Dodaj do ulubionych

Mieszkanie - współczujecie?

14.06.21, 14:08
Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony sytuacja trudna, z drugiej mam wrażenie (sądząc po wieku tej pani), że czasy kiedy miała na utrzymaniu dwójkę dzieci już dawno minęły. A pracy i innego dochodu poza emeryturą matki nadal nie ma. www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-06-13/robi-wszystko-zeby-wyrzucic-ja-z-mieszkania-panstwo-w-panstwie-o-1930/
Obserwuj wątek
        • m_incubo Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 14:47
          Idąc tym tokiem rozumowania, to nic, tylko dać się zlicytować i kupić z mieszkaniem. Nie dość, że utrzymanie na koszt tego krwiożerczego właściciela zapewnione, to jeszcze dobre panie na forach będą współczuć.
          Facet też kupił to mieszkanie zgodnie z prawem, ale tu już nie jesteś taka wyrozumiała?
          • asia_i_p Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 14:50
            Ja nie mam nic do tego, że kupił. Z tym, że kupił je tak tanio, jak kupił, dlatego, że było z lokatorem, więc mu nie będę współczuć, że jest z lokatorem. To tak, jakbym kupiła przecenioną torebkę ze względu na urwany pasek, a potem podniosła lament, że jest urwany pasek.
            • savignonblanc Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 15:38
              Nie, to nie do końca to samo. W sytuacji, w której kupujesz torbę z urwanym paskiem producent ani kupujący postępuje uczciwie obniżając cenę. Nie ma tu żadnego śladu oszustwa, naciągania itd.
              W przypadku kupna nieruchomosci z lokatorem za tymi łzawymi historiami w 90% przypadków występuje patologiczne cwaniactwo jakie prezentuje na tym tu forum nasza Tol.

              W czasach covidu poziom bezczelności dłużników i lokatorów, którzy w normalnych okolicznościach przyrody zostaliby wyeksmitowani, sięga granic absurdu.
              Autentyczne historie: pocałujcie mnie w tyłek, będę mieszkać, nie zamierzam płacić i możecie mi skoczyć.

              Wiec nie, nie jest mi żal takich lokatorów, bo sama gdybym straciła to co mam, musiałabym jak dawniej wynajmować. I nie trzeba jako samotna osoba wynajmować całego mieszkania. Nie stać cię? Wynajmij pokoj, idź do pracy i przestań żerować na tych, którzy coś robią.
              • jedn0raz0w0 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 15:55
                Tak, to jest do końca to samo. Gdyby pan nie wiedział zectam jest lokator albi gdyby zawarł z panią umowę a ona przestałaby się z niej wywiązywać albo gdyby znienacka odziedziczył niechciane mieszkanie z nieysuwalnymi lojatorami to by była inna historia. Ale pan doskonale wiedział w co wchodzi i przymusu kupowania tego mieszkania nie miał.
                  • daniela34 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 16:29
                    savignonblanc napisał:

                    > Nie, nie jest to samo. Można sprzedawać uszkodzone torebki. Nie można mieszkać
                    > i nie płacić za to mieszkanie.

                    No i pani poniosła tego konsekwencje w postaci licytacji mieszkania. Teraz Panu za panią powinna płacić gmina. Takie są przepisy. Skoro się odwołujemy do tego co można a czego nie.
                  • jedn0raz0w0 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 19:11
                    Mieszasz waluty. Sprzedawca uszkodzonej torebki sprzedaje niepelnowartościowy towar i uczciwie o tym informuje, oferując zniżkę. Podobnie spółdzielnia. Pani nie jest tu stroną w teabsakcji. Typ nie miał obowiązku kupowania ani torebki ani mieszkania, wszedł wvto doskonale wiedząc, że jest problem, inaczej mieszkanie byłoby droższe. Inwestycje mają to do siebie, że czasem się wychodzi na nich do tyłu. Facet i tak pewnie wyjdzie na swoje tylko nie tak szybko jak planował.
              • rexona_sport Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 15:57
                To mieszkanie poszło za przysłowiowe grosze, dużo poniżej wartości rynkowej, dlatego że właściciela nie stać na spłacenie długów i ew. remont. Facet robi na tym świetny interes, to ze musi poczekać aż państwo zapewni mieszkanie zastępcze to mała niedogodnosc przy zysku jaki będzie miał z całej transakcji. Szczucie na nieporadnych ludzi w takiej sytuacji ujawnia jaką patologią jest ów kamienicowy byznesmen, no syf po prostu w taki sposób się bogacić (chodzi mi o wykopywanie lokatorów, nie sam fakt ze tanio kupił mieszkanie z lokatorem)
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Mieszkanie - współczujecie? 15.06.21, 08:40
                  >chodzi mi o wykopywanie lokatorów

                  A od jakiej sytuacji majątkowo-osobistej wykopanie niepłacących/niemających prawa do lokalu lokatorów jest moralnie w porządku?

                  Jeśli ktoś kupuje jedyne mieszkanie i nie ma innego?

                  A co, jak ono jest drugie? Bo chce mieć dochód na tej emeryturze, co to ich nie będzie?

                  A jeśli drugie, tylko dla dziecka?

                  A trzecie?

                  Czy jesteś z frakcji, że lokatorów nie należy wykopywać w żadnych okolicznościach i osoba prywatna powinna de facto brać na siebie utrzymywanie obcych ludzi (nieważne, czy są tylko niewydolni, czy nieuczciwi)?
              • daniela34 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 15:58
                W przypadku kupna na licytacji z lokatorem też jest niższa cena i nikt obecności lokatora nie kryje. Jaka łzawa historia? Historia jest taka- jjest dłużniczka z dziećmi, mają prawo do lokalu socjalnego i dopóki go nie dostaną to mają prawo mieszkać. Nieważne czy popadła w długi przez nowotwór matki i utratę pracy czy wydała na waciki, sytuacji nabywcy łzawa historia nie zmienia.
                  • daniela34 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 16:23
                    bo_ob napisała:

                    > Patrząc z drugiej strony jest to bardzo dobry sposób, aby latami mieszkać na cu
                    > dzy koszt

                    Dzieci w domach dziecka też kosztują. Więc albo możemy odebrac je bezdomnym rodzicom i utrzymywać w domach dziecka, albo jednak dać rodzinom z dziećmi prawo do lokalu. Problemem jest brak lokali socjalnych. Nie od dziś. Oczywiście system ochrony lokatorów jest pod wieloma względami patologiczny, ale akurat nie dlatego, że rodziny z dziećmi mają prawo do lokalu socjalnego.
                    • 1matka-polka Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 16:26
                      "Problemem jest brak lokali socjalnych. Nie od dziś. Oczywiście system ochrony lokatorów jest pod wieloma względami patologiczny"

                      Tak, i cierpia na tym dziesiatki niewinnych, normalnie pracujacych ludzi a pasą sie pasozyty spoleczne i inne mendy. Bo patologiczny system tworzy patologicznych beneficjentow tej patologii.
                    • bo_ob Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 16:29
                      daniela34 napisała:

                      > Dzieci w domach dziecka też kosztują. Więc albo możemy odebrac je bezdomnym rod
                      > zicom i utrzymywać w domach dziecka, albo jednak dać rodzinom z dziećmi prawo d
                      > o lokalu. Problemem jest brak lokali socjalnych. Nie od dziś. Oczywiście syste
                      > m ochrony lokatorów jest pod wieloma względami patologiczny, ale akurat nie dla
                      > tego, że rodziny z dziećmi mają prawo do lokalu socjalnego.

                      Problemem jest źle zorganizowana i nieefektywna opieka społeczna, Opisana tu rodzina to modelowy przykład, kto powinien tę opieke otrzymać z powodu swej skrajnej niezaradności życiowej..

                      Ta pani, której cała egzystencja wisiała na ojcu i która latami nie pracuje zadłuży każde mieszkanie, jej trzeba oczywiście pomóc, ale w całkiem inny sposób.
                      • daniela34 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 16:31

                        > Ta pani, której cała egzystencja wisiała na ojcu i która latami nie pracuje zad
                        > łuży każde mieszkanie, jej trzeba oczywiście pomóc, ale w całkiem inny sposób.

                        Póki co chyba nie cała skoro pracę miała i straciła. Oczywiście system opieki jest do przemodelowania. Niemniej jeśli zmiana miałaby się sprowadzać do: eksmirujemu na bruk a dzieci do bidula to nie będzie lepiej. Jak ktoś zaproponuje sensownie przemodelowany system to na nich zagłosuję natychmiast.
                        • bo_ob Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 16:35
                          daniela34 napisała:


                          > Póki co chyba nie cała skoro pracę miała i straciła.

                          Póki co jest to wprost powiedziane w video.

                          Oczywiście system opieki j
                          > est do przemodelowania. Niemniej jeśli zmiana miałaby się sprowadzać do: eksmir
                          > ujemu na bruk a dzieci do bidula to nie będzie lepiej. Jak ktoś zaproponuje sen
                          > sownie przemodelowany system to na nich zagłosuję natychmiast.

                          Nie, ta pani potrzebuje pomocy w postaci znalezienia jej pracy i spłacenia długów; znalezienia innego dachu nad głową, który będzie w stanie utrzymać.
                  • janja11 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 21:42
                    bo_ob napisała:

                    > daniela34 napisała:
                    >
                    > > mają prawo do lokalu socjalnego i dopóki go nie dostaną to mają pra
                    > > wo mieszkać.
                    >
                    > Patrząc z drugiej strony jest to bardzo dobry sposób, aby latami mieszkać na cu
                    > dzy koszt


                    Winnym jest gmina, która nie potrafi wywiązać się z obowiązku dostarczenia lokalu socjalnego.
                    Z tego co kojarzę gmina wypłaca właścicielowi odszkodowanie.
              • 1matka-polka Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 16:11
                “Wiec nie, nie jest mi żal takich lokatorów, bo sama gdybym straciła to co mam, musiałabym jak dawniej wynajmować. "

                Mnie tez nie jest zal tych nierobow i naciagaczy. Zal mi ich sasiadow, ktorzy latami musza zrzucac sie na czesci wspolne, byc moze nigdy nie odzyskaja pieniedzy a na dodatek zyja w syfie i nieremontowanych latami blokach, jesli wiecej lokatorow danej klatki nie placi.
    • iwoniaw Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 14:26
      Gmina nie wykonuje wyroku sądu, bo "nie ma jak" i to jest ok, a pani Kamila nie wyprowadzająca się, "bo nie ma dokąd", to poanalizujmy, czy aby na pewno nie powinna mieszkać na ulicy?

      No sorry, państwo tu jest tekturowe na tylu poziomach, że lokatorka bez uprawnień jest tu tylko wisienką na tym torcie...
      • araceli Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 16:21
        iwoniaw napisała:
        > Gmina nie wykonuje wyroku sądu, bo "nie ma jak" i to jest ok, a pani Kamila nie
        > wyprowadzająca się, "bo nie ma dokąd", to poanalizujmy, czy aby na pewno nie p
        > owinna mieszkać na ulicy?


        Ponieważ nie każdy uważa, że państwo (gmina) powinna zdrowej osobie zapewniać mieszkanie.
        • iwoniaw Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 19:44
          araceli napisała:

          >
          > Ponieważ nie każdy uważa, że państwo (gmina) powinna zdrowej osobie zapewniać m
          > ieszkanie.
          >
          No ok, tylko co to ma do rzeczy?
          1. Pani ma wyrok sądu nakazujący gminie zapewnić jej mieszkanie
          2. Gmina olewa ten wyrok.

          Zakładajac, że wyrok zapadł na podstawie przepisów, które ktoś uważa za niesłuszne, możemy go sobie ignorować? Struktura państwowa może je ignorować? To w takim razie pani też może obie ignorować to, co ona uważa za niesłuszne? Czy może jednak nie tędy droga i gmina powinna wyrok wykonać, a jeśli przepisy o zapewnianiu lokalu dużo osób uważa za złe, to powinny dążyć do ich zmiany?
            • iwoniaw Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 19:49
              bo_ob napisała:

              > iwoniaw napisała:
              >
              >
              > > 2. Gmina olewa ten wyrok.
              >
              >
              > Gmina nie olewa. gmina ma 50 mieszkań socjalnych a w kolejce stoi 200 chętnych

              Ok, nie wypelnia go, bo nie ma środków. Czyli zachowuje się identycznie jak pani, która nie wyprowadza się ze zlicytowanego lokalu, bo nie ma dokąd.
            • iwles Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 19:49
              bo_ob napisała:

              > iwoniaw napisała:
              >
              >
              > > 2. Gmina olewa ten wyrok.
              >
              >
              > Gmina nie olewa. gmina ma 50 mieszkań socjalnych a w kolejce stoi 200 chętnych


              Czyli olewa. Wyobrażasz sobie, że zwykły człowiek tak respektuje wyrok sądu i nic mu nie robią?
          • araceli Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 19:51
            iwoniaw napisała:
            > No ok, tylko co to ma do rzeczy?

            Odniosłam się do twojego zdziwienia "to poanalizujmy, czy aby na pewno nie powinna mieszkać na ulicy?"


            > Struktura państwowa może je ignorować?

            Nie ignoruje - ma wielu chętnych w kolejce - pewnie bardziej potrzebujących niż ta pani.
            • 71tosia Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 20:42
              Gminy często nie maja mieszkań socjalnych i kwaterunkowych bo fatalnie nimi zarządzają. Obok mojego domu (Warszawa) jest stara kamienica z mieszkaniami socjalnymi, niszczeje od ponad 10 lat, mieszkańców wyprowadzono bo miał być remont i co i nic. A z pewnością to nie jeden taki dom.
              • araceli Re: Mieszkanie - współczujecie? 15.06.21, 08:14
                71tosia napisała:
                > . Obok mojego domu (Warszawa) jest stara kamienica z mieszkaniami socjal
                > nymi, niszczeje od ponad 10 lat, mieszkańców wyprowadzono bo miał być remont i
                > co i nic. A z pewnością to nie jeden taki dom.

                Nie przyszło ci o głowy, że budynek jest w takim stanie (na co wskazuje wyprowadzenie lokatorów), że się go w zasadzie nie opłaca remontować? Myślisz, że gmina złośliwie śpiąc na kasie nie remontuje (notorycznie dewastowanych przez lokatorów) lokali socjalnych?
    • asia_i_p Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 14:27
      Nie potrafię znaleźć jej wieku w tym artykule - wniskujesz ze zdjęcia? To może być mylące.

      Podejrzewam, że najpierw rzeczywiście nie mogła znaleźć pracy, a teraz dorabia na czarno, bo każdy legalny dochód zajmie komornik, no i robi się błędne koło. Moja wspólnota w takiej sytuacji pozwoliła lokatorce odpracować część długów i myślę, że to jest dobre rozwiązanie, bo znosi to poczucie zadłużenia, w jakim taki dłużnik żyje.

      Chyba, że twoje pytanie odnosiło się do właściciela, tutaj, o ile zazwyczaj współczuję właścicielom, temu nie współczuję, miał pełną świadomość, w co się pakuje, jakie mamy prawo i z góry założył, że je złamie.
      • ichi51e Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 14:38
        zastanawia mnie ile oni tego czynszu mogli mieć ze aż się takie długi zebrały ze ich zlicytowali... i ile to trwało?

        "Życie pani Kamili ze Szczecina legło w gruzach w ciągu kilku tygodni. Umarł jej ojciec, matka zachorowała na raka, a sama pani Kamila straciła pracę. Jedynym dochodem rodziny była skromna emerytura matki, a koszty były ogromne, gdyż w rodzinie była jeszcze dwójka dzieci. Niestety, domowy budżet się nie dopinał - po wykupieniu jedzenia i leków brakowało na regulowanie czynszu w spółdzielni mieszkaniowej.

        (...)

        Rodzina wpadła w spirale długów. Zaległość wobec spółdzielni rosła w zastraszającym tempie. Mimo wielu prób regulowania należności, nigdy nie udawało się wyjść na prostą. W końcu sytuacja zrobiła się dramatyczna- spółdzielnia zdecydowała się oddać sprawę do komornika i zażądała licytacji mieszkania."
          • arthwen Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 16:13
            Ale tutaj gmina się wypowiadała, że po prostu mieszkań nie mają, a za to uprawnionych do tychże mieszkań socjalnych mają całą kolejkę.
            WIęc nawet jakby pani chciała wybrzydzać, to chyba nie miała szansy.

            Tym niemniej dla mnie to jest krótka piłka - gmina nie ma, to płaci za najem i trudno. I ściąga z pani. Bo skoro jej się prawnie należy, to nich państwo swoją rolę spełnia, a nie przerzuca na prywatne osoby.
            Pan co prawda wiedział co kupuje i powinien zgodnie postępować zgodnie z prawem, ale nie czarujmy rzeczywistości, że tylko on tu jest nie fair.
            • bo_ob Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 16:19
              arthwen napisał(a):


              > Tym niemniej dla mnie to jest krótka piłka - gmina nie ma, to płaci za najem i
              > trudno. I ściąga z pani.

              Przecież pani nie ma dochodów, więc nie da się z niej ściągać. Jedynie może mieszkać za darmo.
                • hanusinamama Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 21:48
                  Nie ale co raz bardziej mnie ona wkurwia. Pisałam mieszkałam otoczona takimi kamienicami. Całe pokolenia nierobotnych. W kamienicy obok mnie na 20 lokali 3 nie były zadłużone a oni śmieszne pieniądze za nie mieli płacić. Jak miasto eksmitowało dłużników to z mieszkan 2 pokojowych po wielgachne nowe TV wynosili. Na to kase mieli. Oni są nauczeni ze nie musza za nic płacić. Ze gmina im nakarmi dzieci w szkole, da ubrania, da na opłaty. Oni sie śmiali w twarz tym 3 rodzinom (ze pracują). Przez 5 lat sie napatrzyłam i nie mam dla takich współczucia.
                  • daniela34 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 21:56
                    Dobrze, nie ma potrzeby, żebyś wyrażała współczucie dla osób z lokali socjalnych, ale pytanie, co chciałabyś z nimi zrobić. Bo eksmisje na bruk to co najwyżej mogą spowodować powstanie faweli. Bezpieczeństwa reszty społeczeństwa to nie poprawi.
                    • araceli Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 22:00
                      daniela34 napisała:
                      > Dobrze, nie ma potrzeby, żebyś wyrażała współczucie dla osób z lokali socjalnyc
                      > h, ale pytanie, co chciałabyś z nimi zrobić. Bo eksmisje na bruk to co najwyżej
                      > mogą spowodować powstanie faweli. Bezpieczeństwa reszty społeczeństwa to nie
                      > poprawi.

                      Sama możliwość dosłownego wylądowania na bruku działać mobilizująco. Jak w tej dość głośnej sprawie, gdzie komornik zajął rasowego psa i nagle się okazało, że dłużnik ma jednak kasę!
                    • hanusinamama Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 22:01
                      Nie wiem ale uwazam ze w PL nie opłaca sie wielu osob pracować. Nie raz pisano jak pracownik społeczny miał wkurw bo on miał duzo mniejszą pensje niż mamusia 4-5 potomstwa, nierobotna od zawsze, podobnie kolejny tatuś.
                      Najwiekszym problemem jest to ze dzieci w takich środiwskach nie mają żadnych szans aby żyć inaczej. I bardzo czesto są bardzo zaniedbane nie tylko fizycznie ale i psychicznie. Takiej zaniedbującej matce dzieci nie zabiorą..a ona je chce bo dzieki nim żyje sobie darmo.
                      • daniela34 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 22:13
                        cruella_demon napisała:

                        > Ty widziałaś lokale socjalne? Takiego syfu jaki robią tam mieszkańcy patole nie
                        > ma nawet w fawelach.


                        Owszem. Podejrzewam, że nawet więcej niż ty. I oprócz takich, X których lokatorzy wymontowali wszystko łącznie z muszlą, umywalką i kontaktami, były też normalne mieszkania. Jeśli uważasz, że problem rozwiąże się jeśli zamiast tych lokali będą samodzielnie skonstruowane baraki z dykty, szmat i starych desek to cóż, lobbuj za zmianą przepisów. Śmiem wątpić w powodzenie tej wizji.
                        Bohaterka reportażu nie jest dziedziczną patologią, skoro rodzice wykupili mieszkanie i wypracowali sobie emerytury. Sama może być niezaradna, może mieć depresję, ale doprawdy nie widzę w niej potencjału na niszczycielkę klatek schodowych, złodziejkę poręczy czy tam sprzedającą wannę żeliwną z lokalu socjalnego.
              • arthwen Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 18:57
                Hello? Nie zauważyłaś do tej pory, że masa takich ludzi jest? Jednym się nie chce, inni to po prostu cwaniacy, ale są też tacy, którym się noga powinęła, jak dochodzi jakaś choroba czy niepełnosprawność, to nie jest tak łatwo wyjść z tego. Nie wiem do którego grona należy ta pani, za mało danych.
                Tym niemniej lokal socjalny z jakiegoś powodu (zapewne ze wzgledu na dzieci, ale chyba nie tylko?) jej przyznano.
                • daniela34 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 19:06
                  Same dzieci wystarczą. Samo bezrobocie też. Babcia pewnie spełnia kryteria dochodowe i stanu zdrowia

                  Sąd nie może orzec o braku uprawnienia do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu wobec:

                  1)

                  kobiety w ciąży,

                  2)

                  małoletniego, osoby niepełnosprawnej w rozumieniu ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. z 2020 r. poz. 426) lub ubezwłasnowolnionego oraz osoby sprawującej nad nim opiekę i wspólnie z nim zamieszkałej,

                  3)

                  obłożnie chorego,

                  4)

                  emeryta lub rencisty spełniającego kryteria do otrzymania świadczenia z pomocy społecznej,

                  5)

                  osoby posiadającej status bezrobotnego,

                  6)

                  osoby spełniającej przesłanki określone przez radę gminy w drodze uchwały

                  - chyba że osoby te mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany lub ich sytuacja materialna pozwala na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych we własnym zakresie.

      • koronka2012 Re: Mieszkanie - współczujecie? 14.06.21, 14:44
        Czy sytuacja byłaby inna gdyby kupił to jakiś Kowalski z przeznaczeniem na własne potrzeby -jemu można byłoby współczuć?

        Grandą jest przede wszystkim to że jest prawna możliwość aby państwo sprzedawało mieszkanie z dłużnikiem, zamiast wyczyścić prawną sytuację we własnym zakresie