Dodaj do ulubionych

Szczepienia w Norwegii powoli idą

14.06.21, 20:49
Moja siostra w Norwegii rocznik 83 nadal nie jest zaszczepiona. Ma informację, ze należy oczekiwać na smsa, który zostanie wysłany we właściwym dla niej czasiesmile. Z tego co do mnie raz za czas dociera wynika, że szczepienia idą tam wolno, wyłącznie pfizerem, reszta szczepionek podobno odsprzedana innym krajom. Nie ma entuzjazmu wśród ludności.
W sumie trochę dziwne, mały bogaty, ogarnięty kraj. Do tego czasu mogliby mieć wszyscy i po 3 dawkismile.
Siostra niedługo przylatuje na wakacje , mogłaby się teoretycznie zaszczepić johnsonem ale się boi, a nie zdąży w trakcie pobytu przyjąć 2 dawek pfizera. Macie może jakie info czemu tak opornie idą tam szczepienia?
Obserwuj wątek
      • ewamaria.star Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 14.06.21, 21:02
        saszanasza napisała:

        > Zobacz jaka tam jest gęstość zaludnienia. Przypuszczam, że nie zarażają się tam
        > tak intensywasie jak „w Europie”.
        > Dodatkowo mają lepiej zorganizowaną służbę zdrowia. Moim zdaniem nie widzą potr
        > zeby.
        >
        Większość osób żyje w dużych miastach, wiec gestosc zaludnienia może być większa niż podawana. Większość kraju to góry i prawie nikt w tych niedostępnych terenach nie mieszka.
        • ewamaria.star Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 10:44
          madami napisała:

          > W Norwegii współczynnik urbanizacji to 81, więcej niż u Niemców, znaczy to, że
          > Norwegowie mieszkają głównie w dużych skupiskach. Dla porównania - Szwecja ma j
          > eszcze wyższy - 86 %

          Czyli tak jak pisałam. Nie można dzielić powierzchni kraju przez liczbę ludności bo to daje zakłamany obraz. Większość mieszka w miastach, bo w mniejszych regionach bardzo trudno znalesc pracę. No i takie miejsca poza miastami mogą byc trudne do mieszkania.

          Według mnie prawdziwym powodem dla którego Norwegia radzi sobie dobrze z pandemia jest masowe testowanie i zaostrzone przepisy. Np w szkołach trzeba się testować przed wejściem do budynków i trzeba mieć maskę. Czytałam, że na budowach i w miejscach gdzie pracuje wielu imigrantów też są dużo bardziej rygorystyczne zasady zachowania higieny. No i fakt, że większość przestrzega zasady (może oprócz russ-ów).
    • ewamaria.star Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 14.06.21, 20:59
      Roczniki twojej siostry są chyba na samym końcu kolejki do szczepienia. Mają ich szczepić za ok 2-3 tygodnie, ale jakoś specjalnie się tym nie interesowałam.
      A szczepienia nie idą opornie tylko były problemy z dostawami, było zamieszanie z AstraZeneka, a to wszystko opóźnia.
      Zreszta wiele osób nie czuje też potrzeby żeby się szczepić, bo już np chorowały, albo po prostu nie chcą z jakiś innych powodów.
        • ewamaria.star Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 10:32
          wkswks napisał(a):

          > Jesteście nie logiczni: skoro większość nie odczuwa potrzeby zeby sie szczepic-
          > kolejki powinny byc krótsze.

          Wiele, a nie większość. Czytaj że zrozumieniem. Wiele emerytów jest zaszczepionych, ale jest wiele młodszych osób i w średnim wieku które chorowały i szczepić się nie chcą bo i tak mają odporność. Tak jak w każdym kraju są też nawet osoby które się nawet pchają przed kolejkę, zeby zaszczepić się przed swoją kolejnością. Nie wiem kto pisał, że większość się nie szczepi :facepalm:
            • ewamaria.star Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 10:55
              wkswks napisał(a):

              > Widze, ze problem ze zrozumieniem masz wiec napisze prościej: gdyby ludzie w No
              > rwegii nie chcieli sie szczepic, siostra byłaby juz zaszczepiona.

              Ja mam problem że zrozumoeniem? Na jakiej podstawie? Ok, czyli jak dziecku: Jej siostra rocznik 1982 to znaczy, że ma 38/39 lat, czyli jej grupa jest na samym końcu kolejki do szczepienia, bo przesunięto szczepienie młodszych grup do przodu przez russefeiring. Tzn. Że mimo, że szczepienia idą rocznikowo, to są roczniki które mogą się szczepić przed nią. Ta wspomniana siostra nie umie sobie wyszukać informacji i nie wie kiedy będzie się szczepić to tutaj napisałam, że jako, że te młodsze roczniki się wahają to ona ma ok. 2-3 tygodnie aż dostanie zaproszenie. W przeciwnym razie dostałaby zaproszenie np za miesiąc albo dwa. Co tak trudno tu zrozumieć? A do tej pory siostra może się testować, no chyba, że chorowała to ma przez prawie pół roku podwierdzona odporność przeciw covid w paszporcie covidowym.
      • chicarica Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 14.06.21, 22:09
        Szczepią przede wszystkim w kolejności. Podobnie jest w Szwecji. Takiego burdelu jak w Polsce żeby sobie mając lat powiedzmy 40, pójść na rympał i zaszczepić się w czasie gdy szczepieni są 70-latkowie to nie ma.
        Siostra poniżej 40-tki, więc jeszcze czeka. U mnie (Szwecja) dopiero od kilku dni szczepienie bukować mogą roczniki 40+. Wcześniej tylko z chorobami zwiększającymi ryzyko.
        • afro.ninja Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 14.06.21, 22:59
          Tylko, ze ludzie w wieku siedemdziesieciu lat nie chcieli się szczepić. Nie uwazam by byl problem ze szczepieniami w Polsce. Na samym początku, bylo duzo chętnych i szczepionek nie było. W styczniu probowalam zapisać seniora, mieli oddzwonic i oddzwonili w maju. 😁😁 kiedy juz bylo po szczepieniu. Teraz mozna sie zapisać z dnia na dzień, jeśli u was nadal czeka się na swoją kolej, cos.mocno nie halo z tymi szczepieniami.
          • madami Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 08:03
            Ja też tak uważam, nie miałam żadnego problemu z za pisaniem ani siebie ani rodziców, wszystko poszło bardzo sprawie, dostaliśmy szczepionki jakie chcieliśmy. Największe zamieszanie było z nauczycielami i Astrą Zenecą.
            W Polsce jest problem bo wciąż duży odsetek seniorów nie chce się szczepić a jeżeli przyjdzie kolejna fala to właśnie oni zapełnią szpitale.
          • panna.nasturcja Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 09:36
            U nich czeka się na swoją kolej, bo idzie to rocznikami od najstarszych. U nas można się zaszczepić niezależnie od wieku, bo ludzie nie chcą się szczepić i mamy nadmiar szczepionek. Tam, gdzie większość się szczepi idzie to po kolei, wiec młodsi jeszcze czekają.
              • snakelilith Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 10:51
                Kwit jest ci pewnie potrzebny, bo chcesz wyjechać zagranicę , a Polska nie umożliwia ci w tym celu darmowego testu. Nie wiem jak w Skandynawii, ale w De taki test nie kosztuje nic i wyjazd do krajów gdzie test jest wymagany nie robi żadnych problemów.
                  • snakelilith Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 11:29
                    Testowanie, to nie niefart, a ma sens. Zaszczepiona też możesz chorować i roznosić wirusa. Dla ciebie nie będzie on groźny, dla kogoś jeszcze nie zaszczepionego już tak. Przez to, że w Polsce nikt mało- lub bezobjawowy się nie testuje, bo szkoda na to forsy, ludzie żyją w złudnej iluzji, że wirusa już nie ma.
                    • triss_merigold6 Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 11:32
                      Dla niezaszczepionych poza bardzo konkretnymi grupami ryzyka też nie jest groźny. Ja wiem, że teraz w UK lansują wariant Delta, który ma objawy jak katar, ale chyba w to nie wierzysz.
                      To naturalne, że nikt mało lub zeroobjawowy się nie testuje, po co? Żeby ryzykować wylosowanie kwarantanny?
                      • snakelilith Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 11:56
                        Wiem triss, że interesuje cię tylko twoja osobista doopa, więc nie napiszę nic o społecznej odpowiedzialności. To jest termin, którego ty i wiele tobie podobnych nie rozumie. Ale zdarzają się w życiu też sytuacje, gdy potrzebna nam solidarność innych, na co w Polsce nie ma co liczyć. I wtedy może cię trzepnąć. Mocno i boleśnie.
                      • chicarica Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 13:14
                        Może się zdziwisz, ale w normalnych krajach kwarantanna nie wygląda tak, jak w Polsce.
                        Miałam kwarantannę z powodu kontaktu z osobami, u których 2-3 dni później rozwinęła się choroba. Kwarantanna polegała na tym, że miałam pracować z domu (i tak w większości pracowałam, tylko tego pechowego dnia gdy się pozarażano, pojawiłam się w biurze), nie spotykać się z osobami innymi niż domownicy, nie chodzić po sklepach ani innych miejscach, gdzie są inni ludzie pod dachem. Mogłam: wychodzić z domu na spacer w odludne miejsca, uprawiać swoje codzienne aktywności takie jak jazda na rowerze. Przy czym nikt mnie nie pilnował, była to moja własna odpowiedzialność by się zastosować.
                        Nie bardzo rozumiem, dlaczego ktokolwiek miałby się bać kwarantanny, zakładając że żyje w normalnym kraju i kwarantanna nie oznacza że jest się więźniem,
                        • triss_merigold6 Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 14:22
                          Wiem jak wygląda kwarantanna w innych krajach, niemniej w Polsce oznaczała dwutygodniowe (przy izolacji) lub 17-dniowe uwięzienie, z zakazem wychodzenia z domu. Przypuszczam, że gdyby ograniczała się do samoizolacji, to więcej osób testowałoby się prewencyjnie. Ale ponieważ jest jak jest, przyp...nie się do ludzi z wyrzutami jest kuriozalne.
                          • kobietazpolnocy Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 15:59
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Wiem jak wygląda kwarantanna w innych krajach, niemniej w Polsce oznaczała dwut
                            > ygodniowe (przy izolacji) lub 17-dniowe uwięzienie, z zakazem wychodzenia z dom
                            > u. Przypuszczam, że gdyby ograniczała się do samoizolacji, to więcej osób testo
                            > wałoby się prewencyjnie. Ale ponieważ jest jak jest, przyp...nie się do ludzi z
                            > wyrzutami jest kuriozalne.

                            A to są oczywiste absurdy, które odegrały chyba największą rolę w podejściu społeczeństwa (nie tylko polskiego) do pandemii i tego, jak się na nią reaguje.
                            No ale bądźmy konkretni: ani Norwegia nie jest powolna ze szczepieniami (patrz tytuł wątku), ani Polska nie ma chaosu w zapisach na szczepienie (jeżeli luźną kolejność traktować jako regułę, a nie nieporządek), ani masowe testowanie nie jest idiotyczne, gdy jest rozsądnie zorganizowane.
                        • astomi25 Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 16.06.21, 16:19
                          Mhh. No ja bylam juu 2x na kwarantannie
                          Wolno bylo mi wychodzic tylko do ogrodka. Zadnych rowerow, spacerow z psem.
                          I tez nie wiem dlaczego sie dziwisz, ze ludzie sie boja kwarantanny.
                          Ja mojej pracy nijak nie moge wykonywac z domu. Nie ide wiec do pracy.
                          Niemcy.
                  • kobietazpolnocy Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 12:53
                    Idiotyczne? Dzięki temu szkoły działają, restauracje też, można wreszcie pójść do ZOO, na siłownię.
                    Wiadomo od razu, gdzie pojawia się ognisko zachorowań, nierzadko ograniczone nawet do konkretnych kilku ulic (kazus jednej z dzielnic kopenhaskich sprzed kilku tyg).
                    Ale to nie wszystko. To o czym zapominasz, to fakt, że takie ciągłe testowanie pozwala też na bardzo dobre sekwencjowanie wirusa i wyłapywanie mutacji w odpowiednim czasie. Nie tylko tych już znanych, ale też nowych. Dania pod tym względem jest w czołówce świata.

                    Mieszkam w Kopenhadze, mam w bliskiej odległości 2-3 ośrodki testujące, to jest oczywiście dodatkowy kłopot, ale nie aż tak wielki, jak ci się wydaje. Po 30min mam wynik w ręku.

                    Jest jedno "ale". To kosztuje miliony, rzecz jasna. Ale na razie władze uważają, że ta inwestycja się opłaca.
                        • snakelilith Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 16:38
                          Ale Dania oprócz skandynawskiego wysokiego zaufania w publiczne regulacje, jest maleńkim krajem z maleńką liczbą mieszkańców, gdzie trudno o zarażanie jako takie. Drugie co do wielkości miasto Aarhus, to w porówaniu z np. niemieckimi aglomeracjami prawie wymarła wioska, jedyne co oni mieli tak naprawdę do ogarnięcia, to milionowa Kopenhaga i tu pomogło to z pierwszej części mojego postu, Duńczycy pragmatycznie trzymają się reguł i są bardzo w tym zdyscyplinowani. Pomaga też, że społeczny dystans należy jakby trochę do kultury kraju, byłam tam w zeszłym roku na urlopie już w pandemii, dla mnie to była ucieczka przed czyhającym u mnie na każdym kroku zagrożeniu covidem. Jak dopiszesz do tego wysoki poziom służby zdrowia i dosyć łatwe do kontrolowania granice (słabiej zaludnione północne niemieckie landy graniczące z Danią też były mniej zaatakowane przez wirusa), to dziwota, że jakiś covid u nich w ogóle miał szansę.
                          • kobietazpolnocy Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 16:56
                            Coś tu nie gra w twoim wywodzie. To mały kraj, więc ludzie żyją blisko siebie. Głównie w miastach, a nie na zachodniej Jutlandii, która jest pustkowiem zaludnianym jedynie przez turystów w okresie letnim. I wielkość tych miast nie ma większego znaczenia. Przypominam zresztą, że Dania ma statystycznie mniej szpitalnych łóżek niż choćby reszta Skandynawii (co było jednym z największych zmartwień władz - jak uchronić szpitale przed załamaniem).
                            Zresztą to nie muszą być duże miasta. W 2020 pięknie nas załatwili zarówno narciarze (pół kraju co zimę jeździ w Alpy), a potem wielkie spendy w stylu targów końskich, itd. Potem pojawiały się nowe ogniska epidemii, głównie w imigranckich gettach, gdzie ludzie, raz, mieszkają bardzo blisko siebie (wielopokoleniowe rodziny w małych mieszkaniach) i ogólnie zasady ostrożności mają gdzieś (nawet jeśli pracują w domach opieki).
                            Że jest dyscyplina, dobre warunki mieszkalne (poza blokowiskami z muzułmanami, większość rodzin żyje tak, że z łatwością odizolują chorego członka) i masowe testowanie to zgoda. Ale dziwienie się, że covid miał w Danii jakąkolwiek szansę jest jednak bardzo dziwne, te 15 miesięcy po wybuchu globalnej pandemii.
                            • snakelilith Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 16.06.21, 14:33
                              kobietazpolnocy napisał(a):

                              > Coś tu nie gra w twoim wywodzie. To mały kraj, więc ludzie żyją blisko siebie.
                              > Głównie w miastach,

                              W stosunku do ilości mieszkańców Dania nie ma wcale małego terytorium. Sprawdź sobie ile mieszkańców mają te duńskie miasta. 5 milionów ludzi, czyli praktycznie cała Dania żyje u mnie tylko w jednym Zagłębiu Ruhry. A Aarhus, które jest drugim pod względem mieszkańców miastem w Danii leży we wschodniej Jutlandii.
                              • kobietazpolnocy Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 16.06.21, 14:43
                                To się zdecyduj, bo wczoraj pisałaś tak:
                                "Ale Dania oprócz skandynawskiego wysokiego zaufania w publiczne regulacje, jest maleńkim krajem z maleńką liczbą mieszkańców, gdzie trudno o zarażanie jako takie."

                                Dziś jest:
                                "W stosunku do ilości mieszkańców Dania nie ma wcale małego terytorium".

                                A wszystko okraszone zdumieniem, że w kraju w ogóle pojawił się covid. Dlaczego miał się nie pojawić? Jest też na Islandii (360tys ludzi na całej wyspie), w Nuuk na Grenlandii i na Nowej Zelandii. Nie nadążam za twoimi argumentami i wywodem.
        • tiszantul Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 14.06.21, 23:06
          "Szczepią przede wszystkim w kolejności. Podobnie jest w Szwecji. Takiego burdelu jak w Polsce żeby sobie mając lat powiedzmy 40, pójść na rympał i zaszczepić się w czasie gdy szczepieni są 70-latkowie to nie ma."

          Czyli w Norwegii niezaszczepione osoby lat 30, 40 i 50 nie są obrażane i zastraszane przez ekspertów i polityków? Fajnie tam mają
      • jan.kran Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 16.06.21, 07:36
        Dokładnie. Tu jest zaszczepionych 80% seniorów w PL poniźej 50%. Idzie się rocznikami i grupą ryzyka .Ponadto siostra autorki nie jest zaszczepiona bo szczepienia idą wolno tylko Norwegia przestawiła grupy wiekowe .Teraz szczepi się 18-25 bo oni są największym zagroźeniem ,nie przestrzegają obostrzeń.Mój syn 1989 jeszcze nie zaszczepiony jego dziewczyna 1999 ma pierwszą szczepionkę
        jutro.
    • kj-78 Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 14.06.21, 22:29
      Wycofali astre od razu, i johnsona tez, wiec nagle mieli o kilkaset tysiecy szczepionek mniej. Poza tym wszystko idzie rocznikami i chorobami wspolistniejacymi, a ze procentowo duzo wiecej osob chce sie zaszczepic niz w Polsce, wiec idzie wolniej. Kazdy, kto zglosil chec, dostanie smsa, jak bedzie jego kolej, nie sa sie poza kolejnoscia. W Oslo szczepia najszybciej, bo najwieksze zageszczenie i reszta Norwegii musiala oddac swoje szczepionki stolicy. W mojej wsi daleko od Oslo wlasnie doszli do mojego rocznika (78). Plan jest taki, zeby do poczatku roku szkolnego zaszczepic wszystkich chetnych dwoma dawkami. Mysle, ze moze sie udac.

      Ale ogolnie to rozpacz, co tu sie wyrabia. Kraj zamkneli, internuja ludzi przyjezdzajaych w hotelach na 10 dni, gdzie syf i zero dezynfekcii, i kaza za to placic duze pieniadze. Wymyslaja coraz to nowe restrykcje, a potem cos poluzowuja bez ladu i skladu. Stopien logiki podobny jak w Polsce, tylko jeszcze kraj zamkneli na glucho...
    • tyggrysio Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 14.06.21, 23:42
      Wydaje mi sie, ze po to, by odpowiedni procent ludnosci byl zaszczepiony. Jak nie starsi, to mlodsi moga pomoc dociagnac do wyzszego poziomu zaszczepienia.

      Co do Norwegii, to wydaje mi sie, ze oni postawili na jedna szczepionke (Pfizera?) a pojawily sie problemy z dostawami, stad opoznienia w stosunku do innych krajow w Europie.
    • ida_listopadowa Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 14.06.21, 23:57
      W Norwegii szczepienia ida dokladnie w tym samym tempie co w PL czy w Szwecji, w pelni zaszczepionych jest 25% populacji. Roznica polega na tym, ze starsze roczniki sa zaszczepione niemal w 100% (w Polsce 50%), a 90% populacji chce sie szczepic. Dlatego mlodsze roczniki czekają.
      Jest natomiast wiele glupot, az rece opadaja. Np zaszczepieni nawet jedna dawka maja pewne ulgi w obostrzeniach (np brak kwarantanny, od piatku), ale pod warunkiem, ze szczepienie wykonano w Norwegii. Ponoc po 1.07 maja uznawac obce szczepienia.
      Do kraju nie moze wjechac absolutnie nikt poza obywatelami i stale mieszkajacymi, nie moze ich tez odwiedzic rodzina (z wyjatkiem dzieci). Po wyjezdzie zagranicznym obowiazuja trzy (!) testy: 24h przed wjazdem, po wjeździe na granicy i 7. dnia kwarantanny. Kwarantanna 10 dni w hotelu za kwote super-znizkowa 5000 nok (ok 2400 pln). W kwarantannie dzwoni policja i pyta jaki byl cel wyjazdu. Aftenposten (najwiekszy powazny norweski dziennik) opisuje sytuacje jak po odmowie podania powodu do kwarantannowanego zapukal patrol policji. Za roznoszenie zarazy obwiniani sa Polacy, polskie testy na granicy sa nieuznawane jako sfalszowane.
      Pogniotlo ich calkowicie.
      • aguha Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 07:39
        Siostra mieszka w Norwegii i opowiada to samo. W następnym tygodniu będzie dopiero zaszczepiona pierwszą dawką. Nie jest pewna na 100%, ponieważ jej mąż miał termin na 8 czerwca i w ostatniej chwili przełożono mu szczepienie. Podobno nie dowieziono wystarczającej liczby szczepionek.
        Wydawało mi się, że tylko w Polsce może być taki chaos. O kosztownej kwarantannie w hotelu również słyszałam. Nie mogłam uwierzyć w norweskie absurdy.
        Niech się wreszcie to szaleństwo skończy. Wybieram się do siostry od prawie roku, ale na razie nie ma widoków na podróż🥺.
      • chicarica Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 09:30
        Cyrk sobie tam zrobili niesamowity. Ja myślałam, że za roznoszenie zarazy obwiniani są Szwedzi, bo tak też było wink Akurat miałam okazję przekraczać granicę szwedzko-norweską kilka razy w ciągu paru dni na zadupiu w okolicach Trysil dokładnie tuż przed wprowadzeniem tych obostrzeń, parę razy z policją graniczną rozmowa była przesympatyczna, ale raz trafił się faszystowski norweski ku.tas który traktował nas (Szwedów, ja jedna Polka w towarzystwie) jak zadżumionych.
        Za posądzenia o fałszywe polskie testy niestety jak zwykle po części odpowiedzialni są pomysłowi rodacy, którzy faktycznie przyjeżdżali ze sfałszowanymi papierami. Ale trzeba przyznać że i paru pomysłowych Szwedów na południu Szwecji też się znalazło.
      • sylwianna2018 Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 17:38
        ida_listopadowa napisała:

        > W Norwegii szczepienia ida dokladnie w tym samym tempie co w PL czy w Szwecji,
        > w pelni zaszczepionych jest 25% populacji. Roznica polega na tym, ze starsze ro
        > czniki sa zaszczepione niemal w 100% (w Polsce 50%), a 90% populacji chce sie s
        > zczepic. Dlatego mlodsze roczniki czekają

        No ale 25 procent z 5,5 mln Norwegów to jednak mniej niż 25 procent z 38 mln Polaków.
    • kobietazpolnocy Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 10:15
      Aż sobie zerknęłam. Norwegia ma ok. 25% całkowicie zaszczepionej populacji. Tyle samo, co Polska (i Dania, gdzie mieszkam).
      Jeżeli szczepią tylko Pfizerem i Moderną (jak Dania), to jest to wynik bardzo przyzwoity.

      To już Szwecja wypada nieco gorzej, bo szczepią też AstraZeneką i J&J, i całkowicie wyszczepili 20%.

      Z drugiej strony, taka Wielka Brytania ma ładny wynik prawie 45%, ale co z tego, skoro indyjska mutacja wciąż tam prężnie działa (zresztą do DK też już dotarła, zobaczymy, co będzie dalej).

      A tak na marginesie, odsetek zgonów związanych z covidem na milion mieszkańców:
      Norwegia: 147
      Dania: 437
      Szwecja: 1452
      Polska: 1968

      Hmm, jesteście pewne, że Norwegowie naprawdę nie wiedzą, co robią?
      • ritual2019 Re: Szczepienia w Norwegii powoli idą 15.06.21, 10:23
        kobietazpolnocy napisał(a):

        > Z drugiej strony, taka Wielka Brytania ma ładny wynik prawie 45%, ale co z teg
        > o, skoro indyjska mutacja wciąż tam prężnie działa (zresztą do DK też już dotar
        > ła, zobaczymy, co będzie dalej).


        To z tego ze restrykcje sa bardzo poluzowane i mialy byc calkowicie zniesione 21.06 ale przedluzono o kolejne 4 tygodni z tym ze sa confident ze za 4 tyg juz zniosa calkowicie. Z tego wiec to ze ludzie sie zarazaja, trafiaja do szpitala ale mniej i nie przechodza ciezko. Tak wiec chca zaszczepic jak najwiecej, obecnie szczepia 22 latkow plus zdaje sie, ale jest mnsotwo punktow gdzie mozna wejsc z ulicy. Tak wiec ponad 70% polucji zaszczepionej 1-sza dawka i 45% obiema daje mozliwosc znoszenia restrykcji do calkowitego juz wkrotce.
        W Europie natomiast proces idzie wolniej a sa kraje jak Polska gdzie barkuje kontroli, gdzie nie testuje sie i nie wymaga i faktycznie sa ryzykiem.
        I tez uwazam ze szczepienie w kolejnosci wiekowej ma lepszy efekt.