Dodaj do ulubionych

Ubiór, lato, miasto.

11.06.21, 11:01
Czy wychodząc na miasto podczas upałów ktokolwiek stosuje zasadę: jeśli góra zasłonięta (coś z długim rękawem) to dół krótki (spodenki)? I odwrotnie : jeśli góra odsłoniěta (bezrękawnik wink) to dół np.długie spodnie, długa spódnica?
Jak nosicie się podczas upalnego lata (nie mam na myśli wyjścia do pracy) ?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:06
      Nie. Nie przestrzegam takiej zasady. W lecie noszę sukienki i spódnice. Nie noszę długich spodni po mieście, akurat nie mam żadnych fajnych, przewiewnych, jak znajdę to może wtedy. Nie noszę krotkich-bo nie lubię.
      • kura17 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:14
        Daniela, nie wiem, czy taki styl Ci odpowiada, ale kupilam sobie wczoraj w h&m (za poleceniem jednej z forumek, dziekuje!) lniane spodnie (chyba "jegginsy" je nazywaja) - bardzo lekkie, przewiewne, maja duuuzo kolorow. nie mam pojecia, jak z jakoscia, ale wygladaja i "nosza sie" fajnie. (no ale ja z tych, co sie w lecie przed sloncem cala zakrywa, wiec dobre spodnie na upaly to podstawa wink )
        • daniela34 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:24
          Dobre lniane spodnie zawsze na plus. Mam trochę mało czasu na chodzenie po sklepach ostatnio. W tym tygodniu muszę nadrobić zaległości, bo szukam sukienki na urodziny koleżanki (mogłabym wyciągnąć coś z szafy, ale w tym roku bardzo mało ubran kupowałam, więc teraz zamierzam się trochę porozpieszczać). Przy okazji zerknę na te spodnie. Dzięki, Kuro!
              • daniela34 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 13:17
                Nie zgodziłabym się. Moja matka miała parę lat temu wzorzyste spodnie z Zary. Tylko że ona, mimo rozmiaru XL ma długie szczupłe nogi i jest wysoka. Przyjaciółka ma tez fajny garnitur w kwiatowe wzory. No ale co do mnie mam wątpliwości. Z tym, że ja raczej widzę, w czym mi źle, jest szansa, że się zorientuję w przymierzalni.
                • kura17 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 13:35
                  > Chyba szykuje się kolejny wątek o spodniach big_grin Mam kilka par z przeróżnymi
                  > wzorami i noszą się świetnie.

                  dawaj, ja tez uwielbiam wzorzyste spodnie!
                  mam hippisowskie jeansy z postrzepionym dolem i haftowanymi kwiatami po bokach (zara!), mam czarne "slacks" w roze, kilka w kratke (kazda inna), mam szare jeansy w blade kwiaty ... w paski tez cos mam ... a, mam boskie bialo/pomaranczowo/czarno/brazowe :"flared leg" z wiskozy, w ten wzorek zwany "pawie oka"!
                  • daniela34 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 14:51
                    Tu mogę się zgodzić i stąd też moja obawa, bo jak czasem widzę, jak komuś robią krzywdę to boję się podobnego efektu u siebie. Ale tak: potrzebuję spodni (bo sukienek mam ciut za dużo) a jednocześnie mam wielką ochotę na jakiś letni wzór. Co robić???
                        • magdallenac Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 15:14
                          Ja w ogóle jadę po bandzie, bo do wzorzystych spodni, zakładam wzorzystą górę i wszyscy się na mnie gapią, bo tutaj wszystkie babki na codzień noszą się identycznie- legginsy, bluza/koszulka z emblematem lokalnej drużyny sportowej, torebka Louis Vuitton, do tego gumowe klapki japonki.
                                • magdallenac Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 18:52
                                  E to nie tak. USA (z wyjątkiem kilku miejsc NY, CA)zawsze było o wiele bardziej konserwatywne i zachowawcze niż Europa, więc modowo w większości miejsc jest tak sobie, za to kładzie się nacisk na eksponowanie statusu finansowego- bardzo drogie torebki i jak największy brylant na palcu, legginsy jedynej uznawanej firmy i bluza/koszulka podkreślająca identyfikacje z miejscem gdzie się mieszka- kiedy się wchodzi do restauracji w koszulce z takiej Wayzaty, czy innego Orono, to od razu zyskuje się 10 punktów do atrakcyjności i szansę na najlepszy stolik. Kiedy napisałam, że moje stroje zwracają uwagę, nie miałam na myśli, że ktoś się gapi jak sroka w gnat i obgaduje mnie za plecami, jest to bardziej zainteresowanie innością. Kiedy moje znajome przyjeżdżają ze mną do Polski, wśród świetnie ubranych Polek, często czują się jak szare myszki.
                                  • casasingato Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 19:16
                                    No tak. Ten typ myślenia o modzie tłumaczy szare plastikowe klapki ze 4 tysie na nogach polskiej celebrytki.

                                    Szara myszka z LV? Eee...
                                    Wayzata i Orono na szczęście nic mi nie mówi. Dzięki temu nie czuję, bym cokolwiek traciła big_grin
        • snakelilith Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 12:00
          kura17 napisała:

          > Daniela, nie wiem, czy taki styl Ci odpowiada, ale kupilam sobie wczoraj w h&m
          > (za poleceniem jednej z forumek, dziekuje!) lniane spodnie (chyba "jegginsy" je
          > nazywaja) - bardzo lekkie, przewiewne, maja duuuzo kolorow. nie mam pojecia, j
          > ak z jakoscia, ale wygladaja i "nosza sie" fajnie.

          Je te lniane joggersy mam w dwóch kolorach. Jedne, granatowe, już prałam i zniosły pranie doskonale. Myślałam, że się zbiegną, wyciągną, stracą kolor, albo zeszmacą po praniu, ale wyglądają tak samo jak przedtem, co przy ciuach z H&M nie zawsze jest regułą. Wyraźnie warte polecenia. Kupię sobie może inne kolory, jak obniżą ceny w sale, albo coś. Ja kupiłam i tak już po obniżonej cenie, bo była akurat promocja dla members. Świetnie sprawdzają się w noszeniu, jak odwinie się te zawinięte na dole mankiety, to mają prawie normalną długość, ja nie lubię takich przykrótkich.
            • snakelilith Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 12:35
              www2.hm.com/pl_pl/productpage.0954891003.html
              Tylko nie przejmuj się zdjęciem tej azjatki w kolorze khaki. U niej wiszą tak dziwnie ja tyłku, jakby miała pieluchę w gaciach. Na mnie leżą normalnie.
                • snakelilith Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 13:40
                  Ja mam granatowe i jasnozielone. Te drugie mają cudny kolor, dla mnie świetna alternatywa do jasnobeżowych, bo noszę dużo zielonego i pasujących do zielonego kolorów. W niemieckim sklepie online są jeszcze jasne dżinsowoniebieskie. Albo kupię sobie jeszcze khaki.
                  Ja mam podobnych letnich spodni więcej, np od Esprit, ale one wszystkie odsłaniają mi kostki, a te mają prawilną długość i nie muszę kostek już kremować wychodząc na słońce.
                  • kura17 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 13:43
                    tych zielonych w stacjonarnym sklepie wczoraj na mnie nie bylo z nizsza talia, a z wysoka wywalaly mi brzuch wink

                    te jeansowo-niebieskie widzialam, bardzo ladne, ale to nie moj kolor zupelnie.
                    • snakelilith Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 14:04
                      Z wyższą talią, to chyba jakieś inne. Też zamówiłam sobie podobne, ale z wiskozy. Strasznie skrojone. Miały miejsce na ciążowy brzuch i kończyły mi się pod biustem. Ale widzę na ulicach pełno młodych dziewczyn "muminków", w tym modnym, ale niekoniecznie korzystnym brzuchatym kroju.
                      Nedługo w niemieckim sklepie zaczną się wyprzedaże, jak chcesz inny kolor tych lnianych, to zapoluj online.
      • kura17 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:16
        > A jest taka zasada?

        no "mowi sie kobietom", ze aby byly eleganckie i nie-wyzywajace, to albo odslaniaja cos gora (np biust w glebszym dekolcie), albo pokazuja nogi w mini ... lub cos podobnego - na przyklad: jak obcisly dol, to juz nie gora itp itd ...
        • daniela34 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:26
          Tak. Tę zasadę znam. Ale to nie oznacza od razu długich rękawów tylko że jak krótkie szorty to już niekoniecznie obcisla góra z wielkim dekoltem.
          Przy czym koszula z długimi rękawami może fajnie wyglądać do szortów (na kimś 😃)- tylko trzeba znaleźć naturalną i przewiewną.
          • kura17 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:32
            wiem, wiem - ale wiadac, ze autorka watku za daleka ta zasade ciagnie wink

            PS ja sie tak czasem w lecie nosze - dluga lekka bluzka z dlugim rekawem (mam kilka swietnych) oraz szorty (to jak mi sie chce nogi posmarowac filtrem). albo na odwrot - bluzka bez rekawow i dlugie spodnie.
            na ogol jednak nic mi sie nie chce oprocz twarzy i szyi smarowac, wiec chodze zakutana smile
          • aqua48 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 13:12
            No jak dla mnie do szortów to tylko bluzka bez rękawów najlepiej bawełniany top na ramiączkach. Ale nie paraduję tak po mieście. W mieście w upały sprawdzają się rozmaite przewiewne sukienki, spódnice i bluzeczki. Żadnego lnu! Len to zuo! Drapie, uwiera, obrzydliwie mnie się i zawsze wygląda jak krowie z gardła.
            • casasingato Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 18:26
              Od kilku sezonów poluję na dzianiny lniane. Mam bluzki z długimi i krótkimi rękawami oraz jedną z moich ukochanych sukienek, prościutką, od Petit Bateau. Mam nawet maseczki z cieniutkiej surówki, też chyba lnianej.

              Ale róbcie mu (lnu?) złą reklamę, ja się wykupię te wzgardzone przez Was resztki.
    • enigma81 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:26
      Nie znam takiej zasady.
      Noszę letnie, cienkie długie spodnie albo krótkie spodenki - ale tu rzadziej, bo nie lubię.
      Sukienek, spódnic nie mam więc nie noszę.
      Góra to koszulki z krótkim rękawem.
    • jehanette Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:28
      Nie słyszałam o takiej zasadzie, ubieram się stosownie do pogody, jeśli temperatura jest na krótkie spodenki to na pewno nie założę do tego bluzki z długim rękawem bo się ugotuję.
      • niemaznaczenia Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:49
        Ostatnio w męskiej modzie były na topie jeansowe zawinięte szorty i do tego koszula z zawiniętym długim rękawem. I broń Boże sandały, obowiązkowo sneakersy ze stopkami. Całe miasto zaludnione było jednakowymi klonami wink
    • molik28 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:39
      Jeżeli mówimy o stroju nie do pracy, czy ewentualnie nie na jakieś zobowiązujące wyjście, to ubieram się jak mi się podoba w dudzie mając jakiekolwiek zasady. A o zasadzie, o której piszesz to nawet nie słyszałam
    • ichi51e Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 11:44
      nie stosuje takiej zasady. ale zasadniczo latem zawsze staram się lekki cardigan mieć - zawsze go można zdjąć i jest ulga a jak człowiek na zmianę metro/autobus/klimatyzowane pomieszczenie/ulica to się bardzo przydaje.
    • dido_dido Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 12:10
      Nie
      Ja raczej stosuję zasadę, że na wyjście do miasta ani krótkie spodenki ani wydekoltowany top się nie nadają w jakimkolwiek zestawieniu. Do miasta dół tak przynajmniej do kolan, góra może być bez rękawów ale wtedy grube ramiączka
      • mama-ola Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 12:45
        > na wyjście do miasta ani krótkie spodenki ani wydekoltowany top się nie nadają w jakimkolwiek zestawieniu

        Chyba że to Sopot. Tam górę trzeba zdjąć, po ulicy i w restauracji występować z gołym torsem lub w górze od kostiumu.
        Piszę to oczywiście sarkastycznie. Ale w Sopocie to było tak nagminne, że trzeba było odgórnie zakazać. A i tak się zdarzają takie widoki.
    • mama-ola Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 12:43
      Moje dzieci uważają, że długie rękawy i krótkie spodenki wyglądają strasznie głupio. Jak krótkie spodenki, to koniecznie i krótki rękaw. A teraz słyszę, że jakaś zasada mówi dokładnie coś innego? Zdziwiłam się.
    • magdallenac Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 13:28
      Nie znam takiej zasady, więc jej nie stosuje. U nas od ostatnich trzech tygodni fala upałów, codziennie około 35-40 stopni, więc przede wszystkim ubieramy się w mocne filtry słoneczne. Oprócz tego szorty koszulka na ramiączkach/sukienka/alladynki plus koszulka. Zawsze mam przy sobie coś z długim rękawem ze względu na klimatyzację w pomieszczeniach. Jak uwielbiam upały, to niech to się już skończy...Zdychamy.
    • ursula.iguaran Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 13:46
      Znam tą zasadę w wersji: nie pokazuj wszystkiego co natura dała.
      Czyli jak eksponuję cycek i ramiona to nie dokładam do tego mini.
      Jak eksponuję nogi to góra jest bardziej zabudowana.
      Dla mnie to podstawa podstaw bo inaczej wygląda się jak pani spod latarnii.

      Oczywiście w upały, we własnym ogródku zakładam koszulkę bez rekawów i szorty ale niekoniecznie wychodzę tak do ludzi.
      Ja osobiście jestem fanką długich, przewiewnych spódnic/spodni. Nie lubię swoich nóg i rzadko je eksponuję. Zakładam jedynie w upały do pracy w ogródku.
    • kaki11 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 13:57
      Nie. Jeśli jest gorąco a nie idę w miejsce w którym jest to niewskazane ubieram się jak najbardziej lekko. Do krótkich spodenek ubieram koszulkę z krótkim rękawem/na ramiączkach, letnie sukienki też mam z krótkim/bez rękawów i nie są długie (może nie nosze skrajnych mini, ale przed kolona są zdecydowanie).
      I szczerze mówiąc wcześniej nie słyszałam o takiej zasadzie.
    • daniela34 Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 14:12
      Dobra, jest lato, jak wychodziłam było gorąco (tera 8dzie burza), idę do sklepu, do szpitala, potem mam spotkanie w kancelarii (czyli trochę idę "do pracy", ale nie do końca)- mam czarną plisowaną spódnicę midi w kremowy wzór, czarny cienki top bez rękawów i na wierzch biały "sweterek" (nie z wełny broń boże, z cienkiej dzianiny) z krótkim rękawem. Gdybym nie szła na spotkanie zrezygnowałabym z zasłonięcia ramion sweterkiem.
    • casasingato Re: Ubiór, lato, miasto. 11.06.21, 18:33
      Nie wiedziałam, że jest taka zasada, myślałam, że sama to wymyśliłam big_grin Koszule/bluzki koszulowe lubię też zakładać do spódnic w okolicy kolan. Bawełniane, ale także cupro, lyocell, batyst.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka