, że postąpiłaś nieetycznie, ale w porównaniu z Danonem te kucyki całkiem niewinne są smile i nie dajmy się zwariować. Jeśli nie robiłaś reklamy w stylu: nie pojeździsz na kucyku, będziesz mieć krzywy kręgosłup, to wszystko ok. Potrzeba wyczucia, między promowaniem a manipulacją granica jest cienka. Tu nie widzę wykorzystania dzieci. Ja nawet jestem za wspieraniem lokalnych biznesów w taki sposób, ale nigdy odpłatnie.
        • jedn0raz0w0 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 13:17
          1) Oni nie zjedli tych kucyków, zauważ. Na tych samych kucykoach ktoś potem nadal mógł jeździć. A z tej samej mąki nie da się zrobić drugiej potrawy i ją sprzedać.
          2) Ona miała z tego wymierny zysk, bo reklama kosztuje. A tu miała za darmo.
          3) zakładam, że dzieci mogly sobie zjeść to, co upichciły. Jedzenie czy produkty spożywcze kosztują.
          4) dla restauracji to był dodatkowy koszt, bo przecież ktoś jeszcze musiał po tej zabawie doprowadzić kuchnię do porządku.
        • mashcaron Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 12:35
          Ja do dzieci nie kierowałam żadnej oferty. Nie mówiłam nic w stylu " przyjdźcie na koniki do naszej stajni" . Dzieci mogły sobie poobcować z kucykami tu i teraz, za darmo. Jeżeli któryś z rodziców byłby potem zainteresowany, mógł dostać namiary od nauczyciela. Co niektórzy rodzice zrobili a niektórzy nie.
    • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:09
      Nie. Nigdy nie zaproponowałabym czegoś takiego. Za darmo, tak. U nas rodzice organizowali wycieczki albo warsztaty dla dzieci za darmo. Mamy w klasie rodzica przewodnika turystycznego, instruktora zumby, właściciela biura turystycznego. Nigdy zaden z rodziców nie brał kasy, wręcz przeciwnie załatwiał coś jak najtaniej z racji możliwości.
        • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:53
          Akurat mąki nie smile ale normą u nas jest, ze jak ktoś może, to oferuje za darmo. Mieliśmy już nadruki na płyty, naklejki, mapki na wycieczki, nawet paczki z cukierni, bo matka powiedziała, że koszty są groszowe i jej szef nie będzie chciał od niej kasy. A był też przejazd autokarem i tu faktycznie zrzucaliśmy się na benzynę. Wyszło po 3,50 a normalnie pewnie byłoby z 20 zł, bo odpadł wynajem i stawka dla kierowcy.

          I tak się zastanawiam ile tej mąki wyszłoby na takich warsztatach? 10kg? W hurcie góra po 2 zł, nie robiłabym z siebie dziadówy dla takiej kwoty.
          • iwles Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 23:01
            "I tak się zastanawiam ile tej mąki wyszłoby na takich warsztatach? 10kg? W hurcie góra po 2 zł, nie robiłabym z siebie dziadówy dla takiej kwoty."

            Plus farsze (rożne), plus gotowanie itp.
            A i zapewne lokal w tym czasie zamknięty dla klientów.
            Moze kwota nieduża wyjdzie, ale dlaczego ojciec jednego dziecka ma dokladac?
            • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 23:59
              Dlatego, że nikt go nie zmuszał do takiej oferty, ani nawet o nią nie prosił.

              To trochę tak, jakby zaprosić znajomych do własnej knajpy na drinka, ale zastrzec, że muszą za niego zapłacić. Przy czym sytuacja znajomych jest lepsza, bo mogą zwyczajnie Cię olać. Dzieciaki raczej nie oleją, tylko potrują rodzicom, żeby do szkoły nie iść.
              • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:09
                Ale na tym polega oferta - że się oferuje. Również ma tym, że można jej nie przyjąć.

                Często chadzalam do knajpy mojej znajomej, do głowy mi nie przyszło, że mogłabym oczekiwać czegoś tam za darmo.
              • iwles Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:14
                odnawialna napisała:

                > Dlatego, że nikt go nie zmuszał do takiej oferty, ani nawet o nią nie prosił.
                >
                > To trochę tak, jakby zaprosić znajomych do własnej knajpy na drinka, ale zastrz
                > ec, że muszą za niego zapłacić.

                Raczej: spytac 30 znajomych czy nie mieliby ochoty nauczyć się robić samodzielnie różnych drinkow. Czyli będą mieli do dyspozycji kilkanaście butelek różnych alkoholi i dodatków. Ja udostępniam za darmo lokal i osobę prowadzącą, a oni niech się złożą na równowartość zużytych butelek.
                • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:20
                  iwles napisała:

                  > odnawialna napisała:
                  >
                  > > Dlatego, że nikt go nie zmuszał do takiej oferty, ani nawet o nią nie pro
                  > sił.
                  > >
                  > > To trochę tak, jakby zaprosić znajomych do własnej knajpy na drinka, ale
                  > zastrz
                  > > ec, że muszą za niego zapłacić.
                  >
                  > Raczej: spytac 30 znajomych czy nie mieliby ochoty nauczyć się robić samodzieln
                  > ie różnych drinkow. Czyli będą mieli do dyspozycji kilkanaście butelek różnych
                  > alkoholi i dodatków. Ja udostępniam za darmo lokal i osobę prowadzącą, a oni ni
                  > ech się złożą na równowartość zużytych butelek.
                  >
                  >
                  A zapytanie puścić przez ich pracowego szefa z założeniem, że jak nie przyjdą do Ciebie, to muszą być w pracy smile
                  • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:26
                    To ty zestawilaś, zupełnie od czapy, sytuację szkolną z zaproszeniem znajomych na drinka. A przez kogo mieli tę propozycję złożyć, jeśli nie przez wychowawczynię? To propozycja dla grupy, nie szereg osobistych zaproszeń.
                    • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:36
                      Zwyczajnie odpłatnej propozycji nie składać. No właśnie grupy, czyli musi przyjść grupa, żeby się opłaciło? I o tę opłacalność tu chodzi. To nie jest dla dzieciaków, to jest dla biznesu. A to mi mocno zgrzyta.
                      • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:47
                        Mocno co zgrzyta, że ktoś może zarobić na czymś, co zadowoli i wzbogaci klienta? Bo zarabiać nie wolno, a "dla dzieciaków" ma się obowiązek za darmo.
                        No ja osobiście szalenie nie lubię darmowych atrakcji, które mi serwują bez proszenia średnio znani ludzie.
              • memphis90 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 10:02
                Czyli gdyby znajoma mająca knajpę zaproponowała, że możesz u niej zorganizować komunię/wesele/złote gody, to oczekiwałabys, że zafunduje Ci całą imprezę za darmoszkę, łącznie z zapewnieniem autokaru dla gości...?
              • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:22
                Domyślam się jaką to atmosferę generuje i w jakiej sytuacji stawia dzieciaki, których rodzice z różnych powodów nie mogą takiej zbiorowej rozrywki zaproponować. Nie, dziękuję, wolę uczciwą ofertę komercyjną.
                • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:43
                  W żadnej sytuacji nikt nikogo nie stawia. Mamy pomysł na organizację czegoś, ktoś się deklaruje ok, nikt się nie deklaruje, liczymy koszty i rozważamy się da, czy nie da. Proste.
                  Wiesz, wielu ludzi robi coś z czystego altruizmu i nie oczekuje, że inni też będą tak chcieli działać.
                    • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 09:05
                      Do mnie pijesz? Nie oczekuję, że ktoś da dzieciakom pierogi za darmo. Nie podoba mi się, że ktoś chce na dzieciakach zarobić i wykorzystuje do tego wychowawcę.
                      Gdyby ta oferta została złożona poza szkołą, jskimś innym kanałem np. na klasowej grupie fb, pewnie przyszłoby z 5 osób, a ponieważ idzie drogą szkolną, przyjdzie 25. I takie wykorzystanie szkoły mi bardzo zgrzyta.
                      • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 09:26
                        Jeśli ci się nie podoba, to odmawiasz, w czym jest ten wielki etyczny problem? Jeśli nie oczekujesz, że za darmo, do czemu jednocześnie powolujesz się na zwyczaj organizowania takich atrakcji za darmo?
                        Pomijając kwestię, "zarabiania", bo przy tej dawce informacji, którą podała nam autorka, jest ona co najmniej dyskusyjna.
                      • iwles Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 09:41
                        odnawialna napisała:

                        > Do mnie pijesz? Nie oczekuję, że ktoś da dzieciakom pierogi za darmo. Nie podob
                        > a mi się, że ktoś chce na dzieciakach zarobić i wykorzystuje do tego wychowawcę
                        > .
                        > Gdyby ta oferta została złożona poza szkołą, jskimś innym kanałem np. na klaso
                        > wej grupie fb, pewnie przyszłoby z 5 osób, a ponieważ idzie drogą szkolną, przy
                        > jdzie 25. I takie wykorzystanie szkoły mi bardzo zgrzyta.


                        czyli wszystkie wycieczki też ci zgrzytają, bo biura turystyczne powinny zgłaszać się bezpośrednio do rodziców i to rodzice powinni sami wyjazdy organizować, tak?
                        • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 10:29
                          W pewien sposób tak. To rodzice płacą i decydują. Wiadomo, że z przyczyn organizacyjnych odbywa się to przez szkołę, ale u nas wychowawczyni przedstawia zwykle kilka propozycji ofert, my zwykle mamy kolejne pomysły, dodatkowo jest ten rodzic, który przedstawia swoją propozycję i decydujemy wszyscy na zebraniu.
                          I co ciekawe ten nasz rodzic od biura nie przedstawił nigdy oferty wychowawczyni. Wychowawczyni nigdy nie zaproponowała wycieczki z biura pana X, tylko sam X mówił na zebraniu o tym, co może załatwić. Widać, też mu zgrzytało smile
                            • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 11:22
                              iwles napisała:

                              >
                              > Przeciez ta pierogowa oferta też była na zebraniu. Przedstawiła ją jedna z mam
                              > - żona właściciela restauracji.
                              > To już nie rozumiem- co ci zgrzyta?
                              >

                              A skąd wiesz, że na zebraniu?
                              I jest różnica między:
                              drodzy rodzice musimy wybrać ofertę wycieczki (wiadomo, że wycieczka raz w roku się odbywa),
                              a drodzy rodzice pani X zaproponowała fantastyczne odpłatne warsztaty.
                              • iwles Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 11:27
                                odnawialna napisała:


                                > A skąd wiesz, że na zebraniu?

                                z kontekstu


                                > I jest różnica między:
                                > drodzy rodzice musimy wybrać ofertę wycieczki (wiadomo, że wycieczka raz w roku
                                > się odbywa),
                                > a drodzy rodzice pani X zaproponowała fantastyczne odpłatne warsztaty.


                                skąd wiesz, jak to się odbyło ?
                                I że wychowawca nie spytał: czy ktoś z państwa ma może jeszcze jakąś propozycję?
    • escott Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:09
      Moim zdaniem OK jest zwrot kosztów - produktów, czasu kucharza. Ale zarabianie na usłudze dla klasy dziecka jest nieeleganckie. Nie wiem, czy nieetyczne, chociaż element presji jest. Niefortunne. Jeśli coś takiego dzieje się przypadkiem, klasa potrzebuje usługi i natrafia na ofertę kogoś z rodziców - to OK, chociaż też z pewnością rodziłoby się oczekiwanie jakiejś zniżki.
    • ga-ti Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:21
      Wiesz co, moje dzieci w swojej szkolnej karierze jeździły na przeróżne wycieczki i atrakcje i na prawdę część z nich była bardzo kiepska, tylko dobrze rozreklamowana. Ludzie robią kasę na szkolnych wycieczkach, oferując szajs za spore pieniądze.
      Były też w lokalnej pizzerii i robiły pizzę, więc spoko, mogą lepić pierogi. Jest nadzieja, że mąż mamusi się postara i będzie fajnie, żeby go inne mamusie nie obgadały. A kasę za atrakcje trzeba płacić wszędzie.
      Więc mi jakoś tam nie zgrzyta (no chyba, że będzie kiepsko).
    • e-ness Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:31
      W klasie syna była dziewczynki, której rodzice prowadzili cukiernie.
      Dzieciaki a także rodzice, przed Bożym Narodzeniem dostały zaproszenie na wspólne pieczenie pierniczków w ich pracowni.
      Właściciele uwzględnili nawet alergikow i były ciasta bez glutenu i jajek.
      Dzieciaki zachwycone. Rodzice jeszcze bardziej.
      Warsztaty bezpłatne.
        • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 13:10
          Ale kto mówi o zasadzie obdarowywania klasy? Chcesz dać coś klasie za darmo, dajesz. Nie chcesz? Nie dajesz. Po co tu doszukiwać się podtekstów.
          Czy nie dochodzimy do absurdu, gdy bezpłatne obdarowywanie się nie podoba, ale płatne wciskanie już tak?
          • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 13:32
            Idąc twoim tokiem myślenia, można obdarować prywatnie, bez pośrednictwa szkoły i zdobywania sobie extra punkcików u "szefa". Za moich czasów takie wazeliniarstwo odchodziło na całego i miało bardzo realne i niefajne przełożenie na relacje w klasie.
            Rodzic, który z dowolnych powodów ma problem z powiedzeniem "nie, dziękuję, nie jesteśmy zainteresowani" ma generalnie problem osobowościowy, ale nie o tym mowa.
            • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 14:32
              Ty to postrzegasz jako wazeliniarstwo, a ja jako zwyczajną pomoc jeśli ma się możliwości. Ja akurat takich nie mam, nic nigdy nie zaoferowałam za darmo, za to jak trzeba coś kupić hurtowo, proszę bardzo, więc zdarzyło mi się robić i przywieźć zakupy na klasowe imprezy. U nas zwyczajnie na hasło: może zróbmy to, rodzice się odzywają gdy coś mogą. I to nie jest działanie pod kątem wychowawczyni, bo ona zwyczajnie często nie wie, jak i kto coś organizuje. Wczoraj była dyskusja o kwiatach na koniec roku i jedna matka zapowiedziała, że sprawdzi ceny storczyków, bo ma znajomego, który sprzedaje kwiaty na giełdzie, może taniej będzie. Ale giełda daleko, z dowozem moze być problem. Nie minęła godzina, gdy odezwała się inna matka, ze jej mąż tam blisko pracuje, to może przywieźć. Kiedyś tam ojcowie pomagali przy wieszaniu szafek w klasie. Niedawno jedna z matek podsyłała linki do powtórek z biologii, bo akurat problem miało większość dzieciaków, a ona dokładnie zorientowana w temacie.
              Tak, przyznaję, że większość rodziców w naszej klasie już.zdązyło się poznać przez te lata i jesteśmy całkiem fajnie zorganizowani (pewnie imprezy integracyjne zadziałały 😏) I naprawdę fajnie było obserwować, jak z roku na rok ta organizacją jest coraz sprawniejsza, bo coraz więcej osób się włączało.
          • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 14:15
            odnawialna napisała:

            >
            > Czy nie dochodzimy do absurdu, gdy bezpłatne obdarowywanie się nie podoba, ale
            > płatne wciskanie już tak?

            Nikt nic nikomu nie wciskał, padła propozycja, większości się spodobała. Tak, wolę nie być obdarowywana przez obcych ludzi i nie widzę w tym niczego absurdalnego.
    • shmu Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:33
      Nie jest to wykorzystanie pozycji, bo ta pozycja nie jest wyższa od innych rodziców i każdy może się przeciwstawić bez strachu przed konsekwencjami. Wykorzystanie pozycji jest jak dyrektorka zatrudnia swoją siostrę lub nauczycielka udziela korepetycji swojemu uczniowi.
      Mi w tej sytuacji nie zgrzyta nic, chyba, że pan weźmie pieniądze i przeprowadzi warsztaty na odwal się. Ale oczywiście miło by było jakby zaproponował chociażby zniżkę.
    • obuwiebalowe2 Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 22:47
      Nieetycznie i strasznie nieelegancko. Etycznie byłoby gdyby warsztaty były nieodpłatne. Koszty zużytych przez dzieci artykułów spożywczych przy takiej okazji są dla takiej placówki groszowe, pominąwszy fakt, że wszystkie zakupione art. spożywcze wrzucają w koszty, więc nabywają je 19% taniej niż ich aktualna cena.
      Przypomina mi to sytuację, w której bym zaprosiła kolegów z klasy dziecka, żeby im zrobić "warsztaty" z mojego zawodu (zduna, kowala, bartnika, innego atrakcyjnego zawodu) a potem za to wystawiła rachunek - z tą różnicą w tej sytuacji, że tu pani "uczciwie" z góry mówi, że nie zrobi tego za darmo.
      Czyli niby ma być urozmaicenie dla kolegów dziecka, - bo chyba nie w celu promocji lokalu wśród rodziców dzieci? ale "za biedna jestem, aby was zaprosić - zapłaćcie mi za to tyle, ile na tym normalnie zarabiam"
      Ponadto jest to nieuczciwe wykorzystywanie przewagi sytuacji do promocji swojego biznesu. Inną siłę oddziaływania ma komunikat skierowany do osób nieznajomych, a inną do osób, które z tego czy innego powodu muszą właściciela biznesu znać.
      Trzecia i niemniej istotna rzecz - propozycja została złożona zbiorowo, załóżmy, że dla rodziców któregokolwiek z dzieci taki wydatek jest zbyt wysoki / nieprzewidziany w budżecie - albo dziecku, albo rodzicom będzie przykro.
      Na miejscu pani wychowawczyni sprowadziłabym taką mamę na ziemię i powiedziała, że albo zaproszenie jest darmowe albo niech sobie swój biznes promuje gdzie indziej - nauczyciele też nie rozdają uczniom w klasie swoich wizytówek z napisem "korki - ze mną zaliczysz mój przedmiot" I to tyle.
        • obuwiebalowe2 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:12
          Oczywiście, że nie. Tak długo, jak w grę wchodziłyby pieniądze. Niby dlaczego szkoła x miałaby być tym zainteresowana? Chyba, że jest to szkoła gastronomiczna. Dlaczego jest zainteresowany tym właściciel, już wiemy - nic za darmo, a w zasadzie za ciekawe czy adekwatnie skalkulowane wynagrodzenie
        • bi_scotti Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:14
          iwles napisała:

          >
          > A gdyby z taką propozycją wyszedł właściciel restauracji, którego dziecko tę ko
          > nkretną szkołę skończyło kilka lat temu, to byłoby już ok?

          Of course, bo wtedy to juz jest po prostu local business traktowany jak kazdy inny business bez zadnych potencjalnych zawijasow typu "no jak to, to moj maz zorganizowal taki tani kurs lepienia pierogow dla calej klasy, a moj Zdzisio ma miec tylko 4 z geografii?" etc. No tak to dziala, ze past is not present wink Cheers.
          • iwles Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:17
            "no jak to, to moj maz zorganizowal taki tani kurs lepienia pierogow dla calej klasy, a moj Zdzisio ma miec tylko 4 z geografii?"


            Ale wtedy tym bardziej nie brałby kasy za mąkę 😝
          • potworia116 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:18
            Ta dwuznaczność pojawiłaby się, gdyby warsztaty były darmowe. A tak to sprawa jest czysta. Mnie o wiele bardziej zgrzyta sytuacja, w której rodzice na wyprzódki wymyślają darmowe atrakcje dla całej klasy. Chore i patogenne.
            • bi_scotti Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 01:04
              No i dlatego szkola sama z siebie winna miec stosowne regulations (na papierze!) zeby wszystko bylo jasne dla wszystkich.
              Swoja droga, nie widze opcji zebym zaplacila za extra-curriculum activity, na ktorym mialby bezposrednio (!) zarobic (chocby i tylko symbolicznie) rodzic classmate ktoregokolwiek z moich dzieci - nie mowimy o pracy w museum czy na stacji kolejowej tylko o comleptely private business. Ale to jest wylacznie moje zdanie, jesli tzw. wiekszosc jest happy z okazji propozycji, no to wiekszosc rules - tak to dziala, eh wink Cheers.
    • sol_13 Re: Etycznie czy etycznie. 09.06.21, 23:11
      Słabe. Mogliby zaproponować za darmo te warsztaty i wtedy byłoby fajnie.
      Pamiętam, że rodzice jednej z koleżanek z klasy w podstawówce prowadzili kantynę w budynku jednego z ministerstw i za każdym razem, gdy byliśmy na wycieczce na śródmieściu, dawali nam obiady. Chyba już nie te czasy...
      • widosna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 12:05
        Ale ktoś za te obiady płacił. Może właściciel kantyny, może ministerstwo,... nie pojmuje jak można oczekiwać, ze ktoś za free będzie sponsorował klasę. Rodzice są bezczelni. Ja organizowałam coś dla klasy co wymagało mojego ekstra zaangażowania, jeżdżenia samochodem, itd. Niechroniona tego by potem mnie wychwalano tylko dla dobra dzieci. Ale miło by było usłyszeć dziękuje.
    • kaki11 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 00:09
      Etycznie (to nie budzi moich wątpliwości), a po za tym normalnie.
      Co jest nieetycznego w tym, że gość we współpracy ze szkołą zorganizuje dzieciom fajne dodatkowe warsztaty na których pewnie się trochę pobawią/odstresują/zintegrują i czegoś nauczą?
      Wątpie aby facet opierał działanie restauracji na takich warsztatach , ale nawet jeśli to jest dodatkowo odnoga to spoko. Problem w tym, że przynosi mu to zyski? no na tym polega prowadzenie biznesu. Czy w tym, że zaproponował to w klasie syna? to po prostu kolejne źródło znalezienia klienta.
      Nikt na tym nie traci, coś się na tym moim zdaniem zyskuje z obu stron więc w zasadzie co w tym nieetycznego?
      • obuwiebalowe2 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 11:08
        " to po prostu kolejne źródło znalezienia klienta." - Nie po to muszę zgodnie z ustawą posyłać dziecko do szkoły, aby być źródłem znalezienia klienta.
        Jak odsypiasz zarwaną noc/pobyt w szpitalu/w pośpiechu wybiegasz z WC - a tu/ bo dzwoni telefon z telemarketingu - nie no po prostu jesteś kolejnym źródłem znalezienia klienta - też to akceptujesz? Że można do Ciebie dzwonić i tak po x razy dziennie w różnych sytuacjach - bo po co masz telefon/po co posyłasz dziecko do szkoły
        • iwles Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 11:14

          to czemu wybiegasz w pośpiechu z wc?
          wystarczy ustawić różne dzwonki - jeden dla numerów, które masz wpisane w telefonie, drugi dla obcych,
          A jeśli nie umiesz nieodbierać - bierz telefon ze sobą do wc.
        • kaki11 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 12:40
          To akurat traktuję jako irytujący bo nachalny sposób na pozyskanie klienta. Twoim opisie była tylko propozycja przeprowadzenia czegoś, temat podchwyciły kolejne osoby bo dla wielu osób wydał się interesujący. To jest kosmiczna różnica.
          ps. Nigdy nie wybiegam z wc bo dzwoni mi telefon. Jak chce odespać to wyciszam dzwonek (można z wyjątkami)
        • iwles Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 11:20
          obuwiebalowe2 napisała:

          > KOmpletnie nic, najlepszych klientów na stypę/wesele pozyskuje się rozdając ulo
          > tki na pogrzebie/ślubie c'nie?


          myślisz, ze ktoś, kto planuje wesele, na ślubie nie ma jeszcze nic zorganizowanego?
          Podobnie na pogrzebie ?
          • obuwiebalowe2 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 12:32
            To nie ma znaczenia, czy ma zaplanowane, czy nie. Chodzi o to, że nie można człowieka wykorzystywać na maksa jako odbiorcy reklam/treści marketingowych, bo ja tu prowadzę biznes i co w tym złego. Dziecko ma obowiązek chodzić do szkoły i dlatego nagabywanie go tam treściami marketingowymi powinno być zabronione przez prawo (w tym wyskakiwanie z własnej inicjatywy ofertą, na której zarobię).
            • iwles Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 12:46

              jakie treści marketingowe mają warsztaty lepienia pierogów?
              Rozumiem - degustacja, potem wykład na temat proponowanego menu, a na koniec wręczenie do łapki cennika.
              Ale tutaj ?
        • kaki11 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 12:28
          a co to ma do siebie? zaproponowanie w szkole dziecka zorganizowania warsztatów, jest akurat sensownym sposobem na ich pozyskanie, na którym nikt nic nie traci. Rozdawanie ulotek na weselach ani by się nie sprawdziło a jeszcze odstraszyło klientów, a na stypach było by jeszcze barkiem szacunku dla żałobników. Tu żadna z tych rzeczy nie występuje.
    • lot_w_kosmos Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 06:12
      U nas jest chłopiec, którego ojciec ma udziały w parku trampolin połączony z innymi rozrywkami.
      Cała klasa dwa razy w roku chodzi tam za darmo na full wyszalenia się.

      Nie wiem czy Twój wątek jest prawdziwy czy jedziesz po restauratorach. Ale jeśli faktycznie to zaproponowali to obciach, zenada i januszostwo.
      • widosna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 11:56
        A jakie ekstra koszty ponosi właściciel parku trampolin jeśli wpuści tam dzieci z klasy za darmo by poskakali a jakie koszty ponosi właściciel restauracji jeśli wpuści tam dzieci z klasy za darmo by poleciły i ugotowały pierogi?
        Chyba oczywistym jest, ze ten drugi poniesie większe koszty bo musi zapewnić materiały do zrobienia tych pierogów i ma więcej sprzątania. Zerowanie na właścicielu restauracji by całej klasie zapewnił rozrywkę za darmo to dopiero jest januszowstwo. Ale jestem pewna, ze większość rodziców nie zrozumie (i nie podziękuje) za to będą obgadywać dupe temu restauratorów jaki to złoty biznes zbił na tych klasowych dzieciach... hahaha
        • odnawialna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 13:19
          Jak już wchodzimy w takie szczegóły, to koszty mogą być różne i podobne, oświetlenie hali trampolin moze generować np. większe koszty prądu, ale nie o to chodzi.
          Chcę zauważyć, że autorka nie napisała, że rodzice jakichkolwiek warsztatów oczekiwali. Więc o jakim żerowaniu piszesz? Matka sama z siebie złożyła ofertę, nikt jej nie zmuszał. Ale po takiej ofercie mogą się zdarzyć sytuacje, że rodzice poczują się zmuszeni do skorzystania z warsztatów.
          • iwles Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 13:29

            "po takiej ofercie mogą się zdarzyć sytuacje, że rodzice poczują się zmuszeni do skorzystania z warsztatów."


            i to wszystko wyczytałaś w poście startowym? W jaki sposób niby wygląda to "bycie zmuszonym"?
      • natalia.nat Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 17:20
        Ale to już jest decyzja tego rodzica, że dla pewnej grupy dzieci oferuje usługę za darmo. I bardzo możliwe, że nie ponosi kosztów albo są one niewielkie, jeśli ten park trampolin jest w tym czasie normalnie czynny dla innych klientów, a w tygodniu i tak nie ma obłożenia.
        Ja akurat mam wątpliwości, czy etyczne jest postepowanie takiego rodzica i czy nie ma on w tym swojego interesu.
    • iwoniaw Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 07:11
      marcosa_rainera napisała:

      > Mąż jednej z mam w klasie prowadzi restaurację/pub.
      > Mama proponuje dla klasy odplatne "warsztaty kulinarne" gdzie dzieci będą lepi
      > ć pierogi i takie tam.

      Ale proponuje, bo co? Tak ni z tego ni z owego? Czy rodzice z wychowawcą wspólnie zastanawiają się, dokąd zorganizować wyjście klasowe, które jest w planie roku szkolnego i jest to jedna (jedyna?) z padających propozycji?



      > Wychowawczyni zachwycona, przeważająca cześć mam też(piszę mam bo tatowie racze
      > j się mało angazuja) też zachwycona. Ogólnie że świetny pomysl.

      Czyli padła propozycja, żeby klasa miała wyjście w dniu x za kwotę y i przeważająca (jak bardzo przeważająca?) część rodziców uznała, że fantastycznie. Zatem na czym polega problem?


      > A mi to zgrzyta etycznie. Czy w ten sposób można prowadzić interes. Jest to wyk
      > orzystywanie jakiejś tam pozycji.
      > Co wy na to?


      Czy klasa dotychczas nie wychodziła nigdy na wycieczki/warsztaty, za które rodzice płacili? Jakieś bilety do kina/muzeum/parku trampolin itp? Co w sumie zmienia fakt, że właścicielem atrakcji jest rodzic jednego z dzieci? Gdyby to był biznes obcego gościa, który zostawił w szkole ulotki z ofertą i wychowawczyni by ją przedstawiła jako opcję wyjścia, to byłoby ok?

      Zasadniczo uważam, że jeśli zgodziłabym się bez obiekcji na jakąś propozycję, gdyby nie była powiązana z rodzicem kolegi, to i w takim przypadku też. Albo zajęcia są senowne, atrakcyjne i w cenie do przyjęcia, albo nie. Ludzie różnie zarabiają na życie i unikanie czyjejś oferty nie dlatego, że mi jest zbędna/wydaje się niekorzystna, ale że zarobi na tym ktoś znajomy (mniej lub bardziej) wydaje mi się dziwna. Rozumiałabym dyskusję, czy w ramach lekcji klasa w ogóle powinna wychodzić na choćby symbolicznie płatne eventy. Ale jeśli to nikogo nie bulwersuje i każdy jest gotów zapłacić parę złotych, to nie widzę powodu, by musiał koniecznie płacić komuś obcemu.
      • obuwiebalowe2 Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 11:04
        Gdyby to był biznes obcego gościa, który zostawił w szkole ulotki z ofertą i wychowawczyni by ją przedstawiła jako opcję wyjścia, to byłoby ok? - Tak, nie byłoby presji wynikającej ze znajomości. Dlaczego interesów nie robi się z rodziną? Pomyśl tylko
        • iwles Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 11:08

          jeżeli mąż przyjaciółki, który prowadzi knajpę, zaproponuje ci, że możesz zrobić u niego w lokalu imprezę - odmówisz i będziesz szukać gdzie indziej, mimo że tutaj i lokal, i lokalizacja pasowałyby ci ? Ot tak, dla zasady?
        • iwoniaw Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 11:25
          No nie wiem, dlaczego nie robisz interesow z rodziną, ale ojciec innego dziecka z klasy mojego nie jest żadną rodziną, co najwyżej luźnym znajomym. I nie widzę żadnego powodu, dla którego nie miałabym np. zrobić zakupów w jego sklepie, zorganizować imprezy w jego knajpie, czy naprawiać sprzetu w jego warsztacie, jeśli potrzebuję właśnie takiej usługi, jaką oferuje. I trudno mi nawet taką sytuację nazwać "robieniem interesów", skoro tylko korzystam (lub nie) z publicznie dostępnej oferty, a nie wchodzę z nim w spółkę czy podpisuję umowę o wieloletniej współpracy.
      • cruella_demon Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 13:29
        Iwonia w końcu głos rozsądku.
        Jak czytam tu wypowiedzi co poniektórych, to cieszę się że w grupie moich dzieci nie ma takich nawiedzonych wariatek.
        Jprdlę, już z tego ojca złodzieja i oszusta zrobiły, zaraz się okaże że to reptilianin.
    • saszanasza Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 08:59
      A co ma do tego etyka?🤔 To po prostu zwykła przedsiębiorczość. Wielu ludzi tak robi. Jeżeli rozliczy się z tego dochodu to i jeszcze w zgodzie z przepisami. Nikogo siłą do tych warsztatów przecież nie zmusza.
    • conena Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 09:56
      nie budzi to we mnie wielkich emocji, raczej niewielkie pozytywne, jeśli już miałabym się doszukiwać.

      w zerówce moje dziecko było w zakładzie kosmetycznym jednej z mam, malowali sztuczne pazury przyklejone do patyczków do szaszłyków. co prawda pani nie wzięła za to kasy, więc pewnie wyszła na minus - byłabyś zachwycona. moje dziecko dłuugo wspominało to wyjście i planowało karierę w zawodzie malowaczki pazurów.

      w przedszkolu jedni rodzice mieli własną wielką restaurację i wszystkie bale się tam odbywały. my zrobiliśmy tam chrzciny, bo jedzenie mega smaczne, dobra miejscówka i wychodzimy z reguły z założenia, że jak mamy dać komuś zarobić to lepiej znajomym. ja nie widzę w tym nic złego, nawet bym była zadowolona z propozycji, bo lepienie pierogów zajebista sprawa, tego moje dzieci w domu się nie nauczą.

      ty coś za darmo lub po kosztach własnej pracy/materiałów zorganizowałaś dla dzieciaków?
    • widosna Re: Etycznie czy etycznie. 10.06.21, 10:08
      Ja uważam, ze to fair oferta o ile cena jest na pokrycie kosztów organizacji wydarzenia a nie super zarobek. Składniki kosztują a i syf po zabawie ktoś musi sprzątnąć. Jeśli nie weźmie kasy na pokrycie kosztów to będzie musiał pokryć to z własnej kieszeni. A kto to doceni? Rodzice często nawet dziękuje nie powiedzą.