Dodaj do ulubionych

Zabieg usuwania polipa z nosa

11.06.21, 12:57
Czy któraś emama ma za sobą taki zabieg? Ja zwlekam, zwlekam a w końcu musze, coraz trudniej mi przez tą jedną dziurkę oddychać. Zdecydowałam się, ale lekarz żeby go wypytać dopiero za 2 tygodnie, a chciałabym wiedzieć.
Jak długo to trwa, ten zabieg, czy od razu do domu, czym znieczulają, czy rekonwalescencja po zabiegu długo? No piszcie na ten temat co wam do głowy przyjdzie, co wiecie.
Obserwuj wątek
      • sundace46 Re: Zabieg usuwania polipa z nosa 11.06.21, 13:26
        mama-ola napisała:

        > Tyle wiem, że mój ojciec miał - co 3 lata, bo polipy odrastają.

        serio? Nawet tak nie żartuj sad

        Pobyt w szpital
        > u kilka dni, znieczulenie ogólne.

        Kiedy tata robił zabieg? Długi ten pobyt w szpitalu. Miałąm nadzieję, ze tego samego dnia, no najpóżniej następnego wyjdę sad

        • mama-ola Re: Zabieg usuwania polipa z nosa 11.06.21, 15:17
          Nie u każdego jest taki ciężki przypadek. Mój tata jest laryngologicznie trudny, jak nie polipy, to z czymś na szyi ląduje w szpitalu.
          Może u Ciebie wytną raz dwa. Chciałaś, żeby pisać wszystko, co się wie, to teraz masz smile Tata z opatrunkami w nosie zwykle leży długo, odwiedza się i znosi obiady, ale to starszy pan z nochalem po przejściach.
    • filemonibonifacy Re: Zabieg usuwania polipa z nosa 11.06.21, 13:26
      Ja miałam zabieg endoskopowy - leży się 1-2 dni (niemal chirurgia jednego dnia), znieczulenie ogólne. Na razie sobie chwalę, bo odzyskałam węch. Dostałam też inne niż wcześniej leki i zalecenia płukania zatok 2 x dziennie, ale komfort życia bardzo mi się poprawił. Moje polipy powodowały już powstawanie guzków w zatokach (tk) i to mnie ostatecznie przekonało do zabiegu
    • majenkir Re: Zabieg usuwania polipa z nosa 11.06.21, 15:12
      Ja miałam, ale to ładnych parę lat temu. Polipy piękne sobie wyhodowałam po obu stronach. Nic mi nie odrosło, chociaż mówili, że się zdarza. Jedynie czego żałuję, to że tak poźno się zdrcydowałam na zabieg. Inny kraj i inne czasy, ale u mnie było tak, że rano pojechałam do szpitala, a jak już byłam całkiem dobudzona, to maz mnie zabrał ( a po drodze jeszcze rzygałam krwià 😅).
    • mysiulek08 Re: Zabieg usuwania polipa z nosa 11.06.21, 15:43
      lata temu, jeszcze w liceum

      duzy byl, ordynator oddzialu chcial ciac przy platku nosa, ale inny laryngolog (matka kolezanki z klasy) sie kategorycznie nie zgodzila i zbuntowala moja mamuske smile
      bylo znieczulenie miejscowe (horror) i wyciaganie chyba przez nos, caly zabieg trwal krotko, do nosa zalozna jaka gabka, na kilka dni, zwolnienie z wf na dwa miesiace bylo i tyle

      nic nie odroslo, bylo to jednorazowe, zabieg nieprzyjemny ale da sie przezyc
    • odnawialna Re: Zabieg usuwania polipa z nosa 11.06.21, 15:51
      Nie ja sama, ale blisko w rodzinie. Dwukrotnie. W każdym przypadku znieczulenie ogólne i zabieg endoskopowy. Za pierwszym razem w ramach NFZ, pobyt w szpitalu prawie tydzień, pierwszy dzień badania, drugi badania i konsultacje, trzeci zabieg, czwarty usuwanie tamponady, piąty badania, szósty wypis. Zero instrukcji co dalej, po dwóch latach powtórka z rozrywki.
      Za drugim razem prywatnie, pobyt około 5 godzin, ale badaniami i konsultacjami przygotowanymi wcześniej. Zero rekonwalescencji, normalne funkcjonowanie właściwie od zaraz po wybudzeniu. Zalecenia ograniczenia wysiłku przez kilka tygodni, kilkumiesięczne sterydy do nosa.
      Niestety mijają 2 lata i prawdopodobnie znów nawrót sad chociaż na tę chwilę próby zbicia lekami, bo odrosty są niewielkie.
    • mamtrzykotyidwa Re: Zabieg usuwania polipa z nosa 11.06.21, 16:42
      Przyczyną polipów w nosie może być alergia lub nietolerancja (nadwrażliwość) na salicylany.
      Warto wybrać się do alergologa i to sprawdzić, bo unikając w takim przypadku salicylanów, można uniknąć odrośnięcia polipów i innych atrakcji, które mogą się jeszcze pojawić typu:stały nieżyt nosa, astma, pokrzywka.
    • tairo Re: Zabieg usuwania polipa z nosa 11.06.21, 17:28
      Przyjaciółka miała.
      Na 9 do szpitala, według planu miała być na stole o 11, ale był jakiś nagły przypadek i przesunęli, czekała chyba do 13. Znieczulenie ogólne, zabieg endoskopowy, wybudzenie i po 18 została odebrana i zawieziona do domu. Do wieczora czuła się otumaniona po narkozie, ale bez żadnych komplikacji.
      Rekonwalescencja około dwóch tygodni, kilka pierwszych dni taka mało do życia była, ale potem z dnia na dzień lepiej.

      Szpital państwowy w UK.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka