Dodaj do ulubionych

Czy mogę coś zmienić?

17.06.21, 20:16
Czytam od paru miesięcy forum, nie rejestrowałam się, nie udzielałam, ale kilka przemyśleń bardzo zapadło mi w pamięć. Chciałam poprosić o radę dla siebie. Zanim ocenicie proszę przeczytajcie. Wiem, że sama zawiniłam w wielu momentach życia i wielokrotnie postąpiłam źle, ale właśnie teraz jestem w momencie, w którym dojrzałam do jakichś rozwiązań. Nie wiem niestety jakich, nie wiem co zmienić.
Mam 34 lata i wspaniałą 3 letnią córeczkę. Z ojcem dziecka kontaktu nie ma, jest cudzoziemcem, zostawił mnie na początku ciąży, długo by opowiadać. Na żadne pieniądze od niego liczyć nie mogę. Tak, to jest jedna z moich złych decyzji kiedyś... Pochodzę z niezamożnej rodziny. Mam rok młodszego brata. Rodzice żyją w dwupokojowym mieszkaniu w niewielkim miasteczku na południu kraju. Wyjechałam do Warszawy na studia w zasadzie z niczym. I niczego się nie dorobiłam. Skończyłam studia humanistyczne, pracuję w dzielnicowym ośrodku kultury . Praca stabilna, lubię ją, ale ze wszystkimi dodatkami mam 2900 netto. Dodatkowo 500 zł na dziecko. I to tyle. Wynajmuję malutkie mieszkanie (28 m2) za 1300 zł + media. Miesięcznie zostaje mi ok. 2000 zł na naszą dwójkę. Można się za to utrzymać, próbuję nawet te 200-300 zł odkładać każdego miesiąca, ale o żadnych ekstra atrakcjach nie ma nawet co marzyć. Jakiś wyjazd raz w roku na wakacje w ramach oszczędności, gruszy i trzynastki, ale to by było na tyle. Moje życie towarzyskie leży, bo po prostu nie mam na nie czasu. Po pracy lecę odebrać małą, nie mam z kim jej zostawić (rodzice 400 km dalej). Na randce nie byłam od 5 lat. Znajomi to jedynie w pracy lub na Messengerze, ewentualnie pod blokiem, gdy z córeczką wychodzę na spacer. Nie mam z kim się spotkać, z własnej winy zresztą. Nie mam możliwości logistycznych. Ludzie piszą, że mają ciężką sytuację z różnych powodów, ja to rozumiem, sama się czasem skarżę i źle się z tym czuję, bo zdaję sobie sprawę, że inni miewają gorzej (długi, przemoc, uzależnienia, choroby), ale mam wrażenie, że wegetuję i tak już będzie zawsze. Z moim wykształceniem i charakterem (jestem spokojna, nieśmiała, nieprzebojowa, nietechniczna) na inną, lepiej płatną pracę szans nie mam. I tak doceniam pracę na państwowym, bo chociaż jest ta stabilność. Chciałabym naprawdę coś zmienić w swoim życiu. Nie ukrywam, że brakuje mi znajomych, mężczyzny... Tylko jak znaleźć na to czas? Przecież malutkiej nie zostawię sama. No i nie jestem chyba zbyt atrakcyjnym towarem na rynku randkowym i towarzyskim. Jestem gotowa wewnętrznie, żeby coś zrobić, tylko po prostu nie wiem co i jak. Co może osoba w mojej sytuacji?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • tt-tka Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 01:00
        Na razie szukaj (i znajduj) znajomych w necie, na forach, grupach, ludzi podzielajacych twoje zainteresowania - jest szansa, ze przynajmniej niektore z tych znajomosci przejda do reala.
        poza tym dzeci szybko rosna, za niedlugo bedziesz juz brac corke na manifestacje/zjazdy/wycieczki/imprezy otwarte. Akurat Warszawa, zwlaszcza latem, daje sporo mozliwosci taniego lub darmowego a interesujacego spedzenia czasu. A jeszcze ciut pozniej corka bezie juz miec zajecia pozalekcyjne, popoluniowe, wieczorne, a w koncu uslyszysz "mama, moze bys gdzies poszla zamiast tkwic tu i chate mi blokowac" smile
    • hrabina_niczyja Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 01:40
      Nie wiem co doradzić, bo i co tu radzić? Dziecko masz małe, więc zrozumiałe, że samej nie zostawisz. Pociesz się jedynie, że większość tych randkowiczow nadaje się do spuszczenia w kiblu, więc dla mnie bezdzietnej szkoda na nich czasu, więc tobie tym bardziej. Na pocieszenie, moja koleżanka w podobnej do twojej sytuacji poznała faceta-wdowca w przedszkolu, dziewczynki razem chodziły do grupy, mieszkali niedaleko, więc jakiś plac zabaw i są już razem z 5 lat. Pomyśl może o bliższym zaprzyjaźnieniu się z jakąś kobietą z otoczenia. Może na disko nie pójdziecie, ale w domu czy z dzieciakami zawsze się możecie spotkać przecież.
    • madame_edith Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 06:34
      Zmienić pewnie na razie będzie ciężko, ale czas leci i dzieci rosną. Jeszcze parę lat i córka będzie dużo bardziej samodzielna.
      Póki co buduj sobie powoli relacje z ludźmi wokół, innymi rodzicami. Dziewczyny się zaczną odwiedzać, a Ty złapiesz trochę oddechu.
      Na randki przyjdzie czas i jak mówi hrabina żaden to miód. Wyłuskać sensownego chłopa niełatwo…, ale da się. Dziecko w tym procesie wcale tak nie przeszkadza, jak się na tym forum zwykło uważać.
    • pani_tau Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 07:49
      Z moich obserwacji wynika, że najłatwiej poznaje się ludzi właśnie gdy ma się dziecko, zwłaszcza takie w wieku szkolnym. Wywiadówki, szkolne wydarzenia i samo leci - kogoś o coś zapytasz, ktoś ciebie o coś zapyta i rozmowa się nawiązuje mając możliwość rozwinięcia się w znajomość.
      Co do chłopa wink to cóż, to sprawa bardziej skomplikowana. Możesz zawsze spróbować na portalach randkowych. O różnych, hmm..., niedogodnościach z tym związanych rozpisywać się nie ma sensu, bo są ogólnie znane smile.
      Dziecko nie stanowi przeszkody, wręcz od razu eliminuje typ Piotrusia Pana i pokrewne, nie będziesz tracić czasu.
      Z własnych doświadczeń pamiętam, że na wielu profilach panowie zaznaczali, iz dzieci im nie przeszkadzają. W wizytówkach też rzadko widywałam "nie mam" wpisane w rubryce Dzieci.
    • strumien_swiadomosci Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 07:49
      Ściskam mocno, samotne macierzyństwo to ciężki kawałek chleba. Ale dziecko będzie rosło i z roku na rok będzie coraz bardziej samodzielne.
      Ja chyba szukałabym znajomych wśród innych rodziców z dziećmi, gdzieś na placach zabaw albo w przedszkolu. Takich, dla których oczywistością będzie spędzanie wolnego czasu z dziećmi (ja spotykam się że znajomymi praktycznie tylko na placach zabaw albo na spacerze). Z czasem może uda Ci się podrzucić komuś córkę na zasadzie wymiany - raz Ty zostaniesz z czyimś dzieckiem, raz oni z Twoim.
      I walczyłabym organizacyjnie o chwile bez dziecka - może jakiś dzień urlopu tylko dla Ciebie.
      Rad co do pracy za bardzo nie mam - pewnie mogłabyś aplikować do korpo jeśli znasz dobrze języki obce (znasz?), na słuchawkę albo do księgowości na poziomie juniora. Kasa jest na pewno lepsza, a duże firmy przestrzegają kodeksu pracy.
      Ewentualnie może mogłabyś dorobić np myciem okien? Córeczkę możesz wziąć ze sobą i włączyć jej bajkę na ten czas (jeśli to typ, który usiedzi przed bajką).
    • huang_he Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 08:25
      Masz małe dziecko, za chwilę starsze. I za chwilę możesz mieć tyle znajomych, jak nigdy przedtem. Ja tak mam. I mam tak, że chociaż dziadków mam też daleko, to zawsze ma mi kto odebrac dziecko ze szkoly lub przedszkola. To inni rodzice, z którymi się zaprzyjaznilam.
      Kiedys na mojej dzielnicy nie znalam prawie nikogo. Teraz znam mnóstwo osób.
      Co warto zrobic? Za jakies 2-3 lata wyprawic córce urodziny (zbieraj pieniądze juz teraz), wtedy sie poznaje najwięcej osób.
      Masz małe mieszkanie, ale nie jestes sama. Inni ludzie tez potrafią mieszkać w kiepskich warunkach i w ciasnocie, czasem jeszcze większej. Nie przeszkadza to w zaproszeniu kogos na kawe, tzn rodzica z dzieckiem (wiem, bywałam).
      • a.sendur Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 10:09
        ajr27 napisała:

        > Rodzice w żaden sposób Cię nie wspierają? Bywają u was, mają kontakt z wnuczką?

        Mają kontakt, gdy ja ją do nich zawiozę. Sami nie bywają. Jak pisałam, mają bardzo daleko, ale przede wszystkim rodzice nie znoszą wyjazdów dalszych niż w granicach swojego miasteczka. Jako dzieci nigdy z bratem nie wyjeżdżaliśmy na wakacje. Spotkania są 2 razy do roku, na święta u rodziców. Jak ja nie zadzwonię, to rodzice też nie zadzwonią. To nie są źli ludzie, tylko po prostu tak mają. Są bardzo bierni, co uświadomiłam sobie dopiero po przeprowadzce i studiach. Z bratem kontakt wyłącznie w święta, chociaż nie zawsze przyjeżdża. Raz u mnie był dwa lata temu, chociaż mieszka niecałe 5 km dalej. Po prostu zajęty własnym życiem i bez potrzeby podtrzymywania kontaktu, ja próbowałam wielokrotnie.
            • a.sendur Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 19:25
              Brat nie ma żony, ma różne "narzeczone", ale nigdy nie mieliśmy bliskiego kontaktu. Jesteśmy po prostu różni, przeciwieństwa. Ja cicha, on głośny, towarzyski i imprezowy. Ma też o wiele lepszą pracę o mojej, za 5 lat skończy spłacać kredyt za swoje mieszkanie. Myślę, że po prostu go nudzę i to rozumiem, nie chcę się narzucać. Z rodzicami też bardzo rzadko się kontaktuje, w tym i zeszłym roku pod pretekstem kowida nie przyjechał na Wielkanoc, a na Boże Narodzenie był tylko 1 dzień. Nie liczyłam nigdy na niego i nie liczę, po prostu jesteśmy obok, pewnie jak wiele rodzeństw, które nic poza genami nie łączy.
    • casasingato Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 08:52
      Najważniejsze jest Twoje nastawienie. Masz dobre, będzie dobrzewink

      Rodzice z przedszkola/szkoły to jest jakiś trop, choć jako singielka możesz być podejrzana.

      Randki z internetu są możliwe - stawiasz uczciwie sprawę, że masz dziecko i na randkę umawiasz się w weekend, na mieście, np. na jakiejś imprezie, na której są animacje dla dzieci. Raz sprawdzi się lepiej, raz gorzej, ale jeśli nie masz żadnego innego wyjścia to jakieś to wyjście jest. No i panowie z rodziną w szafie odpadają, bo raczej jej w weekend nie ukryją. Lato idzie, będzie tego groma imprez. Z czasem będzie coraz łatwiej, można wyjść na koncert, kino w plenerze (niekoniecznie dla dzieci - kiedyś poszłam ze znajomym i dzieckiem na pokaz kina niemego z muzyką na żywo; dawali Chaplina...).
      Zastanawia mnie też co robisz w pracy - może masz możliwość tworzenia, organizowania, uczestniczenia w projektach, które przyciągną fajne osoby albo projektów skierowanych na dzieci, które przyjdą z rodzicami. Miej oczy i uszy szeroko otwarte.
    • triss_merigold6 Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 09:11
      Na szybko:
      - zakoleguj się z matkami dzieci z przedszkola, chodź z małą na wszystkie urodzinki i za rok-dwa sama takie zorganizuj w jakiejś sali zabaw (drogo, ale warto, bo to okazja do spotkania rodziców)
      - rozmawiaj z ludźmi przy okazji odbierania dziecka, zaproponuj spotkanie na placu zabaw, odprowadźcie jedną czy drugą dziewczynkę etc.
      - poszukaj na fb dzielnicy (osiedla) czy jakiś klub dziecięcy/sala zabaw nie potrzebuje pracownika na zlecenie, chociaż na kilka godzin w miesiącu
      - możesz w przedszkolu zostawić ogłoszenie, że odpłatnie odbierzesz inne dziecko i zaopiekujesz się do np. 18, w Warszawie, zwłaszcza na młodym osiedlu znajdą się chętni (zawsze to dodatkowa kasa)
      - może umiesz czegoś uczyć? cokolwiek, gra na flecie, zajęcia plastyczne, rysunek itp. - ogłoszenie na lokalnym fb proponuję
    • ga-ti Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 11:07
      Tak się zastanawiam, urodziłaś dziecko, mając 40 lat, nie 18, po studiach żyłaś sobie spokojnie, bez obowiązków, zobowiązań, utrzymując samą siebie, 15 lat, miałaś czas na rozrywki, towarzystwo, wyjazdy urlopowe itp. Teraz masz dziecko i życie się zmieniło, tak to bywa, gdy się pojawiają dzieci, życie.
    • jednoraz0w0 Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 17:31
      Córka za chwilę wejdzie w wiek kinderbalów z okazji urodzin, to jest szansa na zbudowanie jakiegoś towarzystwa (tzn inne mamy), to już będzie coś na początek. Poza tym teraz jesteś zmęczona jak każda matka trzylatki, ale to minie.
    • po-trafie Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 18:08
      Jest kilka typow rozrywek, ktore mozna uprawiac niedrogo, z dzieckiem i z innymi ludzmi. Umawiajac sie na to przez neta np jakies spacery, wycieczki piesze po pobliskiej okolicy, male aktywnosci wlontariackie jak ogarnianie lokalnego parku/skweru, kolka spiewajaco/tanczaco/muzyczne, puszczanie latawcow itp. Ogolnie aktywnosc “rodzic z dzieckiem robi cos” - w domu kultury moga sie takie cuda dziac.
      Pojdz, zobacz czy mimo nienarzucajacego sie stylu bycia nie znajdziesz znajomych, z czasem kolezanek i przyjaciolek. Kogos z kim mozna pojsc na kawe z dziecmi lub co jakis czas wzajemnie sie swoja dziatwa zaopiekowac. Nie jestes jedyna osoba bez “wioski” i wraz z innymi mozesz ja probowac stworzyc.

      Odwagi i powodzenia!
    • rozwiane_marzenie Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 19:28
      Po pierwsze zmień nastawienie do "Malutkiej". Rozumiem, że póki co ma 3 lata i nie możesz jej zostawiać na zbyt długo, ale pomału musisz już zmieniać swoje podejście, bo inaczej zawsze będziesz córkę postrzegać jako "Malutką" i nigdy nie znajdziesz czasu dla siebie. Znam takie matki, które na 12-latkę nadal mówią "moja Mała", "moja Malutka". Dlatego znajdź czas dla siebie, niech to będzie nawet godzina w tygodniu, ale bez córki, pójdź do księgarni, gdziekolwiek, gdzie pobędziesz sama. A teraz po drugie: z czasem jak córka będzie starsza wygospodaruj dla siebie więcej czasu, wtedy znajdziesz znajomych, może i nowego mężczyznę, ale na to musisz mieć czas. Nic na siłę. Powodzenia.
        • princesswhitewolf Re: Czy mogę coś zmienić? 18.06.21, 22:56
          Przeciez ona nie mowi ze sama ale chodzi jej ze z opiekunka. Ludzie na calym swiecie zostawiaja dzieci w zlobkach przedszkolach czy z nianiami. Jesli dziecko 3 letnie musi byc z matka non stop to jest nieodpepowiony i rokuje na mamisynka.
          • hrabina_niczyja Re: Czy mogę coś zmienić? 19.06.21, 11:45
            Pierdzielenie. Opiekunka kosztuje. Pójdzie sobie do księgarni i co? Zamiast kupić dziecku czy sobie książkę to jedynie na nie popatrzy, bo musi zapłacić opiekunce. A 3latka to jednak maluszek i nie odczarowujmy rzeczywistości. Autorka pracuje w czasie jak dziecko jest w przedszkolu. A urlop to w przypadku samotnego macierzyństwa jest na wagę złota, a nie chodzenia po księgarni.
            • rozwiane_marzenie Re: Czy mogę coś zmienić? 20.06.21, 15:04
              Fakt, nie doczytałam, że dziecko chodzi do przedszkola. No to nie mam rady dla autorki, skoro zajęta pracą, potem dzieckiem, no sorry, ale tu nie ma czasu na faceta i znajomych. Owszem zostają weekendy, ale z takim podejściem "bo muszę czas spędzić z dzieckiem" nigdy nikogo nie pozna. Facet to nie przedmiot, dla niego też trzeba mieć czas, a nie tylko "używać", gdy się ma wolne. Stąd jedyna rada - czekać aż córka dorośnie. Ale kiedy to nastąpi - to też zależy od podejścia autorki.
          • strumien_swiadomosci Re: Czy mogę coś zmienić? 19.06.21, 12:03
            Dziewczyny, przecież autorka wątku pracuje na pełen etat! Jakie "z czasem przedszkole", jakie nieodpępowienie, jak to dziecko jest zapewne w placówkach od skończenia roku (bo nie wiem, jak niby inaczej autorka miałaby wrócić do pracy).
            Tutaj oprócz samotnego macierzyństwa problemem jest mały budżet - wszystkie rady typu "zostaw dziecko z opiekunką" są bez sensu, bo autorki zwyczajnie na to nie stać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka