Dodaj do ulubionych

Już wiem skąd się biorą

15.06.21, 18:37
te bite żony, które doszukują się winy w sobie itp. Dziś jechałam autobusem. Dwa przystanki po mnie wsiadła mamusia z dwójką dzieci - chłopiec lat około siedem i ze dwa lata młodsza dziewczynka. Zajęli miejsce przede mną i po drugiej stronie przejścia. I się zaczęło "warczenie":
- Michaśka, ustąp mu miejsce pod oknem, w końcu on JEST CHŁOPCEM!
- Michaśka, oddaj mu SWOJEGO batonika, w końcu on JEST CHŁOPCEM!
- Michaśka, odsuń się, przecież mu niewygodnie, a on JEST CHŁOPCEM! - a kiedy synuś SPECJALNIE siostrę zaczął kopać - mamunia ze śmiechem zwichrzyła mu grzywkę
- Oj, Piotruś, wiesz, że tak nie wolno!
O co zakład, że za kilkanaście lat mąż będzie rzeczoną Michaśkę prał, a ona będzie przekonana, że tak trzeba, bo on JEST CHŁOPCEM? Nie uwierzyłabym, gdyby mi ktoś powiedział, że nie stara matka dwójki kilkulatków może tak parszywie, podle i okrutnie traktować córkę i wdrukowywać jej służebną i poddańczą rolę wobec bóstwa-mężczyzny.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka