Dodaj do ulubionych

dlaczego matki świata nie wierzą w ortodontę

13.06.21, 21:54
Patrzę na zdjęcia Angeliny Jolie, Aleksandry Linde, księżniczki Charlotty. W dwóch pierwszych przypadkach oparły swoją karierę na urodzie, a poza tym chyba każda matka życzyłaby swojej córce raczej urody niż jej braku. Mam w rodzinie ortodontę, więc wiem, o czym piszę. Korygowanie wady zgryzu należy zacząć wcześnie i jest dla rodzica dosyć żmudne, ale bez przesady. Znam od niemowlęctwa dwie kobiety, którym tę wadę zgryzu (niewielką, taką jak ma księżniczka Charlotta) matka pieczołowicie korygowała. Opłaciło się moim zdaniem.
Z jednej strony jest rzeczą zrozumiałą, że się poprawia nosy, biusty i różne części ciała, a z drugiej strony już sobie wyobrażam jaka fala krytyki się podniesie po tym, co napisałam. Jaka wada? Dzielenie ludzi na lepszych i gorszych! Każdy ma taką urodę, jaka mu się podoba!
Dodam, że podobnie wpienia mnie bierność lekarzy pediatrów (bo takie rzeczy powinien uświadomić matce lekarz) na stopy stawiane do środka. To też jest wada postawy, a nie "piękno inaczej".
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka