o kim pamietamy?

30.10.04, 16:03
Zbliza sie Swieto zmarlych o kim pamietamy w tym dniu? i nie tylko w tym?

Opowiem wam pewna historie:
5 lat temu w cieply sierpniowy dzien szlam do przyjaciolki na codzienne
pogaduchy. Spieszylam sie bo bylam troche spozniona a mialysmy jakas wazna
sprawe do obgadania. Tuz w pol drogi spotkalam znajomych, ktorzy zaprosili
mnie na ognisko. Odmowilam w przelocie bo mialam inne plany na wieczor, jeden
z kolegow nalegal,zebym chcwilke porozmawiala. Powiedzialam "nie mam czasu,
ide do Goski" i poszlam.
Za kilka dni mama dopytuje sie mnie czy znalam Piotrka S. odparlam,ze chyba
nie...lecz po krotkiem namysle doszlam do wniosku, ze przeciez to "klemens".
Tak znam go, znam dobrze mieszka tuz obok. Na mamy twarzy pojawilo sie
zaklopotanie : to ty nic nie wiesz? popelnil samobojstwo....w sobote po 0:00
rzucil sie pod pociag.
Usiadlam, zamarlam i opowiedzialam mamie cale zdarzenie, o zaproszeniu na
ognisko, o tym,ze nie znalazlam chwilki by z nim porozmawiac mimo iz
nalegal...

Poszlam na pogrzeb, spotkalam cala nasza paczke, plakalam jak nigdy
wczesniej, siostra nie wiedziala wczesniej takiej rozpaczy u mnie. Najgorsze
bylo to,ze mnie nikt nie rozumie, ze pocieszali nie tak jak trzeba, nie
docieralo do mnie to,ze go juz nie ma, ze nigdy go nie spotkam, nie
porozmawiam. byl kolega niemal rowiesnikiem,znalam go od malego. W chwili
smierci mial 23 lata i zrobil to przez dziewczyne.

czasami gdy jestem u rodzicow spogladam w strone jego pokoju, swieci sie
swiatlo, a go juz nie ma. To boli, ze nie mialam wtedy czasu. Moze chcial sie
pozalic, poradzic lub po prostu pogadac o problemach. Nie wiem i zaluje,ze
bylam taka "zalatana". Byl wesolym blondynem, zyczliwym i bardzo sympatycznym
mlodym czlowiekiem. Pracowal mial rodzenstwo, mial dla kogo zyc. Jego rodzice
calkiem posiwieli, posmutnieli. Zgasla ich nadzieja...

Kilka dni po smierci snil mi sie, przyszedl do lazienki moich rodzicow i
prosil mnie i moja siostre, zebysmy mu umyly glowe. to byl dziwny sen...
Bylo mi ciezko, nie moge podarowac sobie tego,ze nie mialam wtedy czasu.
Odwiedzam jego grob, mowie do niego... na zdjeciu ma usmiechnieta twarz.
Nigdy sobie nie wybacze, nie zapomne...

Przepraszam Cie, za to Klemensie
    • edzio_grubas [*] [*] - to dla Ciebie Marku... 30.10.04, 16:59
      Moj bardzo dobry kumpel pojechal do pracy do Anglii. Niestety mieszkal w
      najubozszej czesci Polski, o najwiekszym bezrobociu. Zona zarabiala smieszne
      pieniadze w sklepie. No wiec pojechal tam (dorabial na czarno), a ze utrzymanie
      w Anglii troche kosztuje, (w dzien pracowal na farmie) szukal roboty na
      wieczor. Znalazl prace w pizzerii. W pierwszy dzien nowej pracy mial zawiesc
      pizze gdzies do klienta. Ze zmeczenia pomylily mu sie kierunki jazdy i wpakowal
      sie motorem pod ciezarowke...

      Gdyby zyl, mialby dzis 29 lat...

      Wiecie czego jego zona najbardziej zalowala? Ze nie jest w ciazy... ze nie ma
      po nim namacalnej pamiatki...

      Ech.... wierze, ze na pewno kiedys go spotkam...
      • fajka7 Re: [*] [*] Łukaszowi 30.10.04, 21:22
        szczegoly zachowam dla siebie; mialby dzis 32 lata.
    • blu4 Re: o kim pamietamy? 30.10.04, 21:26
      O mojej drogiej siostrze Irence i kochanej przyjaciółce Kasi...A także o
      kochanych aniołkach z forum Strata Dziecka...
      • wadera77 Re: o kim pamietamy? 30.10.04, 21:41
        mojego brata juz nie ma z nami 9,5 roku. Mialby 22 lata... Modlę się codziennie
        za niego i weirzę, że spotkamy się z bliskimi, którzy odeszli...
    • wieczna-gosia Re: o kim pamietamy? 30.10.04, 23:34
      Pamietam o koledze ze studiow, ktory umarl na raka mozgu.
      W koncowym okresie jego choroby- kiedy juz w zasadzie nikogo nie poznawal- nie
      wybralam sie do niego. zawsze cos wypadalo, zawsze bylo za malo czasu. Przysnil
      sie mi- i co ciekawsze paru naszym znajomym takim najblizszym. I kazdy z nas
      mial inne wspomnienia z tego snu. Ja np pamietam do dzisiaj jak bylam wsciekla,
      jak zaczelam sie na niego wydzierac, ze co on sobie wyobraza....
      Niestety- odszedl. Nigdy nie zapomne spedzonych z nim chwil. Mysle wrecz ze
      gdyby nie fakt ze gdy spotkalismy sie- ja bylam dzieciata i mezata- bylibysmy
      razem. Mysle ze wiedzial o tym moj maz. Ze wiedzial o tym moj kolega- jestem
      pewna. Mam ogromne poczucie straty do teraz chociaz to juz dwa lata. I takie
      poczucie ze chociaz tyle moglam zrobic- trzymac go za reke do konca nawet gdy
      juz nikogo nie poznawal. Ale zajeta swoim zyciem- przegapilam to....
    • ma.dzia Re: o kim pamietamy? 31.10.04, 11:51
      Mial tylko 7 lat kiedy zginal w wypadku samochodowym. Kacper syn mojej
      przyjaciolki dzis mialby juz 12 lat. Byl kochanym, wrazliwym chlopcem, bylismy
      bardzo ze soba zzyci i zawsze bede o nim pamietac.
      Pamietam tez o Macku, ktory zginal w wypadku 6 lat temu i kolezance
      Monice,ktora zabrala lawina w gorach prawie 3 lata temu.
      Rowniez o mojej kochanej babci, ktorej nie ma juz 11 lat z nami a byla super
      babcia.
      Mam nadzieje,ze kiedys jeszcze ich zobacze.
      • ms78 Re: o kim pamietamy? 31.10.04, 21:24
        o moim szwagrze- super przyjacielu , o moim dziadku- najukochańszym, choć nie
        prawdziwym. Tesknię za Wami i myśle o Was.
    • dagella (***)(***)(***)...dla tych ktorzy odeszli... 31.10.04, 21:47
      w tym dniu szczegolnie mysle o mojej najukochanszej prababci Anieli ktora
      odeszla niedawno majac 91 lat,jej smierc sprawila ze cos we mnie wygaslo,o
      wszystkich moich bliskich,o znajomych ktorzy odeszli i o moim koledze ktory
      miesiac temu popelnil samobojstwo bo mial zbyt duzo problemow o ktorych nie
      chcial,a moze nie potrafil rozmawiac.zapalam swieczke takze wszystkim
      dzieciaczkom ktore musialy odejsc i wierze ze im wszystkim jest dobrze tam
      gdzie sa i ze sa szczesliwi.
      pozdrawiam cieplutko wszystkie emamy
      dagmara
      • malgog Re: (***)(***)(***)...dla tych ktorzy odeszli... 01.11.04, 12:18
        Pamietam .....
        o Wioli, kolezance z akademika, ktora zmarla tragicznie zostawiajac dwojke
        malusienkich dzieciaczkow,
        Nigdy nie zapomne dnia, kiedy uczac sie do jakiegos egzaminu do pokoju wszedl
        jej maz (wtedy juz nie mieszkali w akademiku - wynajmowali mieszkanie na
        miescie)i powiedzial,ze Wiola nie zyje a wczoraj byl jej pogrzeb - my
        myslalysmy ze sobie jaja robi bo rozmawialysmy kilka dni wczesniej,
        byla zawsze taka pogodna, patrzaca optymistycznie na caly swiat, zawsze
        usmiechnieta i bezgranicznie zakochana w swoich coreczkach i mezu,

        o Jacku, koledze z podstawowki zmarlym na raka zoladka,
        Malgosi, kolezance z podstawowki zmarlej na wylew,
        moim dziadku, zmarlym 6 lat temu na raka,
        i tesciu, ktory zmarl 2,5 roku temu

        pamietam i modle sie
    • joanna35 Re: o kim pamietamy? 01.11.04, 13:21
      o mojej babci, która zmarła rok temu - nie wiedziałam, że tęsknota może aż tak
      boleć
    • bajulcia Re: o kim pamietamy? 01.11.04, 13:52
      Pamięąm
      o moim ciotecznym bracie,który zginął tragicznie wypadku samochodowym tydzień
      temu, był ojcem chrzestnym mojego dziecka, miał tylko 22 lata.
      Nigdy wcześniej nie straciłam tak bliskiej mi osoby i nawet nie wiedziałam że
      może to aż tak bardzo boleć.
    • agachrzanowsky Re: o kim pamietamy? 01.11.04, 15:02
      Pamiętam i tęsknię ... babciu,to już dwa lat a tak jakby wczoraj...

      Pamiętam myślę o Wojtku, przyjacielu z dzieciństwa, to już 9 lat miałby dziś 26
      lat,
      o Rafale, koledze niczym brat,który zginął tak młodo w wypadku samochodowym rok
      temu,
      o księdzu, który udzielał mi ślubu,
      o teściach, których nawet nie znałam,
      i wszystkich tych, którym ta pamięć się należy a być może nie ma kto o nich
      pomyśleć...
      • izka100 Re: o kim pamietamy? 01.11.04, 20:18
        O mojej kochanej Babci Basi, która odeszła w marcu. Babciu bardzo mi Ciebie
        brakuje!
        O drugirj babci - Marysi, to juz 5 lat.
        O cioci Agvieszce, która odeszła w sierpniu po dlugiej i wyniszczającej
        chorobie, o chrzestnym Darku, którego zamordowali
        O Jurku - to już 3 lata- jak zginąl w wypaku samochodowym, miałby dzis 29 lat
        Modlę sie za Was
        izka
    • e5121 Re: o kim pamietamy? 01.11.04, 18:05
      ...o mojej Mamie (która zawsze będzie jedyną moją Mamą, choc przed pogrzebem
      ktos "życzliwy" powiedział mi, że mnie nie urodziła) ,która odeszła niespełna
      rok temu, bardzo mnie kochała, a mojego synka Czarusia chyba najbardziej na
      świecie.Pamiętam Mamo jak mówiłaś,ze już nieduzo dni Ci zostałao,byłaś coraz
      słabsza, a się złosciłam,bo wydawało mi sie,że przesadzasz, ze Ty nigdy nie
      odejdziesz...Zawsze chciałaś,żebym miała dwoje dzieci. Za kilka dni znów
      zostaniesz babcią...
      ...o mojej poczciwej Babci Emilce, która nie żyje już 26 lat...
      ...o cioci Jasi,która zostawiła mi piękny obraz, gdy byłam trzyletnią
      dziewczynką...
      ...o moim Tacie, który mnie bardzo kochał, a ja go chyba mniej...
      • dzidzia_78 Re: o kim pamietamy? 01.11.04, 19:42
        Pamiętam o mojej kochanej babci, któa odeszła 10 lat temu. Była spokojną i
        ciepłą osobą. Bardzo mi jej barkuje!!
        Pamiętam o dzieciach mojej znajomej, którzy odeszli 3 lata temu. Zabrała ich
        straszna choroba, mukowiscydoza. Zmarli miesiąc po miesiącu, jeden odszedł we
        wrześniu a drugi zgasł w pażdzierniku. Mój synek ochrzczony został imieniem
        jednego z nich- Mikołaj i wiem, że ma swojego Aniołka stróża.
        Pamiętam o mojej koleżance, któa zmarła rok temu na białaczke. Zniknęła w ciągu
        półtora miesiąca. To był szok. pażdzirnik, nowy rok akademicki i odrazu
        wiadomość, że Asia nie żyje.
        Pamiętam o wielu osobach i o każdym często myślę.
        Bardzo kochałam swoją babcię, często o niej myślę, ale nigdy mi się nie
        przyśniła, a czekam na to bardzo. Sama nie wiem dlaczego.
        Wieczny odpoczynek (***)(***)
      • marzena751 Re: o kim pamietamy? 04.11.04, 19:52
        O mojej Mamie,która zmarła 5 m-cy temu a bez której moje życie straciło
        sens.Bardzo za Nią tęsknie,brakuje mi Jej na każdym kroku,bez Niej nic już nie
        jest takie samo.I tylko dla mojej ukochanej Córeczki staram się być
        dzielna,częściej się uśmiechać. Bardzo powoli ucze się żyć bez mojej ukochanej
        Mamy a to takie trudne.Wiem że czuwasz nade mną i nad swoją ukochaną
        wnusią.Bardzo Cię kocham.
    • kmianka Re: o kim pamietamy? 01.11.04, 22:10
      Joasik, ruszył mnie Twój posty... Przeżyłam coś podobnego. Kilka lat temu
      natknęłam się na kolegę. Chciał chwilkę porozmawiać. Następnego dnia miał się
      ożenić. Ja nie miałam czasu, z koleżanką szłyśmy na piwo. Spławiłam go...
      Nastepnego dnia, w dień jego ślubu dowiedziałam się, źe w nocy popełnił
      samobójstwo... A ja do tej pory myślę, co by było gdyby...
      Robert, pamiętam o Tobie.

      Pamiętam też o moich dziadkach, babci...
      Pamiętam o tacie mojego męża...
      Pamiętam o nienarodzonym dzieciątku Asi, mojej kuzynki...
      Pamiętam o Monice, mojej 14- letniej uczennicy...
      Pamiętam o Igusi, Sylwii, Czarku, Laurusi, Tomku i wszystkich dzieciach z
      pewnego forum...
    • wieczna-gosia Re: o kim pamietamy? 02.11.04, 08:05
      a tak w ogole dopiero wcczoraj sie dorwalam do nru listopadowego dziecka.
      na pierwszej stronie wiersz Szymborskiej.
      przy radosci jazdy po kruchym lodzie jeszcze sie trzymalam. Ale Malgorzatka lat
      cztery z czego dwa na lezaco i patrzaca w sufit juz wycisnela ze mnie lzy.
      zabraklo mi jeszcze czegos w srodku numeru procz refleksyjnej julki i jasia...
      • olab1 Re: o kim pamietamy? 02.11.04, 08:18
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20440&w=17086499
    • larenata Re: o kim pamietamy? 02.11.04, 08:57
      O moim dziadku, którego ostatni raz widziałam w zeszłoroczne Święto Zmarłych, a
      który odszedł nagle 17 dni później...
      O ukochanej babci, która była pierwszą bliską osobą, z którą przyszło się tak
      rozstać,
      O moim 18 letnim kuzynie, który przegrał walkę z czerniakiem,
      O moim drugim dziadku...

      Tęsknię tak bardzo..
      • aetas Re: o kim pamietamy? 02.11.04, 15:55
        O Babci Jani, nigdy przed nią i po niej nie było w naszej rodzinie kobiety z
        taką klasą. Wielki autorytet, chodzące dobro i łagodność, gdy byłam mała,
        mawiała do mnie "aniele", jak do pozostałych swoich wnucząt. Odeszła trzy lata
        temu, a ja wciąż, jadąc do jej domu, dziwię się, że jej tam nie ma...
        O Mamie mojego męża, która odeszła od nas w roku narodzin naszego syna, choć
        dobrze, że zdążyła się nim choc troszkę nacieszyć. Wspaniała osoba, cudowna
        matka, której do końca życia będę wdzięczna za jej syna, którego uczyniła tak
        wspaniałym człowiekiem... największy dar, jaki od kogokolwiek otrzymałam...
        O Księdzu proboszczu, który błogosławił nasz związek i chrzcił syna...
        O Czesławie Niemenie, który kształtował moją wrażliwość...
        • agaizosia Re: o kim pamietamy? 02.11.04, 17:46
          O mojej najukochańszej babci Jadzi, która umarła przedwczoraj, której ciepłem i
          miłoscia moznaby ogrzac wielkie miasto,o babci Zosi która 10 lat temu zginęła w
          pożarze...Tak bardzo tęsknie, bez Was moje dzieciństwo byłoby takie puste...
    • saba76 zapalam ['] ['] ['] dla: 02.11.04, 19:04
      -babci-4lata temu odeszła w wieku 89lat -najwspanialsza kobieta pod słońcem
      -dziadek-niedziadek-2mąz babci odszedł rok po niej, ciepły serdeczny
      -dziadek jożef choc go nieznałam,zaszypko odszedł
      -wojek Franek ach te wspaniale biwaki,odszedł wracając do domu w tragicznym
      wypadku
      -wójek Paweł ,"czarna owca rodziny" ,ale wójek i szacunek należy się
      -3dzieci babci Agnieszki i dziadka Jóżefa-odeszli jako maleńke dzieci zaraz po
      wojnie w cięzkich chorobach
      -za cala rodzine meża-babcie dziadków,wójka ciocie,a szczegolnie za 1
      dziadka,ktorego zdązylam poznać przed naszym slubem
      -za Artura,kuzyna męza,odszedł w boleściach jakie nadał mu guz mózgusad w wieku
      24lat,
      -za p.miotke,kochanego czlowieka,sasiada i przyjaciela rodziny,
      • samumer Re: zapalam ['] ['] ['] dla: 03.11.04, 10:57
        - mojego taty, który zmarł gdy byłam w 7 miesiącu ciąży i nie doczekał się
        wnuka /a wiem , że bardzo chciał żeby to był chłopiec -wtedy nie mówiono mamom
        co będzie i do końca nie wiedziałam/.Minęło już 15 lat.
        - mojej mamy, która zmarła 5 lat później. Wnuczka bardzo kochała ale o mojej
        córci nic nie wie /o rozwodzie też nie wink/,
        - mojej babci, której przyszło pochować córkę /moją mamę/
        • fra_mauro Re: zapalam ['] ['] ['] dla: 03.11.04, 21:45
          1. d-ra Mariusza L., ktory "urodzil" za mnie mojego starszego syna. Byl
          przesympatycznym, cudownym czlowiekiem. Nie wiedzalam,ze za szerokim usmiechem
          i opowiadanymi dowcipami toczy rozpaczliwa walke z depresja. Pokonala go
          pewnego pieknego, sierpniowego weekendu 9 lat temu.
          2. Janusza P. - zginal wraz ze swoim kolega na drodze do Lipska. Obaj zostali
          wrecz zmieceni przez TIR'a. Janusz zostawil narzeczona -moja bliska kolezanke-
          z ktora mial ozenic sie 2 tygodnie pozniej.
          3. Jacka P. - kolegi z LO. Ten facet byl wulkanem energii, dowcipu i optymizmu.
          Jednego dnia wszystko sie zmienilo. Nikt do dzis nie wie, dlaczego to zrobil.
          Zostawil zone w ciazy i 2 letniego Jacka-juniora.
          4. Cioci Danieli-od wielu lat pozerala ja schizofrenia w najokrutniejszej
          postaci- Daniela byla "fizycznie" dreczona przez diably, demony i inne upiory.
          Ze strachu przed nimi spala pod stolem w kuchni.Zgasla cichutko,bez bolu i
          leku,we snie...
          5. Cioci Kazi-mieszkajaca najdalej od pozostalej rodziny, przesladowanej przez
          syna-kryminaliste, ktora zmarla sobie pewnego dnia, wtedy gdy choroba
          ustepowala i juz-juz mialo byc dobrze... To byla kobieta z charakterem.
          • laskosia [*] [*] [*] [*] 04.11.04, 09:22
            Ela- moja koleżanka ze szkoły średniej, zmarła dzień po walentynkach po długim
            cierpieniu miała 18 lat- chorowała długo, była bardzo spokojną, serdeczną osobą…
            Krzysiek- Egon- pojechał do pracy w Niemczech, zawiozła go siostra , zanim
            wróciła do domu, do Polski on już nie żył… został zamordowany…
            Hela- bratowa mojej koleżanki- takich osób jak Hela jest nie wiele- była
            wspaniałą żoną, matką dla jedynej córki- była idealna, bardzo cierpiała, miała
            nowotwór złośliwy…. Tak bardzo chciałam by wyzdrowiała, niestety … pamiętam jak
            zobaczyłam nekrolog na drzewie, to było piątkowe, jesienne popołudnie, padał
            deszcz…
            Zawsze będę pamiętać mojego tatę …
            [*]
    • amj2 Re: o kim pamietamy? 04.11.04, 11:52
      Oj dużo tych osób...Za dużo!!!
      Babcia i dziadek -najwspanialśi. Niestety nie zdażyli już poznać swoich
      prawnuków.
      Drugi dziadek.
      Kolega -zginął w wypadku mając 26 lat.
      Kolega z pracy - nagły zawał i śpiączka już do końca.
      Znajomy- rzucił sie pod tira.
      Waldek "osoba medialna",której śmierć bardzo , bardzo mnie poruszyła.
      I jeszcze wiele innych osób, których nie znałam osobiście, ale żal ,że odeszli.
      I najbardziej przeraża mnie to,że śmierc jest nieuchronna.Prędzej czy później
      odejdą nasi najbliżsi.
    • mama_oli_i_tomka Re: o kim pamietamy? 04.11.04, 13:15
      O babci Krysi i jej mężu dziadku Witku... bez nich świat jest zupełnie inny...
      Dziękuję Wam za miłość jaką mnie darzyliście i wiem że babcia z góry spogląda
      na mnie i na swoje prawnuki i chroni nas przed złem... Dostałam też od dziadków
      nader materialny prenet - ich mieszkanie bez którego pewnie nie byłoby naszej
      rodziny...
      O wujku Andrzeju - choć zaciera się w pamięci to na zawsze w niej pozostanie...
      O Zuzi która gdyby żyła bawiłaby się z moją Olcią i bardzo żałuję że jej nie
      ma...
      O cioci Zosi która umarła niedługo po swoim bracie (dziadku Witku) chyba z
      tęsknoty bo była zdrową i bardzo energiczną panią... Miała klasę i wspaniały
      styl i bardzo nas kochała...
      I na koniec dodam ze co roku dziękuję Bogu że mogę w ten szczególny dzień
      porozmawiać z moją mamą - od prawie 20 lat żyje z chorym sercem, które choć
      miało być operowane to nie było... Wiem że czuje się coraz gorzej ale czeka
      jeszcze na ślub swego syna a mojego brata a może i na kolejne wnuki... Mam
      nadzieję że pozostanie z nami jeszcze długo...
      Będę o Was zawsze pamiętać a moje wspomnienia przekaże swoim dzieciom...
    • ala011 Re: o kim pamietamy? 04.11.04, 20:14
      O mojej corce i o dziadku.

      Dziadek byl jak wlasny ojciec.
      Ala
Inne wątki na temat:
Pełna wersja