Dodaj do ulubionych

Hipokryzja czy efekt Mandeli

11.06.21, 20:15
Chodzi mi mi o nauczycieli.
Umarł nauczycile z mojego liceum. Oczywiscie ochy i achy jaki to wspaniały człowiek odszedł. A ja go pamietam jako chama. Pamietam jak kolega nieco mocniej trzasnął drzwiami i wyleciała szyba która zdarła mu dosłownie skore z kciuka. Hałas, krew sika. Ten nauczyciel wyskakuje z klasy obok i jedyne co ma do powiedzenia to "placisz za szybe".
Inna sprawa to namawiają mnie na spotkanie klasowe z podstawówki. Największą atrakcją jest to, że będzie wychowowaczyni. Wychowowaczyni którą pamiętam jako tępe, durne, wrzeszczące babsko(tak zresztą wspominam większość nauczycielek w podstawówki).

Skąd taka amnezja u ludzi? Dlaczego idealizują elementy przeszłości które były złe? Budują fałszywe wspomnienia?
Obserwuj wątek
    • cegehana Re: Hipokryzja czy efekt Mandeli 11.06.21, 20:19
      Pogrzeb to nie moment na wspominanie obiektywne i z wielu powodów wiele grup kulturowych tak robi. A po drugie: to że masz złe wspomnienia wcale nie musi oznaczać że nie ciekawi cię ta osoba (choćby dla złośliwej satysfakcji że np. Gorzej wygląda).
    • iwoniaw Re: Hipokryzja czy efekt Mandeli 11.06.21, 20:44
      agusia.gerek napisała:

      > Chodzi mi mi o nauczycieli.
      > Umarł nauczycile z mojego liceum. Oczywiscie ochy i achy jaki to wspaniały czło
      > wiek odszedł. A ja go pamietam jako chama.

      Gdzie żyjesz, że dziwi cię pisanie o zmarlym w tonie "wielka strata" zamiast "nareszcie, co tak późno"?




      > Inna sprawa to namawiają mnie na spotkanie klasowe z podstawówki. Największą at
      > rakcją jest to, że będzie wychowowaczyni. Wychowowaczyni którą pamiętam jako tę
      > pe, durne, wrzeszczące babsko(tak zresztą wspominam większość nauczycielek w po
      > dstawówki).


      > Skąd taka amnezja u ludzi? Dlaczego idealizują elementy przeszłości które były
      > złe? Budują fałszywe wspomnienia?


      Skad wiesz, czy fałszywe? Może dla kogoś ta wychowawczyni była miła, temperamentna i dowcipna? Jesteś przekonana, że kazdy nauczyciel (czy dowolna inna osoba) jest przez absolutnie wszystkich odbierana i oceniana tak, jak przez ciebie?
    • kaki11 Re: Hipokryzja czy efekt Mandeli 11.06.21, 21:37
      Kwestia pogrzebu jest uwarunkowana kulturowo. wiesz takie "o zmarłym mówimy albo dobrze albo cale". Zwłaszcza chwilę po śmierci i zwłaszcza we wspomnieniach z tym związanych. Sama kiedy umiera ktoś o kim mam złe zdanie to nie powiem o tym kimś dobrych rzeczy ale złe jednak przy tej okazji przemilczę.
      Choćby z szacunku do bliskich, jest to bardzo dobre. Dla Ciebie był to nauczyciel ch*j a dla kogoś ojciec/mąż/przyjaciel. Lepiej aby publicznie nie słyszeli takich rzeczy.
      Co do przykładu z nauczycielką z podstawówki, trochę tak często działa że kiedy już nie czujemy tych negatywnych emocji w tamtym czasie to trochę się to zaciera, sporo ludzi ma też sentyment do czasów dzieciństwa. I tak się te dwie rzeczy sumują, że nawet tą rozdartą babę i nawet tę sytuację kiedy kogoś zrównała z ziemią wspomina się z uśmieszkiem. Mnie to trochę dziwi kiedy u niektórych to widzę, ale taki mechanizm występuje.

        • kaki11 Re: Hipokryzja czy efekt Mandeli 11.06.21, 21:58
          Tu nie chodzi o przekonanie, że absolutnie każdy ma takie same odczucia jak ja, tylko o to, że często po prostu się zna przekonania innych osób.
          Akurat jak ktoś miał fatalnego nauczyciela - a przecież oni są w przykładzie, to najczęściej wie się jakie zdanie mieli o nich uczniowie z klas równoległy czy najbliższych roczników. O każdym znajdzie się ktoś kto ma dobre zdanie, tylko to nie zmienia, tego ile osób miało fatalne bo człowiek się do nauczania nie nadawał (czy w innych syt. był fatalnym szefem, wujkiem, współpracownikiem, księdzem, sąsiadem ) ale po latach nagle , w jakiejś sytuacji te osoby mówią o tamtym kimś dobrze.
          • black_halo Re: Hipokryzja czy efekt Mandeli 11.06.21, 22:28
            Pamietam nauczycielke, ktora dostala na koniec roku od wychowankow wieniec pogrzebowy. W dwoch roznych szkolach. Nawet nie to, ze kupiony. Po prostu zabrany ze smietnika na pobliskim cmentarzu. Pare lat temu na zjezdzie absolwentow pamietam kolezanke, ktora sie do niej mizdrzyla, chociaz ta pinda wystawila dwoje na koniec roku prawie calej klasie. Kolezanka ledwo zdala.
          • memphis90 Re: Hipokryzja czy efekt Mandeli 12.06.21, 10:25
            Może niektórym osobom się zatarło. Może się cieszą, że będzie nielubiana nauczycielka, bo chcą jej "pokazac" np jak duży sukces osiągnęli? Moze nie znasz opinii wszystkich uczniów szkoły? Może projektujesz swoje odczucia na innych, a wiekszosci ci nauczyciele byli obojętni i nie muszą przez lata przeżywać odniesionych traum? A może część dojrzała i doszła do wniosku, że ich młodzieńcze przekonanie, że absolutnie wszyscy wokół nich to chamy i durne babska wynikało z młodzieńczej buty, niż doskonałości własnej...?
      • panikara_28 Re: Hipokryzja czy efekt Mandeli 11.06.21, 22:57
        Nie jesteś w stanie pojąć, że nie wszędzie w podstawówkach pracowali oddani, empatyczni ludzie? Ja tez tak jak wątkodajka pamiętam większość nauczycieli z podstawówki - paski miały wyłącznie dzieci nauczycieli, dzieci te mogły poprawiać do woli klasówki, nauczyciele potrafili wyśmiać i poniżać (z kim sie tak gziłaś że ci opryszczka wyszła do 13latki, obecnie te wąsy do dziewczyny z wąsikiem, masz duzy biust i garba do 12latki, jakbym Was uczyła wf to byście nie były takie spasione..). To nie czasy gdzie nauczyciela można nagrać i zrobić mu dżihad.
        Matematyk (mnie nie uczył) potrafił popchnąć dziewczynę z ręką w gipsie na ścianę bo stała mu na drodze, a po jego śmierci ludzie pisali 'wielki pedagog', 'takich ludzi już nie ma' i krzywili si jak mówiłam 'i bardzo qr dobrze '.
      • agusia.gerek Re: Hipokryzja czy efekt Mandeli 12.06.21, 07:29
        Ja porównuję swoje młodzieńcze zdumienie kiedy poszłam do liceum i nagle okazało się, że nauczycielki i nauczyciele mogą być mądrymi, inspirującymi, kulturalnymi ludźmi. Ludźmi z pasją, z zainttersowaniami, z wiedzą którą nam przekazywali.
          • kosmos_pierzasty Re: Hipokryzja czy efekt Mandeli 12.06.21, 09:29
            Pamiętam jedną beznadziejną nauczycielkę i jedną imo zbyt wymagającą (już z perspektywy czasu patrząc), reszta była ok, kilkoro (bo to nauczyciele też przecież) bardzo fajnych, zaangażowanych. W liceum z kolei takich nie miałam. Jedna wyjątkowo kiepska, jeden zbyt mało (dla odmiany) wymagający, reszta przeciętna.
    • wapaha Re: Hipokryzja czy efekt Mandeli 11.06.21, 23:06
      Od dawna zauważam zjawisko-bo osobiście mnie dotczy. Osoba, która skrzywdziła wiele osób ( w tym i rodzinę ), o której chyba już tylko ja mówię jak było ( czyli źle ) jest z roku na rok bardziej wychwalana, robione sa imprezy publiczne na jej cześć, czekam kiedy pomnik wystawią uncertain

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka