Dodaj do ulubionych

nastolatki i uzywki

15.06.21, 01:37
sie zaczelo. epapierosy, marihuana, alkohol
co robie-to rozmawiam, to jedyne co moge zrobic
macie doswiadczenia w tym temacie ze swoimi nastolatkami?
powiedzcie ze to minie sad
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 02:30
      Twarda reka rodzicielskiej milosci dla ich dobra.
      Dopuki sa pod twoim dachem i twoja kontrole to mozesz wecej..
      Obawiam sie ze to nie minie samo.
      Wprowadzic zasady co wolno a czego nie i nieogranczona kontrole w razie podejrzen. Jak trzeb to ograniczyc czy zabrac komorki i ograniczyc dostep z komutera do min a prawem kotroli co i gdzi szukaja.
      Jak nie ma nic do ukrycia to nie ma powodow do sekretow?
      Jesli gowniarze nie zasluguja na traktowanie ich jak doroslych to nie powinnismy miec obiekcji aby ich traktowac tak jak na to zasluguja.
      A ja sa czy chca byc dorosli to doroslosci nie otrzymuje sie w czesciach do wybobru ale jako pakiet.
      Jesli chca robic co im sie podoba to musza sobie na to i wszytko zwiazane zarobic.

      • fragile_f Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 17:56
        Idiotyczne rady, jedyne co spowoduje takie zachowanie rodzica, to to ze dziecko straci zaufanie i bedzie klamac. A skonczy sie to potem tym, ze na imprezie dosypia dzieciakowi jakiegos swinstwa do drinka i dziecko nie zadzwoni do rodzicow ze strachu przed kara.
        • engine8 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 23:34
          Czyli aby nie ryzykowac iz dziecko MOZE zrobic cos zlego, pozwalamy mu robic rzeczy bardzo zle w imie zaufania? Zaufanie jest wartosciwe ale tylko kiedy jest w obie strony.
          Pomimo ze my dziecku nie ufamy to najwiekszy problem mamy z tym aby ono nam ufalo?
          I pozwalamy na naszych oczach wpadac w akloholizm i narkomanie?
          To jest chore.
          Jak pozwlam dziecku sie nacpac znaczy ze mam go w D i niech sie ono potem martwi co zrobic a nie dzwoni do mnie po pomoc.
          Cos mi sie wydaje ze nie mialas i nie masz dzieci w wieku nastoletnim?
          • fragile_f Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 00:08
            "Jak nie ma nic do ukrycia to nie ma powodow do sekretow?"

            Piszę miedzy innymi o tej czesci wypowiedzi - jest to pozbawienie dziecka prawa do prywatnosci. Jedyne, do czego doprowadzi, to do skuteczniejszego kamuflowania.

            Wiesz kto z moich znajomych licealnych aktualnie jest alkoholikiem? Ludzie, ktorzy mieli dokręcona na maksa srubę jako dzieci, ci kontrolowani, z rodzicami czytajacymi listy i wlazacymi do pokoju bez pukania. Te dzieci tez mialy najgorsze przygody, bo na impreze nie wolno bylo im isc, wiec klamaly - a jak na imprezie ktos je spił, to zamiast zadzwonić po tatę czy mamę, zdawaly sie na rowiesnikow (o nie zawsze czystych intencjach).

            Alkoholikami czy narkomanani zostali tez Ci tresowani, gnojeni, z pijacymi rodzicami. Ludzie z normalniejszych domów poimprezowali, zapalili czasem jointa czy fajke, zaliczyli kilka glupszych akcji (z ktorych uratowali ich rodzice), a aktualnie alkohol wystepuje u nich sporadycznie.
            • guiwood Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 00:52
              o to wlasnie chodzi, takie drastyczne dzialanie skonczy sie ucieczkami z domu
              na zabieranie telefonow troche za pozno
              cokolwiek robie, robie dyskretnie i staram sie byc mila i rozmawiac, w przeciwnym wypadku pojdzie w sina dal zupelnie
              jest ambitna w szkole, jest w IB, jej znajomi z IB porezygnowali, rozumiem ze kazdy musi sprobowac, moze teraz takie czasy, ze rozpoczyna sie to o wiele wczesniej, ale wiem jak to wszystko uzaleznie i tego sie obawiam, i taki latwy dostep jest u nas do wszystkiego, legalna marihuana. zdaje sobie sprawe ze czesc sprobuje i zapomni po powrocie do domu, a czesc poplynie i co zrobic aby to moje nie poplynelo?
              • wapaha Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 08:50
                I co ona zrobi jak ucieknie z tego domu? - trzeba jeść, spać, ubierać się, wyprac-to niewygodne być poza domem

                Nie toleruj i koniec pieśni! Podejdź od strony prawa i zasad a nie rozmów i emocji. Jest dorosła by kupować używki - niech robi to za swoje. Obcięcie całkowite kieszonkowego. Jest taka dorosła ze ja stać na używki? - niech sama opłaca prywatnego lekarza, kupuje ubrania. Etc.
                Żadnych miłych rozmów
                • fragile_f Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 08:55
                  Co zrobi? Zacznie krasc, handlować narkotykami albo zostanie prostytutka, bardzo proste. Ewentualnie zostanie slupem. Generalnie, to schrzani sobie zycie.

                  Aha, masz obowiązek placic za lekarza i kupowac ubrania.
                  • wapaha Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 09:21
                    Mieszkając w domu i za przyzwoleniem rodzica ma lepsze ku temu szanse i możliwości - zero kombinacji i utrudnień.

                    Nie, nie mam obowiązku płacić za lekarza i nie mam obowiązku kupować zbędnych wg mnie Ubran- kolejnej pary butów, kolejnej sukienki czy spodni - zwłaszcza gdy nie są one zaspokojeniem potrzeb a tylko checi by być modnym
                • tt-tka Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 09:45
                  wapaha napisała:


                  > Nie toleruj i koniec pieśni!

                  Znaczy co ? Trzepac szuflady i torby, znaleziska wyrzucac ? Obwachiwac przy kazdym wejsciu do domu ? Inne porady praktyczne ?

                  Podejdź od strony prawa i zasad a nie rozmów i emo
                  > cji. Jest dorosła by kupować używki - niech robi to za swoje. Obcięcie całkowit
                  > e kieszonkowego. Jest taka dorosła ze ja stać na używki? - niech sama opłaca p
                  > rywatnego lekarza, kupuje ubrania. Etc.
                  > Żadnych miłych rozmów

                  Powodzenia. O uzywkach i sposobach zarobkowania dziecka masz szanse dowiedziec sie w bardzo niemilej rozmowie - nie z dzieckiem.
            • wapaha Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 09:23
              fragile_f napisała:

              > Ludzie z normalniejszych domów poimprezowali, zapalili czasem jointa czy
              > fajke, zaliczyli kilka glupszych akcji (z ktorych uratowali ich rodzice), a ak
              > tualnie alkohol wystepuje u nich sporadycznie.

              Jasne. Jakie to proste. Moze niech mamuśka całkiem wyluzuje i przyniesie małoletnim zioło i przypali z nimi
              >
                  • fragile_f Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 16:23
                    Zrozum, ze jesli dziecko bedzie chcialo to zrobic, to to zrobi niezaleznie od potencjalnych konsekwencji. Jedyne co mozesz zrobic, to dac narzędzia do tego, zeby samo nie bardzo chcialo (np. dac poczucie bezpieczeństwa, sponsorowac hobby, wykopac z domu meza-alkoholika itp). Ludzie wpadają w uzaleznienia nie dlatego, ze mama za malo obwachiwala po imprezie, tylko dlatego ze nie potrafią sobie bez alkoholu czy narkotyków radzić z zyciem.
    • aqua48 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 09:26
      guiwood napisał(a):

      > sie zaczelo. epapierosy, marihuana, alkohol
      > co robie-to rozmawiam, to jedyne co moge zrobic

      A skąd nastolatek ma na te używki pieniądze? Handluje? Ja bym stanowczo wdrożyła program naprawczy zamiast smrodku dydaktycznego. Warto poprosić o pomoc specjalistów z AA, podpowiedzą rozwiązania.
      • ludzikmichelin4245 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 10:15
        aqua48 napisała:

        > guiwood napisał(a):
        >
        > > sie zaczelo. epapierosy, marihuana, alkohol
        > > co robie-to rozmawiam, to jedyne co moge zrobic
        >
        > A skąd nastolatek ma na te używki pieniądze? Handluje?

        Bez przesady, to nie kokaina, to nie są jakieś wielkie pieniądze. Bez problemu do załatwienia dla ogarniętego nastolatka, który umie łapać fuszki.
    • mikams75 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 09:42
      nie wiem ile ma lat i jakie zinteresowania poza uzywkami, ale na mlodziez dobrze wplywa przynaleznosc do jakiejs sensownej grupy rowiesniczej np. do klubu sportowego, gdzie wszyscy wiedza, ze uzywki obnizaja mozliwosci.
      No ale wiadomo, ze duzego byka nie da sie ot tak zapisac na pilke.
          • triss_merigold6 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 11:05
            Hm... nie wiem jak w UK, ale w Polsce posłanie dzieciaka do szkółki piłkarskiej to marzenie co drugiego Sebixa, ludzie z innych kręgów znają więcej aktywności sportowych, również zespołowych, niż tylko piłkę nożną.
              • triss_merigold6 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 11:20
                Czego nie rozumiesz? Piłka nożna dla wielu nastolatków jest śmiertelnie nudna, a rodzice - jeśli chcą zachęcić do sportu czy w ogóle aktywności fizycznej - mogą wybierać spośród bardzo wielu dyscyplin i ofert. Jest żeglarstwo, tenis, siatkówka, skałki, wszelkie sporty walki, runmageddony w wielu odmianach etc.
                • hanusinamama Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 13:40
                  To czy sport jest nudny jest kwestią osobniczą. Dla mnie tenis nudny jak flaki z olejem. Nie zakładam jednak , ze dla wszystkich jest nudny. Ktoś lubi noge, ktoś inny siatkę jeszcze inny lubi pływać. To ze twój dziubdziuś gardził piłką nożna nie znaczy ze inny nie będzie leciał na trening jak na skrzydłach. Tekst o Sebiksach słaby bardzo.
            • homohominilupus Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 15:12
              triss_merigold6 napisała:

              > Hm... nie wiem jak w UK, ale w Polsce posłanie dzieciaka do szkółki piłkarskiej
              > to marzenie co drugiego Sebixa, ludzie z innych kręgów znają więcej aktywności
              > sportowych, również zespołowych, niż tylko piłkę nożną.

              No ale ritual to taka troche Karynka jest więc nie dziwi nic. W główce się nie mieści ze sa inne aktywności sportowe niz ta prymitywne rozrywka dla sebixow
              • triss_merigold6 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 15:34
                Przy czym, uważam, że nawet ta szkółka piłkarska, żeby dzieciak pobiegał jest lepsza niż nic. Tyle, że to sport, który trudno uprawiać niezależnie od grupy, łatwiej znaleźć na wyjazd kilka osób jeżdżących na nartach czy chętnych na żagle, albo samodzielnie uprawiać np. kitesurfing, czy mieć zajęcia ze squasha z instruktorem albo jako dorosły chodzić na treningi dowolnego sportu walki.
            • ritual2019 Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 09:29
              triss_merigold6 napisała:

              > Hm... nie wiem jak w UK, ale w Polsce posłanie dzieciaka do szkółki piłkarskiej
              > to marzenie co drugiego Sebixa, ludzie z innych kręgów znają więcej aktywności
              > sportowych, również zespołowych, niż tylko piłkę nożną.


              Tiaaa, arystokracja z ciebie wychodzi...brak slow.
              Jakbys nie zauwazyla to football podany jest jako przyklad, a dzieci i mlodziez poprostu wybieraja to co lubia, wielu lubi football. Natomiast gorzej jest gdy rodzice zmuszaja dzieci do 'ambitnych' zajec zeby samemu poczuc sie jak klasa wyzsza. No coz ty jestes dla mnie przykladem typowej zascianjowosci, takiej mentalnego zacofania.
    • daniela34 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 09:51
      Co do alkoholu i epapierosów nie pomogę. Co do marihuany jednakowoż uświadomiłabym w zakresie obowiązujących przepisów prawa. Albowiem gdyż jak bierze to zapewne również i posiada przez pewien czas. Wyrok skazujący co nieco brudzi w papierach. Ile ów nastolatek ma lat? Bo jak skończone 17 to odpowiada jak dorosły.
        • daniela34 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 10:01
          To też. A prokuratorzy i sędziowie też bywają różni. Jeden umorzy, bo "na własny użyetk" bez mrugnięcia okiem, a inny dozna wzmożenia moralnego i dzieciak kończy w rejestrze karnym. A potem jest problem i trzeba czekać aż się wyrok zatrze.
          • triss_merigold6 Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 10:11
            "Na własny użytek" z dobrowolnym poddaniem się karze, potrafią przybijać ludziom, u których znaleziono 2 kg towaru, więc o czym rozmawiamy...
            Ogólnie temat jest kompletnym bagnem, bo jeśli ktoś idzie siedzieć to dilerki obszczymurki, do hurtowników nawet nie starają się dotrzeć (problem z zastosowaniem art. 60, a jak tego nie użyja to są bezradni jak dzieci we mgle).
    • ga-ti Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 09:53
      A ten nastolatek to 12 czy 17 lat ma, bo to różnica chyba.
      Papierosy wśród starszych nastolatków są niemodne, młodsze sprawdzają, testują, ale jest nadzieja, że nie będą kontynuować wink
      Starszy nastolatek wypije piwo albo i dwa, nie ma się co oszukiwać, że nie. My uczymy odpowiedzialności, co się wydarzyć może gdy się upijesz, na imprezach uważaj z kim pijesz i co pijesz, jak pijesz to jedz, zadzwoń do domu po transport, itp. mądrości wink i nigdy nie demonizowaliśmy alkoholu, nie kryliśmy, że sami piwo, czy wino wypijemy. Wyznajemy zasadę, że jak się małolat zerwie ze smyczy to będzie pędził na oślep.
      Co do marihuany to nie wiem, może też testował (choć wątpię, ale wiadomo, mamuśka dowiaduje się ostatnia).
      Przejrzyj towarzystwo, może warto zmienić, zaplanuj coś na wakacje, im więcej czasu wolnego tym więcej głupich pomysłów, może jakąś robotę warto małolatowi znaleźć... Nic mądrzejszego nie wymyślę, jeśli sytuacja wymyka sie spod kontroli to warto zasięgnąć porady u specjalistów.
      • 71tosia Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 17:01
        byl okres jakies 10-15 lat temu gdy po zapalniczke, by odpalic palnik na pracowni studenckiej musialam biegac do portierow, dzis nie mam z tym najmniejszych problemow, prawie kazdy student popala.
        • pogodzona_1234 Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 09:05
          Potwierdzam niestety. Ja przeżyłam szok i załamkę jednocześnie, jak się dowiedzialam że oboje moich młodych dorosłych dzieci pali. Przez 20 lat tłukłam do głowy jakie papierosy to zło i swinstwo. Niestety pali ojciec dzieci (nie pozwalam w domu ale i tak na zewnątrz i "w oknie" pali) i twierdzą że dla nich papieros to po prostu coś naturalnego..Dla mnie to szok jest ale twierdzą że większość rówieśników popala. Córka twierdzi że już skonczyła z tym (nowy chłopak wink. Oczywiście w domu nigdy nic. Czasami coś poczułam jak wracali z imprez, ale to wydawało mi się że dymem po prostu przesiąknięci, a tu sie okazuje że oni sami palą...No, dla mnie szok...
    • spanish_fly Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 10:13
      Papierosy tępię bez litości i na tyle, na ile mogę to stwierdzić, na kilku próbach się skończyło, chociaż znajomi dziecka palą. Alkohol czuję, że bywa spożywany na większych imprezach, ale w bardzo umiarkowanych ilościach, więc to mnie na razie nie niepokoi. Marihuana jakoś mam wrażenie niemodna w towarzystwie mojego dziecka.
      • guiwood Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 01:00
        spanish_fly napisała:

        > Papierosy tępię bez litości i na tyle, na ile mogę to stwierdzić, na kilku prób
        > ach się skończyło, chociaż znajomi dziecka palą. Alkohol czuję, że bywa spożywa
        > ny na większych imprezach, ale w bardzo umiarkowanych ilościach, więc to mnie n
        > a razie nie niepokoi. Marihuana jakoś mam wrażenie niemodna w towarzystwie moje
        > go dziecka.

        papierosy sa niemodne, modne sa epapierosy - vapes, sa cool, tego nie wyczujesz
        pogooglajcie, zobaczcie jak wygladaja, dla wlasnej wiedzy
        • spanish_fly Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 09:09
          Z moich obserwacji wynika, że modne są właśnie zwykłe oldschoolowe papierosy. Vaporyzatory są używane z konieczności, bo łatwiej ukryć w szkole czy w domu. Doskonale wiem jak wyglądają.
    • 71tosia Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 14:01
      mozna wiecej - np nie ma palenia w domu rodzinnym i przy rodzicach - to znaczne ograniczenie bo jednak przez wiele godzin nie bedzie jak zapalic. A z alkoholem - nastepnego dnia gdy jeszcze kac trzyma zarządzasz pobudkę o poranku i ciężką praca fizyczna np przy porzadkowaniu ogrodu/piwnicy/ garazu wink Kara bardziej dotkliwa niz marudzenie matki.
          • netlii Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 08:36
            Trochę wyobraźni - jest upał można spać bez koca a jeśli chłodno jak wyjdziesz wziąć zapasowy z szafy.
            Tyle z leczenia kaca poprzez poranne niedogodności związane ze sprzątaniem.
            • waleria_s Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 09:45
              Otóż to, jak niby zmusi się prawie dorosłą osobę do prac porządkowych? Dodajmy osobę, ktorą suszy, boli głowa i ogólnie kac męczy. Naciągnie koc na głowę i tyle będzie z gonienia do roboty, to metoda na krnąbrnego 10-latka, a nie kogoś, kto już czuje się taaki dorosły i bezkarny.
              Jak chodzi o sam problem: dowiedzieć się z kim odbywa się picie i popalanie, czy odchodzą grubsze akcje. Jeśli to jest na zasadzie, że grupka ułożonych 17-latków z dobrych domów i szkół wypije dwa piwa i ewentualnie zapali zielsko, machnęłabym ręką. O ile nie odbywa się to tydzień w tydzień. Ostra interwencja byłaby u młodszego dziecka, w przypadku cięższych używek i w przypadku stosowania ich często.
    • netlii Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 14:36
      Na własnym przykładzie żadne inwazyjne próby kontroli, kazania, nakazy, kary nie zdawały egzaminu.
      Użeranie się mojej matki z ojcem alkoholikiem wygenerowało w niej postawę cierpiętniczą i obrzucającą anatemą sam alkohol jak i towarzystwo spożywające rekreacyjnie, ideałem wychowawczym była córka abstynentka co oczywiście się nie sprawdziło wink Nie miał mi kto przekazać kultury picia w rodzinie więc metodą prób i błędów improwizowaliśmy w gronie znajomych i próby te doprowadziły mnie raz do szpitala.
      Prysznicu, który miał mnie otrzeźwić nie było.
      Ogólnie łatwo ze mną matka nie miała, gdyż w wieku nastoletnim uciekałam z domu a to na Woodstock a to na festiwal Wikingów na Wolinie.
      Dlaczego nie konsultowałam wielu rzeczy z matką? Ano dlatego, że dla niej wiele rzeczy było od razu dramatem, potencjalnie czarnym scenariuszem i powodem do komentowania "absolutnie, wykluczone!" a ja jak to młoda osoba miałam silne poczucie odrębności i najzwyczajniej w świecie żyć a nie słuchać jęczenia "wapniaka".

      Zgubne tendencje pohamował u mnie zewnętrzny bodziec czyli boks i kick boxing. Treningi trzymały mnie w rytmie: salka-jedzenie-mało alko-wybieganie-regeneracja. Wielkich osiągnięć nie miałam, starty w zawodach na szczeblu wojewódzkim i powiatowym miały jednak miejsce i przede wszystkim skanalizowały moje spore zapotrzebowanie na adrenalinę. Daleka jestem od czarnej wizji, że gdyby nie sport to dziś sępiłabym złotówkę od przechodniów tytułując ich kierowniczkiem, ale co pewne ustaliło pewne pryncypia i samodyscyplinę,w ramach której alkoholowe imprezy za młodu to może było kilka sylwestrów, osiemnastek i koncertów.Grill z 1-2 piwka i do domu bądź noc sylwestrowa z red bullem było swego czasu normą.

      Kończąc, nie sugeruje, że masz wszystko aprobować. Narzędzia kontroli dziś nieproporcjonalnie większe niż dekadę i dwie temu. Tylko, że wzmożona kontrola to raczej nie jest dźwignia zaufania i chyba lepiej skontrolować czy to po prostu nastoletni etap eksperymentowania czy próba przypodobania się grupie znajomych, nawet wbrew sobie?
      • 71tosia Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 16:45
        nie znam nastolatka, ktory nie probowalby eksperymentowac z rzeczami zakazanymi, nasilenie z jakim eksperymentuje zalezy jednak głównie od temperamentu dzieciaka znacznie bardziej niz od postawy rodzicow. Prawda jest jednak tez to ze przeciętnego nastolatka wizja wkurzenia matki trochę jednak powstrzymuje przed robieniem skrajnych głupot.
        • netlii Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 23:15
          Niekoniecznie motywacją może być chęć eksperymentowania co pewne obyczaje powielane w towarzystwie. W sensie co się zbiorą to impreza i piwkowanie albo jaranie. Jednostka jak nie chce wypaść z obiegu to czuje się zobligowana do dostosowania.
          Nie mówimy o dzieciach przedszkolnych/wczesnoszkolnych a o nastolatkach. Przypomnij sobie ten okres. Mamusia się wkurzy? Niech się wkurzy, nie czai bazy, co najwyżej konsekwencje będą.
          • 71tosia Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 00:23
            Pewnie jakaś cześć mocno zbuntowanych nastolatków ma całkowicie gdzieś rodziców jednak na większość mozliwosc rozwścieczenia rodziców działa trochę hamująco.
            • netlii Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 08:33
              71tosia napisała:

              > Pewnie jakaś cześć mocno zbuntowanych nastolatków ma całkowicie gdzieś rodziców
              > jednak na większość mozliwosc rozwścieczenia rodziców działa trochę hamująco.
              >

              Nie zbuntowanych a w normie kształtujących swoją odrębność przez ignorowanie zakazów i rodzicielskiego jojczenia.
              To nie jest dziecko przedszkolne aby mamusia była punktem odniesienia i najwyższą wartością.
              Dzieciak powoli wychodzi w świat i to jego możliwości są bardziej fascynujące niżeli nastrój rodzica.
              Prędzej zarzuciłabym mamusi, że to coś jest z nią nie tak skoro argumentem w dyskusji będzie 'nie rób tak, bo się zdenerwuje".

              Wierze, że gdzieś za rzekami, za górami istnieją nastolatki, którzy wezmą pod uwagę zdenerwowanie rodzica, więc skrupulatnie zadbają aby rodzic się o pewnych atrakcjach wieku młodzieńczego nie dowiedział i tyle.
              • waleria_s Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 10:10
                Nastolatki szybko uczą się kłamać i dobrze ukrywać. O ile rodzic nie posunie się do naruszania prywatności i odczytywania konwersacji na messenger itp. nie dowie się o 99% akcji z używkami, 1% to będą wpadki, jak towarzystwo rzeczywiście schlało się na umór i wróciło zarzygane do domu i tego typu sytuacje. Młodzież piła, paliła i będzie robić to nadal. 15-latek i piwka/trawka to patologia, ale nie powiem już tego samego o 17-latku, jeśli oczywiście jest to robione z głową, czyli powiedzmy raz na miesiąc lub rzadziej. Z punktu widzenia rozwoju to jest zdrowe i pożądane, że nastolatek kwestionuje zdanie rodziców, jego grupą odniesienia staje się grupa rówieśnicza i w oparciu o nią kształtuje swoją tożsamość i samoocenę. Jak naprawdę nie ma przeginki, nie warto grzebać w rzeczach/podczytywać korespondencję, ogólnie nie warto prawie dorosłego człowieka 'łamać', zakazywać. To nie działa, kombinacje i tak będą odchodziły, a jeśli rzeczywiście rodzicowi uda się dziecko odseparować od grupy rówieśniczej, zakazać wyjść to równoznaczne z kłopotami w przyszłości. Choćby takimi, że młody dorosły wyjedzie na studia i dostanie małpiego rozumu z tego zachłyśnięcia się wolnością, narobi głupot, ośmieszy się w towarzystwie. Dla ludzi, którzy przeszli etap eksperymentów, jakiegoś ukrywania się z alkoholem i tak dalej przed rodzicami, używki przestają być nie wiadomo jak atrakcyjne, nie są mitycznym zakazanym owocem, po prostu umie się z nimi obejść.
    • myfaith Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 14:52
      Uświadamiać w kwestii prawnych ( używki) jak niepełnoletni odpowiada ( i jak kolega ma to jak będzie obok a pod wpływem to jego tez mogą zgarnąć policjanci a siedzenie na komisariacie nie jest "fajne"). Dostrzec poprzez rozmowę ( normalną a nie krzykiem czy permanentnymi zakazami) bo w jakim towarzystwie sie obraca, co mu imponuje, jakie problemy maja w grupie itp i przekonać ze lepiej żeby mu imponowało ogarniecie życiowe a nie kolejna flaszka, fifka czy zioło.
      Druga sprawa to podejść naukowo i podslylac rożne mądre artykuły ( i chodzi mi o naukowe artykuły a nie rodem z gazety Fakt) nt wpływu na organizm nikotyny i narkotyków ( twardych czy miękkich)

      Tylko przygotować sie ze to zajmuje pare lat

      To wszystko pod warunkiem ze jest to wczesny etap a nie ze rodzic odkrywa ze dziecko od np 2 lat pali, pije i popala i w zasadzie nie wiadomo gdzie spędza wieczory jak mowi ze idzie na imprezę do koleżanki.

    • te_de_ka Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 15:46
      Nie, to nie minie. Gdybym była pewna, że moje młode ma epizody albo zdarza mu się palić, pić i ćpać, to byłoby to dla mnie sygnałem, że jakiekolwiek moje gadki mogę sobie w d.pę wsadzić i jedyne, co pomoże, to fachowiec od uzależnień. Mam nr tel do takiego, któremu w razie wu bym niemal bezgranicznie zaufała i nie zawaham się użyć.
        • te_de_ka Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 16:42
          Nie mówię o jednym razie. Mówię o sytuacji, kiedy do rodzica dociera info, że dzieciakowi się zdarzyło raz tu, raz tam. Oczywiście można przyjąć, że to tylko incydenty, młodziak tylko próbuje i nie ma co bić piany. Natomiast znani mi rodzice korzystający z usług fachowców jak mantrę powtarzają jedno: trzeba było szybciej reagować, za długo czekaliśmy/próbowaliśmy radzić sobie sami.
    • tt-tka Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 16:23
      guiwood napisał(a):

      > sie zaczelo. epapierosy, marihuana, alkohol
      > powiedzcie ze to minie sad

      Mnie nie minelo. Jak zaczelam uzywac papierosow i alko, tak do dzis mi zostalo. Natomiast maryski sprobowalam kilka razy i wiecej nie.

      Rodzinne nastolatki (obecnie juz dziestolatki) nie pala i nie cpaja, pija okazjonalnie i umiarkowanie. Kiedy i czy zaczeli probowac, nie mam pojecia.
      • 71tosia Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 16:56
        nie znasz mlodych co sie upijaja na imprezach, mimo ze w domu rodzice kulturalnie pija kieliszek wina raz na jakis czas do kolacji? Nie liczylabym na zbawienny wplyw 'dobrych wzorcow' u temperamentnego, zbuntowanego nastolatka, zadzialaja nieco pozniej. Jak ma sie dobre wzorce z domu to po okresie glupoty przychodzi opamietanie. Wazne by te glupty wieku nastolatniego nie niosly nieodracalnych konsekwencji w doroslym zyciu.
        • cegehana Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 17:13
          Od dorosłych to nie znaczy wyłącznie od rodziców a już na pewno nie w wieku nastoletnim. Wzorce mamy różne z różnych źródeł ale jak piszesz - jeśli są m. in. dobre, warte powielania to te dobre wzorce obronią się same, nikt nie chce zostać zulem jak może nie być. Bycie takim wzorem jest w naszym obszarze sprawczosci, izolowanie dziecka od złych wzorów już nie.
        • turzyca Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 23:45
          A wiesz, jakoś tak mam wrażenie, że najbardziej ryzykowne akcję odstawiali ci, u których alkohol albo przynajmniej alkohol dla potomków to było absolutne no go. Bo jak już byli pewni, że są poza kontrolą rodziców, to starali się wykorzystać czas na maksa.
          • fragile_f Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 00:11
            Znam takiego goscia- turbo kontrolowany przez cale zycie, na pierwszej imprezie studenckiej tak sie urznal, ze (pardon my french) zesral sie w spodnie... chlopak nie pil nigdy wczesniej alkoholu, koledzy go podpuscili no i wyszlo jak wyszlo uncertain
          • 71tosia Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 00:36
            Ani dobre wzorce ani zabranianie nie działają jak się trafi przypadek mocno zbuntowany. Ale mając niepatologiczne, niedysfunkcyjna rodzine i standardowo buntującego się dzieciaka, to młody trochę pomeandruje a później znormalnieli jak dojrzeje. Co nie znaczy ze rodzice musza głupotę wieku nastoletniego witać z uśmiechem, pewne granice trzeba stawiać. Aprobowanie seksu 15 łatki w domu (dyskusja obok) palenia w domu czy chlania do nieprzytomności co weekend z pewnością byłoby dla mnie przesada. Takie zachowania sa zbyt ryzykowne.
      • guiwood Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 00:22
        gaskama napisała:

        > Ale dziecko ci o tym powiedziało? Czy przychodzi pijane? Skąd wiesz o tych używ
        > kach?
        >

        nie przychodzi pijane, ale sa tak durne, ze wstawiaja rozne fotki na social mediach, tik tokach- sledze ja i jej znajomych- z alkoholem to jakies pojedyncze wybryki
        experymenty z marihuana, u nas jest legalna, znalazlam, nie wiem jak czesto, czy to tez jakies pojedyncze epizody
        znajomych ma od przedszkola, znam ich i ich rodziny, w trakcie doszlo troche "nowych", jest to grupa okolo 15 osob, ktore sie bardzo czesto spotykaja i "zabawiaja" dzieciaki maja po 15-16 lat
        wszedzie zawozimy i odbieramy
        bardzo popularne sa u nich epapierosy, moga siedziec za sciana i sie odurzac, tego nie czuc widac tylko klab dymu, ktory za chwile opada, mozna u nas kupic na kazdym rogu za grosze
        epapierosy to zwiazki chemiczne plus silnie uzalezniajaca nikotyna, maja ksztalt latwy do ukrycia w reku, widze ze prawie kazde z nich trzyma to w reku, nie wiem na ile popularne i dostepne jest w Polsce, rodzic moze nawet nie miec o tym zielonego pojecia, moze warto zwrocic uwage
        poniewaz ja kiedys experymentowalam , tylko o wiele pozniej i cos sprawilo, ze nie ufalam dziecku do konca, to zaczelam sledzic, sprawdzac i wiem co do czego sluzy
      • gaskama Re: nastolatki i uzywki 15.06.21, 23:49
        Tez tak pomyślałam. Zdecydowanie podpucha. Doswiadczony troll. Wie, że tu sporo takich, które wierzą, że ich 16, 17 latek to nic i nigdy. I będą zwyzywaly inne od alkoholiczek. Więc nie ma co się wypowiadać.
    • kaszub-ska Re: nastolatki i uzywki 16.06.21, 14:36
      Ciężki temat, na pewno nie ignorować i nie udawać że sprawy nie ma. Tłumaczyć wpływ na zdrowie i możliwe konsekwencje w postaci uzależnienia, bo naprawdę nastolatki nie zdają sobie sprawy jak łatwo jest uzależnić się i jak można zniszczyć sobie życie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka